Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Są dni, kiedy Marta chciałaby się schować. Skurczyć. Uciec przed oceniającym wzrokiem mamy, przed zajęciami z wuefu, na których brakuje jej pewności siebie, a czasami przed swoim odbiciem w lustrze. Chciałaby czuć się dobrze. Sama ze sobą.
Gdy w jej życiu pojawia się Marcin, dziewczynie wydaje się, że jeszcze nigdy nie spotkała nikogo, kto tak pewnie czuje się we własnym ciele. Ich znajomość zaczęła się niespodziewanie – na siłowni, od szczerych rozmów i nieśmiałych uśmiechów. I z każdym dniem nabiera coraz większego znaczenia dla nich obojga. Może w odpowiednim momencie znajdą w sobie na tyle odwagi, by zaryzykować i w pełni się przed sobą otworzyć…
„Pieguski” to pełna czułości, intymna historia o samoakceptacji, która nie przychodzi z dnia na dzień. To opowieść o dojrzewaniu i pierwszej miłości, która jest tak cenna – nie dlatego, że jest idealna, lecz dlatego, że jest prawdziwa.
„Uniwersum” ukazuje codzienność polskich licealistów – bez upiększeń i bez cenzury – zwracając przy tym uwagę na jej niuanse. Każdy tom wchodzący w jego skład można czytać niezależnie od siebie i w dowolnej kolejności. Jest to seria o dorastaniu, akceptacji, próbie zrozumienia siebie i innych. To historia o tobie, o twoim przyjacielu, koledze z ławki i koleżance ze szkolnego korytarza. To historia o nas wszystkich. To nasze uniwersum.
🌼 „Pieguski” to nie jest najłatwiejsza pozycja do przeczytania. Porusza trudne tematy - zaburzenia odżywiania, problematyczna relacja między córką a rodzicem to naprawdę ciężkie tematy, w książce są ukazane one bardzo realistycznie i niejednokrotnie te silne emocje sprawiały, że przerywałam czytanie. 🍪 Ojej jaka ta relacja romantyczna była słodka. Bardzo subtelna, łagodna i pełna akceptacji i zrozumienia z obu stron. To jak bohaterzy sobie pomagali i słuchali siebie nawzajem troszcząc się o drugą stronę. Chciałabym czytać o nich więcej!!! 🏫 Polskie liceum zostało ukazane tutaj dla mnie na pograniczu realiów, a wyobrażenia o nim. Niektóre momenty wydawały się nietypowe i wiem, że u mnie w szkole taka scena była niemożliwa. Jednak bardzo doceniam polskość tej książki. 🥘 Uwielbiam wątki spotkań w domach bohaterów, poznawanie rodziny, gotowanie czy poprostu rozmawianie - przecudowne. Doceniam też sceny z siłowni (na którą sama chodzę) ponieważ były ogromnie realistyczne i znalazłam w bohaterce swoją lekko młodszą wersję. 🔮 Bardzo spodobała mi się ta książka. Niestety zabrakło mi trochę więcej stron by odczuć mocniejszą więź z bohaterami.
Kamila Kwiecińska
11.10.2025
🍪🌱 Powieść Pieguski autorstwa Ady Młynarczyk to jedna z tych historii, które na pozór wydają się lekkie i kameralne, a w rzeczywistości niosą ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Autorka tworzy opowieść o dojrzewaniu, w której centralne miejsce zajmuje temat samoakceptacji i pierwszej miłości. Marta, główna bohaterka, to dziewczyna, jaką łatwo spotkać w szkolnym korytarzu – niepewna siebie, szukająca swojej drogi, skrywająca się przed oceniającymi spojrzeniami. Jej perspektywa, pełna drobnych lęków i cichych marzeń, czyni tę historię wyjątkowo autentyczną. 🍪🌱 Ada Młynarczyk nie unika trudnych tematów. Zaburzenia odżywiania, poczucie bycia niewystarczającą czy presja ze strony bliskich są tu opisane z delikatnością, ale i szczerością. Dzięki temu czytelnik nie czuje się przytłoczony, lecz zaproszony do zrozumienia problemów, które dotykają wielu nastolatków. To właśnie ta szczerość i brak upiększeń sprawiają, że książka wpisuje się w ideę Uniwersum – cyklu, który stara się uchwycić codzienność młodych ludzi w Polsce bez filtrów i zbędnych iluzji. 🍪🌱 Dużą rolę w fabule odgrywa postać Marcina – pewnego siebie chłopaka, który staje się dla Marty zarówno inspiracją, jak i bezpieczną przystanią. Ich relacja, rozwijająca się powoli i naturalnie, nie jest bajkowym romansem, lecz obrazem pierwszej miłości z całym jej urokiem i niedoskonałościami. Rozmowy bohaterów, nieśmiałe gesty i momenty zawahania oddają klimat młodzieńczej bliskości, która nie potrzebuje wielkich słów, by była prawdziwa. To relacja, która w prosty sposób uczy odwagi do bycia sobą i otwierania się przed drugim człowiekiem. 🍪🌱 Sama konstrukcja fabuły ma w sobie lekkość, mimo że podejmuje poważne kwestie. Widać, że autorka dobrze zna środowisko młodzieży i potrafi oddać jego autentyzm – lekcje, rozmowy z przyjaciółmi, napięcia rodzinne czy szkolne frustracje. Zamiast wielkich dramatów, pojawiają się drobne sytuacje dnia codziennego, które w życiu nastolatków urastają do rangi ważnych wydarzeń. To w nich tkwi największa siła tej powieści – w pokazaniu, że dorastanie to suma małych, często niedostrzegalnych kroków. ㅤ 🍪🌱 Ciekawym elementem pozostaje tytuł, który początkowo może budzić zdziwienie. Pieguski pojawiają się w fabule zaledwie kilka razy, a ich nazwa pada tylko raz. To drobny szczegół, który jednak ma symboliczne znaczenie – ciastka stają się tu metaforą chwil prostych, niepozornych, a zarazem ważnych, takich, które zostają w pamięci. Choć można by oczekiwać, że tytuł będzie odgrywał większą rolę, to jednak ta subtelność wpisuje się w ton całej książki: to nie wielkie wydarzenia, a małe gesty i momenty kształtują bohaterów. ㅤ 🍪🌱 Pieguski to powieść, która wciąga swoją zwyczajnością, a jednocześnie potrafi wzruszyć i skłonić do refleksji. Ada Młynarczyk udowadnia, że literatura młodzieżowa nie musi uciekać w przesadę czy sztuczne dramatyzowanie – wystarczy pokazać życie takie, jakie jest, z jego jasnymi i ciemnymi stronami. To książka o poszukiwaniu siebie, o odwadze, której uczymy się w relacjach z innymi, i o akceptacji, która przychodzi powoli, ale daje prawdziwą wolność. Lektura tej historii to spotkanie z czymś bliskim, szczerym i niezwykle potrzebnym we współczesnej literaturze dla młodzieży.
zosia.swirk
10.09.2025
"Pieguski" to niesamowicie wartościowa historia, którą z pewnością powinno poznać więcej osób. Opowiada o Marcie - dziewczynie, która zmaga się z zaburzeniami odżywiania. Jest to niezwykle ważny temat. Zaburzenia odżywiania to nie tylko anoreksja i bulimia. To wbrew pozorom o wiele bardziej rozległy temat, niż nam się wydaje. Przyczyną może być niska samoocena, presja, stres i wiele innych aspektów. Dlatego zanim ocenimy - pomyślmy bo może ta osoba przechodzi przez rzeczy, które nie przyszły nam nawet do głowy. Czasem wystarczy dobre słowo, czasem wystarczy po prostu być, aby ktoś poczuł się lepiej. Nie na wszystko możemy poradzić. Nie jesteśmy specjalistami, ale możemy sprawić, aby ktoś inny nie czuł się samotny. "Myślę, że każdy jest dziwny. Powinniśmy wszyscy celebrować naszą indywidualność i nie wstydzić się jej." - Johnny Depp Baardzo się ucieszyłam, gdy zostałam recenzentką. Miałam co do tej książki straaaasznie wysokie wymagania. Wszystkie spełniła, a nawet i więcej. Zakochałam się w tej historii. Poprzednią powieść spod pióra tej autorki także miałam przyjemność zrecenzować i chociaż podobała mi się to Pieguski mnie zachwyciły i bez wątpienia mogę powiedzieć WOW. Książka jest niebywałe dobrze napisana. Styl pisania jest dojrzały i świadomy. Widać spory progres od wydania debiutu Pani Ady - Boiska. Co mi się podobało, to to, że autorka opisała problem Marty jako przykłady z życia. Bez żadnych suchych faktów i wymyślnych przykładów. Nie jestem w stanie opisać, co dokładnie pokochałam w tej historii. Chyba wszystko. Styl pisania. Fabuła. Relację głównych bohaterów, która była po prostu życiowa a nie niczym wyjęta z jakiegoś tureckiego serialu (bez obrazy dla tych, którzy lubią). To zwyczajnie niesamowita książka dla młodzieży, która powinna być o wiele bardziej znana i którą także powinni przeczytać dorośli, być może żeby coś zrozumieć. Już się nie mogę doczekać kolejnej historii z tego Uniwersum. "Pieguski" zawładnęły mną w całości i mam nadzieję, że coraz więcej osób będzie czytać tego typu literaturę. {Współpraca barterowa z @ada_mlynarczyk_autorka @moondrive.books }
Paulina
09.09.2025
Hejka hejka, dzisiaj, przedstawię wam swoją recenzje książki "Pieguski" autorstwa Ady Młynarczyk. Przede wszystkim, chciałabym podziękować jeszcze raz Wydawnictwu Moondrive, za ponowną szansę zrecenzowania książki, która stała się być trafiona w sedno, i stała się moim wszystkim. Na wstępie może zaznaczę, że jest to kontynuacja uniwersum; "Boisko" które swoją drogą pokochałam, zarówno tak samo mocno, jak "Pieguski" Obie te powieści skradły moje serce - losy Sebastiana jak i Dominika były przecudowne, i bez dwóch zdań, mają dla mnie specjalne miejsce w sercu. Stały się moją bezpieczną przystanią, do której będę nie raz wracać, z uśmiechem wymalowanym na twarzy. Historia Marty wraz z Marcinem pozwoliła mi otworzyć oczy na świat z zdecydowanie innej perspektywy. Ukazała realny świat, w którym na co dzień funkcjonujemy i jego problemy; ale również pierwsze zauroczenia, przyjaźnie, czy cieszenie się z małych rzeczy. Ta powieść pozwoliła mi zrozumieć siebie - odnalazłam w niej cząstkę siebie. Czytając "Pieguski" czułam się, jakbym znalazła się w książce i słuchała opowieści swojej najlepszej przyjaciółki - Tak bym określiła język Ady. Zdecydowanie, jest on lekki, zwięzły i przyjemny. A bohaterowie? Marcin totalnie skradł moje serce. Przesłodka green flaga, natomiast z Martą.. cóż, czasami czułam między nią, a sobą jakąś nić porozumienia, niekiedy było mi jej naprawdę szkoda.. Lektura nie jest za długa, dlatego szybko i sprawnie się ją czytało, i wdrażało w losy naszej dwójki. Pamiętam momenty w których cieszyłam się jak dziecko, któremu rodzic właśnie kupił zasłużonego lizaka, czy płakałam jak bóbr. Jeżeli się zastanawiacie, nad poznaniem losów mojej przekochanej dwójki, bez dwóch zdań, mogę wam polecić. [ współpraca recenzencka z wydawnictwem moondrive ]
Beata
24.09.2025
Moje absolutnie najukochańsze pieguski! Zaszczytem jest ich recenzowanie 🥰 Ta ksiazka skradła moje serce już od pierwszych stron.. "Pieguski" to książka przedewszystkim o miłości. Nie, nie tylko tej romantycznej 🫣 pokazuje cieżką, powolną drogę do pokochania siebie.. że problem nie zawsze jest w nas, a w otoczeniu. W "Pieguskach" Marta zmaga się z brakiem samooakceptacji, swoją mamą, która pogłębia tylko ten problem. Lecz na jej drodze pojawia się Marcin (możecie już go znać z "Boiska", innej książce z uniwersum), który nie chce jej zmienić, a to już zmienia wszystko. Właścwie nie mam do czego się przyczepić w tej książce.. Marta jest przecudowną postacią, kocham to, jak została wykreowana. Na prawdę, oddaje rzeczywistość, bije od niej autentyczność. Tak bardzo było mi jej żal w tej książce, tym bardziej, że ją rozumiem. Marcin.. jeju dajcie mi takiego, BŁAGAM. Chodzący green flag, comfort postać. Myślałam, że skradł moje serce już w "Boisku", ale to nawet nie ma podjazdu do tego jak bardzo bardzo pokochałam go w Pieguskach. Moje serce regularnie się rozpływało gdy czytałam pieguski! Osobiście, uważam, że lepsze są "Pieguski" od "Boiska", ale myślę, że sentymentalnie i fabularnie, bliższe mojemu sercu jest Boisko. Aczkolwiek oby dwie książki mają specjalne miejsce w moim sercu i zasługują na przeczytanie. Jestem wdzięczna, że mogę współpracować przy tych tytułach ❤️🩹 Ada idealnie oddaje problemy nastolatków, oddaje rzeczywistość ❤️ to mój oficjalny apel do moondrive o patromoon następnej książki Ady 🫣 "Pieguski" otrzymują odemnie bezdyskusyjne 5/5🧜♀️🍪
Angelika
01.10.2025
📖 pieguski - Ada Młynarczyk 3,5/5⭐️ [współpraca reklamowa z @moondrive.books ] „𝐋𝐢𝐜𝐳𝐲𝐥𝐚, 𝐳𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐥𝐢 𝐬𝐰𝐢𝐚𝐭 𝐳𝐧𝐢𝐤𝐧𝐢𝐞 𝐝𝐥𝐚 𝐧𝐢𝐞𝐣, 𝐨𝐧𝐚 𝐳𝐧𝐢𝐤𝐧𝐢𝐞 𝐝𝐥𝐚 𝐬𝐰𝐢𝐚𝐭𝐚.” ✧ ᴍᴏᴊᴀ ᴏᴘɪɴɪᴀ Pieguski to książka, która porusza delikatne tematy takie jak waga, samoakceptacja, ale także wsparcie. Sięgając po ten tytuł, szczerze nie spodziewałam się, że jest to główny motyw całej historii. Nie wiem czy ten fakt mnie w jakiś sposób zawiódł, niemniej jednak historia warta uwagi i nie żałuję, że miałam z nią przyjemność. Główna bohaterka jest osobą, która uwielbia jedzenie, jak każdy z nas zresztą. Jednak nie wszyscy mogą jeść na umiar i oczekiwać, że w naszym ciele nic się nie zmieni. Marta ma z tym problem, który początkowo wpajała jej matka. Z czasem dziewczyna sama zaczyna czuć się ze soba źle, albo może są to głęboko zakorzenione słowa, które słyszała w swoim kierunku z ust rodzicielki. Dziewczyna duże wsparcie ma w swojej przyjaciółce, a z czasem poznaje chłopaka i to on jest jej światełkiem w tej podróży. Pomaga jej w przypadku żywienia, a także uczy ją gotować. Daje jej przestrzeń, czas, oraz możliwość wyrażania siebie bez oczerniania, czy zbędnych słów. Historia zdecydowanie warta uwagi. Uczy nas przede wszystkim samozaparcia w dążeniu do celu. Pokazuje nam także to, że nie zmieniamy się dla kogoś, a jedynie dla samych siebie. Bo my jedyni jesteśmy ze sobą codziennie i przede wszystkim to my mamy w swoim towarzystwie czuć się dobrze i szczęśliwie.
Gabriela
10.09.2025
"Czuła się bezsilna, zamknięta w potrzasku, z którego nie mogła się uwolnić. To, że ktoś mógł ją zobaczyć, że mogła się okazać za słaba na uniesienie ciężaru tego spojrzenia, że była poddawana ocenie, zawsze przerażało ją najbardziej." 🍪Tą recenzje zacznę inaczej. Bardzo często czytamy książki, które przenoszą nas do innego świata, przez co zapominamy jak wygląda rzeczywistość. Jest ona tam często nieco podkoloryzowane. 🍪Ta książka pomaga nam wrócić do rzeczywistości, jaka jest u części nastolatków. Nieco zwykłego życia, bez wrednego bruneta i imprez. Poznajemy Martę, która ma kilka dodatkowych kilogramów. 🍪W dodatku ocenia ją zarówno jej mama jak i tata. Zamiast jej pomóc i zmotywować mówią teksty, które dziewczynę wręcz zniechęcają do jakichkolwiek interakcji. (Nie dziwię się, sama bym po prostu po czymś takim wstała, wyszła i więcej się nie pokazywała), postanawia ona więc zmienić swoje życie. 🍪Już nie dla kogoś, nie dla tych spojrzeń, ale dla sobie. Dziewczyna idzie na siłownię, na której spotyka chłopaka, co do którego ma już wyrobione zdanie... Niezbyt dobre. A jednak coś tą dwójkę ciągnie do siebie. 🍪Polecam przeczytać, jeśli po prostu potrzebujecie czegoś bardziej "normalnego" i życiowego niż prawie każda młodzieżówka. Myślę, że się nie zawiedziecie. 🍪Ja po prostu kocham Martę i Marcina, ich jako duet, ich jako osoby. Uwielbiam. [Współpraca barterowa z @moondrive.books]
anonymous
08.09.2025
Pieguski to cudowna historia, o próbie zaakceptowania siebie, pierwszej miłości i przyjaźni. Od początku poczułam, że rozumiem Martę. Marta ma problemy z samoakceptacją, jej mama niczego nie ułatwia, podczas czytania czułam że wpędza dziewczyne w jeszcze większe kompleksy. Najbardziej podobało mi, się to kiedy Marcin, pomógł Marcie w nauce gotowania i moment, w którym Marta zrozumiała, że nie wszystko to co widzi jest prawdą. Nawet osoba, która uważa za ideał, ma swoje kompleksy, wady i problemy. Idealni ludzie nie istnieją, może się okazać, że osoba do której się porównujmy nie jest w cale taka Idealna. Podobało mi się, to że w książce jest poruszany temat z którym mierzy się większość młodych ludzi, czyli problem z samoakceptacja. Czasami to co my uważamy za wadę inni uważają za piękno. Książka pokazuje jak powinna wyglądać zdrowa pierwsza miłość. Marcin był taki troskliwy i miły 🥹💓 Pomysł na książkę był bardzo dobry i potrzeba więcej takich książek na rynku!! Styl autorki jest, bardzo przyjmny, bohaterowie wykrekowani bardzo dobrze. Jedyny minus jest taki, że nie ma żadnego ostrzeżenia o tym, iż w treści pojawia się temat głodówki. Pieguski jest to jedna z najbardziej komfortowych książek jakie czytałam. ♾️/5⭐️ [Współpraca barterowa z wydawnictwem moondrive] Dziękuję za egzemplarz do recenzji i za zaufanie 💓
daria
13.09.2025
4,5/5 ⭐️ Pieguski to jest ten typ książki, która potrafi oczarować od samego początku do końca. Bardzo podoba mi się fakt, że dzięki polskim bohaterom oraz tym, jacy są realistyczni - nie są wykreowani jako „idealni” nastolatkowie na siłę, mają problemy jak każdy i ich życie, ani sylwetka w przypadku głównej bohaterki nie są perfekcyjne - mogłam się z nimi utożsamić i myślę, że może zrobić to wiele innych osób. Całe „Uniwersum” dzięki ukazaniu codzienności polskich liceów jest dla mnie bardzo komfortowe! Jest to też jedna z książek, w których zaburzenia odżywiania są przedstawione w, moim zdaniem, dobry sposób. Nie rozumiem jednak do końca, dlaczego powieść nosi tytuł „Pieguski”. Tytułowe ciastka pojawiły się w książce, jednak dosłownie przez cały czas, gdy gdzieś tam były w tle, ani razu nie padła ich nazwa, nie zostały nazwane pieguskami, tylko ciągle były określane ciastkami. Dopiero jakiś czas potem po tej scenie główna bohaterka rozmawiając z przyjaciółką wspomniała, iż były to pieguski, jednak konkretnie ta nazwa została użyta tylko raz w całej książce. Więc jaki sens ma taki tytuł? Uważam, że w tytule powinno zostać zawarte coś, co ma duże albo głębsze znaczenie zawarte w fabule, a tutaj po prostu tak nie było. Jednakże do całej fabuły nie mam co się przyczepić, była naprawdę ciekawa 🫶🏻🤗
Anonim
08.09.2025
Ta recenzja została ukryta, ponieważ jej treść była niezgodna z regulaminem
Angee_bangee
08.09.2025
„Pieguski” to powieść, która w bardzo ciepły i szczery sposób opowiada o dojrzewaniu, samoakceptacji i pierwszych ważnych relacjach. Główna bohaterka, Marta, zmaga się z brakiem pewności siebie przez swoją wagę i krytycznym podejściem swojej mamy. To sprawia, że trudno jej uwierzyć w swoją wartość. Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy dziewczyna poznaje Marcina. To właśnie on pokazuje jej, że ktoś może akceptować ją całkowicie, nie zwracając uwagi na jej wady. Ich wspólne chwile są pełne ciepła i naturalności, co sprawia, że Marta krok po kroku zaczyna inaczej patrzeć na siebie. Autorka w bardzo lekki, ale trafny sposób pokazuje, że wsparcie nie zawsze musi pochodzić od rodziny – czasem znajdujemy je tam, gdzie się najmniej spodziewamy. To książka, która podnosi na duchu i przypomina, że warto pracować nad sobą, ale też otwierać się na dobro od innych ludzi.
anonymous
08.09.2025
3.25 "Pieguski" to BARDZO comfort młodzieżówka. Wszyscy bohaterowie byli łatwi do polubienia, a problem samoakceptacji, będący jednym z motywów przewodnich książki, został przedstawiony bez zarzutu. Główna bohaterka - Marta - zmaga się z nadwagą, co wyróżnia ją na tle większości postaci z książek dla młodzieży. Na plus też na pewno, że nie stanowi to jej całej osobowości, która jest niezwykle ciekawa, ponieważ dziewczyna interesuje się kamieniami, wróżeniem z kart itp. Wątek romantyczny nie rozwinął się zbyt szybko, żadna z osób zamieszana w niego nie naciskała. Pomijając kilka niemiłych sytuacji, głównie z udziałem dorosłych, cała ta książka jest definicją komfortu💖
Julia
08.09.2025
3.25 "Pieguski" to BARDZO comfort młodzieżówka. Wszyscy bohaterowie byli łatwi do polubienia, a problem samoakceptacji, będący jednym z motywów przewodnich książki, został przedstawiony bez zarzutu. Główna bohaterka - Marta - zmaga się z nadwagą, co wyróżnia ją na tle większości postaci z książek dla młodzieży. Na plus też na pewno, że nie stanowi to jej całej osobowości, która jest niezwykle ciekawa, ponieważ dziewczyna interesuje się kamieniami, wróżeniem z kart itp. Wątek romantyczny nie rozwinął się zbyt szybko, żadna z osób zamieszana w niego nie naciskała. Pomijając kilka niemiłych sytuacji, głównie z udziałem dorosłych, cała ta książka jest definicją komfortu💖
Anonim
08.09.2025
przystępnie, fajnie opisany motyw otyłości, problemów z samooceną i trudnej relacji z matką, lecz mimo wszystko zabrakło mi w tej książce wątku romantycznego :(( nawet, jeśli nie miał być to główny wątek, to i tak bardzo mi go zabrakło. choć muszę dodać plusa za samego Marcina, superowy bohater!! niestety styl pisania też nie przypadł mi, choć nie znaczy to, że wam nie przypadnie <3 w ogólnym rozrachunku jest to dobra książka, poprawna, choć nie wiem czy akurat „ta jedyna” dla mnie… 2,75/5 [ współpraca reklamowa ]
Anonim
10.09.2025
Pieguski to bardzo komfortowa i przyjemna młodzieżówka, idealna do pochłonięcia na jeden wieczór razem z herbatką i świeczkami w tle. Pierwsze 100 stron może się lekko dłużyc jeśli nie lubicie marudzenia i żalenia co parę zdań jeśli jednak już przejdziecie przez ten moment fabuły dostajemy cos cudownego i pełnego wzruszających i słodkich scen , niektóre tak słodkie że aż chciało mi się płakać. Więc jeśli szukacie czegoś takiego to definitywnie polecam (Współpraca z MOONDRIVE)
love_good.books
07.09.2025
[współpraca reklamowa ] Chyba znalazłam swoją nową comfort book. Czułam się tak bardzo zrozumiana kiedy czytałam calutką książkę! Całą książkę im kibicowałam, aby walczyli o swoje i aby nie żyli pod presją rodziców. Ich relacja się po mału rozwijała, bez pośpiechu żadnego co bardzo mi się podobało. Nie mieli presji czasu na sobie. Nie mam co za dużo tu pisać jedynie polecam każdemu, aby sobie tą książkę przeczytał. Będę każdemu ją wciskać, dosłownie! haha