Początek informacji o produkcie

Północ na statku Celestial

29,99 zł

49,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

TANIEJ W APLIKACJI
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP1"
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (12)
Pokaż
Taniej od 19,29 zł
Dostępne 2 opcje od 19,29 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Wydawnictwo:
Data premiery:
2026-03-18
Liczba stron:
416
Autor:
Alexandra Julia

Powiązane z produktem hasła

fantasymagiaparanormal

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Północ na statku Celestial - Alexandra Julia

MROCZNA MAGIA, RODZĄCE SIĘ WIĘZI I SEKRET, KTÓRY MOŻE ZNISZCZYĆ WSZYSTKO

Roe Damarcus od dziecka ma kontakt ze światem zmarłych, a jej zdolność przywoływania duchów uwodzi gości na wystawnych rodzinnych balach. Dlatego wszyscy są przekonani, że bez trudu przejdzie obowiązkowy proces potwierdzający użyteczność jej magii.

Kiedy jednak dziewczyna oblewa próbę, wszystko się zmienia. Zamiast uznania czeka ją wyrok: utrata magii albo kara na pokładzie Celestial - luksusowego, magicznego statku wycieczkowego, którego członkowie załogi walczą o przychylność pasażerów i szansę na ponowny proces.

Jednak Roe szybko przekonuje się, że praca na statku to prawdziwa walka o przetrwanie. Musi mierzyć się z bezwzględną hierarchią, rywalizacją załogi i obecnością irytującego, choć czarującego Ivandera - akrobaty, który wydaje się jej największym konkurentem.

Prawdziwe zagrożenie ujawnia się jednak dopiero po zmroku. Gdy statek zapada w sen, jego korytarze wypełniają się cieniami, a członkowie załogi zaczynają znikać w niewyjaśnionych okolicznościach. Roe coraz wyraźniej czuje, że Celestial skrywa sekret, który może kosztować ją magię. A może nawet i życie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Zobacz więcej z kategorii: romantasy

Inne książki autora: Alexandra Julia


Najczęściej zadawane pytania

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1700361097
Tytuł:
Północ na statku Celestial
Tytuł oryginalny:
Nightmare On The Celestial
Autor:
Tłumaczenie:
Miazek-Makieła Marta
Wydawnictwo:
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Co mówią użytkownicy?
Użytkownicy twierdzą, że "Północ na statku Celestial" to wciągająca książka fantasy z elementami magii, mrocznego klimatu i tajemnicy, szczególnie polecana fanom gatunków young adult oraz romantasy. Szczególnie doceniany jest oryginalny motyw magicznego statku oraz pomysłowa mechanika magii, a także interesująca główna bohaterka z darem przywoływania duchów. Część opinii wskazuje jednak na przewidywalność fabuły czy niedostatecznie mroczny klimat, jednak przeważają oceny pozytywne, zwłaszcza wśród młodszych czytelników. Książka chwalona jest za lekkość i dobrze skonstruowaną, wciągającą fabułę.
Najczęściej wspominane:
oryginalny motyw statku
interesująca magia
mroczny klimat
ciekawa bohaterka
przewidywalna fabuła

Sortuj

Anonim
Zweryfikowany zakup
03.08.2026
Polecam, fajna jest. Jakoś końcówka mnie wkurza xD książka cala mroczna a koniec robi sie pudroworóżwy z brokatem
kinga.cieloch
Zweryfikowany zakup
02.06.2026
Te zakończenie jest genialne. Sama historia dosyć mocno wciąga.
Ewa
15.05.2026
Północ na statku Celestial Julia Alexandra [współpraca reklamowa wydawnictwo you&YA] Pierwsze moje skojarzenia z książką Północ na statku Celestial przywodziły mi na myśl serię Caraval. Właściwie nie wiem, czy było to spowodowane podobnym brzmieniem tytułu, okładką, czy może opisem, który aż kipiał od magii. Już pierwszy rozdział uświadomił mi, że to skojarzenie nie do końca trafione, choć klimatem pełnym magii i momentami przywołującym na myśl marzenie lub koszmar senny, te dwie powieści są do siebie zbliżone. W Północy na statku Celestial poznajemy Roe, która jest morfitką, co oznacza, że posiada magiczny dar. W jej przypadku jest to przywoływanie zmarłych. W tym świecie każdy w pewnym wieku musi przejść próbę, której wynik zadecyduje, czy posiadana przez niego zdolność nie stanowi zagrożenia i czy jest pożyteczna. Nieszczęśnik, który otrzyma wynik negatywny, staje przed wyborem, którym jest utrata magii lub służba na statku Celstial, dzięki której możliwe jest otrzymanie szansy na pomowną próbę. Nasza główna bohaterka wybiera to drugie i właśnie tam zaczyna się dziać cała magia, ponieważ okazuje się, że w tym miejscu nic nie jest takie jak się wydaje, a praca na pokładzie nie należy do najłatwiejszych. Świat, który otworzył się przed moimi oczami, kiedy Roe wsiadła na pokład, oszołomił mnie barwami, możliwościami i magicznym przepychem. Miał on w sobie coś z dziecięcych marzeń - takich jak wybuchające kolorowymi iskrami koktajle, czy magiczne skrzydła, na których można doświadczyć latania. Był pełen magii widzianej dziecięcymi oczami. I miało to swój urok, ale muszę też przyznać, że akcja momentami wydawała mi się zbyt jednowymiarowa. Problemy bohaterów swoją powagą i poziomem skomplikowania mocno kontrastowały z magicznym przepychem statku, kolorowymi smokami morskimi i wrażeniem, że czyta się o tym, jak upływają dni pracy animatorom na luksusowych statkach wycieczkowych, ale z dodatkiem sztuczek iluzjonistów. I być może wydało by mi się to nawet zbyt infantylne, gdyby nie fakt, że statek skrywał też drugą twarz, pełną koszmarów tworzących oniryczna atmosferę. Ciągłe napięcie zapewniały też śmiertelnie niebezpieczne tajemnice i intrygi, związane bezpośrednio z rodowym dziedzictwem głównej bohaterki, których rozwiązania nie sposób przewidzieć. Historia nie była nużąca, czytało mi się ją bardzo przyjemnie i szybko. Styl autorki sprawił, że wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach. Nie brak też brutalnych opisów. Świat magiczny nie jest rozbudowany, ale podzielony konfliktem społecznym, który stanowi podstawę całej opowieści. System magiczny, choć niezbyt skomplikowany ze względu na objętość historii, jest intrygujący. Bardzo polubiłam się też z bohaterami tej opowieści. Główna bohaterka już w pierwszych rozdziałach zaimponowała mi tym, jak wiele była gotowa zrobić, żeby zachować swój dar, który traktowała jako część siebie, bez której stałaby się niekompletna. Jej brawura w pewnym momencie zniknęła na chwilę, a ona sama stała się typową damą w opałach i kiedy już bałam się, że jednak się nie polubimy, znów wykazała się ogromnym sercem, lojalnością i odwagą, dzięki którym zyskała moją sympatię. Bohaterowie mieli ogromny potencjał, ale ze względu na to, że jest to jednotomówka większość z nich poznajemy pobieżnie. A szkoda, bo dają się lubić od od pierwszych chwil i tworzą zgraną paczkę, z którą chciałoby się przeżyć wielotomowe przygody. Wątek romantyczny zszedł na dalszy plan i raczej mnie nie zachwycił, ale wzbudzał emocje i dodawał uroku całej historii, oparty na wielu rozmowach i emocjonalnej głębi. Brakło jedynie chemii. Jeżeli chodzi o zakończenie, to mam wrażenie, że było zbyt pospieszne i mało szczegółowe. Ciężko było mi się połapać w tym, co się dzieje w chwilach, w których akcja była najbardziej dynamiczna. Północ na statku Celestial to lekka, pełna magii opowieść. Idealna dla każdego, kto potrzebuje niewymagającej, fantastycznej historii, bez skomplikowanego świata magicznego, do przeczytania w jeden wieczór. Nie do końca spełniła moje oczekiwania, ale nie nudziłam się, a czas poświęcony na jej lekturę zdecydowanie nie był czasem straconym.
i.love.books26
07.04.2026
"Koszmary nie są prawdziwe. Nie jesteś potworem. Potwory nie zastanawiają się nad tym, czy nimi są" Roe żyje w świecie, gdzie magia jest przywilejem, ale tylko dla tych, którzy przejdą próbę. Kiedy niespodziewanie dziewczyna ją oblewa udaje się na statek Celestial, gdzie chce zyskać kolejną szansę. Szybko okazuje się, że to nie będzie wcale takie łatwe. Rejs na pięknym statku. Brzmi zachwycająco, prawda? Tylko co jeśli nie jest to taki zwykły statek? Piękny za dnia, a nocą? Dzieją się dziwne rzeczy. Bardzo mroczne rzeczy. Dla osób, które walczą o drugą szansę pobyt na statku ma być karą. Bardzo dotkliwa kara jak bardzo szybko się okazuje. Ma wywołać ból, cierpienie i krew. Roe bardzo szybko się o tym przekonuje. Początkowo, jest w tym wszystkim sama, bo każdy jest przekonany, że ze względu na swoje pochodzenie, będzie miała taryfę ulgową. Och, bardzo szybko okazuje się jak wszyscy się mylili. Roe to silna i zdeterminowana bohaterka posiadająca wyjątkowy dar przywoływania zmarłych. Dziewczyna zrobi wszystko, żeby zyskać drugą szansę, mimo, że ktoś stara jej się to uniemożliwić. Jednak dziewczyna na statku spotyka nie tylko w zagrożenie, ale również i przyjaźń. Właśnie w tym mrocznym miejscu, Roe zyskuje przyjaciół. Przyjaciół, którzy zrobią dla siebie bardzo wiele. To historia, podczas której wręcz czuć grozę w powietrzu. Niepokój, napięcie towarzyszące przekonaniu, że za chwilę wydarzy się coś złego. Od razu wiadomo, że coś jest bardzo nie tak. Akcja nie pędzi do przodu, ale wciąga za sprawą tajemnic, klimatu i pytań, które cały czas nasuwają się na myśl. Jak chociażby – co stało się z bratem Roe? Dlaczego nie może przywoływać zmarłych członków swojej rodziny? Im bardziej historia się rozwija, tym więcej zaczyna dziać się niepokojących i przerażających rzeczy. Magia wymyka się spod kontroli – coś jest bardzo nie tak. Bohaterka wraz z przyjaciółmi decyduje się działać i zmienić zasady, zwłaszcza, że wiele osób znajdujących się na statku zostało potraktowane niesprawiedliwie. Czy jednak będzie to takie proste? Oczywiście, że nie, bo sytuacja bardzo szybko się komplikuje i rozwija się w kierunku, w którym żadne z bohaterów nie przewidywało. "Nie chcę, bo to się skończyło. Chciałabym, żebyśmy mogli zostać na zawsze w tej bańce wolności i radości. Lecz złożyłam obietnicę, że będę pracować ciężej niż kiedykolwiek, by ocalić nie tylko siebie" Pojawia się również subtelny wątek romantyczny, a który idealnie pasuje do historii. Dziewczyna z bogatego domu i akrobata. Akrobata, który mógłby już dawno opuścić statek, ale jednak tego nie robi. Dlaczego? Chłopak zawsze troszczy się o innych, ale przy Roe czuje, że nie musi tego robić, bo ona sama sobie bardzo dobrze poradzi. To fajna, klimatyczna, z nutą grozy młodzieżówka, która potrafi wciągnąć od pierwszych stron i po którą zdecydowanie warto sięgnąć. Jednakże nie jest to książka, która często zaskakuje swoją fabułą. Jest przewidywalna, zwłaszcza to co dzieje się w finale historii. Mimo tego, bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas.
Hanna
06.04.2026
,,Północ na statku celestial" lekka fantastyka od której ciężko się będzie oderwać. Roe potrafi przywoływać duchy zmarłych. Dzięki temu robi furorę na rodzinnych balach i zabawia bogato urodzonych ludzi. Dzięki temu wszyscy są przekonani, że przez trudu przejdzie obowiązkowy test który sprawdzi czy jej magia jest warta zachowania czy też nie. Ku zaskoczeniu wszystkich, dziewczyna oblewa próbę. Ma dwie opcje, albo odda swoją magię, albo zostanie zamknięte na luksusowym pokładzie magicznego statku, gdzie będzie musiała zapracować na drugą próbę. Na statku będzie musiała walczyć o przychylność rozkapryszonych bogaczy i być na każde ich skinienie. Będzie to kompletnie coś nowego dla niej skoro całe życie to jej usługiwano. Ale nie ma inne opcji. Dziewczyna nie zamierza oddawać swojej mocy więc wbrew woli swojej rodziny ucieka do statku. Do Roe szybko dociera, że praca na statku jest nie tyle co ciężka co śmiert.elnie niebezpieczna. Musi walczyć z pasażerami, innymi którzy walczą o swoją próbę oraz ze strażnikami, którzy ich pilnują i mają nas nimi władze... W tym wszystkim poznaje pewnego chłopaka, akrobatę, który wydaje się jej nie nawidzieć od samego początku. Poznaje też grupę przyjaciół z którymi szybko nawiązuje bliższą więź mimo krzywych min akrobaty. Dzięki nim udaje jej się przetrwać na statku. Wiedziała, że jest on niebezpieczny, ale nie spodziewała się, że po zmroku zamienia się w bestię, która czycha na śmiałków, którzy odważą się wyjść po północy na pokład... Roe wie, że Celestial skrywa sekret, który może kosztować ją magię. A może nawet i życie. Mimo, że z początku miałam problemu z wkręceniem się w historię. Irytowała mnie główna postać w momencie jej ucieczki zaczęłam naprawdę cieszyć się z czytania tej historii. Napięcie które budowała autorka, nie koniecznie między bohaterami, ale w samej historii było niesamowite. To jak statek zaczął się buntować. Jak bohaterka poznawała przyjaciół, którzy co prawda szybko byli wstanie poświęcić wszystko dla niej, ale też byli przy tym prawdziwymi bohaterami, a nie tylko pustymi lalkami. Relacja między Ivanderem (akrobatą), a Roe też była niesamowita. (Uwielbiam ich wspólne lekcje na szarfach!!!) Wiele osób nazwaliby to enemies to lovers, chociaż ja bym no nazwała bardziej konkurencją i nieufnością (zwłaszcza że strony Ivandera). Trochę dziwna dla mnie była relacja między bohaterką a rodziną. O ile wątek z tatą był świetny. To wątek z siostrą i matką można było napisać lepiej. Wyglądało to tak jakby autorka nie wiedziała jak wyjść z sytuacji więc nagle matka i siostra stały się "dobre". Dosłownie dało się z początku wyczuć ich niechęć do Roe by randomowo wszyscy się kochali. Poza tym jedynym wątkiem mogę co najwyżej doczepić się, że Roe i Ivander zakochali się w sobie zbyt szybko, ale to już przemawia przeze mnie dusza miłośniczki slow burnów. Polecam jeśli ktoś potrzebuje lekkiej fantastyki z momentami mroczną akcją (i jeśli komuś podobało się ,,The Greatest Showman").
rekinek09
26.03.2026
" Koszmary nie są prawdziwe. Nie jesteś potworem. Potwory nie zastanawiają się nad tym, czy nimi są. " Chcielibyście móc przywoływać duchy? Roe potrafi. Jej dar to jednocześnie klątwa. Młoda kobieta, która do tej pory żyła w dostatku i luksusie, ciesząc się poważaniem ze względu na swoją moc, równocześnie przez wielu uważana jest za przerażającą. Jej duchy nie zawsze wyglądają pięknie i estetycznie, a ona sama każde użycie morfii przypłaca koszmarami na jawie. Chociaż koi ból ludzi dotkniętych stratą, sama cierpi. Na dodatek zbliża się próba, która ma sprawdzić, czy Roe nie jest niebezpieczna i czy będzie mogła zachować swoją magię. A wtedy wszystko idzie źle... Wraz z oblaniem testu, młoda kobieta przeżywa szok, a jedyne, co jej pozostało, to zaciągnąć się na statek Celestial, żeby tam móc zapracować na swoje odkupienie. "Północ na statku Celestial" to historia, która wciągnie Was w odmęty nocy, ukazując najgorsze koszmary, czające się w korytarzach po zmroku. Ściany ociekające krw.ią i wnętrznościami, tajemnicze postacie, skrzypienie desek i szepty. Dla zwiedzających to magiczne miejsce, gdzie wszystko staje się realne. Jednak dla zatrudnionych tam osób, to klatka, czekająca kiedy zaatakować. Ten statek żyje swoim życiem i nie zawaha się pochłonąć kolejnych ludzkich istnień. Więźniowie, bo tym staje się Roe, muszą ciężko zapracować na możliwość kolejnej próby. Nie jest to wcale łatwe, gdy stawka jest wysoka, a inni robią sobie nawzajem pod górkę, byle tylko wygrać. W tym miejscu przepełnionym smutkiem i beznadzieją, Roe odnajduje siebie. Odnajduje przyjaciół. I ku swojemu zdumieniu, miłość. Chociaż zagrożenie czyha na każdym kroku, grupa przyjaciół trzyma się razem, wręcz bezinteresownie wspierając drugą osobę. Wspaniale było móc czytać o tak czystych więziach, pozbawionych fałszu. Sam wątek miłosny, pozostawiony w tle, stanowi źródło nadziei oraz rozgrzewa serca. Historia jest pełna zagadek i intryg, które tylko się nawarstwiają, żeby znaleźć ujście na końcu książki i wybuchnąć nam w twarz. Wiele rzeczy mnie zaskoczyło, wiele zasmuciło, a nawet w pewnym momencie w oczach pojawiły się łzy. Autorka umiejętnie buduje napięcie, tworząc realistycznych bohaterów i barwne, oryginalne miejsca. Szczególnie zainteresowała mnie polityka kraju, morfici oraz ich moce, a także stanowisko niemorfitów. Byłabym przeszczęśliwa mogąc przeczytać o nich coś więcej, uważam, że książka ma potencjał i mogłaby zostać rozłożona na przynajmniej dwa tomy. Bardzo przyjemnie spędziłam czas z tą lekturą. Stanowiła interesujący przerywnik między cięższymi pozycjami. Dałam się pochłonąć statkowo Celestial, przygodom Roe oraz jej druhów, podczas gdy dookoła nas krążyły duchy, a magia wprost wyskakiwała z każdego kąta. Polecam!
Anonim
26.03.2026
Jakim środkiem lokomocji lubicie najbardziej podróżować? Ja pociągiem, ale dziś zabiorę was w rejs luksusowym statkiem pełnym magii i niebezpieczeństw. „- Ufasz mi? Serce w mojej piersi wali jak szalone, jednak udaje mi się uspokoić głos. - A powinnam? Zwabiłeś mnie tu, żeby napędzić mi strachu i niemal doprowadziłeś do mojej śmierci. - Masz rację. Może powinnaś była zostać w swojej kajucie. Moje wzburzenie skutecznie zagłusza panikę spowodowaną wysokością, na jakiej się znaleźliśmy. - Choć wtedy nie zaznałabym przyjemności, jaka płynie z twojego towarzystwa - mówię z sarkazmem.” Po powieść Julii Alexandry sięgnęłam we współpracy barterowej z @youandyabooks. Opowiada ona o losie Rosaline Damarcus – morfitce władającej darem przywoływania duchów. By udowodnić Radzie, że zasługuje na swoją morfię, aby dalej móc korzystać ze swojego daru, musi przejść próbę. Jeśli do niej nie przystąpi lub jej nie podoła, straci swą moc na zawsze. Jedyną alternatywą na ponowną szansę jest pobyt na luksusowym statku Celestial, choć nikt tak do końca nie zdaje sobie sprawy z tego, z czym on się tak naprawdę wiąże. Z czym Roe będzie musiała się zmierzyć, gdy los popcha ją właśnie w to miejsce? Jaką cenę przyjdzie jej zapłacić za swą równie bezcenną magię, jak i życie? „Północ na statku Celestial” jest historią, przez którą się płynie. Autorka posługuje się bardzo lekkim i przyjemnym językiem, a fabuła jest wartka. Choć co prawda niektóre wydarzenia interesowały mnie bardziej, inne mniej, nie zmienia to faktu, że bardzo fajnie spędziłam z tą książką czas. Sam tytułowy statek wzbudza od początku ogromne zainteresowanie. Nie brakuje mu mrocznych akcentów i tajemniczych, takich momentami creepy sytuacji, co zwiększa jeszcze bardziej napięcie. Wątek magiczny jest mocno rozbudowany, wzbogacony o ciekawe nadprzyrodzone zdolności. Wszystko jest genialnie zobrazowane i szczegółowo wyjaśnione. Bohaterowie są różnorodni. Świetnie spełnił tu też swą rolę motyw found family. Czuć te rodzące się więzi między tak naprawdę obcymi ludźmi. Te wszystkie relacje były przedstawione w bardzo wiarygodny i naturalny sposób. Jeśli chodzi o wątek romantyczny, to jest on niezmiernie subtelny, ale pełen uroku. Ta historia pokazuje przede wszystkim, jak bardzo życie potrafi być przewrotne. Jak bardzo kogoś sekrety mogą wpłynąć na los drugiego człowieka. Opowiada o sile miłości i przyjaźni, zaufaniu i zdradzie. Zakończenie mnie potężnie zaskoczyło, nie spodziewałam się takich plot twistów. Mimo że gdzieś w środku tej powieści były momenty, które mnie trochę wynudziły, to nie mogę powiedzieć tego o całości. Reasumując, cieszę się, że sięgnęłam po ten tytuł. Miło spędziłam z nim czas. Moim zdaniem warto się z nim zaznajomić. Polecam.
Książka w autobusie
02.05.2026
Hejka, moje kochane Moliki! Majówka dopisała wręcz przecudnie, od razu zrobiło się tak pięknie, że aż chce się żyć, prawda? A skoro pogoda tak rozpieszcza, to co powiecie na małą wyprawę… luksusowym statkiem? I to nie byle jaką! Mogę Was zapewnić, że ten rejs wcale nie byłby taki spokojny ani tym bardziej taki zwyczajny. No to jak, wsiadacie razem ze mną i szykujecie się na niezapomnianą podróż? Ale, ale… nie dajcie się zwieść pozorom. Ten statek tylko z zewnątrz wygląda normalnie, ale zacznijmy może od początku. W tej historii poznajemy młodą dziewczynę, córkę wielkiego Lorda, Roe Damarcus, która od urodzenia posiada dar przywoływania duchów. Jednak jej duchy nie zawsze wyglądają tak estetycznie i przyjemnie jakby nam się to mogło wydawać. Niestety podczas swojej próby jej moc wymyka się spod kontroli i Roe jej nie zalicza. A jako potomkini rodu Damarcus nie powinna przecież ponieść takiej porażki. Aby uniknąć ekstrakcji swojej mocy, ucieka z rodzinnej posiadłości i postanawia zapracować na możliwość ponownego podejścia do próby. Tak trafia na pokład statku Celestial, którego twórcą był jej przodek. Szybko jednak odkrywa, że nic nie jest takie, jak sobie wyobrażała. Jeśli chce odzyskać szansę na kolejną próbę, będzie musiała nie tylko ciężko pracować, ale też zmierzyć się z tajemnicami i niepokojącymi wydarzeniami, które dzieją się na tym przeklętym statku. A czy jej się to uda? Tego oczywiście Wam już nie zdradzę. Dzisiaj obiecałam sobie, że będzie krótko i powiem Wam szczerze: „Północ na statku Celestial” jak na młodzieżówkę wciągnęła mnie naprawdę solidnie. Może nie było szaleńczego „wow”, ale bawiłam się całkiem dobrze. Ba! Dałam ją nawet mojej babci, która za fantastyką raczej nie przepada, a mimo to tak się wciągnęła, że… przypaliła kaszę na obiad. Jeśli to nie jest najlepsza recenzja, to ja już nie wiem, co nią może być. Mnie również czytało się ją przyjemnie, choć muszę przyznać, że wyjaśnienie zachowania ojca i cały wątek więzienia nie były dla mnie do końca jasne i zdecydowanie czegoś mi tam właśnie zabrakło. Za to sam pomysł? Dla mnie był świetny. Bardzo podobało mi się przedstawienie samej Roe i jej mocy, która wcale nie jest taka cukierkowa ani łatwa do udźwignięcia. Ona walczyła nie tylko o siebie, ale też o inne istnienia, co dodało tej historii fajnej głębi. Mimo małych niedociągnięć i zachęcam Was, żebyście poznali tę opowieść, bo Moliki potencjał miła ona ogromny. Za możliwość poznania tej historii dziękuję Wydawnictwu You&YA
Natalia
26.03.2026
2,5⭐ Morfia daje magię. Magia sprawia, że stajesz się wyjątkowy. Ale czy na pewno? 💙Roe jest przywoływaczką. Jej morfia potrafi otworzyć duchom przejście do naszego świata. Jednak w wieku osiemnastu lat każdy morfita musi przejść próbę i udowodnić, że jego magia nie stanowi niebezpieczeństwa. A jeśli obleje, może albo oddać swoją moc, albo udać się na tajemniczy statek Celestial i zasłużyć na drugą szansę. 💙Już sam motyw przywoływanie duchów wydał mi się intrygujący, a statek Celestial, gdzie arystokracja może doznać prawdziwej, pięknej magii od razu skojarzył mi się z "Caravalem"! Niestety w praktyce dostałam chaos i bohaterów, których nie byłam w stanie polubić. 💙Charakteru Roe nie jestem w stanie jednoznacznie określić. Tak jak ciężko mnie zirytować, tak Roe udało się to doskonale. Była impulsywna, a decyzja którą podjęła po swojej próbie lekkomyślna. Nie udało mi się jej polubić. Sympatią zapałałam jedynie do jej współlokatorki ze statku, Alany - empatii z mocą kontrolowania emocji. Relacja romantyczna również nie wypaliła. Nie czułam żadnych emocji czytając rozmowy Roe z Ivanderem. Nic. A szkoda, bo sama postać Ivandera miała potencjał. 💙Działanie statku Celestial to kolejna rzecz, która mi nie zagrała. Kontrast i przeskoki między jednym obliczem magii a drugim wydawały mi się nagłe, chaotyczne i brakowało im płynności. Chciałam napięcia, tajemnicy, a wcale tego nie odczułam. Dodatkowo brutalność i kilka przekleństw kompletnie nie pasowało mi do całokształtu historii. Momentami miałam ochotę odłożyć książkę i już do niej nie wracać. 💙Jedyne co naprawdę mnie tu zaciekawiło to wątki rodzinne. To je najlepiej zapamiętałam, a w szczególności zmarłego brata Roe i wiążącą się z nim historię. Zakończenie również nie było tym, czego się spodziewałam i chyba tylko jedną kwestia faktycznie mnie usatysfakcjonowała. Mimo że mamy tu narrację pierwszoosobową, mam wrażenie, że nie uczestniczyłam w akcji razem z bohaterką, a czytałam opowiadanie, przyglądając się wszystkiemu z dystansu. Zabrakło mi emocji i zaangażowania. Pomysł na historię był naprawdę dobry, ale wykonanie w moim odczuciu pozostawiło trochę do życzenia. [Współpraca recenzencka z Wydawnictwem You&YA]
Patrycja
27.03.2026
Północ na statku Celestial to książka idealna dla osób, które próbują zacząć czytać gatunki romantasy/fantasy ale także dla tych, które już w tym klimacie się dobrze odnajdują. Magia jest motywem przewodnim, morfici są kontrolowani i poddawani próbom. Gdy ich nie przejdą, morfia jest im odbierana lub w niektórych przypadkach, zaczynają służbę na statku Celestial. Tam walczą o szansę na ponowną próbę. Tylko, że nic nie jest takie, jak się wydaje. Statek okazuje się być zupełnie czym innym niż nasza główna bohaterka, Rosaline, myślała. Dziewczyna wychowywała się w bogatej rodzinie, która ma wysoką pozycję w środowisku a jej bańka pęka, gdy zaciąga się na Celestial. Tam rzeczywistość uderze w nią z siłą młota. Poznaje Lysandra, który od początku jest do niej wrogo nastawiony, jednak otwarte myślenie dziewczyny i gotować na zmiany sprawiają, że ta dwójka się do siebie zbliża. Mamy tutaj subtelny romans, który wolno kiełkuje przez całą lekturę, nie jest też nazwany wprost oraz nie ma spicy scen, co wcale nie przeszkadza a wręcz przeciwnie, dodaje smaku całości. To historia nie tylko o morfii, która potrafi zarówno tworzyć cuda jak i wszystko niszczyć, przede wszystkim to historia o dylematach, wyborach i ich konsekwencjach. To opowieść o miłości z lojalności i przyjaźni a także rodzinie z wyboru. Bo jak nie wybrać osób, które murem stają za tobą w słusznej sprawie, kiedy własna rodzina okazała się Cię okłamywać a nawet spiskować przeciw Tobie? Bardzo przyjemne pióro autorki, które prowadziło mnie przez lekturę ze stałą fascynacją. Mimo, że wiele razy akcja nie była mocno dynamiczna to na pewno nie była nudna, wręcz przeciwnie. Ciągle chciałam więcej i więcej, odkrywałam z Roe tajemnice jej rodziny i statku, wraz z nią dojrzewałam do słusznych decyzji i z nią prowadziłam rewolucję. Książka skłania do refleksji, daje nadzieję i sprawia, że sami analizujemy swoje wybory, których dokonujemy na co dzień. Bardzo mocno polecam wszystkim, nie znajdziecie tutaj dziwnych światów czy trudnych do wymówienia nazw, znajdziecie magię i ludzi z krwi i kości, takich jak my wszyscy, tylko niektórych zdolnych czynić więcej.
MuzealniczkaCzyta
26.04.2026
Książka "Północ na statku Celestial" bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Mamy magię, rodzinne tajemnice, a do tego bohaterkę, która za wszelką cenę chce zatrzymać swoją moc. Oprócz tego będzie również tytułowy statek Celestial, który zdecydowanie nie jest tym, czym mógłby się wydawać. Główną bohaterką jest Roe. Dziewczyna pochodzi z arystokracji, a jej dar przywoływania duchów jest pożądany wśród elit. Niestety mimo pewności nie przechodzi próby dzięki której mogłaby zatrzymać swoją magię. Ostatnią deską ratunku staje się statek Celestial, na którym można zdobyć drugie podejście do próby. Jednak statek nie jest tylko wycieczkowcem dla elit, które mogą zasmakować magii, lecz także niebezpiecznym miejscem, gdzie znikają ludzie... Roe nie tylko odkryje tajemnice statku, ale również tajemnice własnej rodziny, które są zdecydowanie mroczniejsze niż wydawało się na początku. Zgłaszając się do naboru recenzenckiego opis książki mnie zaintrygował, ale nie spodziewałam się fajerwerków. Jednak historię Roe przeczytałam w dwa dni, więc naprawdę mnie zaciekawiła! Jest mrocznie, magia ma swoje konsekwencje, a do tego rodzinne tajemnice mają wpływ na historię świata. Lektura trzyma czytelnika w napięciu i prawie do samego końca nie potrafiłam przewidzieć wydarzeń. Do tego główna bohaterka nie jest nieustraszona i silna. Ma swoje słabości oraz chwile załamania, czy zwątpienia przez co łatwo jest się wczuć w jej historię. W tej książce nie znajdziemy ani niezwyciężonej bohaterki ani nieustraszonego partnera. Każdy z bohaterów ma swoją przeszłość i nie jest ideałem. Dla mnie "Północ na statku Celestial" jest powiewem świeżości po powtarzanych oraz wałkowanych w kółko od jakiegoś czasu motywach. Jedynym minusem tej książki jest (przynajmniej w moim przypadku) jakość wydania. Folia na okładce zaczęła się odklejać oraz zwijać na brzegach.
anonymous
03.04.2026
📚: „Północ na statku Celestial” ✍🏻: Julia Alexandra ⭐: 5/5 Q: Gdybyście dostali zaproszenie na rejs statkiem pełnym magii, iluzji i sekretów, wsiedlibyście na pokład? 🌊✨ [współpraca reklamowa z wydawnictwem You&Ya 🚢🌌] Roe Damarcus od dziecka ma dar kontaktu ze zmarłymi i wykorzystuje go, by zachwycać gości na wystawnych balach swojej rodziny. Wszyscy są przekonani, że bez trudu przejdzie próbę potwierdzającą, że panuje nad swoim darem… aż do momentu, gdy ją oblewa. Zamiast uznania czeka ją wybór: utrata magii albo kara na pokładzie Celestial – luksusowego, magicznego statku. Na miejscu Roe trafia w sam środek bezwzględnej rywalizacji, napiętej hierarchii i zmagań o przetrwanie, a jej największym rywalem okazuje się irytująco czarujący Ivander. Jednak prawdziwy koszmar zaczyna się po zmroku, gdy członkowie załogi zaczynają znikać, a statek odsłania swój mroczny sekret... ⛴️ Jeśli czasem macie wrażenie, że obecnie wydawane książki to kopiuj-wklej tych samych motywów, koniecznie przeczytajcie „Północ na statku Celestial”!! Ta książka skradła moje serce swoim niezwykłym klimatem i niepowtarzalnością. Statek pokazuje nam dwa oblicza magii – tą piękną i spektakularną, którą pracownicy statku wykorzystują do zabawiania gości, a także tą mroczną i niebezpieczną, która wychodzi na powierzchnię nocą 👀🌑 Wątek romantyczny rozwija się subtelnie i powoli, ale to absolutnie nie odbiera tej relacji napięcia i chemii!! Ivander to bohater, którego nie da się nie pokochać. Szarmancki akrobata i ulubieniec gości, który nocą uczy Roe sztuczek na szarfach... po prostu dla niego przepadłam! 🙏🏻 Największym zaskoczeniem było dla mnie zakończenie. Zupełnie się nie spodziewałam, że ta historia pójdzie w tak epickim kierunku! Ostatnie strony czytałam z zapartym tchem, nie mogąc się oderwać!! ✨
agaandbooks
31.03.2026
[współpraca recenzencka @youandyabooks ] Magiczny statek, a właściwie maszyna istniejąca dzięki magii jako więzienie i kara? Świetny pomysł, od razu przypadł mi do gustu. Szkoda tylko, że nie było tak mrocznie jak bym tego oczekiwała. Nie miałam ani jednego momentu zwątpienia czy niepewności. Może jednym z powodów było uśmiercanie przypadkowych osób, których imion nie znałam? Być może. System magiczny - okazał się dość przewidywalny. Miał swoje różne oblicza, w tym te dość mroczne, które przemawiało do mnie bardziej niż brokat 😊 Najbardziej interesowała mnie alchemia i niestety nie dostaliśmy jej zbyt wiele, grała ważną rolę w historii i myślę, że autorka mogła opowiedzieć nam o niej trochę więcej. Roe - nasza główna bohaterka - była w porządku, choć miała momenty, kiedy zaczynała działać mi na nerwy, jednak działo się to tak rzadko, że jej to wybaczam. Wątek romantyczny nie zachwycił mnie w jakiś szczególny sposób, choć podobało mi się ciepło jakie Ivander okazywał Roe i swoim przyjaciołom. Początków niechęć szybko przerodziła się w przyjaźń i nie uważam tego za minus. Myśle, że jeśli ktoś szuka innego motywu niż enemies to lovers, to ta historia jest idealna. Końcówka nieco mnie zaskoczyła, szczególnie jeden z plot twistów, którego się nie spodziewałam. Autorka napisała ciekawą historię, o walce z systemem, poszukiwaniu prawdy, drzemiącej w nas sile, która czeka na impuls, jednak oczekiwałam odrobinę więcej mroku i emocji. Autorka ma przyjemne pióro. Książkę czytało się nadzwyczaj szybko, za każdym kiedy zaczynałam czytać nie mogłam się oderwać. Jak na debiutancką powieść wyszło naprawdę dobrze, chociaż nie idealnie. Książkę polecam początkującym fanom fantastyki lub takim, którzy nie szukają epickiego fantasty, ale dobrej rozrywki i chwili zapomnienia.
Anonim
15.04.2026
Nie każdy talent to błogosławieństwo, czasem niesie z sobą ogromną odpowiedzialność, a bywa, że zmienia się w przekleństwo, chociaż czy na pewno? Upadek czy cenna lekcja? Ta książka to coś więcej niż opowieść o magii, jest w niej dużo więcej mroku niż można by się spodziewać, a na wycieczkowe statki być może będziecie patrzeć z całkiem innej perspektywy. Tam gdzie kończy się kończy się wstęp, zaczyna się pierwszy rozdział, w jakim główna bohaterka właśnie staje przed takim wyzwaniem. Równocześnie musi stawić czoła sytuacji, jaka nie miała prawa wydarzyć się, lecz okazało się, iż najgorszy scenariusz właśnie ziścił się. Walka o przetrwanie, dosłowna i w magicznej otoczce to niejedno podwójne znaczenie w „Północy na statku Celestial”, spotykamy się z nim niejednokrotnie. Magia i uprzywilejowanie pokazują swoje ciemne oblicze, dalekie od prostej i jasnej z dziecięcych bajek. W tej odsłonie to rozgrywka, w której wydajemy się nam, iż znamy stawkę, lecz w miarę rozwoju akcji dostrzegamy wyraźny kontur tajemnic, skrywanych nie tylko pod pokładem. Ta historia wciąga fabułą, w jakiej nie tyle są niespodziewane zwroty akcji, co niejedno nie jest takie jak myślimy i zaskakuje nas nie tylko w najmniej spodziewanym momencie, lecz przede wszystkim zrzuca maski, co zmienia nasz punkt widzenia, gdy już myślimy, że właśnie dostrzegliśmy co kryje się za jednym z sekretów. „Północ na statku Celestial” jest wielowątkową opowieścią o złu pod przykrywką dobra i dobra, uważanego za zło, ale to nie wszystko, a przedsmak tego, co czeka czytelników w tej lekturze, gdzie nie ma półśrodków i każdy krok powinien być nieprzemyślany, bo za błędy można stracić życie albo swoją duszę.
Wybredna Maruda
30.03.2026
Słuchajcie, właśnie takiego young adult, a jednocześnie nastoletnio brutalnego fantasy potrzebowałam! Marudo, szukam książki – łączącej Caraval, Bez serca i Dom Bestii; – młodzieżowej, ale brutalnej; – z magią niczym z Harrego Pottera, ale na statku. Północ na statku Celestial Julii Alexander łączy elementy, które nie spodziewałam się, że połączyć można i że efekt tego okaże się tak dobry. Bo czy dałoby się wymieszać czasy jak z Bridgertonów, z płynącą w żyłach bohaterów magią, od zmiennokształtnych, przez ważenie eliksirów, po przywoływanie duchów, z iluzją, przez którą ani my ani główna bohaterka nie wiemy, co dzieje się naprawdę, z brutalnymi i krw4wymi próbami, których niezaliczenie wiąże się z wydaleniem na tytułowy statek Celestial, by służyć tam wysoko postawionym ludziom i zabawiać ich swoimi umiejętnościami magicznymi? Owszem, Julia Alexandra to zrobiła. Fantastycznie bawiłam się, mogąc razem z bohaterką zgadywać, które widziane jej oczami obrazy okażą się rzeczywistością, razem z nią zgłębiając tajemnice statku, na pokładzie którego panuje zakaz wychodzenia wieczorami z kajut, a korytarze potrafią spływać krw!ą; razem z nią mogłam poznawać inne postacie, na przykład pomocnego akrobatę, który dla wielu czytelniczek stanie się crushem 🙃🙃🙃 Intrygi, intrygi i jeszcze raz intrygi! Fantastyczna przygodówka pełna magii, niepewności i tajemnic, przez które prowadzi nas narratorka zmuszona do przejścia przemiany, otwarcia oczu na to, co tak naprawdę dzieje się wokół niej. Przeczytaj, jeśli lubisz: • Caraval – Stephanie Garber • Bez serca – Marissa Meyer • Cień i kość – Leigh Bardugo • Dom Bestii – Michelle Wong • The Call – Peadar Ó Guilin
Daria
07.06.2026
Na Roe czeka próba od której zależy jej dalszy byt. Dziewczyna od dziecka ma zdolności przywoływania duchów, co uwodzi wielu gości na balach. Magia w tym świecie jest równie niebezpieczna, co fascynująca, a osoby obdarzone zdolnościami muszą przejść obowiązkową próbę, która stwierdzi, czy ich umiejętności są użyteczne. Dziewczyna jednak oblewa próbę i czeka jej albo pozbawienie magii, albo odbycie kary na statku Celestial. Statek ten to rozrywka dla wielu bogatych i zamożnych ludzi, którzy chcą doświadczyć czegoś niesamowitego. Statek Celestial jest miejscem, gdzie rzeczywistość przenika się z magią. Główna bohaterka, jak i czytelnicy nie raz będą poddani próbie tego co jest w tym momencie prawdą, a co tylko iluzją. Przez co nie wiadomo w co tak naprawę wierzyć i za czym mają podążać bohaterowie. To miejsce pokazuje również jak ważne są relacje i działanie w grupie. Każda osoba wykonuje tam zadania na własny rachunek, ale w przypadku zagrożenia i niepewności ważna jest przyjaźń i wspólne dążenie do celu. Główna bohaterka nie odrazu wzbudza sympatie innych osób na statku. Jest osobą kojarzona przez swojego ojca, przez co inni myślą, że jest pewną siebie i zadufaną osobą. Lecz po kontakcie z nią dużo osób zmienia zdanie. Dla mnie ta osoba, była w porządku wykreowaną bohaterką, W żadnym stopniu mnie nie irytowała, ale tez nie sprawiła, nie uwielbiam jej aż za nad to. Ta powieść na maksa uruchamia wyobraźnię. Wszelkie opisy są obrazowe, a magia pełna barw. Coś jest jednak nie tak z tą magią, a główna bohaterka wraz ze swoimi przyjaciółmi będzie próbowała odkryć jakie tajemnicy skrywa statek Celestial. Współpraca z wydawnictwem.
Paulina
28.04.2026
✨️Bardzo spodobał mi się motyw magicznego statku, na którym dzieje się większość akcji✨️ Z JEDNEJ STRONY mamy morfitów, którzy oblali próbę magii - dla nich służba na statku to jedyna szansa na uratowanie swojej morfii. Z DRUGIEJ - Celestial to wycieczkowiec goszczący elitę - często ludzi próżnych, zadufanych w sobie. Widzimy tu duży kontrast i czasem moje emocje sięgały zenitu, a niektóre postacie wzbudzały irytację 😅 Na miejscu załogi chyba bym nie wytrzymała i wyrzuciła kogoś za burtę 🤣 A więc wpada duży plus za wykreowanie bohaterów 👏 Spójni, wielowymiarowi, jednych kochamy, innych nie znosimy 🫣 ✨️W książce dostajemy naprawdę MNÓSTWO magii. Każdy z morfitów ma swój unikalny dar - piękny, ale też mroczny i niebezpieczny, gdyż magia zawsze ma swoją cenę. A statek, który z pozoru wydaje się rozrywką dla bogatych, wewnątrz kryje mrok i tajemnice. _________ Choć książka bardzo mi się podobała, muszę wspomnieć o drobnych mankamentach. Mejscami akcja była trochę zbyt chaotyczna, a niektóre relacje między bohaterami zbyt szybko się rozwijały. Zakończenie - ciekawe, ale tu też można by je bardziej rozciągnąć. Trochę miałam wrażenie, że autorka za bardzo prowadzi Czytelnika za rękę, zamiast pozwolić samodzielnie dojść do pewnych wniosków. _______ ✨️"Północ na statku Celestial" to debiut autorki, uważam, że bardzo udany. To jednotomówka, ale z dużym potencjałem i jeśli kiedyś pojawią się kolejne części to chętnie po nie sięgnę.
Weronika Mocek
30.03.2026
współpraca reklamowa Książka opowiada historię dziewczyny o imieniu Roe Damarcus, która od dziecka ma niezwykły dar, potrafi kontaktować się ze światem zmarłych. Wzywać ich. Na początku wszystko wskazuje na to, że jej przyszłość jest już ustalona, jednak jedna nieudana próba całkowicie zmienia bieg jej pozornie ułożonego życia. Trafia na pokład magicznego statku Celestial, a tam zamiast luksusu, czeka ją trudna walka o przetrwanie. Historia ma ciekawy, mroczny klimat. Statek, który z pozoru wydaje się piękny i pełen magii, skrywa wiele tajemnic i niebezpieczeństw. Na wyobraźnię oddziaływują nocne sceny, gdy korytarze wypełniają się cieniami i budują poczucie grozy. Język książki jest prosty i przyjemny, dzięki czemu czyta się ją szybko i lekko. Myślę, że młodsi czytelnicy będą zdecydowanie zadowoleni, bo znajdą tu wszystko, co lubią: magię, tajemnice i przygodę. Starsi czytelnicy również mogą docenić tę historię, choć raczej przez jej klimat, który ma w sobie coś nostalgicznego i niepodrabialnego. Jeśli jednak ktoś, tak jak ja, jest przyzwyczajony do książek pełnych dynamicznej akcji, może poczuć lekki niedosyt. Momentami fabuła rozwija się wolniej, niż bym oczekiwała. Na szczęście końcówka książki zdecydowanie wynagradza tę podróż.
ksiazki.po.mojemu
04.07.2026
„Północ na statku Celestial” to fantastyka, jaką uwielbiam! Wątek miłosny jest delikatny i drugoplanowy. Ciekawy świat podzielony na ludzi władających morfią i niemorfitów. Wśród morfitów znajdziemy mnogość talentów: rzemieślników, zmiennokształtnych, wzmacniaczy smaku i emocji, przywoływaczy, uzdrowicieli czy alchemicków. Każdemu z władających magią można ją odebrać. Zbliża się dzień próby Roe, dziewczyna jest pewna, że zda test bez problemu, jednak wszystko idzie nie po jej myśli. Roe nie chcąc oddać swoich mocy musi odbyć karę na tytułowym statku Celestial. W dzień okręt pełni rolę statku wycieczkowego pełnego atrakcji, magicznych pokazów i pysznego jedzenia. W nocy statek zamienia się w bestię żądną morfii. Nikt tu nie jest bezpieczny. Choć Roe bywa irytująca, a opisy jej zadań na statku są powtarzalne to ta historia mnie wciągnęła na maksa. Intrygi, zdrada i tajemnica to wątki, które dodają historii dynamiki. Świat pełen żywej morfii bardzo przypadł mi do gustu, mega ciekawa fabuła i doskonała rozrywka. Mam ogromną nadzieję, że to nie koniec i przyjdzie nam się jeszcze spotkać z bohaterami statku Celestial, bo furteczka pozostała otwarta.
ksiazeczkowy_potwor
05.05.2026
Lubicie książki z motywem zabawy w klimacie „Caravalu”? Jeśli tak, ta książka jest dla was! ✨ Nasza główna bohaterka bo oblaniu próby trafia do pracy na tajemniczy statek, który ma zabawiać bogatych gości podczas rejsu, lecz w którym w nocy dzieją się naprawdę dziwne rzeczy. Historia nie jest obszerna a mimo to wszystko fajnie się ze sobą łączy i jest dobrze skonstruowane i opisane. Podobał mi się system magii (którą jak się okazało transportowano statkiem), był dość nieokiełznany. Wątek romantyczny subtelny, nie przysłania ciekawej historii. Dostajemy też motyw przyjaźni i rodziny, który zawsze rozgrzewa serduszka i daje nadzieję, że nie wszyscy są tak źli jak nam się czasem wydaje. Zaliczyłabym tą książę do młodzieżówek, ponieważ nie każdy dorosły czytelnik się w niej odnajdzie. 7/10
Anonim
01.04.2026
Książka nie jest idealna, ale można zaliczyć ją do udanych debiutów. Zdecydowanie dla młodszych czytelników.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie