Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Paskudne Konisko - Petra Eimer
Julka przyplątała się nam. Tak jak innym przyplątuje się kot albo pies, którego zawsze chciałem mieć. Ale niestety Julka nie była PSEM.
Była KONIEM: wielkim na 2 metry, długim na 2 metry i szerokim na 2 metry! Co najmniej! Pewnego dnia niespodziewanie pojawiła się w naszym ogrodzie. Moi rodzice od razu uznali, że jest SUPER SŁODZIUTKA i zupełnie im nie przeszkadzało, że nie była psem. Ale MNIE tak, bo za nic na świcie nie chciałem mieć nic do czynienia z końmi. I miałem rację, bo koń oznacza wyłącznie same KŁOPOTY!
A zatem pozostawało tylko jedno wyście:
„ALE JAKIE?”
TRZEBA BYŁO SIĘ JEJ POZBYĆ!
Drogie Czytelniczki, drodzy Czytelnicy,
Taaak, to najprawdziwsza historia. Julka i bohater tej książki, Paweł, istnieli NAPRAWDĘ!!!
I jak to bywa w prawdziwym życiu, Paweł nie był specjalnie zachwycony, gdy jego mama (która momentalnie uznała Julkę za supersłodziutką!) zadecydowała, że klaczka stanie się członkiem rodziny.
– Co zrobimy z tym koniskiem? – zapytał wówczas Paweł.
To pytanie uznałam – jako autorka – nie tylko za uzasadnione, lecz również za zabawne.
Ponieważ – wierzcie mi – z koniem naprawdę da się zrobić o wiele więcej, niż sądzimy! O czym bez wątpienia przekonacie się w tej książce.
„Paskudne Konisko” to pełna humoru opowieść o Pawle, którego życie nagle wywraca się do góry nogami, gdy w ogrodzie pojawia się Julka — ogromna klaczka, szybko uznana przez rodzinę za nową domowniczkę. Problem w tym, że Paweł wcale nie marzył o koniu i od początku widzi w nim wyłącznie źródło kłopotów. Centralnym konfliktem staje się więc jego walka z niechcianą obecnością Julki i próba poradzenia sobie z sytuacją, na którą nie miał żadnego wpływu.
To książka z literatury dziecięcej, skierowana do czytelników w wieku 9–12 lat. Łączy obyczajową opowieść rodzinną z lekkim, humorystycznym tonem i historią o codziennych perypetiach, więc można się tu spodziewać zabawnych sytuacji, wyrazistych emocji i spojrzenia na świat z perspektywy dziecka.
Książka porusza temat niespodziewanych zmian w codziennym życiu, pokazując, jak nagłe pojawienie się Julki wpływa na całą rodzinę. Ważnym motywem są też rodzinne relacje, zwłaszcza zderzenie dziecięcego punktu widzenia z decyzjami dorosłych. Istotną rolę odgrywa również niechęć do czegoś, co okazuje się trudne do zaakceptowania, a także związane z tym kłopoty i zamieszanie. Całość uzupełnia humor, który nadaje tej historii lekkość i sprawia, że nawet trudniejsze sytuacje są pokazane w zabawny sposób.
To książka dla dzieci w wieku 9–12 lat. Najbardziej spodoba się czytelnikom, którzy lubią zabawne historie o rodzinnych perypetiach, wyrazistych bohaterach i nieprzewidywalnych zwierzęcych kłopotach. Dzięki lekkiemu tonowi i przystępnej fabule dobrze nadaje się także dla początkujących czytelników literatury dziecięcej.
Książka została napisana przez Petrę Eimer.
Książka nie jest częścią serii.
„Paskudne Konisko” ma przede wszystkim zabawny i żywiołowy charakter. Dużą rolę odgrywa tu humor wynikający z niechęci Pawła do konia oraz z całego zamieszania, jakie wywołuje Julka. Jednocześnie historia nie opiera się wyłącznie na żartach, bo pokazuje też emocje bohatera i jego zmaganie się z sytuacją, której nie akceptuje. To połączenie lekkiego tonu z bardziej osobistym spojrzeniem na codzienne rodzinne kłopoty.
Tak, to bardzo trafny wybór dla czytelnika, który szuka historii o zwierzęciu pokazanym w mniej cukierkowy sposób. Julka nie jest tu spokojnym, bezproblemowym pupilem, lecz źródłem wielkiego zamieszania i wielu emocji. Dzięki temu książka może szczególnie przypaść do gustu dzieciom, które lubią zabawne, trochę przewrotne opowieści i bohaterów reagujących szczerze, a nie zawsze entuzjastycznie. To historia o zwierzęciu, które zmienia codzienność bardziej przez chaos niż przez sielankę.
Wydawcą książki „Paskudne Konisko” jest Skarpa Warszawska.
Książka „Paskudne Konisko” dostępna jest w następujących formatach: audiobook i twardej oprawie.
„Paskudne Konisko” liczy 176 stron. Szacowany czas czytania to około 4 i pół godziny.
Użytkownicy twierdzą, że książka "Paskudne konisko" to zabawna i pełna przygód historia opowiadająca o chłopcu Pawle, który zamiast wymarzonego psa niespodziewanie zostaje właścicielem kłopotliwej klaczy Julki. Większość recenzji podkreśla lekki, humorystyczny styl oraz piękne, kolorowe ilustracje, które przyciągają młodych czytelników. Książka chwalona jest za ciekawą fabułę, świetne wydanie i wartościowe przesłanie, choć wśród licznych pozytywnych opinii pojawiają się pojedyncze głosy krytyki dotyczące niewłaściwych zachowań wobec zwierząt. Ogólny odbiór jest bardzo pozytywny, a lektura budzi dużo radości zarówno u dzieci, jak i dorosłych.
Najczęściej wspominane:
humorystyczna fabuła
wartościowa historia
ładne ilustracje
lekki styl
kłopotliwy koń
Podsumowanie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję na podstawie recenzji klientów, wg stanu na dzień 24.05.2026 od dnia 01.01.2023
Sortuj
gucha11
Zweryfikowany zakup
02.09.2026
Wspaniała książka, pełna humoru, dobrej energii. Świetne ilustracje, szata graficzna ciekawa .zachęci do czytania młodego czytelnika. Nie mogę się doczekać na kolejne części Paskudnego Koniska.
Mariola
Zweryfikowany zakup
14.04.2026
Niestety musiałam czytać na głos dzieciom,ale bardzo się im podobało i było wesoło
Dorota
Zweryfikowany zakup
07.02.2026
Super książka dla dzieci, zachęca do czytania. Czekam na następny tom
ELZBIETA
Zweryfikowany zakup
03.05.2026
Wnuczka zadowolona.
Marta Mergner
17.02.2026
Jeśli ktoś uważa za zabawne pomysły nastolatka na pozbycie się konia takie jak: zagłodzenie go, zakopanie czy polewanie wodą (to zrobił) no to nie dziwię się już, że tyle osób znęca się nad zwierzętami i nie widzi w tym problemu…
kasqkasq
18.02.2026
W założeniu książka miała być zabawna, ale niestety nie mogę się z tym zgodzić. Postępowanie wobec niej jest absolutnie niedopuszczalne i zahacza o znęcanie się nad zwierzętami. Pomysły na to, jak zadać zwierzęciu cierpienie — takie jak zagłodzenie go, pętanie mu nóg, karmienie go biżuterią, atak włócznią, zakopanie pod ziemią czy oblewanie wodą, aby go nastraszyć — to nie są treści, które powinny pojawiać się w książkach dla dzieci. Powinniśmy uczyć dzieci tego, jak dbać o zwierzęta, a nie tego, jak się nad nimi znęcać. Nie potrafię też polubić głównego bohatera. Nie rozumiem, skąd wzięła się jego nienawiść do zwierzęcia. Bo chciał psa, a nie konia? Bo koń jest brzydki? To nie są powody, żeby nienawidzić Julki od pierwszego wejrzenia. W książce pojawia się słownictwo, które nie wszystkim może się spodobać: kretyński, durny, idiota, do diabła, gówn**. Patrząc jednak na całość książki, jest to akurat najmniejszy problem.
ksiazki_sabatki_oczami
04.02.2026
Kiedy zamiast psa, w ogrodzie ląduje… koń! 🐎 Wyobraźcie sobie, że Wasze dziecko marzy o psie, a tymczasem w ogrodzie ląduje… uparty koń. Tak właśnie zaczyna się wielka przygoda Pawła, który początkowo chce się konia pozbyć za wszelką cenę, a kończy w samym środku niesamowitej historii o przyjaźni. Historii, która jest oparta na autentycznych wydarzeniach. 🙂 Paweł wiódł całkiem normalne i uporządkowane życie, dopóki w jego ogrodzie nie pojawiła się Julka. Problem w tym, że Julka nie jest ani kotem, ani psem (choć Paweł bardzo o psie marzył). Julka jest koniem. I to nie byle jakim – to wielkie, szerokie i niesamowicie uparte konisko, które wywraca świat głównego bohatera do góry nogami. Pawłowi, który jako jedyny widzi „kłopoty” tam, gdzie dorośli widzą „słodkie zwierzątko”, towarzyszy wierny przyjaciel Max oraz rezolutna sąsiadka Anka. Razem tworzą ekipę, która próbuje rozwiązać „koński problem”. Wraz z przyjaciółmi tworzy, więc plan „pozbycia się” niechcianego gościa, przygotowując ogłoszenie: „KOŃ DO ODDANIA ZA DARMO”. Szybko jednak okazuje się, że znalezienie nowego domu dla Julki nie jest takie proste. Choć Paweł zaczyna tę historię z mocnym postanowieniem pozbycia się Julki, to, co bierze za „paskudny kłopot”, okazuje się początkiem niesamowitej przygody. Autorka (która jest jednocześnie ilustratorką) ma genialne poczucie humoru. Tekst jest pełen zabawnych porównań i komicznych sytuacji. Już sam opis Julki, która ma „2 metry długości, szerokości i wysokości”, sugeruje, że nudy nie będzie. Komiczne nieporozumienia i próby ukrycia lub oddania konia sprawiają, że czytelnik nieustannie wybucha śmiechem. 😄 To nie jest zwykła książka z obrazkami, a jej oprawa graficzna jest genialna. To dynamiczne połączenie tekstu z zabawnymi czcionkami, dymkami i ilustracjami przypominającymi nieco komiks. Dzięki temu nawet dzieci, które zazwyczaj krzywią się na widok grubych książek, pochłoną tę historię w mgnieniu oka. 📖 Pod warstwą żartów kryje się opowieść o tym jak Julka powoli, kopyto po kopycie, wchodzi do serca Pawła. O tym jak radzić sobie z niespodziewanymi zmianami, o odpowiedzialności i o tym, że to, co początkowo wydaje nam się katastrofą, może okazać się początkiem wielkiej przygody. Również o tym, że najpiękniejsze relacje często zaczynają się od wielkiego „NIE!”. Paweł odkrywa, że choć Julka nie jest wymarzonym psem, to jest kompanem jedynym w swoim rodzaju. Wspólne wyzwania, przed którymi staną dzieci i ich nowy czworonożny (i bardzo szeroki) przyjaciel, zacieśnią ich więzi i pokażą, że prawdziwa przyjaźń nie patrzy na gabaryty. To ciepła i pełna optymizmu opowieść o tym, że nawet najbardziej „paskudna” niespodzianka może stać się najlepszą rzeczą, jaka nas w życiu spotkała. Książka idealnie sprawdzi się dla dzieci w wieku 7–11 lat. Jeśli Twoje dziecko lubi wartką akcję i dużo ilustracji, „Paskudne konisko” na pewno nie wyląduje na dnie zakurzonej półki. Dla „opornych” czytelników to będzie również strzał w dziesiątkę. Mnóstwo genialnych ilustracji, zabawne czcionki i dymki sprawiają, że książkę czyta się niemal jak komiks. Przyjemnie się ją i czyta, i słucha. Gwarantuję, że będziecie śmiać się razem z dziećmi – przygody z Julką są po prostu komiczne. 😄 PS. Po tej lekturze każde dziecko dwa razy sprawdzi ogródek, zanim pomyśli o przygarnięciu jakiegokolwiek zwierzaka!
Machnas
02.02.2026
Od razu nasunął mi się pewien cytat użyty w filmie Rejs — Koń jaki, jest, każdy widzi, którego autorem jest Benedykt Chmielowski. Cytat ten zamieszczony został w pierwszej polskiej encyklopedii w roku 1745, a był fragmentem hasła — koń. Od razu trzeba sobie zadać pytanie, czy konisko może być paskudne? Skąd taki tytuł? Co miała na myśli autorka? No właśnie. Co do tej niezwykle wesołej historii, zaraz napiszę kilka słów, jednak najpierw tradycyjnie kilka słów o autorce. Petra Eimer to niemiecka ilustratorka książeczek dla naszych najmłodszych pociech. Już od najmłodszych lat uwielbiała rysować, szczególnie konika, ale też inne rzeczy. Prócz rysowania do tych książek, zapragnęła sama napisać historię dla dzieci. Jak się okazuje historia Julki, konia, który przyplątał się do ogrodu autorki, jest prawdziwa. Zatem zajrzyjmy na karty książki, która da nam wiele satysfakcji, szczególnie młodym czytelnikom. Już okładka tej budzi pozytywne skojarzenia. Konisko siedzi, ot tak, na kanapie! Obok niej chłopczyk, który chyba nie jest do końca szczęśliwy z tego powodu. W tytuł wpleciona jest podkowa, a to przecież symbol szczęścia! Czy bohaterowie tej opowieści będą szczęśliwi? Warto dodać, że prócz okładki, rysunki w środku i sama konwencja ich wkomponowania w treść — znakomita! Głównym bohaterem tej niezwykle uroczej historyjki jest Paweł, chłopak, który od zawsze marzył, by za pupila mieć pieska. Los jednak był niestety przewrotny i do ogrodu, w którym mieszkał, przyplątał się koń, a właściwie "konica", to znaczy koń żeńskiego pochodzenia, czyli poprawnie chyba klacz. Wszyscy wokół są zachwyceni. Rodzice Pawełka, najlepszy przyjaciel Max, czy koleżanka zza miedzy, Ania. Wszystkim Julka się podoba, tylko nie Pawłowi, któremu zwierzak wyraźnie przeszkadza. Oczywiście dzieci wpadają przy tym na różne pomysły. Próbują odnaleźć właściciela przybłąkanej klaczy, lecz wywieszenie ogłoszeń nie przybliża młodego człowieka do sukcesu — czytaj: pozbycia się niechcianego zwierzaka. A Julka jest przeszczęśliwa. Nie tylko dlatego, że nowe lokum przypadło jej do gustu, a właściwie drewniany domek młodzieńca, dla którego był bazą na podwórku. Dokarmiana przez tatę Pawła rozgościła się na dobre. Jak sKOŃczy się ta urocza historia? Jakie jeszcze przygody z Julką czekają przyjaciół Pawła, i czy te przyjaźnie przetrwają w związku z koniskiem? Musicie koniecznie przeczytać Paskudne konisko!!!
Diablicaczyta 😈
02.02.2026
Przyplątała się do ogrodu wielka na 2 metry, długa na 2 metry i szeroka na 2 metry. Nie był to pies ani kot tylko koń. Paweł zawsze chciał mieć psa więc wielki koń nie był na jego liście pupili. Rodzice Pawła zachwycali się koniem to taki słodziutki konik. Mało, to była dziewczyna, rodzice nazwali ją Julka, a jedyna dziewczyna, którą tolerował Paweł była sąsiadka Anka. W głowie Pawła od razu pojawił się plan jak pozbyć się paskudnego koniska wspólnie z przyjacielem Maxem w ich tajnej bazie - chacie, postanowili rozwiesić ogłoszenie może potencjalny właściciel się znajdzie. Nawet Anka się zaangażowała w projekt ogłoszenia i roznoszenie ulotek. Julka zajęła chatkę chłopaków, gdzie wstęp wzbroniony był dla dziewczyn. Delikatnie mówiąc zrobiła lekkie przemeblowanie. Wszyscy się nią zachwycali, nawet tata nie był zły gdy zeżarła cały ekologiczny warzywnik. Paweł tylko widział w Julce paskudne wielkie konisko, co to za pupil, nie wykonuje poleceń, nie potrafi chodzić na smyczy, wszystko przeżuwa w zębach. Julka zniszczyła Pawła nowe wymarzone czerwone świecące buty do których dołożył swoje kieszonkowe. Paweł planuje bitwę i wojnę z koniem. Przyjaciel Max ma inne zdanie, twierdzi że od początku Paweł tylko myśli o sobie i jest do konia uprzedzony. Więc jak pozbyć się Julki, pomysły pojawiają się w głowie Pawła, czy któryś będzie genialny i w końcu koń zniknie z jego życia. Pewnego dnia nieznajomy dzwoni dzwonkiem do drzwi, w ręku ma ulotkę wyjaśnia że jest to jego koń. Od tej chwili wszystko się zmienia Pawła nastawienie do Julki za sprawą zdjęcia na którym Julka ciągnie wóz nieznajomego, który w rękach ma bat. Tak jakoś smutno robi się w rodzinie, a Paweł ma inny plan co zrobić by Julka została z nimi. Jak skończy się historia Julki zapraszam do przeczytania. Paskudne konisko to zabawna historia o przyjaźni, dla młodszych i starszych. Książka ma ilustracje, które fajnie pokazują życie, psoty Julki , plany Pawła związane z pozbycia się Julki, które w między czasie zmieniają się. Polecam 😈
Anna Prejs
18.02.2026
Koń to nie pies! To chyba jasne? Paweł marzył o psie, a do jego domu przyplątało się konisko! Właśnie tak! Pewnego dnia w ogrodzie przy jego domu pojawił się koń, a rodzice chłopca radośnie zgodzili się żeby klacz została. Ale po co komu koń? Tylko zajmuje miejsce, zżera wkiatki i warzywa z rabatek i zajmuje domek, który był kwaterą główną! A nie potrafi nawet aportować! Julka, tak została nazwana, jako, że pojawiła się w lipcu, a po niemiecku to Juli, stała sie częścią codzienności Pawła. I wszystko kręciło się wokół niej! Przyciągała uwagę, w szczególności dziewczyn, które szaleją za konikami! Częstszym gosciem w jego domu stał się też Max, jego najlepszy przyjaciel, oraz ku zaskoczeniu Pawła, sąsiadka zza płotu Anka (która potrafi unosić jedną brew, co jest absolutnie genialną umiejętnością!). Paweł z pomocą przyjaciół próbuje znaleźć właścicieli Julki, bo przecież skądś ten koń musiał się wziać! Jednak kiedy kolejne próby kończa się niepowodzeniem, a chłopiec chce iść na wojnę z paskudnym koniskiem, przyjaciele naprawdę przestają rozumieć jego upór. Jak to się wszystko skończy? Czy Paweł przekona się do Julki? Czy znajdą się właściciele konia? Przekonajcie się sami! Książka w bardzo ciekawy sposób ukazuje kolizję oczekiwań dziecka z rzeczywistością, oraz proces zmian, które w nim zachodzą. Petra bardzo obrazowo pokazuje ośli upór Pawła I jego zaciętość, która bazuje na bardzo powierzchownym przekonaniu. Ukazuje kolejne tarapaty, które przytrafiają się bohaterom, oraz to jak prowadzą one do powstania szczególnej więzi. I tak, koń to nie pies, ale czy to źle? Coś innego niż się oczekiwało może się okazać równie piękne, choć tak różne! Mocną stroną tej książki jest oprawa graficzna. Historia została zilustrowana przez samą autorkę w naprawdę uroczym stylu. Ponadto, podoba mi się zabawa różnymi czcionkami, które podkreślają emocjonalny czy zabawny charakter niektórych wypowiedzi. Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Skarpa Warszawska.
Barbara
11.02.2026
„Paskudne konisko” to książka, która udowadnia, że czasem największy problem okazuje się największym szczęściem To pierwszy tom serii, która podbiła serca dzieci w Niemczech i zupełnie mnie to nie dziwi. Historia jest prosta, ale pełna emocji i bardzo prawdziwa. Paweł ma normalne życie. Normalnych rodziców, normalne podwórko, swoją bazę… i nagle wszystko się zmienia, bo na jego podwórko… przyplątuje się koń. Nie pies. Nie kot. Nawet nie chomik. Dwumetrowe konisko, które wyjada ogród, zajmuje bazę i wprowadza totalny chaos. Paweł marzył o zwierzątku, ale zdecydowanie nie o takim. Od pierwszej chwili chce się Julki (bo tak zostaje nazwana klacz) pozbyć. Wraz z przyjaciółmi kombinuje z ogłoszeniami, próbuje znaleźć właściciela, najchętniej odesłałby ją gdziekolwiek, byle zniknęła z jego życia. Problem w tym, że właściciel nie znajduje się tak szybko, jak Paweł by sobie tego życzył. Dla niego to same kłopoty. Na domiar złego koniem interesuje się całą masa dziewczyn co w wieku wyraźnego podziału na obóz chłopców i dziewczyn jest prawą tragedią. Wyjątkiem jest Anka. Sąsiadka, która okazuje się rozsądniejsza i całkiem w porządku. To właśnie ona w pewnym momencie staje się realnym wsparciem. Kiedy w końcu pojawia się ktoś, kto może zabrać Julkę, Paweł odkrywa, że wcale tego nie chce. Że gdzieś między złością, frustracją i narzekaniem zdążyła pojawić się więź. Perspektywa rozstania z Julką uruchamia w nim emocje, których się nie spodziewał. Bardzo podoba mi się też forma wydania książki - różne czcionki, pogrubienia, ilustracje, dynamiczny układ tekstu. To sprawia, że dzieci naprawdę wchodzą w tę historię. Język jest lekki, momentami kolokwialny, miejscami trochę zadziorny dokładnie taki, jaki powinien być w opowieści o chłopaku, który nie chciał konia… a jednak go pokochał. To książka o drugich szansach. O tym, że nie wszystko, co „paskudne”, takie naprawdę jest. I że czasem marzenia spełniają się inaczej, niż planowaliśmy.
mrufka
14.02.2026
Jestem fanką książek dla dzieci. Czasem czytam je z moim synem, a czasem sama. Dziś o genialnej historii, którą pokochają wszyscy. Śmiem twierdzić, że nawet najmłodsi czytelnicy, którzy niechętnie sięgają po książki. Chyba każde dziecko marzy o pupilu. Jedni kochają psy, inni koty, niektórzy gryzonie. Paweł marzy o psie. Ku jego rozpaczy, pewnego dnia w ogrodzie jego rodzinnego domu pojawia się klacz Julka. Jego mama jest zachwycona, ojciec też. Jak się domyślacie, chłopczyk nie specjalnie. No bo taki pies, to super zabawa, można go wszędzie zabrać, pobawić z nim piłką, przytulić do spania. A koń? Sami rozumiecie, że nic z tych rzeczy. Nie dość, że zero z nim zabawy, to jeszcze szkody. Tak, tak. Bo to PASKUDNE KONISKO najpierw zamieszkało w kryjówce Pawła (chata była bazą jego i jego kumpla, a teraz śmierdzi łajnem!) potem zżarło wszystkie kwiaty na rabacie, a na koniec jego nowe super adidasy. No jak tak można?? Już od pierwszych dni towarzyszymy chłopcu w niedoli. Wszelkie sposoby pozbycia się koniska, kończą się niepowodzeniem. Ogłoszenie rozwieszone na ulicy porywa wiatr, oddanie konia koleżance też się nie udaje. Nawet próba wyprawy do Hiszpanii. Ta zabawna historia to pełna emocji, mądra opowieść o zmianach w życiu dzieci i dorosłych. O tym, jak sobie z nią radzą i nie radzą. Bez względu na to, czy są małe, czy duże, zawsze są wyzwaniem. Autorka pod tą opowieścią przemyca ważny przekaz- zmiany są trudne, ale nie zawsze oznaczają zmianę na gorsze. Czasem warto się otworzyć i dać szansę, bo może to być wstęp do czegoś pięknego. W przypadku Pawła i jego rodziny- początek nowej przygody i przyjaźni na lata. We wstępie wspomniałam, że ta książka jest idealna nawet dla początkujących czytelników (wiek 6-9 lat), ponieważ zawiera wiele obrazków, zaznaczeń ważnych słow. Bardzo polecam!
gunioteka
23.02.2026
🌼Książka Paskudne konisko bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i czytało mi się ją naprawdę świetnie. To zabawna, lekka historia, która od pierwszych stron wciąga i sprawia, że chce się czytać dalej. Głównym bohaterem jest Paweł, który – jak wiele dzieci – marzy o zwierzaku. Najlepiej o psie. Los jednak postanawia inaczej, bo w jego ogrodzie niespodziewanie pojawia się… koń. Ogromna klacz o imieniu Julka, która zamiast radości przynosi Pawłowi same kłopoty. Niszczy ogród, zajmuje jego bazę, brudzi wszystko dookoła i całkowicie wywraca jego codzienne życie do góry nogami. Nic dziwnego, że chłopiec za wszelką cenę chce się jej pozbyć. 🐴Najciekawsze w tej historii jest to, jak z czasem zmienia się nastawienie Pawła. Początkowa złość i frustracja powoli ustępują miejsca ciekawości, a potem zupełnie niespodziewanej sympatii. Książka w bardzo przystępny sposób pokazuje, że nie wszystko, co na początku wydaje się problemem, musi nim pozostać. Czasem wystarczy zmienić punkt widzenia. Ogromnym plusem książki są ilustracje – naprawdę bardzo ładne i różnorodne. Właściwie na każdej stronie coś się dzieje, co sprawia, że czytanie nie nudzi się nawet młodszym czytelnikom. Różne czcionki, pogrubienia i dynamiczny układ tekstu dodatkowo zachęcają do lektury i sprawiają, że książkę czyta się szybko i z przyjemnością. 🌺To ciepła, zabawna i mądra opowieść o zmianach, emocjach i przyjaźni, która rodzi się zupełnie nieplanowanie. Paskudne konisko udowadnia, że czasem to, co wydaje się najgorsze, może okazać się czymś naprawdę wyjątkowym. Dla mnie to była fantastyczna lektura – super się ją czytało, a ilustracje tylko dodały jej uroku. Zdecydowanie polecam! [Współpraca barterowa]
JustynaW
05.02.2026
„Od czasu pojawienia się koniska wszystko diabli wzięli” Pewnego dnia w ogrodzie rodziny Pawełka pojawiła się szara klaczka, zwana koniskiem lub Julką. Nikt nie wiedział skąd się wzięła a poszukiwanie właściciela nic nie przyniosło. Konisko zadomowiło się w nowym miejscu ku uciesze rodziców i przyjaciół oraz rozpaczy Pawełka. Konisko pożarło nie tylko wszelką roślinność, ale też rozpanoszyło się w sercach domowników. Stało się aktywnym uczestnikiem życia rodziny i nie było miejsca, które nie byłoby „skażone” jej kopytkami. Achy i ochy nad Julką zaślepiły wszystkich. Jedynie Pawełek widzi jak jest naprawdę. Konisko wsadziło bez skrępowania swój gruby zadek w jego życie i wywróciło je do góry nogami. Gdzie się nie obrócić tam Julka i kolejne efekty jej niszczycielskiej siły. Jedynym racjonalnym wyjściem jest usunąć ją definitywnie z domu i obejścia. „Paskudne konisko” to zawadiacka książka. Przygody Pawełka i znienawidzonej klaczki Julki wywołują salwy śmiechu, rozczulają, otulają ciepełkiem. Każda przygoda to kolejna lekcja dla Pawelka. Młody człowiek musi otworzyć się na innych, podzielić swoim miejscem w świecie, zaakceptować odmienność i zrozumieć, że życie nie zawsze daje nam to co chcemy a przyjaźń może mieć bardzo zaskakujące oblicze. Wielkim plusem tej historii jest to, że wydarzyła się ona naprawdę😊 Cudownie jest napisana ta książka. Styl autorki jest lekki, błyskotliwy i bystry jak rzeczka. Pełno tutaj uroczych rysunków, strzałeczek, podkreśleń. Już przy pierwszym kontakcie z jej szatą graficzną widzimy, że dużo się tu będzie działo. Miło spędziłam czas z tą książka a na koniec … uroniłam łezkę.
Zaczytany Glina
08.03.2026
Paweł to chłopiec, który od zawsze marzył o tym aby mieć zwierzątko. Nie byle jakie – chciał pieska. W życiu czasami bywa tak, że nie zawsze otrzymujemy to co chcemy. W tym wypadku było podobnie. W dość dziwnych okolicznościach Paweł staje się tymczasowym właścicielem konia o imieniu Julka, szarej szkapy posiadającej na zadzie znamię w kształcie serca. Julka szybko skrada serca rodziców Pawła oraz jego przyjaciół. Jedyna osoba, która ma z nią problem to właśnie Paweł. Koń jest psotny, przeszkadza w zabawie i wymaga bardzo dużo uwagi. Główny bohater ma tylko jeden plan, pozbyć się trudnego lokatora. Tutaj zaczyna się właściwa przygoda. „Paskudne konisko” to bardzo przyjemna, rodzinna opowieść o grupie znajomych, którzy muszą mierzyć się z nową, niełatwą sytuacją w ich życiu. Podczas opieki nad zwierzęciem młodzi bohaterowie uczą się odpowiedzialności – muszą zadbać o jego jedzenie, bezpieczeństwo i dobre samopoczucie. Jednocześnie odkrywają, jak ważna jest tolerancja i wzajemne zrozumienie, ponieważ każde z nich ma inny charakter i pomysły na rozwiązanie problemów. Wspólna przygoda sprawia, że ich przyjaźń staje się silniejsza i bardziej prawdziwa. To ciepła i wartościowa książka dla młodych czytelników. Pokazuje, że dobroć wobec zwierząt, wzajemna pomoc i zaufanie mogą prowadzić do pięknych przyjaźni oraz ważnych życiowych lekcji. Historia jest pełna emocji, ale jednocześnie napisana w sposób przystępny i ciekawy, dzięki czemu łatwo wciąga dzieci w świat bohaterów. Na duży plus zasługują przepięknie narysowane grafiki wykonane przez autorkę. Polecam serdecznie.
karolinamati
03.02.2026
Gdzieś głęboko w sercu niemal każde dziecko marzy o własnym zwierzaku. A gdyby tak spełnić to marzenie w zupełnie nieoczekiwany sposób? Co, jeśli zwierzak po prostu… pojawi się nagle i zostanie już na zawsze? Najczęściej dzieci śnią o psie albo kocie. To klasyka. Ale wyobraźcie sobie, że w ich życiu niespodziewanie zjawia się… koń. Rodzice są zachwyceni i bez wahania nadają mu imię Juli. Niestety, ich syn Paweł nie podziela tego entuzjazmu. I trudno mu się dziwić, bo szybko okazuje się, że koń to nie tylko spełnienie marzeń, ale też cała masa kłopotów. Dziś chciałabym polecić kolejną książkę, która świetnie sprawdzi się jako lektura do samodzielnego czytania dla dzieci. To szalona, pełna humoru przygoda, wzbogacona licznymi kolorowymi ilustracjami oraz elementami komiksowymi, które dodatkowo uatrakcyjniają całość. Rozdziały są krótkie i bardzo wygodne w czytaniu, a sama historia prosta i lekka, dzięki czemu nie przytłacza młodszych czytelników. Jedyny minus, to kartki, które wydają się wyjątkowo cienkie. Ale za to mamy grubą oprawę. Cała opowieść prowadzona jest z perspektywy Pawła, który w zabawny i pełen dystansu sposób relacjonuje wydarzenia. Dzięki temu młody czytelnik od pierwszych stron zostaje wciągnięty w nieco chaotyczną, ale bardzo zabawną fabułę. To historia, która z pewnością spodoba się zarówno młodszym, jak i nieco starszym dzieciom. Myślę że nawet rodzice przy wspólnym czytaniu nie będą się nudzić.
Anonim
22.03.2026
"Paskudne Konisko" Petra Eimer Wydawnictwo: Skarpa Warszawska Premiera: 28.o1.2o26 Pewnego lipcowego dnia w ogrodzie przy domu w którym mieszka Paweł pojawia sie duże zwierzę. Jest to koń. Mimo, iż rodzice chłopca są nim zachwyceni to on sam nie jest zadowolony z tego powodu. Julka, bo tak została nazwana klacz, szybko zadomawia się w nowym miejscu. Paweł z pomocą przyjaciela postanawia jednak odnaleźć jej właściciela. Ostatnio często sięgam po książki dla dzieci. Kompletuje biblioteczke dla mojego syna. Gdy zobaczyłam ten tytuł uznałam, że warto go poznać. I nie pomyliłam sie. Na wstępie autorka przedstawia nam Pawła, który jest narratorem historii, a także jego rodziców i przyjaciela Maxa. Bohaterowie są sympatyczni a koń zabawny. Historia w niej przedstawiona zawiera w sobie wiele emocji. Początkowa niechęć Pawła do Julki przeradza sie w przyjaźń. Razem przeżywają wiele przygód. Fabuła została tak skonstruowana, że skłania czytelnika do przemyśleń. "Paskudne Konisko" to nie tylko interesująca historia ale również jej piekne wydanie. Okładka jest twarda, co według mnie zawsze jest dużym plusem dla książek kierowanych do dzieci. Zawiera w sobie rownież dużo kolorowych rysunków a także łatwy do czytania tekst. "Paskudne Konisko" będzie odpowiednia do poczytania przez rodziców jak i samodzielnej lektury przez dzieci. Polecam wam ten tytul. A wydawnictwu dziekuje za egzemplarz do recenzji. #współpracareklamowa
malgorzatahabicht
22.02.2026
Czy lubisz zwierzęta? A może masz w domu swojego pupila? U mnie króluje kotka Lili, ale tak naprawdę uwielbiam wiele gatunków zwierząt. Dziś mam dla Was recenzję książki dla młodych czytelników pt. „Paskudne konisko” autorstwa Petra Eimer, wydanej przez Skarpa Warszawska. To historia o koniu, który pewnego dnia pojawia się w ogrodzie Pawła. Rodzice chłopca tracą głowę dla Julki (bo tak ma na imię konisko), jednak Paweł marzył o piesku, a nie o koniu. Postanawia więc zrobić wszystko, aby pozbyć się niechcianego gościa. Jak zakończy się ta historia? Czy Pawełkowi uda się pozbyć Julki? A może z czasem pokocha ją całym sercem? Książka powstała na podstawie prawdziwej historii i została napisana w sposób idealnie dopasowany do młodego czytelnika. Autorka używa prostego, trafnego języka, a całość dopełniają zabawne ilustracje, które świetnie wzmacniają humor opowieści. Julka chodzi za Pawłem krok w krok, zajmuje jego ulubione miejsce w ogrodzie i sieje spustoszenie na grządkach, co prowadzi do wielu komicznych sytuacji. Książeczka w ciekawy sposób pokazuje dziecięce reakcje na pojawienie się nowego, nie do końca akceptowanego „członka” otoczenia. Ukazuje, jak stopniowo rodzi się nić porozumienia, a następnie prawdziwe przywiązanie. Choć jest to książka dla dzieci, świetnie się przy niej bawiłam i z dużą przyjemnością śledziłam losy Pawła oraz Julki. Serdecznie polecam! 🐴📚
