Jakie nowe serie polecielibyście do czytania? Jeśli o mnie chodzi, to detektyw Louise Blackwell w Przeprawie tak świetnie się spisała, że z niecierpliwością czekałam na kolejną część tego cyklu. Upadek pojawiła się dość niedawno i utrzymała wysoki poziom z pierwszej historii. U stóp klifu znaleziono zwłoki kobiety i ta śmierć bardzo przypomina sprawę sprzed kilku miesięcy. Tym bardziej, że na miejscu odnalezienia zwłok natrafiono na list pożegnalny, który zawierał te same słowa. To nie może być zbieg okoliczności, że w obydwu listach znajduje się identyczne zdanie. Ponieważ jest to kolejna śmierć w podobnych okolicznościach, Louis jest pewna że nie ma mowy o przypadku i samobójstwach. Ktoś bardzo się stara aby tak to wyglądało.Wszystko wskazuje na to, że wkrótce pojawią się kolejne ofiary. Pomimo przełomu w śledztwie ofiar wciąż przybywa, a dowodów na sprawcę zbrodni brakuje.Czy można trafić w swojej karierze zawodowej na zabójcę, którego nie jesteśmy nie można powstrzymać? Poza trudnymi wyzwaniami w pracy zawodowej, Louise zmaga się również z problemami w życiu osobistym. Jej brat pogrąża się w nałogu i hazardzie jeszcze bardziej, na czym cierpi jego córka i rodzice Louise. Wszyscy są bezradni w obliczu nałogu, który zachłannie zabiera im bliskiego człowieka. Louise bardzo chciałaby dotrzeć do brata, jednak ciężko jest pomóc komuś, kto tej pomocy po prostu nie chce. Matt Brolly spisał się rewelacyjnie.Pokazał jak można manipulować zagubionymi kobietami, które przeżyły w swoim życiu piekło. Stawia na ich drodze samozwańczego guru, a on za pomocą ayahuaski sprawia, że popełniają samobójstwa. Człowiek słaby, odrzucony jest jest podatny na sugestie i można nim sterować jak dziecięcą zabawką na pilota. Wystarczy jeszcze dołożyć do tego brak wiary we własne możliwości i szans na lepsze jutro, a ofiara praktycznie sama wpada w ręce samozwańczego guru. Ta historia ma dwa oblicza, bo z jednej strony nie ma tutaj dynamicznej akcji, brutalności i mocnych scen, ale autor potrafi we właściwym momencie zwolnić lub przyspieszyć, zaintrygować lub uspokoić czytelnika. To sprawia, że jeszcze bardziej skupiamy się na głównej bohaterce i jej działaniach. Zawsze uważam, że gwarancją dobrego odbioru danej historii jest stworzenie odpowiedniego klimatu i tutaj nie mam żadnych zastrzeżeń. Brolly tak dobrze prowadzi swoich bohaterów przez całe śledztwo łącząc z nim historie poboczne, że atmosfera tej książki zasługuje na same pochwały. I choć już na początku autor potrafi nam zdradzić kto jest odpowiedzialny za zbrodnie, tak dojście do tego, aby mu to udowodnić jest właśnie tym najtrudniejszym zadaniem. Zdecydowanie namawiam was abyście zapoznali się z tym cyklem kryminalnym. Mam przeczucie, że kolejne tytuly zaspokoją mój czytelniczy apetyt na więcej.
natiwaleczek
10.04.2026
„Coś tu nie grało. Przeczucia nie należą do arsenału policjanta, ale Louise rozumiała kierujące ludźmi motywacje i dobrze odczytywała ich charakter. (…) Musi drążyć dalej i odkryć, o co chodzi”. Intuicja to właściwie jedyne, czym na początku śledztwa dotyczącego tajemniczej śmierci dysponuje inspektor Louise Blackwell. Sprawa kobiety znalezionej u stóp klifu z każdym dniem budzi w niej coraz większy niepokój. Wszystko wskazuje na to, że jej śmierć może mieć związek z tragedią sprzed kilku miesięcy. Wśród rzeczy ofiary odnaleziono list pożegnalny z tym samym, mrocznym tekstem: „Istnieją inne światy niż ten. Śmierć to nie koniec”. Louise przeczuwa, że to dopiero początek serii tragicznych wydarzeń. Jednocześnie nie potrafi uwolnić się od myśli o swoim bracie, który po stracie żony zupełnie się pogubił. „Przeprawa”, czyli pierwszy tom serii z inspektor Louise Blackwell, wywarła na mnie ogromne wrażenie. Wiedziałam więc, że gdy tylko nadarzy się okazja, bez wahania sięgnę po kontynuację. Matt Brolly stworzył cykl, który wyróżnia się na tle innych kryminałów jednym konkretnym zabiegiem: tożsamość sprawcy znamy niemal od samego początku. Taka konstrukcja sprawia, że zyskujemy lekką przewagę nad śledczymi. Nie szukamy mordercy, lecz z bliska przyglądamy się jego krokom, próbując zrozumieć, co tak naprawdę nim kieruje. Autor prowadzi tę opowieść dwutorowo. Z jednej strony obserwujemy metodyczną pracę Louise Blackwell i jej zespołu, z drugiej, poznajemy historię Amy. To młoda dziewczyna z trudną przeszłością, która trafia do grupy kobiet prowadzonej przez charyzmatycznego Jaya. Muszę przyznać, że sposób, w jaki Brolly odmalował mechanizm psychicznego uzależnienia, jest bardzo sugestywny. To przerażający obraz tego, jak łatwo można wykorzystać ludzką słabość, by przejąć nad drugim człowiekiem całkowitą kontrolę. Równie angażujący jest dramat rozgrywający się w rodzinnym domu inspektor Blackwell oraz bardzo wymowne pokazanie na jak wielkie niebezpieczeństwa narażone są młode, zagubione dziewczyny. Odpowiada mi niespieszne tempo tej historii. Pozwala poczuć klimat małego, nadmorskiego miasteczka z całą jego senną atmosferą i ostrą krawędzią klifu będącego kruchą granicą między rozpaczą a ostatecznością, która zdaje się przyciągać tych, którzy stracili już wszelką nadzieję. Czuć, że pod tą warstwą spokoju kryje się coś niepokojącego, co nie pozwala odłożyć lektury na dłuższą chwilę. Polecam Waszej uwadze.
Klaudia
12.02.2026
Po wciągającej „Przeprawie” Matt Brolly powraca w „Upadku” z kontynuacją przygód detektyw Louise Blackwell. Czy drugi tom utrzymał wysoki poziom? „Śmierć to nie koniec”. Taką notatkę detektyw znajduje przy ciele młodej kobiety, które spadło z wysokiego klifu. Zwykła historia samobójstwa? Louise ma problem żeby w to uwierzyć, bo inną zmarłą, która pożegnała się tymi samymi słowami znaleziono już kilka miesięcy wcześniej. Z czasem pojawia się więcej podobnych historii, a policja zaczyna przypuszczać, że w pozornie spokojnej okolicy dzieje się coś niepokojącego. Detektyw Blackwell będzie miała ręce pełne roboty – zmartwień przysporzy jej też nieradzący sobie ze stratą brat Paul. „Upadek” to niezwykle udana kontynuacja kryminalnej sagi, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że drugi tom wypada lepiej od pierwszego. Ten sukces jest przede wszystkim zasługą wciągającego wątku głównego. Skupiając się na motywie samobójczej grupy autor zwraca uwagę na aspekty psychologiczne, a dzięki wymiennej narracji czytelnik ma szansę zrozumieć odczucia osób, znajdujących się pod wpływem tego przedziwnego kultu. Ponownie jak w przypadku „Przeprawy” dość szybko poznajemy sprawcę całego zamieszania. Matt Brolly udowadnia, że pogoń za mordercą nie musi być osią napędową udanego kryminału. W „Upadku” czytelnik powoli odkrywa motywy działania tajemniczej grupy i kibicuje Louise w próbie uratowania kolejnych potencjalnych ofiar. Dzięki temu pozornie prosta historia otrzymuje pewną głębie. Odsuwając konieczność odkrywania, kto jest „tym złym”, możemy skupić się na wewnętrznych przeżycia postaci i odkryć, co doprowadziło do ich życiowych wyborów. Autor rozwinął także wątek obyczajowy skupiający się na Louise. Główna bohaterka zdecydowanie nie jest oszczędzana. W „Upadku” walczy ona z wyborem priorytetu – rodzina czy praca. Blackwell to profesjonalistka, kobieta silna i nieustępliwa. Nawet tak opanowana postać nie jest jednak w stanie posiadać pełnej kontroli nad każdym aspektem życia. Dla fabuły jest to jednak ogromny plus, bo dodaje kolejny intrygujący wątek, przy którym można jednocześnie odpocząć odrobinę od kryminalnego pościgu. *współpraca recenzencka*
Ewa
14.02.2026
W codziennej rzeczywistości trudno sobie wyobrazić z czym muszą się mierzyć osoby samotne, bez wsparcia, podatne na wpływy innych. Fabuła powieści pokazuje jak łatwo można wpłynąć na życie ludzi, zawładnąć ich umysłem obiecując szczęście... Louise Blackwell nadal pracuje w policji. Tym razem pani inspektor prowadzi śledztwo dotyczące znalezionych u podnóża klifu zwłok młodej dziewczyny. Wstępne rozeznanie wskazuje, że do zdarzenia nie przyczyniły się inne osoby. Jednak kolejne ciało odkryte nieopodal, budzi czujność i coraz gorsze przeczucia. Mieszkańcy miasteczka obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Działania policji prowadzą do pewnej tajemniczej osoby... Czy uda się szybko odnaleźć podejrzanego? W życiu prywatnym Louise sprawy bardzo się skomplikowały. Brat kobiety po śmierci żony zaczął nadużywać alko*holu, mając pod opieką małą córeczkę. Kobieta razem z rodzicami starała się wpłynąć na postępowanie mężczyzny, oferując pomoc, szczególnie dla dziewczynki. Niestety nie udało im się porozumieć. Pewnego dnia mężczyzna wraz z córką wyjechał, nie zostawiając informacji dokąd. Niepokój o dziewczynkę skłonił do wnikliwych poszukiwań. Zawodowe i prywatne śledztwo naprzemiennie pochłaniało uwagę Louise... "Upadek" jest kontynuacją książki "Przeprawa". Przerażająca powieść, zawiera ogromny ład*unek emocjonalny, zmusza do refleksji nad życiem. Bardzo smutny i wstrząsający obraz ludzkich zachowań, który jest napędzany przez osoby bezw*zględne, wyra*chowane, dominujące. Podążając przez strony powieści możemy poczuć współczucie, ból, ale również złość i sprzeciw na takie praktyki, w których życie tracą niewinne osoby, zmani*pulowane przez psych*opatę. Dobrze zarysowane profile psychologiczne postaci, ich emocje, myśli, które nimi kierowały podejmując ostateczną decyzję. W książce poruszane są niesamowicie ważne i trudne tematy, dotyczące silnej ob*sesji skupionej na pewnym punkcie, mani*pulacji osobami słabszymi psychicznie, samotnymi bez wsparcia bliskich, a także uzale*żnieniom, naduż*ywaniem siły perswazji, doprowadzając do koszmarnego finału. Dobra, mocna historia, bardzo polecam
alex14226
22.02.2026
*współpraca reklamowa* 👉Kontynuacja serii kryminalnej z detektyw Blackwell. Pierwszy tom przypadł mi do gustu, ale ten podobał mi się dużo bardziej, może przez to że sprawa kryminalna jakoś bardziej do mnie przemówiła, może to poruszona w powieści tematyka, a może inne czynniki, ale koniec końców czytanie przyniosło mi wiele wrażeń, a lektura okazała się nieodkładalna. 👉Taka niepozorna okładka, taka spokojna wręcz nostalgiczna, nie przygotowała mnie na to co znalazłam w środku, a tam moi mili działo się. Autor dał mam świetną i złożoną zagadkę kryminalną, choć pokazując nam drugą stronę medalu bardzo szybko jako czytelnicy możemy się w tym wszystkim połapać i pozostaje nam czekać na moment w którym śledczy rozwiążą sprawę, która zaś z ich perspektywy jest bardzo trudna do rozwiązania. Autor dał nam tutaj mega intrygujący wątek, z którym bardzo dawno się nie spotkałam, dał nam grupę zagubionych i zranionych dusz, podatnych na manipulację, stworzył coś na miarę sekty, choć to może za duże słowo, ale to było moje pierwsze skojarzenie, a ja naprawdę lubię tą tematykę, więc z miejsca mnie ta powieść kupiła. 👉Oprócz oczywiście tej całej kryminalnej i detektywistycznej otoczki pojawia się sporo wątków obyczajowych, to też moim zdaniem wielki plus. Z jednej strony mamy te zagubione duszyczki, poznajemy ich motywy, sytuację życiową i widzimy ich wewnętrzne zmagania z samymi sobą. Autor bardzo dobrze oddał tutaj psychologiczne tło, wszystkich tych postaci włącznie z ich guru. Z drugiej strony mamy Luise, naszą panią detektyw, jej stronę prywatną, jej codzienność, jej problemy, konsekwencje braku wcześniejszego działania i w końcu czas na podejmowanie najtrudniejszych w życiu decyzji. W tym tomie Luise stała się mi jakaś bliższa i przez to zmieniło się moje spojrzenie na całą serię. 👉Co prawda czuję jakiś niedosyt, i według mnie za szybko autor ujawnił czytelnikowi wszystkie najważniejsze rzeczy, ale mimo to czytanie było przyjemnością, zagadka, motywy i profile psychologiczne były zacne, więc jestem usatysfakcjonowana całością. Mi się podobało i polecam. *olilovesbooks2*
Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie
Opis produktu
Za krawędzią klifu nie czeka nic prócz śmierci. I nie ma tam nadziei.
Inspektor Louise Blackwell nie wierzy w zbiegi okoliczności. Śmierć kobiety, której zwłoki znaleziono u stóp klifu, łudząco przypomina sprawę sprzed zaledwie kilku miesięcy. Na miejscu zdarzenia natrafiono na list pożegnalny zawierający te same słowa co list pierwszej ofiary: „Śmierć to nie koniec”. To nie może być przypadek.
Weston-Super-Mare od czasu tamtej sprawy nie jest już spokojnym nadmorskim miasteczkiem. Teraz, kiedy wydarzyła się kolejna tragedia, Louise jest niemal pewna, że ktoś stoi za tymi desperackimi czynami. Okoliczności wskazują, że już niedługo ofiar może być więcej. Czyli to nie koniec.
Przełom w śledztwie pozwala Blackwell uwierzyć, że jest blisko rozwiązania, że ma sprawcę na widelcu. Ofiar jednak przybywa, a twardych dowodów wciąż brak. Czy inspektor Louise Blackwell zdoła powstrzymać maniaka, czy będzie musiała uznać, że wróg jest nie do pokonania?