The Lost Way. The Way. Tom 1

37,99 zł

55,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

TANIEJ W APLIKACJI
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP1"
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (9)
Pokaż
Dostępna 1 opcja od 68,32 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2026-05-20
Seria:
Autor:
Kinga Macowicz

Powiązane z produktem hasła

enemies to lovers

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

The Lost Way. The Way. Tom 1 - Kinga Macowicz

Powieść z motywem enemies to lovers autorki Ideal!

Poppy Wesley od dawna marzyła o wyprowadzce do akademika i rozpoczęciu studenckiego życia.

W końcu będzie mogła spotkać chłopaka, w którym podkochiwała się od dzieciństwa i jednocześnie najlepszego przyjaciela swojego brata - Cole'a Parkera.

Życie nie może okazać się lepsze!

Na tym idealnym obrazku pojawia się jednak rysa, a jest nią Saint Sinclair.

Chłopak od dawna ma konflikt z jej bratem i Poppy doskonale wie, dlaczego. Natomiast dopiero teraz zrozumie, co to naprawdę oznacza.

W dodatku Saint to wredny, zadufany w sobie syn senatora. I, co gorsza, szybko zdobywa popularność na kampusie.

Natomiast jedyne, na co może liczyć ze strony Poppy, to czysta pogarda.

Na szczęście ta nienawiść jest obustronna, więc przynajmniej w tej kwestii się dogadali.

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Zobacz więcej z kategorii: young-adult

Inne książki autora: Kinga Macowicz

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1724944744
Tytuł:
The Lost Way. The Way. Tom 1
Seria:
Autor:
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Anonim
Zweryfikowany zakup
20.05.2026
Czuję niedosyt i chce więcej :) świetne dialogi między głównymi bohaterami , Poppy uwielbiam ją!!
Zosia
Zweryfikowany zakup
24.05.2026
UWIELBIAAAMM
anonymous
Zweryfikowany zakup
23.08.2026
Cudowna, świetna, śmieszna no cudo! Po przeczytaniu Ideal zakochałam się w twórczości Kingi. Gdy tylko zobaczyłam tę książkę nie wiele myśląc kupiłam od razu. Czy się zawiodłam? Absolutnie nie. Cudowna naprawdę polecam wszystkim. CZEKAM NA KOLEJNE CZĘŚCI
Anonim
Zweryfikowany zakup
10.07.2026
Ta książka była taka dobra, że oszaleję jeśli druga część zaraz nie wyjdzie. Naprawdę czytając ją nigdy się nie nudziłam, bo cały czas się coś działo. Kocham ją z całego serca i przeczytałabym ją jeszcze ra. Bardzo i to bardzo pojecam <33
Karolina
Zweryfikowany zakup
22.08.2026
Totalnie KOCHAM, CUDOOOO naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyło. Kocham to że ich nienawiść nie jest naciągana i faktycznie ma swoje źródło. TOTALNIE POLECAM każdemu fanu prawdziwych enemis to lovers. BARDZO CZEKAM NA DRUGĄ CZEŚĆ!!!
Mateusz
Zweryfikowany zakup
19.07.2026
Świetna książka!!!! ✨️✨️ Czekam na następną część!! 💖💖
Anna
Zweryfikowany zakup
21.05.2026
AAAAA POPPY JEST ICONIC
anonymous
Zweryfikowany zakup
04.08.2026
Superrrrr
Wiktoria
02.06.2026
𝐓𝐡𝐞 𝐋𝐨𝐬𝐭 𝐖𝐚𝐲 ~ 𝐊𝐢𝐧𝐠𝐚 𝐌𝐚𝐜𝐨𝐰𝐢𝐜𝐳 ────୨ৎ──── 𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚: 4,5☆/5☆ [ współpraca reklamowa] ────୨ৎ──── 𝐑𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚: To moje pierwsze spotkanie z twórczością Kingi i muszę przyznać, że żałuję, iż sięgnęłam po jej książki dopiero teraz. Ta historia całkowicie mnie wciągnęła i utwierdziła w przekonaniu, że na pewno poznam więcej jej powieści. 𝐏𝐨𝐩𝐩𝐲 𝐖𝐞𝐬𝐥𝐞𝐲 rozpoczyna nowy etap życia na uniwersytecie. To bohaterka, której nie sposób nie polubić, jest pełna energii, ciepła i uroku. Jej zainteresowania to polityka, jedzenie, filmy i seriale oraz najlepszy przyjaciel jej brata, 𝐂𝐨𝐥𝐞 𝐏𝐚𝐫𝐤𝐞𝐫, w którym podkochuje się od lat. Wszystko komplikuje się jednak, gdy na jej drodze pojawia się 𝐒𝐚𝐢𝐧𝐭 𝐒𝐢𝐧𝐜𝐥𝐚𝐢𝐫. Czyli najpopularniejszy chłopak na kampusie. Kiedy przez przypadek w jego ręce trafia pamiętnik Poppy, a wraz z nim jej największy sekret, wydarzenia zaczynają nabierać tempa. Od pierwszych stron można wyczuć, że tych dwoje łączy coś więcej niż tylko spotkanie na studiach. Od samego początku pokochałam Poppy. To jedna z tych bohaterek, którym kibicuje się całym sercem. Jej optymizm, autentyczność i sposób patrzenia na świat sprawiały, że z przyjemnością śledziłam każdy kolejny rozdział. Równie mocno urzekła mnie jej relacja z Harper. Mimo że dziewczyny bardzo się od siebie różnią, ich przyjaźń wydawała się szczera i niezwykle wartościowa. Mam ogromną słabość do historii osadzonych w uniwersyteckim klimacie. Bractwa studenckie, wielkie imprezy, czerwone kubeczki, rywalizacja i wszelkiego rodzaju kampusowe dramaty tworzą atmosferę, którą po prostu uwielbiam. Tutaj ten klimat został oddany znakomicie i sprawił, że jeszcze bardziej zaangażowałam się w tę opowieść. Choć od początku kibicowałam Poppy, dość szybko zaczęłam dostrzegać, że jej relacja z Colem nie jest tak idealna, jak mogłoby się wydawać. Drobne zachowania i pozornie nieistotne sytuacje stopniowo zmieniały moje postrzeganie tej postaci. Zupełnie odwrotnie było w przypadku Sainta. Początkowo nie wzbudził mojej sympatii, ale z każdą kolejną stroną coraz bardziej przekonywałam się do niego. Jego gesty, troska i sposób, w jaki traktował Poppy, sprawiły, że ostatecznie bez wahania dołączyłam do Team Saint. A zakończenie? Kompletnie mnie zaskoczyło. Choć udało mi się przewidzieć jeden z wątków, kolejne odkrycia wprawiły mnie w niemałe osłupienie. Ilość tajemnic, które wyszły na jaw, oraz liczne zwroty akcji sprawiły, że ostatnie strony czytałam z zapartym tchem. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak z niecierpliwością czekać na kolejny tom. Na koniec muszę wspomnieć o stylu autorki. To jeden z tych przypadków, kiedy podczas czytania ma się wrażenie oglądania filmu. Historia płynie niezwykle lekko, a strony znikają w ekspresowym tempie. Ostatnie sto pięćdziesiąt stron pochłonęłam w środku nocy, nie mogąc oderwać się od lektury. Myślę, że to najlepszy dowód na to, jak bardzo ta książka mnie oczarowała. ~𝓋𝒾𝒸𝓀𝓎
Patrycja
24.05.2026
‎♡‧₊˚✧ 𝐑𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚 ✧˚₊‧♡ ,,𝐓𝐡𝐞 𝐋𝐨𝐬𝐭 𝐖𝐚𝐲” 𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚: 𝟓/𝟓 ☆ [Współpraca recenzencka] Od samego początku wiedziałam, że ta książka będzie dobra, twórczość Kingi po prostu do mnie trafia i tak jak się spodziewałam ta pozycja także zdobyła moje serce. Przeczytałam ją w jeden dzień bo nie mogłam się oderwać, przyjemnie płynęłam przez litery na kartce i wciągnęłam się w fabułę już od pierwszych stron.  Motyw enemies to lovers jest tu napisany genialnie. Uwierzcie mi, tutaj nie ma sytuacji w której główna bohaterka po 50 stronach rzuca się na swojego wroga nie wiadomo skąd i dlaczego, nie, tu przez całą książkę czuję się tę ich nienawiść i dystans do siebie. Nie było momentu w którym bym się nudziła, cały czas działo się coś ciekawego co przyciągało moją uwagę. Coś czego również nie zabrakło to oczywiście poczucia humoru, to jest jedna z rzeczy którą właśnie uwielbiam w książkach tej autorki, zawsze jest się z czego pośmiać.  No i jak już jesteśmy przy poczuciu humoru to przejdę do Poppy. Mimo, że jest trochę głupiutka i niezdarna to zdecydowanie nadrabia humorem, ikonicznymi tekstami, bezpośredniością i ogólnym stylem bycia. Zaimponowała mi tym jak potrafiła dogadać komu było trzeba i jak ogólnie sprytna była. Naprawdę bardzo ją polubiłam i już nie mogę się doczekać kolejnej części w której wrócimy do jej życia.  Saint mimo swojego specyficznego, oschłego i poważnego stylu zyskał moją sympatię. Miał w sobie coś przyciągającego i tajemniczego co jakoś do mnie trafiło. Na samym początku nie rozumiałam jego zachowania, czynów z przeszłości czy nienawiści do głównej bohaterki i jej rodziny, natomiast gdy już poznałam powód, który nim kierował to jakoś inaczej spojrzałam na jego czyny i jakby nie patrzeć nawet trochę mi zaimponował (ale tu nie mogę powiedzieć czym bo nie chcę wam za dużo spojlerować). Kilka razy odkrył lekko swoją lepszą stronę przy czym tylko sobie u mnie zaplusował.  Tak jak mówiłam ta dwójka naprawdę się nienawidziła ale momentami jak było trzeba, potrafili współpracować i jakoś w miarę się dogadać. Śmieszyły mnie ich interakcje bo są zdecydowanie totalnym przeciwieństwem więc połączenie dwóch takich charakterów było po prostu zabawne. Jeśli chodzi o Cole’a to ciężko mi powiedzieć co o nim myślę. Niby był miły i generalnie jego zachowanie wobec Poppy było okej natomiast brakowało mi tam jakiś większych emocji i denerwowało mnie to jak bardzo przejmował się Ryanem. Poniekąd zgadzam się trochę z opinią Sainta na jego temat…  Może przy kolejnym tomie moja opinia się zmieni i napiszę o nim coś więcej. Zakończenie. Boże to było ostatnie czego bym się spodziewała, nawet przez moment nie pomyślałabym o takim obrocie spraw. Chyba do dzisiaj nie pogodziłam się do końca z tym co przeczytałam. Zdecydowanie potrzebuję kolejnego tomu na już. 
karina00
01.07.2026
Jeżeli lubicie wątek „enemies to lovers”, to ta książka będzie zdecydowanie dla Was! Autorka świetnie poprowadziła ten motyw, dzięki czemu jako czytelnicy od samego początku będziecie wciągnięci w fabułę. Akcja rozwija się w naprawdę dobrym tempie, a podczas czytania trudno jest odłożyć książkę. Kinga, tworząc główną bohaterkę, zadbała o każdy, nawet najmniejszy szczegół. Czytając perspektywę Poppy, nie będziecie się nudzić ani przez moment, bo jest zabawna i po prostu bardzo ciekawa. Ogólnie bohaterowie zostali świetnie wykreowani, więc z pewnością skradną Wasze serca. Każdy z nich ma swój nietuzinkowy charakter, co dodaje historii jeszcze więcej emocji. Relacja między głównymi bohaterami została przedstawiona bardzo wiarygodnie, a ich wypowiedzi potrafią wywołać uśmiech na twarzy. Nudy zdecydowanie nie będzie.😅 Uważam, że jest to w 100% idealna książka na zastój czytelniczy lub moment, gdy po prostu brakuje wam chęci do czytania. Akcja rozgrywa się w wielu ciekawych miejscach, a pozostali bohaterowie świetnie dopełniają całą historię i sprawiają, że lektura jest po prostu dobrze dopełniona. Muszę też wspomnieć o stylu pisania Kingi. Jest lekki i przyjemny, dzięki czemu książkę czyta się z ogromną łatwością, a emocje towarzyszą czytelnikowi od pierwszej strony.
Weronika
05.06.2026
To kolejna książka Kingi, którą miałam przyjemność czytać. Miałam naprawdę wysokie oczekiwania co do tej historii i oczywiście się nie zawiodłam. Oczywiście styl pisania autorki niezmiennie jest bardzo przyjemny i sprawia, że czytelnik od razu wciąga się w czytanie. Bardzo polubiłam Poppy. Jest ona osobą zabawną i do tego mierzy wysoko, bo chciałaby zostać prezydentem. Ja bardzo popieram kobiety u władzy, więc życzę jej powodzenia i mam nadzieję, że jej się to uda. Jeżeli chodzi o Sainta, jest to chodząca czerwona flaga. Jest on synem senatora, a do tego jest wredny i zarozumiały. Szczerze, nie jestem wielką fanką enemies to lovers, ale oczywiście w wydaniu Kingi to co innego. Oczywiście, że mi się podobało, zwłaszcza napięcie pomiędzy bohaterami i ich przepychanki. Uwielbiam przyjaźń Poppy i Harper. Są kompletnie różne, ale jednocześnie idealne dla siebie. A wydanie książki jest przecudowne. To jedna z piękniejszych książek, jakie widziałam. Książka dostarczyła mi wielu dobrych emocji. Polecam zarówno „The Lost Way”, jak i inne książki autorki, bo są przecudowne.
anonymous
10.06.2026
Okładka BARDZO daje mi vibe Olivia Rodrigo! Treść świetna, kocham ❤️
Anna
14.06.2026
„𝑻𝒉𝒆 𝑳𝒐𝒔𝒕 𝑾𝒂𝒚” 𝘛𝘩𝘦 𝘞𝘢𝘺 #𝟣 ~ 𝐾𝑖𝑛𝑔𝑎 𝑀𝑎𝑐𝑜𝑤𝑖𝑐𝑧 ✧˖°. ⋆。˚ [ᴡꜱᴘᴏ́ᴌᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ] 𝕠𝕔𝕖𝕟𝕒: 4/5⭐️ (+ 1⭐️ za arcika od Kini) 𝕜𝕒𝕥𝕖𝕘𝕠𝕣𝕚𝕒 𝕨𝕚𝕖𝕜𝕠𝕨𝕒: 16+ „𝐂𝐨 𝐳𝐚 𝐢𝐫𝐨𝐧𝐢𝐚 - 𝐭𝐨 𝐦𝐨́𝐣 𝐧𝐚𝐣𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐲 𝐰𝐫𝐨́𝐠 𝐨𝐤𝐚𝐳𝐚ł 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐨𝐬𝐨𝐛𝐚̨, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐣𝐚𝐤𝐨 𝐣𝐞𝐝𝐲𝐧𝐚 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐰𝐨𝐛𝐞𝐜 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐚.” Wow. Dawno nie miałam tak mieszanych uczuć o książce. Z jednej strony świetna historia, która pozwoliła oderwać mi się od świata, a z drugiej strony czuję, że czegoś zabrakło. Tak właściwie to może nie czegoś, a kogoś. 𝐏𝐨𝐩𝐩𝐲 𝐖𝐞𝐬𝐥𝐞𝐲 jest bohaterką, która z początku bardzo, ale to baaaardzo mnie irytowała. Momentami zachowywała się jak 5-letnie dziecko, niezdolne do podejmowania mądrych i przemyślanych decyzji. Z biegiem całej historii mam wrażenie, że zaczynałam ją rozumieć coraz bardziej. Zakończenie utwierdziło mnie w przekonaniu, że ona faktycznie miała powód do tego, aby się tak zachowywać. Jej życie było dość pokręcone. Jest mi jej niesamowicie szkoda, głównie ze względu na jej brata, Ryana. Czytając, bardzo bolało mnie to, jak traktował on Poppy. Dosłownie sam sprawiał, że ona miała prawo czuć się jak dziecko. Mimo niewielkiej różnicy wieku, między nimi panował ogromny dystans i głęboka przepaść. Nie rozumiem podejmowanych przez niego decyzji i mieszania się w życie siostry. Sam sprawił, że ma ona prawo go nienawidzić. Powiedziałbym, że chciał dla niej dobrze, ale nic w jego zachowaniu na to nie wskazywało. Na dodatek wiecznie wspomina jej o przeszłości, nie dając jej szansy na spokojne ruszenie do przodu. 𝐂𝐨𝐥𝐞 𝐏𝐚𝐫𝐤𝐞𝐫… Byłam pewna, że dla niego przepadnę. Wydawał się idealny. Nadal sądzę, że jest cudownym człowiekiem. Boli mnie to, że jest go tutaj tak mało. Byłam pewna, iż będzie go tu pełno i akcja historii będzie się kręcić wokół P&C, a dość szybko okazało się, że Parker musi pozostać nieco tajemniczym bohaterem. Mam nadzieję, że w drugim tomie będzie go zdecydowanie więcej. W głowie wyobrażałam już sobie ich spokojną i beztroską przyszłość… 𝐒𝐚𝐢𝐧𝐭 𝐒𝐢𝐧𝐜𝐥𝐚𝐢𝐫. O nim mogłabym mówić wiele. Jego postać wywołała we mnie naprawdę wiele różnych emocji. Z początku nienawidziałam go całym sercem. Wydawał się być zadufanym w sobie złotym dzieckiem, króremu nikt nie może podskoczyć. Bardzo zirytowało mnie to, jak potraktował Poppy. Z każdym kolejnym rozdziałem, gdy dowiadywałam się o nim coraz więcej, w mojej głowie zaczynał panować coraz większy nieład. Gdy wszystko wydawało mi się oczywiste i przewidywalne, nagle pojawiała się jakaś wzmianka o przeszłości, która całkowicie zmieniała bieg wydarzeń. Z początku nie zakładałam, że to jego wątek zajmie tak wiele miejsca w tej książce. Byłam pewna, że pojawił się tu tylko na chwilę, aby nieco namieszać, a jednak pozostał aż do ostatnich stron. To jedna z tych postaci, której wpływu na życie głównej bohaterki się nie spodziewałam. Myślę, że jest to historia idealna dla osób, które czytając, chcą oderwać się od rzeczywistości. 𝐓𝐋𝐖 wciąga i zdecydowanie odwraca uwagę od świata. To książka, w której dzieje się naprawdę wiele w dość krótkim czasie. Z pewnością wywoła w czytelniku wiele emocji. Wydaje mi się, że jest to również idealna pozycja na wakacje. Wspaniale czytało mi się ją w trakcie długich wieczorów. To naprawdę ciekawa młodzieżówka, która potrafi nieźle rozbawić. Polecam każdemu, kto szuka luźnej historii, w której wiele rzeczy pozostaje niedopowiedzianych i niewyjaśnionych. Ja z niecierpliwością będę czekać na drugą część. Jestem bardzo ciekawa tego, jak potoczy się dalsza relacja Poppy z Saintem, ale także i z Colem. Jestem pewna, że wszystko wywróci się do góry nogami, a Parker nieźle namiesza. Cóż, skrycie liczę na to, że w drugim tomie będzie go o wiele więcej. „𝐀 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚𝐤 𝐬𝐭𝐚ł 𝐭𝐚𝐦, 𝐳𝐚𝐥𝐞𝐝𝐰𝐢𝐞 𝐤𝐢𝐥𝐤𝐚 𝐤𝐫𝐨𝐤𝐨́𝐰 𝐨𝐝𝐞 𝐦𝐧𝐢𝐞. 𝐒𝐚𝐢𝐧𝐭 𝐒𝐢𝐧𝐜𝐥𝐚𝐢𝐫. 𝐌𝐨́𝐣 𝐧𝐚𝐣𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐲 𝐠𝐫𝐳𝐞𝐜𝐡.” Muszę dodać, że to moja pierwsza styczność z twórczością Kingi i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Z pewnością w przyszłości sięgnę po jej inne książki. Ma bardzo luźny i komfortowy styl pisania, który wręcz wciąga do fikcyjnego świata. Dziękuję autorce oraz wydawnictwu za możliwość współpracy. Kocham i do następnego, Anna💕
duszaaxczytaa
10.07.2026
„𝐊𝐨𝐜𝐡𝐚ł𝐚𝐦 𝐂𝐨𝐥𝐞'𝐚 𝐏𝐚𝐫𝐤𝐞𝐫𝐚 𝐨𝐝 𝐬𝐳ó𝐬𝐭𝐞𝐣 𝐤𝐥𝐚𝐬𝐲. 𝐀 𝐝𝐨𝐤ł𝐚𝐝𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐨𝐝 𝐦𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐮, 𝐠𝐝𝐲 𝐩𝐨 𝐫𝐚𝐳 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐲 𝐬𝐭𝐚𝐧ął 𝐰 𝐩𝐫𝐨𝐠𝐮 𝐦𝐨𝐣𝐞𝐠𝐨 𝐝𝐨𝐦𝐮 𝐢 𝐳𝐚𝐩𝐲𝐭𝐚ł, 𝐜𝐳𝐲 𝐑𝐲𝐚𝐧, 𝐦ó𝐣 𝐛𝐫𝐚𝐭, 𝐩ó𝐣𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐳 𝐧𝐢𝐦 𝐩𝐨𝐠𝐫𝐚ć 𝐰 𝐤𝐨𝐬𝐳𝐚.” To już moje kolejne spotkanie z twórczością Kingi i po raz kolejny przekonałam się, że jej książki potrafią wywołać całą gamę emocji. Mimo wszystko do 𝐓𝐡𝐞 𝐋𝐨𝐬𝐭 𝐖𝐚𝐲 podchodziłam z lekką ciekawością, ale nie spodziewałam się, że losy 𝐏𝐨𝐩𝐩𝐲 𝐢 𝐒𝐚𝐢𝐧𝐭𝐚 wciągną mnie aż tak bardzo. To jedna z tych książek, przy których mówi się sobie „jeszcze tylko jeden rozdział”, a chwilę później okazuje się, że jest środek nocy. 𝐏𝐨𝐩𝐩𝐲 𝐖𝐞𝐬𝐥𝐞𝐲 rozpoczyna nowy etap swojego życia. Wyprowadzka do akademika i rozpoczęcie studiów mają być spełnieniem jej marzeń. Dziewczyna liczy również na to, że w końcu zbliży się do 𝐂𝐨𝐥𝐞’𝐚 czyli chłopaka, do którego wzdycha od lat. Wszystko komplikuje się jednak w chwili, gdy na jej drodze ponownie pojawia się 𝐒𝐚𝐢𝐧𝐭 𝐒𝐢𝐧𝐜𝐥𝐚𝐢𝐫. Chłopak, którego szczerze nie znosi i z którym łączy ją przeszłość, o której wolałaby zapomnieć. „𝐎𝐛𝐢𝐞𝐜𝐚ł𝐚𝐦 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞, ż𝐞 𝐧𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐰𝐢ę𝐜𝐞𝐣 𝐧𝐚 𝐧𝐢𝐞𝐠𝐨 𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐩𝐨𝐣𝐫𝐳ę. Ż𝐞 𝐣𝐮ż 𝐧𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐛ę𝐝ę 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐳 𝐧𝐢𝐦 𝐧𝐢𝐜 𝐰𝐬𝐩ó𝐥𝐧𝐞𝐠𝐨. 𝐀 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚𝐤 𝐬𝐭𝐚ł 𝐭𝐚𝐦, 𝐳𝐚𝐥𝐞𝐝𝐰𝐢𝐞 𝐤𝐢𝐥𝐤𝐚 𝐤𝐫𝐨𝐤ó𝐰 𝐨𝐝𝐞 𝐦𝐧𝐢𝐞. 𝐒𝐚𝐢𝐧𝐭 𝐒𝐢𝐧𝐜𝐥𝐚𝐢𝐫. 𝐌ó𝐣 𝐧𝐚𝐣𝐰𝐢ę𝐤𝐬𝐳𝐲 𝐠𝐫𝐳𝐞𝐜𝐡.” 𝐏𝐨𝐩𝐩𝐲 bardzo szybko zdobyła moją sympatię. To bohaterka pełna sarkazmu, charakteru i ciętych ripost, które niejednokrotnie wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Nie jest idealna i właśnie to podobało mi się w niej najbardziej. Popełnia błędy, działa pod wpływem emocji i czasami podejmuje decyzje, które trudno zrozumieć, ale dzięki temu wydaje się niezwykle autentyczna. Jeśli chodzi o 𝐒𝐚𝐢𝐧𝐭𝐚, to od początku miałam z nim problem. Były momenty, kiedy działał mi na nerwy i miałam ochotę nim potrząsnąć, ale jednocześnie nie potrafiłam przejść obok niego obojętnie. Z każdą kolejną stroną coraz bardziej chciałam poznać jego historię i dowiedzieć się, co tak naprawdę kryje się za jego zachowaniem. To jeden z tych bohaterów, którzy pokazują światu tylko część siebie, a resztę skrywają bardzo głęboko. „- 𝐉𝐞ś𝐥𝐢 𝐒𝐢𝐧𝐜𝐥𝐚𝐢𝐫 𝐜𝐡𝐨ć𝐛𝐲 𝐜𝐢ę 𝐭𝐤𝐧𝐢𝐞, 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐚𝐝ę 𝐭𝐚𝐦.” Motyw 𝐞𝐧𝐞𝐦𝐢𝐞𝐬 𝐭𝐨 𝐥𝐨𝐯𝐞𝐫𝐬 należy do moich ulubionych, ale tylko wtedy, gdy jest dobrze poprowadzony. Tutaj wszystko rozwijało się dokładnie tak, jak powinno. Nie było miejsca na nagłe uczucia czy nienaturalne zwroty akcji. Ich relacja budowała się stopniowo, poprzez wspólne momenty, sprzeczki, niedopowiedzenia i coraz większe napięcie, które było wyczuwalne praktycznie od samego początku. To właśnie ten wątek sprawił, że tak trudno było mi odłożyć książkę. Ogromnym plusem jest również styl autorki. Historia wciąga od pierwszych stron, a kolejne rozdziały kończą się w taki sposób, że od razu chce się czytać dalej. Kinga stopniowo odkrywa przed czytelnikiem kolejne elementy układanki, dzięki czemu przez cały czas snułam własne teorie i zastanawiałam się, dokąd zaprowadzi mnie ta historia. „𝐂𝐡𝐞𝐞𝐭𝐨𝐬𝐲 𝐭𝐨 𝐜𝐡𝐫𝐮𝐩𝐤𝐢 𝐛𝐨𝐠ó𝐰. 𝐌𝐚𝐣ą 𝐰𝐢𝐞𝐥𝐞 𝐬𝐦𝐚𝐤ó𝐰, 𝐩𝐨𝐜𝐳ą𝐰𝐬𝐳𝐲 𝐨𝐝 𝐩𝐚𝐩𝐫𝐲𝐤𝐨𝐰𝐲𝐜𝐡, 𝐚 𝐬𝐤𝐨ń𝐜𝐳𝐲𝐰𝐬𝐳𝐲 𝐧𝐚 𝐩𝐢𝐳𝐳𝐨𝐰𝐲𝐜𝐡.” A zakończenie? Chociaż pewne rzeczy zaczęły mi się układać w głowie już wcześniej, to i tak ostatnie rozdziały dostarczyły mi wielu emocji. To jeden z tych finałów, po których człowiek przez chwilę siedzi i zastanawia się, co właśnie przeczytał, a potem natychmiast chce sięgnąć po kolejny tom. 𝐓𝐡𝐞 𝐋𝐨𝐬𝐭 𝐖𝐚𝐲 to historia pełna emocji, tajemnic i bohaterów, obok których nie da się przejść obojętnie. Kinga po raz kolejny udowodniła mi, dlaczego tak chętnie sięgam po jej książki. Jeśli lubicie motyw 𝐞𝐧𝐞𝐦𝐢𝐞𝐬 𝐭𝐨 𝐥𝐨𝐯𝐞𝐫𝐬, 𝐬𝐥𝐨𝐰 𝐛𝐮𝐫𝐧, studencki klimat i relacje, które rozwijają się powoli, ale potrafią wywołać prawdziwy rollercoaster emocji, koniecznie dajcie tej książce szansę. 𝐳𝐮𝐳𝐢𝐚🩷
Klaudia
23.06.2026
5/5⭐️ 🩷 Historia o Poppy, która wraz ze swoją przyjaciółką spełnia marzenie przeprowadzając się do akademika. Studenckie życie i najlepszy przyjaciel brata, w którym podkochuje się od dzieciństwa brzmią jak bajka. A jak to w bajkach zwykle bywa na jej drodze pojawia się przeszkoda. Nie kto inny jak Saint Sinclair, odwieczny wróg jej brata jak i samej Poppy. Na szczęście ta nienawiść jest obustronna, więc chociaż w tej kwestii się dogadują. Kiedy w rękach Sainta ląduje pamiętnik Poppy z najskrytszymi sekretami dziewczyna jest gotowa zrobić wszystko, żeby go odzyskać. Bo przecież nikt nie może się dowiedzieć o jej obsesji na punkcie najlepszego przyjaciela jej brata. A Saint dobrze wie jak to wykorzystać… 🩷 Już od pierwszej strony wiedziałam, że to będzie TA książka. Na „The Lost Way” trafiłam podczas gorszego czasu na bookmediach. Zastój i brak motywacji wyciągały ze mnie całą energię. Historia Poppy pociągnęła mnie do swojego świata tak bardzo, że na drugi dzień już żegnałam się z bohaterami. Styl pisania i zabawny humor autorki wręcz pchają, żeby czytać dalej. Uwielbiam stan w jaki wprowadza nas Kinia w swoich książkach. Jak zawsze fabuła pociągnięta została po mistrzowsku i ani trochę mnie to nie dziwi. 🩷 Bohaterowie przedstawieni są prawdziwie i jak zawsze z dobrymi charakterami. Moją ulubienicą bez dwóch zdań jest Poppy, główna bohaterka, której po prostu nie da się nie kochać. To prawdziwa ikona, która wprowadza niezastąpiony humor do historii. Typ dziewczyny, która nie pozostawi na tobie suchej nitki, jeśli jej podskoczysz. A Saint… wredny i arogancki syn senatora. Co z takim duetem mogło pójść nie tak? Wszyscy wiemy, że absolutnie wszystko. Napięcie w ich relacji i sam wątek enemies to lovers kipi rywalizacją. Uwierzcie mi to nie jest typ książki, gdzie bohaterowie zaczynają coś do siebie czuć po pięćdziesięciu stronach. ( I właśnie to jest najlepsze!) 🤭 🩷 Jeśli szukacie książki z D͟O͟B͟R͟Y͟M͟ enemies to lovers, potężną nutką humoru, bohaterami, o których zdecydowanie za szybko nie zapomnisz i fabułą, która wciąga do takiego stopnia, że nie możesz się oderwać? „The Lost Way” 𝘇𝗱𝗲𝗰𝘆𝗱𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲 jest dla Ciebie. (Przygotuj cheetosy, bo podczas czytania może okazać się, że masz na nie ochotę!) Tyle ode mnie na dziś 🫶🏻 ~ Kiki, zatopionawfikcji ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ᴘᴀᴛʀᴏɴᴀᴄᴋᴀ
Milena
10.06.2026
[ 𝐰𝐬𝐩ół𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚 ] Styl pisania autorki jest mi bardzo dobrze znany i naprawdę lubię do niego wracać. Każda historia nasuwa nowe wnioski i jest lekcja dla czytelników. Książki Kingi czyta się z lekkością i uważam, że potrafi zatrzymać czytelnika do końca. Uwielbiam poczucie humoru autorki i to jak przenosi je na swoich bohaterów, w tym wypadku Poppy. Bohaterka, która swoją osobowością sprawiła, że ta książka stała się jeszcze bardziej ciekawsza. Jest to pierwszy tom, a z racji że jednym z głównych motywów to slow burn to ciężko tu mówić o ich relacji. Sięgamy trochę do ich przeszłości i poznajemy ich od innej strony. Ich relacje można opisać słowami “krok w przód, dwa kroki w tył”, ale wierzę, że w drugim tomie będzie się działo więcej! Dodatkowym urozmaiceniem jest fakt, że bohaterka staje przed wyborem między chłopakiem, który podoba jej się od lat, a swoim wrogiem. Mimo, że na początku mocno kibicowałam temu pierwszemu to szybko się na nim zawiodłam i teraz zdecydowanie #TeamSaint !!! 𝙋𝙤𝙥𝙥𝙮 - KOCHAM JĄ. Bohaterka, którą od początku wzbudziła we mnie empatię i jej teksty ciągle wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Jej osobowość znacznie się różni od tych ”typowych”, nie boi się powiedzieć czegoś na głos nawet jeśli czasami nie powinna. ( łamie stereotypy, bo ma przyjaciół 😭 ) 𝙎𝙖𝙞𝙣𝙩 - Nasz główny bohater do którego mam dość mieszane uczucia, od początku denerwowały mnie jego toksyczne teksty i zachowania niestosowne do Poppy. Zakończenie znacznie zmieniło moje spojrzenie na jego postać, ale wciąż uważam, że czasami powiedział za wiele. 𝘾𝙤𝙡𝙚 - Na początku pokładałam spore nadzieje właśnie w nim, ale szybko się zawiodłam. Uroczy w stosunku do Poppy, lecz brakowało mu tego „czegoś” i nie umiał o nią zawalczyć. Zakończenie to coś czego się nie spodziewałam, myślałam, że będzie dość przewidywalne, a jednak tym razem okazało się inaczej, przez co jeszcze bardziej nie mogę się doczekać drugiego tomu. Podsumowując kolejne arcydzieło spod pióra Kingi! Polecam każdemu i nie mogę się doczekać drugiego tomu! 🩷
luiza
24.06.2026
[𝓹𝓪𝓽𝓻𝓸𝓷𝓪𝓽 𝓶𝓮𝓭𝓲𝓪𝓵𝓷𝔂] ★彡[ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ]彡★📝🩷 : ̗̀➛ Uwielbiam sposób, w jaki Kinga poprowadziła motyw enemies to lovers. Wszystko rozwija się spokojnie bez pośpiechu dzięki czemu każde kolejne zbliżenie bohaterów naprawdę coś znaczy. To właśnie ten slow burn sprawił, że jeszcze bardziej kibicowałam tej dwójce (chociaż czasami miałam ochotę wyjść z siebie..) *⁀➷ Klimat studiów, przyjaźni, imprez, trudnych wyborów i całego tego chaosu związanego z wchodzeniem w dorosłość został pokazany naprawdę dobrze. Czytając, miałam momentami wrażenie jakbym oglądała serial z lat 2000 - taki od ktorego można się uzależnić : ̗̀➛ Saint Sinclair od początku wzbudzał we mnie mieszane uczucia i chyba właśnie dlatego tak bardzo mnie zaciekawił. Potrafi być arogancki, irytujący i momentami wręcz działać na nerwy ale jednocześnie ma w sobie coś przez co trudno oderwać od niego uwagę (tacy najlepsi..) Relacja między nim a Poppy nie opiera się na nagłym „nagle się zakochaliśmy”, tylko naprawdę czuć tę niechęć, napięcie i powolne zmiany co sprawia że czuć prawdziwe enemies to lovers i slowburn *⁀➷ Poppy to zdecydowanie jedna z tych bohaterek które albo się pokocha albo nie zrozumie - ja osobiście bardzo ją polubiłam Jest zabawna, chaotyczna, czasami impulsywna, ale jednocześnie niesamowicie autentyczna, moim zdaniem wielu bohaterkom książek tego brakuje… Jej teksty wielokrotnie wywoływały u mnie uśmiech, a momentami miałam wrażenie że czytam o prawdziwej dziewczynie a nie fikcyjnej postaci. To typ bohaterki, którą po prostu się pamięta, tylko że jest ruda a rudym nie wolno ufać!!! : ̗̀➛ Jedną z rzeczy które najbardziej lubię w książkach Kingi jest właśnie jej styl pisania serio.. jest lekki, swobodny i po prostu fajny w odbiorze - no taki przy którym człowiek nawet nie zauważa kiedy mija kolejny rozdział. Kinga pisze w sposób, który sprawia, że emocje bohaterów wydają się bliższe, dialogi brzmią naturalnie a cała historia jest przyjemna. I chyba właśnie dlatego czytanie jej książek zawsze sprawia mi tyle przyjemności🩷
Believeinbooks
21.06.2026
⋆𐙚₊˚⊹♡ RECENZJA ♡ ⊹˚ ₊𐙚⋆ / współpraca reklamowa / 🎀༘⋆ ,,The Lost way” 🎀༘⋆ Autor: Kinga Macowicz Wydawnictwo: Niezwykłe Ocena: 5/5 ⋆ ˚。⋆୨୧˚ ⋆ ˚。⋆୨୧˚ ⋆ ˚。⋆୨୧˚ ⋆ ˚。⋆୨୧˚ „The Lost Way” to książka do której nie miałam żadnych oczekiwań i bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Historia opowiada o Poppy, która jest zakochana w przyjacielu starszego brata - Cole’u, do którego chce się zbliżyć. Na jej drodze pojawia się Saint - chłopak, którego nienawidzi przez przeszłość. Saint od samego początku uprzykrza Poppy życie, za wszelką cenę stara się jej dopiec, posiada własność dziewczyny, Poppy żeby to odzyskać musi współpracować z Saintem przy dodatkowych zajęciach na studiach. Cole od samego początku mi się nie spodobał, nie patrzył na uczucia dziewczyny, dla niego liczyło się tylko to co pomyśli sobie brat dziewczyny o ich relacji. Zdecydowanie pomimo tego jaki Saint jest w stosunku do Poppy wolę go od Cole’a. Bardzo zaskoczyło mnie to jak rozwija się ta relacja między Saintem a Poppy, oni przez całą książkę byli enemies, jestem pełna podziwu jak cudownie Kinga to wszystko wymyśliła i bardzo mocno czekam na drugą część. Z chęcią przeczytałabym już drugi tom i poznała dalszy rozwój ich relacji. Były momenty gdzie nie raz główna bohaterka denerwowała mnie swoim zachowaniem, jednak pomimo tego nie mam nic do zarzucenia tej historii. Styl pisania Kingi jest mi już bardzo dobrze znany i moje zdanie na ten temat pozostaje niezmienione - Kinga ma bardzo fajny, lekki styl pisania, który wciąga od pierwszych stron. Podsumowując, „The Lost Way” to książka pełna emocji z bardzo widocznym motywem enemies, naprawdę, jeszcze nigdy nie spotkałam się z książką gdzie to enemies przeważało i bardzo mi się to spodobało, czytałam z ciekawością co się może wydarzyć i czy bohaterowie w końcu odłożą nienawiść na bok. Z całego serca polecam wam tą książkę, gwarantuję wam, że będziecie się cudownie bawić podczas czytania, w książce nie brakuje dobrego humoru, który jest cudowny 🩷
Izabela
12.06.2026
[Współpraca reklamowa] Recenzja: Gwiazdki: 5/5 ⭐️ Autor: Kinga Macowicz Tytuł: The Lost way Ocena opisowa: Zaczynając tą historię, nie miałam do niej dużych oczekiwań. Spodziewałam się raczej typowej książki z motywem Enemies to lovers, gdzie nienawiść gości maksymalnie przez kilka pierwszych rozdziałów. Aczkolwiek bardzo pozytywnie się zaskoczyłam, gdyż trwała ona całą książkę. Opowieść jest napisana w bardzo prosty i przyjemny sposób. Czytając ją czuję się jakbym oglądała serial, który wciągnął mnie na tyle, że nie wiem kiedy się skończył. Tutaj 100 stron lektury mijało jak 10. Była to moja pierwsza styczność z książką od Kingi i na pewno będę kontynuować czytanie jej książek. Sama historia było przecudna, miała bardzo interesujący bieg zdarzeń, z którym pierwszy raz się spotkałam. Bohaterowie faktycznie są dla siebie wrogami, co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Główna bohaterka faktycznie żywi negatywne uczucia do Sainta, a on do niej. A Kulminacyjny moment zawiera mocny plot twist którego nie dało się przewidzieć, co jeszcze bardziej pobudziło emocje. Sami bohaterowie zostali świetnie wygenerowani. Pasują idealnie, nie są zbyt przesadni w swoich zachowaniach, umieją rozbawić, zirytować i rozkochać w sobie czytelnika. Rozdziały są trochę długie (mają około 20 stron), lecz i tak bardzo szybko mijają, opisy są jedynie koniecznie, nie ma tam trzystronnego opisu drzewa który nie wniósłby do fabuły nic, sceny opisowe głównie polegają na opisywaniu uczuć, przemyśleń lub nakierowaniu na miejsce i czas akcji. Jest to książka idealna na zastój lub przyjemnie spędzony czas. Nie doszukiwałabym się tam lekcji życiowych, ale za to jest to historia perfekcyjna do pośmiania się, poczucia napięcia i chwilowego oderwania się od życia. Polecam ją każdemu, kto potrzebuje chwili odmóżdżenia i zagłuszenia myśli, ta historia pochłonie was od pierwszych stron. 💿🩷
gosiaa_books
11.06.2026
Jest do druga książka od tej autorki jaką czytałam i muszę przyznać, że bardziej mi się ona spodobała. Co do głównych bohaterów. Poppy momentami mnie irytowała a jej zachowania były poprostu dziecinne. Była ona raczej wykreowana na osobę, która nie boi się komuś powiedzieć co o nim myśli. Czy ją polubiłam?? Raczej nie, ale nie mogę też powiedzieć, że jej nie lubię. Saint od początku okazywał wobec Poppy nie chęć. Z resztą..z wzajemnością. Chłopak niespodziewanie ponownie pojawia się w życiu dziewczyny. Na pierwszy rzut oka może on wyglądać na arogancką osobę. W końcu jego zachowanie wobec Poppy na to wskazuje. Jednak gdy bliżej się go pozna można zauważyć, że chłopak bardzo troszczy się o bliskich. Chociaż dla mnie momentami jego zachowanie również było irytujące. Styl pisania autorki podobał mi się. Samą książkę czytało się przyjemnie. Relacja bohaterów była bardzo burzliwa. Bohaterowie co chwilę sobie dogryzali. Jednak były też te momenty gdzie potrafili całkiem dobrze się dogadać. Z pewnością sięgnę po kolejny tom ponieważ po tym zakończeniu jesteś bardzo ciekawa co wydarzy się dalej. || współpraca reklamowa ||
Marcelina
24.08.2026
jeszcze nie skończyłam ksiazki ale zostało mu jakieś 70 stron. nie jest to najlepsza książka jaką czytalam. jak będzie 2 tom to nie jestem pewna czy go zakupie gdyż mega lubie ksiazki enemies to lovers a tym bardziej jak serio sie nienawidzą a jednak nie bardzo do gustu mi przypadka ta książka. normalnie bym oceniła 3.5/5
anonymous
28.07.2026
czytałam wszystkie książki kingi ale ta jest moja ulubiona
krzysztof Zieliński
27.05.2026
Pokochałam tą historie i humor poppy, bardzo polecam
Julia
26.07.2026
Kocham tą książkę
anonymous
03.08.2026
Super!!

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie