Początek informacji o produkcie

Pod tęczą

Outlet
4,18 zł
Stan Używany (bardzo dobry)

Używany - produkty otwarte/używane, które mogą nosić ślady użytkowania.

Odnowiony - produkt odnowiony przez profesjonalny serwis, poddany testom. Doskonały stan techniczny, nieznaczne ślady użytkowania.

Uszkodzone opakowanie - produkt fabrycznie nowy w uszkodzonym opakowaniu.

Sprzedawca jest odpowiedzialny za ocenę stanu produktów zgłaszanych do Outletu. Empik nie sprawdza stanu tych produktów. Dowiedz się więcej

Wszystkie opcje (5)
Sprzedaje firma SkupSzop
4,9
Ocena z 12 miesięcy
super sprzedawca
Jak sortujemy?
SkupSzop
Dostawa najtaniej za 12,99 zł
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki2 dni robocze
Szczegóły
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Wszystkie produkty sprzedawcy
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (5)
Pokaż
Szybsza wysyłka od 14,93 zł

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2021-06-15
Liczba stron:
280
Autor:
Laskey Celia

Powiązane z produktem hasła

dorastanie/coming-of-agedramat rodzinnydylematy życiowemałe miasteczkonowy początekpowieść feel-good/powieść pokrzepiającaqueer romancerelacje rodzinnestratatajemnice z przeszłości
Program Ochrony Kupujących
Na empik.com kupujesz bezpiecznie.

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Pod tęczą
Heide Bergmann

Oprawa: Miękka
Ilość stron: 280
Szerokość: 135
Wysokość: 202
ISBN: 9788382341744
Rok wydania: 2021
Wydawnictwo: Prószyński Media, Prószyński i S-ka
Stan: jak nowa

JAK NOWA - niezauważalne lub znikome ślady używania, które mogą obejmować nieuniknione następstwa użytkowania książki (mogące pojawić się m.in. w procesie przechowywania), - delikatne zagięcie pojedynczej kartki, - ledwie dostrzegalne zabrudzenie okładki lub pojedynczych stron. Żadna z wyżej wymienionych wad o charakterze wizualnym lub mechanicznym nie wpływa na kompletną zawartość książki oraz możliwość odczytania jej pełnego tekstu.

Chcieli żyć w strefie wolnej od LGBT, ale los spłatał im figla…

Big Burr to miasteczko, gdzie wszyscy się znają - a przynajmniej tak im się wydaje. Kiedy jednak zdobywa niechlubny tytuł „najbardziej homofobicznej miejscowości w Ameryce”, a przyznająca go organizacja na dwa lata przysyła tam queerową grupę zadaniową do pracy u podstaw i edukowania lokalsów, rezultaty są nie do przewidzenia.

Pogrążona w żałobie po synu Linda przyjmuje aktywistów z otwartymi ramionami, bo tylko oni nie wiedzą o jej bolesnej przeszłości.

Nastoletnia Avery, wściekła, że musiała zostawić Los Angeles, za wszelką cenę stara się nawiązać przyjaźnie w nowym liceum. Tyle że szkolni koledzy szybko odkrywają, że to jej mama kieruje grupą zadaniową.

Gabe, lokalny myśliwy, który mieszka w Big Burr od urodzenia, nagle czuje, że znalazł się na celowniku.

W miarę jak napięcie rośnie, związki się rozpadają, a bolesne prawdy wychodzą na jaw, zarówno starzy, jak i nowi mieszkańcy zaczynają się zastanawiać, czym jest poczucie przynależności.

"Pod tęczą" to ciepła, pełna humoru, przejmująca opowieść o zawiłościach ludzkiej psychiki, związkach oraz tolerancji wobec siebie i innych.

"Laskey z wdziękiem i wprawą odmalowuje poszczególne postaci, wciąga nas w ich intymne światy, pulsujące światłem i dźwiękiem… Bohaterowie stykają się ze sobą, a spotkania na trwale ich zmieniają. Niektórzy dostrzegą nawet, że mają wiele wspólnego z ludźmi, do których od dawna żywili nienawiść. Dzięki lekkiemu stylowi i głębokim przemyśleniom Laskey humanistyczny morał jest daleki od wyświechtanego dydaktyzmu. Obowiązkowa lektura na nasze czasy."
"The New York Times Book Review"

"Wielobarwna, kameralna, głęboka psychologicznie książka Laskey traktuje o tolerancji we wszystkich jej aspektach."
"Los Angeles Times"

"Ze względu na sarkastyczny humor i uniwersalne przesłanie "Pod tęczą" trafi do szerokiego grona czytelników, niezależnie od płci, orientacji seksualnej i tożsamości płciowej."
"Lambda Literary"

"W swojej niezwykle aktualnej powieści Celia Laskey pokazuje, jak to jest być queer w społeczności, która brutalnie cię odrzuca. W mądrej i świetnie napisanej książce przeplatają się różne narracje – ich wspólnym motywem są tolerancja i próby przezwyciężenia traum i urazów. Znajdziemy w niej miłość i stratę, ból i rozkosz. Laskey jest utalentowaną, mądrą pisarką, która w powieściowym debiucie wnikliwie analizuje kondycję współczesnego człowieka."
Kristen Arnett, autorka bestsellerowej powieści "Mostly Dead Things"

"Celia Laskey napisała wspaniałą, ciepłą i śmieszną powieść o podziałach i konfliktach we współczesnym świecie. Choć książka jest bardzo na czasie, autorka nie poświęca miłości i empatii na ołtarzu polityki, nie sieje też defetyzmu. Ci spośród nas, którzy przyjechali do miasta z rodzinnych wsi i małych miasteczek, natychmiast rozpoznają poszczególnych bohaterów, a w ich przeplatających się historiach znajdą tragizm i radość."
Shannon Pufahl, autorka "On Swift Horses"

"Wraz z debiutem Celii Laskey na literackiej scenie pojawiła się ogromnie utalentowana, spostrzegawcza, zaangażowana pisarka feministyczna. Głos Laskey jest świeży i oryginalny. Na pewno jeszcze go usłyszymy."
Emily Rapp Black, autorka bestsellerowej książki "The Still Point of the Turning World"

"Natychmiast zakochałem się w tej książce. Celia Laskey z humorem i empatią maluje kalejdoskopowy portret małej społeczności na queerowych rozdrożach… Lektura wzrusza i napawa człowieka nadzieją."
Joseph Cassara, autor The "House of Impossible Beauties"

"Książka najlepszego sortu - czytelnik jest smutny, że już ją skończył. I nie może się doczekać kolejnych publikacji autorki."
Lori Ostlund, autorka "After the Parade"

"Laskey pozwala bohaterom przemówić własnym głosem i każdemu daje przekonujący, lekki styl. "Pod tęczą" to pełna energii, absorbująca proza. Obiecujący debiut autorki, o której jeszcze nieraz usłyszymy."
"Kirkus Reviews"

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1268452738
Tytuł:
Pod tęczą
Autor:
Tłumaczenie:
Malina Dorota
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Przeczytaj

7 książek o LGBT, które musisz przeczytać
09 września 2022
Od literatury pięknej, przez dobrą obyczajówkę, aż po eseje i książki dla dzieci i młodzieży. Wojciech Szot poleca 7 książek o tematyce LGBT, po które każdy powinien sięgnąć.   Autor: Wojciech Szot / Zdaniemszota.pl

Więcej nowości
ze świata kultury znajdziesz na

Dowiedz się więcej

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Wiktoria
Zweryfikowany zakup
28.08.2021
Jest to bardzo żenująca książka już na pierwszej stronie razi nasze oczy wyraz heterofobia która nijako nie istnieje. Książka ma pokazywać inny punkt widzenia poprzez odwróconie stron ale autorowi nie udało się to a czytanie tego to udręka.
agatixa
Zweryfikowany zakup
05.01.2022
Po przeczytaniu książki, jedyne na co miałam ochotę to żeby ja wyrzucić. Nie spodobała mi się i mnie irytowała, ale zamysł bardzo fajny
Anna Cyrybulka
Zweryfikowany zakup
21.11.2021
Cudowne
To Read Or Not To Read
26.06.2021
Mamy pride month! Zawsze w czerwcu następuje istny wysyp nowości z LGBTQ+ w roli głównej i mnie to bardzo cieszy, bo zwiększa się świadomość, temat staje się nam bliższy, a także w literaturze można znaleźć coraz większą reprezentację. Dlatego też dziś dokładam swoją małą cegiełkę i opowiem wam trochę o nowości wydawniczej, która idealnie wpisuje się w te klimaty i nazywa się Pod tęczą. Mamy tu do czynienia ze swego rodzaju zbiorem opowiadań, ale nazwanie tego właśnie w ten sposób byłoby trochę na wyrost. Historie, które zostają tutaj zebrane, są połączone miejscem akcji i bohaterami, a postacie z jednego przewijają się na trzecim planie drugiego i tak dalej. Wszystkie wydarzenia mają miejsce w jednym amerykańskim bardzo specyficznym miasteczku i pokazują losy osób zmagających się z różnymi dylematami, które wynikają z ich orientacji, płci czy po prostu mają problemy, ponieważ osoby z ich otoczenia mają takie problemy. Najlepszym porównaniem byłoby stwierdzenie, że Pod tęczą to pod względem konwencji coś w klimacie Listów do M. czy innych Walentynek, bo forma i przenikanie się historii to to właśnie te klimaty. Daję autorce ogromny plus za różnorodność! Poruszono tutaj tak dużo różnych aspektów tolerancji i nietolerancji, których doświadczają reprezentanci społeczności LGBTQ+, że na pewno temat był bliski do wyczerpania. Reprezentacja jest szeroka, tematyka wyczerpująca, a dzięki temu każdy tu znajdzie coś dla siebie, właśnie dlatego, że to zbiór opowiadań. Drugi plus leci za sam pomysł i fabułę. Umiejscowienie wszystkich postaci w jednym miasteczku i spojrzenie na tę małą społeczność pod tak wieloma kątami było naprawdę świetnym doświadczeniem. W ciekawy sposób pokazano, jak różne mogą być reakcje na te same kwestie lub jak bardzo tolerancja potrafi być wybiórcza i uzależniona od własnego „widzi mi się”. Jednak jak pomysł chwalić będę do samego końca, tak wykonanie mnie totalnie nie przekonuje i tutaj już tak kolorowo nie będzie. Opowiadania są bardzo chaotyczne i panuje w nich bałagan. Całościowo autorka miała naprawdę świetny pomysł na stworzenie swojego małego świata, ale nie wszystkie opowieści pasują do całej konwencji. Jedne idealnie pokazują problemy i przynoszą fajne rozwiązanie z ciekawym morałem lub małym zaskoczeniem dla czytelnika, ale inne znowu są trochę za bardzo oderwane od tej fikcyjnej rzeczywistości i czasem ma się wrażenie, że są po nic, bo tylko wypełniają przestrzeń, nic do niej nie wnosząc. Drugi minus to ogromna skrótowość. Książka ma coś w okolicy 270 stron i to w większości wynika z tego, że autorka stosowała cały ogrom skrótów myślowych. Tylko, że nie tłumaczyła nigdzie wcześniej czytelnikowi, co to dokładnie znaczy, przez co cierpi fabuła historii, jej spójność i dodatkowo przez to zostaje pozbawiona głębi, bo po prostu nie jesteśmy w stanie jej zrozumieć. Czasem im mniej słów, tym lepiej. Ale tutaj tych słów było o wiele za mało i rozbudowanie większości opowiadań wyszłoby im na plus. No i kwestia ostatnia czyli stereotypy, które były… specyficzne. Było to ogromnym pójściem na łatwiznę i nawet nie podjęto próby, by z nimi walczyć. I w sumie to nie wiem, po której stronie opowiada się autorka: po tej, która te stereotypy powiela i pochwala, czy po tej, która próbuje z nimi walczyć i pokazać, że nie wszystko jest zero jedynkowe. Z treści książki to po prostu kiepsko wynika. Opowiadania jak to opowiadania: jedne są lepsze, drugie są gorsze. Osobiście kupiło mnie to z kotem, bo było po prostu genialne. Ale da się znaleźć też inne perełki w tym zbiorze i naprawdę warto po niego sięgnąć, bo to przyjemna lektura i idealnie nada się na pozostanie wakacyjnym czasoumilaczem. Końcowo przyznałam 3/5 gwiazdek, bo sam pomysł był super, ale za wykonanie i ogólny chaos trzeba było trochę odjąć. Jednak jeśli lubicie takie klimaty, to warto sprawdzić, czy Pod tęczą przypadnie wam do gustu.
Kinga Matuszko
15.06.2021
„Zakaz wstępu osobom LGBT”, małomiasteczkowa świadomość, niechęć i brak tolerancji wobec inności. Czy to opis jednego z polskich małych miasteczek? Nie, to Big Burr, (fikcyjna) miejscowość w USA, która zdobyła status najbardziej homofobicznego miejsca w Ameryce. Właśnie tam zostaje wysłana specjalna grupa zadaniowa, mająca na celu skłonić mieszkańców do większego otwarcia i akceptacji dla inności. Czy im się powiedzie i czy jest to w ogóle możliwe? Zacznijmy od kwestii formalnych. Każdy rozdział powieści prowadzony jest z perspektywy innego bohatera – mamy tu całą galerię postaci, zarówno przyjezdnych, jak i lokalsów, osoby heteroseksualne i nieheteronormatywne. Łączy ich jedno – niedopasowanie do środowiska w którym żyją, brak radości z życia i niemoc, by zmienić swoją sytuację. Poznajemy zatem historię nastoletniej Avery, która próbuje dopasować się w nowym środowisku i nie wie, jak przyznać się matce, że nie jest lesbijką (dobrze widzicie, mamy tutaj odwrócenie!) i jej biseksualnego przyjaciela Zacha, próbującego się wyrwać z tłamszącej społeczności Big Burr do większego miasta. Poznajemy losy Gabe’a „walczącego” ze swoją orientacją, Henry’ego, którego żona zostawiła dla innej kobiety, Christine, bigotki przesiąkniętej nienawiścią i niespełnionej w życiu rodzinnym, Davida i Miguela zmagających się z kryzysem w swoim związku, Lindę, która dopiero w queerowej społeczności odnalazła czystą akceptację, transpłciową Tegan, czy Harley – osobę niebinarną… i wiele innych postaci. Z opowiadanych historii bije ogromny ładunek emocji oraz niezgoda na to, co spotyka ich w życiu. Autorka świetnie oddała małomiasteczkową mentalność, wedle której nigdy nie jest bardzo źle, jeśli sąsiad ma gorzej, a wszystkie brudy należy zamiatać pod własny dywan (zupełnie jak Dulska). Czasami się zdarza, że sąsiad ma lepiej, ale wtedy, cóż, wtedy należy mu rzucić kłody pod nogi. Całość, pomimo melancholijno-gorzkiego wydźwięku, okraszona jest humorem. Celia Laskey stara się złapać dwie „zwaśnione” strony za ręce i zmusić do uścisku. Czy jej się to udaje? Trudno stwierdzić. Na pewno jest brak pewnej hermetyczności – jest poprowadzona w taki sposób, że spokojnie może trafić do szerszej publiczności, niż tylko będącej queer friendly. Czy zatem wszystko jest tu kolorowe? Niekoniecznie. Są trzy minusy, które trzebawskazać. – Długość – "Pod tęczą" jest niestety dosyć krótkie i pewne wątki nie zostały mocniej rozwinięte (choć może taki właśnie był zamiar autorki, by niektóre kwestie pozostawić otwarte). – Humor, który urzeka w dwóch pierwszych rozdziałach, osadzający się na ukazywaniu ironicznie i w krzywym zwierciadle obydwu środowisk – zarówno „strony” heteroseksualnej jak i nieheteronormatywnej… wypala się w zasadzie na tych dwóch rozdziałach, co prowadzi do kolejnego punktu: – Stereotypowość – niestety, autorka jej nie uniknęła i wszystko nabrało nieco dydaktycznego wydźwięku. Zrozumiały jest zabieg autorki, ale pokazywanie heteroseksualnych mężczyzn jako mało rozgarniętych spociuchów, a małżeństw mieszanych jako z reguły nieudanych… też jest wskazywaniem, że „moje jest najmojsze”, tylko z drugiej strony, choć właśnie z takim stereotypem literatura LGBT walczy. Jakie emocji wzbudzi w Was „Pod tęczą” najlepiej sprawdzić samemu (bo emocje wzbudzi na pewno!) i pamiętajcie, że shade never made anybody less gay!
asia
08.08.2021
Z ogromnym zaciekawieniem przeczytałam książkę „Pod tęczą” Celii Laskey, autorka bowiem przedstawia mało mi znane środowisko LGBTQ. Najważniejszym przesłaniem książki jest problem tolerancji, a więc sprawa ważna, ostatnio bardzo „na topie”. Fikcyjne miasteczko Big Burr w Stanach Zjednoczonych. Na podstawie badań, ankiet i analiz zostaje ono wybrane najbardziej homofobiczną miejscowością w kraju. Dlatego też organizacja przeprowadzająca badania oddelegowuje tam na dwa lata swoich pracowników (grupę zadaniową). Ma ona na celu propagowanie tolerancji i udzielanie pomocy osobom odrzuconym przez społeczeństwo z powodu orientacji seksualnej. Nie trudno się domyśleć, że ich praca jest bardzo trudna, małomiasteczkowe społeczeństwo nie jest przygotowane na zmianę swojej mentalności. Każdy rozdział książki opowiada o innym mieszkańcu miasteczka bądź członku grupy zadaniowej. Ich losy są ze sobą splecione, powiązane różnymi relacjami, jak to ma miejsce w każdej małej społeczności. Poszczególne rozdziały to dramaty przedstawionych w nich bohaterów. Ich problemy są naprawdę poważne: brak odwagi ujawnienia przez młodego chłopaka swojej orientacji (boi się on odrzucenia i dyskryminacji); dramat małżonków różnej płci, w którym mąż jest homoseksualistą; marzenie młodej dziewczyny, wychowanej przez lesbijki o związku heteroseksualnym. Podobnych problemów poznajemy tu wiele, wiele więcej... Przyznam się, że są one mi nieznane z codziennego życia, chociaż bez wątpienia takie sytuacje mają miejsce w naszym otoczeniu. Wszystkie opisane przez autorkę historie to duża dawka nauki tolerancji, a tego nigdy nie za wiele. Książkę również warto przeczytać, aby móc się odnieść do poruszanych obecnie często tematów mniejszości seksualnych. Powieść ta bez wątpienia pomoże wyrobić sobie pogląd ten kontrowersyjny ostatnio temat. Dla czytelników posiadających nastoletnie dzieci, również polecam tę pozycję, może ona stanowić podstawę do rozmowy o tolerancji, odrzuceniu, wolności czy odmienności. Książka w minimalnym stopniu mnie rozczarowała, a może raczej była nieco odmienna od wyobrażenia o niej. Po pierwsze nie ma tu zapowiadanej dużej dawki humoru ( a może ja go nie dostrzegłam?). Dostrzegam w niej raczej dramat bohaterów i ich wewnętrzną walkę. Moim zdaniem książka jest trudna, pozostająca na długo w pamięci, odkrywająca dla wielu nieznane lub niedostrzegane ludzkie problemy. Kolejny minus to ukazanie przez autorkę w sposób negatywny związków heteroseksualnych (żony są tu zmęczone macierzyństwem, a instytucja małżeństwa par odmiennej płci jest dla nich rozczarowaniem). Związki jednopłciowe Celia Laskey ukazuje w dużo lepszym świetle. Jej bardziej przychylne nastawienie do związków homoseksualnych wynika prawdopodobnie z tego, że autorka żyje w związku małżeńskim z kobietą. A to jest moim zdaniem tendencyjne ukazanie rzeczywistości. Książkę polecam, watro wiedzieć więcej o otaczającym nas świecie, o ludzkich dramatach, o których ostatnio się dużo mówi, a tak naprawdę to mało o nich wiemy...
asia
21.06.2021
Z ogromnym zaciekawieniem przeczytałam książkę „Pod tęczą” Celii Laskey, autorka bowiem przedstawia mało mi znane środowisko LGBTQ. Najważniejszym przesłaniem książki jest problem tolerancji, a więc sprawa ważna, ostatnio bardzo „na topie”. Fikcyjne miasteczko Big Burr w Stanach Zjednoczonych. Na podstawie badań, ankiet i analiz zostaje ono wybrane najbardziej homofobiczną miejscowością w kraju. Dlatego też organizacja przeprowadzająca badania oddelegowuje tam na dwa lata swoich pracowników (grupę zadaniową). Ma ona na celu propagowanie tolerancji i udzielanie pomocy osobom odrzuconym przez społeczeństwo z powodu orientacji seksualnej. Nie trudno się domyśleć, że ich praca jest bardzo trudna, małomiasteczkowe społeczeństwo nie jest przygotowane na zmianę swojej mentalności. Każdy rozdział książki opowiada o innym mieszkańcu miasteczka bądź członku grupy zadaniowej. Ich losy są ze sobą splecione, powiązane różnymi relacjami, jak to ma miejsce w każdej małej społeczności. Poszczególne rozdziały to dramaty przedstawionych w nich bohaterów. Ich problemy są naprawdę poważne: brak odwagi ujawnienia przez młodego chłopaka swojej orientacji (boi się on odrzucenia i dyskryminacji); dramat małżonków różnej płci, w którym mąż jest homoseksualistą; marzenie młodej dziewczyny, wychowanej przez lesbijki o związku heteroseksualnym. Podobnych problemów poznajemy tu wiele, wiele więcej... Przyznam się, że są one mi nieznane z codziennego życia, chociaż bez wątpienia takie sytuacje mają miejsce w naszym otoczeniu. Wszystkie opisane przez autorkę historie to duża dawka nauki tolerancji, a tego nigdy nie za wiele. Książkę również warto przeczytać, aby móc się odnieść do poruszanych obecnie często tematów mniejszości seksualnych. Powieść ta bez wątpienia pomoże wyrobić sobie pogląd ten kontrowersyjny ostatnio temat. Dla czytelników posiadających nastoletnie dzieci, również polecam tę pozycję, może ona stanowić podstawę do rozmowy o tolerancji, odrzuceniu, wolności czy odmienności. Książka w minimalnym stopniu mnie rozczarowała, a może raczej była nieco odmienna od wyobrażenia o niej. Po pierwsze nie ma tu zapowiadanej dużej dawki humoru ( a może ja go nie dostrzegłam?). Dostrzegam w niej raczej dramat bohaterów i ich wewnętrzną walkę. Moim zdaniem książka jest trudna, pozostająca na długo w pamięci, odkrywająca dla wielu nieznane lub niedostrzegane ludzkie problemy. Kolejny minus to ukazanie przez autorkę w sposób negatywny związków heteroseksualnych (żony są tu zmęczone macierzyństwem, a instytucja małżeństwa par odmiennej płci jest dla nich rozczarowaniem). Związki jednopłciowe Celia Laskey ukazuje w dużo lepszym świetle. Jej bardziej przychylne nastawienie do związków homoseksualnych wynika prawdopodobnie z tego, że autorka żyje w związku małżeńskim z kobietą. A to jest moim zdaniem tendencyjne ukazanie rzeczywistości. Książkę polecam, watro wiedzieć więcej o otaczającym nas świecie, o ludzkich dramatach, o których ostatnio się dużo mówi, a tak naprawdę to mało o nich wiemy...
Nasturcja
24.06.2021
Dziś przychodze do was z książką "Pod tęczą" autorstwa Celii Laskey. Jest to pierwsza książka o tematyce LGBT, którą miałam okazję przeczytać. Cieszę się bardzo, że wpadła w moje ręce. Akcja powieści rozgrywa się w miasteczku Big Burr, najbardziej homofobicznej miejscowości w Ameryce, jak wskazują badania. Do tej właśnie miejscowości zostaje oddelegowana queerowa grupa zadaniowa, która ma uświadamiać lokalnych mieszkańców. Jaki wpływ będzie miał na lokalną społeczność jej przyjazd? Każdy rozdział książki to historia innego bohatera, tubylca lub przyjezdnego, przedstawiająca jego codzienne zmagania, życiowe troski i problemy. Autorka subtelnie, lekko i z humorem zwraca uwagę na to, jak ważna w życiu jest tolerancja oraz akceptacja samego siebie i drugiej osoby. Jak ozdrowieńcze może okazać się wyjście z ukrycia, przełamanie ustalonych przez świat barier. Często żyjemy według narzuconych przez tradycję scenariuszy gubiąc gdzieś w tym wszystkim samych siebie. Autorka udowadnia, że od tego, na ile tradycyjni i wpisani w ramki kulturowe bedziemy, wcale nie zależy nasze szczęście. Nie jest to książka tylko o tematyce LGBTQ, to książka o życiu, o wszystkich jego barwach i odcieniach, no i z głośnym przesłaniem PRZESTAŃCIE SIĘ KATEGORYZOWAĆ, BO GUBICIE TO, CO NAJWAŻNIEJSZE - CZŁOWIEKA. Ogromne wrażenie na mnie zrobiła historia Elsie, staruszki, którą w domu spokojnej starości opiekuje się Harley, osoba niebinarna, która nie zaznała niczego dobrego w domu rodzinnym. Natomiast Elsie, która zostala w bardzo młodym wieku matką i nie umiała nawiązać odpowiednich relacji z własnymi dziećmi, została sama w podeszłym wieku. Połączyła je szczególna więź. Mogły dać sobie nawzajem to, czego nie zaznały od najbliższych. Ciekawą postacią jest też Avery. Wychowana przez dwie matki dziewczyna nie zgadza się z niechęcią, którą żywi jej matka do osób heteroseksualnych. Tu autorka pokazuje drugą stronę medalu, dając jasny komunikat, że tolerancja powinna być obustronna. Ta pozycja, choć jest fikcją literacką, stanowi kopalnię wiedzy w tematyce LGBT, gdyż ukazuje pewne schematy zachowań, otwiera czytelnikowi oczy na problemy, z którymi mógł nie miec okazji wcześniej się spotkać. To była bardzo przyjemna lektura, trochę refleksyjna, trochę moralizatorska, ale zdecydowanie ciekawa i na czasie. Polecam absolutnie każdemu.
mysza
22.07.2021
Strefy wolne od LBGT - jak bardzo ten temat jest dzisiaj aktualny. Mamy XXI wiek i wydawałoby się, że posiadanie odmiennej orientacji seksualnej nie powinno budzić nawet zdziwienia, a co dopiero zgorszenia, ale jednak na każdym kroku - zarówno w mediach jak i w codziennym życiu możemy dostrzec zachowania o cechach homofobicznych. To przykre, ale prawdziwe i obawiam się, że jeszcze sporo wody upłynie zanim osoby ze środowisk LGBT będą mogły żyć jawnie i nie obawiać się docinków z różnych stron. Big Burr to niewielkie miasteczko, można by rzecz "dziura" gdzie każdy każdego zna, życie jego mieszkańców przepełnia rutyna, natomiast obcy nie są zbyt mile widziani. Jednak co najważniejsze Big Burr zostało uznane za najbardziej homofobiczne miejsce w Stanach Zjednoczonych i w związku z tym została tam wysłała grupa zadaniowa zrzeszająca reprezentantów środowiska LGBT, której zadaniem jest edukowanie społeczności lokalnej. "Pod Tęczą" to zapis dwóch lat działalności grupy zadaniowej w Big Burr opowiedziany w formie rozdziałów przez mieszkańców Big Burr oraz członków grupy zadaniowej. Można więc śmiało stwierdzić, że poznajemy punkt widzenia z obu stron barykady. Szkoda jednak, że rozdziały te są bardzo krótkie - Autorka co prawda nieraz wraca do danej postaci w kolejnym rozdziale dzięki czemu możemy dowiedzieć się co nieco o jej dalszych losach, ale myślę, że lepszym pomysłem byłoby wybranie 3-4 najciekawszych postaci i udzielanie im głosu naprzemiennie co kilka rozdziałów. Książka ta zarazem mnie cieszyła i smuciła, ponieważ z jednej strony Autorka przedstawiając fajne relacje par homoseksualnych uświadamia (o ile jeszcze ktoś w to wątpi!), że miłość jest miłością i nie ma znaczenia jakiej płci są kochające się osoby. Ale z drugiej strony podczas czytania było mi też przykro, bo zdawałam sobie sprawę, że przedstawione przykłady ludzkiej podłości są tak bardzo prawdziwe i zdarzają się na każdym kroku. Oceniam "Pod Tęczą" jako bardzo pozytywną i szalenie potrzebną w dzisiejszych czasach książkę. Uważam, że to jedna z tych książek, którą powinien przeczytać każdy - młody/stary - lewak/konserwatysta. Uprzejmie dziękuje Wydawnictwu Prószyński i S-ka za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.
Izabela
16.08.2021
Każdy z nas ma prawo do własnych przekonań, religii i życia zgodnego z własnym sumieniem. Odmienność ludzi jest powszechna i w żadnym razie nie powinna wywoływać w nas niechęci, pogardy czy nietolerancji. Należy szanować drugiego człowieka i pozwolić mu na życie takie, które mu najbardziej odpowiada. „Pod tęczą” to książka poruszająca temat stref wolnych od LGBT. Obawiałam się, że autorka na siłę, będzie chciała narzucić nam swoje poglądy, jednak się pomyliłam. W tej powieści przybliżyła nam kilka postaci, za pomocą których ukazała nam punkt widzenia z wielu perspektyw. Poznajemy tutaj osoby hetero, homoseksualne, transpłciowe oraz cispłciowe. Dla mnie wiele tematów i pojęć było nowością. Byłam zaskoczona jak dyskryminowani i źle traktowani mogą być ludzie, którzy mają odmienną orientację. Są spychani na margines społeczny, mają utrudnioną możliwość normalnego egzystowania zwłaszcza w małym środowisku. Tolerancja i akceptacja powiana być u nas na pierwszym miejscu, jednak bardzo często jest całkiem na odwrót. Big Burr to małe miasteczko w USA, które zostało uznane za najbardziej homofobiczne. Grupa zadaniowa AAA z kręgu LGBTQ wysłała tam na dwa lata, kilkuosobową grupę, która ma za zadanie nauczyć mieszkających tam ludzi, poprawnego zachowania i tolerancji. Nie jest to łatwe zadanie, trudności będą nieraz przeogromne, a zadanie często przerośnie możliwości. Czy nowi mieszkańcy mają szansę na akceptację? Czy uda się grupie zadaniowej zmienić nastawienie i poglądy ludzi z Big Burr? Czy ta historia nie zakończy się tragicznie? Jestem pod wrażeniem tej lektury, która wciąga i otwiera oczy na różne zagadnienia. Po mimo trudnego tematu książkę czyta się szybko i przyjemnie. Dużo daje do myślenia, pobudza do refleksji i zastanowienia się nad tym problemem. Autorka pisze realistycznie, niczego nie koloryzuje, ma przystępne i zrozumiałe pióro. Postaci są genialnie wykreowane a ich punkt widzenia, odczucia i zachowanie mnie przekonują. Po mimo, że akcja jest wolna, to czytanie nie dłuży się. Są w tej książce momenty miłe, zabawne a są i takie, które zasmucają, szokują, przytłaczają. Zachęcam was do przeczytania tej powieści.
Natalia
23.06.2021
Historia książki "Pod Tęczą" przedstawia wiele perspektyw życia osób należących do społeczności LGBTQ , ale również osób, które dla zasady nie lubią i nie rozumieją ich orientacji seksualnej czy też tożsamości płciowej. Jest to ciekawa pozycja, nie zamierzam temu zaprzeczać. Powiedziałabym nawet, że całkiem ważna, gdyż można zobaczyć świat z wielu różnych stron i poznać myśli nie jednej osoby zmagającej się z ważnymi dla siebie życiowymi problemami. Każdy rozdział poświęcony jest komu innemu i dzięki temu ma się szersze spojrzenie na ogół historii ludzi, które mimo wszystko mają ze sobą wiele wspólnego. Autorka wpadła na świetny pomysł, ale mam wrażenie, że trochę się pogubiła po drodze. Niestety czytając nie do końca mogłam się odnaleźć w bohaterach, z racji iż każdemu z nich był poświęcony jednie rozdział. Na około 270 stron książki przewinęło się sporo bohaterów, których cała historia miała zmieścić się w jednym, małym rozdziale. Po prostu można się pogubić. Poza tym ogromnie irytowało mnie podejście osób, które przybyły do miasta. Ich nienawiści do osób heteronormatywnych. Przez sposób w jaki było to napisane można było dojść do wniosku, że nienawiści ta ma swoje korzenie nie w tym jak zostali oni stłamszeni przez społeczeństwo, lecz przez sam fakt tego, iż są oni hetero. Uważam, że każdy ma prawo do bycia sobą, nie ważne co by się nie działo i obie ze stron powinny darzyć się szacunkiem. Mogłabym jeszcze dodać, że ogólnie takie "grupy zadaniowe" wynik oczekiwanych efektów może być całkowicie odwrotny od oczekiwanego i trzeba być na to w pełni gotowym, a odnoszę wrażenie, że bohaterowie książki nie do końca zdawali sobie z tego sprawę. Jest to książka, na którą jak najbardziej warto zwrócić uwagę, jednakże nie będzie to pozycja zbyt wysokich lotów. Jest ona ważna, ze względu na wgląd w różne perspektywy, które są w niej ukazane. Dzięki tej pozycji można zrozumieć na czym polega ogólny problem społeczeństwa jeżeli już wcześniej nie miało się zbyt wielkiego pojęcia. Dobra historia do poznania, zwłaszcza w trakcie trwającego jeszcze Pride Month. Wartościowa, szybka i wzbudzająca wiele różnych emocji.
Ewelina
02.07.2021
Książka jest bardzo poruszająca. Ukazuje świat, który nie toleruje ludzi homoseksualnych. Nie tylko z nich szydzą ale i sprawiają, że te osoby czują się gorsze. Nasza bohaterka nie chce się przyznać do rodziny, gdzie posiada dwie mamy. Nie chce być pośmiewiskiem wśród osób, które dopiero co poznała. Podczas pewnej imprezy, ukryte jej wewnętrzne ja ujrzy światło dzienne. Jej rodzina zobaczy okropny wyraz buntu córki i od tego momentu już nic nie będzie takie same... Powieść porusza ważne tematy homoseksualizmu. Społeczność w niej walczy z ,,odmieńcami". Kierują pod ich adresem wyzwiska, a także obrzucają domy jajkami. Pokazują swoją goliznę, jakby już sam fakt miał zmienić ich sposób myślenia. Bohaterzy bywają uparci, a część z nich nie dojrzała, a osądza, gdyż tak robią wszyscy. Pozycja ukazuje, że wiele osób robi wbrew sobie, byleby tylko być częścią większości. Chcą być akceptowani i z tego powodu podejmują sprzeczne decyzje. Nie jest łatwo być dzieckiem homoseksualisty, czego doświadczyła nasza bohaterka. Jej matki nawet nie próbują pozwolić żyć jej własnymi przekonaniami, tylko wpajają jej własne zasady. Widać, że oboje tutaj bardzo cierpią. Ciężko im przyznać się do swoich błędów, kiedy nie chce się zranić nikogo. Czy zatem dojdą ze sobą do porozumienia? Czy społeczeństwo zaakceptuje ich takich, jakimi są? Wiele pytań, a tak mało odpowiedzi... Nie wiem co sądzą o tym inni, ale mi religijność, czy też homoseksualizm w niczym nie przeszkadza. Toleruję ludzi, bo uważam, że każdy ma prawo być taki, jaki chce. Byleby nie krzywdził przy tym innej osoby. Jeśli komuś się podoba kobieta, to spoko. To jej życie. Ja nie mam prawda decydować o tym jak ona je przeżyje. Sama nie wyobrażam sobie bycia w związku z kobietą, bo dla mnie to nie logiczne. Wydaje mi się, że nieco przesadzają z upublicznianiem swojej orientacji, bo ja nie krzyczę nigdzie, że jestem hetero. Pozycja warta poznania, bo ukazuje plusy i minusy bycia homoseksualną osobą. Warto się z nią zapoznać zanim każdy z nas wyda swój osąd oparty na plotkach.
natalia włodyka
12.08.2022
POD TĘCZĄ Celia Laskey Big Burr otrzymuje tytuł "najbardziej homofobicznego miasteczka w Ameryce". Przyznająca go organizacja na dwa lata przesyła tam queerową grupę zadaniowa do pracy u podstaw i edukowania mieszkańców. Co z tego wyniknie? Podoba mi się treść i styl jej napisania. W książce nikt nie jest oceniany, pozwolono w niej przemówić głosem ludzi takich jak my, każdy tam znajdzie siebie. Podoba mi się także sam pomysł na jej napisanie. Każdy z rozdziałów skupiony jest na konkretnej postaci. Daje to możliwość wyjątkowo szczegółowej analizy jej przemyśleń, zachować, obaw. Poznajemy i mieszkańców miasteczka, i członków grupy. Dużo emocji i osobistych dramatów z tych historii wypływa. I choć każdy rozdział jest "osobnym" opowiadaniem to razem tworzą spójną całość. Bohaterowie żyją bowiem w małej społeczności, znają się, lubią lub nienawidzą. Ich losy się krzyżują. Powieść jest tak pełna prawdziwego życia, mądrości, tak pełna emocji a przy tym tak lekko, z humorem i odrobiną ironii napisana, że nie mogłam się oderwać. Należałoby ją uznać za lekką lekturę, weekendowy przerywnik a przecież w tej nieobszernej książce jest tyle ludzkich historii, tyle różnych poglądów, tyle toczących się za naszymi ścianami dramatów i szczęśliwych momentów… Po przeczytaniu zerknęłam na ocenę na LC, mocne 6, czyli jak zawsze. Co podoba się mnie, mniej podoba się innym. Myślę, że może lektura dla wielu nie spełniła oczekiwań, może nie została właściwie zrozumiana? W każdym razie ja podpisuję się obiema rękoma pod okładkową polecajką Sylwii Chutnik: "Queer to nie tylko walka polityczna, ale i humor, autoironia i niekończące się wygłupy. Na szczęście, bo życie w heteromatrixie potrafi zmęczyć. Widać to w zabawnej powieści Celii Laskey, która podważa zastane reguły." Miałam ogromną przyjemność z przeczytania tej książki! Polecam każdemu!! Ps. Cudowna okładka by Kelly Blair , kto przeczyta ten przyzna rację 😉
Anonim
15.06.2021
Środowisko LGBT ciągle wzbudza wiele kontrowersji. Bardzo często owe kontrowersje powodują zadawanie nadmiernej ilości pytań o tolerancję. No właśnie. To jak to jest z tą tolerancją? Ocena: 6/10 #podtęcza @proszynski_wydawnictwo #book #bookstagram #czytam Jutro premierę będzie miała książka która zapewne wzbudzi ogromne zainteresowanie. Bowiem jej tematyka dotyczy LGBT. Trudny temat prawda? Taka też była ta książka. Nie wiem zbyt dużo w tym temacie, dlatego kwestie w niej poruszane czasem były dla mnie czymś nowym. Fabuła przedstawia historię kilku ludzi nawet kilkunastu którzy należą do społeczności LGBT. Przychodzi im się zmierzyć z problemami natury osobistej, miłosnej, ale i tolerancyjnych. Szczerze powiedziawszy nie bardzo wiem co napisać o bohaterach. Nie byłam w stanie poznać ich za dobrze. Objętościowo książka jest za krótka aby móc w pełni opracować każdy z przedstawianych problemów. Chyba najbardziej podobały mi się rozdziały dotyczące Avery- dziewczyny heteroseksualnej którą wychowywały dwie kobiety o orientacji homoseksualnej. Pozwoliło mi to na spojrzenie na te sprawę z trochę innej strony, mianowicie pragnień dziewczyny która nie chciałaby dzielić losu swoich matek. Mimo to było tego trochę mało. W pełni nie otrzymałam tego czego gdzieś tam oczekiwałam. Książka porusza bardzo ważne kwestie jaka jest tolerancja. Kilka razy autorka dała upust fantazji w której nietolerancja grała pierwsze skrzypce no i muszę przyznać że mnie to zezłościło. Czy książka wywołuje jakieś emocje? Trudno mi to stwierdzić gdyż prócz tego jedynego incydentu złości nic innego nie poczułam. Czasem autorka przemycała jakieś żarty ale chyba nie zawsze je potrafiłam zrozumieć. W mojej ocenie książka jest trudna. Wymaga maksymalnego skupienia i wnioskowania. Czy polecam ? Oczywiście. Zawsze warto wyrobić sobie swoje zdanie :)
etiudyliterackie
19.07.2021
LGBT - akronim, który wywołuje wiele emocji tych dobrych i przychylnych, ale niestety również tych złych, prześmiewczych i pogardliwych. Koniecznie dajcie znać jaki Wy macie stosunek do tego wszystkiego? Uważam, że szanować należy każdego człowieka bez względu na orientację, czy poglądy. Póki co mamy do tego prawo. To, że ktoś ma odmienną tożsamość seksualną niż moja w żaden sposób nie powoduje, że staje się gorszym człowiekiem, W ŻADEN SPOSÓB! Autorka przedstawia nam wiele spojrzeń na jedną kwestię. Każdy rozdział to inna historia opowiedziana przez innego bohatera. Wszystkich łączy jedno, miasteczko Big Burr, które zyskało niechlubny tytuł „najbardziej homofobicznej miejscowości w Ameryce”. Poznajemy tutaj osoby homoseksualne, transpłciowe, cispłciowe, osoby heteroseksualny (niestety przedstawione są raczej w niepochlebym świetle). Przedstawiają mały wycinek swojego życie, mówią o tym jak są traktowani, co ich boli, co powoduje dyskomfort, jak są odbierani przez innych i na odwrót, jak sami podchodzą do tego tematu. Po prostu mówią o tym jak wygląda ich życie. Odebrałam to bardziej jako zbiór opowieści przez fakt, że rozdziały były dość krótkie, a każdy w zasadzie traktował o innych emocjach, uwypuklał inne spojrzenie. Trudno było mi przywiązać się do którejś z postaci, ze względu właśnie na zbyt krótką możliwość poznania ich. Momentami byłam przerażona faktem, jak bezwzględni i podli mogą być ludzie, ale z drugiej strony miałam również wrażenie, jakby autorka chciała za wszelką cenę przedstawić to, że ludzie homoseksualni maja gorzej od osób heteroseksualnych, że są niezrozumiani i uważani za margines, w tym złym znaczeniu. Niestety jest to cały czas obecne w społeczeństwie, ale myślę, albo przynajmniej mam taką nadzieję, że nasza świadomość jest w coraz lepszej formie 🙂
Mechaniczna Kulturacja
12.07.2021
Poszczególne historie są napisane lekko i z humorem. Książkę czyta się bardzo szybko, m.in. dzięki interesującej, wciągającej fabule. Jedyną rzeczą, której mi w niej zabrakło, to większą nić zależności między poszczególnymi bohaterami. Z jednej strony ich losy są ze sobą związane, z drugiej, nie miałam poczucia, jakbym wystarczająco zagłębiła się w codzienność mieszkańców miasteczka. Autorka nie idealizuje społeczności LGBTQA+. Ukazuje ona także problemy, które dotyczą tej właśnie grupy. Są wśród nich np. brak tolerancji, zacietrzewienie i zamknięcie na innych. Pod tęczą dostarcza czytelnikom wielu powodów do refleksji. Zawiera ona też przestrogę, aby nie zapomnieć się w walce o swoje prawa na tyle, by zacząć dyskryminować innych. Akcja powieści toczy się na przełomie dwóch lat. Możemy dzięki temu śledzić proces, jaki rozgrywa się w Big Burr po przyjeździe aktywistów. W ostatnim rozdziale przenosimy się w przyszłość aż o dziesięć lat. Wracamy tylko do jednego z bohaterów, jednak towarzyszymy mu w dniu, gdy do miasta zjeżdża się więcej znanych nam już z przeszłości osób. Zakończenie jest klamrą łączącą w pewien sposób ich historie. Celia Laskey w przystępny i interesujący sposób podjęła złożony i niezwykle aktualny temat. Autorka porusza m.in. kwestię akceptacji, tolerancji i współżycia osób o bardzo różnym podejściu do życia. Pod tęczą jest dla mnie zdecydowanie pozycją, która warto polecić każdemu czytelnikowi. Dzięki niej wiele osób po raz pierwszy będzie miało okazję „wejść w buty” osoby nieheteronormatywnej. Warto porównać to doświadczenie z informacjami, jakimi dzielą się z nami osoby goszczące m.in. w publicznej telewizji oraz czołowi polscy politycy. http://kulturacja.pl/2021/07/celia-laskey-pod-tecza-recenzja/
wioletreaderbooks
22.06.2021
„Pod tęczą” jest książką, która porusza ważne wątki społeczności LGBT. Życie w rodzinie z dwoma matkami, opuszczenie męża i związanie się z kobietą, czy nienawiści kobiety do tego typu środowisk. Temat trudny, szczególnie w Polsce, gdzie nie do końca jest to przez wielu ludzi akceptowane. Jednak mam nadzieję, że kiedyś ludzie bez względu na to kogo kochają, czy kim są, będą tolerowani i nie będą musieli się ukrywać. Co więcej książka ta jest pisana tak naprawdę z perspektywy kilku osób, które żyją w społeczności, ale nie do końca wszyscy ją akceptują. Każdy rozdział to spostrzeżenia innej osoby, która wyrzuca swoje emocje. Czy to pozytywne, czy to negatywne, a czasami nawet zaskakujące. Fakt, że każdy człowiek jest inny, może myśleć co innego i czuć jest tutaj szczególnie zobrazowany. Ja nie do końca potrafiłam się odnaleźć w tych krótkich spostrzeżeniach bohaterów, bo jak już się fajnie zaczynało to zaraz się kończyło. Miałam nadzieję, że ten tytuł będzie bardziej dosadny, lepiej przedstawiony, jednak nie do końca przypadł mi do gustu trochę płaski styl autorki. Niekiedy próbowała żartować, choć nijak jej to nie wychodziło. Starała się oddać charakter tych osób, ale też nie do końca jej to wyszło. Każdemu z bohaterów brakowało jednak dynamiki, nie byli wyróżniający się, nie zdobyli mojego serca. Książka tworzy zlepek historii, które jakoś nie łączą mi się w piękną całość. Niestety nie przypadła mi do gustu ta forma przekazu ze strony autorki. Jednak każdy ma swój gust i zachęcam, aby zapoznać się z tytułem i samemu sprawdzić.
aaniaa1912
07.07.2021
Do tej pory nie miałam okazji, aby przeczytać książkę, w której społeczność LGBT była na pierwszym planie. Czytałam tylko takie powieści, w których pojawiała się jakaś pojedyncza postać, jakiś wątek, który był drugoplanowy. Już od jakiegoś czasu planowałam sięgnąć po książkę, która skupia się na opisaniu problemów osób LGBT. Kiedy zobaczyłam książkę pani Laskey pod tytułem „Pod tęczą”, to uznałam, że będzie idealną lekturą dopasowaną do tematyki, której poszukiwałam w książkach. Książkę „Pod tęczą” zaczęłam czytać z wielkim zaciekawieniem. Nie byłam do końca pewna, co w niej zastanę oraz czy mi się spodoba. Na szczęście, już pierwszy rozdział przekonał mnie, że ta książka to był dobry wybór. Bardzo dobrze mi się ją czytało i nie mogłam się doczekać, aby się przekonać, co jeszcze wydarzy się w Big Burr. Każdy rozdział w książce „Pod tęczą” to opowieść wydarzeń z miasteczka z innej perspektywy. Były to osoby LGBT, ale także ich przeciwnicy. Możliwość poznania historii z różnych punktów widzenia to bardzo ciekawy zabieg, dzięki któremu mogłam dowiedzieć się dlaczego wydarzenia rozgrywają się w taki, a nie inny sposób. Książka „Pod tęczą” to ciekawa historia, która pokazuje z jakimi problemami zmaga się społeczność zamieszkała w niewielkim miasteczku. Pokazuje jak ludzie i ich poglądy mogą się zmienić, a czasem po prostu prawdziwe myśli wychodzą na zewnątrz, gdy człowiek poczuje się wystarczająco bezpiecznie w miejscu zamieszkania.
Jadwiga Barszczewska
11.07.2021
Gdy Wydawnictwo Prószyński pokazało komentarze jakie się pojawiły na jego stronach w związku z tą książką, od razu wiedziałam że jest to coś co po prostu muszę przeczytać. Do małego miasteczka Big Burr, uznanego za najbardziej homofobiczne miasto w USA przyjeżdża grupa zadaniowa, mająca na celu zmianę podejścia miejscowych do osób nieheteronormatywnych. Każdy rozdział opowiedziany jest z punktu widzenia innej osoby. Możemy zatem poznać zarówno członków grupy AAA - Acceptance Across America jak i mieszkańców miasta. I co się okazuje? Że nie zawsze to co widzimy na zewnątrz jest prawdą. Zarówno z jednej jak i z drugiej strony są osoby, które mają coś do ukrycia, które żyją nie do końca do swoim życiem. Czy grupa zadaniowa spełniła swoją rolę musicie przeczytać sami Książka napisana jest lekkim językiem, z pewną dozą humoru, więc czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Jednak mam wrażenie że temat nie został dokończony. Zabrakło mi podsumowania wszystkich opowiedzianych historii. Niby autorka coś o każdej osobie napisała, ale tak ciut "po łebkach". I tak na koniec - książka Celii Laskey jest oczywiście związana z LGBTQ i brakiem tolerancji. Ale także opowiada o tym, że często ze strachu boimy się być tym kim naprawdę jesteśmy i ukrywamy się krzywdząc i siebie i innych. Może warto jednak przeczytać i zobaczyć czy i my nie odnajdziemy siebie w którymś z bohaterów.
Izabela
23.06.2021
Pierwsze zdania mnie przeraziły. Czyżby ta książka była jednak o czymś innym, niż mogłoby się wydawać po przeczytaniu opisu??? Na szczęście kolejne zdania naprowadzają mnie na odpowiedni tematycznie tor. Autorka, postacią piętnastoletniej heretyczki, stopniowo wprowadza nas w życie małego miasteczka Big Burr- najbardziej homofobicznego miejsca w Ameryce. Nowa szkoła, nowe miasto, nowi, homofobiczni znajomi i ona- heteryczka wychowana przez dwie lesbijki. Pierwsza impreza okazuje się mała porażką. Ale czy może być gorzej jeśli wiesz, że jesteś w miejscu, w którym nienawidzą ludzi z orientacja seksualna jak twoja matka, a twoja matka nie lubi ludzi z Twoją orientacja seksualną? Avery ma nielada kłopot. A to dopiero początek historii. Powiem krótko:już dawno nie czytałam tak dobrej książki. I na tym bym mogła skończyć, bo każdy kto mnie zna, wie, że ostatnio bez reszty pochłonął mnie świat fantasy. A ta książka do gatunku fantasy nie należy, więc mój zachwyt jest nią jeszcze większy. Bardzo dobrze opisane problemy i konflikty międzyludzkie, zwłaszcza na tle orientacji seksualnej. Autorka pokazuje, że nie tylko osoby hetero mogą nietolerować osób z inną orientacją, ale też, że osoby homoseksualne mogą nietolerować innych. Postać Avery mnie urzekła, zwykłą nastolatka, która boi się reakcji ze strony rodziny na jej postrzeganie seksualności.
Ogród_książek
25.06.2021
Przeczytałam jedno zdanie ,,chcieli żyć w strefie wolnej od LGBT, ale los im spłatał figla" i wiedziałam, że to książka jaką chcę przeczytać. Big Burr to najbardziej homofobiczne miasteczko w Ameryce. Na dwa lata zostaje tam wysłana queerowa grupa zadaniowa. Ma za zadanie edukować lokalną społeczność. Każdy rozdział książki to opowieść z perspektywy innej osoby, czy to kogoś z tej grupy, czy rdzennego mieszkańca. Gdybym miała określić czym najbardziej jest ta książka to opowieścią o stereotypach, związkach i tolerancji. No może jeszcze o tym co tam każdemu ,,pod kopułką" siedzi. Autorka w płynny i lekki sposób pisze o sprawach trudnych i bolesnych. Czasami wrzuca nam nawet odrobinę humoru. Jest to debiut ale dopracowany w każdym calu. Mam wrażenie, że @celia.laskey i jej pióro przyjaźnią się od wielu lat. Czytałam z wielkim zainteresowaniem, momentami widziałam gdzieś tam siebie czy moich znajomych. Poczułam jak to może być, kiedy jest się w mniejszości. Co czują ludzie nieakceptowani przez społeczność. Dla mnie to świetna lektura. Kilka żyć złożonych w piękną barwną opowieść. Jednak jest ta książka czymś więcej, to nie tylko dobra rozrywka. To możliwość spojrzenia w siebie i zatrzymanie się, zastanowienie nad sobą, nad swoim stopniem tolerancji i akceptacji dla innych. A Wy jesteście gotowi na zobaczenie w niej siebie?
Anonim
11.07.2021
Jest to zbiór opowiadań czasem zabawnych, niekiedy nieco poważniejszych. Wszystkie związane są z małym, zaściankowym miasteczkiem w Stanach- Big Burr. Miejsce to według niezależnych badań zostało wybrane „najbardziej homofobicznym miastem w Ameryce”. Z tego powodu organizacja Acceptance Across America decyduje się wysłać tam na 2 lata specjalną queerową grupę zadaniową do pracy u podstaw i edukowania lokalsów. Jakie jednak będą tego konsekwencje i jak mieszkańcy zareagują na drastyczne zmiany..? Na początek może parę słów o samej formie książki- podział na krótkie opowiadania w pewien sposób związane ze sobą pomaga na pewno poznać historię bohaterów z szerszej perspektywy i często bardzo różnych punktów widzenia. Mamy okazję widzieć opisane wydarzenia oczami członków organizacji AAA, ich najbliższych rodzin, a także lokalnych mieszkańców czy przeciwników. Z drugiej jednak strony zdarzało mi się czuć lekki niedosyt, kiedy pewna historia kończyła się, a jej zakończenie nie do końca zostało później rozwinięte. Tematyka książki bardzo ważna, edukująca i otwierająca oczy w kwestiach prześladowania innych ze względu na ich (bądź ich członków rodziny) orientację lub poglądy. Czyta się ją błyskawicznie, a historia niesamowicie wciąga. ~endless.book.story
Benita
06.07.2021
Przychodzę do was z recenzją książki "Pod tęczą" autorstwa Celii Laskey. Jest to pierwsza literatura o tematyce LGBT, którą miałam okazję przeczytać. I nie żałuję. Cieszę się bardzo, że miałam możliwość jej przeczytania. 🌈 Bardzo dobra lektura poruszająca ważne tematy, o których powinno się mówić. Przecież każdemu człowiekowi należy się szacunek. Bez względu na kolor skóry, orientację seksualną, niepełnosprawność, choroby, płeć, wiek. Bez względu na przekonania czy wiarę. Każdy jest sobie równy. 🌈 Big Burr to małe miasteczko z niechlubnym tytułem „najbardziej homofobicznej miejscowości w Ameryce”. 🌈 Każdy rozdział to opowieść o innej osobie, jej życiu i problemach, z którymi musi się mierzyć. Ich problemy są naprawdę poważne: brak zrozumienia, samotność, odrzucenie, niezrozumienie, szydzenie, dyskryminacja, brak wiary w siebie i wiele innych. 🌈 Historie bohaterów uzupełniają się, tworząc razem spójną całość. Trzymając za serce. Książka inna od wszystkich, ciekawa pozycja, po którą warto sięgnąć, aby dostrzec problemy drugiego człowieka. Książka z pewnością pozostanie na długo w mojej pamięci.
czytamcodziennie
26.06.2021
Wielowątkowa fabuła, którą poznajemy z perspektywy 11 osób. Małe miasteczko, okrzyknięte najbardziej prawicowym i nietolerancyjnym w całych Stanach Zjednoczonych. Grupa zadaniowa AAA (Acceptance Across America), która zamierza zamieszkać w miasteczku Big Burr, żeby obserwować zachowania mieszkańców względem osób LGBTQ. Co z tego wyniknie? ,,Pod tęczą" czytało mi się bardzo dobrze. Poruszone zostały ciekawe tematy, które skłaniają do głębszych przemyśleń. Nie spodziewałam się takich historii i niektóre naprawdę zrobiły na mnie wrażanie - np. wątek Gabe'a. Podobał mi się pomysł umiejscowienia akcji w jednym małym miasteczku, gdzie wszyscy się znają, dzięki czemu każdy rozdział łączy się w pewien sposób z wcześniejszymi - tak samo jak bohaterowie. Powieść pokazuje jak uprzedzenia wpływają na postrzeganie osoby, którą wcześniej polubiliśmy, a której już lubić nie możemy. Widzimy jak zaprogramowanie również i dobrych ludzi skłania do pielęgnowania nienawiści. A przecież permanentny gniew prowadzi także do własnego nieszczęścia. Książka jest warta uwagi.
Magdalena Mierzynska
17.09.2021
"Chcieli żyć w strefie wolnej od LGBT. Ale los im spłatał figla..." Big Burr to miasteczko, gdzie wszyscy się znają. Niestety zdobywają tytuł "najbardziej homofobicznego miasteczka w Ameryce". Zostaje tam wysłana na okres dwóch lat grupa queerowa aby edukować lokalną społeczność i uczyć między innymi tolerancji. Książka napisana jest z perspektywy kilku osób, którzy opisują swoją historię,swoje problemy i żale. Autorka napisała dosyć ciekawą książką o podziałach, o braku tolerancji. Temat jak najbardziej na czasie. Pewnie niejeden czytelnik odnajdzie coś z siebie w postaciach stworzonych przez autorkę. Być może przemyśli swoje zachowanie względem innych ludzi, a może nawet zmieni swoje myślenie. Autorka w sposób lekki i łatwy w odbiorze pisze o sprawach trudnych. Tak naprawdę niewiemy z czym każdego dnia muszą zmierzać się "takie" osoby... Nie zawsze akceptowane, będące w mniejszości, inne, wychodzące poza "ramy"... Jesli ciekawi Was temat to ja polecam. Niech Was nie zmyli jelonek na okładce, a może to on jest początkiem przesłania?
Skyylet
20.07.2021
Żyjemy w czasach, w których najłatwiej być czyjąś kopią. Warto brnąć za kimś, bo tak wygodniej - nie wychylając się, a swoje zdanie (często też prawdziwego siebie) mieć schowanego głęboko w komodzianej szufladzie. Stykając się z tą powieścią nie wiedziałam do końca czego się spodziewać. Przyznam, że podchodziłam do niej sceptycznie, gdyż myślałam że będzie na siłę narzucała poglądy. Tymczasem zmierzyłam się z różnymi formami jednego problemu - tożsamości płciowej, odkrywania własnej osoby, która u jednych bohaterów konkretnie sprecyzowana jest powodem do dumy, a u innych walką ze sobą i wszechobecnym „co ludzie powiedzą”. Prawda jest taka, że nigdy nikt nie będzie w stanie zadowolić wszystkich. Życie uczy charakteru, walki o tożsamość. Powyższa pozycja była dla mnie nowością, którą wchłonęłam z zaciekawieniem. PS. Bardzo pasuje tu pewne stwierdzenie: Nie oceniaj książki po okładce.
ja_carpe_diem
25.10.2021
Weszłam w książkę z bardzo dużymi oczekiwaniami odnośnie tematu i problemu. Może za dużymi. Poczułam się rozczarowana. Myśl przewodnia została potraktowana po macoszemu. Autorka ślizgała się tematycznie tylko zahaczając myśl. W książce stworzyła grupę popierającą i promującą sposób życia środowiska LGBT, oraz ich przeciwników. Zamysł interesujący i bardzo trendujący. Wyszło inaczej od zamierzeń. Historie niedokończone, pourywane. Przemyślenia bohaterów płytkie i marginalnie traktujące ważny aspekt życia. Wiem, że to powieść, nie reportaż. Prawda zawarta w książce nie miała uczyć lecz zaznajamiać z tematem. Nic takiego nie wyczytałam. Nie promuje tolerancji i zrozumienia. Jest zlepkiem słów. Wyolbrzymia nasze wady odnośnie braku empatii i wyczucia społecznego. Wieka szkoda. Tak ważny temat został zepchnięty do rangi czytajki, która nie zostawiła po sobie niczego godnego uwagi.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie