Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Zamknij oczy i weź głęboki oddech. Uspokój się, niebawem będzie po wszystkim...
Sześcioro doświadczonych nurków głębinowych w gorącej klaustrofobicznej komorze ciśnieniowej. Są zawodowcami i wiedzą, że wszelkie naruszenie procedur grozi im śmiercią, cierpliwie znoszą więc wyczerpującą pracę i uciążliwe warunki bytowe. Nagle jeden z nich zostaje znaleziony martwy w koi. Do czasu, gdy będzie można otworzyć właz po dekompresji, zostały jeszcze cztery dni. Krótko potem umiera drugi nurek i sytuacja staje się nie do zniesienia. Co lub kto wyprawia ich na drugi brzeg? I czy ktokolwiek z grupy przeżyje do otwarcia włazu, czy też wszyscy staną się ofiarami paranoicznej podejrzliwości, zmęczenia i stresu?
Thrillery psychologiczne mają to do siebie, że najczęściej zamykają bohaterów w klaustrofobicznych przestrzeniach i sprawdzają, ile człowiek jest w stanie wytrzymać, zanim ulegnie presji. Will Dean w swojej najnowszej powieści "W głębinie" robi dokładnie to – i czyni z tej sytuacji pełnokrwisty dramat o przetrwaniu, strachu i ludzkiej psychice poddaną próbie granicznej. Akcja powieści rozgrywa się niemal w całości w komorze ciśnieniowej na statku wsparcia dla grupy zawodowych nurków. To sześciu doświadczonych specjalistów, którzy pracują w ekstremalnych warunkach. Komora, która miała być dla nich miejscem odpoczynku i regeneracji, staje się więzieniem, gdy jeden z nurków zostaje znaleziony martwy. Procedury nie pozwalają na natychmiastowe wyjście na powierzchnię – trzeba przeczekać cztery dni procesu dekompresji. A kiedy umiera kolejny członek załogi, staje się jasne, że w zamkniętej przestrzeni kryje się śmiertelne zagrożenie. Dean z ogromną precyzją buduje nastrój klaustrofobii. Ściany komory ciśnieniowej, ograniczony dostęp do powietrza, świadomość niemożności ucieczki – to elementy, które działają na wyobraźnię i powodują, że czytelnik czuje się niemal jak uwięziony razem z bohaterami. Autor nie skupia się jednak tylko na fizycznych ograniczeniach – prawdziwą areną wydarzeń stają się ludzkie umysły. Zmęczenie, narastający lęk, brak zaufania i podejrzenia wobec innych – to wszystko sprawia, że relacje w grupie zaczynają się rozpadać, a każdy krok prowadzi bliżej obłędu. Mocną stroną powieści jest obserwacja psychologiczna. Will Dean pokazuje, jak presja izolacji zmienia ludzi, jak rodzą się konflikty i jak nawet doświadczeni profesjonaliści potrafią tracić panowanie nad sobą. Wątek kryminalny – kto odpowiada za śmierć kolejnych nurków – nakłada się tu na dramat psychiczny, co daje efekt pełnego napięcia thrillera. Książkę czyta się szybko, bo autor prowadzi narrację dynamicznie, często kończąc rozdziały w momentach, które wymuszają przewracanie kolejnych stron. Oczywiście nie jest to powieść pozbawiona słabości. Zdarza się, że fabuła korzysta ze schematów znanych z innych thrillerów – część tropów można odgadnąć wcześniej, niż chciałby tego autor. Nie wszyscy bohaterowie są też pogłębieni w równym stopniu – kilku z nich pełni bardziej funkcję tła niż samodzielnych postaci. Jednak nie przeszkadza to w odbiorze całości, bo najważniejsza pozostaje atmosfera i psychiczna gra między uczestnikami dramatu. W głębinie to książka, która mocno działa na wyobraźnię i emocje. Daje poczucie realnego zagrożenia i zmusza czytelnika do pytań: jak ja zachowałbym się w podobnej sytuacji? Czy potrafiłbym zaufać innym? Czy wytrzymałbym kilka dni zamknięty w metalowej puszce, wiedząc, że ktoś z nas jest mordercą? Podsumowując – powieść Willa Deana to świetny przykład thrillera psychologicznego, w którym kluczową rolę odgrywa nie tyle akcja, co emocje i presja. Autor pokazuje, że prawdziwe „głębinowe potwory” nie kryją się w oceanie, ale w ludzkiej psychice. To książka, która wciąga, przeraża i długo nie pozwala o sobie zapomnieć.
Anonim
28.09.2025
"Morze nie przejmuje się utraconymi miłościami ani ludzką rozpaczą. Lęki, traumy czy wielkie marzenia giną w nim i nie wiadomo nawet, pod którą falą ich szukać. (...). W jego bezdusznych głębinach znaleźć można zarówno wielkie prawdy, jak i czyste przerażenie. Morze nie odróżnia miłości od nienawiści". Najbliższe miesiące spędzę głęboko pod powierzchnią wody. Dwadzieścia osiem z tych dni będę przy podwyższonym ciśnieniu bądź na "dole". Będę mieszkać na statku w małej i ciasnej komorze ciśnieniowej, z której będę schodzić na samo dno. Komora jest wielkości mniej więcej tylnej części autobusu. Ciśnienie jest tutaj takie samo jak na dnie morza! Wynagrodzenie za takie działania jest dużo wyższe niż za prace na lądzie. Wiecie wysokie ryzyko równa się wysokie wynagrodzenie. Kobiet w tym fachu jest wciąż bardzo niewiele. Dlatego też moimi towarzyszami będą głównie mężczyźni. Ja i pięciu innych nurków głębinowych. Nasze zdrowie będzie na bieżąco monitorowane przez medyków. Jak się pewnie domyślacie, nurkowanie jest mocno obciążające dla ludzkiego organizmu przystosowanego do życia na lądzie. Miesiąc w zamkniętej, ciasnej komorze. Sześciu doświadczonych nurków, w tym ja. Ostatnie testy, wiadomości i kontrole. Właz się zamyka. Weszliśmy w sześciu, nie wszyscy wyszli żywi... Nie tak miało być. Zupełnie nie tak... "W głębinie" to kolejna książka w dorobku literackim Willa Deana. Jednak to moja pierwsza książka tego autora, którą przeczytałam. Już sam opis i okładka sugerują powieść mocno klaustrofobiczną, tajemniczą wręcz katastrofalną. Czy taka ta książka była? Owszem. Jest naprawdę mocno klaustrofobiczna i to słowo chyba najlepiej ją określa. Autorowi udało się bardzo dobrze odwzorować miejsce akcji, duszną wręcz duszącą atmosferę i ten lęk towarzyszący bohaterom. Co jest według mnie główną zaletą tej powieści. Dzięki opisom i takiemu poprowadzeniu fabuły czytelnik przeżywa wszystko razem z bohaterami a nawet ma możliwości poczuć się jakby sam był zamknięty w tej ciasnej komorze ciśnieniowej. Jeśli lubicie książki, podczas czytania których czujecie autentycznie oplatającą was pajęczynę strachu to "W głębinie" będzie z pewnością dobrym wyborem. Co jeszcze bardzo mi się podobało to przejrzysty sposób wydania. Rozdziały są bardzo krótkie, każdy z nich zaczyna się od nowej strony co sprawia, że strony przewracamy z prędkością światła. Wielki plus również za umieszczenie na początku książki słowniczka zawierającego pojęcia związane z nurkowaniem głębinowym. Przyznam, że nie znałam znaczenia praktycznie żadnego pojęcia wyszczególnionego w słowniczku - także okazał się on bardzo przydatny podczas czytania. Nie będziecie musieli dodatkowo szukać w google o czym ten autor akurat pisze. Z książki dowiedziałam się również masy ciekawostek na temat nurkowania i tematów z nim związanych. Jeśli szukacie lektury pełnej grozy, napięcia, wzajemnych oskarżeń, z atmosferą trudną do zniesienia i osadzeniem akcji w bardzo nietypowym miejscu - ta książka powinna się wam spodobać!
Hana
24.09.2025
W ścisku Istnieje stosunkowo nieliczna grupa zawodowa jaką są nurkowie głębinowi tzw. saturacyjni. To wysoko wyspecjalizowani ludzie pracujący pod wodą na dużych głębokościach, , którzy mają silne charaktery i psychikę, którzy dzięki temu radzą sobie w trudnych warunkach pracy pod wodą, w podwyższonym ciśnieniu i temperaturze oraz helowej atmosferze. Ludzie opanowani, nie wdający się w konflikty, dobrze znoszący złożone relacje ludzi żyjących w bardzo małej przestrzeni komory hiperbarycznej , której nie mogą opuścić. Dodatkowo stale odnawiają uprawnienia. Kończą specjalistyczne kursy i zdobywają kolejne certyfikaty. Ich praca jest ciężka, niebezpieczna, wymagająca i bardzo dobrze opłacana. Kobiet w tej grupie zawodowej jest niewiele. Autor jedną z nich, Ellen Brooke, uczynił bohaterką swojej powieści. Jako jedna z sześciu pracowników dostała dodatkowe zadanie filmowania pracy i życia nurków głębinowych, bo powstał plan popularyzacji tego zawodu również wśród kobiet. Także, do pracy 100 metrów pod powierzchnią Morza Północnego rusza pięciu mężczyzn i jedna kobieta w celu naprawy rur naftowych. . Komora ciśnieniowa zanurza się. Odtąd na miesiąc stanie się domem tego, zgranego zespołu do, którego należą : Mike, Jumbo, Andre, Spock, Tea-bag i Brooke, chyba,że wydarzy się wypadek, o który nietrudno w tak niebezpiecznym środowisku. Wszystkie procedury są ważne, bez wyjątku. Należy się do nich stosować, bo ich naruszenie grozi śmiercią. Ledwo nurkowie rozpoczęli pracę zmarł jeden z kolegów. Zaczyna się dekompresja, która potrwa cztery dni. Po ich upływie ludzie będą mogli otworzyć właz i wyjść na zewnątrz. Jak upłyną te cztery dni? Niestety umiera kolejny człowiek. Znowu wypadek? A może ktoś morduje nurków? Ludzie stają się podejrzliwi i zestresowani. Zmęczenie tylko pogarsza ich stan psychiczny. Umieszczani w dzwonie nurkowym ludzie mają wrażenie, że wariują. Oni chcą uciec a nie mają gdzie. Są na siebie skazani. Ilu jeszcze ich ich zginie? Co ich zabija? I kto? Wszyscy są podejrzani. Zarówno nurkowie saturacyjnymi jak i służba ze statku – matki. Deep Topaz. Dlaczego ludzie umierają? Czy to coś w atmosferze komory zabija czy jest to rozmyślne przestępstwo? Ktoś celowo zabija? Autor świetnie poradził sobie z opisem warunków życia w komorze hiperbarycznej oraz stanów psychicznych nurków w sytuacji zagrożenia życia i podejrzliwości wobec siebie. Znalazł też sposób na poprawę samopoczucia nurków i ich zajęcie, poza sprzątaniem. Mam na myśli liczne historie z życia i pracy. One zajmowały ich myśli i czas chociaż chwilowo. Powieść pozwoliła też poznać warunki życia w komorze i dowiedzieć co dzieje się z ciałem w warunkach komory zanurzonej 100 metrów w wodzie. Pouczające a książka ciekawa również ze względu na bardzo nietypowe miejsce akcji i bohaterów.
Bookendorfina Izabela Pycio
22.09.2025
„Wyglądaj na silnego, gdy jesteś słaby, i na słabego, gdy jesteś silny.” Książka miała w sobie coś, co sprawiało, że zanurzyłam się w jej głębinach z poczuciem zagadkowo spędzanego czasu. Odczuwałam grozę sytuacji, w której znalazła się główna bohaterka, narratorka opowieści. Intensyfikujący się strach przed czymś co nie powinno stać się, niemożność decydowania o własnym losie, całkowite uzależnienie od załogi. Will Dean poradził sobie z intensyfikowaniem niepokoju i kryminalnej intrygi. Oddał atmosferę zaglądania w otchłań czegoś, co przyciągało i jednocześnie niszczyło krok po kroku. Z jednej strony środowisko zmieniające perspektywę postrzegania, z drugiej ludzki umysł walczący o przetrwanie. Nie wiadomo było, czego bardziej bać się, oceanicznych zagrożeń czy intencji człowieka. Intryga stwarzała pole do interpretacji źródeł postaw postaci. Nić tajemnicy oplatała poznawane prawdy, a źródło światła niewiele ujawniało. Finałowa odsłona także niosła w sobie coś zwodniczego i zdradliwego. Dobrze bawiłam się przy thrillerze ze sprawnie rozbudowaną sferą psychologiczną i atrakcyjnie zróżnicowanymi postaciami. Co prawda, w pewnym momencie schemat incydentów scenariusza zdarzeń powielał się, jednakże nie czułam znudzenia a frapującą ciekawość. Atrakcyjny pomysł na fabułę, zręczne oddanie specyfiki nurkowania głębinowego i wszelkiego niebezpieczeństwa z tym powiązanego, to mocne atuty powieści. Sześciu nurków głębinowych zostało zatrudnionych przez spółkę naftową do prowadzenia przez niemal miesiąc prac sto metrów pod powierzchnią wód Morza Północnego. Kiedy słona woda i ropa naftowa sterowały życiem głębinowym wszystko mogło zmienić się w mgnieniu oka. Zamknięta ciasna przestrzeń nie była niczym nowym dla „szczurów komorowych”, a jednak niemal od początku nie wszystko szło zgodnie z planem. Do niemogącej tolerować żadnego błędu walki z przeciwnościami morskiego środowiska docierała przerażająca świadomość konieczności walki o przetrwanie w zagrożeniu z ludzkich rąk. Kiedy jeden z nurków został odnaleziony martwy, nikt nie spodziewał się kierunku, w jakim potoczą się losy innych. „W głębinie” wsysało w katastroficzny wir mrocznych czynów, klaustrofobiczną mieszankę lęków, nienasycony nurt zwodniczej ludzkiej wyobraźni. Przydatny okazał się mini słowniczek nurkowania głębinowego i poglądowy schemat jednostki wsparcia dla grupy nurków. bookendorfina.pl
Marta
18.10.2025
"Morze nie przejmuje się utraconymi miłościami ani ludzką rozpaczą. Lęki, traumy czy wielkie marzenia giną w nim i nie wiadomo nawet, pod którą falą ich szukać. Morze poważa tylko siebie, wielkim przestworem ogarniając cały świat. W jego bezdusznych głębinach znaleźć można zarówno wielkie prawdy, jak i czyste przerażenie. Morze nieodróżnia miłości od nienawiści. Morze po prostu jest." Morze Północne, to właśnie tutaj sześciu doświadczonych nurków prowadzi ekstremalnie trudne operacje dotyczące m.in. ropy. Miesiąc spędzą przy podwyższonym ciśnieniu, na statku, lecz w komorze ciśnieniowej, w malutkim pomieszczeniu, wdychając hel i tlen. Jednak to ich praca, zawód który lubią, lecz są świadomi zagrożenia, ciągle są pod presją, fizyczną jak i psychiczną. Miesiąc bez rodziny, która czeka na ich powrót, mając nadzieję, że bliski wróci do nich cały i zdrowy. Niestety u nurków każdy błąd może oznaczać śmierć, tutaj nie można ignorować zasad, należy trzymać się ich nieustannie, na co mogą liczyć? Jedynie na swoich towarzyszy. Tymczasem jeden, najmłodszy stażem nurek zostaje znaleziony prawdopodobnie martwy, właśnie wtedy dla reszty załogi rozpoczyna się najprawdziwszy koszmar, pomimo resuscytacji i innych czynności nie było dla niego ratunku. Zostały jeszcze cztery dni w zamkniętej przestrzeni, czy wyjdą z tego cało? Gdy dochodzi do śmierci kolejnego członka popadają w paranoję. Nic już nie jest wiadome. Dlaczego doszło do śmierci? Któryś z nich popełnił błąd? A może to awaria sprzętu? A co jeśli to coś znacznie mroczniejszego? Świetny, niepowtarzalny, klaustrofobiczny thriller psychologiczny, nie tylko o śmierci pod wodą, lecz o ludzkiej wytrzymałości, to ona tutaj gra główną rolę. To tutaj, będąc odważnym bardzo szybko popadniesz w obłęd, sięgnij po tę książkę a się przekonasz. Przejmująca, bolesna, niewyobrażalnie trudna powieść, gdzie śmierć i rutyna doganiają Cię. Staje się coraz ciemniej, coraz ciaśniej, zaczyna brakować Ci powietrza... to oznacza tylko jedno. Czy odważysz się sięgnąć po ten tytuł? Pierwszy raz mam styczność z takim thrillerem. Niesamowita, pełna wiedzy powieść, w której mamy przedstawiony świat pracy nurków głębinowych, co fascynuje a zarazem przeraża. Czytajcie! 💙
Poczytaj ze mną
30.10.2025
Co by było, gdybyśmy nagle znaleźli się w miejscu, z którego nie ma ucieczki? W dusznej, stalowej komorze głęboko pod wodą, gdzie każdy oddech waży coraz więcej, a każda sekunda ciągnie się jak wieczność. W miejscu, gdzie sześć osób musi przetrwać razem, oddychając tym samym powietrzem, patrząc sobie w oczy i powoli tracąc zaufanie. W miejscu, gdzie śmierć jest bliżej, niż ktokolwiek chce przyznać. Tak właśnie czułam się, czytając „W głębinie” Willa Deana. Czułam jakbym sama została uwięziona razem z bohaterami, w klaustrofobicznej przestrzeni, z której nie da się uciec. Autor stworzył coś, co działa nie tylko na emocje, ale przede wszystkim na psychikę. Każdy moment, każda rozmowa i każde spojrzenie między nurkami wywoływały we mnie napięcie i niepokój. Czułam ich strach, ich narastające zmęczenie i paranoję. To nie była tylko historia o śmierci w zamkniętej komorze, lecz opowieść o ludzkim umyśle, który zaczyna się łamać, gdy brakuje powietrza, zaufania i nadziei. Najbardziej podobało mi się to, jak Dean zbudował klimat, taki gęsty, ciężki, niemal namacalny. Czułam metaliczny zapach ścian, słyszałam odgłos cichego syczenia tlenu, czułam narastające napięcie, które w końcu stawało się nie do zniesienia. To książka, w której nie ma miejsca na oddech. Każda strona wciąga coraz głębiej w mrok ludzkich emocji, w to, jak bardzo potrafimy się bać siebie nawzajem. Czy w takiej sytuacji można jeszcze komukolwiek zaufać? Jak długo człowiek jest w stanie zachować zdrowy rozsądek, gdy wokół giną ludzie, a każdy ruch może być ostatnim? I najważniejsze, kto tu jest prawdziwym wrogiem? Człowiek, czy zamknięta przestrzeń, która powoli wysysa życie? „W głębinie” to thriller, który nie daje o sobie zapomnieć. Po skończeniu czułam się tak, jakbym sama wyszła z tej komory, zmęczona, poruszona, z bijącym sercem i tysiącem pytań w głowie. Will Dean udowodnił, że nie potrzeba rozległej przestrzeni, by zbudować potężne napięcie. Wystarczy sześć osób, cztery dni i miejsce, z którego nie ma ucieczki. To książka, która testuje granice wytrzymałości bohaterów i czytelnika. Czy Ty odważyłbyś się zejść w głąb i przeżyć to, co oni?
bookdmention
15.10.2025
Wyobraź sobie, że jesteś jednym z sześciu nurków zamkniętych w rozgrzanej, klaustrofobicznej komorze ciśnieniowej. Każdy ruch podlega ścisłym procedurom, bo najmniejszy błąd może oznaczać śmierć. Nagle jeden z towarzyszy zostaje znaleziony martwy… a chwilę później umiera kolejny. Czy dotrwacie do końca dekompresji, czy paranoja i strach zabiorą was wszystkich? „W głębinie” historię poznajemy z perspektywy Brooke – jedynej kobiety wśród nurków saturacyjnych, zatrudnionej do skomplikowanej misji głębinowej. Już w momencie wejścia na statek ma złe przeczucie, które z każdą stroną narasta. Pojawiają się podejrzenia, wychodzą na jaw dawne historie, a czytelnik bez przerwy zastanawia się, kto pociąga za sznurki, komu można zaufać i co spowodowało śmierć nurków. Ciasnota, brak zaufania i stopniowo narastające poczucie grozy są podczas lektury niemal fizycznie odczuwalne. Poznajemy wiele interesujących szczegółów na temat komór dekompresyjnych, technik nurkowych i psychicznych obciążeń związanych z tak ekstremalnymi sytuacjami. Dzięki temu historia wydaje się bardzo realistyczna. Uważam za godne uwagi, że Will Dean wybrał kobiecą główną bohaterkę i uwzględnił wpływ menstruacji na nurkowanie – w moich oczach ten drobny, istotny szczegół dodatkowo urzeczywistnił postać Ellen. Autor uzupełnia fabułę elementami z życia osobistego niektórych nurków, ale wciąż pozostawia nas w niepewności. Nie należy się jednak spodziewać szybkiego tempa akcji – historia rozwija się powoli, a napięcie rośnie przede wszystkim dzięki atmosferze i klaustrofobicznej scenerii. Poczucie izolacji, paranoja, fizyczne i psychiczne wyczerpanie oraz plastyczne opisy podwodnego środowiska potęgują dramat i panikę, tworząc idealny mroczny klimat na wieczorną lekturę. Na plus – słowniczek. To świetne ułatwienie i ukłon w stronę czytelnika, szczególnie jeśli ktoś nie zna realiów nurkowania saturacyjnego. Polecam. Lektura obowiązkowa dla czytelników, którzy lubią zamknięte, klaustrofobiczne thrillery. Dziękuję @dom_wydawniczy_rebis za egzemplarz recenzencki!
pani__lektura
21.11.2025
🌊„W głębinie” (oryg. „The Chamber”) to jedna z tych książek, po której spodziewałam się wiele ze względu na interesującą mnie od lat tematykę, czyli nurkowanie – w tym przypadku nurkowanie saturacyjne. Nie sądziłam jednak, że autorowi uda się tak dobrze połączyć ten niszowy i wymagający specjalistycznego słownictwa temat ze świetnie skonstruowanym, pełnym napięcia thrillerem psychologicznym. 🌊Treść🌊 Sześcioro nurków głębinowych z wieloletnim doświadczeniem realizuje 28-dniowy kontrakt na Morzu Północnym. W niewielkiej kapsule o wymiarach 5x2 m nie ma mowy o jakiejkolwiek prywatności. Obowiązują lekko poluźnione wojskowe rygory, w tym dbałość o absolutną sterylność. Choć nurkowie są najlepsi w branży, w tak trudnych i klaustrofobicznych warunkach nawet oni mają problem z samokontrolą. Tolerują jednak te warunki z powodów finansowych. Jak to więc możliwe, że będąc pod stałą obserwacją, zaczynają ginąć jeden po drugim? Dlaczego nikt niczego nie zauważył? Czy oddychając specjalną mieszaniną gazów i jedząc gotowe posiłki, ryzykują życiem? Pewne jest, że zamknięci z ciałem w małej komorze ciśnieniowej podczas szalejącego sztormu przez cztery dni obowiązkowej dekompresji bardzo szybko zbliżą się do granicy szaleństwa. 🌊Opinia🌊 Bezsprzecznie autor zapewnia czytelnikowi prawdziwy rollercoaster skrajnych emocji. Po zanurzeniu się w hipnotyzujące głębiny szybko uległam klaustrofobicznej atmosferze komory ciśnieniowej. Chłonęłam realia tego wymagającego zawodu, opowieści z nurkowań na całym świecie, historie morskich katastrof oraz wychodzące na jaw tajemnice z przeszłości bohaterów. Rozumiałam też doskonale ich odczucia: frustrację, bezsilność, podejrzliwość, wycieńczenie. Umiejętnie poprowadzona narracja pozwoliła na stanie się jednym z nurków, wdrożenie w ich rutynę i prowadzenie własnego śledztwa, które przynosi naprawdę zaskakujące rozwiązanie. Choć po zamknięciu książki i tak zadałam sobie pytanie: co tak naprawdę wydarzyło się w tej komorze? Szczerze polecam 💙
Jacek
04.11.2025
Czy jest jakiś zawód, którego nie bylibyście w stanie wykonywać nawet za wielkie pieniądze? Jestem ciekawy Waszych odpowiedzi. W moje ręce wpadła książka ,,W głębinie" Willa Deana zapewniając mi totalną zmianę klimatu. W mojej biblioteczce nie ma za dużo książek o morskiej tematyce. Jakby tak się zastanowić, to mógłbym zliczyć je na palcach jednej ręki. Dlatego też to była miła odskocznia od tych wszystkich książek wybiegających w przyszłość, przenoszących nas do przeszłości i kosmosu. Zwłaszcza że atmosfera tejże książki jest bardzo klaustrofobiczna i duszna, a to znów zapewnia niezłą dawkę wrażeń. Podkreślam jednak, że książka skupia się bardziej na odczuciach bohaterów, emocjach. Autor bardzo psychologicznie podszedł do tematu, ukazując ludzką naturę, lęk, strach, zmęczenie, stres, podejrzliwość. Poza tym nakreślił nam też zarys zawodu, jakim jest nurek ciśnieniowy i wszelkie niedogodności z nim związane, w tym niebezpieczeństwo. Nie wszyscy nadają się do tego zawodu. Podziwiam! Autor doskonale wplótł grozę w fabułę, ukazał, jak ludzki umysł zachowuje się w sytuacji zagrożenia. Czujemy każdą najmniejszą emocję, słyszymy myśli bohaterów, czujemy ich strach na własnej skórze. To jest niesamowite, że autor stworzył tak doskonałą atmosferę przenikającą czytelnika. To wielka umiejętność. Dwójka bohaterów ma najgorzej. Są świadkami śmierci swoich kolegów. Co się stało? Kto był winny? Czy ktoś z załogi? Kto przeżyje i czy w ogóle ktoś dotrwa do końca? Książka jest nieprzewidywalna. Do samego końca nie wiadomo dlaczego ludzie z załogi umierają. Zakończenie jest zaskakujące, trochę szokuje. Napięcie nie do opisania. W niektórych momentach łapiemy się na tym, że przeżywamy to tak, jakbyśmy sami tam byli. Klimat nie do opisania, coś wspaniałego. potis.nam
SceneQueene
10.12.2025
Nasycony każdą z uzależniających emocji z adrenaliną na czele, nieodkładalny thriller. Horror dla osób, które odczuwają strach przed ciasnotą zamkniętych przestrzeni i krwiożerczością morskich stworzeń starszych niż świat. Złożony z tragedii dramat, przyniesiony przez serię zupełnie nieoczekiwanych zwrotów akcji. Powieścią “W głębinie” Will Dean wyniósł mroczną literaturę na zupełnie inny poziom. Przeczytawszy opis, błędnie sądziłam, iż historia o nurkach może nużyć. Przeciwnie. Od pierwszych stron wciąga odbiorcę w toń morskiej kipieli, jakiej ten, wbrew czyhającemu zagrożeniu, nie chce opuścić. Krótkie i dynamiczne rozdziały oraz celne zdania, które idealnie oddają klimat narracji, tylko potęgują wrażenie klaustrofobii. Przyznaję... kilkukrotnie odkładałam lekturę z powodu duszności, jaką sprowadziła na mnie wyobraźnia, czego nie doświadczyłam nigdy wcześniej! Jakże wielki Autor musi mieć talent, by tak obrazowo przedstawić książkowy świat? Pomieszanie zmysłów, które sto metrów pod morską powierzchnią dotyka bohaterów, również udanie transferuje na odbiorcę. Podobnie jak zakończenie, które... tylko mnoży teorie odnośnie tego, co tak naprawdę stało się w ciasnej komorze ciśnieniowej. Nie spodziewałam się, iż ta opowieść aż tak mnie zahipnotyzuje. Wciągnie w nurt przerażenia, by ostatecznie nieco zmoczyć oczy, gdy na niewidocznym wcześniej horyzoncie zamajaczą przeszłe porażki i najtrudniejsze z doświadczeń naczelnych postaci. To thriller najwyższych lotów, który będę polecała każdemu miłośnikowi najmroczniejszych wrażeń. 10/10! Bezbłędnie bezwładna bezduszność... Literacko hipnotyzująca pustka. Triumf perfekcyjnie napisanej otchłani. Precyzja zachwycająca ponurością. Must read!
kryminalnatalerzu
03.10.2025
Wąska, zamknięta przestrzeń, sześć osób przebywających ze sobą nieustannie przez cały miesiąc i intryga kryminalna, która sprawia, że normalnie czyhające na nich niebezpieczeństwa wydają się wcale nie tak groźne… bo czy jednak to ciągle nie człowiek jest z wszystkiego wokół najgroźniejszy? To tło thrillera psychologicznego “W głębinie”, którym, mam nadzieję, Will Dean powraca na dłużej na rynek polski! Historia przedstawiona jest w pierwszoosobowej narracji przez jedyną kobietę spośród sześciu nurków głębinowych, saturacyjnych pracujących przy rurociągu, którym po dnie morza płynie ropa. By móc wykonywać pracę na tej głębokości są zamknięci na stałe w niewielkiej komorze pod wysokim ciśnieniem, a zatem w pomieszczeniu, z którego nie mogą tak po prostu wyjść - grozi to natychmiastową śmiercią. By wyjść, muszą doświadczyć aż czterech dni dekompresji, nie mogą więc otrzymać wsparcia większego niż rzecz czy słowo w sytuacji nieprzewidywalnej. A czy nie taką jest niewyjaśniona śmierć jednego z nich? Autor dokładnie przygląda się postaciom, które nie tylko wykonują ekstremalnie niebezpieczny zawód, ale i zostają postawione w sytuacji niejasnego zagrożenia życia. Tu wygrywa psychologia, tu przyglądamy się postaciom w jaki sposób starają się przetrwa, a napięcie wzrasta pod koniec, kiedy do otwarcia komory pozostaje niewiele więcej niż doba. Autor z pewnością zasługuje na uwagę już przez samo miejsce akcji i oddanie wszystkich zależności, wad i zalet życia jako nurek elitarny - w końcu rocznie tylko kilkanaście osób dostaje takie uprawnienia jako postacie tej historii... Powieść jest bardzo rzetelna i niebanalna - nawet zakończenie subtelnie wymyka się schematom.
jutka
23.09.2025
Powieść „W głębinie” Willa Deana to thriller psychologiczny, który bada granice ludzkiej wytrzymałości, paranoję i instynkt przetrwania w warunkach całkowitej izolacji. Jest ona pełna napięcia, autor wykazał się mistrzowską klasą suspensu. Nie ma tu zbyt wiele pewników – w wąskim gronie, w małym pomieszczeniu kryje się morderca. Dean mistrzowsko wykorzystuje to zamknięte środowisko tworząc atmosferę duszną, gorącą i nabrzmiałą lękiem. Każdy detal – od ograniczonej przestrzeni przez zapasy tlenu po monotonny hałas maszyn – służy budowaniu poczucia realnego, fizycznego zagrożenia. Gdy wśród uwięzionych dochodzi do pierwszej, a potem drugiej śmierci, Dean błyskotliwie rozkłada na czynniki pierwsze dynamikę grupy. Zawodowe zaufanie i rutyna natychmiast ustępują miejsca dzikiemu instynktowi samozachowawczemu. Autor świetnie portretuje, jak zmęczenie, niedotlenienie i przytłaczający stres stają się pożywką dla paranoi. Podejrzliwość niczym zaraza przenosi się z jednej osoby na drugą, a czytelnik, pozbawiony zewnętrznej perspektywy zmuszony jest toczyć się wraz z bohaterami w tę otchłań niepewności. Pytanie „kto?” szybko zamienia się w pytanie „kto następny?” i „dlaczego?”. Dean nie pozwala odetchnąć systematycznie dokręcając śrubę napięcia. „W głębinie” to niezła powieść w swoim gatunku, przykuła moją uwagę na dwa wieczory. Dean udowadnia, że jest nie tylko świetnym gawędziarzem, ale także wnikliwym obserwatorem ludzkiej natury. Jego proza jest precyzyjna, sugestywna i niezwykle obrazowa. Powieść czyta się jednym tchem, a uczucie niepokoju towarzyszy długo po odłożeniu książki.
Róża
12.02.2026
„W głębinie” to klaustrofobiczny thriller rozgrywający się w ekstremalnych warunkach nurkowania saturacyjnego. Will Dean mistrzowsko wykorzystuje w nim motyw izolacji. Ograniczona przestrzeń, świadomość ogromnego ciśnienia wody i malejące zapasy tlenu budują napięcie niemal nie do zniesienia. Każdy dźwięk i każda awaria potęgują przerażenie. Jednocześnie autor skupia się na psychice bohaterów — strachu, narastającej paranoi i konfliktach, które w zamknięciu zbyt szybko eskalują. Atutem powieści jest realistyczne przedstawienie technicznych aspektów nurkowania oraz surowy, oszczędny styl, wzmacniający atmosferę osaczenia. Tempo chwilami zwalnia, by świetnie oddać monotonię i napięcie oczekiwania, a finał przynosi intensywne emocje. To bez wątpienia smakowita lektura dla czytelników ceniących sobie historie o przetrwaniu, ekstremalnych warunkach i trudnej walce z własnymi lękami.