
Superblue
Informacje szczegółowe
Pokaż wszystkieKażdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Dwukrotny zwycięzca GRAMMY, jeden z najbardziej rozpoznawalnych wokalistów jazzowych - Kurt Elling nagrał płytę zanurzoną w funkowej muzyce lat 80. i 90., za sprawą dwóch młodych muzyków z hip-hopowej formacji Butcher Brown upgreadowanej do drugiej dekady XXI wieku. Drugim bohaterem płyty obok Ellinga jest funkujący wirtuoz gitary hybrydowej Charlie Hunter.
Kurt Elling uważany jest za jednego z najwybitniejszych, współczesnych wokalistów jazzowych. Do rytmu, frazy, dynamiki podchodzi niczym jazzowy instrumentalista-wirtuoz. Krytycy i słuchacze wysoko cenią nie tylko ciepłą, charakterystyczną barwę jego głosu, niezwykle intymny, subtelny charakter jego muzycznych opowieści, ale i technikę oraz umiejętności wokalne.
The New York Times określa Ellinga jako tego wyróżniającego się spośród wokalistów jazzowych, Wall Street Journal pisze o nim: Elling łączy autentyczność z wyjątkową oryginalnością, a Washington Post deklaruje, że od lat 90-tych nie było bardziej interesującego solisty od niego. Jego ponad 25-letnia kariera bogata w trasy koncertowe i wydawnictwa, przyniosła mu trzykrotną wygraną w Prix du Jazz Vocal (Francja), dwukrotnie nagrodę Echo Awards (Niemcy), również dwukrotnie w Edison Awards (Holandia), i aż 15 nominacji do GRAMMY. 12 razy zdobył tytuł Męskiego Wokalisty Roku Jazz Journalists Awards.
jazzsoul.pl
Trzeci raz zabieram się za recenzję albumu „SuperBlue” Kurta Ellinga. Za każdym razem czegoś mi brakuje i zły jestem, bo nie brzmi ona tak jak powinna. Chyba wiem już dlaczego. Chyba taka właśnie dla mnie jest ta płyta. Czegoś mi w niej może brakować i nie umiem się w niej odnaleźć. Żeby była jasność, nie jest to wina nagranego materiału, a bardziej oczekiwań, które Kurt budzi we mnie z roku na rok coraz intensywnej. W jazzie osiągnął total. Jest bezkonkurencyjnie jednym z najlepszych i najwybitniejszych wokalistów obecnych czasów. Zrobił jednak skok w bok i nagrał album pełen funky i hard-soulu. Czy dobrze? Pewnie i dobrze, bo dotrze tam gdzie jazz nie sięgał, a gdzie szukający ambitnej rozrywki natrafiają na pustynię.
Tytułowy utwór otwierający album skutecznie pokazuje, że nie jest to Elling jakiego znamy. Możliwe, że gdyby nie globalna pandemia i idący za nią lockdown, to ten album powstałby w dalekiej przyszłości, a może i wcale. Zamknąć artystów w domach to jak wstrząsnąć butelkę szampana, którą nagle trzeba otworzyć. Tak oto Charlie Hunter, znakomity gitarzysta zaprosił do projektu najlepszego jazzowego wokalistę, a towarzyszą im DJ Harrison oraz Corey Fonville (czyli 2/5 składu Butcher Brown). Pierwotne założenia, że Charlie tylko produkuje, Kurt wykonuje, a Harrison i Fonville dopełniają muzycznej całości szybko okazał się zbyt prostym scenariuszem. Charlie po namowach Ellinga chwycił za swoją siedmiostrunową gitarę, a obaj Panowie zajęli się produkcją, której dopełniła reszta stworzonego kwartetu. Szacunek za brzmienie całości, podczas gdy nagrywania odbyły się zdalnie i osobno.
„SuperBlue” brzmi melodyjnie, przyjemnie i czasami nazbyt prosto, bo aż chciałoby się usłyszeć bogatsze rozwiązania i szerszą formę kompozycyjną. Zostawiono luz i fan wynikający z funky. Groove ustaje jedynie w „Endless Lawns”, który to zapożyczony został z nagrodzonego Grammy albumu „The Questions” Ellinga. Muzycznie jest porządek. Produkcje są lekkie, bezpieczne i zwyczajnie fajne, aby nie przyćmić i nie obarczać odbiorcy nadmiarem dźwięków. Czasami gitara pozwala sobie na małe solo tak jak w „The Seed”, ale bardziej można się spodziewać tupania stopą w rytm piosenek, aniżeli skupienia nad ich aranżacją. Wokalnie za to można i należy się zachwycać tym jak Elling się bawi. Słychać, że była mu potrzebna taka odskocznia, gdzie pozwala sobie na więcej szaleństwa. Posłuchajcie „Dharma Bums”, a będziecie wiedzieli o co chodzi. Kończące album outro „This is how we do” jest także kwintesencją tej podróży.
Zrobili to tak po prostu. Z ochoty, możliwości i przyjemności. Nie umiem oprzeć się wrażeniu, że poczuli się jak nastolatki, które zamknęły się w garażu i nagrały album, w którym każdy dał to co ma najlepszego przy jednoczesnym zachowaniu umiaru. To mnie przekonuje. Ale… jako ogromny fan Kurta Ellinga i jego jazzowej charyzmy jest mi go za mało i za dużo. Niekiedy ekspresyjnie idzie nad wyrost, co mimo wszystko pasuje do tej konwencji, ale za mało jest mi jego subtelności i jazzowego dotyku. Pewnie dlatego też moim ulubionym utworem z tej płyty jest wspomniane „Endless Lawns” będące łącznikiem do „starego” Ellinga, którego słucham częściej niż „SuperBlue”.
autor: Przemo Urbaniak
Jazz Forum
W marcu tego roku Kurt Elling otrzymał drugą w swej karierze nagrodę Grammy za album „Secrets Are The Best Stories” (2020 r). Mimo że artysta nadal koncertuje z programem tej płyty, trudno było się spodziewać, że zamiast rozwijać dalej wątek ambitnej poezji śpiewanej w jazzowej oprawie, kolejny jego projekt będzie wyraźnym skokiem w styl, w jakim wcześniej się nie wypowiadał. Jako kompana do najnowszej przygody muzycznej zatytułowanej „Super Blue” Elling wybrał bowiem Huntera – funkującego wirtuoza gitary hybrydowej, oraz dwóch młodych muzyków z hip-hopowej formacji Butcher Brown.
Drogi artystyczne Ellinga i Huntera splotły się epizodycznie w projekcie gitarzysty „Songs From The Analog Playground” (2001 r.). Jednakże artyści wydawali się reprezentować dwa odrębne światy: wysokogatunkowy śpiew Ellinga nawiązywał zazwyczaj do jazzowych konwenansów, natomiast Hunter reprezentował nowatorski nurt niespokojnych duchów lat 90. Hunter jest znany z gry na ośmiostrunowej (a obecnie siedmiostrunowej) gitarze, której unikalne brzmienie wynika dodatkowo z efektu użycia organowej przystawki Leslie. Gitarzysta niezwykle sprawnie wykorzystuje jednocześnie pięć strun wiolinowych i dwie basowe, a forma jego wypowiedzi jest pokrewna barwnemu stylowi ukształtowanemu przez Johna Scofielda.
Jest dziełem przypadku, że Elling i Hunter są równolatkami, natomiast najistotniejszym spoiwem przy tworzeniu niniejszej płyty było to, że działalność obu muzyków miała mocne korzenie w tradycji bluesa. Dali temu pełny wyraz w zamykającym płytę króciutkim This Is How We Do, demonstrującym arkana bezbłędnej kooperacji w zespole.
Na skutek pandemii płyta powstawała w dużym stopniu metodą korespondencyjną z wykorzystaniem techniki domowego wideo. Osiągnięto wspaniale zintegrowaną panoramę muzyczną, co już na początku płyty zademonstrowała wkręcająca interpretacja przebojowego tematu tytułowego z repertuaru Freddie’ego Hubbarda.
W kolejnym kawałku, mocny i energetyczny głos Ellinga sprawiał wrażenie, jakby to właśnie on prowadził całą hip-hopową eskapadę w świat kompozycji Sassy ze śpiewnika Manhattan Transfer. W Manic Panic Epiphanic, powstałym na pocieszenie w ciężkich czasach, wielokrotnie nałożone linie wokalne w różnych rejestrach świadczą o pełnym finezji guście lidera. Równie pięknie kołysze rozmarzona wersja Where to Find It Wayne’a Shortera, do której Elling napisał własne słowa inspirując się poezją Chase Twichell.
W zespołowej kompozycji Can’t Make It with Your Brain Hunter, zwykle podkreślający rytm, jakby doszedł do głosu serwując układ charakterystycznych dla siebie funkowych akordów na gitarze. W kolejnym temacie Seed popisał się nawet gorącą solówką. Wokalna interpretacja bluesa Dharma Bums ujawnia jak wiele łączy tembr głosu i manierę wokalną Ellinga ze stylem weterana rock-bluesowej wokalistyki Davida Clayton-Thomasa. Circus, ze słowami napisanymi przez Toma Waitsa, został sugestywnie wydeklamowany przez Ellinga i chyba nie zrobiłby tego lepiej śpiewając na zawrotnie szybkim i nośnym podkładzie rytmicznym. Atmosfera balladowego wyciszenia emanuje z kompozycji Carli Bley Endless Lawns, który potwierdza pełnię kunsztu wokalnego autora płyty.
Album jest niezbitym dowodem, że jazzowi mistrzowie, bez względu na rodzaj akompaniamentu i przyjętej konwencji, potrafią zawsze nadać należytego wyrafinowania swojej sztuce.
autor: Cezary Gumiński
Kurt Elling, vocals
Charlie Hunter, guitar
DJ Harrison, keyboards
Corey Fonville, drums
Tracklista:
1. SuperBlue (04:45)
2. Sassy (04:18)
3. Manic Panic Epiphanic (05:29)
4. Where to Find It (04:50)
5. Can't Make It with Your Brain (05:49)
6. The Seed (04:22)
7. Dharma Bums (05:58)
8. Circus (04:55)
9. Endless Lawns (06:54)
10. This is How We Do (01:16)
Informacje szczegółowe
| ID produktu: | 1381967449 |
|---|---|
| Tytuł: | Superblue |
| Wykonawca: | Elling Kurt |
| Dystrybutor: | |
| Data premiery: | 2021-01-01 |
| Rok nagrania: | 2021 |
| GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty: |
Oceny i recenzje o produkcie
Nikt jeszcze nie dodał recenzji tego produktu.
Bądź pierwszy!Twoja opinia będzie bardzo przydatna dla innych użytkowników.










