dorastanie/coming-of-agedylematy życiowenowy początekrelacje rodzinnestratatajemnice z przeszłościzakazana miłość
Program Ochrony Kupujących
Na empik.com kupujesz bezpiecznie.
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Niektóre rzeczy są zakazane. Niektóre niezbędne do przeżycia. Ich miłość to jedno i drugie.
Dandelion Meadows uważa się za przeklętą. W wieku osiemnastu lat powinna zmierzać na studia z uśmiechem na ustach, wypełniona naiwną nadzieją na przyszłość. Zamiast tego musi zaliczyć ostatni rok liceum w nowym mieście. Zamieszkuje tam wraz z bratem po tragedii, która zmieniła ich życie. W czasie strzelaniny w szkole Dani zginęła jej mama, która pracowała tam jako nauczycielka. Wspomnienia traumatycznego dnia nieustannie prześladują dziewczynę w koszmarach i na jawie, utrudniając jej nawiązywanie bliskich relacji z otoczeniem.
W nowej szkole Dani zostaje zmuszona do spotkań ze szkolnym pedagogiem. Ten stopniowo zaczyna obalać mury, które wzniosła wokół siebie dziewczyna. Początkowo Lachlan Taylor nie wie, co myśleć o zranionej uczennicy, która trafia pod jego opiekę. Nie jest pewien, czy będzie w stanie pomóc jej przezwyciężyć traumę. Niespodziewanie czas spędzany z Dani zaczyna jednak zmieniać nie tylko ją, lecz także jego. Wspólnie uczą się, co to znaczy naprawdę żyć.
Ta historia jest naprawdę sweet. Sugerowany wiek: 16+
✨ „𝐒𝐰𝐞𝐞𝐭 𝐃𝐚𝐧𝐝𝐞𝐥𝐢𝐨𝐧” - 𝐌𝐢𝐜𝐚𝐥𝐞𝐚 𝐒𝐦𝐞𝐥𝐭𝐳𝐞𝐫 ✨ „𝐉𝐞𝐬́𝐥𝐢 𝐦𝐢𝐚ł𝐚𝐛𝐲𝐦 𝐰𝐲𝐦𝐲𝐬́𝐥𝐢𝐜́ 𝐣𝐚𝐤𝐚̨𝐬́ 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳 𝐝𝐨 𝐳𝐫𝐨𝐛𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐝 𝐬́𝐦𝐢𝐞𝐫𝐜𝐢𝐚̨, 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐲ł𝐨𝐛𝐲 𝐧𝐚𝐣𝐰𝐚𝐳̇𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐚̨ 𝐳 𝐧𝐢𝐜𝐡.” Licealistka Dandelion Meadows po tragicznych wydarzeniach, jakie spotkały jej rodzinę przenosi się do innego miasta, aby mieszkać z dwudziestopięcioletnim bratem, który został jej opiekunem po stracie mamy. W nowej szkole poznaje dwóch przyjaciół i odbywa codzienne spotkania ze szkolnym pedagogiem, o jedenaście lat starszym Lachlanem Taylorem. Ich relacja zmierza w kierunku, w którym nie powinna, jednak Dandelion nie stara się hamować i ukrywać swoich uczuć. Jak rozwinie się ta historia? 🌼 współpraca reklamowa @wydawnictwopapieroweserca 🌼 Chciałabym powiedzieć, że „Sweet Dandelion” było przyjemne, ale niestety nie mogę. Pragnęłam pokochać tę historię, jednak potencjał fabuły ogromnie ucierpiał na rzecz romansu głównych bohaterów, który dla mnie zdecydowanie nie wypadł nawet średnio. Ciężkie i niewygodne tematy poruszone w tej książce zostały zepchnięte na dalszy plan przez (mimo różnicy wieku) nastoletnie miłostki. Do połowy książki myślałam, że tak jak w przypadku dylogii Wildflowers tej samej autorki, wkręcę się dopiero po czasie, ale od połowy mój entuzjazm już całkowicie przepadł i miałam ochotę porzucić ten tytuł. Odniosłam wrażenie, że istotne wątki i sytuacje były przedstawiane zbyt płytko, dosłownie w kilku słowach, za to chwile uniesień naszej dwójki zajmowały całe rozdziały. Sytuacje, które nie wymagały rozwinięcia i nie wnosiły NIC do fabuły były rozwlekane na kilka stron. Wydawało mi się również, że kilka rzeczy się po prostu bez większego sensu powtórzyło. Jeśli chodzi o dialogi i ogólnie rozmowy między bohaterami - w moim odczuciu były sztywne i nieautentyczne. Rozmowy między Dandelion i jej bratem sprowadzały się wyłącznie do „Dani, przepraszam, że nie jestem wystarczająco dobrym opiekunem” i „ohh, nie mogę patrzeć, jak Sage obwinia się o to, że nie jest wystarczająco dobrym opiekunem”. Ta historia jest przewidywalna, raczej nie pojawiło się tutaj nic, czego bym się nie spodziewała, z wyjątkiem podróżowania Dani po świecie… Ale po co, to nie mam pojęcia 😅 Wątek romansu między uczennicą, a pedagogiem… Nie wiem jak to określić, bo Lachlan zachowywał się jak rówieśnik Dandelion. Motyw age gap został tutaj zatarty i ich relacja wypadła bardzo niekorzystnie, szczeniacko, pokuszę się o stwierdzenie, że w moim odczuciu po prostu żenująco. Lachlan nawet nie odegrał tej roli pedagoga, w oczach Dani był tylko hot nauczycielem w czarnej koszuli. Minął jakiś czas, a ja w ogóle nie zauważyłam powodu, dla którego mogliby się w sobie zakochać. Ale żeby nie było, że tylko narzekam! Przyjaciel Dani - Ansel. On był genialny i sprawił, że przeczytałam tę książkę do końca. Zabawny, uroczy, z dobrym sercem, zawsze wie co i kiedy powiedzieć. Uratował te historię. No i oczywiście wydanie tej książki jest PRZEPIĘKNE. Okładka skradła moje serce, jednak z bólem wyżej wymienionego organu stwierdzam, że treść niestety nie. Lektura liczy 560 stron, ale przeczytałam ją w ekstremalnym tempie, tak samo jak poprzednie książki autorki. Nie spodziewałam się takiego zawodu, tym bardziej po dylogii Wildflowers, którą bardzo miło wspominam. Czy polecam „Sweet Dandelion”? Tak, polecam, bo na pewno znajdzie ona fanów. Jest napisana lekko i prosto. Każdy odbierze ją inaczej i na sto procent się komuś spodoba! Z resztą widzę po innych recenzjach, że ma swoich zwolenników 🩷 Tym razem niestety nie zaliczę się do tej grupy. Ja naprawdę nie chcę do niej zniechęcać, bo wszyscy mamy różny gust. Przekonajcie się sami, czytając „Sweet Dandelion” 🩷
Magdalena
24.04.2024
Kocham motyw zakazanej relacji, dlatego nic dziwnego, że gdy tylko ujrzałam zapowiedź „Sweet Dandelion”, wiedziałam, że muszę ją poznać. Nie spodziewałam się jednak tak potężnej dawki emocji. I tym Micaela Smeltzer mnie kupiła! Dani ma za sobą traumatyczne wydarzenia, wskutek czego przeprowadza się do brata, gdzie kończyć będzie liceum. Jest zagubiona, z barwnej i żywiołowej dziewczyny stała się obojętna i zamknięta w sobie. Zostaje również skierowana na codzienne sesje do szkolnego pedagoga, co nie jest dla niej optymistyczną perspektywą. Pan Taylor okazuje się jednak niespełna trzydziestoletnim mężczyzną, który burzy jest ogólny osąd na temat psychologów i terapeutów, wynikający z dotychczasowych doświadczeń. Nie stara się na siłę wyciągać z niej zwierzeń, nie wpaja gotowych rozwiązań. Po prostu jest. Żadne z nich nie przewidziało się, że w grę wejdą prawdziwe uczucia. Relacja Dani Lachlana została zbudowana naprawdę dobrze. Autorka postawiła na więź emocjonalną, która oparta została na przyjaźni i zrozumieniu. Dopiero po dłuższym czasie pojawiają się głębsze uczucia, choć ze strony Dani przyciąganie pojawia się już na samym początku. Wynikało to pewnie z tego, że przy nim czuła się bezpieczna i wysłuchana. Ich relacja to idealny przykład „właściwa osoba, niewłaściwy czas”. Czytelnik nie ma poczucia (przynajmniej ja nie miałam), że jest niemoralna. Micaela zadbała o jej głębię, a na przeszkodzie stały wyłącznie zajmowane przez nich pozycje. Widać to szczególne i wyjątkowe porozumienie dusz, które do mnie przemówiło. Ich droga jest wyboista, pełna przeciwności, trudnych wyborów, łez, ale też zrozumienia, zaufania i prawdziwego uczucia. Szkoda tylko, że historię poznajemy wyłącznie z perspektywy Dani, bo jestem ciekawa, co działo się w głowie Lachlana. Z drugiej strony dzięki temu niepewność trzymała mnie w napięciu do samego końca. Mam jednak małe zastrzeżenie. W pewnym momencie miałam wrażeniem, że autorka bardziej skupiła się na przyjaźni Dani z Anselem, który coś do niej poczuł. Przeszło mi nawet przez myśl, czy nie lepiej właśnie byłoby jej z nim, bo był tak oddany ich relacji. Tę prawie sześćsetstronnicową powieść przeczytałam w dwa dni. Nie byłam w stanie się oderwać i czytałam w każdej możliwej chwili, olewając po drodze obowiązki. Historia Dani i Lachlana przemówiła do mnie, nakarmiła emocjami moją duszę książkoholika. Natomiast krótkie rozdziały sprawiały, że czytanie przebiegało dynamicznie. Podobało mi się to, że autorka tak duży nacisk położyła na traumę Dani, ona nie znika nagle jak za dotknięciem magicznej różdżki, a wymaga pracy, jej wewnętrznej potrzeby uzdrowienia. Pióro Micaeli Smeltzer spodobało mi się na tyle, że z chęcią poznam jej inne powieści. „Sweet Dandelion” to nie jest kolejny schematyczny i płomienny romans z motywem zakazanej relacji. To przepiękna i ujmująca powieść o zrozumieniu, wsparciu, przyjaźni, szukaniu własnej drogi, kiedy kierunek ulega zmianie. To historia dwóch bratnich dusz, które znalazły się w najmniej oczekiwanym i niewłaściwym momencie. Autorka zachwyca emocjonalnością, wspaniale zbudowanymi więziami oraz wartością płynącą z opowieści. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Polecam!
Urszula Azarewicz
14.04.2024
"- Lachlan, to było... - To nie może się powtórzyć, Dani. Nigdy. (...) - Lachlan... - Próbuję go dotknąć, ale on wstaje i odsuwa się o parę kroków. (...) - Przepraszam. To nie powinno się wydarzyć. Ja... - Gryzie mocno wargę. - Kurwa, jestem twoim pedagogiem. To nie może się powtórzyć. Nigdy." Przesiąknięta emocjami i odmieniająca je przez wszystkie życiowe przypadki. Naznaczona traumą, która odciska piętno na nastoletniej duszy. Obrazująca miłość, która pokona wszelkie przeszkody. 💔💔💔 "Sweet Dandelion" to przepiękna powieść, którą czyta się z zapartym tchem. Losy bohaterów śledzi się z niemałym zainteresowaniem, a poruszane przez autorkę tematy budzą wiele emocji. Dandelion mimo młodego wieku wiele przeszła. Strzelanina w szkole, podczas której straciła mamę, odcisnęła ogromne piętno na jej życiu. Teraz dziewczyną zajmuje się brat, który robi wszystko, by niczego jej nie zabrakło. Dba o nią, ale także się o nią martwi. Pragnie schować ją pod kloszem i pielęgnować niczym najcenniejszy skarb, zapominając o tym, że dziewczyna ma prawo do podejmowania własnych decyzji i uczenia się na błędach. Dandelion wraz z miejscem zamieszkania, zmienia też szkołę. Tutaj nawiązuje nowe przyjaźnie, a także uczęszcza do szkolnego pedagoga Lachlana, z którym ma świetny kontakt. Jednak przeszłość wciąż mocno tkwi zakorzeniona w jej umyśle. Walczy z nią, ale do odzyskania pełni spokoju, jeszcze daleka droga. Spotkania i rozmowy z Lachlanem pomagają dziewczynie uwolnić się od bolesnej przeszłości, ale także sprawiają, że Dandelion zakochuje się w swoim pedagogu. Chociaż zdaje sobie sprawę, że jedenaście lat różnicy to dużo, nie potrafi kontrolować swoich uczuć. Lachlan także nie... Wspólnie spędzany czas zbliża ich do siebie. W momencie, w którym okazuje się, że są sąsiadami i mają idealną okazję, by spotykać się poza szkolnymi murami, nikt i nic nie jest w stanie powstrzymać rozwijającego się uczucia, namiętności i pożądania. Lecz kiedy ich relacja wychodzi na światło dzienne - nic już nie jest takie samo. Pozostaje złość, ból i złamane serce, które ciężko jest posklejać na nowo. I chociaż jest ciężko, Dandelion postanawia wykorzystać czas po stracie ukochanego i wybiera się w podróż po krajach Europy. Tutaj odkrywa siebie na nowo. Tutaj realizuje marzenia. Tutaj zostawia cząstkę swojego serca. Po jakimś czasie zostawia to wszystko za sobą. Udaje się do miejsca, w którym ma szansę odbudować swoje życie, uporać się z przeszłością i dać szansę przyszłości. Czy jest na to gotowa? Może "Sweet Dandelion" nie jest powieścią, którą zapamiętam na dłużej, to jednak poruszyła jakąś część mojego serca. Są momenty pełne wzruszeń. Są momenty, w których oczy i usta się uśmiechają. Są momenty, które rozpalają do czerwoności. Autorka daje nam słodko-gorzką historię. Ukazuje, że niełatwo jest wyrwać się ze szponów bolesnej przeszłości, ale mając kogoś, na kim można się oprzeć, na kim można polegać osiągnie się naprawdę wiele. "Sweet Dandelion" to powieść nie tylko o miłości. To powieść o przełamywaniu własnych barier i szukaniu swojego "ja". Czytaliście? A może macie w planach?
bookaholic.in.me
15.04.2024
Mniszek lekarski cechuje się niebywałą wytrwałością, biorąc pod uwagę jego odporność na warunki atmosferyczne. Traktowany jest jako symbol szczęścia oraz radości przez swoją barwę, oraz symbol życia, które odradza się w nieustannym cyklu. Dani w poprzedniej szkole przeszła przez piekło i cudem uszła z życiem, w odróżnieniu od swojej mamy. Dzięki ogromnej determinacji udało jej się dojść do zdrowia i może chodzić, jednak jej psychika nadal wymaga leczenia. Trauma pozostawiła po sobie trwałe skutki, a Dani jest niechętna zawieraniu nowych znajomości. Wszelkie jej plany, które miała na przyszłość również wydają się bezsensowne. Nowa szkoła i życie pod opieką brata ma być dla niej świeżym startem, jednak nie tak łatwo wyrzucić z głowy bolesne doświadczenia, które trwale ją zmieniły. Lachlan jest szkolnym pedagogiem, choć wiekowo nie odbiega zbytnio od swoich podopiecznych. Cechuje go inne podejście, aniżeli typowych terapeutów i naprawdę zależy mu na dobru uczniów. Jednak doskonale wie, że nie może żadnego faworyzować, nawet jeśli Dani powoli wkrada się do jego serca. W końcu jakakolwiek relacja z uczennicą jest zakazana i niemoralna. „Sweet dandelion” to powieść, która opiera swoją fabułę na jakże trudnym, ale i niestety aktualnym temacie, dotyczącym strzelanin w szkołach. Autorka stara się przybliżyć, jak trudne jest dojście do pełni zdrowia psychicznego, gdy było się ofiarą takiego wydarzenia. Dodatkowo łączy to z wątkiem żałoby po stracie najbliższych, która również jest druzgocąca i zmienia życie oraz człowieka, zwłaszcza w młodym wieku. Istotną postacią jest w tej powieści brat Dani, Sage, który nie dość, że musi poradzić sobie z nagłą utratą matki, to zostaje jedynym opiekunem młodszej siostry, co zupełnie zmienia jego codzienność. Autorka ma specyficzny styl pisania – krótkie rozdziały, przedstawianie jedynie urywków scen z życia bohaterów, pozostawienia miejsca na dopowiedzenia co do biegu życia kreowanych postaci, i to nie każdemu może przypaść do gustu. Ja akurat lubię jej pióro i uważam, że umiejętnie udaje jej się przekazywać za pomocą słów różnorakie emocje. Motyw zakazanej relacji jest tu ciekawy, z jednej strony zaangażowane osoby są dorosłe i mają prawo do podejmowania własnych decyzji, z drugiej zaś relacja uczennica – nauczyciel nie powinna wyjść nigdy poza zależność szkolną. Nieco irytowały mnie niektóre zachowania Dani względem Lachlana, choć rozumiem też, że jej niedojrzałość miała pełne prawo objawiać się w tej historii. Za to Lachlan to taki męski bohater, który zwyczajnie ujmuje za serce, a jego empatia i podejście do drugiego człowieka są naprawdę godne podziwu. Zabrakło mi trochę wzruszenia podczas lektury, jednak pomimo tego lektura mi się podobała i jeśli szukacie czegoś na wzór „Kochając Pana Danielsa” to śmiało możecie po nią sięgnąć i sprawdzić czy i Wam przypadnie do gustu ta opowieść.
ania7770
19.04.2024
Gdybym miała wymienić moje ulubione motywy książkowe, to zdecydowanie zakazany związek i różnica wieku byłyby na pierwszych miejscach. Dodajmy do tego slow burn oraz traumę i mamy przepis na emocjonalny rollercoaster. Tak naprawdę nie wiem, co takiego niezwykłego jest w zakazanym romansie, ale nie mogę odpuścić sobie książki, która opiera się na tym motywie, bo wiem, że prędzej czy później złamie mi serce. Więc po prostu cieszę się tą historią, bo w głębi duszy wiem, że będzie warto. „Sweet dandelion” to niezaprzeczalnie poruszająca historia, która wzbudza w czytelniku ogrom różnych emocji. Autorka przedstawiła w niej trudną i bardzo wyboistą drogę, którą musiała przejść nasza główna bohaterka, by odnaleźć się na nowo po bolesnych przeżyciach. Pokazała jak trauma potrafi wpłynąć na człowieka i jak trudno jest ruszyć dalej, gdy przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Często w takich przypadkach potrzebna jest pomoc drugiej osoby. Problem jednak w tym, że czasami ta druga osoba ratując nas, naraża samą siebie. A gdy w grę zaczynają wchodzić zakazane uczucia, wszystko zaczyna rozpadać się w drobne kawałki. Jedna chwila wystarczyła, by świat, jaki dotąd znała Dandelion Meadows nagle legł w gruzach. Podczas strzelaniny w szkole ginie jej matka, która pracowała tam, jako nauczycielka. Porażona w smutku dziewczyna musi teraz zamieszkać ze swoim bratem w innym mieście i tam dokończyć ostatni rok nauki w liceum. Dani zmuszona jest do cotygodniowych wizyt u szkolnego pedagoga. Czas spędzony z Lachlanem Taylorem zaczyna pomagać Dandelion, a im bardziej się przed nim otwiera, tym bliższa staje się ich więź. Sprawy jednak zaczynają szybko się rozwijać i pojawiają się uczucia, które nie powinny mieć miejsca... Ta powieść to nie tylko historia zakazanego romansu z dużą różnicą wieku. Jest to również książka o walce, uzdrowieniu i odnajdywaniu miłości tam, gdzie najmniej się tego spodziewamy. Bardzo podobała mi się Dandelion i jej wyboista podróż w stronę ponownego odnalezienia siebie i sensu życia po tragedii. Ta historia wielokrotnie łamała serce, ale dawała również nadzieję. Może trochę zabrakło mi w tym wszystkim jakiejś głębszej historii Lachlana. Chciałabym po prostu poznać go lepiej. Czasami też miałam wrażenie, jakby niektóre momenty były niepotrzebnie rozciągnięte. Niemniej jednak pokochałam tę książkę i historię dziewczyny, która szukała własnej drogi. Jestem pewna, że gdy tylko zaczniecie ją czytać, nie będziecie mogli się oderwać, a świat wokół przestanie istnieć na kilka godzin. i książka leci szybko, Bardzo podobała mi się ta historia pod wieloma względami, a Lachlan i Dani bardzo mnie uszczęśliwili. To była naprawdę dobra historia i myślę, że wielu osobom się spodoba. To było mocne i rozdzierające serce, ale także inspirujące. Ta książka to podróż, w którą warto się wybrać, do czego ogromnie was zachęcam.
Julia
30.04.2024
Dandelion Meadows po tragedii jaka spotkała ją w ostatniej szkole i utracie ukochanej mamy przeprowadza się do brata do Salt Lake City. Ostatni rok szkoły spędzi w nowym liceum i nie jest zachwycona, gdy dowiaduje się, że będzie musiała odwiedzać szkolnego psychologa. Nie lubi ich, nie potrafi się przed nimi otworzyć, bo żaden z nich tak naprawdę nie dał jej poczucia, że może to zrobić. Lachlan Taylor jest jednak inny. Jako jedyny wzbudza zaufanie dziewczyny i kolejne mury zaczynają opadać… Jednak z czasem ich relacja zaczyna się zmieniać i zdecydowanie wychodzi poza akceptowalne normy. Ale przecież nie da się pokonać tak silnego uczucia, jakim jest m i ł o ś ć. Boże, ta książka była wspaniała. Zaczynając czytać “Sweet Dandelion” nie sądziłam, że ta historia tak bardzo mi się spodoba. Miała w sobie coś takiego, że ja po prostu nie mogłam się od niej oderwać i gdy musiałam ją odłożyć to robiłam to z bólem serca. Krótkie rozdziały to coś co kocham, więc jeszcze lepiej czytało mi się tą książkę i w żadnym momencie się nie nudziłam. Jednak niekiedy brakowało mi dokończenia opisu niektórych scen, stąd też moja ocena. Reszta była perfekcyjna. Od początku polubiłam się z główną bohaterką i poczułam z nią więź. Nie wyobrażam sobie bólu jaki musiał jej towarzyszyć po incydencie w poprzedniej szkole i jestem pełna podziwu, że dała radę się pozbierać. Jest jedną z tych bohaterek, które zdecydowanie mogę zaliczyć do pełnych siły i odwagi, bo tragedia, która ją spotkała z pewnością pokonała by niejednego człowieka, a ona mimo swojego młodego wieku dała radę i ja aż czułam taką wewnętrzną dumę z niej <33 Ansel i Sasha to również bohaterowie, którzy skradli moje serce przez to, jak ciepło przyjęli Dani. Sprawili, że poczuła się dobrze w nowym miejscu i zasłużyli sobie na jej zaufanie🥹Kochałam czytać momenty, w których Dandelion z każdym kolejnym dniem coraz bardziej otwierała się na nowych przyjaciół bo wiem jak ciężkie to dla niej było. No i mój kochany Lachlan…❤️🩹Pokochałam tego faceta już po opisaniu pierwszej wizyty Dani u niego. Wzbudził we mnie ogromne zaufanie i od razu poczułam się tak jakoś… bezpiecznie? Ciężko mi to określić, ale on po prostu wzbudzał we mnie takie ciepło i troskę. KOCHAM to jaki był w stosunku do Dani i jak bardzo jej pomógł. To jest ten typ bohatera, który trafił do mojego serca i szybko z niego nie wyjdzie. “Sweet Dandelion” to zdecydowanie książka, którą poleciłabym każdemu. Trochę popłaczecie, pośmiejecie się, pozachwycacie i niejednokrotnie przywitacie rumieńce na policzkach przy scenach z Lachlanem i Dandelion🫣 Idealne połączenie wszystkiego i to czyni tą książkę tak wyjątkową. Jeżeli jeszcze nie czytaliście lub macie w planach i potrzebowaliście zachęty to mam nadzieję, że udało mi się namówić was do sięgnięcia po tą historię <33
Karolina Borys-Kamińska
17.04.2024
Czy zakazana relacja może być początkiem odkrywania siebie na nowo i rozkładania skrzydeł? Czy demony przeszłości mogą zostać zniszczone przez kogoś z kim nie powinniśm być? I w końcu, czy dwoje ludzi, którzy już raz byli w jednym miejscu i jednym czasie może odnaleźć się na nowo? #agegap #forrbidenlove #shefellfirst #hefellharder #highschool #youcancryonmyshoulder ,,Nie zamierzam być jak jakiś napalony nastolatek, który nie może się powstrzymać. Zbyt wiele dla mnie znaczysz.” Historia Dani i Lachlana to jedna z najpiękniejszych książke z motywem age gap. Czuła, delikatna i subtelna. Pięknie pokazuje, że starszy mężczyzna, który decyduje się na związek z młodą dziewczyną może i chce traktować ją z szacunkiem, niczego na niej nic wymuszać i pozwalać jej nadawać tempa ich relacji. Pozwala jej na bycie sobą i akceptuje ją taką jaka jest. Dając jej pełne prawo do samorozwoju, odkrywania siebie i doświadczania nastoletniego życia. Ale też jest świadomy, konsekwencji, które płyną z jego decyzji. Wie, że nie będzie mógł jej towarzyszyć w każdym momencie, jednak w tym samym czasie niczego jej nie zabrania. Jest obok i wspiera. Pozwala jej na życie i daje to czego potrzebuje. Ciepło. Zrozumienie. Akceptację. I w tym się zakochałam. W tej pełnej wolności, jaką daje jej w tej miłości. Bo jeśli kogoś kochasz, to pozwalasz mu odejść, by był szczęśliwy. Czymś co jeszcze w tej książce mnie kupiło (poza cudownym i czułym głównym bohaterem i zdroworozsądkowym podejściem do związku), to słowa. Słowa, które Lachlan kieruje do Dani. Słowa, które tworzą nam te historie. Słowa, które pozwalają nam wejść w fabułę i się w niej zatracić. Ta powieść przesycona jest wspaniałymi, ciepłymi cytatami. Zdaniami, które mają o wiele głębsze znaczenie niż może się wydawać. Dawno nie czytałam historii, gdzie miałam tak wiele znaczników i momentów wzruszeń. Oni są tak szczerzy i tak wiele rzeczy mówią sobie wprost, że każdemu życzyłabym takiej relacji i takich słów od ukochanej osoby. Oni nie udają. Oni są sobą. Są prawdziwi. Nie emanują, tak popularnymi teraz, red flagami. Są jak ciepły kocyk otulający nas w chłodny wieczór. Jeśli macie ochotę na książkę z dobrym age gapem, z trudną historią w tle, z relacją, która zaczyna się od pięknej przyjaźni, to Sweet Dandelion jest dla Was. Uronicie łzę, wzruszycie się, a czasem wybuchniecie śmiechem. Będziecie im kibicować od pierwszego spojrzenia, a zakończenie zmiecie Was na kolana! Kochani, ja nie wzruszam się na książkach, ale ostatnie strony tej przepłakałam. Była piękna. Prawdziwa. Subtelnie urocza. I nie wulgarna. Dała nadzieję i wiarę w to, że zdarza się miłość na całe życie.
obsydiian
16.04.2024
Sweet dandelion to jednotomówka autorki, która napisała Wytrwałość dzikich kwiatów. Książka oznaczona jest jako sweet i 16+, pisana w 1 osoby od strony Dani głównej bohaterki. Okładka jak i kolory na niej nie są przypadkowe, bo to podróż pełna cierpienia i odrodzenia. Jest też kopalnią pięknych cytatów, które chwyciły mnie za serce i starałam się dawkować sobie historię która czytałam. Kolory odgrywają ważną część w historii, więc i okładka jest zarówno lekkim spoilerem jak i zachętą do przeczytania. Sztuka, która występuje w fabule sprawia, że sami mamy ochotę zaburzyć się w świecie tworzenia. Opisy trafiają wprost do serca. "Czasem czuję się jak ptak ze złamanym skrzydłem, który już nigdy nie poleci". Historia jest o tyle trudna, że została przedstawiona tak jakby wydarzyła się naprawdę albo została oparta na faktach. Zmagamy się tu z poczuciem winy, żalem, próbą aby stać się kimś innym a także uporaniem się z trudną przeszłością. Nie jest to łatwa droga, gdy do tego dochodzą uczucia, trochę sprzeczne z ogólnymi normami. Życie na nowo wcale nie wydaje się proste i łatwe, a tęsknota za bliskimi potrafi uderzyć niespodziewanie. Lęk i panika stają się czymś nad czym rzadko myślimy, a dla innych są nie do przeskoczenia. "-Obiecuję. - Z ręką na sercu? - Z ręką na sercu". Ten cytat przewija się bardzo często w fabule i za każdym razem ma inne znaczenie, ale bardzo ważne. Choć bardzo lubię motyw age agap żałuję że tu historia nie zadziała się nieco później w trochę innych okolicznościach. Na plus jednak warto zaznaczyć, że na całe 550 stron pojawia się jedna paprykowa scena. Sama książka skupia się najbardziej na głównej bohaterce i jej uczuciach i relacjach oraz drodze jaką stara się ukształtować. Miłym akcentem jest wplecenie czytania książek. Pojawiają się tytuły które są na moim wiecznym tbrze więc możliwe że wkrótce się to zmieni i je przeczytam. "Moja słodka Dandelion. Bądź zawsze wolna jak ptaki, dzika jak kwiaty i niepowstrzymana jak morze". Długo czekałam na tę książkę i nie zawiodłam się. Czytanie o wszystkich etapach żałoby przez bohatera zawsze będzie dla mnie jak słodko-gorzkie katharsis. W trakcie czytania jak i po można wyciągnąć wiele wniosków ale i zastanowić się nad tym jak życie bywa przewrotne i raz obraną droga może ulec zmianie na lepsze. Nie jest to łatwa książka, nie każdemu się spodoba, nie wszyscy ją zrozumieją czy wycisną z niej to co najlepsze ale emocje jakie towarzyszą przy czytaniu są niezwykłe i niezapomniane. Polecam ♥
Anonim
07.08.2024
❤️RECENZJA ❤️ "Sweet Dandelion" Micalea Smeltzer Wydawnictwo papierowe serca @micaleasmeltzer @wydawnictwopapieroweserca Premiera 10.04.24 Witajcie moliki .. Wpadam dziś z recenzją książki, która dość długo czekała na swoją kolej... Dani to młodziutka dziewczyna,na której oczach zabito matkę, a ją postrzelono. Po wyjściu ze szpitala Dziewczyna musi zamieszkać z bratem w Salt Lake City i zaliczyć ostatni rok liceum. W dochodzeniu do siebie pomoże jej szkolny psycholog Lachlan Taylor.. To on wydobędzie z dziewczyny krok po kroku światełko... Kiedy Dani odkryje ,że Pan Taylor nie będzie na siłę z niej wyciągał wszystkiego co się kryje w jej duszy ,zacznie się otwierać.... Tych dwoje ludzi zacznie również odkrywać coś innego...Coś zakazanego...coś niezrozumiałego ON jest 11 lat starszy ONA jest jego jakby nie było uczennicą, a właściwie pacjentką.. Czy ten zakazany związek ma szansę?? Kiedy decydują się wykonać ten krok do przodu ,realny świat daje o sobie znać.....Dani wyjeżdża, wszystko się rozpada ,pozostaje nietknięty list i ....To koniec. Czy ta miłość ma szansę przetrwać???Czy Lachlan Taylor zdobędzie serce dziewczyny I uznanie jej brata??? Co odkryje Dani w Europie ??Czy wróci z tej wycieczki sama???Jak się potoczą ich losy??? No cóż krótko mówiąc jestem zachwycona tą historią, ale niestety mam malutkie "ale".... Nie do końca zgrała mi relacja brat-siostra.Niby ją kochał,niby chciał chronić, ale w kółko powtarzał,że nie umie być tak dobrym bratem jak powinien...i nic poza tym. Sama postać Dani jest względnie dobra ,ale brakowało mi większych emocji między nią, a Lachlanem. NIBY slown burn,ale pierwszy pocałunek jest jakby wymuszony i w ogóle żadnej reakcji we mnie nie wywołał. I zdecydowanie za szybko nastąpił. Jednakże w późniejszym czasie ich relacja nabiera głębi. I o ile kocham Wydawnictwo Papierowe to tutaj doszło do pomyłki w oznaczeniu wieku.To moje zdanie... Jak dla mnie zdecydowanie momenty zbliżeń (chociażby ta szczególna scena),ale nie zdradzę jakie są dla pełnoletnich czytelników. Historia sama w sobie jest piękna, trochę bolesna ,pełna dramatu ,ale rozkosznie piękna. Pokazuje miłość na granicy rozpaczy i strachu... Polecam 🩷❤️🩷
Weronika
26.04.2024
𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 ♥︎ 𝐓𝐲𝐭𝐮𝐥: ,,𝑺𝒘𝒆𝒆𝒕 𝑫𝒂𝒏𝒅𝒆𝒍𝒊𝒐𝒏" ♥︎ 𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫: @micaleasmeltzer ♥︎ 𝐖𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨: @wydawnictwopapieroweserca ♥︎ 𝐖𝐢𝐞𝐤: 16 [𝐰𝐬𝐩𝐨𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚 ] 𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚: ★★★★✩ ❀ ,,𝑺𝒘𝒆𝒆𝒕 𝑫𝒂𝒏𝒅𝒆𝒍𝒊𝒐𝒏" bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Książka ta podobała mi się o wiele bardziej, niż myślałam. Występują tu takie motywy jak między innymi age gap, zakazana miłość i slow burn. Ta historia to romans głównej bohaterki z pedagogiem szkolnym. No cóż, życie pisze różne scenariusze 🤭 ❀ Historia ta nie należy do najłatwiejszych i najprzyjemniejszych, ponieważ autorka porusza tutaj trudne tematy. Są nimi trauma i strata bliskiej osoby. Moim zdaniem są one trochę zepchnięte na dalszy plan i lekko pominięte. Uważam, że mogłyby być bardziej rozbudowane i o wiele lepiej napisane. ❀ Książka zmusza nas do pewnych refleksji odwołujących się do tematyki z nią związanej. Autorka pozwala nam wczuć się bardziej w historię głównych bohaterów. Idealnie oddała ich uczucia, ciężkie emocje i problemy, z którymi muszą się mierzyć w codziennym życiu. Nie jest to historia dla osób wrażliwych emocjonalnie. ❀ Styl pisania autorki jest świetny, dzięki czemu lekko i dość przyjemnie się czyta (pomijając trudne tematy, o których opowiada). Przeczytanie całości nie zajmuje wiele czasu, jest wręcz odwrotnie. Na dodatek rozdziały są dosyć krótkie, co tylko umila czytanie. Książka pełna jest cudownych i pięknych cytatów 🤍 ❀ Przyznam, że bohaterowie mogliby być lepiej wykreowani. Momentami miałam wrażenie, że główna bohaterka, Dandelion jest za dziecinna, a jej zachowanie trochę mnie irytowało i wkurzało. Jednak można by jej to po części wybaczyć, ze względu na traumę i problemy, z jakimi się zmaga. ❀ Nie jestem fanką relacji romantycznej między bohaterami. Moim zdaniem była ona zbyt seksualna i dość dziwna. Nie za bardzo wiem skąd się wzięło ich uczucie. Występują tutaj także dobrze opisane sceny erotyczne. ❀ Książka mi się spodobała i przydała do gustu, nawet pomimo małych wad. Polecam wam ją przeczytać, szczególnie starszym i dojrzałym czytelnikom 🤍💋
booksbymags
13.04.2024
💟Nikt nie jest gotowy na śmierć rodzica - osiemnastoletnia 𝑫𝒂𝒏𝒅𝒆𝒍𝒊𝒐𝒏 𝑴𝒆𝒂𝒅𝒐𝒘𝒔 także nie była. Szkolna stołówka, napastnik, wystrzelone kule - a potem ciemność. Ciemność z której nasza bohaterka obudziła się bez mamy, która na jej oczach straciła wtedy życie. Tamten dzień odbił się nie tylko na zdrowiu fizycznym dziewczyny, ale przede wszystkim na psychice. 💟Emocjonalna trauma z jaką Dani musi się teraz mierzyć, nie pozwala jej powrócić do życia beztroskiej nastolatki. Stąd decyzja o przeprowadzce do mieszkającego w Utah brata - jedynej rodziny jaka jej pozostała. Za namową dyrektora Aspen Lake High, szkoły do której Dani miała uczęszczać w Salt Lake City, dziewczyna zgodziła się na codzienne spotkania ze szkolnym pedagogiem - 𝑳𝒂𝒄𝒉𝒍𝒂𝒏𝒆𝒎 𝑻𝒂𝒚𝒍𝒐𝒓𝒆𝒎. jedna dziewczyna jeden mężczyzna jedna godzina każdego dnia ⚡️I relacja, która miała zmienić ich życie 🫸𝐩𝐨𝐝𝐬𝐮𝐦𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 ●Gdzieś z tyłu głowy porównywałam ją do "Kochając Pana Danielsa", bo łączą je podobne motywy. Ale o ile w historii od Cherry zakochałam się natychmiast, tak przy książce Smeltzer miałam z tym problem. ●Momentami odnosiłam wrażenie, że Dandelion jest dziecinna. Czasem jej zachowanie mnie wkurzało, zwłaszcza stosunek do nowych przyjaciół, a przede wszystkim Ansela (bardzo go polubiłam). Co do głównego bohatera to hmm... nie wywarł na mnie aż takiego wrażenia, jak zakładałam - no chyba, że mówimy o jego wyglądzie a'la Clark Kent. Wtedy jestem na tak. Jego miotanie się pomiędzy •pragnę cię, ale to złe• w pewnym momencie mocno mnie drażniło. ●Książka w którymś momencie pędzi. Odniosłam wrażenie, że połowa historii jest o tym samym - w sensie schemat każdego dnia jest podobny. Sceny intymne mnie nie zachwyciły, być może przez fakt, że nastawiłam się na większą romantyczność i delikatność (z uwagi na młody wiek bohaterki), a były takie "typowe". Sądziłam, że ta historia bardziej mnie poruszy, a w zasadzie zrobił to tylko kilkuzdaniowy 𝙥𝙧𝙤𝙡𝙤𝙜. 💞 Za to wydanie tej książki jest absolutnie przepiękne!
burgundowezycie
12.04.2024
„Sweet Dandelion” autorstwa Micaeli Smeltzer to poruszająca opowieść o młodej dziewczynie, Dandelion, która musi stawić czoła traumatycznym wydarzeniom swojego życia. Jest ona postacią, która mimo swojej traumy, stara się przetrwać i odnaleźć radość w życiu. Lachlan, szkolny pedagog, mimo swoich wewnętrznych konfliktów, stara się pomóc Dani, co prowadzi do powolnego rozwoju ich relacji. Jest ona skomplikowana i pełna napięcia, ale jednocześnie pełna troski i zrozumienia. “Jak mogę wpuścić nowych ludzi do swojego świata, skoro jestem jak potłuczona waza, której odłamki mogą zranić każdego, kto się zbliży?” Dani, mimo swojej ciężkiej traumy, jest postacią, której kibicujemy. Jej decyzje nie zawsze są słuszne, ale jej determinacja i pragnienie przetrwania są inspirujące. Lachlan jako pedagog, mimo że przekroczył pewne granice, jest postacią, którą trudno nie polubić. Jest troskiwy i delikatny, co jest poruszające, a jego relacja z Dani jest jednym z najważniejszych elementów tej historii. Warto też wspomnieć o Anselmie, który jest prawdziwym przyjacielem i wsparciem dla Dani. Jego obecność w książce dodaje jej głębi, autentyczności i przywraca wiarę w prawdziwą przyjaźń. Autorka zręcznie łączy elementy słodkie i romantyczne z tymi trudnymi, tworząc historię, która jest zarówno wzruszająca, jak i pełna emocji. Książka ma ponad 500 stron, ale prze krótkie rozdziały, czyta się ją szybko i płynnie. “Sweet Dandelion” to poruszająca historia o przetrwaniu, miłości oraz o ulotności życia. Jest pełna nadziei i emocji, które chwytają za serce. To książka, którą warto przeczytać! Polecam ją wszystkim miłośnikom poruszających historii 🩷 Kategoria (wg @wydawnictwopapieroweserca): 🩷 sweet Rekomendowany wiek: 16+ Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od @wydawnictwopapieroweserca (współpraca reklamowa) 🩷
Ewa
18.04.2024
Młoda dziewczyna o cudownym imieniu Dandelion wyszła cało ze strzelaniny w szkole, w której zginęła jej mama i przyjaciele. Jej życie wywróciło się do góry nogami. Po długiej rekonwalescencji w szpitalu przeprowadziła się do Salt Lake City, by zamieszkać ze starszym bratem. Tutaj też musi dokończyć szkołę. Dla zmienionej przez traumę Dani odnalezienie się w nowym miejscu jest nie lada wyzwaniem. Dziewczyna już nie jest tą samą beztroską Dani, którą była przed tragedią. Teraz sama nie wie, kim jest, co czuje, co powinna czuć. Między nią a przydzielonym jej szkolnym pedagogiem rodzi się wyjątkowa więź. Lachlan Taylor wydaje jej się drogą do odnalezienia samej siebie i przepracowania targających nią emocji. Jednak czas jaki spędzają razem, powoduje, że ich uczucie się pogłębia, co przysporzy tej dwójce problemów, ale czy tylko? Ta książka przede wszystkim jest pięknie napisana. Jednoosobowa narracja sprawiła, że miałam ją przed oczami jak film, odczuwałam emocje razem z bohaterami, zwyczajnie przeżywałam tę książkę. Pokochałam jej przyjaciół, a Anzela w szczególności, Dani miała wokół siebie naprawdę pięknych i troskliwych ludzi. Jej brat Sage, wziął na siebie odpowiedzialność za nią i jest targany bardzo złożonymi emocjami, a jego miłość do siostry jest wręcz namacalna. Postaci są naprawdę barwne i dają się lubić. Oprócz walorów literackich ta pozycja porusza naprawdę bardzo ważne tematy, takie jak trauma, żałoba, samotność czy zagubienie. Ukazuje je w bardzo przyswajalny sposób. Sama Dani jest tak silną postacią, że aż inspiruje. „Sweet Dandelion” to słodko-gorzka historia z fajnym przesłaniem. Tu i tam może była zbyt szczegółowa w opisach, ale w tym przypadku oceniam to na plus, gdyż ja tę książkę widziałam, a nie tylko wodziłam wzrokiem po literkach
Nikola
21.04.2024
Dandelion nie miała łatwo w życiu. Jej mama zginęła podczas strzelaniny w szkole. Dziewczyna przeżywa dużą traumę, jej przeprowadzka do brata skutkuje zmianą szkoły oraz spotkaniami z szkolnym pedagogiem - Lachlanem... Bardzo długo wyczekiwałam na te historię, gdyż poprzednia dylogia wydana w polsce spod pióra autorki skradła mi serce, więc tutaj już miałam bardzo wysokie oczekiwania, które choć zostały spełnione nie przebiły poprzednika. Pióro autorki jest przyjemne i choć opowiada o ciężkim temacie, przez strony się płynie, a przeczytanie całości nie zajmuje dużo czasu. Wątek związany z traumą, żałobą był przedstawiony w dobry sposób, nie naginając rzeczywistości, pokazując zarazem, że cały ból związany z utratą ukochanej osoby nie minie w ciągu jednej chwili. Przez dziewczynę przemawia masa uczuć, które bardzo cenię, gdyż dzięki temu historia nabiera autentycznych nut, które wywołują w czytelniku dużo więcej emocji. Wątek romantyczny pomiędzy uczennicą a psychologiem szkolnym z jednej strony bardzo mnie ciekawił, a z drugiej lekko obawiał, gdyż bałam, że zagłuszy on główny i poważny problem dziewczyny, nie przedstawiając w dobry sposób próby przepracowania przeszłości. I choć sądzę, że wysunął się on w pewnym momencie na pierwszy plan, tak nie miałam z tym problemu, gdyż autorka genialnie wszystko ze sobą połączyła. Uczucie pojawiało się stopniowo, co nadało większej delikatności całej historii, skupiając się na wielu czynnikach, co było dużym plusem. Jeśli szukacie historii, z ciekawą i pełną emocji fabułą, gdzie zarówno główne jak i poboczne postacie oczarują was swoimi oryginalnymi charakterami to zdecydowanie powinniście sięgnąć po "Sweet dandelion" /Współpraca reklamowa /
Kasia - joyfully.read.books
07.05.2024
Sweet Dandelion" to jednotomowa historia od M. Smeltzer. "Bądź zawsze wolna jak ptaki, dzika jak kwiaty i niepowstrzymana jak morze." * Dandelion po traumatycznych doświadczeniach zamieszkuje z bratem w nowym miejscu i próbuje dokończyć liceum. Jednak zmiana otoczenia wcale nie sprzyja leczeniu ran i nawiązywaniu relacji z nowymi znajomymi. Dani musi poradzić sobie ze stratą mamy i przyjaciół, podczas gdy ona żyje. Jest zmuszona chodzić do szkolnego pedagoga. Początkowo bardzo niechętnie, jednak dziewczyna z czasem otwiera się przed Lachlanem, który ma coś w sobie. Niespodziewanie wspólne spotkania zmieniają ich oboje.. * Byłam ciekawa tej książki, ponieważ bardzo podobała mi się wcześniejsza dylogia autorki Wildflower, a właściwie nie dylogia, tylko seria, bo końcem poprzedniego roku ukazał się za granicą 3. tom historii. O ile nie lubię wątku dużej różnicy wieku w książkach, to w książkach Smeltzer mi to nie przeszkadza - zarówno w tej, jak i w poprzednich. Wątek zakazanej miłości jest w porządku, ale tutaj miałam lekko mieszane uczucia, bo bohaterka wiąże się z kimś kto powinien być autorytetem i nie wykraczać poza takie fachowe relacje, mimo to czytało się to bardzo dobrze. Smeltzer ma coś takiego w swoim stylu pisania, że bardzo dobrze czyta mi się jej książki. Odniesienia do obecnie nam znanej popkultury sprawiają, że ma się wrażenie, że ta historia wydarzyła się na prawdę. Dużym plusem są też epilogi - trzy lata później oraz kolejne trzy lata później, bardzo doceniam takie zamknięcia. Historia Dani jest poruszająca, zawiera trudne tematy, lęk, radzenie sobie ze stratą, poszukiwanie siebie i sensu w życiu.
Ciastko
23.04.2024
Tragedia rozdziera życie Dandelion Meadows ... w wyniku szkolnej strzelaniny, ginie matka dziewczyny, a ona sama przechodzi niewyobrażalną traumę. Pogrążona w żałobie Dandelion trafia pod opiekę starszego brata, zmienia szkołę i powoli uczy się na nowo funkcjonować, aby dokończyć ostatni rok liceum. Dziewczyna zostaje zobligowana do codziennych spotkań z pedagogiem. Początkowo Dani negatywnie podchodzi do sprawy, nie ma ochoty otwierać się przed obcym mężczyzną, stopniowo jednak, Lachlan Taylor obala mury wzniesione przez dziewczynę. Wspólny czas, rozmowy i dzielenie pasji zbliża ich do siebie, a uczucia pojawiają się na przekór woli i zdrowemu rozsądkowi. Sama historia jest bardzo ciekawa i smacznie napisana, autorka świetnie opisuje dylematy jakie pojawiają się w umysłach głównych bohaterów. Mamy tu motyw różnicy wieku, który jest dobrze dobrany, naszą parę dzieli idealnie 10 lat, nawet obchodzą urodziny tego samego dnia, ot niespodzianka. Kontrowersyjne jest natomiast uczucie jakie pojawia się między pedagogiem a uczennicą, patrząc na to, że dziewczyna jest pełnoletnia, można się zastanawiać nad zasadnością takiego związku, jednak wiedząc o pozycji społecznej każdego z nich, ten romans nie powinien się wydarzyć!!! Biorąc pod uwagę tylko fikcję literacką stwierdzam, że i tak dobrze czyta się tę książkę. Fabuła się klei, główna bohaterka ma złożoną osobowość, mamy piętrzące się problemy, z którymi bohaterowie muszą sobie w jakiś sposób poradzić, a dodatkowo autorka od czasu do czasu karmi nas zwrotem akcji czy przeskokiem czasowym. Uważam, że była to bardzo udana historia, szczególnie dla czytelników new adult.
faythetraveler
12.04.2024
Cześć! Zanim zacznę recenzję, to chcę zauważyć, że wg mnie ta książka nie jest 'sweet' a raczej 'spicy' - są w niej minimum dwie sceny tzw. open door, gdzie stosunek seksualny opisany jest od początku do końca w szczegółach. Zwracam na to uwagę, ponieważ książka skategoryzowana jest jako 16 , ale niektórzy, w tym ja, skłanialiby się do skategoryzowania jej raczej jako 18 . A więc zacznę - bawiłam się fenomenalnie! "Nie zamierzam być jak jakiś napalony nastoletek, który nie umie się powstrzymać. Zbyt wiele dla mnie znaczysz. (...) Myśli o tobie łamią tak wiele zasad. Jeśli mam iść za to do piekła, chcę przynajmniej na to zasłużyć. Nie zamierzam się spieszyć. Chcę odkryć każdą krzywiznę twojego ciała swoim językiem i poruszyć każdy twój nerw. Chcę poznać na wylot każdą twoją rozkosz i każdą fantazję. Chcę odkryć najczulsze miejsca twojego ciała, a potem sprawić, że będziesz jęczała moje imię i błagała o więcej. Jestem zaborczym skurwysynem, Dandelion Meadows, i chcę ciebie całej." Jakie motywy znajdziecie w sweet dandelion? Zakazany romans, różnica wieku, huśtawka emocjonalna, slow burn, on jest jej szkolnym pedagogiem, odkrywanie siebie, trauma, utrata rodziców. Wyobraźcie sobie powieści z różnicą wieku od Penelope Douglas, dodajcie do nich trochę traumy i nieco mniej dojrzałego zachowania głównej bohaterki - to właśnie sweet dandelion. Nie jest to historia wybitna literacko, ale fabuła ogromnie wciąga! Huśtawka emocjonalna jaką serwuję nam Micaela Smeltzer sprawia, że ciężko tę książkę odłożyć!
Anonim
18.04.2024
To miał być zwyczajny dzień. Nikt nie spodziewał się tragedii, która na zawsze odmieniła życie Dandelion. W wyniku strzelaniny w szkole straciła matkę, a sama długo walczyła o życie i sprawność. Teraz opiekę nad nią sprawuje brat, a ona musi zaliczyć ostatni rok liceum w nowej szkole. Z powodu nieprzepracowanej traumy, dziewczyna zostaje zmuszona do spotkań ze szkolnym pedagogiem. Niespodziewanie spędzany razem czas zaczyna zmieniać ich oboje. „Sweet Dandelion” to niewątpliwie bardzo poruszająca historia, wywołująca ogrom emocji. Przyznam Wam szczerze, że po „Wytrwałości dzikich kwiatów”, moje oczekiwania były ogromne. Czy czuję się usatysfakcjonowana? I tak, i nie. Z jednej strony bardzo przeżywałam tę historię, zżyłam się z bohaterami, odczuwałam wszystko to, co miałam odczuwać: śmiałam się, wzruszałam, kibicowałam. Z drugiej strony, zabrakło mi elementu zaskoczenia bo cała powieść jest dość przewidywalna. Nie spodziewajcie się więc spektakularnego plot twistu jak w „Wytrwałości…”. Mimo to, pokochałam „Sweet Dandelion” bo przecież nie każda historia potrzebuje takiej bomby. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak autorka potrafi oddawać emocje- w szczególności ból i rozterki bohaterów, którzy walczą między tym co chcą, a tym co powinni. Choć ich związek wydawał się nie do końca moralny, to kreacja postaci, ich ciepło i wspaniałość aż krzyczały: trzymajcie za nas kciuki! I ja tak robiłam. Jak to się skończyło? Musicie dowiedzieć się z książki.
Aleksandra Buchwald
20.04.2024
Podczas strzelaniny w szkole zginęła mama dandelion, która pracowała tam jako nauczycielka. Gdyby nie przeżyła traumy, szykowałaby się na studia. Po tragedii musi zamieszkać z bratem i zaliczyć ostatni rok w innym liceum. Dziewczyna zostaje zmuszona do wizyt u szkolnego pedagoga- Lachlana Taylora. Dziewczyna stopniowo obala przed nim mury, które wzniosła wokół siebie. Z czasem zaczynają się od siebie uczyć, czym jest prawdziwa miłość. Uwielbiam w romansach motyw age gap, jeśli tylko nie jest przesadzony. W tej książce jest idealny. Różnica wieku między bohaterami to równe 10 lat, gdyż mają urodziny tego samego dnia. Romans między nimi rozwija się powoli, jest to delikatny slow burn. Im więcej murów upada, tym napięcie między bohaterami rośnie. Relacja nie należy do tych najzdrowszych, gdyż opisuje romans między pedagogiem a uczennicą. Jednak mimo wszystko został poprowadzony bardzo dobrze. Ich relacja głównie opierała się na wsparciu, co jest ogromnie ważne w przypadku ciężkiej traumy. Bardzo doceniam poruszony temat traumy i PTSD, został bardzo dobrze napisany. Zaangażowałam się w lekturę, jednak mogłaby ona być troszkę krótsza. Miałam wrażenie, że jest rozwleczona. Mimo to, książkę czyta się bardzo szybko. Rozdziały są krótkie, co wpływa na utrzymanie koncentracji. Jeśli lubicie książki z wyżej wymienionymi motywami, bardzo polecam. Przed sięgnięciem po książkę, zapoznajcie się z trigger wariningami.
Iryna
06.05.2024
"Sweet Dandelion"- książka o zakazanej miłości oraz traumach z przeszłość. W tej historii poznamy Dandelion, dziewczynę z PTSD, które dostała w wyniku strzelaniny w jej poprzedniej szkole. Mama Dani została zabita, a sama dziewczyna została postrzelona w tym tragicznym dniu. Od tej pory życie dziewczyny i jej starszego brata zmieniło się o 180 stopni. Mija jakiś czas i rodzeństwo przeprowadza się do nowego miasta, gdzie Dani idzie do ostatniej klasy starszej szkoły. Ze względu na PTSD, musi odwiedzać szkolnego pedagoga codziennie. Tak poznaje pana Taylora, dwudziestodziewięciolatka, który będzie próbował pomóc dziewczynie adaptować się w nowej szkole i poradzić sobie z nową rzeczywistością. --- Jak już pewnie domyślacie się, wątek romantyczny dotyczy właśnie Dani i pedagoga szkolnego. Ich relacja jest dość specyficzna i szczerze nie przypadła mi do gustu. Sama historia jest romantyczna i słodka, ale jednak jest bardzo bardzo przewidywalna. Nie było w niej nic wyjątkowego, poza kontrowersyjną relacją tych dwojga. Przeczytałam książkę w 2 dni, bo fabuła na początku jest dość wciągająca. Do plusów mogę też zaliczyć piękną szatę graficzną i wklejkę. No i że dowiedziałam się, czym jest kawa "red eye". Dodam też, że uważam jednak, że książka jest 18+, a nie 16+, jak zaznaczone na okładce. Moja ocena to 6/10. Polecam osobą, które lubią wątki zakazanej miłości. @Pani_Booktokowa (TikTok)
Julia
22.04.2024
[Współpraca Reklamowa Wydawnictwo Papierowe Serca] Sweet Dandelion Micaela Smeltzer Dandelion nasza główna bohaterka to uczennica, która przeżyła w swoim krótkim życiu bardzo wiele. Jej traumy pokazują swoje konsekwencje przy podstawowych czynnościach. Gdy przenosi się do szkoły musi chodzić codziennie do szkolnego pedagoga, do którego z czasem zaczyna żywić uczucia. Wow po prostu wow, ta książka to jest coś idealnego. Jeśli ktoś, by się zapytał o romans z motywem mega gap i zakazanej miłości to poleciłabym tej osobie właśnie tę książkę. Bardzo często sięgam po książki z różnicą wieku, lecz ta mnie szczególnie urzekła swoją lekkością, a zarazem milionem emocji, które się przeżywa do samego końca książki. Micaela wykonała świetną robotę, pisząc tę książkę i z pewnością sięgnę po jej inne tytuły. Ten romans nie był przesadzony, ale też nie brakowało mu pikantności. Jest to książka, która jest idealnie napisana i wszystko w niej jest wyważone co do słowa. Nie brakuje żadnych zdążeniem ani emocji, ja bardzo zwracam na to uwagę, bo nie lubię, gdy w książce jest czegoś za dużo. Dawno nie było książki, do której nie miałam żadnych zarzutów, lecz dziś się to zmienia i książka idealna to jest Sweet Dandelion. ⭐️5/5 🌶️2/5
ZaczytanaOri
25.04.2024
„Jesteś uczennicą. Budzisz we mnie coś złego. Bardzo spodobało mi się pióro autorki, jest lekkie, rozdziały są krótkie dzięki czemu w ogóle nie odczułam, że ta książka (w moim odczuciu) to taki grubas i ma 561 stron. Fajnie wykreowani bohaterowie, fajny pomysł na fabułę i te końcowe rozdziały… które czytałam z zapartym tchem. „Boże, jesteś jak niebo i piekło w jednym- mówi. - Jak mój grzech i odkupienie”. Oczywiście najbardziej rzuca się w oczy wątek zakazanej miłości pomiędzy nauczycielem a uczniem, ale w tle jest też sporo o siostrzanej i braterskiej miłości. Pojawiają się nowe znajomości, zawierane są przyjaźnie i pojawia się temat traumy i jej skutków. Jeżeli ktoś nie do końca rozumie zachowanie dziewczyny, to niech nie zapomina, że przeszła przez piekło, i jej wybory nie zawsze są logiczne. Książka mi się podobała, nie zaliczam jej do mojej topki, ale dobrze się przy niej bawiłam- jeśli mogę tak to ująć ze względu na poruszane tam tematy. New adult, huśtawka emocjonalna, slow burn, zakazana miłość, różnica wieku- jeśli lubisz takie motywy w książkach, będziesz więcej niż zadowolony! *To jest moja prywatna opinia. Zachęcam do przeczytania i wyrobienia sobie własnego zdania.
Kamila Pluta
03.05.2024
Autorkę znam głównie dzięki „Wytrwałości dzikich kwiatów” którą pokochałam i miałam wielkie oczekiwanie względem „Sweet dandelion” ale coś tutaj jednak poszło nie tak… Historia opowiada o traumie związana ze stratą najbliższej osoby, w tym przypadku mamy Dandelion. I to jest właśnie książka, która powinna się udać bo opowiada o ważnym aspekcie czyli traumie i radzenia sobie z nią. Byłam przygotowana na naprawdę dobrą książkę z wątkiem z różnicą wieku i po poprzednich książkach wprost byłam wniebowzięta, że ukazała się inna pozycja autorki. Jednak nie sprostała moim oczekiwaniom. Sama historia bardzo mi się dłużyła i w momencie kiedy niektóre wątki z życia dziewczyny zaczęły się zapętlać co chwilę wiedziałam, że to nie będzie książka takiej jakiej oczekiwałam. Wprowadziła mnie nieźle w zastój czytelniczy i niestety moja ocena dosyć mocno spadła w dół. Jest mi z tego powodu przykro, ale jestem świadoma że zdarzają się takie książki jak właśnie „Sweet Dandelion”. Jednak nie zniechęcam bo to są moje odczucia i jeśli komuś z wam się ona spodobała to cieszę się razem z wami i jeśli nie znacie poprzednich książek autorki to gorąco zachęcam.
Małgorzata Wróblewska
18.04.2024
Książka "Sweet Dandelion" opowiada o historii Dandelion, której matka zginęła podczas tragicznej strzelaniny w szkole, w której pracowała jako nauczycielka. Pokazane jest, jak radzi ona sobie z traumą, choć nie jest to łatwe, tęsknotą i żałobą. Nastolatka przeprowadziła się do jedynej najbliższej osoby jaka jej została - jej brata, który stara się jej jak najlepiej tylko może pomóc. Dyrektor szkoły, do której musi uczęszczać i zaliczyć ostatni rok namawia ją do codziennych spotkań ze szkolnym pedagogiem - Lachlanem. Spotkania z nim sprawiają, że na chwile może zapomnieć o przeszłości i miło spędzić czas z Lachlanem, w którym zaczyna się zakochiwać. Uczucie między nimi jest idealnie opisane, fabuła bardzo mocno wciąga. Jeśli lubicie książki z motywem zakazanego romansu, różnicy wieku myślę, że polubicie "Sweet Dandelion". Polecam!