Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Osa - Russell Eric Frank
Pierwszy polski przekład najsłynniejszej powieści Erica Franka Russella, nominowanej do Nagrody Prometeusza.
Od blisko roku Terra prowadzi wojnę z Imperium Syrijskim. Przeciwnik dysponuje znacznie większą liczbą żołnierzy, więc Terranie postanawiają się uciec do szpiegostwa i sabotażu.
Osa latająca w aucie może do tego stopnia rozproszyć kierowcę, że ten spowoduje wypadek, więc należy tylko zastosować tę samą taktykę na większą skalę.
Jeden naprawdę sprawny agent działający wśrod Syrijczyków może dokonać prawdziwego spustoszenia, wywołać chaos, osłabić morale, zdezorganizować działalność wroga.
Tak więc znakomicie wyszkolony James Mowry ląduje na Jaimecu, dziewięćdziesiątej czwartej planecie Imperium, zamieszkanej przez osiemdziesiąt milionów Syrijczyków. Jego zadanie jest proste - stać się osą.
„Nie potrafię sobie wyobrazić bardziej zabawnego podręcznika dla terrorystów”. Terry Pratchett
To powieść science fiction osadzona w realiach wojny Terry z Imperium Syrijskim, w której o wyniku starcia nie mają przesądzić wielkie armie, lecz precyzyjnie zaplanowane działania jednego człowieka. Główny bohater, znakomicie wyszkolony agent James Mowry, trafia na planetę Jaimec z zadaniem siania chaosu, osłabiania morale przeciwnika i dezorganizowania jego działań. "Osa" opowiada o starciu siły militarnej z podstępem, sabotażem i wyrafinowaną taktyką.
To przede wszystkim powieść science fiction, osadzona w międzyplanetarnym konflikcie i oparta na motywie działań wywiadowczych oraz sabotażu. Czytelnik może spodziewać się militarnego tła, napięcia związanego z misją agenta oraz historii, w której futurystyczny świat łączy się z tematyką wojny i szpiegostwa.
Książka porusza temat wojny, pokazując starcie Terry z Imperium Syrijskim nie tylko jako konflikt zbrojny, ale też pojedynek strategii. Ważnym motywem jest szpiegostwo i sabotaż, ponieważ centralną rolę odgrywa agent działający samotnie na terenie wroga. Istotne miejsce zajmuje również chaos jako narzędzie walki, wykorzystywany do osłabiania morale i dezorganizowania przeciwnika. Pojawia się także temat przewagi jakości nad liczebnością, bo jedna sprawna osoba może zagrozić potężnemu imperium. Całość uzupełnia motyw infiltracji obcego świata i działania pod presją w nieprzyjaznym otoczeniu.
To książka dla czytelników lubiących science fiction z wyraźnym wątkiem wojennym, szpiegowskim i sabotażowym. Najbardziej docenią ją osoby zainteresowane historiami o sprycie, napięciu i działaniu jednostki przeciwko znacznie większej sile. Może przypaść do gustu także początkującym czytelnikom tego gatunku, jeśli szukają zwartej fabuły osadzonej w klasycznym konflikcie międzyplanetarnym.
Książka została napisana przez Russella Erica Franka.
Książka jest częścią serii Wehikuł czasu.
„Osa” ma atmosferę napięcia, niepewności i ciągłego zagrożenia, ponieważ jej centrum stanowi misja prowadzona na terenie wroga. To science fiction, które zamiast rozmachu wielkich bitew mocno akcentuje spryt, destabilizację i presję towarzyszącą działaniom sabotażowym. Ważną rolę odgrywa też przewrotność samego pomysłu, by niewielkim, ale dobrze wymierzonym działaniem wywoływać bardzo duże skutki. Dzięki temu książka łączy wojenną stawkę z bardziej kameralnym, ale bardzo intensywnym napięciem.
„Osa” koncentruje się przede wszystkim na pojedynczej misji agenta, choć jej tłem pozostaje szeroki konflikt między Terrą a Imperium Syrijskim. Najważniejsze są tutaj działania Jamesa Mowry’ego, jego zadanie oraz wpływ, jaki jedna osoba może wywrzeć na przeciwniku. Wojna nadaje historii skalę i stawkę, ale oś opowieści stanowi precyzyjnie zaplanowana infiltracja, sabotaż i wywoływanie chaosu. To sprawia, że książka ma bardziej charakter strategicznej rozgrywki niż klasycznej opowieści o frontowych starciach.
Wydawcą książki „Osa” jest Dom Wydawniczy Rebis.
Książka „Osa” dostępna jest w oprawie zintegrowanej.
„Osa” liczy 224 strony. Szacowany czas czytania to około 5 i pół godziny.
Jeśli spodobała Ci się książka „Osa”, warto sięgnąć po inne tytuły tego autora, na przykład: „Wielka eksplozja”, „Mindwarpers” lub „Wasp”.
Bardzo dobrze napisana i wciągająca lektura opisującą losy samotnego sabotażysty na obcej planecie. Polecam.
Urszula
Zweryfikowany zakup
30.08.2022
Wciąga , jest ciekawa
Jacek
Zweryfikowany zakup
31.07.2023
Polecam w 100%
Paweł
15.09.2021
Już po lekturze, oddając się rozmyślaniom o „Osie” łatwo dojść do wniosku, że to naprawdę osobliwa książka. Terry Pratchett podsumował ją, mówiąc: „Nie potrafię sobie wyobrazić bardziej zabawnego podręcznika dla terrorystów”. I miał w tym wiele racji, bo wydana w 1957 roku powieść odnosi się przecież do wojny. Akcja osadzona została na planecie rządzonej przez Imperium Syrijskie. To tam zostaje wysłany specjalnie przeszkolony ziemski agent, by niczym osa wprowadzać zamęt w codzienne życie mieszkańców. Na jawne wystąpienie wojskowe nie ma szans, bo Ziemia nie dysponuje odpowiednimi zasobami. Spustoszenie i konsternacja musi zatem powstawać innymi ścieżkami, a motyw osy, która dzięki swojej upierdliwości potrafi rozbić samochód, zabić parę osób i wywołać panikę u kilku kolejnych, jest wprost stworzony dla tej misji. Tę książkę pewnie najlepiej byłoby czytać w wieku kilkunastu lat. Wtedy docenilibyśmy wartkość akcji, zabawny ton wypowiedzi, umielibyśmy kibicować Mowry’emu w jego szaleńczej misji. To na pewno byłaby lektura, przy której spędziłbym całą noc. „Osa” to jednak coś więcej niż zwykły akcyjniak osadzony gdzieś w odległym świecie. Mając odpowiednie doświadczenie życiowe trudno nie zauważyć, że Syrianie wbrew opiniom ich wrogów wcale nie są głupi i nastawieni na walkę. To raczej społeczeństwo takie jak nasze: przeciążone systemem biurokratycznym, represjonowane przez organ rządzący, zagonione w codziennych troskach o lepsze jutro. Jest tu kilka mało przyjemnych charakterów, ale obok nich znajdują się całkiem przeciętne jednostki. One chcą po prostu trwać i zajmuje je tylko mały mikrokosmos prywatnego życia. Gdyby „Osę” wydano 25 lat temu pewnie zachwyciłbym się dzielnym bohaterem, który wysłany samotnie na obcą planetę, musi stawić czoła zastępom tamtejszych wojskowych i śledczych. Mowry musi wykazać się sprytem, jak MacGyver poruszać się w labiryncie pułapek. Z kilku naklejek, tykających paczek i niewielkich eksplozji, musi wywołać ogólnonarodowy chaos. Na pierwsze polskie wydanie najsłynniejszej książki Russella czkaliśmy jednak bardzo długo. Teraz zamiast bawić się przy wymyślaniu kolejnych forteli i kibicować w ucieczkach przed pościgiem, dostrzegam też drobiazgi. Ot chociażby sposób zwerbowania Mowry’ego i pomoc jaką otrzymał po wtrąceniu do obozu jenieckiego. Protagonista nie jest w moich dorosłych oczach superhero, ale zwykłym wywrotowcem, gangsterem, który z uśmiechem na ustach morduje, wysadza w powietrze niewinnych, prowadzi do dezorganizacji systemu bezpieczeństwa narodowego. Powieść rozpisana jest jako studium kibicowania bohaterowi i potrzeba określonych doświadczeń żeby zauważyć, że to tak naprawdę tylko ironia. Głównym zamierzeniem autora jest uruchomienie myślenia u czytelnika i to mu się naprawdę udaje. Ksiązka Russella napisana została w innych czasach i to czuć. Role kobiet zostały ograniczone do minimum. Nie pełnią tu żadnych istotnych funkcji, nie mają swojego zdania, nie wpływają w żaden sposób na tok zdarzeń. Dzisiaj takie przedstawienie świata by nie przeszło przez sito krytyki. Niewiele jest też książek, które kładą tak duży nacisk na humor. Znany polskim czytelnikom Brian Aldiss napisał o Russellu, że to sobowtór „licencjonowanego błazna Johna W. Campbella”. Nie do końca zgadzam się z tym stwierdzeniem. Humor autora „Osy” ma rys satyryczny, wymierzony w władzę i biurokrację w różnych jej formach. To generalnie dobra książka, która może trochę za dużo dopowiada, ale jednocześnie skłania do refleksji.
Mechaniczna Kulturacja
01.10.2021
Osa to swojego rodzaju satyra na działania szpiegowskie. Na swój sposób zabawna i śmieszna, ale i nieco przestarzała. Czytając ją współcześnie, trzeba wziąć ogromną poprawkę na czasy kiedy została napisana. Wtedy będziemy mieli pewna satysfakcję z lektury. Ciekawostką jest fakt, że autor ukazując wydarzenia (nie wiem czy celowo) dał czytelnikom pewien orzech do zgryzienia. Szybko zaczynamy się bowiem zastanawiać, gdzie leży granica pomiędzy tym kto jest dobry, a kto zły w danej stronie konfliktu i czym różnią się działania szpiegowskie od terroryzmu. Jeżeli prowadzimy działania sabotażowe na terenie wroga i giną ludzie, to na ile jest to usprawiedliwione. Jak wiemy historię piszą zwycięzcy. Nic więcej nie trzeba tu dodawać. Śmiało można powiedzieć że Osa to klejnot swoich czasów. Najlepsza powieść Russella, którą fascynował się sam Terry Pratchett, nazywając ją żartobliwie „zabawnym podręcznikiem dla terrorystów”. Już samo to może być zachęcająca rekomendacją. Resztę można zweryfikować podczas lektury. Na pewno zrodzi się w naszych głowach mnóstwo pytań.
Aleksandra Stasieńko
09.11.2021
"Osa" to pierwszy raz wydana w Polsce powieść, która jest bardzo krótka, ale zdecydowanie warta uwagi. Jest to powieść szpiegowska, gdzie śledzimy losy i dokonania tajnego agenta, który jest sam w obcym środowisku. Wielokrotnie musi zmieniać tożsamość, posługuje się fałszywymi pieniędzmi, musi używać kreatywnych pomysłów na zdobywanie cennych informacji i wielokrotnie życie wymagało od niego zachowania zimnej krwi. Musi stać się "osą" i podburzyć społeczeństwo oraz służby wroga, aby wesprzeć swoich rodaków w walce kosmicznej. Chociaż wojna, kosmos i elementy sci-fi stanowią raczej tło dla głównej fabuły. Porównanie agenta sabotażysty jest świetne - osa jest w stanie tak rozproszyć kierowcę pojazdu, że może on doprowadzić do śmierci swojej i pasażerów. Tym samym mały owad może przyczynić się do zagłady dużo większych od siebie istot, nie dokonując niewiadomo jakich wyczynów, a jedynie latając sobie w pobliżu. Fabuła tej książki jest bardzo wciągająca i angażująca. Dostarczyła mi wielu emocji i spędzone z nią chwile były naprawdę dobrze spędzonym czasem. Styl Russella bardzo mi się spodobał. Książkę czytało mi się świetnie, autor doskonale utrzymywał napięcie w powieści, a niektóre sceny były nasączone ukrytym humorem, który bardzo do mnie trafił. Bardzo ciekawym aspektem powieści jest główny bohater, który przyjmuje wiele ról w zależności od punktu widzenia. Widzimy go jako bohatera swojego narodu, który się naraża i poświęca w wiernej służbie. Widzimy sabotażystę i terrorystę, który jest bezwzględny, ucieka się do wielu podstępów czy dokonuje niemoralnych czynów. Wreszcie, widzimy profesjonalistę, który został dobrze przeszkolony i jedynie wykonuje swoją misję. To czy bohater jest pozytywny, negatywny czy neutralny jest bardzo fascynujące i pozwala czytelnikowi samemu o tym zadecydować. Łatwo odczuć, że "Osa" ma już swoje lata. To, co dla autora, kilkadziesiąt lat temu mogło być science-fiction - dla nas jest rzeczywistością lub absurdem. Niektóre rozwiązania mogą budzić sprzeciw w czytelniku, bo dziwić może, że potężne organizacje nie posiadają GPS czy monitoringu. Należy jednak pamiętać, że nie są to realia współczesne autorowi. Mimo tego typu niedociągnięć, wynikających jedynie z wieku powieści, "Osa" sprawia naprawdę dobre wrażenie i budzi podziw dla pomysłów autora. Jest to książka bez wątpienia ponadczasowa, w której wiele prawd czy rozrywki znajdzie również współczesny czytelnik. Świetnie spędziłam przy niej czas, dała mi do myślenia i wskazała liczne mechanizmy manipulacyjne, które jakby się zastanowić, są stosowane na nas, jako społeczeństwie. Zachęcam Was do zapoznania się z tą książką. Jestem pewna, że uważny i chętny czytelnik będzie mógł z niej wiele wyciągnąć, a jeśli nie jesteście pewni czy to coś dla Was bądź się Wam nie spodoba to przynajmniej nie będziecie żałować swojego czasu, bo książka jest naprawdę krótka, można ją spokojnie przeczytać w jeden dzień. Szczerze polecam!
Bookendorfina Izabela Pycio
04.10.2021
"Osa narobiła wiele hałasu, a teraz pokazała, że ma żądło i nie waha się go użyć." I kolejna, w ramach serii "Wehikuł czasu", powieść wyciągnięta z archiwum klasyki fantastyki, ujrzała w Polsce światło dzienne. Mocno pokryta pyłem czasów zimnej wojny między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim, rzuca mroczną poświatę na ówczesną europejską sytuację polityczną, a jednak po strząśnięciu okruchów sześćdziesięciu czterech lat kurzu w blasku reflektorów współczesności okazuje się prezentować uniwersalne przesłania. Cienka równowaga między równowagą polityczną a wojennymi perturbacjami międzynarodowych relacji, z uwzględnieniem biznesowych celów i powiązań, między silnym zapleczem uzbrojenia armii a potężną siłą destrukcji działającej w podziemiu jednostki, przy uwzględnieniu szczytnych celów, a także między konspiracyjnym sianiem zamętu na terytorium wroga a przeprowadzaniem terrorystycznych akcji, nasyconych szpiegowskimi działaniami. Angażujemy się w śledzenie przebiegu zdarzeń z punktu widzenia dwudziestosześciolatka wysłanego z misją destrukcji na Jaimec, daleką planetę wrogiego dla Terran Imperium Syrijskiego, i odbieramy brzmienie nut drugiego planu. Nie chodzi o uzasadnienie prowadzenia przedłużającego się i wyniszczającego obie strony konfliktu, lecz o szeroki wachlarz interpretacji pojmowania dobra i zła. Obca cywilizacja, zaprezentowana niczym kopia ziemskiej, z mało znaczącymi różnicami, jak kolor skóry, kształt uszów, sposób chodzenia i wypowiadania się, cierpi na te same bolączki co Terranie, ma podobnie zorganizowane społeczeństwo, klasowe przywileje, wojsko i tajne służby Kaitempi. Mieszkańcy Pertane, stolicy kraju, przemieszczają się ulicami próbując funkcjonować w niepewnej codzienności, niebezpiecznych aspektach nasilającej się inwigilacji i represji ze strony władzy, mocno cenzurowanych informacji. Szpieg i sabotażysta James Mowry, perfekcyjnie wyszkolony tajny agent, staje się najgorszym utrapieniem dla wroga, eliminuje nieprzyjaciół, rozpuszcza ideologiczne plotki, kształtuje opinię publiczną, osłabia morale przeciwników, podjudza do sprzeciwu wobec decydentów, dokonuje zamachów, zleca morderstwa. Wszystko, aby wypełnić powierzoną mu tajną misję, jak najwięcej namieszać w szeregach wroga, zostać osą z dokuczliwie żądłem propagandowego jadu i śmiertelnych ukłuć. Przekonujemy się, że w określonych okolicznościach jednostka może uzyskać nieproporcjonalnie wielkie reakcje, nawet na międzyplanetarną skalę, doprowadzić do zamieszania i chaosu. Powieść wydaje się prawzorem dla sensacyjnych i szpiegowskich przygód czytelniczych, wiele zawartych w niej elementów z fabuły i klimatu do dziś wykorzystywanych jest przez różnych autorów. Nie tylko przyjemna rozrywka, ale również ciekawy materiał do zastanowienia się nad kondycją ludzkości. bookendorfina.pl
Książkowa Wieża
19.01.2026
„OSA” Erica Franka Russella to jedna z tych powieści science fiction, które zaskakują nie efektami specjalnymi ani rozbudowaną wizją przyszłości, lecz konsekwencją pomysłu i precyzją wykonania. Choć od jej pierwszego wydania minęło blisko 77 lat, książka wciąż potrafi zainteresować współczesnego czytelnika – być może nawet bardziej dziś niż w momencie premiery. Erica Franka Russella to brytyjski oficer i weteran II wojny światowej. Autor opowiadań i powieści z gatunku science fiction,, nagrodzony pierwszą w historii nagrodą Hugo. „Osa” to jedna z mniej znanych jego powieści. Punktem wyjścia fabuły jest trwająca od niemal roku wojna Terran z Imperium Syrijskim. Przewaga liczebna przeciwnika sprawia, że klasyczne działania militarne tracą sens, a dowództwo Terry decyduje się na broń znacznie subtelniejszą: dywersję, sabotaż i dezinformację. Tytułowa osa staje się tu metaforą – pojedynczy, sprawny agent może wywołać chaos nieproporcjonalny do własnych sił. Taką rolę ma odegrać James Mowry, wysłany na planetę Jaimec, jedną z centralnych prowincji Imperium, zamieszkaną przez dziesiątki milionów Syrijczyków. Jego zadanie brzmi prosto: siać zamęt. Największą siłą „Osy” jest sposób, w jaki Russell opisuje pracę dywersyjną. Nie ma tu patosu ani bohaterskich szarż – zamiast tego dostajemy precyzyjny zapis drobnych działań w postaci wypisywania haseł na murach, naklejania specjalnych naklejek na witryny sklepów, które z czasem zaczynają przynosić właściwy rezultat. „Osa” nie atakuje miast ani baz wojskowych, lecz podkopuje zaufanie, destabilizuje struktury władzy i stopniowo osłabia morale przeciwnika. Czytając, trudno oprzeć się wrażeniu, że jego działania są boleśnie logiczne i – co najbardziej niepokojące – skuteczne. W trakcie lektury coraz częściej pojawia się myśl, że „OSA” tylko udaje klasyczne science fiction. Technologiczna otoczka schodzi na dalszy plan, a sednem powieści staje się psychologiczna wojna informacyjna. Szczególnie intrygujący jest wątek tajemniczej organizacji Dirac Angestun Geser – struktury, która w rzeczywistości jest w dużej mierze wytworem plotek, strachu i zbiorowej wyobraźni. Russell pokazuje tu mechanizm znany z historii XX wieku: mit bywa potężniejszy niż realna siła. Powieść czyta się szybko – to książka raczej cienka, pozbawiona dłużyzn, z wyraźnie zaznaczonym tempem i kilkoma udanymi zwrotami akcji. Pod koniec autor pozwala sobie również na odrobinę czarnego humoru, który dobrze kontrastuje z ponurym wydźwiękiem całości. „OSA” nie jest książką dla miłośników klasycznej SF, historii zimnowojennych strategii i literatury o wojnie psychologicznej. Idealna propozycja dla tych, którzy lubią science fiction myślące, a nie tylko efektowne.
Agnes
16.09.2021
Taka ta seria "Wehikuł czasu" poważna, tematy kosmiczne, socjologiczne, och i ach, klasyczne powieści światowego s-f. Do zadumania i podumania nad otaczającym nas światem, kosmosem, odległościami międzygwiezdnymi i czarną materią. Potem wyskakuje taka "Osa" i zbija z pantałyku. Albowiem, chociaż to powieść o wojnie galaktycznej Ziemian z obcą rasą, czyli Syrijczykami, to kosmosu tu jak na lekarstwo. Także statków czy walk w przestrzeni. Jedyne, czego się dowiadujemy o obcych, to strzępki informacji o ich planecie i przewadze liczebnej w wojnie z Terranami (Ziemianami). Ach, i jeszcze to, że Syrijczycy chodzą na ugiętych nogach, mają fioletową cerę oraz przylegające do czaszki uszy. To właśnie jest najważniejsze dla tytułowej "osy", czyli Jamesa Mowry'ego, dwudziestosześciolatka z Alaski, któremu w imieniu rządu złożono propozycję nie_do_odrzucenia. Ma on upodobnić się do Syrijczyka, przejść odpowiednie szkolenie, następnie na jednej z planet wroga szkodzić, ile się da. Dywersant i sabotażysta, ot co! James ląduje na wrogiej planecie i z pełnym profesjonalizmem, brawurą oraz nieprawdopodobnym szczęściem robi wszystko, żeby zdestabilizować jej siły rządowe, a właściwie służbę bezpieczeństwa zwaną Kaitempi. To niesamowite, ale udaje mu się to, choć końcowe epizody w powieści są jakby z serialu "Na wariackich papierach". Cała powieść jest na wariackich papierach, pełna ironii i satyry, o czym autor usiłuje nas przekonać od samego początku, pisząc: "Rozparty wygodnie James zmierzył go zadumanym spojrzeniem. - Nieposkładany mięśniak, który mnie tutaj sprowadził, z pewnością służy w Secret Service, co znaczy, że przebywam obecnie w instytucji związanej z rządem, a pan jest wielką szychą naszej administracji. Pomimo tej oczywistej konstatacji śmiem twierdzić, że mam do czynienia z wariatem. - Może i jestem szalony - odparł z pełną powagą Wolf - aczkolwiek przypuszczam, że wątpię". [s.9] Oczywiście, że tu jest śmiesznie, ale im dalej w książkę, tym mniej mi było do śmiechu. Siły aparatu bezpieczeństwa Syrijczyków, ich metody działania, represje wywierane na całe miasta, by utłuc jedną bzyczącą osę są... przerażające, eskalujące, groźne. Wiem, że tak miało być, taki był cel "osy", wiem, wiem. Tą powieścią (1957) Russell przybił piątkę z Zajdlem ("Paradyzja", 1984) czy Strugackimi ("Przenicowany świat", 1968), czy też może przetarł im ścieżkę, pod przykrywką s-f opisując niepokojące zjawiska. Tyle, że ubrał je w zabawne szatki, za co chylę czoła, bo wcale nie tak wielu autorów pisze książki zabawne.
Wkp
16.09.2021
EFEKT OSY Na rynku pojawiły się właśnie dwa nowe tomy serii „Wehikuł czasu” i są to tomy dość niezwykłe, bo w odróżnieniu od typowych publikacji z tej serii, stanowią pierwsze polskie wydanie, a nie wznowienie. Pierwszą z nich jest „Osa”, uważana za najlepszą z powieści Erica Franka Russela. Powieść zabawna, dynamiczna i autentycznie ujmująca. A co ważniejsze – jak zawsze w przypadku naprawdę dobrej klasyki SF – wciąż jakże aktualna, chociaż od jej premiery minęło już niemal 65 lat. Wiecie jak to z owadami bywa. Osa lata, drażni, a kiedy lata w aucie, może rozkojarzyć do tego stopnia, że kierowca spowoduje wypadek. I tragedia gotowa. A co gdyby zastosować coś takiego na zdecydowanie większą skalę? Gdy trwa wojna między Terrą a Imperium Syrijskim, dla tych pierwszych jedynie uciekanie się do postępów może przechylić szalę zwycięstwa na ich korzyść. Dlatego chcą dokonać spustoszenia przy użyciu jednego, dobrego agenta zdolnego zdezorganizować przeciwnika górującego nad nimi siłą i ilością. Tego zadania podejmuje się James Mowry. Pytanie jednak, czy jego misja ma szansę powodzenia? „Osa” to chyba najzabawniejsza i najbardziej satyryczny ze wszystkich powieści, jakie pojawiły się w serii „Wehikuł czasu”. Nawet sam Terry Pratchett, jeden z mistrzów humorystycznej fantastyki, docenił to dzieło, nazywając je „najśmieszniejszym podręcznikiem dla terrorystów”. I coś w tym jest, bo Russell, autor, którego opowiadanie „Nasz dobry pies” zdobyło pierwszą w dziejach nagrodę Hugo, wypełnił swoje dzieło masą ironii i czarnego humoru. A jednak udało mu się jednocześnie nie popaść w to, co jest zmorą większości humorystycznej fantastyki: wyśmiewanie nie zjawisk czy problematyki, a samego gatunku. I to jest właśnie siła klasyki. Dziś ta powieść stałaby się niesmacznym żartem z science fiction czy opowieści o terrorystach, w wykonaniu Russella jednak to zjadliwa satyra na m.in. policję czy cenzurę, czyli rzeczy, które nigdy nie przestaną być aktualne. Na sam terroryzm zresztą też. Czyli, jak widzicie, na tematy wciąż będące na topie i warte poruszania. A że pisarz poruszył je w sposób tak znakomity, serwując przy okazji świetną akcję i równie świetne pomysły, dzięki czemu od „Osy” – swoją drogą cienkiej, ale treściwej – oderwać się nie sposób. Wszystko to oczywiście zaserwowane zostało nam świetnym stylu. Powieść jest napisana lekko, ale znakomicie, pobudza wyobraźnię i dostarcza dobrej rozrywki. Dobrze, że „Osa” w końcu pojawiła się w polskim przekładzie.
Izabela
10.10.2021
James Mowry zostaje ściągnięty do biura Williama Wolfa. Tam słyszy historie o tym jak "pojedyncza osoba wykonująca nic nieznaczącą czynność w sprzyjających okolicznościach może doprowadzić do ogólnego chaosu". Na początku nie rozumie,cze to wprowadzenie do jego zadania. Ma stać się osą. A jedyną zapłata za jego prace będzie to, że dają mu możliwość przeżycia. A wszystko przez wojnę z Kartelem Syrijskim. Misja wiązała się z odpowiednim szkoleniem i późniejszym zrzuceniu na wroga planetę. Miejsce lądowania wybrane, rozładunek wykonany, czas na kolejny etap. Po przedostaniu się przez las Mowry zaliczył pierwsze spotkanie z tubylcami i wyszedł z tego cało. Udało się także sprawdzenie dokumentów. Teraz czas na chaos. Najpierw naklejki przy jednoczesnym rozpoznaniu terenu. Później więcej naklejek i zmiana tożsamości. Kolejne miasto, koleje naklejki. Idąc dalej jego poczynaniami można się spodziewać nie lada rozgardiaszu zwłaszcza, że już pierwsze kroki dały minimalne efekty. Jak dalej poradzi sobie tajny agent Mowry? Czy przypadkowe niepowodzenia zaważą na jego misji? Świetna książka z serii "Wehikuł czasu". Od początku książki człowieka ciekawią dalsze losy bohatera. Znając jego cel i teraźniejsze kroku sabotażu, czytelnik zastanawia się co będzie dalej, jakie działania podejmie Mowry, jakich ludzi spotka i jaki wpływ będą one miały na powodzenie misji. Książka pełna działania o kolejnych posunięć głównego bohatera, nie przynudza i wciąga. Po przeczytaniu kilku pierwszych stron nie chce się odchodzić od lektury, nawet mimo niemocy czytelniczej🤣
Łukasz Marciniak
13.09.2021
Osa jest powieścią krótką, liczącą niewiele ponad 200 stron, ale od której trudno mi było się oderwać. Jest to książka dobrze napisana, ze świetną kreacją głównego bohatera i przede wszystkim z interesującym pomysłem na fabułę, który idealnie podsumował Terry Pratchett: nie potrafię sobie wyobrazić bardziej zabawnego podręcznika dla terrorystów. Książka opowiada bowiem o działaniu jednego tylko człowieka (nazywanego osą) na wrogiej planecie, którego celem jest wprowadzenie jak największego zamieszania, aby zdezorganizować świat i uczyć go słabym. Tytułową osą jest James Mowry, który jest jednocześnie pierwszoosobowym narratorem w książce. Mamy zatem okazję poznać jego myśli, plany i rozterki, a także przeczytać rozważania na temat podejmowanych przez niego działań i jakie przyniosą one skutki. Dzięki temu możemy dowiedzieć się wielu interesujących informacji o różnych sposobach zamachów, dezorganizowania państwa, czy wprowadzaniu niechęci do jakiejś idei wśród obywateli. Osa to także powieść, która opisuje funkcjonalnie państwa policyjnego i tym samym podejmuje temat cenzury, represji i ucisku obywateli w Imperium Syrijskim, posługując się przy tym cierpkim językiem i czarnym humorem. Razem tworzy to bardzo interesującą książkę, którą przeczytałem z prawdziwą przyjemnością. Osa to krótka, ale bardzo dobrze napisana książka, pokazująca jakich szkód może dokonać jeden człowiek, który nie cofnie się przed niczym. Zamachy, bomby, zabójstwa i wiele więcej, aby zdezorganizować funkcjonowanie planety i uczynić ją podatną na atak. Polecam!