Anna
04.02.2026
Kochani, z ogromną przyjemnością zapraszam Was na recenzję książki dla dzieci. To niezwykła historia, przy której Wasze pociechy będą się śmiały, słuchały z niecierpliwością i prosiły o więcej. Ta opowieść jest naprawdę genialna i przyznam szczerze, że nawet ja śmiałam się razem z dziećmi podczas jej czytania. Mowa o książce Perta Eimera pt. „Paskudne konisko”. Paweł, główny bohater książki, marzy o psie. Tymczasem w przydomowym ogrodzie znajduje… konia o imieniu Julka. A żeby tego było mało - jest ona uparta jak osioł! Zapowiada się ciekawie? I tak właśnie jest. Początkowo nasz młody bohater chce pozbyć się natrętnego, czworonożnego pupila. Wymyśla więc niezwykły plan i zamieszcza ogłoszenie: „Koń do oddania za darmo”. Jednak misternie uknuty plan nijak ma się do rzeczywistości, ponieważ… nikt nie chce konia za darmo. Z czasem jednak między Pawłem a Julką rodzi się niezwykła przyjaźń. „Paskudne konisko” to idealna historia dla młodych czytelników. Opowiada o wielkiej przyjaźni, odpowiedzialności i pokazuje, że nawet ponadgabarytowa niespodzianka może stać się najlepszym, co spotka nas w życiu. Gwarantuję, że Waszym dzieciom ta historia przypadnie do gustu, a Wy, drodzy rodzice, będziecie śmiać się razem z nimi.
Karolina
17.02.2026
W ogrodzie Pawła pewnego dnia pojawia się koń a dokładniej klacz. Rodzice i koledzy Pawła są zachwyceni zwierzęciem, lecz chłopiec wręcz przeciwnie, nie może znieść obecności konia i szuka sposobności aby się go pozbyć. Koń zwany Julką zadomawia się w ogródku Pawła i zajmuje jego ulubioną bazę w ogrodzie. Paweł obmyśla plan i szuka właściciela klaczy na własną rękę. Po kilku dniach zjawia się właściciel zwierzęcia. Czy Paweł będzie szczęśliwy, że klacz Julka zniknięcia z jego ogrodu? Jak potoczą się dalej losy konika Julki? Świetna i śmieszna opowieść o koniku i rodzącej się przyjaźni między zwierzęciem a człowiekiem. Idealna propozycja dla małych, średnich i dużych czytelników. Ja bawiłam się świetnie podczas czytania i nie mogę doczekać się dalszych losów Pawła, jego przyjaciół i oczywiście klaczy Julki. Autorka przedstawiona plusy i minusy posiadania konia w ogrodku i domu. Jest to przedstawione w bardzo humorystyczny i dość obrazowy sposób, że nie można oderwać się od lektury i gwarantowane niekontrolowane wybuchy śmiechu. Muszę wspomnieć o pięknych ilustracjach, które dodają uroku i dopełniają opowieść. Polecam serdecznie 😃
seafullofbooks
11.02.2026
Książka o przygodach chłopca imieniem Paweł, który w całkowicie przypadkowy sposób zostaje wraz z rodzicami właścicielem Julki to bardzo fajna opowieść dla młodych czytelników. Przede wszystkim świetnie sprawdzi się do samodzielnego czytania jako jedna z pierwszych książek po które warto sięgnąć dla dzieci w wieku od 6, 7 lat. Nie dość, że ma wyraźny druk, sporo obrazków, dymki z wypowiedziami bohaterów i wytłuszczone pojedyncze słowa, które autorki zdaniem wymagały podkreślenia to jeszcze prezentuje ciekawą opowieść. Przede wszystkim które z dzieci nie chciałoby zostać właścicielem cudownego czworonoga jakim jest koń? Choć główny bohater nie jest wcale zachwycony to jednak powolutku przekonujemy się, że warto się cieszyć ze wszystkiego co „dostajemy”😉. I to najlepiej zanim będzie sytuacja, w której możemy ten podarek stracić. Koń okaże się wspaniałym, choć zupełnie innym od psa kompanem i razem przeżyją niejedną przygode. Humor i ekscytacja gwarantowana. Do tego dodajmy kilka cennych lekcji jakie w międzyczasie zrozumie Paweł i sukces gwarantowany! Moje dzieciaki były zachwycone i już czekamy na kolejny tom przygód Julkii.
Anonim
26.02.2026
Jeśli szukacie pomysłu na książkę dla dziecka, mam dla Was coś nowego i bardzo fajnego: "Paskudne konisko" autorstwa Petry Eimar. To wyjątkowo zabawna opowieść o przyjaźni, która potrzebuje nieco więcej czasu, by się pojawić. Tytułowe paskudne konisko to Julka, niepozorna szara klaczka z wyjątkowym wzorem na zadku. Zjawia się pewnego lipcowego dnia w ogrodzie należącym do rodziny Pawła, czyli poza wspomnianą Julką głównego bohatera książki. Chłopak od zawsze marzył o zwierzęciu, ale na pewno nie był to koń. W dodatku taki, co to robi wszystko na odwrót i powoduje jedynie bałagan oraz kolejne problemy, z którymi musi się mierzyć niepocieszony Paweł. Ciekawość jednak z czasem zwycięża niechęć do przybłędy i chłopak, który bardzo pragnął pozbyć się chodzącego problemu, postanawia dać klaczce szansę. A z jakim efektem? No cóż, jeśli chcecie dowiedzieć się, jakie przygody przeżyli bohaterowie i uśmiechnąć się do nich, zajrzyjcie najpierw do recenzji na blogu, a następnie do księgarń. Warto, naprawdę.
Zakątek Ewy
24.03.2026
"Paskudne konisko” to przezabawna a jednocześnie bardzo mądra historia pewnej trudnej i nieco niezwykłej przyjaźni. Czy chłopiec i koń z niezbyt łatwym charakterem mogą stworzyć zgrany duet? Czy Julka to faktycznie paskudne konisko? Marzenia czasem się spełniają nie do końca tak jakbyśmy chcieli. Idealnym przykładem jest Paweł, który zamiast wymarzonego psa dostał konia, który pewnego dnia pojawił się w jego ogrodzie. Rodzice byli uradowani jej pojawieniem, jednak nie Paweł. On wiedział, że koń = kłopoty. Czy miał rację? "Paskudne konisko" to historia o niezwykle ważnym przekazie, który podany jest w sposób lekki i nie przytłaczający. Ta książka ma w sobie wszystko to co powinna zawierać dobra książka - piękne wydanie - super bohaterowie, - ważny przekaz: uczy cierpliwości, akceptacji, tolerancji i pokazuje jak w życiu ważna jest przyjaźń - super ilustracje wzmacniają odbiór historii. -bawi i uczy. Jednym słowem super. Czytajcie. Syn i mama polecają.
FascynacjaKsiazkami
04.02.2026
🐎„Paskudne konisko” to bardzo zabawna historia o koniu Julce,który nagle pojawił się w ogrodzie bohaterów.Zabawne sytuacje wraz z zamieszczonymi ilustracjami w książce sprawia,że z najmniejszą łatwością możemy wyobrazić sobie przygody i chęć pozbycia się konia przez Pawła.Wszystko przez to,że to był koń,a on to same kłopoty. Z każdym kolejnym rozdziałem poznajemy te kłopoty i bawimy się znakomicie. 🐎Zapytacie-skąd się wzięła niechęć Pawła do konia?Otóż on uważał,że jest paskudny i tylko z nim będą same kłopoty,które narastać będą każdym kolejnym dniem.Czy miał rację-tego dowiecie się po poznaniu tej rewelacyjnej opowieści nasyconej w opowieści i mnóstwo wrażeń z życia Pawła i Julki. 🐎„Paskudne koniaki” to idealna lektura dla dzieci w wieku 9-12,ale również tych starszych i ciut młodszych.Ilustracje wzbogacają poznawaną historię a zabawne zdarzenia poprawiają humor w czasie czytania.Świetna książeczka,by z dziećmi spędzić miło wieczór-Polecam📖
zaczytana_mama_dwojki
08.02.2026
Zabawny tytuł i humorystyczna fabuła, która jednocześnie posiada głębszy sens. Koń "Julka" w rodzinie Pawła zjawia się zupełnie przypadkiem. Pomimo wszechobecnych zachwytów chłopiec jest zły i próbuje odnaleźć właściciela zwierzęcia. Owszem, chciał mieć pupila, ale miał to być pies, a nie ta "złośliwa bestia". Z czasem jednak zaczyna odkrywać coś zupełnie nowego. Jego relacja z koniem ulega zmianie. To bardzo przyjemnie wydana książka dla dzieci. Posiada kolorowe ilustracje, a dzięki komiksowym wstawkom i krótkim rozdziałom syn czytał bardzo sprawnie i szybko. Z ciekawością odkrywał losy bohaterów i nie mógł doczekać się zakończenia tej pokręconej sytuacji. To opowieść o relacjach, które nie zawsze od początku układają się tak jakbyśmy tego chcieli. To także opowieść o przyjaźni i tolerancji. Warto dać sobie przestrzeń i czas, by w pełni poznać drugą stronę. Polecamy.
Klaudia
30.01.2026
Pewnego dnia na ogródku Pawła pojawia się koń. Nie jakiś koń tylko paskudne konisko, które dostaje imię Julka. Chłopiec nie jest zadowolony. Wszyscy rozpływają się nad zwierzęciem, ale nie on. On robi wszystko, żeby się go pozbyć. Czy mu się uda? Książkę czyta się ekspresowo i z wielkim zainteresowaniem. Historia Pawła jest bardzo ciekawa i wesoła. Fabuła jest zabawka, a wszystko przedstawione jest w kolorowych, przyjemnych dla oka obrazkach. Historia Julki na pewno przypadnie do gustu każdemu dziecku. Nie ważne czy będzie młodsze, czy starsze. Wszystko jest napisane prostym językiem, a wydanie jest wprost przepiękne.
czytac.lubie
03.02.2026
Co by się stało, gdyby nagle w Twoim ogrodzie pojawił się koń? Tak właśnie pewnego dnia pojawiła się Julka w ogrodzie Pawła. Zastanawiacie się, skąd takie imię? Od nazwy miesiąca, ponieważ wydarzenie miało miejsce w lipcu! "Paskudne Konisko" to pierwszy tom serii. Czy Twoje dziecko miałoby ochotę poznać historię Julki? Wspomniany Paweł pragnął mieć psa, a tu pojawiło się Konisko! Jakie teraz przygody czekają na Pawła? Pełna humoru, wartościowa książka z cudownymi ilustracjami, napisana zrozumiałym dla dzieci językiem. Z pewnością spodoba się małym czytelnikom. Rodzicu, zachęcam uzupełnić biblioteczkę swojego dziecka!