Początek informacji o produkcie

Pijak

Produkt niedostępny do zakupu przez internet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Wydawnictwo:
Data premiery:
2018-11-14
Liczba stron:
160
Autor:
Fallada Hans, Hinrichs Jakob

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Tragiczna śmierć żony, więzienie, szpital psychiatryczny, surrealistyczne wizje, alkoholowe delirium i nazistowskie Niemcy. Szczera, drastyczna i w dużej mierze autobiograficzna opowieść Hansa Fallady z zapadającymi w pamięć, ekspresjonistycznymi rysunkami Jakoba Hinrichsa. Jeden z najgłośniejszych niemieckich komiksów ostatnich lat.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1217548167
Tytuł:
Pijak
Tytuł oryginalny:
Der trinker
Autor:
Tłumaczenie:
Hacia Mirosław
Wydawnictwo:
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

pszemcio
Zweryfikowany zakup
21.03.2019
To jest ta sytuacja, gdy bierzesz komiks do ręki i z uznaniem przytakujesz: -hmm... ekspresjonizm, -hmm... paleta barw, -hmm... proces staczania się głównego bohatera. A po wszystkim wiesz, że więcej do tego nie sięgniesz. Strasznie to teatralne. Bohater jest jak pacynka; mam wrażenie, że zbyt płytko go przedstawiono. Zbyt wiele wątków, a żaden nie został rozwinięty wystarczająco. Nawet jeśli trzymamy się myśli, że to adaptacja, uważam, że materiał wyjściowy dawał większe możliwości. Dobra rzecz, ale spodziewałem się petardy.
Wkp
07.12.2018
PISARZ-PIJAK, PIJAK-BOHATER „Hans Fallada: Pijak” to nie jest album dla miłośników rozrywkowych komiksów środka. Widać to już po okładce, ale gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości – w końcu nawet okładki czołowych serii Marvela i DC, a przynajmniej ich alternatywne warianty, potrafią być mylące – lepiej powiedzieć o tym wprost. Ci jednak, którzy lubią dobre, niebanalne, realistyczne, a przede wszystkim eksperymentujące z formą ambitne powieści graficzne, będą z dzieła Jakoba Hinrichsa bardziej, niż zadowoleni. Hans Fallada – pisarz. Hans Fallada – pijak. We wrześniu roku 1944 Rudolf Ditzen, bo i pod takim nazwiskiem znany był Hans Fallada, trafia do więzienia w Neusterlitz. Wszystko prze kłótnię z byłą żoną. Pisarz był znów pod wpływem alkoholu, zrobił się agresywny, wyjął pistolet, strzelił… Los chciał, że nie trafił, ale tego było już za wiele. Zamknięty w więzieniu, dostał jednak pozwolenie na pisanie. By poradzić sobie z niedolą odwyku od alkoholu i innych używek, Fallada zaczyna tworzyć powieść „Pijak”, historię Erwina Sommera, szanowanego handlarza, który popada w wyniszczający go nałóg. Nałóg, który zaczyna się niewinnie, ale postępuje coraz dalej i coraz szybciej, doprowadzając uzależnionego do całkowitego upadku. Kiedy Jakob Hinrichs dostał od swego wydawcy propozycję stworzenia komiksowe adaptacji „Pijaka” Fallady, siłą rzeczy musiał zapoznać się z owym dziełem. Jak się jednak okazało, całość czasem wciągała go i zachwycała, czasem była niestrawna i wręcz niemożliwa do czytania. Dlatego też postanowił nie przenosić dosłownie materiału źródłowego na nowy grunt, a inspirując się zarówno nim, jak i losami samego autora, stworzyć dzieło, gdzie literacka fikcja i biograficzne fakty, splatają się i przenikają wzajemnie w fascynującej opowieści, pełnej sprzeczności. Sprzeczny jest już sam Fallada. Z jednej romantyczny mąż i kochający ojciec, z drugiej alkoholik i narkoman, który potrafi być nieobliczany i niebezpieczny. Podobnie rzecz ma się z szatą graficzną. Ta jest uproszczona, jest niszowa, przy okazji dość toporna i kojarząca się chociażby z „Aloisem Nebelem”, a zarazem połączona z eksperymentalnymi pod względem stylu grafikami, na myśl przywodzącymi dokonania kubistów. Realizm łączy się tu z onirycznymi, odrealnionymi klimatami, tak, jak mrok i czerń łączą się z oszczędną, choć czasem aż bijącą po oczach kolorystyką. I wszystko to doskonale do siebie pasuje. Całość pod pewnymi względami przypomina mi „Pod mocnym aniołem” Jerzego Pilcha. „Pijak” jednak jest od niego o wiele lepszy. O ile bowiem jeszcze filmowa adaptacja Wojciecha Smarzowskiego jest filmem całkiem niezłym, o tyle powieściowy pierwowzór jest lekturą jedynie pozującą na literaturę wyższą, pseudo ambitnym dziełem bez większego polotu a tym bardziej głębi. Dzieło Hinrichsa, choć też nie do końca spełnione, radzi sobie z tym wyzwaniem o wiele lepiej. Warto je więc poznać i przekonać się i jego niewątpliwej sile wymowy i prawdzie, bijącej ze stron.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie