Początek informacji o produkcie

Until We Break. Fircrest. Tom 2

34,99 zł

52,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Taniej w apce
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP1"
Sprawdź
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (13)
Pokaż
Taniej od 30,33 zł
Dostępne 2 opcje od 30,33 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2025-12-31
Seria:
Autor:
Agata Moore

Powiązane z produktem hasła

dark romansdylematy życiowetajemnice z przeszłości

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Until We Break. Fircrest. Tom 2 - Agata Moore

Madea nie zamierza wycofać się z walki o Kalliasa. Gdy mężczyzna wpada w kłopoty, jedzie do In Nomine Mortis, siedziby gangu motocyklowego, i otwarcie mówi jego szefowi, że nie odda człowieka, którego kocha.

Między uczuciem a ochroną

Kallias chce trzymać Madeę z dala od świata gangu i związanych z nim zagrożeń, dlatego proponuje jej tylko przyjaźń. Zależy mu na niej równie mocno, ale stawia granicę, za którą nie chce jej dopuścić.

Jedna noc i narastające zagadki

Sytuację komplikuje noc, po której wszystko wygląda inaczej. Wkrótce pojawiają się tajemnicze porwania, a wraz z nimi kolejne pytania i coraz mniej pewnych odpowiedzi.

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.

Zobacz więcej z kategorii: romans

Inne książki autora: Agata Moore


Najczęściej zadawane pytania

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1686397442
Tytuł:
Until We Break. Fircrest. Tom 2
Seria:
Autor:
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

malwina
30.09.2026
Wracając do Fircrest nie spodziewałam się, że za nimi tęskniłam, jednak finał ich historii przypomniał mi jak to jest wrócić do dwójki ludzi, którzy nie widzą świata bez siebie. Dlatego zranią siebie na milion sposobów, po to, by ochronić drugie. Oddałam ich historii cała swoją dusze, nie chce jej z powrotem, pisząc tę recenzję wciąż jestem w ogromnych emocjach po zakończeniu - sama nie wiem, dlaczego płaczę? Jednak gdzieś głęboko w głowie przebija się myśl, że te łzy nie są jedynie spowodowane smutkiem... Kallias jest naprawdę dobry w odpychaniu od siebie Madei, przy czym rani ją bardziej niż ktokolwiek, bardziej niż osoby, które widziały ją w najgorszym momencie życia, a to napędzało ich do tego, by ją oceniać, wyśmiewać. Przez to, że dziewczyna walczyła, by przeżyć, by następnego ranka wstać. Wreszcie jednak dziewczyna wyjdzie na prostą. Choć jej życie to jeden wielki roller coaster emocji szczególnie u boku Kalliasa, jednak tak naprawdę, czy mogta to tak nazwać? Czy chłopak, kiedykolwiek pozwoli jej stanąć u jej boku? Nie zasłaniając jej własnym ciałem? Pomimo tego, że pierwsza część naprawdę mi się spodobała ta przeszła moje wszelkie oczekiwania, miałam wrażenie, že bohaterowie wprost, wdzierając się do mojego umystu, a końcowo serca. Każda strona byta przepełniona emocjami, czasami nie wiedziałam, jak mam sobie z tym poradzić... Madea jest kimś, kto skoczył, by za Kalliasem w ogień, chociaż on zrobiłby to samo. Jeszcze bardziej polubiłam dziewczynę za to, że naprawdę pokazuje mu co do niego czuje, pokazuje to każdemu. Nie zawahałaby się ani na sekundę. Jednak on wciąż odpycha ją od siebie, lecz ona nie wie, jaki jest powód tego, czy to, że należy do In Nomine Mortis jest wystarczające, by odpychać ją na każdym kroku? A w chwilach załamania biec do niej, aż do utraty tchu? Jednak oni tacy byli. Kallias wreszcie uzewnętrznia się przed Madeą. Pokazuję jej prawdziwego siebie, z každą skazą, z každym zawahaniem, z tym wszystkim co trzymał w sobie tak cholernie długo. Dziewczyna chciałaby zrobić to samo jednak nie jest świadoma tego, że Kallias zawsze byt obok, wtedy gdy najbardziej go potrzebowała - był. Choć wcale go nie widziała, Kallias byt jak duch. A Madea każdego dnia wmawiała sobie, że nienawidzi go jeszcze bardziej wciąż nie dowierzając, że to jeszcze możliwe. Złamał ją tyle razy, a gdy przyszło co do czego dziewczyna zapominała o tym, co wmawiała sobie każdego dnia - nienawiść w obliczu ich miłości przestawała istnieć. W „Until we break" poznajemy bliżej Knoxa oraz Aislinn. A dokładnie to, jaką była i jak umarła. Madea coraz częściej słyszy imię pewnej dziewczyny kierowane w jej stronę, jednak nie rozumie o co wszystkim chodzi, gdy mówią, że jednak żyje i patrzą na nią z nieopisana radością. Jednak ona nie jest tym, za kogo ją mają, dziewczyna za wszelką cenę chce dowiedzieć się, kim jest Aislinn. Muszę przyznać, że część historii Knoxa chwyciła mnie za serce, choć wiem jak wszystko się skończy wiem też, że nie zawaham się przed sięgnięciem po "Fire on fire". Naprawdę w pewnym momencie to, co przeszedł Knox sprawiało, Że zaczęłam go rozumieć jednak... Po tym wszystkim chciałabym go zrozumieć, poznać jego perspektywę. Nie wszystko da się wybaczyć, nawet gdy ktoś tak wiele przeszedł. In Nomine Mortis jest wyczuwalne na każdym kroku przez całą książkę, Kallias wciąż pamięta, że jest zobowiązany, lecz za wszelką cenę nie pozwoli na to, by Madea musiała nosić na barkach ciężar tego wszystkiego. Wolał odpychać ją, niż pozwolić na to, jednak, ile można? lle można walczyć z uczuciem tak silnym?….. Kallias wreszcie znajdzie rozwiązanie, aby mógł zacząć Życie z Madeą u boku oraz psem, o którym dziewczyna marzyła jeszcze w sierocińcu, a on wciąż o tym pamiętał. Przez catą ksiązkę towarzyszą nam sekrety, które naprawdę mnie zaciekawiły i sprawiły, że chciałam się dowiedzieć prawdy. Tego, co „Until we break" skrywa przede mną. Świat co chwilę rzuca im kłody pod nogi, raz udaje im się je przeskoczyć bez problemu, jednak raz to odpowiednie stowo. Wielkim plusem byto to, że poznając postacie poboczne naprawdę je poznawałam. Wiedziałam, kto, kim jest i jaka jest jego historia, często zdarza mi się, że czytając książki postacie poboczne po prostu są, bez większego sensu. A tutaj naprawdę nie czułam, że tracę czas poznawałam kolejnych bohaterów. Muszę przyznać, że jednym z bohaterów, który zapadł mi w pamięć jest Eiran - cholernie podobało mi się to, że zobaczyliśmy jego przemianę, to kim kiedyś był, kim jest teraz i kim się staje u boku Madei & Kalliasa. Czymś pięknym było patrzenie na to jak ich przyjaźń się rozwija, choć kiedyś nawet nie pomyśleliby, że mogą nazwać się przyjaciółmi. Teraz mogą, juž na zawsze... Najmocniejszą stroną książki jest relacja Madei & Kalliasa, muszę przyznać, że dawno nic mnie tak nie poruszyło jak ich historia, to co musieli razem przejść, by wreszcie móc złapać się za rękę, nie oglądając się za siebie. Jednak nie wszystko trwa wiecznie, chociaż?
Ala
15.09.2026
⤷ 𝐍𝐢𝐞 𝐦𝐚𝐦 𝐩𝐨𝐣𝐞̨𝐜𝐢𝐚, 𝐝𝐥𝐚𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐭𝐚𝐤 𝐝ł𝐮𝐠𝐨 𝐳𝐰𝐥𝐞𝐤𝐚ł𝐚𝐦 𝐳 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐧𝐢𝐞𝐦 𝐭𝐞𝐣 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 - naprawdę nie mam pojęcia! ⤷ Pierwszy tom bardzo mi się podobał, a jednocześnie byłam niesamowicie ciekawa kolejnej części. Mimo to przez długi czas nie mogłam się za nią zabrać. ⤷ Aż w końcu przyszedł jej czas. I wiecie co? Jak tylko zaczęłam czytać, naprawdę się 𝑤𝑐𝑖𝑎̨𝑔𝑛𝑒̨ł𝑎𝑚. Co prawda przez całą lekturę miałam do tej historii mieszane uczucia, ale jednocześnie nie mogłam się od niej oderwać. ⤷ Było w niej coś, co niesamowicie mnie ciekawiło i sprawiało, że cały czas chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej. ⤷ 𝐌𝐚𝐝𝐞𝐚 i 𝐊𝐚𝐥𝐥𝐢𝐚𝐬 to bohaterowie, których poznajemy już w pierwszym tomie serii 𝐅𝐫𝐢𝐜𝐫𝐞𝐬𝐭 - 𝑆𝑒𝑐𝑟𝑒𝑡𝑠 𝑎𝑛𝑑 𝐿𝑖𝑒𝑠. ⤷ Już wtedy możemy zauważyć, że ich historia zdecydowanie 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐞̨𝐝𝐳𝐢𝐞 ł𝐚𝐭𝐰𝐚 i wygląda na to, że w tym tomie wcale nie będzie prościej. 𝐼𝑐ℎ 𝑟𝑒𝑙𝑎𝑐𝑗𝑎, 𝑝𝑟𝑜𝑏𝑙𝑒𝑚𝑦 i 𝑤𝑦𝑑𝑎𝑟𝑧𝑒𝑛𝑖𝑎, z którymi muszą się mierzyć, są naprawdę ciężkie i zdecydowanie nie są dla każdego. Przed rozpoczęciem lektury koniecznie zapoznajcie się z 𝐨𝐬𝐭𝐫𝐳𝐞𝐳̇𝐞𝐧𝐢𝐚𝐦𝐢 dotyczącymi treści. ⤷ 𝐌𝐚𝐝𝐞𝐞̨ naprawdę polubiłam, chociaż nie ukrywam, że 𝑛𝑖𝑒 𝑑𝑜 𝑘𝑜𝑛́𝑐𝑎 𝑟𝑜𝑧𝑢𝑚𝑖𝑎ł𝑎𝑚 𝑛𝑖𝑒𝑘𝑡𝑜́𝑟𝑒 𝑗𝑒𝑗 𝑧𝑎𝑐ℎ𝑜𝑤𝑎𝑛𝑖𝑎 𝑖 𝑑𝑒𝑐𝑦𝑧𝑗𝑒. Jest 𝑠𝑖𝑙𝑛𝑎̨, 𝑜𝑑𝑤𝑎𝑧̇𝑛𝑎̨ 𝑑𝑧𝑖𝑒𝑤𝑐𝑧𝑦𝑛𝑎̨, co pokazuje niejednokrotnie - chociażby podczas rozmów z 𝐊𝐧𝐨𝐱𝐞𝐦, czyli mężczyzną, którego 𝐛𝐨𝐣𝐚̨ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐩𝐫𝐚𝐤𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐜𝐲. ⤷𝐌𝐚𝐝𝐞𝐚 nie pozwala sobą pomiatać, potrafi postawić na swoim i zdecydowanie nie daje sobie wejść na głowę. 𝐔𝐰𝐢𝐞𝐥𝐛𝐢𝐚𝐦 𝐰 𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐰ł𝐚𝐬́𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐨, 𝐳̇𝐞 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐚𝐟𝐢 𝐩𝐨𝐤𝐚𝐳𝐚𝐜́ 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞 𝐩𝐚𝐳𝐮𝐫𝐤𝐢, nawet w sytuacjach, w których zdecydowanie łatwiej byłoby się wycofać. ⤷ 𝐊𝐚𝐥𝐥𝐢𝐚𝐬 natomiast to bohater, do którego miałam - 𝑖 𝑤 𝑠𝑢𝑚𝑖𝑒 𝑛𝑎𝑑𝑎𝑙 𝑚𝑎𝑚 - bardzo 𝐦𝐢𝐞𝐬𝐳𝐚𝐧𝐞 𝐮𝐜𝐳𝐮𝐜𝐢𝐚. Z jednej strony jest mężczyzną, który zabija i krzywdzi ludzi, przez co trudno patrzeć na niego wyłącznie pozytywnie. ⤷ Z drugiej jednak sposób, w jaki zachowywał się w stosunku do 𝐌𝐚𝐝𝐞𝐢, potrafił być naprawdę 𝑠ł𝑜𝑑𝑘𝑖. Czasami może nawet odrobinę dziwny, ale mimo wszystko słodki. I właśnie ta jego sprzeczność sprawiała, że nie potrafiłam jednoznacznie go ocenić. ⤷ Ich relacja jest 𝑠𝑘𝑜𝑚𝑝𝑙𝑖𝑘𝑜𝑤𝑎𝑛𝑎 - chociaż mam wrażenie, że to zdecydowanie 𝐳𝐚 𝐦𝐚ł𝐨 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐧𝐞. Oboje mierzą się z ogromnymi przeciwnościami, a obecność drugiej osoby momentami wcale im tego nie ułatwia. ⤷ Z jednej strony wyraźnie widać, że to, co do siebie czują, jest prawdziwe i naprawdę silne. Z drugiej jednak czasami zachowują się tak, jakby sami nie wiedzieli, czego właściwie chcą i dlaczego ciągle komplikują sobie życie. Ich relacja potrafiła mnie irytować, zaskakiwać, a momentami również rozczulać. ⤷ 𝐌𝐮𝐬𝐳𝐞̨ 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚𝐤 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐳𝐧𝐚𝐜́, 𝐳̇𝐞 𝐟𝐚𝐛𝐮ł𝐚 𝐩𝐨𝐳𝐲𝐭𝐲𝐰𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐬𝐤𝐨𝐜𝐳𝐲ł𝐚. Podczas czytania były momenty, kiedy histerycznie śmiałam się z tego, co bohaterowie robili albo mówili, ale były też takie, kiedy po prostu siedziałam i nie mogłam uwierzyć w to, co właśnie się wydarzyło. ⤷ 𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚 𝐧𝐢𝐞 𝐫𝐚𝐳 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐚𝐟𝐢ł𝐚 𝐰𝐲𝐜𝐢𝐚̨𝐠𝐧𝐚̨𝐜́ 𝐜𝐨𝐬́, 𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐤𝐨𝐦𝐩𝐥𝐞𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐩𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐰𝐚ł𝐚𝐦, dzięki czemu książka ani przez chwilę nie była dla mnie całkowicie przewidywalna. ⤷ Pisząc tę recenzję, nie mogę również nie wspomnieć o piórze 𝐀𝐠𝐚𝐭𝐲, 𝑘𝑡𝑜́𝑟𝑒 𝑛𝑎𝑝𝑟𝑎𝑤𝑑𝑒̨ 𝑢𝑤𝑖𝑒𝑙𝑏𝑖𝑎𝑚. Autorka pisze 𝑤𝑦𝑗𝑎̨𝑡𝑘𝑜𝑤𝑜 𝑙𝑒𝑘𝑘𝑜 i 𝑝𝑟𝑧𝑦𝑗𝑒𝑚𝑛𝑖𝑒, dzięki czemu przez książkę naprawdę szybko się płynie. ⤷ Potrafi zaskoczyć czytelnika, odpowiednio budować napięcie i sprawić, że mimo mieszanych uczuć do niektórych wydarzeń cały czas chce się czytać dalej. ⤷ 𝐔𝐧𝐭𝐢𝐥 𝐖𝐞 𝐁𝐫𝐞𝐚𝐤 to jednak książka, do której mam naprawdę mieszane uczucia. Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobała - wręcz przeciwnie. Była 𝑤𝑐𝑖𝑎̨𝑔𝑎𝑗𝑎̨𝑐𝑎, 𝑚𝑜𝑚𝑒𝑛𝑡𝑎𝑚𝑖 𝑧𝑎𝑏𝑎𝑤𝑛𝑎, 𝑚𝑜𝑚𝑒𝑛𝑡𝑎𝑚𝑖 𝑛𝑎𝑝𝑟𝑎𝑤𝑑𝑒̨ 𝑐𝑖𝑒̨𝑧̇𝑘𝑎, 𝑎 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑑𝑒 𝑤𝑠𝑧𝑦𝑠𝑡𝑘𝑖𝑚 𝑛𝑖𝑒𝑝𝑟𝑧𝑒𝑤𝑖𝑑𝑦𝑤𝑎𝑙𝑛𝑎. ⤷ Jednak nie wszystkie decyzje bohaterów rozumiałam i nie każda scena przypadła mi do gustu, ale mimo wszystko historia potrafiła zatrzymać mnie przy sobie aż do ostatniej strony. ⤷ Po tym tomie jestem jeszcze bardziej ciekawa kolejnych części i zdecydowanie chcę sprawdzić, co autorka przygotowała dla nas dalej. ᴋɪssᴇs⋆𝜗𝜚₊˚⊹♡
artystycznie_o_ksiazkach
06.07.2026
(patronat medialny, współpraca reklamowa Wydawnictwo Niezwykłe) RECENZJA PATRONACKA Na samym wstępie chciałabym bardzo podziękować Agacie za ponowną szansę i powierzenie drugiego tomu serii pod moje skrzydła. Jestem wdzięczna i przeszczęśliwa, że mogłam objąć patronatem całą historię Madei i Kalliasa. Poza tym jestem z Ciebie niesamowicie dumna, bo stworzyłaś i wydałaś kolejną opowieść, która chwyci za serca wielu czytelników. Jeszcze raz dziękuję za wszystko. Lov u <3 Madea ryzykowała życiem, konfrontując się z szefem gangu In Nomine Mortis, by ratować ukochanego. Kallias jednak odrzucił jej miłość i zaoferował tylko przyjaźń, chcąc zapewnić jej bezpieczeństwo. Jednak jedna dramatyczna noc i seria nagłych porwań postawiły ich przed zupełnie nowymi zagadkami. „Until we break” to książka, która ani na moment nie daje odetchnąć. Nawet kiedy z pozoru coś zaczyna się układać, kilka stron później wszystko sypie się ze zdwojoną siłą. To bolesna historia o miłości, ale przede wszystkim o walce i przetrwaniu w brutalnym świecie. Madea to takie moje słoneczko. To jedna z najdzielniejszych i najbardziej walecznych bohaterek, jakie znam. Los nie miał dla niej litości, a mimo to nie poddawała się i walczyła. Za każdym razem podziwiałam ją za to, że pomimo trudnej przeszłości jest tak wrażliwą i dobrą dziewczyną. Potrafiła pomagać innym, chociaż sama miała gorzej i żyła w dużo trudniejszych warunkach. Zawsze stawiała dobro innych ponad własne i zrobiłaby wszystko dla osób, które kocha. Kallias w tym tomie przeszedł ogromną przemianę. Wcześniej kreował się na okrutnego i bezwzględnego członka gangu, a teraz w końcu pękł i pozwolił sobie na okazywanie emocji. Widać było w nim chęć rozmowy i bliskości. Dzięki Madei otworzył się na człowieczeństwo, które wcześniej cały czas z siebie wypierał. Jednak jedna rzecz się w nim nie zmieniła – dalej był gotowy poświęcić się dla ukochanej, byle tylko świat nie zniszczył jej tak jak jego. Ich miłość była piękna, ale i destrukcyjna. Oboje byli od siebie uzależnieni i nie potrafili się rozstać, mimo że nawzajem się ranili. Nikt nie dawał im szans, a jednak oni dalej walczyli, bo mieli dla kogo. Nie potrafili wyobrazić sobie życia bez siebie, ponieważ poza sobą nie mieli nikogo innego. Zakończenie złamało moje serce. Po skończeniu pdfa przez kilka minut patrzyłam w pustą ścianę i nie wiedziałam, co mam ze sobą zrobić. Mimo upływu tygodni dalej o nim myślę i mam łzy w oczach. Historia Madei i Kalliasa zajmuje szczególne miejsce w moim sercu i naprawdę przykro mi, że to już koniec.
Patrycja
06.02.2026
📚 Until we break 📚 Od @agata__moore 🥰 [reklama] @wydawnictwoniezwykle ✨ „Nie było nieba. Ani piekła. Nie było zimna. Ani bólu. Ani strachu. Po prostu… nic.” 🌸 „Until we break” to kontynuacja losów Kallias’a i Madei. Jak pierwszy tom mi się podobał to drugi już niestety nie tak bardzo. Nie jest to najgorsza książka, ma swoje zalety, ale wady przewyższają. Styl pisania Agaty Moore osobiście lubię. Jestem z autorką od jej pierwszej książki i widać ogromny progres. Pisze lekko, zrozumiale i przyjemnie. Czujemy, że odnajduje się w tym, co robi. Fabuła jest przewidywalna i nużąca. Choć początkowo intryguje to niestety im dalej tym większa powtarzalność i znudzenie. Ciągłe dramaty mają ten sam schemat. Plusem jest to, że dostaliśmy odpowiedzi na pytania zadane w pierwszym tomie. Dodatkowo zakończenie… wow, tego akurat nie dało się przewidzieć i ten zwrot akcji był mocno zaskakujący. Madea jest postacią, którą polubiłam. Jej siła, odwaga i dobre serce jest imponujące. Szkoda tylko, że jest też naiwna i wierzy w dobro złych ludzi. Jej cięty język jest genialny i podobała mi się jej postawa, gdy nie pozwalała sobą pomiatać. Kallias to postać do której miałam tu mieszane uczucia. Ma dwie twarze i trochę źle to emanowało. Madea i Kallias mieli złe życie, a razem odnaleźli swoje dobro. Nie są słodką parą, wręcz przeciwnie. Ich losy są pełne wzlotów i upadków. Wzajemnie próbowali dobrze się traktować, ale mieli momenty, w których przesadzali. Zdecydowanie są toksyczną parą. Ich zakończenie jest zaskakujące, ale czy mogło być inne? „Until we break” nie jest idealną książką. Są tu dobre i złe chwile, ale spędziłam przyjemnie czas podczas czytania. Emocje były, ale nie za wielkie. Każdy odnajdzie w tej historii coś dla siebie. 🌸 📚 3/5

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie