Planety

39,99 zł

45,00 zł - cena sugerowana przez wydawcę

TANIEJ W APLIKACJI
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP1"
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (13)
Pokaż
Taniej od 23,28 zł
Dostępne 2 opcje od 23,28 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2024-12-03
Liczba stron:
32
Autor:
John Devolle

Powiązane z produktem hasła

humor/książki na wesołokosmosnauka i ciekawostki

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Zabawne, kolorowe ilustracje i zdumiewające fakty naukowe w jednym! 

Młody czytelniku, zapnij pasy i wyrusz w pełną wrażeń podróż po Układzie Słonecznym! Po drodze dowiesz się wszystkiego o planetach i poznasz odpowiedzi na tak ważne pytania, jak: Dlaczego Wenus tak brzydko pachnie? Dlaczego na Neptunie nie ma wielu przyjęć urodzinowych? I co by się stało, gdyby spróbować zjeść obiad na Marsie? 

Planety to kolejna propozycja dla dzieci autorstwa Johna Devolle’a, którego Atomy równie ciekawie tłumaczyły m.in. teorię Wielkiego Wybuchu i ewolucję. 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1530240399
Tytuł:
Planety
Tytuł oryginalny:
Planets
Autor:
Tłumaczenie:
Piotrowicz-Kendzia Marta
Wydawnictwo:
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Dominika
Zweryfikowany zakup
09.12.2024
oczekiwałam czegoś więcej po tej książce - za tą cenę. Książka ma same obrazki, mało wnoszące w świat kosmosu, planet. Nie ma za bardzo powiązania między tytułem a zawartością. Obrazki też nie są porywające a co do tekstu ...pozostawię to bez komentarza.
Anonim
19.10.2025
Uważam, że książki o planetach powinny być niemal konieczne w pokazywaniu je młodym czytelnikom, gdyż każde dziecko, nie ważne, czy ma lat cztery czy dziesięć, czy jeszcze więcej, jest zainteresowane naszym światem. W nocy zerka na niebo i widzi gwiazdy, a rodzic tłumaczy mu, że istnieją inne planety, wymienia je nawet i cisza. A co dalej? Dziecko zawsze czuje niedosyt, bo jest to miejsce mniej osiągalne dla wytłumaczenia, a tym bardziej do zobaczenia. Czytając książki o planetach, choćby nawet miało tylko obejrzeć rysunki, to już dowie się znacznie więcej niż od tłumaczeń rodziców. A rozbudzenie jego ciekawości jest kształtowaniem osobowości, którą może się stać. Gdzieś nawet czytałam, że kiedy pozostawiamy pociechę bez głębszego tłumaczenia tematu zbywając go, że reszta nie jest istotna, ono w przyszłości nie będzie dociekało tego, co go interesuje. Stanie się osobą -,,po co?". Zamkniętą na wyjście ze swojej strefy komfortu i działającą na autopilocie. Dzieci zawsze obserwują rodziców i chcą robić to, co oni robią. Jeśli jednak nie zawsze macie czas na wszelkie odpowiedzi, to najlepszy moment, aby dać im książkę:-) Moją propozycją zawsze będą wpierw pozycje o planetach, bo to one pokazują, że jest na świecie coś więcej, coś nieuchwytnego, gdzie ta wiedza się nie kończy. Rozbudzają tym swoją wyobraźnię, nie jak w przypadku innych, które dotyczą spraw przyziemnych, które da się zobaczyć, czy dotknąć. Coś, czego nie znają pomaga im stać się głodnym wiedzy, czyli nie bazowaniem tylko w małej otoczce, ale wychodzącym poza ramę stereotypów. To w książkach o ukazaniu nieba i tego, co tam może być, nie będą patrzeć na to, by być taki jak sąsiad, taki jak kolega, czy jak koleżanka. Będzie chciał być sobą, dążyć do bycia unikatem, bo nie będzie powielało tego jak wygląda większość. I tacy mali odkrywcy dochodzą do wielkich rzeczy:-) Wybaczcie mój wywód, ale po przeczytaniu wielu książek właśnie takie nasunęły mi się wnioski. W pozycji którą mam przed sobą dziecko zobaczy, że nawet jak śpi, to tak naprawdę nie wypoczywa, gdyż Ziemia wciąż się obraca. Jej parametry również będą podane oraz inne planety, które niczym zagadki unoszą się w powietrzu i nie spadają. Co znajduje się na każdej z nich i jak może wyglądać, gdyby statkiem kosmicznym można było na nią dotrzeć. Po przejrzeniu każdej z nich na końcu mamy Ziemię i pokazane na niej zwierzęta. Niech dziecko samo zdecyduje gdzie byłoby mu najlepiej:-) To dobry pomysł aby doceniło miejsce gdzie przebywa:-) Każda strona w pięknych barwach, wielkim drukiem i obrazem, który rozbudza jego ciekawość. Według mnie to idealna pozycja dla każdego dziecka:-)
Ujrzeć Słowa
30.12.2024
Przy moich dzieciach, zauważam, że im książka jest większa formatowo, tym chętniej ją czytają. Tak właśnie jest z Planetami, nowością od Wydawnictwa Zysk i S-ka - duży format, nawet większy niż A4, czytany w poziomie, pozwala dzieciom na odpowiednie dostrzeżenie wszystkich detali. Przecież w przypadku planet, nawet najmniejsza zmienna jest ważna. Tekstu nie ma wiele, więc nawet młodsze dzieci, a może i właśnie przede wszystkim młodsze dzieci odnajdą w niej największą frajdę. Ta książka to taki krótki wstęp do poznania naszego układu słonecznego, a co najlepsze, że autor nie zapomniał, że dzieci najbardziej lubią poznawanie poprzez śmiech i zabawę. Wiadomo więc, że najbardziej spodobała im się sekcja ze spaghetti, czy wstawka o zapachu zgniłych jaj. Zdecydowanie na wielki plus zasługuje strona o Ziemi, która jest kolorowa i ma w sobie tyle ilustracji, że w moim przypadku bawiliśmy się w zgadywanie jakie zwierzęta są przedstawione na rysunku - na pewno więc przeczytanie książki zajmie więcej niż pięć minut. Ja osobiście bardzo polubiłam kontrastowe kolory, które przyciągają wzrok i kanciastość kreski, wykorzystanie prostych figur. Taki powrót do przeszłości w moim przypadku. Gruby papier wytrzyma więcej i kolejne wertowanie stron nie zaszkodzi tej pozycji. Myślę, że dzieci w przedziale 3-6 lat znajdą w Planetach radość, nacieszą oczy kolorowymi ilustracjami i przede wszystkim dowiedzą się czegoś ciekawego co dzieje się w naszym układzie słonecznym. Zdecydowanie polecam.
Anonim
14.06.2025
Jeżeli miałabym wymienić 3 najpopularniejsze tematy książek dla dzieci, byłby to zwierzęta, dinozaury, planety. Książka Johna Devolle jest zatytułowana właśnie „Planety”. Czym wyróżnia się ona na tle innych publikacji o podobnej tematyce? Autor bardzo fajnie ujął przedmiot książki. Zaczął od... nudy. Tak kochani. Na pierwszej stronie bohater leży na kanapie i się nudzi, a John Devolle – w dalszej części – udowadnia mu, że świat, w którym żyje jest dynamiczny i wyjątkowy. Że nie ma takiego drugiego w całej galaktyce. Autor nie opisuje poszczególnych planet szczegółowo. Skupia się na tym, dlaczego źle by się na nich mieszkało. Natomiast to wystarczy, aby krótko je przedstawić. Jest to coś charakterystycznego dla tego autora. Mamy jego książkę „Atomy” i tam wiedza przekazana jest w podobnym stylu – krótko, konkretnie, przystępnie i z pomysłem. Oczywiście nie brak tu ilustracji, w końcu to publikacja dla najmłodszych. Myślę, że przyciągną one ciekawskie maluchy. W mojej ocenie książki Johna Devolle można spokojnie podsunąć już młodszym przedszkolakom. Tekstu jest niewiele, ale autor zawarł w nim kwintesencję tematu. Potrafi też zaintonować odbiorcę – tu proponuje szaloną podróż rakietą w poszukiwaniu najfajniejszych miejsc w galaktyce. To brzmi niesamowicie.
Anonim
18.12.2024
Ciekawskie kilkulatki potrafią zadawać pytania, na które czasami brakuje odpowiedzi. Dzieciaki interesują się wieloma rzeczami, np.: dinozaurami, lalkami, leczeniem zwierzątek, ale i szeroko pojętym kosmosem. Ile dzieci na świecie, tyle samo marzeń, pytań i hobby. Dziś więc słów kilka o książeczce przygotowanej dla wielbicieli ciał niebieskich. John Devolle napisał książeczkę dla dzieci o planetach. Nie opisał ich jednak w językiem naukowym, a prostym i zrozumiałym dla dzieci. Starał się je zainteresować ciekawostkami. Ot, na przykład tym, że Wenus to najpiękniej nazwana planeta, ale niestety śmierdzi na niej zgniłymi jajkami i nie da się tam żyć. Albo, że na Uranie jest tak zimno, że nie przetrwałby tam nawet Eskimos, bo temperatura oscyluje tam poniżej minus dwustu stopni Celsjusza. I takich ciekawostek i krótkich notatek jest tu tyle, ile mamy znanych planet. Dziecko z radością może zapoznawać się z kolejnymi opowieściami i śledzić przygody chłopca i jego przyjaciela pieska, którzy wybrali się w kosmos rakietą. A wszystko to cudownie zilustrowane przez samego autora. To wartościowa i mądra książeczka dla dzieci. Serdecznie polecam.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie