Spiritchaser

Produkt niedostępny do zakupu przez internet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
1996-06-24
Rok nagrania:
1996
Rodzaj opakowania:
Jewel Case
Producent:
Sonic Records

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Lista Utworów:

1. Nieria
2. Song Of The Stars
3. Indus
4. Song Of The Dispossessed
5. Dedicacé Outo
6. The Snake And The Moon
7. Song Of The Nile
8. Devorzhum

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1001843067
Tytuł:
Spiritchaser
Wykonawca:
Dead Can Dance
Dystrybutor:
Data premiery:
1996-06-24
Rok nagrania:
1996
Producent:
Sonic Records
Nośnik:
CD
Liczba nośników:
1
Rodzaj opakowania:
Jewel Case
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

VLAD TEPES
Zweryfikowany zakup
28.07.2015
Otwierająca płytę "Nerika" to utkana z wokalnych melodii pieśń wsparta świetną rytmiką. Z resztą warstwa rytmiczna na całej płycie to bardzo ważny element. Bębny afrykańskie, arabskie, indiańskie. Wszystkie one na tej płycie mają swoje miejsce. W "Pieśni Gwiazd" mamy do czynienia z melorecytacją Brendana - prawdopodobnie tłumaczeniem indiańskiego zaśpiewu znajdującego się w tle. Ta ponad dziesięciominutowa kompozycja kończy się haitańskim zaśpiewem. Mogłyby być to conajmniej dwa osobne utwory, a łączą się w niesamowitą całość. "Indus" to utwór bardzo oniryczny, kojarzyć się może z nagranym w cztery lata później soundtrackiem do filmu "Gladiator", na którym zaśpiewała Lisa Gerrard. O tym że sporo tu kontrastów przypomina nam Brendan Perry piosenką "Song Of The Dispossessed". Początek tej kompozycji to muzyka kojarząca się niemal z Buena Vista Social Club. Oczywiście zakończenie kompozycji jest już inne. Niesamowty kliamt wokalu Brendana pozostaje z nami w "Dedicace Duto". Tu wspiera go już jednak Lisa. Również "The Snake And The Moon" ma wiele do zaoferowania miłośnikom magicznego brzmienia DCD. Senny klimat "Pieśni Nilu" kojarzyć może się z czymś w rodzaju egipskiej pieśni flisaczej. Być może tym właśnie ma być. Zakończeniem płyty jest utwór "Devorzhum". Co tu dużo mówić, pieśń ta jest po prostu piękna. W pewnym sensie można ją uznać za swoistą zapowiedź solowej płyty Lisy - "The Mirror Pool". Wielka szkoda że zespół już dla nas nie zagra. Zwłaszcza że wyciszona, bardzo tajemnicza formuła płyty "Spiritchaser" świetnie wróżnyła zespołowi. No ale może stanie się cud, wszek muzycy tworzący tą grupę jeszcze żyją. A tym czasem możemy co jakiś czas posłuchać nowych nagrań Lisy lub Brendana, choć ten ostatni nieco rzadziej nagrywa. No i oczywiście wracać po raz kolejny do płyt takich jak "Spiritchaser".
Mateusz Piżyński
Zweryfikowany zakup
05.01.2016
Absolutnie fantastyczne podejście do etnicznego wymiaru muzyki afrykańskiej. Na albumie dominują instrumenty z czarnego kontynentu, jednak są one użyte w taki sposób, by nadać brzmieniu bardzo mistycznego, duchowego, tajemniczego a nwet momentami niepokojącego charakteru. Trybalny trans wraz z wokalem Lisy Gerard tworzy mistrzowskie połączenie tego co pierwotne, kolorowe i cielesne, z tym co duchowe i ciemne. Na prawdę genialny album!
Nina Markiewicz
Zweryfikowany zakup
11.07.2015
Słucha się tej płyty i podróżuje w marzeniach po egzotycznych krainach. Słychać bębny afrykańskie, grzechotkę węża grzechotnika, rytmy jak z Buena Vista Social Club, pokrzykiwania flisaków na Nilu i wiele, wiele innych atrakcji, a w szczególności głosy Brendana Perry i Lisy Gerrard i niesamowitą muzykę DCD. Chyba najbardziej lubię tę płytę z całej kolekcji DCD.
Michał Kołodziejczyk
Zweryfikowany zakup
30.04.2020
Wbrew pozorom to najlepsza ich płytą. Przynajmniej jak dla mnie. Ma niesamowity klimat. Najbardziej urzekający jest utwór Song of Disspossesed.
Marek Struski
Zweryfikowany zakup
11.01.2019
Jedna z najlepszych płyt tego zespołu, którą z czystym sumieniem polecam, która przeniesie nas w inny świat!
azadrubalja
Zweryfikowany zakup
27.11.2015
Świetny album, sprawdzony - do nauki i genialny jako zasypianka ;) Wbrew pozorom bardzo energetyczny!
Anonim
Zweryfikowany zakup
12.08.2019
20 lat temu dostałam kasetę, którą ktoś potem "pożyczył". Muzyka ciągle hulała w duszy, więc nie było innej opcji...
Gros
07.12.2013
Wychowałem się na muzyce lat 70-tych, 80-tych. Dead can dance według mnie kontynuuje sporo dokonać artystów z tamtego okresu i dodaje całą masę dźwięków od siebie. Fantastyczny zespół, który zasługuje wyłącznie na uznanie. Podziwiam ich twórczość i ciesze się, że udało zobaczyć mi się koncert na żywo. Płytka wyśmienita. Polecam

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie