kobieta detektywkryminał małomiasteczkowykryminał policyjnysprawa sprzed lat
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Kłodzko nie wybacza. Podziemia nie zapominają.
Pod osłoną nocy do mrocznych korytarzy schodzi czwórka znajomych, ale wychodzi tylko troje z nich.
Kłodzko czeka na wiosnę. Do miasta wracają turyści, również po to, by zwiedzać liczącą setki lat twierdzę. Jednak tym razem jest inaczej… W tym czasie ginie młoda mieszkanka miasta. Szybko wychodzi na jaw, że odwiedzała korytarze nocami, dołączając do grupy poszukiwaczy. Czy miała rację, mówiąc, że zostawili kogoś w podziemiach?
Komisarz Miron Zaleski ponownie rusza w pogoń za prawdą. Kroczy przez mroczne korytarze pełne cieni dawnych zdarzeń, gdzie wracają widma śmierci. Wśród nich widzi twarz Rysy – policjantki i przyjaciółki. Chce chronić wszystkich wokół, nie dostrzegając, że coraz więcej pęknięć pojawia się na jego własnej duszy.
"Twierdza" 🔦⚒️🪨🔥 Agata Kunderman Czy podczas wycieczek zdarzyło Wam się odwiedzić jakąś twierdzę, zajrzeć do jej podziemi i poczuć ten specyficzny, chłodny i tajemniczy klimat? Nawet jeśli nie mieliście jeszcze takiej okazji to większość z Was po przeczytaniu książki autorstwa Agaty Kunderman pt. "Twierdza" zapragnie udać się w takie miejsce i przekonać się na własnej skórze jakich wrażeń dostarczą grube mury, które byłby świadkiem jednej historii. Chciałabym szczerze zachęcić do lektury tej pozycji, która pochłonęła mnie bez reszty i otworzyła oczy na ciągle pogłębiający się problem społeczny. Komisarz Miron Zaleski zostaje przydzielony do zbadania i rozwiązania sprawy zabójstwa młodej mieszkanki Kłodzka. Kobieta należała do grupy poszukiwaczy, która nocami schodziła do ciemnych korytarzy Twierdzy Kłodzko. Podczas jednego z takich spotkań z twierdzy wychodzi troje, zamiast czworga z nich. Czy ma to związek ze śmiercią trzydziestokilkulatki? Szybko okazuje się ta sprawa nie będzie należała do łatwych, ponieważ aby poznać prawdę należy odkryć tajemnice z przeszłości. Zaleski zagłębiając się w dochodzenie łapie się na tym, że demony z przeszłości nawiedzają go coraz częściej. Czy Miron doprowadzi powierzone mu śledztwo do końca? Czy jego instynkt nadal jest niezawodny? "Twierdza" to intrygująca historia o Kłodzku i jego historii, ryzykownej pasji, traumach, zaginięciu, rodzinnej tajemnicy, niesieniu pomocy, odpowiedzialności, poczuciu winy, dążeniu do prawdy. Kiedy zdecydowałam się przeczytać tę książkę byłam przekonana, że siegam po klasyczny kryminał. Byłam jednak w błędzie, ponieważ okazało się, że jest to połączenie kryminału i thrillera psychologicznego z wplecionym wątkiem historycznym, czyli gatunków, które wprost uwielbiam. Pani Agata Kunderman napisała książkę, w której od pierwszej strony da się wyczuć klimat pełen mroku, tajemnic i niepokoju. Fabuła została poprowadzona w sposób przemyślany. Każdy kolejny rozdział odkrywał kolejny element historii, od której trudno było się oderwać. Autorka bardzo umiejętnie buduje napięcie, podsycając ciekawość. Ważne informacje dawkowane są stopniowo, tak aby czytelnik mógł uczestniczyć w śledztwie, analizować, łączyć kropki, snuć domysły; potrafią one także zaskoczyć. Wykreowani przez Panią Agatę Kunderman bohaterowie są prawdziwi, nie boją się wyrażać emocji, ukazywać słabości. Miejsce akcji zostało opisane tak obrazowo, że wyobraźnia nieraz spłatała mi figla. W trakcie lektury przenosiłam się w podziemia twierdzy, czułam wilgoć jej murów, chłód bijący z ciemnych korytarzy oraz niepokój, który udzielał mi się od zwiedzających ją bohaterów. Wielkim atutem tej powieści kryminalnej jest jej warstwa psychologiczna, dlatego też doszukałam w niej wiele cech charakterystycznych dla thrillera psychologicznego. Autorka dużą wagę przywiązuje do stanów emocjonalnych bohaterów, ich traum, problemów, słabości. Serwuje także wiele emocji samemu czytalnikowi, który przenosi się do Kłodzka i współodczuwa tę historię razem z postaciami. Istotne jest także wplecenie wątku historycznego, który nawiązuje do historii i legend regionu kłodzkiego. Dla wielbicieli i poszukiwaczy historii, do których należę, stanowi to niesamowitą gratkę. Urzekła mnie również obecność bohatera zwierzęcego. Kocham zwierzęta i cenię ich bezgraniczną miłość, radość, ciepło oraz moc terapeutyczną, którą dzielą się ze "swoimi" ludźmi. W tym przypadku nie było inaczej, Iskra była promyczkiem szczęścia i nadziei. Tytuł książki ma dwa znaczenia, dosłowne nawiązujące do Twierdzy Kłodzko i metaforyczne odnoszące się do człowieka i jego zdrowia psychicznego, jednak jego interpretację pozostawiam Wam, przyszłym czytelnikom, gdyż nie chcę zdradzać zbyt wiele. Chciałabym bardzo podziękować Pani Agacie Kunderman za poruszenie tak ważnego tematu 🌹. Być może lektura Pani książki będzie drogowskazem dla osoby czytajacej lub pozwoli dostrzec coś zastanawiającego u kogoś z najbliższego otoczenia. "Twierdza" to druga książka z cyklu o komisarzu Mironie Zaleskim. Po cichu liczę na to, że nie ostatnia, gdyż główny bohater zyskał moją sympatię. Polecam z całego serca tę intrygującą i pełną mroku książkę, która niesie ze sobą bardzo ważny przekaz 📨. Jeśli lubicie książki, które wymagają skupienia, wywołują mnóstwo emocji i zaglądają głęboko w ludzką psychikę to "Twierdza" jest idealną pozycją dla Was 👥️🗣📖. Dziękuję bardzo Wydawnictwu FILIA za zaufanie i egzemplarz do recenzji ❤️. #Twierdza #AgataKunderman #WydawnictwoFilia #MrocznaStrona #kryminał #thrillerpsychologiczny #premiera2026 #czytampolskichautorów #kochamczytać #współpracarecenzencka #recenzja
Dorota Szajkowska
02.07.2026