erka
03.10.2021
Kolejna książka która ukazuje się w rebisowskim cyklu Wehikuł czasu. Nie tyle jest to fantastyka, ale bardzo zabawna powieść, którą polubiłem po pierwszych już zdaniach. Nosi ona tytuł „Osa”. O książce możemy przeczytać, że: Od blisko roku Terra prowadzi wojnę z Imperium Syrijskim. Przeciwnik dysponuje znacznie większą liczbą żołnierzy, więc Terranie postanawiają się uciec do szpiegostwa i sabotażu. Osa latająca w aucie może do tego stopnia rozproszyć kierowcę, że ten spowoduje wypadek, więc należy tylko zastosować tę samą taktykę na większą skalę. Jeden naprawdę sprawny agent działający wśrod Syrijczyków może dokonać prawdziwego spustoszenia, wywołać chaos, osłabić morale, zdezorganizować działalność wroga. Tak więc znakomicie wyszkolony James Mowry ląduje na Jaimecu, dziewięćdziesiątej czwartej planecie Imperium, zamieszkanej przez osiemdziesiąt milionów Syrijczyków. Jego zadanie jest proste – stać się osą. Dziwna jest to książka. Ale dziwna pozytywnie. Fantastyka ze światem który przekonuje i potrafi przerazić choć zarazem jest zabawna lekka i pełna żartów. Ma przy tym swój klimat, bywa pomysłowa. I mimo upływu lat pozostaje lepsza niż większość podobnej humorystycznej fantastyki Siłą tej powieści jest to ze humor nie jest ani wysilony ani kiepski. To satyra, absurdalna momentami, ale trafna. Nie każdego kupi - wiem o tym, ale każdy powinien ja poznać.
aaniaa1912
05.10.2021
Od pewnego czasu z wielką chęcią sięgam po książki science fiction. Najbardziej polubiłam te z serii „Wehikuł czasu”. Dom Wydawniczy Rebis podpił moje serce wydając klasyki sci-fi. Zawsze czekam na nowości i biorę je w ciemno, a zazwyczaj czytam opisy książek, które zamierzam przeczytać. W tej serii trafiło się już kilka perełek, które bardzo polubiłam, i szukam kolejnych. Tym razem przeczytałam książkę pod tytułem „Osa”. Czytanie książki „Osa” rozpoczęłam, tak jak wszystkie książki z serii „Wehikuł czasu”, z nadzieją na dobrą lekturę. Początek był dobry. Spodobał mi się pomysł tego, że człowiek może być jak osa, która może doprowadzić do katastrofalnych skutków w środowisku, w którym się pojawi. Byłam ciekawa jak potoczy się opisywana historia. Niestety, po pewnym czasie mój entuzjazm opadł. Książkę czytało mi się dobrze, lecz bez większego zaangażowania. Ogromnie spodobał mi się pomysł na fabułę książki „Osa”. Byłam ciekawa tego, co główny bohater zrobi w Imperium Syrijskim, aby osłabić ich siły. Jednak wraz z liczbą przeczytanych stron mój entuzjazm czytania opadł. Dalej historię czytało mi się dobrze, lecz oczekiwałam od niej, że będzie lepsza. Książka „Osa” zdecydowanie ląduje wśród średniaków na mojej liście rankingowej z książkami z serii „Wehikuł czasu”.
Magdalena Senderowicz
04.04.2022
Choć tak naprawdę owa historia ma mocny wydźwięk ukazujący problematykę wojny, poruszający kwestię siły jednostki w armii i tego, co może ona zdziałać w pojedynkę, to mimo wszystko ma w sobie coś humorystycznego. Nie jest to taki typowy humor, raczej taki swoisty, wyrobiony przez autora i dopasowany do fabuły. Bardzo podoba mi się również sam motyw tej całej metafory z byciem tytułową Osą. Cała recenzja: bookeaterreality.pl