Tekst (okładka  miękka, 11.2017)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

"Odebrałeś mi przyszłość. Ja zabiorę ci twoją".

Smartfon stał się kopią zapasową twojej duszy. Backupem życia. Pamięcią masową dla najżywszych wspomnień. To w nim zapisujesz swoje uśmiechnięte selfie i nim nagrywasz chwile szczęścia. W skrzynce odbiorczej trzymasz e-maile od matki i całą biznesową korespondencję, kulisy twojej pracy. Historia przeglądarek to wyczerpująca lista twoich aktualnych zainteresowań. A SMS-y i wiadomości w komunikatorach to twoje miłosne wyznania, pożegnania, kłótnie przy rozstaniach, zdjęcia pokus i świadectwa grzechów, łzy, pretensje i żale.

Takie czasy. Obrazy. I tekst. Smartfon to ty. Ktoś, kto zdobędzie twój telefon, może łatwo stać się tobą. Twoi najbliżsi i znajomi nawet nie zauważą niczego podejrzanego. A kiedy w końcu się spostrzegą, będzie już za późno. Dla nich i dla ciebie.

"Tekst" to pierwsza powieść realistyczna Dmitrija Glukhovsky’ego, autora bestsellerów "Metro 2033", "Futu.re" i "Czas zmierzchu" oraz zbioru opowiadań "Witajcie w Rosji". Tekst to proza na styku thrillera, kryminału, noir i dramatu. To opowieść o starciu pokoleń, niemożliwej miłości i niesprawiedliwej karze. Jej akcja rozgrywa się we współczesnej Moskwie i na jej przedmieściach.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1166913779
Tytuł: Tekst
Autor: Glukhovsky Dmitry
Wydawnictwo: Wydawnictwo Insignis
Język wydania: polski
Język oryginału: rosyjski
Liczba stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-11-22
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 209 x 28 x 141
Indeks: 22868237
średnia 4,6
5
64
4
27
3
3
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
32 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
20-02-2018 o godz 18:47 przez: carrosji | Zweryfikowany zakup
Świetna książka! "Tekst" według mnie jest lepszy niż Metro 2033 i jego kontynuacje. Ciekawa fabuła i zaskakujące wykorzystanie informacji zdobytych przez głównego bohatera, zakończenie również oceniam pozytywnie. Polecam nie tylko fanom autora. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
30-11-2017 o godz 18:31 przez: Anita | Zweryfikowany zakup
Książka zaskakująca. Po trylogii Metro nie byłam pewna, czy będę w stanie przetworzyć inne dzieła niż postapo z ręki Glukhovskiego, jednak Tekst okazuje się pozytywnie zaskakującym thrillerem. Bardzo realistycznie przedstawiony świat i to, jak zawładnęły nami Smartfony - co gdybyś nagle stracił telefon, kopię swojej duszy? Ciarki po plecach przechodziły nie raz. Glukhovski zachował klasę i pozytywnie zaskoczył. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-02-2018 o godz 15:40 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Świetna książka, miałem duże oczekiwanie po przeczytaniu Metro 2033 i autor spełnił je w 100%. Książki Glukhovskiego mają w sobie niesamowity klimat brudnej europy wschodniej,który jest nie do podrobienia. Polecam każdemu fanowi twórczości Glukhovskiego oraz miłośnikom kultury wschodnioeuropejskiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-11-2017 o godz 13:32 przez: Agnieszka Demianiuk | Zweryfikowany zakup
Kolejna, fantastyczna książka Glukhovskiego. Przeczytałam i polecam. Bardzo realistyczna powieść. Pokazuje dzisiejszy świat, zagrożenia jakie istnieją. I zmusza do zastanowienia, czy naprawdę warto wszystkie informacje przechowywać w smartfonie. A co jeśli dostanie się on w niepowołane ręce??
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
29-12-2017 o godz 09:26 przez: kirpluk | Zweryfikowany zakup
Pomysł może i fajny, ale od połowy książki nuda. Chyba najsłabsza pozycja w dorobku autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
07-12-2017 o godz 05:35 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Jak najbardziej polecam dobrze się czyta jedyny minus to zbyt szybko się czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
09-11-2018 o godz 19:43 przez: Agnieszka | Zweryfikowany zakup
Gorąco polecam! Ciekawa fabuła, zaskakujący rozwój akcji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-01-2019 o godz 15:17 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Absolutny geniusz polecam gorąco każdemu czytelnikowi :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-02-2019 o godz 12:49 przez: Rafał Grześ | Zweryfikowany zakup
Jak na D.G. przystało świetna, klimatyczna pozycja!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-12-2017 o godz 12:24 przez: aga_mika02 | Zweryfikowany zakup
Bardzo ciekawa książka 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-01-2018 o godz 21:09 przez: bodzia | Zweryfikowany zakup
polecam dobra ksiazka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-04-2022 o godz 21:49 przez: Magdalena | Zweryfikowany zakup
Super
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-12-2017 o godz 11:48 przez: BartoszCzyta
"Życie na ziemi jest tak zorganizowane żeby wszyscy ludzie koniecznie trafili do piekła. Szczególnie w Rosji." Dmitry Glukhovsky to autor o którym nie jedna osoba słyszała chociażby za sprawą bardzo popularnego cyklu Metro (którego osobiście nie czytałem). Fani tej serii mówią, że Tekst jest zupełnie inny. Równie dobry, ale to już zupełnie inna książka. Na pewno jeżeli znajdę tylko czas to z miłą chęcią się zapoznam z tym cyklem, ponieważ przeczytany przeze mnie Tekst wywarł bardzo pozytywne wrażenie. Cała akcja tak naprawdę kręci się wokół smartfona. Jeżeli zastanowimy się nad tym przez dłuższy czas to uświadomimy sobie, że to właśnie tam większość ludzi ma wszystko. Zdjęcia, notatki, zapiski w kalendarzu, prywatne rozmowy z rodziną, czy znajomymi. Jest tam większość naszego życia. Jednak nie zdajemy sobie z tego sprawy jak poważne konsekwencje niesie to za sobą. Co gdy ktoś dostanie się do tych danych? Smartfon to rzecz bez której większa część współczesnego społeczeństwa nie wyobraża sobie życia. Ciężko też jednoznacznie określić gatunek literacki tej książki. Thrillerem w 100% nazwać jej nie mogę. Owszem mamy do czynienia z popełnieniem przestępstwa/zabójstwa. Utrzymuje się ono przez całą fabułę, ale tak naprawdę jest tylko tłem. Nasz główny bohater jako młody człowiek zostaje skazany na karę pozbawienia wolności (7 lat). Jednak on niczego nie zrobił. Został wrobiony przez jednego stróża prawa. Potraficie wyobrazić sobie spędzenie siedmiu lat w więzieniu za coś czego nie zrobiliście? Mija siedem lat. Nadszedł czas na opuszczenie więzienia i rozpoczęcie nowego życia. Pora na powrót do kochającej matki. Wydaje się, że wszystko co złe się skończyło jednak to dopiero jeden z wielu strzępów tej historii, której dostarcza nam Glukhowsky. Okazuje się, że dwa dni przed opuszczeniem aresztu, jego matka umiera. Wraca do pustego domu. Wydaje się, że zostaje bez niczego. Bez pieniędzy, rodziny, pracy. Jednego dnia spotyka człowieka, który jest wszystkiemu temu winien. W akcie rozpaczy Ilja zabija stróża prawa. Jedyne co pozostaje po tym wszystkim to telefon zamordowanego. Jak długo Ilja jest bezpieczny? Jak szybko zostanie ukarany za to co zrobił? A może nie? Ilja zaczyna żyć życiem właściciela telefonu. Początek historii, a już wtedy czytelnikowi zostały dostarczone ogromne pokłady emocji. Smutek, żal, zaskoczenie. A wszystko to - to dopiero początek. Tekst to jedna z bardziej ciężkich dla mnie książek. Wszystko przez opisaną w niej historię. Wszystko było takie realne. Nie spodziewałem się po przeczytaniu opisu, że taka książka dostarczy takich emocji. Bardzo wciągająca fabuła od której nie można się oderwać. Nie umiem też powiedzieć o czym jest dokładnie ta książka. Pomimo tego, że Ilja jest głównym bohaterem to ta książka jest też o nas samych? Nie wiem. Znalazłem tam dużo siebie, poprzez rozterki bohatera. Znalazłem współczesnego człowieka, któremu życie dało w kość. Tutaj można się spierać: Ale on zabił! Hmmm. Najpierw przeczytajcie, a może odbierzecie tą historię podobnie jak ja? Ta książka to jak najlepsze wino dla kobiety. Otwierasz butelkę i nagle jest pusta ( IF YOU KNOW WHAT I MEAN). Czyta to się doskonale, prosty język, ciężki temat, wiele emocji? Czego chcieć więcej? Bardzo się cieszę, że miałem okazję przeczytać tą książkę i śmiało mogę powiedzieć, że jest to jedna z lepszych książek jakie przeczytałem w 2017 roku. Książka też niesie bardzo ważny dla nas przekaz! Jaki? Odsyłam was do lektury! Nie będziecie żałować :) ______________________________________________________ IG : https://www.instagram.com/bartosz.official_reads/ FB: https://www.facebook.com/bartoszofficialreads/ BLOG:https://bartoszczyta.blogspot.co.uk/ _______________________________________________________
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
4/5
23-11-2017 o godz 20:44 przez: Anonim
Czy zastanawialiście się jakby to było, gdybyście zgubili telefon, a ktoś zacząłby się świadomie pod Was podszywać? Macie czasami obawy, że zgubicie gdzieś telefon, a Wasze wiadomości i prywatne treści dostaną się w niepowołane ręce? Smartfony towarzyszą nam codziennie, nie możemy przetrwać bez telefonu, ponieważ stał się on częścią nas. Bez niego czujemy się zagubieni, nie umiemy sobie poradzić bez szybkiego sprawdzenia informacji bądź kontaktu z innymi. Wszystkie wspomnienia, ważne rozmowy trzymamy w pamięci urządzenia, które stało się przetrwalnikiem w tym świecie. A gdy dostanie się w inne ręce, każdy może stać sie nami i nawet nikt tego nie zauważy- każdy z nas jest zapatrzony w swój smatfon. Ilja po siedmiu latach powraca do domu z zony. Został skazany, za znalezienie przy nim narkotyków. Przez lata żywi uraze do mężczyzny, który go zatrzymał. Jest rozżalony, ponieważ wiele stracił przez te lata odsiadki. A gdy wraca do domu, okazuje się, że stracił kolejną ważną dla niego osobę. Pozbawiony środków do życia, przepełniony złością na mężczyznę, który wyjął z jego życia siedem lat z, musi odnaleźć się w nowej sytuacji. Pewnego dnia wydarza się coś strasznego, a Ilja musi zatrzeć ślady i przybrać drugą tożsamość. I pomyśleć, że dzięki smartfonowi, nikt niczego się nie domyśla, a Ilja brnie dalej w tą dziwną grę. Czy jego czyny długo zostaną bezkarne? Jak długo uda mu się ukrywać? Glukhovsky stworzył powieść prawdziwą, realistyczną, oddającą dzisiejszy świat. Historie o cierpieniu, zagubieniu i zemście. Niesprawiedliwie skazany bohater czuje żal, jest rozdarty, a przez wyrok stracił miłość. Nie umie odnaleźć się w świecie, wolność zaczęła go przytłaczać, a kolejna strata wyryła kolejną ranę. Jego czyn jest brutalny, przemawia niż żądza zemsty. Jednak to pchnie go do udawania, podszywania się pod obcą osobę. Autor jakby chciał przestrzec nas, użytkowników telefonów, czynnych w internecie, że telefon jest odzwierciedleniem nas i powinniśmy uważać na to, co na nim posiadamy. Zwraca poprzez tą historię, jak łatwo jest podszyć się teraz pod kogoś i nikt nawet nie zauważy tego. Każdy z nas jest zabiegany, kontaktujemy się poprzez krótkie wiadomości, nie spotykamy się z bliskimi. Telefon stał się pośrednikiem, pamiętnikiem, bez niego nam źle. Zapisujemy w nim swoje wspomnienia, ważne dla nas rzeczy, ale nigdy nie zastanawiamy się, że mógłby on trafić w niepowołane ręce. I co wtedy? Co z naszą prywatnością? Ta historia to przestoga dla nas, użytkowników telefonów, że wystarczy chwila i każdy może być nami. Autor idealnie połączył dramat z kryminałem, jednocześnie oddając w tej historii tak powszechny teraz problem.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-12-2017 o godz 19:47 przez: Megan
Smartfony są nieodzowną częścią naszego życia. Mamy w nich wszystko, czego nam potrzeba. Kontakty, listy, tajemnice, których nie chcemy nikomu zdradzać. A jeśli coś się stanie z tym małym, metalowo-plastikowym urządzeniem, jest to dla nas niemal koniec świata. Żyjemy w czasach, gdzie bez telefonu, nie istniejemy… A co by się stało, gdyby tak pewnego dnia ktoś przejął nasze życie i stał się tym, kim jesteśmy? Czy ktokolwiek z naszych bliskich by się zorientował, że ta osoba, to nie my? Ilja Goriunow jest byłym więźniem, który po odbyciu kary wychodzi na wolność. Wydawać by się mogło, że jego życie zaczyna się na nowo, jednak wcale tak nie jest. Gdy dociera do swojego domu, dowiaduje się że jego matka zmarła kilka dni wcześniej na zawał. Zamiast zająć się pogrzebem, postanawia się upić. Wychodzi na miasto i znajduje iPhone’a. Niby nic nadzwyczajnego, lecz to, co odkrywa dzięki niemu, staje się jego nowym początkiem. A jakie z tego będą konsekwencje? Tego będziecie musieli dowiedzieć się z lektury. „Tekst” jest książką ciężką, mroczną i nie dla każdego. Niektórzy mogą poczuć się wręcz przytłoczeni tą historią, która jest bardzo bliska współczesnemu człowiekowi. Inni mogą stwierdził, że to są jakieś „duby smalone” i że takie rzeczy się nie dzieją… Cóż, sytuacja opisana przez Dmitra jest aż nadto realistyczna… Co dzień, ludzie stają się ofiarami kradzieży tożsamości. Lecz nikt nie zadaje sobie trudu, by się zastanowić nad tym, co robimy. Bo i po co? Po przeczytaniu tej książki, mam mieszane uczucia. Styl autora i jego zręczność w opisywaniu tematów tak nam bliskich, uderzyła mnie z całą brutalnością i pozostawiła w lekkim zawieszeniu. Rzadko się zdarza, by jakaś książka robiła na mnie aż takie wrażenie. Pomieszanie thrillera psychologicznego z kanonem noir, daje piorunujący efekt bardzo dobrze opisanej dystopii. Wiele osób twierdzi, że autor nie wykorzystał potencjału, jaki tkwi w historii Illi. Ja twierdzę, że została ona bardzo dobrze przedstawiona, zwłaszcza że autor nie tylko bardzo dobrze wplótł realia współczesnej Rosji w całą historię, to jeszcze zachował kanon dystopijnego świata, który nie każdemu pasuje. Według mnie, jest to jedna z lepszych książek, jakie czytałam ostatnio i serdecznie polecam zapoznanie się z nią. Będzie to lektura, która na długo zostanie w Waszych głowach i da do myślenia. Ja na pewno jeszcze długo będę miała ją w pamięci.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
4/5
17-12-2017 o godz 10:59 przez: MagdaLena Subocz
Więcej na: http://smag-rekomendacje.blogspot.com/ Nie do końca wiem, jak mam ocenić tę powieść. Z jednej strony pięknie napisana, żywo wręcz, ale z przestrogą. Z drugiej świat tam przedstawiony, tematyka nie za bardzo do mnie przemawia. Z pewnością jest do bardzo dobra powieść i każdy powinien ją przeczytać. Daje do myślenia, gdzie jest nasza granica prywatności, pytania o nas samych, naszą tożsamość, kim jesteśmy naprawdę, a kim wirtualnie. Czym jest bezpieczeństwo w sieci? Jak się uchronić? Przecież całe nasze życie znajduje się w naszych smartfonach – zdjęcia, wiadomości, e-maile, kontakty, wszystkie aplikacje sprawdzające co robimy i gdzie jesteśmy, historię przeglądanych stron i wyszukiwanych informacji, nie wspominając o informacjach publikowanych w portalach społecznościowych. Co się stanie, gdy zgubimy telefon? Do czego można wykorzystać taką wiedzę? Polecam gorąco, bowiem nie tylko powieść daje do myślenia, ale zmusza czytelnika do przemyśleń, do diagnozy własnego życia i postępowania. Choć napisana w bardzo przystępny sposób, nie jest wcale łatwą lekturą do poduszki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
05-12-2017 o godz 17:53 przez: Łukasz Marciniak
Każda kolejna książka rosyjskiego pisarza Dmitry'ego Glukhovsky'ego jest zdecydowanie inna od poprzednich, co jest zresztą świadomym wyborem autora. Były już powieści o życiu w moskiewskim metrze po wojnie nuklearnej, zbiór nietuzinkowych opowiadań, utopijna historia z konkwistadorami w tle, czy nawet science-fiction z niezwykle przerażającą wizją przyszłości. Jego najnowsza powieść - Tekst jest połączeniem thrilleru, kryminału i dramatu. Zwyczajne wyjście do klubu dla 20-letniego Ilji kończy się siedmioletnim więzieniem. Podczas nalotu policji staje w obronie swojej dziewczyny, za co jeden z funkcjonariuszy podrzuca mu torebkę z narkotykami. Po wyjściu na wolność z więzienia, Ilja dowiaduje się o śmierci swojej matki, zaś jego dziewczyna jest obecnie z kimś innym i nawet nie chce z nim rozmawiać. Jednak to nie koniec jego kłopotów. Bowiem pewnego dnia spotyka policjanta, który podrzucił mu narkotyki - w strachu oraz złości zabija go, zabierając jego telefon i, chcąc nie chcąc, zaczyna żyć jego życiem w obawie przed okryciem zbrodni przez władzę... Powyższy opis jest zdecydowanie inny od tego, który znajduje się na okładce. Zrobiłem to celowo, ponieważ w moim odczuciu nie oddawał on w pełni sensu książki, ani nic nie mówił o samej fabule i przygodach Ilji, które są niemniej ważne. Na pierwszy rzut oka, historia tego młodego człowieka może wydawać się prosta i nieskomplikowana - mamy błędy młodości oraz zbrodnię, którą młody człowiek stara się ukryć, a po pewnym czasie również i skruchę. Jednak im bardziej się w nią wczytamy, tym więcej w niej odkryjemy i tym bardziej zaczyna być złożona. To nie tylko historia o zbrodni, o poczuciu winy, ale przede wszystkim ukazanie realiów współczesnej Moskwy oraz czym stały się dla nas smartfony. W przypadku tej książki nie sposób nie pokusić się o wspomnienie Zbrodni i kary Dostojewskiego, którą Glukhovsky niewątpliwie mocno się inspirował. Ilja przez praktycznie całą powieść jest dręczony wyrzutami sumienia z powodu swojego uczynku, stara się wejść w życie policjanta i w choć małym stopniu naprawić to, co uczynił. Nie jest to łatwe i wymaga od niego dużego wysiłku. Dzięki temu mamy okazję poznać jego wątpliwości, rozterki oraz obawy. Snuje rozbudowane i bardzo interesujące monologi wewnętrzne, rozmyśla na temat zabójstwa, jak żył tamten policjant, czy też obserwuje Moskwę. Niestety, chwilami jego rozmyślania i rozterki są stanowczo za długie. Oczywiście, trudno tutaj autorowi cokolwiek zarzucić, ale moim zdaniem niektóre rzeczy można było napisać zwyczajnie krócej, przez co powieść czytałoby się płynniej. Drugą osobą, jaką poznajemy jest wspomniany wcześniej policjant. I choć ta postać na kartach powieści żyje stosunkowo krótko, to odniosłem wrażenie, że poznajemy ją nawet lepiej niż głównego bohatera. Mamy wgląd w jego wiadomości, filmy i zdjęcia, wchodząc w posiadanie niekiedy bardzo intymnych informacji i tajemnic. Jednak również i w tym przypadku chwilami brakuje zwięzłości i niektóre rozmowy, jakie czyta Ilja, zwyczajnie się dłużą i wyczekiwałem ich końca. Tekst jest też w dużej mierze przedstawieniem realiów współczesnej Rosji. Jest ona przesiąknięta korupcją, wzajemnymi układami, miejscem, gdzie urzędnicy państwowi stoją ponad zwykłym, szarym obywatelem. Niekiedy wystarczy źle spojrzeć, przeciwstawić się, a zaraz znajdą paragraf, żeby człowiek poczuł się malutki wobec nich. Autor nie pozostawia złudzeń, nic nie wybiela, ani nie upiększa. Przedstawia twarde fakty, przez co niesamowicie można poczuć realia życia współczesnej Rosji. Głównym przesłaniem, jeśli tak to można nazwać, jest kwestia związana ze smarfonami. W książce dobitnie zostało pokazane, że zabierając czyjś telefon, możemy stać się tą osobą, nawet dla bliskich osób. Oczywiście trudno tutaj mówić o rzeczywistym kontakcie, ale przy pomocy różnego rodzaju komunikatorach jak najbardziej. Takie podszywanie się pod kogoś wbrew pozorom nie jest wcale takie trudne - wystarczy przeczytać maile, wiadomości, smsy, obejrzeć zdjęcia, a już wiemy o takiej osobie bardzo dużo. Jest to przerażająca prawda jak wiele się można dowiedzieć o nas samych przeglądając nasz telefon, z którym jesteśmy coraz bardziej związani. Trudno nie zgodzić się tutaj z jednym zdaniem widniejącym na okładce, że smartfon stał się kopią zapasową naszej duszy. Tekst jest interesującą książką z motywem zbrodni i kary, w której główną ideą jest pokazanie jak wiele o nas samych jest zawarte w naszych smartfonach. To również bardzo depresyjny obraz współczesnej Rosji, w której szary obywatel nie ma szans w starciu z administracją państwową. Chwilami książka jest jednak przegadana, przez co wypada dość nierówno. Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Insignis! hrosskar.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-01-2018 o godz 10:56 przez: Aleksandra Korniak
Dwudziestoletni Ilja, student literatury rosyjskiej, który marzy o tym, by zamieszkać w pociągającej go Moskwie, wraz z ukochaną dziewczyną planuje uczcić początek wakacji w klubie. Wszystko zmienia się, gdy podczas antynarkotykowej kontroli, młody chłopak wdaje się w kłótnie z milicjantem. Funkcjonariusz wmanewrowuje go w handel narkotykami, a Ilja zostaje skazany na karę więzienia. Kiedy po siedmiu latach skazaniec powraca do stolicy, postanawia zemścić się na człowieku, który zrujnował mu życie. Okazuje się jednak, że czasem w największego zwyrodnialca istnieją ludzkie odruchy. Ilja otrzymuje szansę ułożenia spraw rodzinnych i uczuciowy swojego prześladowcy, Chazina. A wszystko za pomocą czarnego IPhone’a, który okazuje się być kluczem do prywatności milicjanta. Kiedy zaczynałam powieść rosyjskiego autora, zupełnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Glukhovsky jest pisarzem tak wychwalanym, ale z drugiej strony nie mam zbyt dobrego zdania o post-apokaliptycznej literaturze. Dlatego nie miałam pojęcia, że sięgam po powieść, która zafunduje mi ogromnego książkowego kaca, która wgryzie się w moją psychikę, która, już teraz jestem tego pewna, będzie jedną z najlepszych tego roku. Spodziewałam się kryminału, może nawet okraszonego celnymi społecznymi obserwacjami, a dostałam wstrząsającą powieść obnażającą mechanizmy rządzące człowieczeństwem, zachowaniami społecznymi i normami, którymi staramy się kierować, a także, co najważniejsze ukazującą jak bardzo to my stajemy się zabaweczkami w rękach naszych urządzeń mobilnych. Powieść Dmitrego Glukhovskiego jest zniewalająca. Z pozoru pozbawiona akcji, świetnie obrazuje ludzką psychikę. Portretując swojego głównego bohatera, Ilję, rosyjski pisarz nawiązywał do tradycji swoich najlepszych rodaków, kolegów po fachu. Rozterki dawnego zeka nieco przywodziły na myśl rozterki innego słynnego literackiego mordercy, Rodiona Raskonikowa. Powieść ukazuje, jak głęboko w człowieku kryje się chęć zemsty, a jednocześnie, jak ciężko zabić w nim człowieczeństwo. Ilja cały czas zmaga się z ciężarem swojego czynu, prowadząc życie za milicjanta, chce niejako dać mu szansę na ułożenie własnego życia – szansę, którą sam odebrał. „Tekst” to także genialna analiza zmiany, jaka zachodzi w człowieku, który najpierw żyje bez nadziei, niczym szczur, by potem na nowo zauważyć szansę innego życia. To studium życia wewnętrznego jednostki, która żyje w ciągłym zagrożeniu, a jednak sobie to zagrożenie dawkuje, uzależnia się od niego. „Tekst” tego genialnego rosyjskiego pisarza stanowi także diagnozę tego, jak bardzo uzależniliśmy swoje życie od social mediów i telefonów komórkowych. Przechwytując telefon Pietii, Ilja staje się panem jego życia. Dostaje dostęp do prywatnych zdjęć czy służbowych rozmów. Analiza wiadomości, które wysłają do siebie ludzie, pozwala poznać ich brudne tajemnice, ich kłótnie, ich problemy. Kontakt telefoniczny może całkowicie wystarczyć osobom, które uważamy za najbliższe. Po przeczytaniu najnowszej powieści Dmitrego Glukhovskiego, będziecie zastanawiać się nad tym, jak łatwo jest ukraść człowiekowi tożsamość, jak łatwo prowadzić za kogoś życie. Powieść ta zachwyciła mnie również cudownym, plastycznym opisem świata przedstawionego. Portret Moskwy – miasta zdegenerowanego, zgniłego, pełnego fałszu i podłości, a jednocześnie kuszącego swoimi możliwościami i nęcącego życiem nocnym świetnie oddziałuje na wyobraźnię czytelnika. Duszny klimat Rosji odbiera oddech, przeraża i wciąga. Glukhovsky ma także talent do opisywania swoich bohaterów i oddania ich emocji – posługuje się zróżnicowanym językiem, raz niezwykle uduchowionym, chwilę później kolokwialnym czy też niestroniącym od wulgaryzmów. Dzięki temu oddaje emocje, które udzielają się również czytelnikowi. „Tekst” to książka, która mnie oczarowała. Już od pierwszych stron zachwyciła swoją dojrzałością i bezkompromisowością w ukazywaniu rzeczywistości.Narobiła mętliku w głowie, kazała zadać sobie niewygodne pytania. Bez wyrzutów sumienia wystawiam jej najwyższe możliwe noty i polecam każdemu z Was!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-11-2017 o godz 21:09 przez: Łukasz Wasilewski
Dmitry Glukhovsky nie oszczędza czytelników – serwuje im niewygodną, oślizgłą prozę. Po każdym rozdziale ma się ochotę wskoczyć pod prysznic, by zmyć z siebie smutną, moskiewską rzeczywistość. Proza jest brutalna, ale brutalnością nie epatuje – raczej pokazuje, jak życie potrafi z nami brutalnie pogrywać: „A jak to jest zajść w ciążę z trupem? Takie brzemię jest sto razy cięższe. Wtedy w dziecku będzie kipieć nie zwietrzała złość na ojca, lecz tęsknota. Tęsknota ma długi okres ważności. Pewnie do samego końca będziesz sobie wyobrażać: a gdyby żył? A gdyby dziecko wychowywało się z rodzonym ojcem? I znów – będziesz widzieć w nim wspomnienia dawno pogrzebanego człowieka. Żyć jak z duchem. Ani ty nie zaznasz spokoju, ani on.” Głównym bohaterem „Tekstu” jest Ilja. Niepozorny dwudziestokilkulatek właśnie wraca z więzienia, w którym spędził siedem lat. Jest młody, ale już stary, pozbawiony złudzeń i nadziei. W domu niewiele na niego czeka, a jedyne łączniki z przeszłością – matka i dawna miłość – okazują się ślepymi zaułkami. Żeby zrozumieć beznadzieję bohatera, musimy cofnąć się do czasów, gdy zapracował sobie na karę. Jeśli spodziewacie się, że naprawdę zawinił, wykazał się w młodości naturą zbrodniarza, to muszę Was rozczarować. Po prostu stanął w obronie swojej dziewczyny. Ideały wzięły górę, uwierzył, że może postawić się milicjantowi stawiającemu fałszywe oskarżenia. W efekcie wylądował w więzieniu na siedem lat. Tak łatwo złamać człowieka. Często zastanawiamy się, jak bardzo pojedyncze decyzje zmieniają nasze życie. Co by było gdyby... Nadajemy niektórym decyzjom wielką wagę – wybór uczelni, kariery zawodowej, partnera, liczby dzieci. Długo można by było wyliczać, ale każdy intuicyjnie czuje, że dotyczy to ważnych momentów. Natomiast Glukhovsky w „Tekście” przypomina, że życia nie da się zaplanować. Jedno pozornie błahe wydarzenie nie tyle może zniszczyć życie, co je całkowicie unicestwić. Ilja w dużym stopniu jest pustą skorupą. Desperacko potrzebuje bodźców, które jednak spychają go na dno. „Nieprawdę mówią, że wódka ogłusza: tak, ogłupia, przeszkadza składnie myśleć, budować zdania, strzec się rozmówcy. Ale słuch staje się od niej lepszy. Lepiej słuchać i siebie, i drugiego człowieka – choćby nie wiadomo jak, ze swoimi trzeźwym umysłem, krył uczucia za słowami. Wódka to rentgen.” W pewnym momencie w ręce bohatera trafia telefon, który należał do wrogiej mu osoby. Telefon jak telefon. No dobra, iPhone 6, ale to nie ma znaczenia, bo telefon bez zawartości jest bezmyślnym narzędziem. Ale jeśli wypełni się go zdjęciami, smsami, mailami, to zyskuje duszę. A może zaczyna ją przechowywać? Czy taką obcą duszę można posiąść? Ilja wiódł przez ostatnie lata tak wyjałowione życie, że chłonie każdą cząstkę poprzedniego właściciela. Przeżywa nieswoje historie, próbuje wkleić siebie w minione wydarzenia. W często powtarzane kłamstwa można uwierzyć. Nawet jeśli okłamujemy samego siebie. Przeżywając nieswoje życie, też możemy się w nim zatracić. I tak dzieje się z Ilją. „Tekst” to częściowo nietypowa powieść epistolarna. Poznajemy właściciela telefonu poprzez listy na miarę naszych czasów, czyli smsy. Historia jest poszatkowania, pełno w niej braków i, podobnie jak Ilja, sporo sobie dopowiadamy. Ciekawa forma, która jednocześnie zmusza umysł do wysiłku. Tym bardziej, że wydarzenia często poznajemy bez kontekstu i niechronologicznie. Najnowsze dzieło Glukhovsky’ego jest także przestrogą przed tym, czym może stać się państwo, jeśli w porę nie powstrzyma się niepokojących zmian. Niby obserwujemy dramat jednostki, ale nie zapominajmy, że każdy taki dramat ma genezę. A prawdopodobieństwo takiej genezy rośnie, gdy władza staje się bezkarna. Naprawdę nie chcemy żyć w kraju, który doprowadza ludzi na skraj. Naprawdę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-12-2017 o godz 21:27 przez: Marta C-P
Telefon już dawno przestał być urządzeniem, który służy nam wyłącznie do dzwonienia. To w nim przechowujemy zdjęcia, zostaje w nich ślad po stronach, które odwiedzamy, to tam prowadzimy prywatną i służbową korespondencję, nasze wspomnienia. Czym jest dla nas telefon i czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się jakie dane w nim przechowujemy? Do czego można użyć informacji zgromadzonych w telefonie zastanawia Dmitry Glukhovsky w swojej powieści "Tekst"? Czy wraz z telefonem można komuś zabrać jego życie? Dwudziestosiedmioletni Ilja, po odbyciu wyroku za handel narkotykami opuszcza mury kolonii karnej. Wkrótce zdaje sobie sprawę, że nie ma do czego i kogo wracać. Jego bliscy już nie żyją, dziewczyna i przyjaciele mają własne życie. Ilja nie ma nic, pieniędzy, wykształcenia, przyszłości, tylko wyrok w papierach i pragnienie zemsty. Zemsty na człowieku, który siedem lat wcześniej podłożył mu narkotyki i zmarnował całe życie. Gdy w końcu Ilja realizuje swoją zemstę, zabiera swojej ofierze telefon w którym jest kopia zapasowa jego życia, dusza pełna miłosnych wyznań, wspomnień, popełnionych grzechów, wylanych żali i pretensji. Przegląda wiadomości, nagrania, zachowane w telefonie zdjęcia. Prowadzi korespondencję z rodzicami Pietii, jego dziewczyną, kolegami, przełożonymi. Zaczyna chłonąć nie swoje życie, nie swoje historie, powoli zatraca granicę między swoim pustym nie-życiem, a życiem tajniaka, którego zabił. "Nieprawdę mówią, że wódka ogłusza: tak ogłupia, przeszkadza składnie myśleć, budować zdania, strzec się rozmówcy. Ale słuch staje się od niej lepszy. Lepiej słychać i siebie, i drugiego człowieka- choćby nie wiadomo jak, ze swoim trzeźwym umysłem, krył uczucia za słowami. Wódka to jest rentgen." Więzienie złamało Ilję, do którego trafił jako młody chłopak, pozbawiło go marzeń, planów, przyszłości. Kiedy odzyskał wolność, zamiast normalności zastał tylko zgliszcza czegoś, co kiedyś było jego życiem. Zemsta, której tak bardzo pragnął, miała być jego powrotem do życia, którego został pozbawiony. To dlatego zaczyna żyć życiem Chazina, który miał wszystko, rodzinę, pracę dziewczynę. Ilja chce żyć tak jak on, czuć tak jak on, pragnie naprawić błędy które on popełnił. Czy można ukraść cudze życie nie ponosząc żadnych konsekwencji? Ilja im bliżej poznaje swoją ofiarę i jej telefon, tym więcej ma wątpliwości. Zaczyna się mierzyć z samym sobą, szuka usprawiedliwienia, jednak i tak w miejsce zemsty pojawiają się wyrzuty sumienia, wina i świadomość kary, którą musi ponieść za popełnioną zbrodnię. "Tekst" Glukhovskiego jest czymś znacznie więcej niż thrillerem psychologicznym, to historia jednostki zagubionej, buntującej się przeciwko swemu przeznaczeniu. Autor nawiązuje do rosyjskich klasyków, szczególnie Dostojewskiego i postaci Raskolnikowa, którego odbicie można odleźć w Ilji. Opowiada o współczesnej Rosji, niekoniecznie potężnej i pięknej, a o skorumpowanych urzędnikach, wszechobecnej milicji, "szarych mundurach, dobrze odżywionych mordach, myszkujących lepkich spojrzeniach." O Rosji nad którą unosi się "czernucha" odbierająca nadzieję, a dająca szarość, mrok, beznadzieję i ludzkie dramaty. Mroczna i przygnębiająca wizja współczesnego świata w którym technologia może stanowić śmiertelne zagrożenie, o telefonach, które "widzą w ludziach to, czego człowiek by nie dojrzał", opowieść o zemście, zbrodni, winie i karze, która zawsze musi być wymierzona i dramacie jednostki doprowadzonej na skraj, która i tak nie ma szans w starciu z opresyjnym państwem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Dmitry Glukhovsky

Dmitrij Głuchowski to rosyjski dziennikarz radiowy i telewizyjny, korespondent wojenny oraz pisarz urodzony w 1979 roku. Jest poliglotą - włada aż pięcioma językami. Od 2009 roku prowadzi program popularnonaukowy w internetowej telewizji PostTV. Fanom literatury znany jest przede wszystkim z debiutanckiej, wydanej w 2005 roku powieści "Metro 2033". Książka ukazała się w 22 krajach na całym świecie. Wydał również m.in.: "Metro 2034", "Czas zmierzchu", "Witajcie w Rosji" oraz "Przyszłość".

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Twoja anatomia
4.8/5
35,94 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Powierniczka opowieści
4.6/5
30,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Z ogniem we krwi
4.0/5
31,70 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Bóg nigdy nie mruga
4.5/5
27,67 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Liczby nie kłamią
4.6/5
31,17 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Będzie bolało
4.6/5
26,24 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Psycho-logika
4.6/5
31,45 zł
44,99 zł

Podobne do ostatnio oglądanego