Początek informacji o produkcie

Prochownia

37,99 zł

59,00 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (12)
Pokaż

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Wydawnictwo:
Data premiery:
2026-07-07
Seria:
Liczba stron:
240
Autor:
Jens Bjorneboe

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Prochownia - Jens Bjorneboe

Rozprawa filozoficzna z wątkiem kryminalnym, spowita mgłą narkotycznego oniryzmu.

Bezimienny intelektualista i protokolant ludzkiego bestialstwa przebywa w szpitalu psychiatrycznym na południu Europy, gdzie pełni funkcję ni to pacjenta, ni to lekarza, ni to człowieka od wszystkiego, a przy tym jest zaufanym kompanem ordynatora, z którym spożywa regularnie LSD i rozmawia o filozofii.

Szpital zamieszkują pacjenci z różnych stron świata, a historie ich choroby i życia rzucają światło na szerokie spektrum zła i okropności, których może dopuścić się człowiek. Bohater-protokolant pracuje tymczasem intensywnie nad odczytem o historycznym wymiarze procesów czarownic. Ze skupienia wyrywa go jednak dramatyczne wydarzenie, do którego dochodzi na terenie szpitala – jeden z pacjentów zostaje odnaleziony na gałęzi drzewa w pobliskim parku, do jego śmierci zaś najprawdopodobniej przyczynił się ktoś inny.

Prochownia to kontynuacja Chwili wolności, druga odsłona trylogii Jensa Bjørneboe zwanej potocznie Historią Bestialstwa, a zarazem jedyna powieść w tym cyklu, w której czytelnik dostrzega pod koniec promień optymizmu i nadzieję.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Zobacz więcej z kategorii: literatura piękna obca

Inne książki autora: Jens Bjorneboe


Najczęściej zadawane pytania

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1745579545
Tytuł:
Prochownia
Seria:
Autor:
Tłumaczenie:
Drozdowska Karolina
Wydawnictwo:
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Anonim
13.07.2026
Nie jest to lektura dla każdego, gdyż ogółem można powiedzieć, że bestialstwo przebija się w niej najwnikliwiej, gdzie język prosty aczkolwiek niemal ordynarnie ułożony z nutą lekceważenia i nienaturalnej łagodności był niczym czytanie pamiętnika najgorszego zwyrodnialca ze śrubą zamiast serca, łomu zamiast uczucia i obojętnością na to kto kiedy umrze i w jaki sposób. To jest drugi tom historii bestialstwa, więc jak najbardziej odbiór na taki temat był klarowny i dobrze ułożony. W treści zostajemy informowani w jaki sposób postępowano z osobami zamkniętymi w szpitalu psychiatrycznym i jakie mieli metody, żeby co do joty wyciągnąć z nich informacje. Wszystko opisane z dużą dokładnością, więc uwaga dla osób wrażliwych, nie czytać jej podczas jedzenia. Wszystko było ściśle tajne, dlatego nie znamy tożsamości osoby, która nam opisuje co tam się działo, co widział i co sam robił. Czasami służył pomocą, w uśmierceniu innych, a czasami sam pomagał przywrócić do żywych, kiedy był taki rozkaz i nieujęta jeszcze informacja. Wręcz pokazywał nam ludzi wysokiej rangi, którzy rzucali się na swoje życie trafiając do ich ośrodka. Nie ujmuje się tego czy była to kara, czy ktoś ich zsyłał, tylko sam fakt obecności takich osób. Treść, która to wszystko opisuje nie jest łatwa, ponieważ jak łatwo można sobie wyobrazić osobę zdolną do mordu ot tak, tak i jego styl opisu bywał nawet obślizgły. Temat osób zamkniętych nie był jedynym tu poruszanym. Wchodzi również na tory kościoła czy też czarownic, które z przyjemnością palono na stosie. Nikt nie doszukiwał się zarzutu, bo niby po co. Sama przesłanka była dla nich myślą podążającą tylko w jednym kierunku. Czasami nie zawsze byłam w stanie podążyć za tokiem myślenia osoby opowiadającej, gdyż nie wszystko potrafiło mi się w głowie zmieścić. Potrafił wprawnie posługiwać się filozofią niczym alfabetem morsa, gdzie bez znajomości pewnych stwierdzeń czy symboli, nie łatwe było to zadanie. Zwykły czytelnik będzie tutaj pogubiony i nie odkryje sarkazmów, gdyż to, co dla nas bywa żartem, tam wtedy nie było. Tylko dla osób o mocnych nerwach, skłonnościach czytelniczych do wynaturzeń oraz ludzi bez większych emocji. Również dla tych, którzy po prostu chcą poznać ten temat.
kulturowa_anihilacja
13.07.2026
Podróż przez najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury (na szczęście nie teściowej) gdzie filozofia, psychologia i kryminał tworzą istny danse macabre. Szpital psychiatryczny jako arena wydarzeń jest czymś, co od samego początku mnie zaintrygowało, ponieważ to świat, gdzie zdrowie i szaleństwo są odcięte od siebie tylko cieniutką mgiełką. Główny bohater jest bezimienny (niczym ten zwyrol z Gothica), ale jest niesamowitym obserwatorem otaczającej go rzeczywistości, gdzie śledzi historie naznaczone przemocą, cierpieniem, bólem i upadkiem moralnym, a jego osobiste rozważania wzbogacone o nieco surrealistyczne doświadczenia nadają temu wszystkiemu taką oniryczną aurę. Tajemnicza śmierć jednego z pacjentów wprowadza do powieści sporo napięcia, jednak mimo wszystko jest tylko dodatkiem, a nie tematem głównym, w zasadzie to bodźcuje do jeszcze większej ilości refleksji o winie i naturze przemocy. Autor na szczęście tego wszystkiego nie ułatwia zmuszając do interpretacji i wyciąganiu własnych wniosków, by finalnie odszukać sens w chaosie. Bjørneboe zyskał w moich oczach, tworząc świat pełen niepokoju, z aurą niczym halucynacja, co sprawiało, że każdą rozmowę, każdy gest można odbierać dwojako w zależności od tego co jest prawdą a co jakimś umysłowym mirażem. Nie jest to literatura łatwa, bo ona sporo wymaga, a przy tym jej tempo jest dość mozolne, ale to daje sporo przestrzeni do rozważań i refleksji. Spodobało mi się, gdy ten wszechobecny pesymizm stopniowo kruszył się przez delikatne okruchy nadziei, które niby subtelne a na finał miały kolosalny wpływ. Powieść odważna, inteligentna i wywołująca ten dreszcz niepokoju. Historia prowokuje i pyta, a nie są to pytania łatwe. Może i to oklepany frazes, ale to książka z tych, które pozostawiają coś póz sobie.
Aleksandra Gratka
18.08.2026
Houston, mamy problem. Wprawdzie "Prochownia" nie zostawiła mnie w aż takiej bezradności jak część pierwsza, czyli "Chwila wolności", ale i tak miotam się jako ta ćma wokół płomienia. Bo to jest niezaprzeczalnie wielka proza. Erudycyjna. Głęboka. Przerażająco prawdziwa. Taka z bebechami na wierzchu. Tylko że... Rzadko nie umiem o czymś opowiedzieć, napisać, rzadko czytam aż tak na raty, bo boję się, że mrok mnie pochłonie. W pierwszej części sąd, tu szpital. I narrator, który pełni różne funkcje - od znaczących po zupełnie nie, żonglujący potwornościami, których ofiarami i sprawcami są ludzie. Ziemia - "dom wariatów", "syfilityczny i zżarty rakiem lej po bombie", miejsce, w którym o diabłach wiemy więcej niż o aniołach, zło wychodzi nam sprawniej niż dobro. Z opowieści o szpitalu wyłaniają się zbrodnie, o których napomyka się od niechcenia. Bo jeśli coś trwa od wieków, to może jest normalne? Kolejne epoki, kolejne państwa, kolejne wynalazki. Jeśli szukamy czegoś nowego, to po to, by ulepszyć stare. Także w kategoriach: tortury, zabijanie, pastwienie się ku uciesze tłumów. Historia procesów czarownic przeradza się w rozprawę o dobru i złu, o tym, kto pociąga za sznurki i ile jeszcze świat dźwignie zła (spojler: sporo). Porażająco wspaniała jest część poświęcona egzekucjom - rodzajom, skuteczności, a przede wszystkim tym, które były nieudane. No i katom. Kat to naprawdę niezwykła profesja. To lektura, która nie zostawia czytelnika obojętnym, ale mnie zostawiła dodatkowo w pewnej bezradności interpretacyjnej. To lektura, która brudzi i brzydzi. To lektura, którą równocześnie się poleca i przed nią ostrzega. Co czynię.
CzytaTu_AgataW
12.07.2026
„Po tym wybuchła rewolucja czarownic”. Książka zdecydowanie nie dla każdego. Jedni twierdzą, że Autor jest bardzo nie doceniany, pomijany, drudzy że tak trzeba. A książka opowiada o intelektualiście, który nie ma imienia. Główny bohater przebywa w szpitalu psychiatrycznym, w którym pełni kilka funkcji, ale żadna z nich nie jest oficjalna. Podczas swojej pracy rozmawia z pacjentami, zagłębia się w ich choroby. Aż dochodzi do pewnego wydarzenia, śmierci jednego z pacjentów. Bardzo zagadkowej śmierci. Książka jest pełna filozofii, rozmów, okropności, ale czy na końcu będzie choć trochę nadzieji? #współpracarecenzencka

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie