Jeśli po zakupie tego produktu, znajdziesz go taniej w wybranych sklepach internetowych, zwrócimy Ci różnicę w formie eKarty Empik. Obowiązują ograniczenia. Zobacz warunki akcji
brutalne morderstwokryminał policyjnyseryjny mordercasprawa sprzed lat
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Skarga - Jan B. Bełkowski
Nadszedł czas rozliczeń.
W świątyni kościelny znajduje zwłoki księdza. To szósta ofiara mordercy, który od roku terroryzuje dolnośląską Posawę. Giną wpływowi ludzie – znany deweloper, rektor uczelni, wysoko postawiony polityk. Przy każdym ciele sprawca zostawia fragment kazań Piotra Skargi – XVI-wiecznego kaznodziei piętnującego grzech, chciwość i moralny upadek elit.
Miejscowa policja bezskutecznie próbuje schwytać zabójcę. Gdy śledztwo grzęźnie w martwym punkcie, do akcji wkraczają policjanci z Komendy Głównej – komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn. Szybko odkrywają, że ofiary nie były przypadkowe. Każda z nich skrywała tajemnice, a kolejne tropy prowadzą do wydarzeń, o których najważniejsi mieszkańcy wolą milczeć.
Jak Skarga – tak go nazwały media – wybiera swoje ofiary?
Kto będzie następny?
Czy policjanci zdołają go powstrzymać, zanim zabije ponownie?
„Skarga” to kryminał o serii zabójstw, które od roku wstrząsają dolnośląską Posawą i budzą strach wśród jej mieszkańców. Gdy miejscowa policja nie potrafi zatrzymać mordercy, do śledztwa dołączają komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn. Trop prowadzi ich do wpływowych ludzi, ukrywanych tajemnic i mechanizmu zbrodni, w którym nic nie wydaje się przypadkowe.
To kryminał z wyraźnymi elementami sensacji i thrillera. Czytelnik może spodziewać się śledztwa, seryjnego mordercy, narastającego napięcia oraz fabuły opartej na tajemnicach i kolejnych odkryciach. Książka łączy klasyczne dochodzenie policyjne z mroczną atmosferą zagrożenia.
Książka porusza temat zbrodni wymierzonej w osoby wpływowe, pokazując, że ofiary nie są wybierane przypadkowo. Ważnym motywem jest moralny upadek elit, podkreślony przez nawiązania do kazań Piotra Skargi i oskarżenie o grzech oraz chciwość. Istotną rolę odgrywają także tajemnice skrywane przez mieszkańców oraz zmowa milczenia wokół dawnych wydarzeń. Równie ważny pozostaje sam policyjny pościg za sprawcą, który buduje napięcie i napędza całą intrygę.
To propozycja dla czytelników, którzy lubią kryminały z seryjnym mordercą, policyjnym śledztwem i mroczną atmosferą. Najbardziej docenią ją osoby szukające historii o tajemnicach, wpływowych bohaterach i napięciu narastającym z każdym kolejnym tropem. Książka może przypaść do gustu także początkującym czytelnikom tego gatunku, jeśli interesują ich klasyczne elementy kryminału połączone z thrillerową dynamiką.
Książka została napisana przez Jana Bełkowskiego.
Książka nie jest częścią serii.
„Skarga” buduje atmosferę zagrożenia, niepokoju i narastającego napięcia. Ważną rolę odgrywa tu świadomość, że morderca działa konsekwentnie i wybiera ofiary według własnego klucza, co nadaje historii mroczny ton. Dodatkowo śledztwo toczy się wokół ludzi wpływowych i skrywanych sekretów, dzięki czemu fabuła ma cięższy, bardziej duszny klimat. To książka dla osób, które cenią kryminały z wyraźnym poczuciem stawki i napięciem utrzymującym się przez całą opowieść.
W „Skardze” oba te elementy są ze sobą mocno powiązane. Z jednej strony centrum opowieści stanowi śledztwo i pytanie o to, jak działa sprawca oraz kto może być kolejnym celem. Z drugiej bardzo istotne są sekrety ofiar i przemilczane wydarzenia, które nadają sprawie głębszy wymiar. Dzięki temu książka nie ogranicza się do prostego tropienia mordercy, ale rozwija także wątek ukrytych zależności i niewygodnych prawd.
Wydawcą książki „Skarga” jest Wydawnictwo Pascal.
Książka „Skarga” dostępna jest w następujących formatach: ebook i miękkiej oprawie.
„Skarga” liczy 384 strony. Szacowany czas czytania to około 9 i pół godziny.
Jeśli spodobała Ci się książka „Skarga”, warto sięgnąć po inne tytuły tego autora, na przykład: „Mroczne wersety” lub „Krew pod kamieniem”.
Świetny kryminał, który czyta się bardzo przyjemnie. Autor ma niesamowicie sprawne i lekkie pióro, które nawet przez ciężkie morderstwo potrafi przeprowadzić czytelnika z nutą ironii i dużą dozą inteligentnego poczucia humoru. Znany z poprzednich książek Autora policyjny duet składający się z doświadczonego komisarza Laskowskiego (z którym łatwo identyfikować się wielu mężczyznom po 40-tce) oraz młodej zdolnej policjantki Bereszyn rozwiązuje sprawę kilku morderstw w małym dolnośląskim miasteczku. Dobrze zarysowana fabuła ozdobiona wieloma dowcipnymi smaczkami. Polecam.
Małgorzata
19.09.2026
Miło było mi zagłębić się w świat Skargi gdzie nie wszystko jest takie jakie mogłoby się wydawać. Komisarz Laskowski może nie do końca jest zbyt ogarnięty ale zdecydowanie da się go polubić. Podkomisarz Bereszyn miała co z nim dobrego ale nie ma jak wspólna sprawa. Myślę że to nie będzie ostatnie spotkanie z autorem choć widzę że muszę nadrobić wcześniejsze tomy Ogólnie historia zrobiła na mnie dobre wrażenie a bohaterowie wspólnie się uzupełniając doskonale poprowadzili śledztwo mam nadzieję że jeszcze zobaczymy bohaterów w akcji Posawa na Dolny Śląsku gdzie od ponad roku grasuje seryjny morderca który ma na swoim koncie sześć ofiar. Kiedy kościelny znajduje zwłoki księdza a miejscowa policja sobie do Posawy przyjeżdżają z Komendy Głównej komisarz Janusz Laskowski zwany Laską, oraz podkomisarz Aleksandra Bereszyn. Policja ma powody podejrzewać, że mordercą kierują pobudki polityczne. Ofiarami mordercy padają wpływowi ludzie znany deweloper, rektor prywatnej uczelni, syn właściciela dużej firmy transportowej, były wójt sąsiedniej gminy, a nawet ksiądz. Wszystkich zamordowano w brutalny sposób, a przy każdym z ciał znaleziono kartkę z wydrukowanym kazaniem Piotra Skargi. Kiedy ginie jeden z policjantów odkrywają że ofiary nie były przypadkowe a każda z nich skrywała tajemnice. Kolejne tropy prowadzą do wydarzeń z przeszłości o których mieszkańcy Posawy zdecydowanie wolą milczeć.
Oliwia
18.09.2026
Skarga - Jan B. Bełkowski Dziękuję wydawnictwu Pascal, za możliwość przeczytania tej książki. Byłam bardzo ciekawa tej historii. Szczególnie po słowach: "Pierwsze wyroki już wykonano. Nie wszystkie grzechy ulegają przedawnieniu". Pokazano tutaj najwyższy rodzaj kary za różne grzechy. A za jakie? Tego dowiecie się czytając. W tej książce są nawiązania do poprzednich tomów, więc bez znajomości poprzednich (np. ja ich nie znam). Dzięki temu jest to naprawdę łatwe i szybkie do zrozumienia, czy też do połączenia faktów. Muszę przyznać, że nawet ciekawe połączenie powagi, humoru i ironii. Tu powoli odkrywasz kolejne fakty i łączysz je w całość. Autor przedstawił też to, jak gliniarze lubią sprzedawać blef, aby ktoś się przyznał. (To praktycznie zawsze działa) Mamy też podejście psychologiczne, filozoficzne oraz analityczne. Pokazują one wiele obliczy różnych ludzi. Autor daje nam też przykłady, jak łatwo jest iść prawnymi schematami. To, jak polityka, czy interesy nieruchomościowe dają mechanizm obsesji. Nie chodzi tu oczywiście o sukces, ale o tzw. "pogrzebane trupy". Nie można też tutaj zapomnieć o ciekawych elementach historycznych. To był interesujący element w tej układance. Najlepsze w tej książce jest to, jak niepozorny człowiek, okazuje się tym, którego szukali. Oczywiście co i jak, to tego już musicie dowiedzieć się sami. Komisarz Laskowski. To człowiek, który zadziwiał i zaskakiwał. Niby taki, co robi wszystko od niechcenia, a jednak wiele potrafi. Podkomisarz Bereszyk. Kobieta, która była policyjną partnerką komisarza. Jest ona typem romantyczki i osoby, która nie lubi być sama. Nie kojarzyłam o co chodzi z tymi kazaniami sejmowymi. (W internecie: „Kazania sejmowe” Piotra Skargi to wydany w 1597 roku zbiór patriotyczno-publicystyczny, w którym autor diagnozuje grzechy i wady Rzeczypospolitej Obojga Narodów, przepowiadając jej upadek. ) To akurat temat nie dla mnie. Mimo tego, to ciekawostka, która pokazuje, że nie do końca świat się zmienia. A już w ogóle, ludzie jeśli chodzi o niektóre kwestie. Czy polecam? Tak, to historia, która pokazuje jak łatwo jest czuć nienawiść. Moja ocena 9/10 Cytaty z książki: "- Nie wiesz, że palenie skraca życie? - Bycie księdzem też skraca - zauważył przytomnie Borycki i skinął głową w stronę wnętrza świątyni. Podkomisarz coś niezrozumiale wymamrotał i minął go w drzwiach. - Dobra, później zapalę - bąknął niezadowolony Borycki. Wiedział, że z Więckiem, zwłaszcza obudzonym w środku nocy, nie ma żartów. Zamknął drzwi i podążył za podkomisarzem." "Historia mnie osądzi, a że zwycięzców się nie sądzi, wychodzi na to, nikt nie osądzi i jestem niewinny zarzucanych czynów." "- Wierzyć mi się nie chce, że nawet pobieżnie nie zerknąłeś na materiały. To były raptem trzy strony podsumowania. I to dużą czcionką. - Długo to jeszcze będziesz przeżywać? - odburknął zdziwiony jej zdziwieniem. - Za to teraz chłonę wszystko jak gąbka. Zamilkła na chwilę, próbując uspokoić skołatane nerwy. Praca z Laskowskim wymagała od niej wiele wewnętrznej dyscypliny." "A mniejszy grzech jest człowieka zabić, rzekł jeden filozof, niźli na stawieniu prawa pobłądzić, bo ono złe prawo długo będzie i ciała, i dusze ludzkie zabijało. P. Skarga, dz. cyt., s. 60." "W tym mieście prawda jest luksusem, na który stać tylko zmarłych." "Do Laskowskiego podeszła kelnerka. Włosy miała spięte w ciasny kok, a oczy w kolorze stalowego nieba. Oczy, które widziały więcej, niż chciałyby pamiętać, pomyślał Laskowski, po czym odegnał tę myśl. Przestań myśleć jak autor tandetnych kryminałów, zganił sam siebie. A dziewczyna ma po prostu oczy jasnoniebieskie." "DWIE RZECZY MA W SOBIE KAŻDE PRAWO: DROGĘ, KTÓRĄ IŚĆ, JAKO ŚWIECA W CIEMNOŚCI UKAZUJE, A KARANIM, ABY Z NIEJ NIE USTĘPOWAŁ, GROZI. P. Skarga, Kazania sejmowe, dz. cyt., s. 55." "- Ile razy ci mówiłem, że kłamstwo jest podstawą dotarcia do prawdy? - Nigdy mi tego nie mówiłeś. - Może i tak, ale brzmi to bardzo dobrze, więc nie psuj mi momentu chwały."
zaczytana_kobitka
25.09.2026
Dzięki wydawnictwu Pascal mogłam poznać powieść pana Bełkowskiego „Skarga”. Jest to kolejny, trzeci tom o perypetiach komisarza Laskowskiego i podkomisarz Bereszyn. Nie czytałam poprzednich części, ale nie przeszkodziło mi to w lekturze najnowszej – każda z nich to osobna historia. Tym razem para śledczych z Warszawy zostaje wysłana do dolnośląskiej Posawy, aby wspomóc tamtejszych funkcjonariuszy w sprawie morderstw członków lokalnej elity. Od ponad roku bezskutecznie szukają mordercy, którego roboczo nazwali „Skargą”, ponieważ na miejscach zbrodni znajdują fragmenty kazań tego XVI-wiecznego jezuity. Wygląda na to, że ktoś rozlicza ofiary za dawne przewinienia. Kto będzie następny i czy policja zdąży poznać tożsamość mordercy, zanim uderzy po raz kolejny? Duet Laskowski – Bereszyn bardzo przypadł mi do gustu. Ten pierwszy to lekkoduch z sarkastycznym poczuciem humoru, który nie przemęcza się zanadto. Otoczenie bierze go za lenia i osobę idącą po linii najmniejszego oporu, jednak komisarz ma też drugie oblicze. Jest wyjątkowo spostrzegawczy i kiedy chwyci trop, szybko dochodzi do trafnych wniosków. Bereszyn to natomiast jego przeciwieństwo: twardo stąpa po ziemi, jest skrupulatna i dociekliwa. Pomimo takiego obrazu, pan Jan zaserwował nam wątek romantyczny z panią podkomisarz, który zupełnie nie pasował do jej dotychczasowej postawy. Lubię, kiedy autor wystawia bohaterów na próby na różnych płaszczyznach; pokazuje, że są po prostu ludźmi i istnieją rzeczy, które potrafią zmienić ich spojrzenie na pewne sprawy. W końcu tylko krowa nie zmienia zdania. W powieści, oprócz ciekawego i wielowątkowego śledztwa, poznajemy też sporą część barwnej historii Posawy. Lubię takie smaczki w książkach – dzięki nim mogę zagłębić się w nieznane mi dotąd rejony, które okazują się piękne, pełne dziedzictwa kulturowego, a przy tym niedoceniane. Autor, na przykładzie Posawy, pokazał, jak zmiany ustrojowe wpływały na życie ludzi i jakie żniwo zbierała zachodząca wtedy prywatyzacja. Ukazał, jak ludzie potrafili lawirować, do kogo się uśmiechać i jak wzbogacać się za marne grosze. Jak zawsze, cierpieli na tym uczciwi obywatele. Bardzo szybko domyśliłam się, kto jest tytułowym Skargą, ale za Chiny ludowe nie mogłam zrozumieć, jakie pobudki nim kierują. Dopiero kiedy śledczy po kolei łączą kropki i tropy z przeszłości – a nie było to łatwe, ponieważ trafili na wiele i duża część okazała się trefna – wyklarował mi się sposób myślenia głównego antagonisty. Motywem jak zwykle okazała się zemsta. Zaślepiła oprawcę, przyćmiła inne emocje i wcale nie przyniosła oczekiwanego ukojenia. „Skarga” okazała się wciągającą lekturą, pełną mylnych tropów i tajemnic przeszłości. Miała swój klimat miasteczka zbudowanego na układach i układzikach. Ludzie wiedzieli, kiedy mówić, a kiedy milczeć. Pomimo poważnej tematyki, dzięki poczuciu humoru komisarza Laskowskiego i jego pisarskim zapędom, nieraz uśmiechnęłam się pod nosem. Jedyny zarzut, jaki mam do tej lektury, to: dlaczego autor zrobił z posawskich funkcjonariuszy półgłówków? Chwilami miałam wrażenie, jakbym czytała o bohaterach popularnego lata temu „13. posterunku”. Wiem, że pewne osoby nie ułatwiały im śledztwa, jednak nie zmienia to faktu, że niektórzy śledczy z Posawy zostali przedstawieni jako niekompetentni. Nie do końca spodobał mi się ten obraz. To moje subiektywne odczucie – w końcu nie byłabym sobą, gdybym się do czegoś nie doczepiła. Natomiast zakończenie tego tomu rozbudziło moją ciekawość. Daje ono realną szansę na kontynuację i przedstawia komisarza Laskowskiego w innym świetle. Okazuje się, że ten lekkoduch ma niezamknięte sprawy sprzed lat, które gryzą jego sumienie. Próbuje je ignorować, ale one jednak mu przeszkadzają i męczą go. Liczę, że w kolejnej części autor uchyli rąbka tajemnicy i poznamy demony ukryte w duszy Laskowskiego.
Izabela
17.09.2026
Spokojna, nieco podupadająca miejscowość Posawa od ponad roku żyje w cieniu makabrycznych zbrodni. Ludzie znikają, a po kilku dniach ich brutalnie zamordowane i zmaltretowane ciała zostają odnalezione w opuszczonych, odludnych miejscach. Kiedy ofiarą pada ksiądz, wiadomo już, że nie jest to seria przypadkowych morderstw. Tym bardziej że przy każdym ciele policja znajduje kartkę z wydrukowanym fragmentem kazania Piotra Skargi. Posawa sama w sobie również skrywa sporo tajemnic. Miasto jest zaniedbane i dalekie od świetności, ale dzięki ambitnemu prezydentowi pojawia się szansa na pozyskanie unijnych funduszy i odbudowanie jego pozycji. Czy jednak za tą wizją rozwoju kryje się coś więcej? I jaki związek z kolejnymi morderstwami mają słowa Piotra Skargi? Do Posawy z Komendy Głównej Policji w Warszawie zostaje skierowany dość nietypowy duet. Komisarz Jakub Laskowski i jego partnerka podkomisarz Aleksandra Bereszyn nie wydają się na pierwszy rzut oka szczególnie dobrze dobraną parą. Różnią się charakterami, sposobem działania i podejściem do prowadzenia śledztwa, ale właśnie ta ich nieoczywista relacja okazała się dla mnie jednym z największych atutów książki. Początkowo wszystko wydaje się dość proste. Kolejne ofiary, tajemnicze kartki i jeden wspólny motyw, który trzeba rozszyfrować. Jednak im dalej w śledztwo, tym bardziej okazuje się, że nic nie jest takie, jak mogłoby się wydawać. Autor bardzo umiejętnie podrzuca kolejne tropy, a następnie sprawia, że zaczynamy w nie wątpić. Kiedy wydawało mi się, że jestem już blisko rozwiązania zagadki, fabuła po raz kolejny skręcała w zupełnie inną stronę. I właśnie za to najbardziej polubiłam ten kryminał. „Skarga” jest kryminałem w takim najbardziej klasycznym znaczeniu tego słowa – jest mrocznie, tajemniczo, momentami naprawdę niepokojąco, mamy serię brutalnych zbrodni, zagadkę do rozwiązania i przede wszystkim mnóstwo mylenia tropów. A kiedy już wydaje się, że wszystko zaczyna układać się w logiczną całość… pojawia się zakończenie, którego naprawdę trudno się spodziewać. Ale jest jeszcze coś, co sprawiło, że ta historia tak dobrze mnie wciągnęła. Bohaterowie. Nietypowy duet policjantów wnosi do całej, dość ponurej historii odrobinę ironii i specyficznego humoru. Szczególnie komisarz Jakub Laskowski skradł moją uwagę. Jego dialogi to dla mnie prawdziwy majstersztyk. Pseudonaukowe wywody, absurdalne momentami skojarzenia i ironia sprawiają, że nawet w najbardziej mrocznych fragmentach pojawia się charakterystyczna lekkość. To właśnie te rozmowy sprawiały, że chciałam czytać dalej nie tylko po to, żeby dowiedzieć się, kto zabija, ale również po to, żeby zobaczyć, czym tym razem Laskowski zaskoczy swojego partnera. Podobało mi się również to, że autor nie prowadzi czytelnika za rękę. Dostajemy informacje, które pozornie do siebie pasują, ale z czasem zaczynamy się zastanawiać, czy przypadkiem nie patrzymy na całą sprawę z niewłaściwej perspektywy. Im więcej wiemy, tym więcej pojawia się pytań. „Skarga” bardzo mi się podobała. Dawno nie czytałam kryminału, który tak skutecznie mieszałby mi w głowie i sprawiał, że co chwilę zmieniałam swoje podejrzenia. To historia dla tych, którzy lubią zagadki, mroczny klimat, nieoczywistych bohaterów i zakończenia, które potrafią wywrócić wcześniejsze przypuszczenia do góry nogami. A jeśli dodatkowo lubicie kryminały, w których oprócz samego śledztwa ważną rolę odgrywają relacje między prowadzącymi je policjantami, „Skarga” może być naprawdę dobrym wyborem. Gorąco polecam. Szczególnie jeśli macie ochotę na kryminał, który nie tylko opowiada historię zbrodni, ale przede wszystkim potrafi skutecznie zmylić czytelnika.
Czytadła i czekadełka
28.09.2026
Jakub Laskowski i Aleksandra Bereszyn wracają z kolejnym śledztwem. To już trzecie spotkanie z tym duetem i muszę przyznać, że coraz bardziej lubię ich wspólne potyczki. W pewnym momencie Aleksandra mówi, że są jak stare dobre małżeństwo. I trudno się z tym nie zgodzić. Dogryzają sobie, czasem nie mogą się znieść, potrafią działać sobie na nerwy, ale kiedy przychodzi co do czego, jedno bez drugiego chyba nie wyobraża sobie pracy. A już na pewno nie wyobrażam sobie tej serii bez ich rozmów. Sam Jakub Laskowski wydaje mi się w „Skardze” jeszcze bardziej inteligentny niż w poprzednich częściach. Za to zgryźliwości zdecydowanie na pewno mu przybyło. Może to efekt uboczny jedzenia słodyczy? 😉 Laskowski ma do nich słabość i najwyraźniej uważa, że cukier jest niezbędnym paliwem dla jego szarych komórek. Kiedy trzeba intensywnie myśleć, pojawia się coś słodkiego. A kiedy słodyczy zabraknie, trzeba oczywiście pójść do sklepu po kolejną porcję. Znam ten mechanizm aż za dobrze, więc trudno mi go za to oceniać. Tym razem Jakub Laskowski i Aleksandra Bereszyn mają do rozwiązania sprawę, która od początku przyciąga uwagę. Zbrodnie popełniane są w imię zemsty, a tropy prowadzą między innymi do kazań Piotra Skargi. I właśnie ten pomysł bardzo mi się spodobał. Historia, która rozgrywa się współcześnie, zostaje połączona z czymś, co ma swoje źródła w przeszłości. Do tego bohaterowie nie mają zbyt wiele czasu, żeby wszystko poukładać i znaleźć odpowiedzi. Nie będzie jednak tak, że rozwiązanie samo wpadnie im w ręce. Wręcz przeciwnie. Autor podrzuca kolejne elementy, zmusza do przyglądania się szczegółom, a przy okazji pozwala swoim bohaterom prowadzić rozmowy, które nie zawsze mają wiele wspólnego z ponurą atmosferą śledztwa. I bardzo dobrze. Bo właśnie humor jest jednym z powodów, dla których lubię pióro Jana B. Bełkowskiego. Jest nieco absurdalny, czasem mocno złośliwy, ale nieprzesadzony. Dzięki niemu kryminalna historia nie robi się ciężka. Mam też wrażenie, że z tomu na tom styl autora staje się coraz lżejszy. Czyta się płynnie, bez poczucia, że trzeba przedzierać się przez kolejne strony. Lubię też to, że bohaterowie nie są tylko dodatkiem do zagadki. Jakub Laskowski ma swoje przyzwyczajenia, słabości i charakter, Aleksandra Bereszyn również ma własne zdanie i zdecydowanie nie zamierza potakiwać mu dla świętego spokoju. Ich relacja rozwija się z kolejnymi częściami i dzięki temu mam poczucie, że spotykam już nie tylko bohaterów kryminału, ale po prostu dobrze znane mi postacie. „Skarga” bardzo dobrze połączyła to, czego szukam w kryminale: ciekawą sprawę, tempo, zagadkę i bohaterów, których chce się dalej obserwować. A do tego dostałam humor, który naprawdę mnie bawi. Czytałam szybko, bo zwyczajnie chciałam wiedzieć, co będzie dalej. I chyba to jest najlepsza rekomendacja — kiedy zamiast odkładać książkę, człowiek mówi sobie: jeszcze kawałek. Jeszcze jeden rozdział. Jeszcze tylko sprawdzę, co wymyślili Laskowski i Bereszyn… i nagle okazuje się, że książka jest już przeczytana. A słodycze? Po tej lekturze chyba powinnam zacząć trzymać ich zapas na wszelki wypadek. W końcu nigdy nie wiadomo, kiedy szare komórki będą potrzebowały dodatkowego wsparcia.
Literacka Przystań
23.09.2026
Od kilkunastu miesięcy w dolnośląskiej Posawie dochodzi do brutalnych porwań i morderstw wpływowych przedstawicieli władzy, biznesu oraz Kościoła, przy których ciałach sprawca zostawia fragmenty kazań Piotra Skargi. Wobec bezsilności lokalnej policji śledztwo przejmuje stołeczny duet – Jakub Laskowski i Aleksandra Bereszyn. Odkrywają oni, że morderca precyzyjnie wymierza sprawiedliwość za skrywane od lat grzechy i układy miejscowych elit. Mimo mylnych tropów oraz zmowy milczenia mieszkańców, funkcjonariusze krok po kroku zbliżają się do prawdy. Kluczem do powstrzymania kolejnych egzekucji okazuje się rozszyfrowanie mrocznych powiązań łączących ambitnego prezydenta miasta z moralnym zepsuciem regionu. Co w kryminałach cenicie bardziej: mroczną, duszną atmosferę i skomplikowaną intrygę czy intrygujące dialogi i humor między bohaterami? To, co wyjątkowo zachwyciło mnie w tej książce, to metoda działania sprawcy. Przy każdej z zaplanowanych ofiar zostawia on wydrukowane fragmenty „Kazań Sejmowych” Piotra Skargi. Ten motyw uważam za prawdziwy majstersztyk: sięgnięcie po XVI-wieczne pisma do piętnowania dzisiejszej chciwości, korupcji oraz upadku moralnego lokalnych elit nadaje książce ciężki, dydaktyczny i wyjątkowo mroczny klimat. Zabójca nie eliminuje bezsensownie – on ogłasza wyroki na osoby, które mają na sumieniu ciężkie przewinienia. Moim zdaniem autor w mistrzowski sposób poprowadził fabułę. Zamiast oferować oczywiste rozwiązania, mnoży fałszywe poszlaki. Im głębiej śledczy wnikają w strukturę Posawy, tym wyrazistszy staje się obraz miasta spętanego siecią nieczystych powiązań, których korzenie sięgają dawnych lat. Kilkukrotnie miałam już pewność, że poznałam tożsamość mordercy, jednak autor za sprawą jednego zwrotu akcji skłaniał mnie do rewidowania moich domysłów. Finał okazał się zdumiewający, a wszystkie wątki stworzyły spójną całość. Jakub Laskowski to bohater absolutnie genialny. Sceptyczne uwagi, pseudonaukowe wywody i nieoczywiste skojarzenia misternie przełamują ciężką, wręcz makabryczną atmosferę śledztwa. Z kolei Aleksandra Bereszyn stanowi doskonałe przeciwieństwo – cechuje ją rzeczowość, uporządkowanie i twarde stąpanie po ziemi. Slalom ciętych ripost i dynamika tego duetu sprawiły, że obserwowałam ich interakcje z wyjątkową satysfakcją, wypatrując następnych wymian zdań równie niecierpliwie, jak rozwikłania tajemnicy. „Skarga” to mocny, kapitalnie skrojony kryminał, który daje ogromną satysfakcję na każdej płaszczyźnie. Jan B. Bełkowski stworzył opowieść pełną brudnych sekretów, w której moralny upadek elit łączy się z nietuzinkowym pomysłem na zbrodnię i genialnie poprowadzonym duetem detektywów. To powieść, która trzyma w niepewności do ostatniego zdania i zostaje w głowie na długo. Serdecznie polecam!
krzychu_and_buk
15.10.2026
Niektóre tajemnice warto zachować dla siebie. ---------- W dolnośląskiej Posawie od roku działa seryjny morderca, którego ofiarami padają wpływowi ludzie: politycy, biznesmeni i przedstawiciele lokalnych elit. Przy każdym ciele zabójca pozostawia fragmenty kazań Piotra Skargi, piętnującego przed wiekami chciwość, grzech i moralny upadek. Gdy kolejną ofiarą zostaje ksiądz, a lokalna policja wciąż nie potrafi schwytać sprawcy, do śledztwa dołączają komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn z Komendy Głównej Policji. Szybko okazuje się, że za pozornie przypadkowymi zbrodniami kryje się coś więcej, a tropy prowadzą do mrocznych tajemnic i wydarzeń z przeszłości, o których najpotężniejsi mieszkańcy miasta woleliby zapomnieć. ---------- „Skarga” to wciągająca opowieść o tajemniczej serii morderstw, w której nic nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Wartka akcja, kolejne tropy i gęstniejąca atmosfera sprawiały, że trudno mi było oderwać się od lektury. A jednak autor doskonale wie, kiedy pozwolić na złapanie oddechu. Humoreska w wypowiedziach komisarza Jakuba Laskowskiego wielokrotnie rozładowywały napięcie i wprowadzały odrobinę luzu. Co najważniejsze, ten humor nie odbierał historii powagi. Wręcz przeciwnie - idealnie równoważył ciężar poruszanych tematów. ---------- Ogromną frajdę sprawili mi bohaterowie. Komisarz Laskowski to postać, która nieustannie zaskakiwała. Niby wszystko robił od niechcenia, jakby nic nie było w stanie wyprowadzić go z równowagi, a jednak kryje w sobie umiejętności, których można mu pozazdrościć. To jeden z tych bohaterów, których nie da się tak po prostu zaszufladkować. U jego boku pojawiła się podkomisarz Bereszyn - policyjna partnerka, romantyczka, która nie przepada za samotnością. Ich obecność dodaje tej historii charakteru, a relacja między nimi sprawiła, że śledztwo nabierało dodatkowego wymiaru. ---------- Mimo ciężaru podejmowanych tematów „Skargę” czytało mi się lekko i przyjemnie. Strony uciekały jedna po drugiej, a ja nawet nie zauważyłem, kiedy dotarłem do końca książki. I właśnie to cenię w książkach autora: umiejętność połączenia mrocznej zagadki, nieoczywistych bohaterów i humoru, który pojawia się dokładnie wtedy, kiedy jest potrzebny. ---------- „Skarga” to kryminał, który wciąga, zaskakuje i bawi, nie tracąc przy tym swojego mrocznego charakteru. Jeśli lubicie wartką akcję, tajemnicze zbrodnie i bohaterów, którzy potrafią zapaść w pamięć, zdecydowanie polecam!
Modesta
25.09.2026
"Historia mnie osądzi, a że zwycięzców się nie sądzi, wychodzi na to, nikt nie osądzi i jestem niewinny zarzucanych czynów." 📜 W Posawie na Dolnym Śląsku kościelny odnajduje zwłoki księdza a przy nich pozostawiony list z fragmentem kazania Piotra Skargi. Okazuje się, że to już szóste morderstwo w tym roku a tutejsza policja jak do tej pory nie trafiła na ślad sprawcy. Ofiary to przedstawiciele władzy, polityki, Kościoła i lokalni biznesmeni. Do sprawy przydzieleni zostają policjanci z Komendy Głównej, podkomisarz Aleksandra Bereszyn i komisarz Jakub Laskowski. 📜 Muszę przyznać, że autor stworzył osobliwy duet śledczy, dwóch, zupełnie przeciwstawnych osobowości. Aleksandra jest energiczna, pracowita, rzeczowa, skrupulatna i na pierwszy rzut oka to ona dźwiga całe śledztwo, a jej partner w tym czasie jedyne co robi, to pochłania kolejne porcje jedzenia. Jak się jednak okazuje, komisarz Laskowski intelektem potrafi zaskoczyć i znaleźć rozwiązanie w nawet najbardziej pogmatwanej sprawie. Do tego jego cięte i sarkastyczne riposty, potrafią skutecznie rozbawić. "Tak, jest leniem, mitomanem, patologicznym kłamcą, żarłokiem i niezdarnym prześmiewcą, ale raz na jakiś czas, gdy się skupi, ma... momenty olśnienia". 📜 Postać mordercy nazywanego "Skargą" (od Piotra Skargi, który w "Kazaniach Sejmowych" piętnował chciwość, korupcję i upadek moralny elit), jest również niezwykle ciekawa. Na swoje ofiary wybierał osoby, które poddawał karze za grzechy. Zabijał w poczuciu misji. Ofiary należały do miejscowej elity i łączyły je układy, przewinienia i tajemnice sprzed lat. 📜 Kolejna seria, którą zaczynam od trzeciej części 🫣 Na szczęście nieznajomość wcześniejszych tomów zupełnie mi tu nie przeszkadzała. Nie miałam wcześniej przyjemności poznać pióra autora i na początku miałam problem z jego stylem. Musiałam się do niego przyzwyczaić. Jednak klimat jaki stworzył, rosnące napięcie, fałszywe poszlaki i zagadka oparta na "Kazaniach Sejmowych", szybko mnie kupiły. Książkę czyta się bardzo szybko i ciężko się od niej oderwać. Dodatkowy plus za okładkę, która jest bardzo w moim stylu i tym razem to ona przesądziła o wyborze. "Skarga" to mocny kryminał z ciekawą fabułą, dobrze skonstruowanymi, wyrazistymi postaciami i nutką sarkastycznego humoru. Polecam
Agata
09.10.2026
CZY ISTNIEJE WIĘKSZY ARMAGEDON OD BRAKU WAFLI TEATRALNYCH? 😂😉 Lekkie streszczenie 📖🕵️♀️ „Skarga” to trzecie spotkanie z serią przygód niezwykle pięknej podkomisarz i równie niezwykle glodnego (nie tylko jedzenia, w szczególności wafli teatralnych) komisarza, która ponownie wciąga nas w mroczny, pełen tajemnic świat! 🌪️ Tym razem bohaterowie muszą zmierzyć się z niezwykle skomplikowaną sprawą, w której nic nie jest takie, jakim wydaje się na pierwszy rzut oka. 🧩 Mnożą się pytania, mylą się tropy, a mroczna układanka powoli zaczyna układać się w przerażającą całość, nie pozwalając czytelnikowi na ani chwilę oddechu. ⏳🤯 Plusy 🩷🔥 Ogółem jestem BARDZO zadowolona z tej lektury! 😍 Przeczytałam oba poprzednie tomy i gołym okiem widać, że Autor niesamowicie się rozwinął pisarsko i z każdą kolejną książką podnosi sobie poprzeczkę! 📈🏆 Naprawdę mocna, gęsta i piekielnie dobrze przemyślana intryga! 🕸️ Trzyma w napięciu do samego końca i nie pozwala odłożyć książki na półkę. 🧠💥 Autor to mój dobry ziomek z festiwalu kryminalnego Granda 🕵️♂️🍻 – serce rośnie, jak widzi się znajomych, którzy tworzą tak genialne historie! 👏🩷 Minusy 🫣📉 Na lekki minus muszę zaliczyć to, że w tej części było dla mnie zdecydowanie za mało wzajemnych perypetii i relacji naszych głównych, seryjnych bohaterów. 🥺 Niestety, w wirze wydarzeń i w natłoku akcji, główna ekipa trochę nam się zgubiła i zginęła w tle na rzecz kilku innych, nowo wprowadzonych osób. Szkoda, bo bardzo lubię ich interakcje! 🤷♀️👥 Werdykt 🏆🥇 Mimo tego małego niedosytu na polu relacji bohaterów, to jest absolutny sztos! 🔥 Świetnie napisana kontynuacja, genialna intryga i ogromny progres warsztatowy Autora. 🥇 Zdecydowanie polecam – zarówno fanom serii, jak i wszystkim wielbicielom mocnych, kryminalnych wrażeń! Musicie to przeczytać! 🏃♀️📚 A Wy wolicie, gdy w kolejnych tomach serii autorzy skupiają się mocno na dobrze znanej głównej ekipie, czy wolicie, gdy pierwsze skrzypce zaczynają grać zupełnie nowe postacie? 🤔 Dajcie znać w komentarzach! 👇💬🩷 #skarga #recenzjaksiazki #ksiazkowyrentgen #bookstagrampl #współpracaPascal 🩷📖kryminal festiwalgranda polecamksiążkę czytamkryminaly thriller
anonymous
19.09.2026
🔥 „Bogaci. Bezkarni. Skorumpowani. Nadszedł czas rozliczeń.” Są takie kryminały, które zaczynasz z myślą „przeczytam tylko kilka stron”, a chwilę później orientujesz się, że właśnie przepadł Ci wieczór. 😅 „Skarga” zdecydowanie była dla mnie jedną z takich książek! Punktem wyjścia jest makabryczne odkrycie – w kościelnej świątyni zostają znalezione zwłoki księdza. I nie jest to przypadkowa ofiara. Giną ludzie związani z władzą, pieniędzmi i wpływami, a każda kolejna zbrodnia wygląda jak element większego planu. Ktoś najwyraźniej postanowił wystawić rachunek tym, którzy do tej pory mogli czuć się bezkarni… Śledztwo prowadzą komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn, a im dalej zagłębiają się w sprawę, tym bardziej robi się niepokojąco. Kolejne tropy, tajemnice, następne ofiary… i przede wszystkim pytanie: kto będzie następny? Bardzo spodobał mi się klimat tej historii. Jest mrocznie, momentami brutalnie, ale przede wszystkim naprawdę wciągająco. Autor umiejętnie buduje napięcie i podsuwa czytelnikowi kolejne elementy układanki, nie odkrywając od razu wszystkich kart. 🩸🔎 Duży plus również za sam motyw zbrodni. Tutaj nie chodzi wyłącznie o pytanie „kto zabił?”, ale także „dlaczego właśnie tę osobę?”. Dzięki temu Skarga ma w sobie coś więcej niż klasyczne policyjne śledztwo – pojawia się temat winy, kary, bezkarności i granicy pomiędzy sprawiedliwością a zemstą. ➕ PLUSY: świetny, mroczny klimat; ciekawy pomysł na serię zbrodni; dobrze prowadzone śledztwo; napięcie rosnące wraz z kolejnymi wydarzeniami; krótkie momenty „jeszcze tylko jeden rozdział” kończące się oczywiście kilkoma kolejnymi. 😁 ➖ MINUSY: momentami chciałam, żeby niektóre wątki i postacie dostały trochę więcej przestrzeni; przy tak ciekawej intrydze kilka fragmentów mogłoby zostać jeszcze mocniej rozbudowanych. 📖 Podsumowując – „Skarga” bardzo mi się podobał. To mocny, niepokojący kryminał z interesującym motywem przewodnim, który potrafi utrzymać ciekawość do samego końca. Jeśli lubicie historie o zbrodniach, za którymi kryje się coś więcej niż przypadkowy wybór ofiary, zdecydowanie warto zwrócić na nią uwagę. ❤️🔥
kamilamielno
29.09.2026
Moje pierwsze „wow” było jeszcze przed lekturą. Hasło z tyłu na okładce — „Bogaci. Bezkarni. Skorumpowani. Nadszedł czas rozliczeń” — brzmi jak obietnica czegoś mrocznego i bardzo aktualnego. I wiecie co? Ta obietnica zostaje dotrzymana. Fabuła? Dolnośląska Posawa. Morderstwa wpływowych ludzi. Sprawca nazwany przez media „Skargą” zostawia przy ciałach fragmenty XVI-wiecznych kazań Piotra Skargi — kaznodziei, który piętnował grzech, chciwość i moralny upadek elit. Brzmi jak historia z gazety? Może dlatego tak wciąga. Nie zdradzę Wam, kto ginie ani dlaczego — powiem tylko, że każde zniknięcie ma drugie dno, a trop prowadzi tam, gdzie najważniejsi mieszkańcy woleliby nie zaglądać. Bohaterowie? Komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn to duet, który od pierwszych stron czuje się jak stary, dobry znajomy — nawet jeśli nie znacie poprzednich tomów. Laskowski niby wszystko robi „od niechcenia”, a jednak wyprzedza wszystkich o krok. Bereszyn z kolei to policyjna romantyczka, która nie znosi samotności. Ich rozmowy są pełne ironii, szpilek i tego specyficznego ciepła, które sprawia, że chce się z nimi zostać dłużej. Emocje? Ta książka gra na sprzecznościach. Z jednej strony jest gniew na tych, którzy „mieli wszystko i wszystko przegrali z własnej chciwości”. Z drugiej autor podaje to z uśmiechem, sarkazmem, lekkim językiem. I nagle zdajesz sobie sprawę, że śmiejesz się w miejscu, gdzie właściwie powinieneś się wzdrygnąć. To rzadka umiejętność. Tempo i styl? Nie jest to wyścig. Jan B. Bełkowski prowadzi śledztwo spokojnie, warstwa po warstwie, mieszając policyjny żargon z filozoficzną refleksją i wątkami historycznymi. Język jest żywy, dowcipny, nasycony ironią, ale nigdy nie przytłacza. Czyta się szybko. 384 strony znikają, zanim się obejrzycie. Dla kogo? Jeśli lubicie kryminały, które mają coś do powiedzenia — o polityce, nieruchomościach, „pogrzebanych trupach” i jeśli nie przeszkadza Wam, że humor miesza się z grozą, to ta książka jest dla Was. Idealna dla fanów Zygmunta Miłoszewskiego i polskich kryminałów z charakterem. Moja ocena: 9/10 ⭐ BRUNETTE BOOKS
Zaczytany Glina
30.09.2026
Dolnośląska Posawa już od jakiegoś czasu jest sceną drastycznych wydarzeń. Giną ludzie. Nie byle jacy. Wysoko postawieni, bywający "na salonach", obnoszący sie bogactwami prezesi, uczeni, politycy. Samozwańczy mściciel, pewnego rodzaju misjonarz śmierci zostawia przy zwłokach kazania Piotra Skargi głoszące moralny upadek ludzi. Ostatnia z ofiar powoduje, że cierpliwość przełożonych miejscowych policjantów się kończy. Sami przyznajcie, śmierć księdza w bożym domu musi wywołać jakiś ruch. W Posawie zjawiają się policjanci ze stolicy. Pracujący w Komendzie Głównej Policji komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn od razu zakasają rękawy i ruszają w teren. Szybko ich pierwszy entuzjazm gaśnie. Sprawa tajemniczych zgonów nie jest łatwa. Mała mieścina wydaje się być zbyt hermetyczną bańką aby tak od razu móc dowiedzieć się czegoś konkretnego. Ich głównych zadaniem będzie przede wszystkim znaleźć słabe ogniwo i spróbować wykorzystać je do ustalenia kto stoi za zbrodniami. Kluczem może okazać się pewne wydarzenie, które kilkadziesiąt lat wcześniej przyciągnęło w jedno miejsce wszystkie elity Posawy. "Skarga" to moje pierwsza "randka" z twórczością Jana B. Bełkowskiego. Wiem już, że na pewno nie ostatnia. Czym kupił mnie autor? Przede wszystkim bardzo wyrazistymi postaciami. Dwójka głównych bohaterów wydaje się być ulepiona z zupełnie innej gliny, ale mimo to dotychczasowa służba związała ich ze sobą niczym dobra zaprawa murarska. Warty podkreślenia jest humor wylewający się praktycznie z każdego dialogu, który tu znajdziecie. Liderem elokwencji jest ewidentnie Laskowski, który wydaje się pobrał trochę cech od samego autora, z którym również niedawno miałem okazję zamienić parę słów (oczywiście chodzi o poczucie humoru – nie upodobanie do słodkości). Podsumowując, jeśli lubicie dobry kryminał z dobrym plot twistem, okraszony sporą dawką humoru, to "Skarga" będzie dla Was. Jeśli szukacie w kryminałem zupełnie czegoś innego – to też polecam tę książkę. Ja po prostu nie mogłem napisać o wszystkim – ograniczenia w ilości znaków :)
Wioleta
25.10.2026
Posawa na Dolnym Śląsku, to tutaj od roku prowadzone jest śledztwo w sprawach morderstw. Kiedy pojawia się kolejna ofiara, a przy jej ciele znowu zostaje znaleziony fragment kazania Piotra Skargi do gry wkraczają policjanci z Komendy Głównej. Komisarz Laskowski, mający specyficzne poczucie humoru, niepohamowany apetyt i bystry umysł. Podkomisarz Bereszyn, z trudną przeszłością, przyzwyczajają do zachowania policyjnego partnera, pragnącej miłości... Tylko czy dobrze te uczucia ulokowała? Jak prowadzić śledztwo kiedy tropy prowadzą do nikąd, a ofiar jest coraz więcej.... Mam jakieś takie miesiano miesiane odczucia po lekturze tej książki. Podobał się mi humor komisarza, taki dodający lekkości powieści i rozładowujący napięcie. Dogadalibyśmy się, na pewno. Plusem jest też fakt, że pomimo tego iż to trzecia część z tym duetem, można spokojnie czytać ją oddzielnie. Być może wrócę do poprzednich, bo jestem ciekawa początków i nie ukrywajmy, troszkę polubiłam Komisarza Laskowskiego. Sama fabuła jest ok. Chociaż już na początku dobrze wytypowałam sprawcę i aż byłam zdziwiona, że duet policyjny tego nie wyłapał. Motyw...hmmm, tutaj nie do końca rozumiem, chociaż wiadomo, co człowiek to inne priorytety. Nie od dziś wiadomo jak to w świecie wyższych sfer bywa. Rączka rączkę myje, nóżka nóżkę wspiera. Kto nie ma pleców, nie ma lekko. Sprawiedliwość musi wydzierać siłą, a i tak często zostaje pokonany. Właśnie ten wątek w książce jest bardzo dobrze rozbudowany. Od opisów, które miejscami mnie nużyły, wolałam dialogi, zwłaszcza gdy jednym z rozmówców był Laskowski. To powodowało,że czułam do historii tzw pociąg. Jest jeden fragment przy którym zgłupiałam, ale potem dotarło do mnie,że to opowieść różnych ludzi tylko zbudowana z powtarzających się zdań. Nie potrafiłam tego przetrawić, bo powtórzenia działają na mnie źle i musiałam kilkukrotnie czytać jedno i to samo, żeby dojść co i jak. Niemniej polecam.
lap_za_ksiazke
09.09.2026
Czarny humor i kryminał? Jestem na tak! Morderca skrupulatnie eliminuje miejscową elitę, a przy każdym ciele pozostawia fragment kazania. Do pomocy przy złapaniu seryjnego mordercy zostają zaangażowani komisarz Laskowski i jego partnerka Bereszyn. Komedia kryminalna to specyficzny gatunek literacki. Nie dość, że musi bawić, to jeszcze wątki kryminalne muszą trzymać się kupy. Autor świetnie radzi sobie z obiema tymi rzeczami. Genialnie punktuje głupotę i śmieje się z bieżących sytuacji. Do tego inteligentny i czarny humor, który tak bardzo lubię. Nic nie jest tutaj na siłę. Dwójka bohaterów dogaduje się praktycznie bez słów. Tak różni, a jednak potrafią znaleźć wspólny język. Mimo wrodzonego lenistwa Laskowski ma siódmy zmysł i zawsze wpada na rozwiązania w najmniej oczekiwanym momencie. A Ola? No cóż. Tym razem serce wygrywa z rozumem. Podejrzany jest łatwy do przewidzenia, ale tym razem to zupełnie nie przeszkadza. Trup ściele się gęsto, zabójca nie ma litości. Dalej z niecierpliwością czekamy, jak wpadną na jego trop. Motywacja to już inna para kaloszy. Wszystko spina się w logiczną całość, a ujawnienie prawdy szokuje. Zwłaszcza że jest ona zupełnie inna, niż myślał morderca. Ciekawie pokazane jest miasto, w którym toczy się akcja i jego historia. Szkoda tylko, że jest całkowicie wymyślone. A ja już szukałem dodatkowych szczegółów u wujka Google. Mimo że fikcyjne, to ma w sobie wiele z miasteczek dobrze nam znanych. Łącznie z miejscową elitą, która robi wszystko, żeby się dorobić. Morderca obnaża grzechy miejscowej elity równie bezlitośnie, co autor wytyka wady naszego społeczeństwa. Jan Bełkowski to autor, któremu kibicuję od początku. Podoba mi się jego styl i podejście do literatury. Przy „Skardze” bawiłem się znakomicie. Szkoda tylko, że tak szybko się skończyła, bo czyta się ekspresowo. Ode mnie 9/10 i to dla mnie najlepsza książka autora. Tak trzymać, Panie Janie.
lap_za_ksiazke
08.09.2026
Czarny humor i kryminał? Jestem na tak! Morderca skrupulatnie eliminuje miejscową elitę, a przy każdym ciele pozostawia fragment kazania. Do pomocy przy złapaniu seryjnego mordercy zostają zaangażowani komisarz Laskowski i jego partnerka Bereszyn. Komedia kryminalna to specyficzny gatunek literacki. Nie dość, że musi bawić, to jeszcze wątki kryminalne muszą trzymać się kupy. Autor świetnie radzi sobie z obiema tymi rzeczami. Genialnie punktuje głupotę i śmieje się z bieżących sytuacji. Do tego inteligentny i czarny humor, który tak bardzo lubię. Nic nie jest tutaj na siłę. Dwójka bohaterów dogaduje się praktycznie bez słów. Tak różni, a jednak potrafią znaleźć wspólny język. Mimo wrodzonego lenistwa Laskowski ma siódmy zmysł i zawsze wpada na rozwiązania w najmniej oczekiwanym momencie. A Ola? No cóż. Tym razem serce wygrywa z rozumem. Podejrzany jest łatwy do przewidzenia, ale tym razem to zupełnie nie przeszkadza. Trup ściele się gęsto, zabójca nie ma litości. Dalej z niecierpliwością czekamy, jak wpadną na jego trop. Motywacja to już inna para kaloszy. Wszystko spina się w logiczną całość, a ujawnienie prawdy szokuje. Zwłaszcza że jest ona zupełnie inna, niż myślał morderca. Ciekawie pokazane jest miasto, w którym toczy się akcja i jego historia. Szkoda tylko, że jest całkowicie wymyślone. A ja już szukałem dodatkowych szczegółów u wujka Google. Mimo że fikcyjne, to ma w sobie wiele z miasteczek dobrze nam znanych. Łącznie z miejscową elitą, która robi wszystko, żeby się dorobić. Morderca obnaża grzechy miejscowej elity równie bezlitośnie, co autor wytyka wady naszego społeczeństwa. Jan Bełkowski to autor, któremu kibicuję od początku. Podoba mi się jego styl i podejście do literatury. Przy „Skardze” bawiłem się znakomicie. Szkoda tylko, że tak szybko się skończyła, bo czyta się ekspresowo. Ode mnie 9/10 i to dla mnie najlepsza książka autora. Tak trzymać, Panie Janie.
Kwadransnakawe
23.09.2026
To naprawdę niesamowicie interesująca propozycja dla miłośników kryminałów, w których oprócz zagadki kryminalnej liczy się również atmosfera, dobrze skonstruowane tło wydarzeń i pytania, na które odpowiedzi nie przychodzą od razu. Już sam początek przyciąga uwagę, w świątyni zostają znalezione zwłoki księdza, a wszystko wskazuje na to, że jest to kolejna ofiara mordercy, który od miesięcy wymyka się policji. Tym razem jednak sprawa nabiera zupełnie innego wymiaru. Przy ciałach pojawiają się fragmenty kazań Piotra Skargi, a ofiarami są osoby wpływowe oraz pozornie nietykalne, właśnie ten motyw szczególnie przypadł mi do gustu. Każda kolejna zbrodnia sprawia, że zaczynamy zastanawiać się nie tylko nad tym, kto zabija, ale przede wszystkim dlaczego wybiera właśnie te osoby. Bo szybko okazuje się, że za ich pozycją, sukcesem i szacunkiem otoczenia kryją się tajemnice, których zdecydowanie nie chcieliby ujawniać. Do śledztwa dołączają komisarz Jakub Laskowski, a także podkomisarz Aleksandra Bereszyn, ich pojawienie się wnosi do historii nowe tempo, kolejne tropy, a przede wszystkim mnóstwo pytań. Czy uda im się połączyć pozornie niezwiązane ze sobą elementy układanki? A może morderca od początku prowadzi ich dokładnie tam, gdzie chce? Kryminał, który bardzo sprawnie buduje napięcie i zostawia czytelnika z poczuciem, że za kolejną stroną może kryć się coś, czego zupełnie się nie spodziewamy. Podobało mi się również połączenie współczesnej zbrodni z motywem dawnych kazań oraz moralnego rozliczania ludzkich przewinień, ten element nadaje całej historii charakterystycznego, nieco mrocznego klimatu. Jeśli lubicie kryminały, w których obok śledztwa pojawiają się tajemnice, wpływowi bohaterowie, moralne dylematy i atmosfera pełna niedopowiedzeń, „Skarga” może być propozycją wartą Waszej uwagi.
Wioleta
23.09.2026
Szukacie mocnego kryminału z nutką humoru, który nie jest jednak przerysowaną komedią? W takim razie koniecznie sięgnijcie po nową książkę Jana B. Bełkowskiego. Głównym źródłem dowcipu i świetnych tekstów jest tu „Laska” – ale nie ten z filmu Chłopaki nie płaczą, lecz szanowany komisarz Jakub Laskowski. Wraz z podkomisarz Aleksandrą Bereszyn udaje się on do niewielkiej Posawy, by schwytać mordercę lokalnych dygnitarzy. Sprawca przy zwłokach swoich ofiar zostawia fragmenty kazań Piotra Skargi. Podejrzanych jest kilku i każdy ma motyw, ale kto tak naprawdę zabija? Tego Wam nie zdradzę. Powiem tylko, że od początku typowałam właściwą osobę – nie na podstawie poszlak, a po prostu dzięki czystemu przeczuciu. To co prawda już trzeci tom serii o Aleksandrze i Jakubie, ale ja poznałam ich dopiero teraz i od razu polubiłam. Jakub sprawia wrażenie pociesznego grubaska, który myśli głównie o jedzeniu i jest głodny częściej niż niemowlę. Nie niech Was to jednak nie zwiedzie – to niezwykle prężny, analityczny umysł (byłby zachwycony, gdyby przeczytał te słowa!). Z kolei Aleksandra stanowi jego całkowite przeciwieństwo: jest niezwykle obowiązkowa, pilnuje procedur i błyszczy inteligencją na równi ze swoim partnerem. Lektura sprawiła mi ogromną frajdę. Humoreska w wypowiedziach Jakuba oraz genialne tytuły rozdziałów wielokrotnie rozładowywały napięcie i rozluźniały gęstą atmosferę. Poziom humoru został tu idealnie zrównoważony. Książka z pewnością przypadnie do gustu osobom, które lubią klasyczne kryminały i chcą się czasem uśmiechnąć, ale nie przepadają za typowymi komediami kryminalnymi. Postacie są wyraziste i niezwykle ciekawe, a komisarz Laskowski idealnie obrazuje powiedzenie, że nie należy oceniać książki po okładce. Bardzo mi się podobało, szczerze polecam
sandrula
01.10.2026
#WSPÓŁPRACARECENZENCKA Mam dla Was świetną wiadomość jeśli szukacie kryminału, który pochłonie Was od pierwszej strony, trzyma w napięciu do samego końca, a przy tym potrafi autentycznie rozbawić czarnym humorem – właśnie go dla Was znalazłam! „Skarga” to absolutny majstersztyk w swoim gatunku. Dlaczego ta książka skradła moje serce? Genialny i oryginalny motyw. W dolnośląskiej Posawie giną ludzie Ci wpływowi z samych szczytów lokalnej hierarchii, którzy pod maską idealnego życia skrywali okropne grzechy. Morderca poluje na nich, a przy ciałach zostawia fragmenty XVI-wiecznych kazań Piotra Skargi. Ten historyczno-religijny motyw nadaje całej historii niesamowicie mrocznego, wręcz dusznego klimatu. Duet, który od razu polubiłam to Komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn to para policjantów, ich po prostu nie da się nie lubić. Są jak ogień i woda, a jednocześnie dopełniają się w każdym calu. Ich wzajemne czasem śmieszne docinki, zaczepki i naturalna chemia sprawiają, że uśmiech nie schodził mi z twarzy. Kreacja tych bohaterów to najwyższa półka! Jan B. Bełkowski genialnie bawi się językiem. Z jednej strony rzuca nas w wir makabrycznych wydarzeń, zmowy milczenia i odkrywania przerażających, głębokich korzeni zła wśród mieszkańców Posawy. Z drugiej – podlewa to wszystko genialnym sarkazmem, który idealnie rozładowuje gęstą atmosferę. Czy to 3. tom? Tak! Czy trzeba znać poprzednie? Absolutnie nie! „Skarga” stanowi zamkniętą całość i możecie wchodzić w tę historię w ciemno. Ja jednak po tak rewelacyjnej lekturze z ogromną przyjemnością nadrobię poprzednie książki autora. Styl pana Jana całkowicie mnie urzekł! Polecam bardzo mocno! To mięsisty, mocny i piekielnie wciągający kryminał, obok którego nie można przejść obojętnie.
Diablicaczyta 😈
17.09.2026
Posawa na Dolnym Śląsku, od roku miejscowi policjanci próbują złapać zabójcę . Ofiar jest sześć, pierwsza to lektor uczelni, następne ofiary przedstawiciel budowlany, wójt gminy Kąślice, syn właściciela firmy transportowej, właściciel kilku restauracji i kawiarni w Posawie i okolicach, ostatnią ofiarą jest ksiądz. Przy każdej z ofiar morderca zostawia młotek i list z fragmentem kazań Piotra Skargi kaznodziei z XVI wieku. Media nazwały go Skarga. Jaki ma motyw polityczny, może osobisty. Miejscowa policja dostaje wsparcie z Komendy Głównej komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn. W trakcie śledztwa łącza pewne fakty, dochodzą do wniosku że nie były to ofiary przypadkowe. Wychodzą na jaw też wydarzenia, o których najlepiej nie mówić. Morderca nie zwalnia i są kolejne ofiary. Kim jest morderca, w tym mieście są układy i układziki, tak już jest w małych miasteczkach, gdzie każdy każdego zna. Zbieranie informacji przez miejscowego dziennikarza i podinspektora miejscowej policji Kubickiego od wielu lat czy przydadzą się? Co mają wspólnego ze zbrodniami wykłady o Piotrze Skarga z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Poszukiwania i śledztwo trwa, czy dwójce z Komendy głównej uda się rozwiązać śledztwo, bo sprawca jest na wyciągnięcie ręki. Skarga ma ciekawą fabułę, wytypowany przeze mnie morderca okazał się nim. Posawa miało swoje tajemnice, układy. Jak to mówią wszystko zostaje między nami. Laskowski i Bereszyn idą swoim tropem i nie zwalniają. Ciężki dowcip i walenie prosto z mostu to Laskowski, tylko on potrafi tak wymyślać i zakręcić że nie mamy więcej pytań. Mieszkańcy Posawy ich grzechy i grzeszki. Morderca jego motywy kara za grzechy, okradanie swoich ofiar, a może przyjemność w okrutnym zabijaniu... Polecam 😈
anonymous
03.10.2026
Lubicie kryminały z domieszką dobrego humoru? Ja wprost uwielbiam i nie spodziewałam się, że trzymam właśnie w rękach książkę, przy której nie raz się uśmiechnę. W niewielkim miasteczku giną ludzie z tzw. strefy VIP. Seryjny m0rderca wyraźnie wziął na celownik osoby ze społecznego świecznika. Nie ma dla niego żadnej świętości. Pozbawia życia zarówno lokalnych biznesmenów, polityków, rektora uczelni i... księdza. Miejscowa policja od niemal roku błądzi po omacku, nie natrafiając na najmniejszy ślad potwora. Wszystkie te zbrodnie coraz trudniej ukryć przed światem, a Posawa nie potrzebuje teraz takiego rozgłosu. Stara się bowiem o wyróżnienie o ogromnym znaczeniu. Z pomocą przysłani zostają komisarze z Komendy Głównej. Czy dzięki ich pomocy uda się wreszcie trafić na trop m0rdercy i powstrzymać go przed dalszą działalnością? Co wspólnego ze zbrodniami ma Piotr Skarga i jego kazania? Książka to dobry kryminał z dużą dawką dystansu i dobrego humoru, co sprawia że czyta się ją błyskawicznie. Nie czytałam poprzednich części i już teraz wiem, że z przyjemnością je nadrobię. Bohaterowie mają swoje wady i zalety, nie są wyidealizowanymi śledczymi z nieomylnym nosem do ludzi i zdarzeń. Popełniają błędy, liczą na łut szczęścia, staraja się łączyć pracę z życiem prywatnym. Naprawdę da się ich polubić. Fabuła sama w sobie jest naprawdę dobrze przemyślana, a motywy zbrodniarza świetnie wyjaśnione. Przyznam, że szybko zorientowałam się , kto zabija - nie przeszkadzało to jednak w świetnej zabawie do samego końca. To jedna z tych lektur, które zostają w sercu na dłużej. Polecam z czystym sumieniem! Współpraca @wydawnictwo_pascal
KarolaCzyta
03.10.2026
✨Lubicie motywy związane z kościołem w książkach?✨ Jest to jeden z moich ulubionych motywów i bardzo lubię gdy w fabule przewija się kościół, księża, duchowni i inne elementy związane z wiarą. Zawsze takie historie mocno mnie intrygują. ,,Skarga’’ autorstwa Jana B. Bełkowskiego to trzecia część cyklu o komisarzu Laskowskim i podkomisarz Bereszyn i bardzo żałuję, że nie znałam wcześniejszych części! Akcja rozpoczyna się bardzo dynamicznie i gdy w kościele zostają znalezione zwłoki księdza z tajemniczym fragmentem kazania Piotra Skargi, śledczy wiedzą, że czeka ich trudne śledztwo. To już 6 ofiara tajemniczego mordercy i do pomocy miejscowej policji zostaje przydzielony zespół z komendy głównej… Bardzo lubię kryminały tego typu! Autorowi udało się stworzyć ciężką i klimatyczną atmosferę, a zagadka kryminalna jest skomplikowana i nieoczywista. Fragmenty kazań Piotra Skargi ciekawie uzupełniły fabułę i sprawiły, że śledztwo stało się jeszcze bardziej skomplikowane i zagmatwane. Bardzo polubiłam duet śledczych, a ich dialogi i poczucie humoru nadało tej historii odrobiny lekkości i luzu. Przydało się to, bo ciekawie zrównoważyło klimat tej powieści. Mimo braku znajomości poprzednich części odnalazłam się w tej historii i bardzo szybko mnie wciągnęła, ale mam w planach przeczytać poprzednie części, bo spodobał mi się jego styl pisania. Jeśli lubicie kryminały z ciekawą i skomplikowaną zagadką kryminalną, w których motywy związane z kościołem odgrywają dużą rolę to ,,Skarga’’ będzie dla Was dobry wyborem :) Polecam 9/10 Za egzemplarz otrzymany w ramach współpracy barterowej dziękuję wydawnictwu Współpraca reklamowa
anonymous
10.10.2026
W Posawie na Dolnym Śląsku zostaje znalezione ciało księdza. Do sprawy zostają oddelegowani śledczy z Komendy Głównej z Warszawy, komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn. Wszystko wskazuje na to, że to kolejna ofiara seryjnego mordercy - znanego posawskiej policji jako Skarga. Przy ośmiu zwłokach zostawia treść kazań Piotra Skargi. Giną wszyscy, którzy za czasów komuny brali udział w nie do końca legalnych spotkaniach i debatowali nad wspomnianymi wcześniej kazaniami. Po latach na jaw wychodzą cudze grzechy, które nie zostały jeszcze odpuszczone. Książka początkowo zapowiadała się naprawdę dobrze. Śmierć miejscowego księdza zdecydowanie przelała czarę goryczy, więc do śledztwa zostają wciągnięci śledczy z Warszawy. Fabuła jest mocno związana z historią Polski, głównie z czasami tzw. "komuny". Ciężko powiedzieć, w którym momencie coś poszło nie tak. Chyba nie za bardzo przypadł mi do gustu ten dość polityczny związek. Mimo że rozdziały były krótkie, to czytanie ich dłużyło mi się niemiłosiernie. Komisarz Laskowski nie robiłby nic innego oprócz jedzenia, choć przyznam, że niekiedy jego poczucie humoru mnie rozbawiło. Zabrakło mi tu też zwrotów akcji i już na samym początku wiedziałam, kto był tytułowym "Skargą". Śledztwo dosłownie się wlokło jak flaki z olejem, co tylko pokazuje niekompetentność przydzielonych do sprawy funkcjonariuszy. Mimo że jest to trzecia część serii, to nie odczułam tego, że nie czytałam poprzednich tomów. Było do nich kilka nawiązań, ale pod każdym z nich znajdował się przypis, z jakiej książki pochodzi dana sprawa.
buklowerka
13.09.2026
Lubię być tak zaskakiwana. Mroczna okładka, ponure morderstwa, w tym wspomniane w opisie zabójstwo księdza, a w środku… Dwójka funkcjonariuszy z Komendy Głównej oddelegowana do fikcyjnej Posawy celem wspomożenia lokalnych policjantów. Pierwszych czternaście stron – ok, szału nie ma, czytajmy… I wtedy do akcji wkracza on… nie od razu niebo jaśnieje, ale prawie. Laska… przytyty, dwukrotnie rozwiedziony komisarz, którego głowę zaprząta głównie jedzenie i on sam. Znamy ten typ, i choć wywołuje coś na kształt ciężkiego westchnienia i myśli, że nie chciałoby się z kimś takim pracować, to jednak im dalej w książkę, tym trudniej nie rechotać i nie żywić do niego sympatii. Niby to niedojda z masą grzeszków na sumieniu oraz brakiem taktu, ale jednak sprzyja mu szczęście i potrafi łączyć ze sobą kropki. Towarzyszy mu energiczna pani podkomisarz Bereszyn, której zdecydowanie nie można zarzucić lenistwa. Niebanalny duet zanurza się w plątaninie lokalnych układów i układzików, próbując powstrzymać mordercę, który ma na sumieniu coraz więcej ofiar… Dawno się tyle nie naśmiałam przy kryminale. Sprawnie poprowadzona intryga, trochę mylenia tropów, a nawet wątki romantyczne… Czytało mi się to świetnie i będę gorąco polecać wszystkim, którzy lubią, gdy narastające w książce napięcie rozładowuje spora dawka humoru. Mam do nadrobienia dwa poprzednie tomy serii, no i oczywiście będę niecierpliwie czekać na dalsze przygody policyjnego duetu z Warszawy, bo coś mi mówi, że może być tylko ciekawiej. Za książkę dziękuję Wydawnictwu.
Beata
21.10.2026
Zbrodni dokonano w nocy. Ofiarę zabójstwa, miejscowego proboszcza w Posawie, odnalazł kościelny w kościele przed poranną mszą. Jan B. Bełkowski @jan.belkowski.autor od takiego wydarzenia rozpoczyna swoją powieść kryminalną pt. "Skarga" . Okazuje się, że jest to kolejne zabójstwo w Posawie. Żadne z dotychczasowych nie zostało rozwiązane. Sprawcy pozostawali na wolności. A może raczej sprawca ponieważ przy wszystkich zwłokach znajdowano fragmenty kazań Piotra Skargi, wskazujące za jakie grzechy ofiary były ukarane - zamordowane. Komenda Główna Policji wysyła wsparcie. To komisarz Laskowski i podkomisarz Bereszyn. Dobrze zgrany zespół. Laskowski - komisarz z większym doświadczeniem. Sprawia wrażenie zmęczonego, znudzonego , obdarzonego ciętym dowcipem." Walczy z nadwagą ". Bereszyn - podkomisarz z krótszym stażem. Atrakcyjna, obowiązkowa, zawsze przygotowana. Wsparcie bezzwłocznie przystępuje do pracy. Każdy na swoich zasadach. Czy Laskowski i Bereszyn widzieli więcej niż miejscowi funkcjonariusze? Czy fragmenty kazań Skargi okazały się pomocne? Jakie tajemnice skrywała najnowsza historia Posawy? Jakie zagrożenia napotkali w trakcie śledztwa? Czy udało im sie rozszyfrować seryjnego zabójcę? "Skarga"to powieść , w której znajdziemy także bolesne , prawdziwe rozdziały historii Dolnego Śląska. Pochłonęłam tę powieść bardzo szybko. Chyba wolałabym cieszyć się nią nieco dłużej. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora i myślę, że nie ostatnie. Bardzo polubiłam sympatycznych inspektorów.
poksiazce
28.09.2026
"Skarga" @jan.belkowski.autor @wydawnictwo_pascal Moje pierwsze spotkanie z autorem, a podobno jest to już trzeci tom tej serii i jestem w szoku,że wcześniej nic, ani o książkach ani o Autorze nie słyszałam 🤯 Posawa na Dolnym Śląsku, to tam rozgrywa się fabuła książki, jako że jestem z tych rejonów wiem,że taka miejscowość nie istnieje jednak daje to ciekawy klimat bo nie wyczuwa się fikcji. Jak na kryminał przystało, mamy tutaj do czynienia ze śledztwem w którym Policja próbuje dopaść seryjnego mordercę, z racji tego,że dość długo nie można dorwać tego kto za tym stoi do tego zadania oddelegowani są komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn z Komendy Głównej Policji. I mogło by się wydawać,że tu cała filozofia książki się kończy jednak nie jest to zwykły kryminał, oprócz tego co standardowo w takich lekturach jest, mamy sporo nawiązania do historii,a głównie do "Skargi" a konkretnie do Piotra Skargii i jego kazań które stają się znakiem charakterystycznym mordercy który nie bierze przypadkowych ofiar, giną Ci którzy coś znaczą, tutaj nie ma przypadków, przeszłość wpływa na teraźniejszość. Zdecydowanie Polecam! Ciekawa pozycja i duży plus dla autora,że poprowadził tak fabułę,że dla mnie nie było to od tak oczywiste czy uda się rozwiązać zagadkę kto jest winien, między czasie stawiałam dużo pytań na które stopniowo dostawałam odpowiedź. Dodatkowo mimo dość poważnego tematu książki język w jakim autor pisze sprawił,że momentami "prychnęłam pod nosem" 🙈
lire_avec_morrigan
11.10.2026
„Skarga” Jana B. Bełkowskiego to kryminał, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. W dolnośląskiej Posawie ktoś zabija wpływowych mieszkańców, a przy ciałach zostawia fragmenty kazań Piotra Skargi. Przypadek? Zdecydowanie nie. Do sprawy zostają skierowani komisarz Jakub Laskowski i podkomisarz Aleksandra Bereszyn. Ten duet to zdecydowanie jeden z mocniejszych punktów książki. Ona konkretna, ambitna i poukładana, on… cóż, powiedzmy, że jego relacja z kanapą i jedzeniem jest wyjątkowo zażyła. 😉 A jednak razem tworzą świetny zespół. Podobało mi się połączenie mrocznego śledztwa, tajemnic sprzed lat i czarnego humoru. Autor nie epatuje brutalnością, tylko stopniowo odsłania kolejne sekrety Posawy i pokazuje, że za pozornie szanowanymi mieszkańcami może kryć się całkiem pokaźna kolekcja grzechów. Najbardziej wciągnęło mnie jednak pytanie o granicę między sprawiedliwością a zemstą. Bo co, jeśli morderca wymierza karę ludziom, którzy rzeczywiście mają sporo na sumieniu? Czy nadal łatwo nazwać go po prostu potworem? „Skarga” to sprawnie napisany, klimatyczny kryminał z ciekawą zagadką, świetnym duetem śledczych i humorem, który idealnie przełamuje cięższą atmosferę. Czytało mi się bardzo dobrze i zdecydowanie mam ochotę poznać wcześniejsze części serii. Polecam, szczególnie jeśli lubicie kryminały, w których oprócz pytania „kto zabił?” pojawia się jeszcze jedno, znacznie bardziej niewygodne: czy ofiara naprawdę zasługiwała na swój los?
Barbara
29.09.2026
"Skarga" to taki kryminał, który trudno jednoznacznie przypisać do jednego gatunku. Nie jest komedią kryminalną, choć humoru i lekkich momentów zdecydowanie w nim nie brakuje, nie jest też ciężkim, ponurym kryminałem. Komisarza Laskowskiego dla znajomych Laskę, oraz podkomisarz Aleksandrę Bereszyn zostają oddelegowani do rozwiązania sprawy podejrzanych morderstw w niewielkim dolnośląskim miasteczku Posawa. W ciągu roku odnaleziono tam sześć ciał, ofiary nie są przypadkowymi mieszkańcami to osoby znane i nieobojętne lokalnej społeczności. Wszystkich łączy sposób, w jaki zostali potraktowani oraz kartki pozostawione przy ciałach… Na każdej z nich znajduje się cytat z “Kazań sejmowych” Piotra Skargi. Co tak naprawdę łączy ofiary i kto stoi za morderstwami? Mnie poza samą zagadką, najbardziej kupił Laska. Uwielbiam jego dygresje, półsłówka i sposób bycia. Potrafi działać bez żadnych półśrodków, a innym razem wybiera rozwiązania, które zdecydowanie nie powinny być pierwszym wyborem komisarza. Mam wrażenie, że gdyby nie Bereszyn, dawno skończyłby źle… albo jeszcze gorzej :) Ten duet jest po prostu kapitalny. Podoba mi się pomysł na tę historię, sposób prowadzenia śledztwa i atmosfera małej miejscowości, w której każdy coś wie, ale niekoniecznie chce się tym podzielić. Jest milczenie, są tajemnice i jest komisarz, który naprawdę dobrze zna się na swojej pracy, choć za wszelką cenę próbuje sprawiać inne wrażenie.
joanka
18.09.2026
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Jana B. Bełkowskiego. Już wiem, że nie ostatnie. Dzięki Wydawnictwu Pascal dane mi było być świadkiem śledztwa w dolnośląskiej Posawie. Od roku w tej miejscowości zostają mordowani przedstawiciele elity miasta. Sprawca na swoje ofiary wybiera tych, którzy "mają coś za uszami". Przy zwłokach pozostawia fragmenty "Kazań Sejmowych" Piotra Skargi. Ten reformator zasłynął ze swoich wystąpień, w których krytykował szlachtę oraz głosił konieczność przestrzegania cnót obywatelskich. Do dzisiaj każda osoba z minimum średnim wykształceniem spotyka się z jego teoriami. Do dziś fragmenty Kazań są lekturą szkolną. Jeśli po nie sięgniecie i chwilę chociaż porównacie z tym co nas otacza, to łatwo zauważycie, że kilka wieków minęło, a one wciąż aktualne... Tym bardziej pomysł użycia właśnie tych kazań w książce "Skarga" uważam za genialny. Do wspomnianego śledztwa posawskiej policji dołączają przedstawiciele Komendy Głównej z Warszawy. I to nie byle jaka dwójka! To właśnie ta para jest dla mnie najmocniejszym punktem całej powieści. Ich dialogi, interakcje są nie do podrobienia i mnie kupiły w całości. Reszty nie trzeba. Trudno mi wymienić jakąś zaletę Komisarza Laskowskiego, ale właśnie taki jest idealny. Z radością odkryłam, że ten duet można spotkać w innej powieści Autora! Nie odmówię sobie tej przyjemności, do czego zachęcam i Was!
Wiktoria
24.09.2026
✨ Nikogo to nie ominie [Recenzja] ✨ Znaleziono księdza w środku świetnego miejsca martwego. Wywołuje to szok, ale od pewnego czasu po tym terenie grasuje morderca i już kilka razy udało mu się dopiąć swego. I tym razem mu się udało. Policja jest w kropce, musi teraz zaangażować się w schwytanie tego człowieka, ponieważ nie może on tak po prostu zabierać kolejnych osób na tamten świat. Podobał mi się ten kryminał, nie dla tego, że ma ładną okładkę. Ta książka splatała w sobie historię twórczości osoby żyjącej lata temu w naszym kraju z sytuacjami z dzisiaj. No, niestety padło na morderstwa. Piotr Skarga towarzyszy każdej z ofiar, a w zasadzie na jego słowa. Nie są one przypadkowe, każde ma znaczenie, które na pierwszy rzut oka jest nieoczywiste i dziwne. Bo po co ktoś miałby zostawiać takie wiadomości przy ofierze? No właśnie! Całość dobrze mi się czytało, w końcu byłam ogromnie ciekawa sytuacji w której dowiem się w końcu o co chodzi z tymi tekstami. A także byłam ciekawa jak w takiej sprawie odnajdą się nowi bohaterowie. A oni byli pod tym względem dla mnie ciekawi. Zastanawiałam się czy im się powiedzie czy jednak morderca ich przechytrzy i wygra to starcie. Zło nigdy nie śpi, a szczególnie, gdy jest zafascynowany nauczaniem jednego kaznodzieji, by innego zamordować z zimną krwią. Ten morderca był przerażający i nieprzewidywalny. Zajrzyjcie sami!