humor/książki na wesołokosmosprzygodaprzyjaźńszkoła
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
TA WYŁADOWANA AKCJĄ POWIEŚĆ Z ELEMENTAMI KOMIKSU ŚWIETNIE NADAJE SIĘ DLA MŁODYCH CZYTELNIKÓW, KTÓRZY KOCHAJĄ SMOKI, ŚMIECH I EPICKIE PRZYGODY!
Danniemu Smoczydechowi nie jest łatwo być jedynym mitycznym stworzeniem w szkole dla gadów i płazów – zwłaszcza że nie umie ziać ogniem tak jak inne smoki (o czym niestety uwielbia mu przypominać jego szkolny dręczyciel). Ale wyjątkowa rodzina czasami okazuje się jednak przydatna! Zwłaszcza gdy – by pomóc mu w wykonaniu pracy domowej – kuzyn Danniego, wąż morski, zabiera go i jego najlepszego przyjaciela na zdumiewającą podwodną wycieczkę, podczas której spotkają chociażby strzykwy czy kałamarnicę olbrzymią. Brzmi to jak duuużo lepszy pomysł na przyswojenie wiedzy o oceanie niż czytanie encyklopedii...
Wykorzystując połączenie komiksowych paneli i tekstu, Ursula Vernon tworzy komiczne postacie, które mają dar wplątywania się w kłopotliwe sytuacje i wychodzenia z nich w jednym (miejmy nadzieję) kawałku.
Seria doskonale nadaje się zarówno do omówienia podczas lekcji, jak i dla młodych fanów odjazdowych przygód!
BIOGRAM
Ursula Vernon znana też jako T. Kingfisher jest autorką komiksów oraz książek dla dzieci, pisze również książki fantastyczne dla dorosłych. Była nominowana do nagród World Fantasy oraz Eisnera, zdobyła nagrody Hugo, Sequoyah, Nebula, Alfie, WSFA, Coyotl oraz Ursa Major, a także pół tuzina wyróżnień Junior Library Guild. T. Kingfisher to pseudonim, którego używa, pisząc dla dorosłych. Jej twórczość obejmuje wiele mrocznych retellingów baśni oraz horrorów. Choć jest córką artystki, próbowała się buntować i zostać naukowczynią, lecz ostatecznie przestała walczyć z przeznaczeniem. Mieszka w Karolinie Północnej, gdzie pisze, rysuje i tworzy różne dziwności ku uciesze rzeszy jej fanów.
Użytkownicy twierdzą, że "Smoczydech" to lekka, pełna humoru i akcji książka dla młodszych czytelników, wyróżniająca się sympatycznym głównym bohaterem, który mierzy się z własną innością oraz problemami szkolnymi. Pozytywnie oceniana jest forma łącząca powieść i komiks, a także ciekawe ilustracje oraz wartościowa, zabawna fabuła. Pojawiają się jednak opinie, że książka nie do końca spełnia wysokie oczekiwania pod względem magii i potencjału, choć są one w mniejszości wobec przeważających pozytywnych komentarzy.
Najczęściej wspominane:
lekki humor
ciekawa forma powieść-komiks
wartościowe przesłanie o inności
interesujące ilustracje
niewykorzystany potencjał (wzmiankowany przez część użytkowników)
Podsumowanie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję na podstawie recenzji klientów, wg stanu na dzień 24.05.2026 od dnia 01.01.2023
Sortuj
LenaB
22.04.2026
Smoki mają ostatnio w literaturze dość dobrą passę - potrafią być zabawne, wzruszające, czasem trochę nieporadne, ale niemal zawsze wywołują jakieś emocje. Dlatego sięgając po Smoczydech Ursuli Vernon, miałam całkiem konkretne oczekiwania. Tym większe było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że tym razem magia… gdzieś się ulotniła. W teorii wszystko wygląda naprawdę obiecująco. Mamy Danniego Smoczydecha - małego smoka, który nie potrafi ziać ogniem choć usilnie próbuje. Już sam ten motyw daje ogromne pole do emocjonalnej historii o inności, akceptacji i odnajdywaniu własnej drogi. Do tego dochodzi szkoła pełna gadów i płazów, szkolny dręczyciel oraz nietypowa rodzina, w tym kuzyn-wąż morski. A potem… podwodna wyprawa, egzotyczne stworzenia i nauka przez przygodę zamiast nudnej encyklopedii. Brzmi jak idealna mieszanka humoru, akcji i wiedzy, prawda? Sama książka została podzielona na dwie wyraźne części narracyjne - klasyczny tekst oraz fragmenty komiksowe z dymkami. I muszę przyznać, że to rozwiązanie ma swój urok. Części komiksowe wypadają całkiem dobrze - są lekkie, dynamiczne, wizualnie przyjemne i faktycznie mają w sobie coś, co może przyciągnąć młodszego czytelnika. Humor działa tam znacznie lepiej, dialogi są bardziej naturalne, a całość nabiera życia. Problem pojawia się przy partiach pisanych klasycznie. Mam wrażenie, że to właśnie one najbardziej ciągną książkę w dół. Styl jest dość sztywny, momentami mało angażujący. Być może to kwestia tłumaczenia - nie wykluczam tego - ale efekt końcowy jest taki, że trudno było mi się w tę historię wciągnąć. I to jest chyba mój największy zarzut wobec tej pozycji. Dobre historie dla dzieci (i dorosłych!) mają w sobie emocje - śmiech, radość, ekscytację, czasem smutek czy współczucie. Nawet w lekkich, przygodowych opowieściach powinno się czuć coś więcej niż tylko „kolejne wydarzenie”. Tutaj… niestety tego zabrakło. Nie śmiałam się. Nie wzruszyłam się. Nie czułam napięcia ani ekscytacji. A to naprawdę spore rozczarowanie, bo historia o dorastającym smoku, aż prosi się o emocjonalną głębię. Podwodna wyprawa, która w założeniu miała być wielką atrakcją książki, również nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Tak - pojawiają się ciekawe stworzenia, jak strzykwy czy kałamarnica olbrzymia. Tak - jest potencjał edukacyjny. Ale całość została podana w sposób, który nie budzi większego zaangażowania. To jedna z tych historii, które się czyta, ale nie przeżywa. Mimo wszystko nie skreślam tej książki całkowicie. Myślę, że Smoczydech może spodobać się młodszym dzieciom, zwłaszcza tym, które: lubią krótsze formy i komiksowy styl. Natomiast jako dorosła czytelniczka - i ktoś, kto szuka książek, które coś w nim poruszą poczułam spory niedosyt. Podsumowując: Mam słabość do smoków - tych zabawnych, tych nieporadnych i tych, które próbują odnaleźć swoje miejsce w świecie. Dlatego Smoczydech Ursuli Vernon wydawał się książką stworzoną idealnie pode mnie. Niestety, mimo naprawdę dobrego punktu wyjścia, ta historia nie porwała mnie tak, jak się spodziewałam. Choć Smoczydech to książka z ciekawym pomysłem i przyjemną formą wizualną, to niestety jej potencjał został niewykorzystany. Mimo mojej ogromnej sympatii do smoków - Danni Smoczydech nie trafi do grona moich ulubionych bohaterów. Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu SQN #współpracarecenzencka #współpracabarterowa #współpracareklamowa
Anna Gajda
27.04.2026
Książka Smoczydech Ursuli Vernon posiada wiele cech, które mogłyby sprawić, że lektura byłaby samą przyjemnością. Ale nie była, co stwierdzam z wielkim żalem, bo miałam wysokie oczekiwanie wobec niej. Co miało potencjał, a co poszło nie tak? Smoczydech to połączenie tekstu prozatorskiego z fragmentami komiksowymi. Część fabuły możemy śledzić tak, jak w tradycyjnej książce, czytając opisy wydarzeń i dialogi. Rzadko mam okazję sięgać po książki z takim rozwiązaniem, ale bardzo je lubię. Uważam, że wspiera młodych czytelników w ćwiczeniu umiejętności samodzielnego czytania i wyraźnie uatrakcyjnia ten proces. Zwłaszcza, że w książce Vernon część komiksowa jest zabawna i prosta, zarówno pod względem graficznym, jak i tekstowym. W książce mamy do czynienia z bardzo sympatycznymi bohaterami. Danni jest młodym smokiem, ma wymagającego tatę i mamę, która posiada niespożyte pokłady energii, ale dostępne dopiero po wypiciu pierwszej kawy. Jest trochę nieporadny i niepewny siebie, bo wciąż nie potrafi ziać ogniem, jak na prawdziwego smoka przystało. Pilnie ćwiczy, lecz wciąż się nie udaje. Do nauki w szkole dla gadów i płazów nie ma tyle zapału. Kiedy dostaje wielką, czerwoną jedynkę za pracę domową o oceanach, postanawia podejść do tematu poważnie. Razem z przyjacielem ze szkoły udają się do kuzyna, węża morskiego, by na własne oczy przekonać się, jak żyje się pod wodą. Dzięki magicznym miętówkom mogą zwiedzać oceaniczne głębiny i nie utonąć. Przeżywają tam zabawne, a czasem niebezpieczne przygody. Przede wszystkim jednak zdobywają informacje o zwierzętach zamieszkujących rafy koralowe i najgłębsze głębiny. Jako że szkoła to nie tylko miejsce nauki, ale i relacji rówieśniczych, zatem Smoczydech porusza również ten wątek. Danni jest prześladowany przez większego i silniejszego kolegę, jednak po stronie smoka staje nawet jego lunch! Jak to możliwe? Nie zdradzę. Ten wątek uczy, że z dręczycielami można sobie poradzić poprzez ich ośmieszenie. Mimo że w książce pojawiają się zabawne momenty, treści edukacyjne i ciekawa przygoda, to ta historia nie wciąga. Przede wszystkim zaskoczyło mnie to, że smok, którego celem miała być nauka ziania ogniem, na większość czasu trafia pod wodę. Wątek zdobywania tej umiejętności został zepchnięty na dalszy plan, a wydawał się dość istotny. W rezultacie opowieść zamienia się w historię podmorskiej podróży. Ale nie to jest największym problemem, bo to brak emocji sprawia, że trudno się zaangażować w przygody małego Danniego. Chociaż w jego życiu dzieje się bardzo dużo, to miałam poczucie, że, jako czytelniczka, przebiegam przez wydarzenia bez ich przeżywania. Podsumowując, Smoczydech to obiecująca lektura z olbrzymim potencjałem, który nie został dostatecznie wykorzystany. Szkoda, bo książka została starannie wydana, ładnie i zabawnie narysowana i ma przemiłego głównego bohatera, z którym młody czytelnik może się utożsamiać.
kulturowa_anihilacja
07.08.2026
„Smoczydech” czyli książka, która nie udaje poważnej fantastyki, a stawia na humor, dynamiczną akcję i bohaterów, z którymi od samego początku bardzo łatwo nawiązać nic porozumienia i sympatii. Powieść Vernon jest zwariowana, pełna niebagatelnych pomysłów, a przy tym jest o akceptacji własnych słabości i odkrywaniu tego, że inność to nie znaczy bycia gorszym czego najlepszym przykładem jest bohater Danny Smoczydech. Niby smok, ale taki zupełnie nietypowy, bo nie potrafi ziać ogniem, co nie uchodzi uwadze kolegów i tutaj autorka moim zdaniem popisała się, bo w piękny sposób pokazuje, że prawdziwa odwaga to polega na imponowaniu innym, tylko na pozostaniu sobą zwłaszcza wtedy, gdy świat ma wobec nas inne oczekiwania. Trudno nie docenić warstwy graficznej w tej powieści, ponieważ przynajmniej ja nie traktowałam jej tylko jako ozdobnik, ona sama w sobie buduje tę opowieść, podkręca i podkreśla humor i młodszym pozwala wejść w tę historię i poczuć to wszystko, a przy tym poznać świat nietypowych stworzeń. Książka nie pozwala na nudę, bo ocieka humor, błyskotliwymi dialogami, nie brakuje ripost, które powodują uśmiech i absurdalnych historii, którym trudno się oprzeć, ale co najważniejsze ta historia ma w sobie serce, serce pełne wartościowych refleksji, o odwadze, rodzinie, tolerancji i sile przyjaźni, bo chociaż to prawdy uniwersale i wielu osobom znane, to niestety tak często są zapominane. „Smoczydech” to chyba najlepsza książka dla dzieci, która może być biletem do czytelniczego świata. To powieść lekka, zabawna, ciekaw, inspirująca a przy tym pięknie opakowana. Tutaj wyobraźnia pracuje niczym teściowa przy pochłanianiu kolejnych niewinnych istnień.
nomike
21.04.2026
„Smoczydech” to lekka, pełna humoru książka, która szybko wciąga młodego czytelnika w świat sympatycznego, choć nieco pechowego smoka Danny’ego. Bohater wyróżnia się na tle swoich szkolnych kolegów – płazów i gadów – nie tylko tym, że jest jedynym smokiem, ale też tym, że… zupełnie nie potrafi ziać ogniem. To właśnie ten problem staje się punktem wyjścia do zabawnej i jednocześnie wartościowej historii. Już od pierwszych stron czytelnik poznaje relację Danny’ego z tatą, który próbuje nauczyć go tej podstawowej smoczej umiejętności. Dalej akcja przenosi się do szkoły, gdzie nie brakuje typowych uczniowskich perypetii – od kłopotów z zadaniem domowym po niespodziewane przygody. Największą z nich jest wyprawa nad ocean z przyjacielem, która okazuje się nie tylko ekscytująca, ale też pouczająca. Książka w przystępny sposób pokazuje dzieciom, że warto być kreatywnym, nie poddawać się mimo trudności i wierzyć w siebie. Dużym atutem jest także podkreślenie znaczenia przyjaźni i wsparcia – relacja Danny’ego z przyjacielem wypada bardzo naturalnie i ciepło. Na plus zasługuje również forma – młodzieżowy, swobodny język oraz komiksowe wstawki sprawiają, że książkę czyta się szybko i z przyjemnością. To świetna propozycja szczególnie dla dzieci, które nie przepadają za długimi tekstami. Ilustracje są dopasowane do tekstu. „Smoczydech” to idealna lektura dla młodszych czytelników – zabawna, mądra i angażująca. Dodatkowym atutem jest zakończenie, które zachęca do sięgnięcia po kolejne części przygód Danny’ego – i nic dziwnego, bo po tej historii naprawdę chce się więcej.
gunioteka
28.04.2026
🔥"Smoczydech” to naprawdę fajna propozycja dla młodszych czytelników, szczególnie tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z książkami. To taka mieszanka powieści i komiksu, która sprawia, że czytanie nie męczy, a wręcz wciąga – jest dużo ilustracji, trochę tekstu, dużo akcji i humoru. Historia skupia się na Dannym, smoku, który… nie potrafi ziać ogniem. I właśnie ta jego „inność” jest jednym z najciekawszych elementów książki. Z jednej strony mamy tu lekką, zabawną opowieść pełną dziwnych i kreatywnych pomysłów (niektóre sceny są totalnie absurdalne), a z drugiej pojawiają się bardziej życiowe tematy – szkoła, relacje z rówieśnikami, presja bycia takim jak inni czy próba odnalezienia siebie. 🐟Dużym plusem jest tempo – ciągle coś się dzieje, więc dzieci raczej nie będą się nudzić. Szczególnie ciekawie wypada wątek przygodowy związany z oceanem, który dodaje historii klimatu i sprawia, że wyobraźnia naprawdę zaczyna działać. Do tego dochodzi humor, który momentami jest bardzo trafiony, choć czasami można by go dać jeszcze trochę więcej. Nie wszystko jest jednak idealne. Momentami czuć, że to dopiero początek serii – niektóre wątki są tylko zarysowane i aż się prosi o ich rozwinięcie. Jeśli ktoś liczy na bardziej rozbudowaną historię czy głębsze emocje, może poczuć lekki niedosyt. 🐉Mimo to, książka spełnia swoją rolę – jest lekka, zabawna i zachęca do sięgnięcia po kolejne części. A to w sumie najlepszy znak, że książka działa tak, jak powinna. [Współpraca barterowa]
kreatywneczytanie_
28.04.2026
Pamiętacie z czasów szkolnych, kiedy i za co dostaliście pierwszą jedynkę? W szkole pełnej gadów i płazów, nie jest łatwo być jedynym smokiem. W dodatku smokiem, który nie potrafi ziać ogniem. Danny pragnie nabyć tą umiejętność, ale ile by nie ćwiczył, jego oddech jest tylko nędznym dymkiem. Jego szkolne problemy robią się tym większe, kiedy ze szkolnej pracy o oceanie dostaje jedynkę. Ale od czego ma się rodzinę? Smok Danny wraz z przyjaciele Wendellem i kuzynem wężem morskim wybierają się na morską przygodę. To historia, które zieje różnymi wątkami. Z jednej strony mamy motyw odmienności i chęć bycia zaakceptowanym wśród rówieśników. Z drugiej strony jest zwariowana piracka przygoda, która okazuje się dobrą okazją do poznania siebie samego. Bohaterowie są ciekawie zarysowani. Danni jest lekko pechowy, ale mimo to optymizm go nie opuszcza. W każdej przygodzie puszcza wodze fantazji, ale na szczęście ma obok przyjaciela Wendella. Ten z kolei kieruje się zawsze głosem rozsądku. Sam pomysł na historię ma ogromny potencjał. Jednak zabrakło mi w niej nieco prawdziwego ognia. Niby coś iskrzy, ale jednak to nie jest prawdziwy żar. Być może kolejne tomy się rozkręcą. Jednak uważam, że książka może się spodobać dzieciom, których smocze opowieści nakręcają do czytania.
Anna Prejs
22.04.2026
Przypomnijcie sobie czasy szkoły… czy należeliście do tych co prace domowe robili od razu czy na ostatnią chwilę? A może mieliście wszystko doskonale zaplanowane? Ja muszę przyznać, że jak czegoś nie zrobiłam od razu, to potem już tylko na ostatnią chwilę… w planowanie nigdy nie umiałam 🙈 a co zrobić jak trzeba na jutro napisać pracę o Oceanie? Danni Smoczydech, uczęszczający do szkoły dla gadów i płazów staje właśnie przed takim problemem! Na szczęście, z pomocą przychodzi mu kuzyn, wąż morski, który zabiera Danniego i jego przyjaciela gekona Wendella na podmorską przygodę! Zarówno moje dzieciaki jak i ja uwielbiamy takie hybrydy fabuły z komiksem! A uwierzcie, obrazki w tej książce, stworzone przez samą autorkę, naprawdę przyciągają oko. Przepiękne jest to wydanie, wszystko utrzymane w odcieniach mojej ulubionej zieleni 💚 To jak zdecydujecie się wyruszyć na tę szaloną przygodę? Tylko pamiętajcie o wyposażeniu się w spory zapas odwagi, bo zarówno w ciemnościach dna oceanicznego , jak i w szkole czyha niejedno niebezpieczeństwo! Pssst! Jak zajrzycie na profil wydawnictwa to jeszcze do jutra (22.04) trwa konkurs plastyczny dla dzieciaków ze smokiem w roli głównej!