Mi się nie podoba. Chyba przerasta mnie głębia tej książki... a już na pewno przerasta 3-5 latka, a forma (pojedyncze zdania na stronie) jest zbyt prosta dla starszych dzieci. Do tego okładka jest "obłożona" papierem- idealnie proste do zniszczenia dla dziecka. Ale ilustracje bardzo ładne.
Anonim
18.01.2023
Tima, bohatera książki „W stronę morza”, spotkało coś niezwykłego. Wychodząc, ze szkoły poznał wieloryba Sama. „Sam mieszkał w morzu, ale skręcił nie tram, gdzie trzeba, i utknął”[1]. Z jakiegoś powodu (potem zastanowimy się jakiego) inne dzieci nie zauważyły Sama. Tim poczuł ze zwierzakiem wieź i postanowił mu pomóc. Tylko, jak przetransportować tak wielkie zwierzę do morza? Cale Atkinson napisał przepiękną opowieść o przyjaźni i bezinteresownej pomocy. Oszczędną w słowach, z jasnym przekazem – co uznaję za ogromny walor, jako że mówimy o książce dla dzieci. W tej historii, a raczej w osobie i postawie Tima jest coś wzruszającego. Widzimy na rysunku małego samotnego chłopczyka, który po dziecięcemu chce pomóc ogromnemu stworzeniu. Przynosi mu szklankę wody, rozkłada kartki oraz kredki na podłodze pokoju i rysuje plan działania – takie gesty mnie rozczulają. Słowo za słowem autor zmierza do morału: „Przyjaciele nie porzucają swoich przyjaciół”[2]. „W stronę morza” to krótka, przejrzysta bajka, co nie znaczy, że nie daje nam pola do interpretacji. Dość oczywisty jest sam fakt przyjaźni, która narodziła się miedzy chłopcem, a wielorybem. Obaj czuli się niewidzialni, a Tim – z dobroci serca oraz dzięki nawiązanej więzi – dostrzega Sama i decyduje się mu pomóc. Zastanówmy się przez moment dlaczego Cale Atkinson akurat wieloryba zrobił drugim bohaterem swoje książki. Absurdalnym wydaje się, że w środku miasta nikt nie zauważył tak wielkiego zwierzęcia. Czy pisarz chciał pokazać, że nawet ci najwięksi bywają niewidzialni albo potrzebują pomocy? Może chciał nawiązać do tych z pozoru najbardziej widocznych, czasami popularnych, którzy również bywają samotni? A może Sam ma być analogią do samotności w tłumie? W dobie mediów społecznościowych bardzo ważne jest, aby wpajać dzieciom, że nie liczy się ilość, a jakość przyjaciół. Że o popularności nie świadczy liczba „followersów”, a realni ludzie, na których można liczyć. Cale Atkinson napisał piękną bajkę właśnie o jakości przyjaźni . Podkreśla w niej również, że bezinteresowna pomoc może przynieść wiele korzyści. Nie można odwracać się od czyjejś krzywdy. Dobre serduszko jest wielką wartością. Patrzę na tą opinię i widzę, jak dużo myśli zrodziło mi się w głowie po przeczytaniu. „W stronę morza”. Niesamowite jest to, że autor zawarł je w tak krótkiej formie. Nie przedłużając, kibicuję tej książce i bardzo, bardzo, bardzo polecam. [1] Cale Atkinson, „W stronę morza”, przeł. Marta Duda-Gryc, wyd. Czytalisek, Gliwice 2022, s. 6. [2] Tamże, s. 39.
kamila9314
22.10.2022
Są takie książki, które czytasz i już wiesz, że na dłużej zagoszczą w twoim sercu. Wiesz również że sięgniesz po nie jeszcze nie jeden czy dwa razy. Do takich książek należy najnowasza propozycja dla najmłodszych "W stronę morza" od wydawnictwa Czytalisek. Książka opowiada historię Tima, samotnego chłopca, marzącego o kimś dla kogo nie będzie niewidzialny, o przyjacielu. Tim poznaje Sama. Natychmiast zostają przyjaciółmi, a Tim obiecuje pomóc Samowi w dość trudnej sytuacji, problem w tym że Sam jest....wielorybem. Książka w prosty i uroczy posób przybliża małym czytelnikom pojęcie przyjaźni, akceptacji, wzajemnej pomocy i troski. Cale Atkinson stworzył ujmująca opowiesc, która choć z pozoru smutna, to tak naprawdę opływa w pozytywne uczucia. Historia tej nietypowej przyjaźni nie jest obszerna tekstowo, a jednak opisuje temat w sposób przemyślany i zrozumiały, co jest szczególnie istotne dla młodego czytelnika. Mnie osobiście bardzo ujęła za to jak subtelnie uczy empatii, zrozumienia i wartości przyjaźni. Powiedzieć że książka prezentuje się pięknie, to tak jakby nic nie powiedzieć. Mojemu synowi ciężko było oderwać od niej wzrok, z resztą mi też. Ilustracje w książce prezentują się fantastycznie, dodatkowo duży format, twarda oprawa i piękny papier sprawiają że pozycja ta wygląda niesamowicie. Warto zwrócić uwagę na niektóre obrazki w książce, które wyglądają jak wyjęte spod kredki maluchów, co sprawia że książka jest dla nich jeszcze bardziej przystępna. Książka idealnie nadaje się do wspólnego czytania z maluchem, ale sprawdzi sie również jako pomysł na prezent. "W stronę morza" to ciepła i pełna uroku książka o tym że czasem wszyscy potrzebujemy odrobinę pomocy, aby wrócić do domu. O tym że zawsze znajdzie się ktos kto nas doceni i dostrzeże nasza wyjątkowość.
ewula91
11.06.2023
Zapraszam do recenzji ze zdjęciami na: https://kawauzolzy.blogspot.com/2023/06/w-strone-morza-cale-atkinson.html "Nie co dzień poznaje się nowego przyjaciela." Ale gdy się go już spotka, to zdecydowanie warto o tę przyjaźń dbać i ją pielęgnować. Wie o tym Tim, bohater książki "W stronę morza", który na co dzień jest niezauważany przez rówieśników w szkole. Czuję się przez to samotny i odrzucony. Pewnego dnia po zajęciach trafia na wieloryba Sama, który utknął i nie wie jak wrócić do morza. Jego również, mimo ogromnych rozmiarów, nikt nie zauważył. Tim zaprzyjaźnia się z Samem i przedstawia mu swoje pomysły na jego powrót do domu. Choć nie jest to łatwe w końcu się udaje a w morzu ląduje również Tim. Teraz to on może liczyć na pomoc swojego przyjaciela i wyciągnięcie z wody, bo przecież "przyjaciele nie porzucają swoich przyjaciół". To przepięknie wydany picturebook, utrzymany początkowo w dość ciemnych, turkusowych barwach, przeplatanych pomarańczą tekstu i domowych kadrów Tima, który z biegiem wydarzeń się "rozjaśnia", a kończy ciepłymi barwami słonecznego dnia na plaży. Można go oglądać i oglądać bez końca. Tekstu jest tu niewiele, jak to zazwyczaj w picturebookach bywa. Mimo tego porusza wiele tematów, choć na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że to tylko książka o przyjaźni chłopca z wielorybem. Mamy tu nie tylko tę niesamowitą więź ale też temat odrzucenia w szkole, bycia niezauważalnym, pominiętym, braku poczucia własnej wartości i przynależności do grupy. Jest też o niesieniu pomocy, dzieleniu się, empatii oraz dbaniu o relację. Przyjaźń przedstawiona została jako wielka moc, pozwalająca przenosić góry (a w tym wypadku wieloryba), dodająca siły, odwagi i wiary we własne możliwości. Po prostu książka piękna w każdym calu.
eprilway
10.11.2022
To, że przyjaźń jest w życiu bardzo ważna, nie trzeba nikomu tłumaczyć. Czasem jednak nie jest prosto znaleźć prawdziwego przyjaciela, z którym można dzielić codzienne troski oraz radości… W stronę morza, to książka napisana i zilustrowana przez Cale Atkinsona oraz wydana przez Wydawnictwo Czytalisek. Książka jest przepięknym picturebookiem, w którym dominują dwa kolory – ciemnozielony oraz pomarańczowy, co daje niezwykły efekt wizualny. Na stronach jest jedno lub dwa zdania tekstu, które mimo niewielkiej ilości, opowiadają pełną głębi historię przyjaźni chłopca Tima i oraz wieloryba Sama. Wieloryb mieszkał w morzu, jednak pewnego dnia się zgubił i wylądował w środku miasta. Był smutny i zagubiony do momentu gdy dostrzegł go chłopiec, który jak sam przyznał, również jest często niezauważany przez innych. Wspólne doświadczenie, staje się mostem pomiędzy nimi, a gdy Sam zwierzył się, że nie potrafi wrócić do morza, chłopiec postanowił mu w tym pomóc. Ale czy mały chłopiec w pomarańczowym płaszczu jest w stanie pomóc wielkiemu wielorybowi? W stronę morza, to książka która w prosty i uroczy sposób, pokazuje jak wygląda rodząca się przyjaźń, która początkowo jest nieco nieśmiała, objawia się miłymi gestami i wzajemnymi zwierzeniami. Uczy, że obietnic należy dotrzymywać, a gdy mocno chcemy coś zrobić, to potrafi dodać nadludzkiej siły. Pokazuje także, że prawdziwy przyjaciel jest lojalny i odwzajemnia wsparcie. „Nie co dzień poznaje się nowego przyjaciela”, ale warto się rozglądać, bo można go znaleźć w nieoczekiwanej osobie i miejscu. Książka dla dzieci 4+.
Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie
Opis produktu
Mały Tim czuje się wyjątkowo samotny. Chłopiec marzy o tym, aby mieć przyjaciela, ale dzieci w szkole nie zwracają na niego uwagi. Pewnego dnia Tim spotyka Sama. Natychmiast zostają przyjaciółmi, a Tim obiecuje pomóc Samowi w dość trudnej sytuacji. Historia ta byłaby niezwykle prosta, gdyby nie jeden fakt. Sam to wieloryb, który utknął na brzegu między budynkami…
W stronę morza autorstwa Cale’a Atkinsona to prawdziwy wydawniczy skarb. Poruszająca historia o nietypowej przyjaźni idealnie współgra z fantastycznymi ilustracjami i uszlachetnieniami na oprawie, które pozwalają czytelnikowi wczuć się w deszczową aurę otulającą tę opowieść.