Jeśli po zakupie tego produktu, znajdziesz go taniej w wybranych sklepach internetowych, zwrócimy Ci różnicę w formie eKarty Empik. Obowiązują ograniczenia. Zobacz warunki akcji
brutalne morderstwokryminał policyjnyseryjny mordercasprawa sprzed lat
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Nadszedł czas rozliczeń.
W świątyni kościelny znajduje zwłoki księdza. To szósta ofiara mordercy, który od roku terroryzuje dolnośląską Posawę. Giną wpływowi ludzie – znany deweloper, rektor uczelni, wysoko postawiony polityk. Przy każdym ciele sprawca zostawia fragment kazań Piotra Skargi – XVI-wiecznego kaznodziei piętnującego grzech, chciwość i moralny upadek elit.
Miejscowa policja bezskutecznie próbuje schwytać zabójcę. Gdy śledztwo grzęźnie w martwym punkcie, do akcji wkraczają policjanci z Komendy Głównej – komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn. Szybko odkrywają, że ofiary nie były przypadkowe. Każda z nich skrywała tajemnice, a kolejne tropy prowadzą do wydarzeń, o których najważniejsi mieszkańcy wolą milczeć.
Jak Skarga – tak go nazwały media – wybiera swoje ofiary?
Kto będzie następny?
Czy policjanci zdołają go powstrzymać, zanim zabije ponownie?
Świetny kryminał, który czyta się bardzo przyjemnie. Autor ma niesamowicie sprawne i lekkie pióro, które nawet przez ciężkie morderstwo potrafi przeprowadzić czytelnika z nutą ironii i dużą dozą inteligentnego poczucia humoru. Znany z poprzednich książek Autora policyjny duet składający się z doświadczonego komisarza Laskowskiego (z którym łatwo identyfikować się wielu mężczyznom po 40-tce) oraz młodej zdolnej policjantki Bereszyn rozwiązuje sprawę kilku morderstw w małym dolnośląskim miasteczku. Dobrze zarysowana fabuła ozdobiona wieloma dowcipnymi smaczkami. Polecam.
Małgorzata
19.09.2026
Miło było mi zagłębić się w świat Skargi gdzie nie wszystko jest takie jakie mogłoby się wydawać. Komisarz Laskowski może nie do końca jest zbyt ogarnięty ale zdecydowanie da się go polubić. Podkomisarz Bereszyn miała co z nim dobrego ale nie ma jak wspólna sprawa. Myślę że to nie będzie ostatnie spotkanie z autorem choć widzę że muszę nadrobić wcześniejsze tomy Ogólnie historia zrobiła na mnie dobre wrażenie a bohaterowie wspólnie się uzupełniając doskonale poprowadzili śledztwo mam nadzieję że jeszcze zobaczymy bohaterów w akcji Posawa na Dolny Śląsku gdzie od ponad roku grasuje seryjny morderca który ma na swoim koncie sześć ofiar. Kiedy kościelny znajduje zwłoki księdza a miejscowa policja sobie do Posawy przyjeżdżają z Komendy Głównej komisarz Janusz Laskowski zwany Laską, oraz podkomisarz Aleksandra Bereszyn. Policja ma powody podejrzewać, że mordercą kierują pobudki polityczne. Ofiarami mordercy padają wpływowi ludzie znany deweloper, rektor prywatnej uczelni, syn właściciela dużej firmy transportowej, były wójt sąsiedniej gminy, a nawet ksiądz. Wszystkich zamordowano w brutalny sposób, a przy każdym z ciał znaleziono kartkę z wydrukowanym kazaniem Piotra Skargi. Kiedy ginie jeden z policjantów odkrywają że ofiary nie były przypadkowe a każda z nich skrywała tajemnice. Kolejne tropy prowadzą do wydarzeń z przeszłości o których mieszkańcy Posawy zdecydowanie wolą milczeć.
Oliwia
18.09.2026
Skarga - Jan B. Bełkowski Dziękuję wydawnictwu Pascal, za możliwość przeczytania tej książki. Byłam bardzo ciekawa tej historii. Szczególnie po słowach: "Pierwsze wyroki już wykonano. Nie wszystkie grzechy ulegają przedawnieniu". Pokazano tutaj najwyższy rodzaj kary za różne grzechy. A za jakie? Tego dowiecie się czytając. W tej książce są nawiązania do poprzednich tomów, więc bez znajomości poprzednich (np. ja ich nie znam). Dzięki temu jest to naprawdę łatwe i szybkie do zrozumienia, czy też do połączenia faktów. Muszę przyznać, że nawet ciekawe połączenie powagi, humoru i ironii. Tu powoli odkrywasz kolejne fakty i łączysz je w całość. Autor przedstawił też to, jak gliniarze lubią sprzedawać blef, aby ktoś się przyznał. (To praktycznie zawsze działa) Mamy też podejście psychologiczne, filozoficzne oraz analityczne. Pokazują one wiele obliczy różnych ludzi. Autor daje nam też przykłady, jak łatwo jest iść prawnymi schematami. To, jak polityka, czy interesy nieruchomościowe dają mechanizm obsesji. Nie chodzi tu oczywiście o sukces, ale o tzw. "pogrzebane trupy". Nie można też tutaj zapomnieć o ciekawych elementach historycznych. To był interesujący element w tej układance. Najlepsze w tej książce jest to, jak niepozorny człowiek, okazuje się tym, którego szukali. Oczywiście co i jak, to tego już musicie dowiedzieć się sami. Komisarz Laskowski. To człowiek, który zadziwiał i zaskakiwał. Niby taki, co robi wszystko od niechcenia, a jednak wiele potrafi. Podkomisarz Bereszyk. Kobieta, która była policyjną partnerką komisarza. Jest ona typem romantyczki i osoby, która nie lubi być sama. Nie kojarzyłam o co chodzi z tymi kazaniami sejmowymi. (W internecie: „Kazania sejmowe” Piotra Skargi to wydany w 1597 roku zbiór patriotyczno-publicystyczny, w którym autor diagnozuje grzechy i wady Rzeczypospolitej Obojga Narodów, przepowiadając jej upadek. ) To akurat temat nie dla mnie. Mimo tego, to ciekawostka, która pokazuje, że nie do końca świat się zmienia. A już w ogóle, ludzie jeśli chodzi o niektóre kwestie. Czy polecam? Tak, to historia, która pokazuje jak łatwo jest czuć nienawiść. Moja ocena 9/10 Cytaty z książki: "- Nie wiesz, że palenie skraca życie? - Bycie księdzem też skraca - zauważył przytomnie Borycki i skinął głową w stronę wnętrza świątyni. Podkomisarz coś niezrozumiale wymamrotał i minął go w drzwiach. - Dobra, później zapalę - bąknął niezadowolony Borycki. Wiedział, że z Więckiem, zwłaszcza obudzonym w środku nocy, nie ma żartów. Zamknął drzwi i podążył za podkomisarzem." "Historia mnie osądzi, a że zwycięzców się nie sądzi, wychodzi na to, nikt nie osądzi i jestem niewinny zarzucanych czynów." "- Wierzyć mi się nie chce, że nawet pobieżnie nie zerknąłeś na materiały. To były raptem trzy strony podsumowania. I to dużą czcionką. - Długo to jeszcze będziesz przeżywać? - odburknął zdziwiony jej zdziwieniem. - Za to teraz chłonę wszystko jak gąbka. Zamilkła na chwilę, próbując uspokoić skołatane nerwy. Praca z Laskowskim wymagała od niej wiele wewnętrznej dyscypliny." "A mniejszy grzech jest człowieka zabić, rzekł jeden filozof, niźli na stawieniu prawa pobłądzić, bo ono złe prawo długo będzie i ciała, i dusze ludzkie zabijało. P. Skarga, dz. cyt., s. 60." "W tym mieście prawda jest luksusem, na który stać tylko zmarłych." "Do Laskowskiego podeszła kelnerka. Włosy miała spięte w ciasny kok, a oczy w kolorze stalowego nieba. Oczy, które widziały więcej, niż chciałyby pamiętać, pomyślał Laskowski, po czym odegnał tę myśl. Przestań myśleć jak autor tandetnych kryminałów, zganił sam siebie. A dziewczyna ma po prostu oczy jasnoniebieskie." "DWIE RZECZY MA W SOBIE KAŻDE PRAWO: DROGĘ, KTÓRĄ IŚĆ, JAKO ŚWIECA W CIEMNOŚCI UKAZUJE, A KARANIM, ABY Z NIEJ NIE USTĘPOWAŁ, GROZI. P. Skarga, Kazania sejmowe, dz. cyt., s. 55." "- Ile razy ci mówiłem, że kłamstwo jest podstawą dotarcia do prawdy? - Nigdy mi tego nie mówiłeś. - Może i tak, ale brzmi to bardzo dobrze, więc nie psuj mi momentu chwały."
Izabela
17.09.2026
Spokojna, nieco podupadająca miejscowość Posawa od ponad roku żyje w cieniu makabrycznych zbrodni. Ludzie znikają, a po kilku dniach ich brutalnie zamordowane i zmaltretowane ciała zostają odnalezione w opuszczonych, odludnych miejscach. Kiedy ofiarą pada ksiądz, wiadomo już, że nie jest to seria przypadkowych morderstw. Tym bardziej że przy każdym ciele policja znajduje kartkę z wydrukowanym fragmentem kazania Piotra Skargi. Posawa sama w sobie również skrywa sporo tajemnic. Miasto jest zaniedbane i dalekie od świetności, ale dzięki ambitnemu prezydentowi pojawia się szansa na pozyskanie unijnych funduszy i odbudowanie jego pozycji. Czy jednak za tą wizją rozwoju kryje się coś więcej? I jaki związek z kolejnymi morderstwami mają słowa Piotra Skargi? Do Posawy z Komendy Głównej Policji w Warszawie zostaje skierowany dość nietypowy duet. Komisarz Jakub Laskowski i jego partnerka podkomisarz Aleksandra Bereszyn nie wydają się na pierwszy rzut oka szczególnie dobrze dobraną parą. Różnią się charakterami, sposobem działania i podejściem do prowadzenia śledztwa, ale właśnie ta ich nieoczywista relacja okazała się dla mnie jednym z największych atutów książki. Początkowo wszystko wydaje się dość proste. Kolejne ofiary, tajemnicze kartki i jeden wspólny motyw, który trzeba rozszyfrować. Jednak im dalej w śledztwo, tym bardziej okazuje się, że nic nie jest takie, jak mogłoby się wydawać. Autor bardzo umiejętnie podrzuca kolejne tropy, a następnie sprawia, że zaczynamy w nie wątpić. Kiedy wydawało mi się, że jestem już blisko rozwiązania zagadki, fabuła po raz kolejny skręcała w zupełnie inną stronę. I właśnie za to najbardziej polubiłam ten kryminał. „Skarga” jest kryminałem w takim najbardziej klasycznym znaczeniu tego słowa – jest mrocznie, tajemniczo, momentami naprawdę niepokojąco, mamy serię brutalnych zbrodni, zagadkę do rozwiązania i przede wszystkim mnóstwo mylenia tropów. A kiedy już wydaje się, że wszystko zaczyna układać się w logiczną całość… pojawia się zakończenie, którego naprawdę trudno się spodziewać. Ale jest jeszcze coś, co sprawiło, że ta historia tak dobrze mnie wciągnęła. Bohaterowie. Nietypowy duet policjantów wnosi do całej, dość ponurej historii odrobinę ironii i specyficznego humoru. Szczególnie komisarz Jakub Laskowski skradł moją uwagę. Jego dialogi to dla mnie prawdziwy majstersztyk. Pseudonaukowe wywody, absurdalne momentami skojarzenia i ironia sprawiają, że nawet w najbardziej mrocznych fragmentach pojawia się charakterystyczna lekkość. To właśnie te rozmowy sprawiały, że chciałam czytać dalej nie tylko po to, żeby dowiedzieć się, kto zabija, ale również po to, żeby zobaczyć, czym tym razem Laskowski zaskoczy swojego partnera. Podobało mi się również to, że autor nie prowadzi czytelnika za rękę. Dostajemy informacje, które pozornie do siebie pasują, ale z czasem zaczynamy się zastanawiać, czy przypadkiem nie patrzymy na całą sprawę z niewłaściwej perspektywy. Im więcej wiemy, tym więcej pojawia się pytań. „Skarga” bardzo mi się podobała. Dawno nie czytałam kryminału, który tak skutecznie mieszałby mi w głowie i sprawiał, że co chwilę zmieniałam swoje podejrzenia. To historia dla tych, którzy lubią zagadki, mroczny klimat, nieoczywistych bohaterów i zakończenia, które potrafią wywrócić wcześniejsze przypuszczenia do góry nogami. A jeśli dodatkowo lubicie kryminały, w których oprócz samego śledztwa ważną rolę odgrywają relacje między prowadzącymi je policjantami, „Skarga” może być naprawdę dobrym wyborem. Gorąco polecam. Szczególnie jeśli macie ochotę na kryminał, który nie tylko opowiada historię zbrodni, ale przede wszystkim potrafi skutecznie zmylić czytelnika.
anonymous
19.09.2026
🔥 „Bogaci. Bezkarni. Skorumpowani. Nadszedł czas rozliczeń.” Są takie kryminały, które zaczynasz z myślą „przeczytam tylko kilka stron”, a chwilę później orientujesz się, że właśnie przepadł Ci wieczór. 😅 „Skarga” zdecydowanie była dla mnie jedną z takich książek! Punktem wyjścia jest makabryczne odkrycie – w kościelnej świątyni zostają znalezione zwłoki księdza. I nie jest to przypadkowa ofiara. Giną ludzie związani z władzą, pieniędzmi i wpływami, a każda kolejna zbrodnia wygląda jak element większego planu. Ktoś najwyraźniej postanowił wystawić rachunek tym, którzy do tej pory mogli czuć się bezkarni… Śledztwo prowadzą komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn, a im dalej zagłębiają się w sprawę, tym bardziej robi się niepokojąco. Kolejne tropy, tajemnice, następne ofiary… i przede wszystkim pytanie: kto będzie następny? Bardzo spodobał mi się klimat tej historii. Jest mrocznie, momentami brutalnie, ale przede wszystkim naprawdę wciągająco. Autor umiejętnie buduje napięcie i podsuwa czytelnikowi kolejne elementy układanki, nie odkrywając od razu wszystkich kart. 🩸🔎 Duży plus również za sam motyw zbrodni. Tutaj nie chodzi wyłącznie o pytanie „kto zabił?”, ale także „dlaczego właśnie tę osobę?”. Dzięki temu Skarga ma w sobie coś więcej niż klasyczne policyjne śledztwo – pojawia się temat winy, kary, bezkarności i granicy pomiędzy sprawiedliwością a zemstą. ➕ PLUSY: świetny, mroczny klimat; ciekawy pomysł na serię zbrodni; dobrze prowadzone śledztwo; napięcie rosnące wraz z kolejnymi wydarzeniami; krótkie momenty „jeszcze tylko jeden rozdział” kończące się oczywiście kilkoma kolejnymi. 😁 ➖ MINUSY: momentami chciałam, żeby niektóre wątki i postacie dostały trochę więcej przestrzeni; przy tak ciekawej intrydze kilka fragmentów mogłoby zostać jeszcze mocniej rozbudowanych. 📖 Podsumowując – „Skarga” bardzo mi się podobał. To mocny, niepokojący kryminał z interesującym motywem przewodnim, który potrafi utrzymać ciekawość do samego końca. Jeśli lubicie historie o zbrodniach, za którymi kryje się coś więcej niż przypadkowy wybór ofiary, zdecydowanie warto zwrócić na nią uwagę. ❤️🔥
lap_za_ksiazke
09.09.2026
Czarny humor i kryminał? Jestem na tak! Morderca skrupulatnie eliminuje miejscową elitę, a przy każdym ciele pozostawia fragment kazania. Do pomocy przy złapaniu seryjnego mordercy zostają zaangażowani komisarz Laskowski i jego partnerka Bereszyn. Komedia kryminalna to specyficzny gatunek literacki. Nie dość, że musi bawić, to jeszcze wątki kryminalne muszą trzymać się kupy. Autor świetnie radzi sobie z obiema tymi rzeczami. Genialnie punktuje głupotę i śmieje się z bieżących sytuacji. Do tego inteligentny i czarny humor, który tak bardzo lubię. Nic nie jest tutaj na siłę. Dwójka bohaterów dogaduje się praktycznie bez słów. Tak różni, a jednak potrafią znaleźć wspólny język. Mimo wrodzonego lenistwa Laskowski ma siódmy zmysł i zawsze wpada na rozwiązania w najmniej oczekiwanym momencie. A Ola? No cóż. Tym razem serce wygrywa z rozumem. Podejrzany jest łatwy do przewidzenia, ale tym razem to zupełnie nie przeszkadza. Trup ściele się gęsto, zabójca nie ma litości. Dalej z niecierpliwością czekamy, jak wpadną na jego trop. Motywacja to już inna para kaloszy. Wszystko spina się w logiczną całość, a ujawnienie prawdy szokuje. Zwłaszcza że jest ona zupełnie inna, niż myślał morderca. Ciekawie pokazane jest miasto, w którym toczy się akcja i jego historia. Szkoda tylko, że jest całkowicie wymyślone. A ja już szukałem dodatkowych szczegółów u wujka Google. Mimo że fikcyjne, to ma w sobie wiele z miasteczek dobrze nam znanych. Łącznie z miejscową elitą, która robi wszystko, żeby się dorobić. Morderca obnaża grzechy miejscowej elity równie bezlitośnie, co autor wytyka wady naszego społeczeństwa. Jan Bełkowski to autor, któremu kibicuję od początku. Podoba mi się jego styl i podejście do literatury. Przy „Skardze” bawiłem się znakomicie. Szkoda tylko, że tak szybko się skończyła, bo czyta się ekspresowo. Ode mnie 9/10 i to dla mnie najlepsza książka autora. Tak trzymać, Panie Janie.
lap_za_ksiazke
08.09.2026
Czarny humor i kryminał? Jestem na tak! Morderca skrupulatnie eliminuje miejscową elitę, a przy każdym ciele pozostawia fragment kazania. Do pomocy przy złapaniu seryjnego mordercy zostają zaangażowani komisarz Laskowski i jego partnerka Bereszyn. Komedia kryminalna to specyficzny gatunek literacki. Nie dość, że musi bawić, to jeszcze wątki kryminalne muszą trzymać się kupy. Autor świetnie radzi sobie z obiema tymi rzeczami. Genialnie punktuje głupotę i śmieje się z bieżących sytuacji. Do tego inteligentny i czarny humor, który tak bardzo lubię. Nic nie jest tutaj na siłę. Dwójka bohaterów dogaduje się praktycznie bez słów. Tak różni, a jednak potrafią znaleźć wspólny język. Mimo wrodzonego lenistwa Laskowski ma siódmy zmysł i zawsze wpada na rozwiązania w najmniej oczekiwanym momencie. A Ola? No cóż. Tym razem serce wygrywa z rozumem. Podejrzany jest łatwy do przewidzenia, ale tym razem to zupełnie nie przeszkadza. Trup ściele się gęsto, zabójca nie ma litości. Dalej z niecierpliwością czekamy, jak wpadną na jego trop. Motywacja to już inna para kaloszy. Wszystko spina się w logiczną całość, a ujawnienie prawdy szokuje. Zwłaszcza że jest ona zupełnie inna, niż myślał morderca. Ciekawie pokazane jest miasto, w którym toczy się akcja i jego historia. Szkoda tylko, że jest całkowicie wymyślone. A ja już szukałem dodatkowych szczegółów u wujka Google. Mimo że fikcyjne, to ma w sobie wiele z miasteczek dobrze nam znanych. Łącznie z miejscową elitą, która robi wszystko, żeby się dorobić. Morderca obnaża grzechy miejscowej elity równie bezlitośnie, co autor wytyka wady naszego społeczeństwa. Jan Bełkowski to autor, któremu kibicuję od początku. Podoba mi się jego styl i podejście do literatury. Przy „Skardze” bawiłem się znakomicie. Szkoda tylko, że tak szybko się skończyła, bo czyta się ekspresowo. Ode mnie 9/10 i to dla mnie najlepsza książka autora. Tak trzymać, Panie Janie.
Diablicaczyta 😈
17.09.2026
Posawa na Dolnym Śląsku, od roku miejscowi policjanci próbują złapać zabójcę . Ofiar jest sześć, pierwsza to lektor uczelni, następne ofiary przedstawiciel budowlany, wójt gminy Kąślice, syn właściciela firmy transportowej, właściciel kilku restauracji i kawiarni w Posawie i okolicach, ostatnią ofiarą jest ksiądz. Przy każdej z ofiar morderca zostawia młotek i list z fragmentem kazań Piotra Skargi kaznodziei z XVI wieku. Media nazwały go Skarga. Jaki ma motyw polityczny, może osobisty. Miejscowa policja dostaje wsparcie z Komendy Głównej komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn. W trakcie śledztwa łącza pewne fakty, dochodzą do wniosku że nie były to ofiary przypadkowe. Wychodzą na jaw też wydarzenia, o których najlepiej nie mówić. Morderca nie zwalnia i są kolejne ofiary. Kim jest morderca, w tym mieście są układy i układziki, tak już jest w małych miasteczkach, gdzie każdy każdego zna. Zbieranie informacji przez miejscowego dziennikarza i podinspektora miejscowej policji Kubickiego od wielu lat czy przydadzą się? Co mają wspólnego ze zbrodniami wykłady o Piotrze Skarga z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Poszukiwania i śledztwo trwa, czy dwójce z Komendy głównej uda się rozwiązać śledztwo, bo sprawca jest na wyciągnięcie ręki. Skarga ma ciekawą fabułę, wytypowany przeze mnie morderca okazał się nim. Posawa miało swoje tajemnice, układy. Jak to mówią wszystko zostaje między nami. Laskowski i Bereszyn idą swoim tropem i nie zwalniają. Ciężki dowcip i walenie prosto z mostu to Laskowski, tylko on potrafi tak wymyślać i zakręcić że nie mamy więcej pytań. Mieszkańcy Posawy ich grzechy i grzeszki. Morderca jego motywy kara za grzechy, okradanie swoich ofiar, a może przyjemność w okrutnym zabijaniu... Polecam 😈
buklowerka
13.09.2026
Lubię być tak zaskakiwana. Mroczna okładka, ponure morderstwa, w tym wspomniane w opisie zabójstwo księdza, a w środku… Dwójka funkcjonariuszy z Komendy Głównej oddelegowana do fikcyjnej Posawy celem wspomożenia lokalnych policjantów. Pierwszych czternaście stron – ok, szału nie ma, czytajmy… I wtedy do akcji wkracza on… nie od razu niebo jaśnieje, ale prawie. Laska… przytyty, dwukrotnie rozwiedziony komisarz, którego głowę zaprząta głównie jedzenie i on sam. Znamy ten typ, i choć wywołuje coś na kształt ciężkiego westchnienia i myśli, że nie chciałoby się z kimś takim pracować, to jednak im dalej w książkę, tym trudniej nie rechotać i nie żywić do niego sympatii. Niby to niedojda z masą grzeszków na sumieniu oraz brakiem taktu, ale jednak sprzyja mu szczęście i potrafi łączyć ze sobą kropki. Towarzyszy mu energiczna pani podkomisarz Bereszyn, której zdecydowanie nie można zarzucić lenistwa. Niebanalny duet zanurza się w plątaninie lokalnych układów i układzików, próbując powstrzymać mordercę, który ma na sumieniu coraz więcej ofiar… Dawno się tyle nie naśmiałam przy kryminale. Sprawnie poprowadzona intryga, trochę mylenia tropów, a nawet wątki romantyczne… Czytało mi się to świetnie i będę gorąco polecać wszystkim, którzy lubią, gdy narastające w książce napięcie rozładowuje spora dawka humoru. Mam do nadrobienia dwa poprzednie tomy serii, no i oczywiście będę niecierpliwie czekać na dalsze przygody policyjnego duetu z Warszawy, bo coś mi mówi, że może być tylko ciekawiej. Za książkę dziękuję Wydawnictwu.
joanka
18.09.2026
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Jana B. Bełkowskiego. Już wiem, że nie ostatnie. Dzięki Wydawnictwu Pascal dane mi było być świadkiem śledztwa w dolnośląskiej Posawie. Od roku w tej miejscowości zostają mordowani przedstawiciele elity miasta. Sprawca na swoje ofiary wybiera tych, którzy "mają coś za uszami". Przy zwłokach pozostawia fragmenty "Kazań Sejmowych" Piotra Skargi. Ten reformator zasłynął ze swoich wystąpień, w których krytykował szlachtę oraz głosił konieczność przestrzegania cnót obywatelskich. Do dzisiaj każda osoba z minimum średnim wykształceniem spotyka się z jego teoriami. Do dziś fragmenty Kazań są lekturą szkolną. Jeśli po nie sięgniecie i chwilę chociaż porównacie z tym co nas otacza, to łatwo zauważycie, że kilka wieków minęło, a one wciąż aktualne... Tym bardziej pomysł użycia właśnie tych kazań w książce "Skarga" uważam za genialny. Do wspomnianego śledztwa posawskiej policji dołączają przedstawiciele Komendy Głównej z Warszawy. I to nie byle jaka dwójka! To właśnie ta para jest dla mnie najmocniejszym punktem całej powieści. Ich dialogi, interakcje są nie do podrobienia i mnie kupiły w całości. Reszty nie trzeba. Trudno mi wymienić jakąś zaletę Komisarza Laskowskiego, ale właśnie taki jest idealny. Z radością odkryłam, że ten duet można spotkać w innej powieści Autora! Nie odmówię sobie tej przyjemności, do czego zachęcam i Was!