"Finalnie średnia światowa mówi, że trzech z czterech osób, które decydują się na krok ostateczny, czyli popełniają samobójstwo, to właśnie mężczyźni. I to wcale nie dlatego, że nie są twardzi. Tylko dlatego, że byli twardzi zbyt długo." Kiedy sięgam po książki Agaty Kunderman, wiem czego mogę się spodziewać i z jaką czytelniczą rozkoszą przyjdzie mi się mierzyć. Tak było i tym razem, gdy w moje ręce trafiła najnowsza powieść autorki, czyli "Twierdza". Jako zdeklarowana miłośniczka dobrych, mięsistych kryminałów z rozbudowanym tłem obyczajowym, nie mogłam przejść obok tego tytułu obojętnie, zwłaszcza że pierwszy tom mocno zaostrzył mój apetyt na ciąg dalszy. Duszna atmosfera Kłodzka i jego mroczne tajemnice od pierwszych stron dosłownie chwytają za gardło i nie dają o sobie zapomnieć aż do finału. Autorka po raz kolejny udowadnia, że dolnośląskie plenery mają w sobie niezwykły, niemal namacalny magnetyzm, który idealnie współgra z kryminalną intrygą. Czytając, miałam wrażenie, że te setki lat historii wykute w kamieniu oddychają własnym, złowrogim życiem, a samo miasto staje się pełnoprawnym, milczącym bohaterem dramatu. Sama fabuła rzuca nas w sam środek klaustrofobicznego koszmaru, kiedy pod osłoną nocy do podziemi schodzi czwórka znajomych, a wraca tylko troje. To genialny punkt wyjścia do opowieści o winie, milczeniu i sekretach, które za wszelką cenę próbują ujrzeć światło dzienne. Kiedy w tajemniczych okolicznościach ginie młoda mieszkanka zaangażowana w nocne poszukiwania, dynamiczna akcja rusza z kopyta, nie pozwalając na chwilę wytchnienia. Uwielbiam bohaterów stworzonych przez autorkę, są mi bardzo bliscy ze wszystkimi swoimi wadami, potknięciami i ludzkim obliczem. Komisarz Miron Zaleski to postać, którą polubiłam już wcześniej, ale tutaj jego portret psychologiczny wchodzi na zupełnie nowy poziom głębi. To człowiek, który desperacko chce chronić wszystkich wokół, nosząc w sercu pamięć o Rysie, a jednocześnie kompletnie nie dostrzega, jak wiele pęknięć pojawia się na jego własnej duszy. Dodatkowym smaczkiem jest to, że akcja toczy się na moim ukochanym Dolnym Śląsku, co zawsze sprawia, że lektura staje się dla mnie osobistą podróżą. Znajome rejony, specyficzny klimat i genialne wykorzystanie potęgi kłodzkiej twierdzy sprawiły, że wsiąkłam w tę historię bez pamięci. Kunderman potrafi pisać o miejscach z taką pasją, że niemal czułam chłód i wilgoć mrocznych, podziemnych korytarzy, przez które kroczył Miron. Agata Kunderman mistrzowsko dawkuje napięcie, przeplatając wątki śledztwa z osobistymi demonami przeszłości, które nieustannie depczą bohaterom po piętach. To nie jest zwykły, schematyczny kryminał, w którym liczy się tylko wskazanie mordercy, ale wielowarstwowa opowieść o ludzkich dramatach i o tym, że niektóre winy nigdy nie zostają zapomniane. Każda strona przynosi nowe pytania, a mroczne korytarze zdają się szeptać własne wersje tragicznych wydarzeń. Styl autorki jest niesamowicie plastyczny, lekki, a zarazem pełen emocjonalnego ciężaru, co sprawia, że przez tę książkę dosłownie się płynie. Umiejętność budowania napięcia i kreowania tak wyrazistych relacji między postaciami to coś, za co ogromnie cenię tę pisarkę. Nie ma tu zbędnych opisów czy sztucznych dialogów, wszystko jest przemyślane i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. No i to otwarte zakończenie sugeruje ciąg dalszy, który bez wątpienia zrujnuje moje czytelnicze nerwy, ale i przyniesie masę satysfakcji. Autorka zostawiła mnie w takim momencie, że najchętniej od razu otworzyłabym kolejny tom, żeby dowiedzieć się, jak potoczą się losy Zaleskiego. Czekam z niecierpliwością na kontynuację tej genialnej serii, a wy macie już w planach wizytę w kłodzkiej twierdzy?
peninia_czyta
02.06.2026
Mam czasem wrażenie ,że są książki, które wołają nas do siebie mocniej niż inne. Przyciągają nie tylko swoją treścią, ale również miejscem, w którym osadzona jest historia. Gdy akcja rozgrywa się tam, gdzie kiedyś samemu postawiło się stopę, lektura nabiera zupełnie innego wymiaru. Każda strona staje się wtedy jak podróż w czasie, a każdy opisany zakątek budzi wspomnienia. To trochę jak powrót do miejsc, które znamy, choć oglądamy je oczami autora. Właśnie takie uczucie towarzyszyło mi podczas lektury tej książki. Kłodzko budzi się do życia po zimie. Wiosna przyciąga turystów spragnionych spacerów po urokliwych uliczkach i zwiedzania majestatycznej twierdzy. Jednak pod pozornym spokojem miasta czai się coś mrocznego... Nocna wyprawa do podziemi kłodzkiej twierdzy miała być dla grupy znajomych jedynie kolejną przygodą. Wszystko zmienia się jednak w chwili, gdy na powierzchnię wracają tylko trzy osoby. Niedługo później jedna z członkiń tej samej paczki zostaje znaleziona martwa. Wtedy staje się jasne, że nie był to nieszczęśliwy wypadek. Śledztwo trafia w ręce komisarza Mirona Zaleskiego. Trop prowadzi go przez mroczne korytarze twierdzy, pełne sekretów i cieni przeszłości. Jednocześnie policjant musi zmierzyć się z własnymi demonami, które coraz bardziej przejmują nad nim kontrolę i utrudniają dotarcie do prawdy. Czy wraz ze swoją partnerką, Rysą, zdoła odkryć, co naprawdę wydarzyło się w podziemiach? I czy uda mu się schwytać sprawcę, zanim dojdzie do kolejnej tragedii? Między uliczkami Kłodzka a chłodnymi murami twierdzy krąży niepokój, którego nie sposób nazwać. W ciszy słychać kroki, gdzieś w oddali pobrzmiewają szepty, a cień zdaje się żyć własnym życiem. Jakby samo miasto obserwowało bohaterów z ukrycia, cierpliwie czekając na swój moment. Bo są miejsca, które pamiętają wszystko. Kłodzko jest jednym z nich. Nie wybacza. A jego podziemia nigdy nie zapominają... To właśnie ten niepowtarzalny klimat urzekł mnie najbardziej. Mrok, wilgoć i przenikający chłód podziemnych korytarzy niemal sączą się ze stron książki. Autorka tak sugestywnie kreśli przestrzeń twierdzy, że chwilami miałam wrażenie, jakbym sama przemierzała ten kamienny labirynt, wsłuchując się w echo dawnych tajemnic odbijające się od surowych ścian. Dużym atutem powieści są bohaterowie. Autorka nadała im głębię, pokazując ich emocje, lęki i trudne doświadczenia, dzięki czemu wydają się autentyczni i bliscy czytelnikowi. Szczególnie wyróżnia się komisarz Miron Zaleski, bohater naznaczony przeszłością, zmagający się z własnymi demonami, a jednocześnie niezwykle przenikliwy i zdeterminowany w dążeniu do odkrycia prawdy. Rewelacyjny kryminał, w którym miejsce odgrywa równie ważną rolę jak bohaterowie. Kłodzko i jego podziemia tworzą gęstą, niepokojącą atmosferę, która powoli przenika czytelnika i zostaje z nim na długo po zamknięciu książki. Dodatkowym atutem jest świetnie poprowadzona intryga ...autorka skutecznie myli tropy, przez co do samego końca nie byłam pewna, komu można zaufać i jaka prawda kryje się w mroku twierdzy. A zakończenie? Zrobiło na mnie ogromne wrażenie i sprawiło, że jeszcze przez chwilę po przeczytaniu ostatniej strony nie mogłam przestać o tej historii myśleć. „Twierdza” tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że Agata Kunderman doskonale odnajduje się w kryminalnych historiach z wyjątkowym klimatem. Z całego serca polecam tę serię wszystkim miłośnikom mrocznych, wciągających kryminałów . Wsłuchajcie się w szepty kłodzkich murów...
Anonim
02.07.2026
Mieliście okazję zwiedzać Twierdzę Kłodzko albo inne podobne fortyfikacje i podziemia? 🏰🖤 #twierdza to moje pierwsze spotkanie z twórczością Agaty Kunderman. Choć jest to drugi tom serii o komisarzu Mironie Zaleskim, nie miałam większego problemu z odnalezieniem się w historii. Autorka stworzyła opowieść pełną tajemnic, niepokoju i sekretów skrywanych przez lata, świetnie wykorzystując potencjał Twierdzy Kłodzko do budowania dusznej, momentami wręcz klaustrofobicznej atmosfery. • Po zamknięciu twierdzy dla zwiedzających czwórka znajomych, dzięki układowi ze strażnikiem, nielegalnie schodzi do podziemi. Miał to być zwykły wypad, odrobina adrenaliny, przygody i mocniejszych wrażeń. W trakcie wyprawy znika Marcel. Pozostali początkowo są przekonani, że mężczyzna postanowił zrobić im głupi żart. Z czasem jednak sytuacja zaczyna budzić coraz większy niepokój, zwłaszcza u Kamili, z którą Marcela łączyła bliższa relacja. Kobieta nie potrafi pogodzić się z jego zaginięciem i próbuje odkryć, co naprawdę wydarzyło się w podziemiach. Wkrótce sama zostaje odnaleziona martwa. Śledztwo prowadzone przez komisarza Mirona Zaleskiego stopniowo odsłania sieć wzajemnych powiązań, przemilczeń i tajemnic, które przez lata pozostawały ukryte. Każda rozmowa przynosi więcej pytań niż odpowiedzi, a przesłuchani zdają się coś ukrywać. Granica między przeszłością a teraźniejszością zaczyna się zacierać, a wydarzenia sprzed lat rzucają cień na obecne śledztwo. Im bliżej rozwiązania zagadki znajduje się komisarz, tym bardziej przekonuje się, że nie wszystko jest takie, jakim wydaje się na pierwszy rzut oka. • Mroczne podziemia, ciasne przejścia i wszechobecne poczucie zagrożenia sprawiają, że łatwo przenieść się do tego miejsca i niemal namacalnie odczuć jego wyjątkowy klimat. Sama miałam okazję zwiedzać Twierdzę Kłodzko i czytając tę książkę wracałam myślami do chłodnych korytarzy oraz uczucia, które towarzyszyło mi podczas zwiedzania. Dzięki temu historia zrobiła na mnie większe wrażenie. Spodobała mi się również postać komisarza Zaleskiego. To bohater z bagażem doświadczeń, własnymi problemami i traumami. Autorka nie skupia się wyłącznie na zagadce kryminalnej, ale poświęca sporo miejsca emocjom i relacjom bohaterów. Sama intryga została skonstruowana bardzo solidnie. Liczne tropy i podejrzenia skutecznie podtrzymują napięcie, a dynamiczna akcja sprawia, że trudno odłożyć książkę. Super! 📖👌 • Za egzemplarz dziękuję @wydawnictwofilia . ❤️
Czytelniczka Gosia
29.07.2026
Twierdza Kłodzko od lat przyciąga miłośników tajemnic, bo przecież w siedmiu kilometrach korytarzy może jeszcze znajdować się coś nieodkrytego. Tak myśli również czwórka znajomych, którzy pod osłoną nocy eksplorują podziemne korytarze pod stokiem bojowym. Niedługo po wejściu do podziemi, wydaje im się, że słyszą jakieś głosy, gdy grupa rozdziela się, jedna z osób ginie. Do sprawy zostaje skierowany komisarz Miron Zaleski, który wkrótce musi podjąć również śledztwo dotyczące młodej kobiety, która również pod osłoną nocy wchodziła do Twierdzy. W śledztwie, w którym pomaga mu powracająca po wypadku do pracy Rysa, zaczynają pojawiać się wątki dotyczące przedwojennej historii Kłodzka i pewnej nawiedzonej kamienicy. Czy uda się znaleźć zabójcę, zanim zginął kolejne osoby? „Twierdza” to drugi tom cyklu „Komisarz Miron Zaleski” Agaty Kunderman. Moim zdaniem, można ten tom czytać osobno, jednak aby dobrze rozumieć wydarzenia z życia prywatnego komisarza, dobrze jest sięgnąć po pierwszy tom, czyli „Kotlina”. Podobnie, jak pierwszy tom, ten również jest thrillerem, z dobrym tłem geograficznym i historycznym. W pierwszym tomie Autorka pokazała Kłodzko i piękno Kotliny Kłodzkiej, w tym skupiła się na samym Kłodzku, pokazując m.in. słynny gotycki most na Młynówce, często porównywany z Mostem Karola w Pradze, poniemieckie kamienice, no i oczywiście słynną Twierdzę. W warstwie historycznej, oprócz ciekawostek dotyczących wyżej wymienionych obiektów, znalazła się również sprawa wysiedleń Niemców po Drugiej Wojnie Światowej. Co ciekawe, Kunderman pokazała również współczesne problemy dotyczące przeszłości antenatów i ich „działalności” w trakcie wojny, bo przecież jak wiadomo, „wszyscy pracowali w kuchni polowej”. W warstwie obyczajowej powieści pojawia się motyw traumy i zespołu stresu pourazowego oraz zdrowia psychicznego. Autorka pokazuje, że proszenie o pomoc nie jest powodem do wstydu, oraz że mężczyzna również może mieć problemy psychiczne, takie jak depresja. Kunderman udało się jeszcze bardziej pogłębić psychologiczny portret bohaterów, choć najbardziej samego Zaleskiego, Rysa pozostała praktycznie bez zmian. Sama zagadka kryminalna została poprowadzona ciekawie i zaskakująco, zahaczając o zbrodnie z zazdrości, przez problemy psychiczne i prozaiczną chciwość. Całość, podobnie jak pierwszy tom czyta się szybko, dzięki wciągającej historii i zgrabnemu stylowi Autorki. Polecam i już wypatruję kolejnego tomu.
kamilamielno
04.06.2026
Ta książka rozłożyła mnie na łopatki. I to w dobrym sensie 🔥 Już od pierwszych stron poczułam ten ciężki, wilgotny klimat – coś między niepokojem a fascynacją. „Twierdza” to nie jest miejsce, w którym chciałoby się zostać na dłużej, a jednak nie mogłam się oderwać. „Twierdza” Agaty Kunderman to trzymający w napięciu kryminał z duszną, klaustrofobiczną atmosferą. Główny wątek zaczyna się od wyprawy czworga przyjaciół do podziemi kłodzkiej twierdzy, z której wracają tylko trzy osoby. Wkrótce potem w mieście ginie młoda kobieta, która również nocami eksplorowała te korytarze. Śledztwo prowadzi doświadczony komisarz Miron Zaleski, który musi zmierzyć się nie tylko z siecią intryg i pytań o zaginionego, ale i z własnymi demonami z przeszłości oraz psychologicznymi skutkami sprawy. Wątek kryminalny jest tu ściśle spleciony z głęboką analizą stanu głównego bohatera, a akcja toczy się w rytmie budowanego przez autorkę niepokoju, w którym historia regionu odgrywa znaczącą rolę. Fabuła? To historia o granicach – tych zewnętrznych i tych, które nosimy w sobie. Autorka buduje napięcie jak mistrzyni suspensu. Każdy rozdział to kolejna cegła w murach tej tytułowej twierdzy. Bohaterowie są… trudni. Niewygodni. I właśnie przez to tak prawdziwi. Czułam złość, litość, momentami nawet bezsilność. Autorka nie daje łatwych odpowiedzi – zmusza do myślenia. I choć niektóre decyzje postaci wyrywały mi z piersi „nie, nie rób tego!”, to rozumiałam, skąd się biorą. Akcja? Raczej wolne, gęste tempo. To nie jest rollercoaster – to spacer po kruchym lodzie. Styl Agaty Kunderman jest oszczędny, ale jednocześnie pełen metafor i niedopowiedzeń. Dzięki temu każda scena zostaje w głowie na długo. 👉 DLA KOGO? Dla tych, którzy lubią thrillery psychologiczne z duszą. Dla fanów mrocznych tajemnic i rodzinnych sekretów. Jeśli uwielbiacie książki, które rozbierają na części wspólne relacje międzyludzkie – to będzie WASZ GATUNEK. Nie jest to lektura dla kogoś, kto szuka lekkiej odskoczni. „Twierdza” wymaga skupienia i… no właśnie – odwagi, by spojrzeć w swoje własne mury. Moja ocena: 9/10 🌟 BRUNETTE BOOKS
Zaczytany Krzysiu i Małgosia
25.06.2026
📚TWIERDZA 🖋 @agatakunderman_autorka @wydawnictwofilia @filiamrocznastrona 🔸🔹🔸🔹🔸🔹 Jak wiele tajemnic może ukrywać miejsce, które od setek lat stoi niewzruszone, obserwując ludzkie dramaty? Po lekturze „Twierdzy” Agaty Kunderman mam wrażenie, że niektóre sekrety powinny na zawsze pozostać pogrzebane głęboko pod ziemią. Autorka zabiera czytelnika do Kłodzka, gdzie mroczne korytarze słynnej twierdzy stają się areną wydarzeń, które od początku budzą niepokój. Nocna wyprawa czwórki znajomych kończy się zagadkowym zniknięciem jednej osoby, a późniejsze morderstwo tylko komplikuje sprawę. Komisarz Miron Zaleski musi zmierzyć się nie tylko z trudnym śledztwem, ale również z własnymi demonami, które coraz mocniej dają o sobie znać. Największą siłą tej książki jest klimat. Podczas czytania niemal czułem chłód podziemnych korytarzy, wilgoć starych murów i narastające napięcie czające się za każdym zakrętem. Twierdza nie jest tutaj zwykłym miejscem akcji. Staje się pełnoprawnym bohaterem tej historii, skrywającym własne sekrety i niechętnie oddającym prawdę. Bardzo spodobało mi się również to, że autorka nie skupia się wyłącznie na zagadce kryminalnej. Między kolejnymi tropami i przesłuchaniami znajdziemy opowieść o traumach, poczuciu winy, stracie i emocjach, które często zamykamy za własnymi murami. Dzięki temu bohaterowie są autentyczni, a ich historie zostają w głowie na długo po zakończeniu lektury. „Twierdza” to kryminał z duszą. Taki, który potrafi trzymać w napięciu, ale jednocześnie zmusza do refleksji. Jeśli lubicie mroczne historie, tajemnice ukryte w przeszłości i bohaterów z krwi i kości, koniecznie wpiszcie tę książkę na swoją listę. Gwarantuję, że podczas tej wyprawy do podziemi nie raz obejrzycie się przez ramię. Za egzemplarz oraz możliwość współpracy reklamowej dziękujemy wydawnictwu @filiamrocznastrona @wydawnictwofilia #Twierdza #AgataKunderman #KomisarzMironZaleski #Kryminał #PolskiKryminał
olga_majerska
30.05.2026
Podziemia. Gęste. Ciemne i nieprzeniknione. Twierdza Kłodzko. Każdy krzyk tłumiony echem skalnych ścian. Każde słowa spadające w ciemność. I ten szept. I ten śmiech. I ten strach. Krok za krokiem drepcze. Krok za krokiem. Z tym dreszczem. Do wilgotnych ścian klei się tajemnica. Ponura. Pod stopami skrzypi historia, której nikt nie poznał do końca. Ogień. To ten ogień, co w nim został. Jak pamięć natrętna. Jak rozszalały płomień bólu. Jak łzy udręczone, których nie mógł wypuścić z siebie. Zbyt długo milczą rany. Zbyt mocno duszę gnębią. Tak trudno. Tak niespokojnie. I tak niełatwo z siebie cierpienie wydobyć. Pozwolić sobie siebie uratować od tamtych chwil. Tak trudno. Są miejsca, które nie chodzą spać. Czuwają. Trwają. Przez lata. Cichutko oddychają pod ziemią. Przechowują czyjeś szepty. Twarze. Są miejsca, w których chłód przykleja się do skóry. Pamięć w nich żywa jest, a człowiek w tych miejscach gubi swoją drogę. Czasem wychodzi na powierzchnię. Czasem splątany w przeszłości, nieustannie się w niej zamyka. Nie pod ziemią największy mieszka mrok. Nie pod ziemią najciemniejsze są korytarze. Czerń największa mieści się w ludzkiej duszy. W niej tkwią zaułki, które głęboko są zakopane. A kiedy wychodzą na wierzch, nawet jasność nie zdoła ich uratować. Porwała mnie ta książka. Od pierwszych stron była między nami chemia. Chyba najbardziej lubię autorkę w takim właśnie wydaniu - kryminalnym i emocjonalnym. Bo „Twierdza" to świetne, kryminalne zacięcie, ale także opowieść głównie o pęknięciach. Ruinach, które powstają w duszy. Chylę tutaj czoła za poruszenie tematu zdrowia psychicznego mężczyzn. Według statystyk, 85% ofiar sam*bójstw w Polsce stanowią mężczyzni. „Często nie dlatego, że są zbyt słabi, ale dlatego, że chcieli być silni zbyt długo”. A przecież łza ma prawo płynąć na każdym policzku. Polecam Wam bardzo tę książkę, a ja czekam na kolejny tom. Niecierpliwie.
Anna
29.05.2026
Hej mole książkowe 😘📖 Dzisiaj wstawiam wam przedpremierowo recenzję 😊 Współpraca recenzencka z @wydawnictwofilia - dziękuję za egzemplarz do recenzji 😊 "Twierdza" autorstwa @agatakunderman_autorka - to historia o tajemnicach, traumach oraz emocjach. Pewnego dnia nocą wchodzi do twierdzy kłodzkiej czwórka znajomych. Jednak z niej wychodzi tylko trójka. Pozostali nie są w stanie powiedzieć gdzie jest ich znajomy. Po pewnym czasie zostaje zamordowana kolejna osoba z grupy znajomych, która zostaje znaleziona w swoim mieszkaniu. Do sprawy jest przydzielony komisarz Miron Zaleski. Mironowi w tym śledztwie pomaga jego przyjaciółka Rysa. Razem chcą rozwikłać sprawę zaginięcia i morderstwa. Oczywiście to nie jest takie łatwe, gdyż osoby podejrzane nie chcą współpracować. Czy uda się złapać sprawcę zabójstwa? Autorka zaserwowała nam historię kryminalną z mroczną tajemnicą oraz atmosferą która jest pełna niepokoju. Jest to moje kolejne spotkanie z piórem autorki. Książka mi się spodobała. Byłam wciągnięta od pierwszych stron. Śledziłam z dużym zaciekawieniem całą historię. Podążałam strona po stronie i razem z komisarzem Mironem próbowałam rozwiązać śledztwa. Czułam się jakbym była tam wraz z nimi. Polubiłam się z Mironem. Podziwiałam go za to że mimo swoich problemów z przeszłości umiał oddzielić życie prywatne od obowiązków służbowych, co nie było to takie łatwe. Kiedy już myśleli że znaleźli winowajcę tych spraw, które prowadzili to nagle los wywracał wszystko do góry nogami. A czy udało się im doprowadzić śledztwa do końca i złapać prawdziwego winnego to już musicie się sami przekonać. Jeśli lubicie książki z tajemnicami owiane mrocznym klimatem, trzymające w napięciu oraz nie zwalniające tempa to polecam sięgnąć po tą książkę. Na pewno się nie zawiedziecie. Ps. Jest to drugi tom serii "Komisarz Miron Zaleski".
szyszka_czyta
28.05.2026
„Twierdza” to drugi tom cyklu o komisarzu Mironie Zaleskim. Klimatyczny thriller psychologiczny z duszną, mroczną atmosferą Dolnego Śląska i tajemnicami skrywanymi pod ziemią. Czwórka znajomych nocą schodzi do podziemnych korytarzy Twierdzy Kłodzko, jednak wraca tylko troje z nich. Niedługo później ginie kolejny uczestnik wyprawy, a komisarz Miron Zaleski rozpoczyna śledztwo, próbując odkryć, co naprawdę wydarzyło się w mrocznych labiryntach twierdzy. To powieść z niesamowitym klimatem, który zostaje z czytelnikiem na długo. Autorka świetnie łączy historię regionu i stare legendy z tajemnicą oraz psychologicznym napięciem, tworząc wciągającą i niepokojącą historię. Twierdza Kłodzko staje się tu niemal osobnym bohaterem - wilgotne podziemia, echo kroków, ciasne przejścia i poczucie zagubienia tworzą idealne tło dla rozgrywających się wydarzeń. Śledztwo prowadzone przez Mirona ma ciężki, psychologiczny charakter, a z każdą stroną napięcie coraz bardziej narasta. Przeszłość miesza się z teraźniejszością, a bohater próbuje odkryć, co łączy wszystkie dramatyczne wydarzenia. W książce znajdziemy motywy rodzinnych sekretów, zaginięcia, traumy, poczucia winy i mroku ukrytego pod pozorami spokoju. Bohaterowie mierzą się nie tylko z trudnym śledztwem, ale również z własnymi demonami i lękami. Szczególnie poruszył mnie wątek Mirona i jego walki z traumą oraz poczuciem winy. To ważny temat, nie tylko w kontekście tej historii. Cieszę się, że autorka zwróciła uwagę na to, że mężczyźni również mają prawo do słabości, emocji i potrzebują wsparcia, zrozumienia oraz pomocy. „Twierdza” wciąga nie tylko zagadką kryminalną, ale przede wszystkim atmosferą - chłodną, duszną i pełną niepokoju. To jedna z tych książek, po których jeszcze długo ma się wrażenie, że w ciemnych korytarzach nadal kryją się niewypowiedziane sekrety 💜
Wierszowane Recenzje
05.06.2026
Odwiedziliście kiedyś Twierdzę Kłodzko? Jezeli nie, to bardzo polecam. Koniecznie z przewodnikiem. Przebrani za pruskich żołnierzy słyną z wiedzy i humoru. To nie jest zwykłe zwiedzanie - to super przygoda. Bohaterowie "Twierdzy" Agaty Kunderman też tam zajrzeli, lecz postanowili zwiedzać podziemia, a szczególnie nieodkryte jeszcze korytarze. Bez przewodnika. Przyciągała ich adrenalina i pokonywanie własnych lęków. Tylko zamiast przełamywania trudności, Kamila mierzy się z jeszcze większym niepokojem - o kolegę, który odłączył się od ich grupy. Nie wiedzą czy zrobił to specjalnie, czy może został porwany bądź zaatakowany. Jednak tej zagadki młoda dziewczyna już nie rozwiąże, bo niedługo potem sama zostaje znaleziona martwa w swoim mieszkaniu. I tu szarada dla naszego znajomego (z "Kotliny") - komisarza Mirona Zaleskiego. Miron prowadzi tę sprawę, tym razem, z zastępującym Laurę Rysę (będącą na zwolnieniu lekarskim) Łukaszem Brackim. Trop prowadzi do nieistniejącej już kamienicy nr 19 i czasów, kiedy na tereny Dolnego Śląska zamieszkiwali Niemcy. Autorka przedstawia, oprócz zagadki kryminalnej, wątek obyczajowy, tworzący się wokół Zaleskiego. To nie jest typowy twardziel, który pije, pali, jeździ motorem w skórzanej kurtce. Wręcz przeciwnie. Jest wrażliwy, hoduje drzewka bonsai i przygarnia psa. A do tego mierzy się ze swoimi traumami. I ten motyw społeczny ma większe znaczenie niż samo śledztwo. Agata Kunderman wprowadza nas w mroczny klimat podziemi i niepokoju, który wciąga od pierwszej strony. Napięcie splata się z emocjami oraz szeptami kłodzkich murów, skrywanych tajemnic. Świetnie skonstruowana fabuła, którą aż chce się chłonąć. A tytułowa twierdza ma tutaj dwa znaczenia. Drugie musicie odkryć sami 😉
Coolturka
05.07.2026
"Twierdza" to kolejna odsłona serii kryminałów z komisarzem Mironem Zaleskim autorstwa Agaty Kunderman. Legendy o skarbach ukrytych w Twierdzy Kłodzkiej od lat przyciągają tłumy poszukiwaczy przygód i miłośników tajemnic. Szczególną popularnością cieszą się nocne wyprawy po mrocznych podziemiach. Podczas jednej z nich znika jeden z uczestników, a kobieta, która postanawia go odszukać, zostaje odnaleziona martwa w wyjątkowo zagadkowych okolicznościach. Największym atutem powieści jest jej atmosfera. Agata Kunderman znakomicie wykorzystuje niezwykłą scenerię Twierdzy Kłodzkiej, tworząc duszny, mroczny klimat pełen napięcia i niepokoju. Ciemne korytarze, tajemnicze przejścia i wszechobecne legendy sprawiają, że czytelnik niemal czuje chłód kamiennych murów i ma wrażenie, że za każdym rogiem może czaić się niebezpieczeństwo. Autorka umiejętnie dawkuje informacje, stopniowo odsłaniając kolejne elementy układanki. Śledztwo prowadzone przez Zaleskiego i jego zespół jest jak zwykle intrygujące, a fabuła konsekwentnie prowadzi do satysfakcjonującego finału. Kunderman porusza również ważny temat zdrowia psychicznego mężczyzn, przełamując krzywdzący stereotyp, że "prawdziwi mężczyźni nie płaczą". Pokazuje, że proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości ani powodem do wstydu, lecz wyrazem odwagi, odpowiedzialności i troski - zarówno o siebie, jak i o swoich bliskich. Dzięki temu powieść zyskuje dodatkową głębię i skłania do refleksji nie tylko nad samą zagadką kryminalną. "Twierdza" to obowiązkowa lektura dla wszystkich miłośników mrocznych kryminałów, w których liczy się nie tylko intryga, ale również świetnie wykreowane miejsce akcji.
KarolaCzyta
23.06.2026
✨Byliście kiedyś na nocnym zwiedzaniu zamku/twierdzy ?✨ Ja kiedyś miałam okazję uczestniczyć w takim wydarzeniu i bardzo miło wspominam ten wieczór. Nie pisze o tym bez powodu, ponieważ książka, o którą chce wam dziś przedstawić, rozpoczyna się właśnie od zejścia do podziemnych korytarzy twierdzy Kłodzko. Grupa znajomych wybiera się na nocne zwiedzane, nie mając pojęcia, że zakończy się ono zupełnie inaczej, niż mogli się spodziewać… To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Agaty Kunderman i muszę przyznać, że było naprawdę udane. Spodobało mi się pióro autorki i sposób prowadzenia narracji. Fabuła została ciekawie skonstruowana, a tło wydarzeń czyli Twierdza Kłodzka dodało ciekawego klimatu i nutki tajemniczości. Stare mury, legendy i podziemne sekrety dodały tajemniczości i mrocznego charakteru. Żałuję, że nie przeczytałam wcześniejszej części, bo bardzo polubiłam komisarza Mirona Zaleskiego i bardzo zaciekawił mnie ten bohater. Jego przeszłość, bagaż życiowy i doświadczenia zostawiły ślad w sposobie prowadzenia śledztwa i reakcjach komisarza. Zagadka kryminalna mocno mnie wciągnęła i muszę przyznać, że autorka świetnie zaplanowała sobie zakończenie. Nie spodziewałam się takiego scenariusza. ,,Twierdza’’ to wciągający i ciekawie skonstruowany kryminał, z bohaterami, którzy mają głębię psychologiczną i są niesamowicie autentyczni. Zakończenie tej historii z pewnością was zaskoczy :) Polecam 8/10 Za egzemplarz otrzymany w ramach współpracy barterowej dziękuję
Jola
11.06.2026
"Twierdza" Agata Kunderman Nocą, do kłodzkiej twierdzy ,wchodzi czwórka znajomych poszukiwaczy. Niestety wychodzi tylko trójka. Na domiar złego kolejna osoba z paczki niebawem zostaje znaleziona martwa, w swoim mieszkaniu. Sprawą zajmuje się komisarz Miron Zaleski Mierzy się on ze swoimi demonami ,które zaczynają brać nad nim górę. Czy mimo przeciwieństw, mężczyźnie, razem z partnerką Rysą, uda się znaleźć mordercę? To już druga część cyklu z Komisarzem Zalewskim ,okraszona klimatem Ziemi Kłodzkiej. Mimo,że w powieściach zazwyczaj preferuję szybsze tempo akcji ,tak tutaj zostałam wciągnięta w historię w całości. Opowieść przede wszystkim bardzo spójna, nie skacząca po wątkach po omacku ,mimo, że kilka wątków tu się pojawiło. Zagadka kryminalna na wysokim poziomie, pogmatwana, z wieloma znakami zapytania. Powiązana trochę z czasami powojennymi, zabarwiona lekko politycznie, ale - co najważniejsze: Autorka w swojej powieści mocno skupiła się na tematyce męskich emocji ,za co składam Jej pokłony. W dzisiejszych czasach nadal za mało się mówi o męskich emocjach i słabościami a przecież każdy może mieć słabsze dni, może płakać i może przede wszelkim o tym rozmawiać. Mimo,że do pierwszej części miałam mieszane uczucia, tak z tej jestem niesamowicie zadowolona. Widać ogromne postępy literackie i to się chwali! To zdecydowanie pozycja ,która ukontentuje tych, którzy kochają kryminały jak i tych, którzy poszukują dawki emocji ,zwłaszcza chwytających za serce
Aleksandra
15.06.2026
"Twierdza" to drugi tom cyklu Komisarz Miron Zaleski. Nie czytałam pierwszej części, jednak bez problemu odnalazłam się w tej. Pojawiły się jakieś fakty dotyczące wcześniejszego tomu, jednak nie rzutowały one na odbiór i przekaz historii. Na pewno jednak nadrobię poprzednią część, gdyż polubiłam pióro autorki. Najnowsza powieść to moje pierwsze spotkanie z twórczością Agaty Kunderman. Wiem też, że na pewno nie ostatnie. Sam pomysł na fabułę niezwykle przypadł mi do gustu, a i jego wykonanie również na wysokim poziomie. Książka wciąga już po kilku początkowych rozdziałach, a czym dalej się w nią zagłębiamy tym trudniej ją odłożyć choćby na moment. Każdy kolejny rozdział to więcej pytań, tajemnic, niepewności, chwil niebezpieczeństwa i podwyższonej adrenaliny. Cała powieść ma taki duszny, niepokojący klimat, który sprawia, że z lekką ostrożnością, ale też zaciekawieniem przewracamy kolejne strony. "Twierdza" to bardzo dobra książka z interesującą fabułą podczas czytania, której towarzyszy nam wiele różnych emocji. Autorka umiejętnie wodzi czytelnika za nos i podrzuca tropy, które początkowo wydają się znaczące. Szybko jednak dowiadujemy się jak niewiele tak naprawdę udało nam się ustalić. Powieść, która zaskakuje, wzrusza i szokuje. Pióro autorki jest lekkie i przyjemne, więc mimo poruszanej tematyki książkę czyta się naprawdę szybko i nim się obejrzymy przewracamy ostatnią stronę. "Twierdza" to wciągająca historia, którą bardzo Wam polecam!
czytam_czy_tu
08.06.2026
Czy zdarzyło Wam się przeczytać książkę, która jednocześnie dostarcza zagadki kryminalnej i… pomysłu na wycieczkę? W najnowszej powieści Agaty Kunderman czwórka znajomych wchodzi do twierdzy, ale wraca tylko trójka. Początkowo wszyscy są przekonani, że Marcel po prostu postanowił zrobić znajomym wyjątkowo kiepski żart. . Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy jedna z uczestniczek tej wyprawy zostaje zamordowana we własnym mieszkaniu, a w samym muzeum dochodzi do brutalnego ataku na pracownika. Do śledztwa wracają Miron Zalewski i Rysa- duet, który lubię coraz bardziej. Ich relacja oparta na trosce, szacunku i wzajemnym wsparciu jest czymś świeżym na tle wielu kryminałów i momentami grzeje serce bardziej niż sama intryga. To nie jest kryminał pędzący na złamanie karku. Akcja rozwija się spokojnie, ale za to Autorka skutecznie podsyca ciekawość i sprawia, że chce się poznać prawdę. A finał? Zostawił mnie usatysfakcjonowaną. Bardzo spodobało mi się też drugie znaczenie tytułu. Autorka pokazuje, jak często ludzie- szczególnie mężczyźni- budują wokół siebie mury, ukrywając emocje, słabości i traumy. To właśnie ten psychologiczno-społeczny wymiar sprawił, że historia została ze mną na dłużej. „Twierdza” podobała mi się bardziej niż pierwszy tom. To kryminał, który oprócz zagadki kryminalnej oferuje również refleksję nad emocjami, relacjami i tym, jak trudno czasem poprosić o pomoc.
lonia_books
01.07.2026
„Twierdza” Agaty Kunderman to kryminał, który od pierwszych stron otula czytelnika gęstą, niepokojącą atmosferą. Autorka zabiera nas do Kłodzka, gdzie stare podziemia skrywają znacznie więcej niż tylko historię. Gdy nocna wyprawa grupy znajomych kończy się zaginięciem jednej z osób, granica między tym, co wydarzyło się naprawdę, a tym, co podpowiada wyobraźnia, zaczyna się zacierać. Śledztwo prowadzone przez komisarza Mirona Zaleskiego nie należy do łatwych. Kolejne tropy prowadzą coraz głębiej, zarówno w mroczne korytarze twierdzy, jak i w ludzkie sekrety oraz bolesne wspomnienia. Bardzo podobało mi się to, że autorka nie skupia się wyłącznie na zagadce kryminalnej, ale pokazuje również emocje bohaterów, ich słabości i wewnętrzne rozterki. Dzięki temu historia nabiera autentyczności i jeszcze mocniej angażuje czytelnika. To książka, która trzyma w napięciu i skutecznie buduje klimat tajemnicy. Nie brakuje zwrotów akcji, a mroczne podziemia twierdzy tworzą idealne tło dla tej historii. Z każdą kolejną stroną coraz bardziej chciałam poznać prawdę i przekonać się, dokąd zaprowadzi komisarza to niebezpieczne śledztwo. Jeśli lubicie kryminały z wyrazistym klimatem, tajemnicami z przeszłości i bohaterami, którzy mierzą się nie tylko z przestępcami, ale również z własnymi demonami, warto sięgnąć po ten tytuł.
karolina osińska
28.05.2026
MOJA RECENZJA ⤵️ Jak dobrze było powrócić do tej historii, gdzie mogę przy okazji pochodzić z bohaterami po swoim mieście Kłodzku.Ci co czytali "Kotlinę"to "Twierdza" to lektura obowiązkowa. Byliście kiedyś w podziemiach, może ktoś był akurat w Kłodzkich? W "Twierdzy" nasi bohaterowie wybierają nocą do podziemi Twierdzy Kłodzko (ciekawostka można w Kłodzku wybrać się na takie zwiedzanie) i wszystko było by dobrze gdyby nie to że ktoś nie wyszedł a to nie koniec "niespodzianek" które czekały. Komisarz Miron Zalewski znowu ma nie lada wyzwanie, czekają do odkrycia zagadki i znalezienie mordercy,a akcja wciąga i trzyma w napięciu do samego końca. Czytając "Twierdzę" to nie tylko kryminał, również jest motyw o zdrowiu psychicznym mężczyzn bo wiele mężczyzn walczy po cichu a tak mało o tym się mówi a warto. Ten wciągający kryminał ale bez rozlewu krwi polecam oczywiście po przeczytaniu "Kotliny"a przy okazji warto odwiedzić Kłodzko i kotlinę kłodzką . Premiera 3 czerwca, zapisujcie datę by nie przegapić bo naprawdę warto przeczytać a jeśli lubicie kryminały w których dużo się dzieje,nie ma rozlewu krwi i można zwiedzić przy okazji miasto to nie masz co się zastanawiać tylko brać książkę.
ZOpowieści
15.06.2026
// współpraca reklamowa // Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i napewno nie ostanie! Już od pierwszych stron zachwycił mnie mroczny i ciężki klimat tej książki, a to jest coś, co niesamowicie uwielbiam w książkach (szczególnie w kryminałach i thrillerach, no i oczywiście horrorach). To właśnie opisywana przez autorkę tytułowa Twierdza nadaje tej książce wyjątkowego mroku, ciężkości oraz gęstości atmosfery. Oczywiście gdyby nie umiejętne opisy autorki, to sama twierdza nie wzbudzałaby w czytelniku tak ogromnych emocji. Czasami były one na tyle szczegółowe, że czułam przez strony zapach tego ciemnego i wilgotnego miejsca. Fabuła w tej książce również jest bardzo dobra. Przyznam, że może nie jest ona wyjątkowo oryginalna oraz odkrywcza, jednak bawiłam się przednio podczas jej lektury. Bohaterowie byli okej, ale żadnego szczególnie nie polubiłam, co niektórym może przeszkadzać w odbiorze książki. Mnie jednak pchała do przodu fabuła oraz zagadka, której rozwiązanie bardzo chciałam poznać! A to jest niesamowicie istotne w kryminałach i thrillerach. Jeśli lubicie książki pełne gęstej atmosfery, mroku oraz niepokoju, to koniecznie musicie przeczytać Twierdzę!
malinka1405
07.06.2026
Chociaż to już drugi tom serii, dla mnie jest pierwszym spotkaniem zarówno z twórczością autorki, jak i z samym Zaleskim. Książkę podzieliłabym na dwie części – fabułę i bohaterów. Ta pierwsza nie do końca mi siadła. Wątek ze starą kamienicą i tajemniczymi ludźmi ze zdjęcia był dla mnie odrobinę mętny i ciężko było się momentami połapać, o co chodzi i o co ta cała afera. Za to, jeśli chodzi o postać komisarza i jego przyjaciółki to tworzą fajny duet w pracy i poza nią. I właśnie oni robią całą robotę w tej historii. Chętnie zobaczyłabym ich w innym śledztwie, bez historycznego tła, za którym osobiście nie przepadam. Dlatego też ciężko mi wyrobić sobie ostateczne zdanie na temat tej serii, bo plusy równoważą się z minusami i trzeba sięgnąć po pierwszą część, by sprawdzić, czy inne śledztwo przyniesie rozwiązanie mojego dylematu. Ale z pewnością to nie jest zła książka i nie będę jej odradzała. Warto sięgnąć, szczególnie jeśli lubicie wątki historyczne i tajemnice uwiecznione na zdjęciach.
paola.33
08.06.2026
Boicie się ciemności? Ja samej ciemności nie, ale taka, która towarzyszy mi w podziemiach wywołuje u mnie co najmniej dyskomfort. Tymczasem czwórka śmiałków zapuszcza się do wnętrz Twierdzy Kłodzko. Wyprawa jej korytarzami ma sprawić, że odkryją coś czego jeszcze nikt nie widział. Niestety w podziemiach zostaje jedno z nich. Pozostała trójka utrzymuje, że nie wie co stało sie z ich towarzyszem. Sprawa staje się jeszcze bardziej tajemnicza po zabój*stwie jednej z uczestniczek wyprawy. Pozostali nie chcą współpracować. Zadaniem komisarza Mirona Zaleskiego jest rozwikłanie tej zagadki. Nie jest mu łatwo nie tylko ze względu na stopień trudności przydzielonej sprawy, ale także przez demony przeszłości, które do niego wracają. Twierdza autorstwa Agaty Kunderman to powieść pełna mroku, zagadek, a nade wszystko emocji. Czytało sie to znakomicie i chyba w tym wydaniu autorkę lubię najbardziej. Polecam.
iwa_czyta
08.07.2026
"Twierdza" to druga część historii komisarza Mirona Zaleskiego, który mierzy się z własnymi demonami, prowadząc śledztwo w sprawie śmierci młodej kobiety. Nieszczęśliwy wypadek czy umyślne zabójstwo spokojnej mężatki, która w wolnych chwilach przemierzała podziemne korytarze kłodzkiej twierdzy. Po co i z kim włóczyła się nocami? Czy kobieta ukrywała jakąś tajemnicę? I przede wszystkim dlaczego Twierdza tak przyciąga turystów i poszukiwaczy? Co pragną odkryć? Co gnębi komisarza? Uwielbiam historię i zagadki, zwiedzanie i odkrywanie tajemnic bo niejeden mur kryje ciekawą historię. A autorka w bardzo ciekawy sposób połączyła historię zabójstwa z historią miasta i budynku. A ja lubię takie wędrówki w czasie i odniesienia do przeszłości. I tutaj mój ulubiony gatunek czyli thriller psychologiczny pełen tajemnic, duszna tajemnica i mrok twierdzy. Zachęcam gorąco do lektury.
Joanna
11.07.2026
Ależ to była świetna książka! @agatakunderman_autorka z pewnością jest moim odkryciem tego roku i dziękuję @filiamrocznastrona za możliwość poznania tego nazwiska. Historia jest wielowątkowa – z jednej strony mamy tajemnicze zaginięcie dziewczyny, a z drugiej przeszłość komisarza i to, z czym musi się zmierzyć. Tytułowa Twierdza może być postrzegana jako metafora nawiązująca do murów, które niejednokrotnie sami budujemy wokół siebie. Bardzo fajnie było poznać Kłodzko i dowiedzieć się czegoś o jego historii. Lubię takie klimaty i z pewnością będę sięgać po inne pozycje autorki, która genialnie połączyła ważny temat zdrowia psychicznego z ciekawą zagadką kryminalną. @akademiaczytajacej_asi
ksiazka.pod.nosem
07.07.2026
Siłą napędową tej książki jest złożona postać głównego bohatera. Sama historia nie do końca mnie jednak porwała. Przy czytaniu wątków związanych z historią legendami i duchami z przeszłości zabrakło mi emocji podszytych niepokojem. "Twierdza" to lekki kryminał, który dobrze się czyta. W tym przypadku to jednak trochę za mało. Ten ciekawy pomysł na fabułę potrzebował wg mnie mocniejszej oprawy. Schodząc do ciemnych korytarzy chcę w końcu poczuć tę adrenalinę, niepokój i dreszczyk emocji.