19.09.2026
Przy życiowych książkach, takich jak „Ocal moje serce”, zawsze zastanawiam się, jak napisać recenzję. Po takiej historii trudno stwierdzić, czy napisze się coś mądrego. Coś, co opisze tę książkę tak, by oddać jej prawdę, przedstawić emocje jakie towarzyszyły w trakcie lektury oraz zachęcić wystarczająco dobrze, byście zechcieli po nią sięgnąć. Czas nie zawsze działa na naszą korzyść. A co powiedzieć w sytuacji, gdy młodej osobie nie zostało za wiele czasu? Gdy już jako nastolatek musi mierzyć się z przeciwnościami losu? Bo los bywa okrutny, nieprzewidywalny i potrafi wywrócić życie do góry nogami, tak jak przydarzyło się to Natalii. Natalia to młoda dziewczyna, która ma wiele marzeń. Kocha grać w koszykówkę, ma super przyjaciół, czeka na pierwszą prawdziwą miłość, ale nie wszystko idzie po jej myśli. Forsowanie organizmu skończyło się chorobą, która postawiła ultimatum – zwolnij i czekaj na nowe serce. Okrutne? Bardzo. Przecież młoda osoba powinna być w pełni zdrowa, hasać i korzystać z życia jak najwięcej, bez patrzenia na to, czy dosięgnie ją choroba czy inne zmartwienia. Natalia chce ten czas wykorzystać na spędzenie go w gronie rodzinnym i na spotkaniach z przyjaciółmi. Stara się funkcjonować normalnie, ale organizm każe zwolnić tempo. Pracuje nad projektem, który został wyróżniony w szkole i ma współpracować z drużyną koszykówki, w której gra jej brat oraz jego przyjaciel. Wszystko zaczyna się komplikować, gdy przyjaciel zaczyna inaczej patrzeć na Natalię, a ona...na niego. 😏 Aneta Binkowska wydała swoją trzecią powieść, która ponownie zwraca uwagę na ważny temat, jakim jest zdrowie. W książce „Ocal moje serce” choroba dotyczy młodej dziewczyny i w dodatku musi czekać na przeszczep serca. Tykająca bomba. Historia ta opowiada o sytuacjach, z którymi musi mierzyć się bohaterka. Nie jest w tym sama, ponieważ obserwujemy jak to wpływa na najbliższe otoczenie dziewczyny – rodzinę, przyjaciół. Jesteśmy świadkami ogromnego wsparcia, które daje kopa do tego, by walczyć. W trakcie lektury nasuwa się refleksja, by czasami zwolnić, zwrócić uwagę na własne zdrowie oraz relacje, które mogą nas ominąć. Jest to też trudny czas podejmowania jakichkolwiek decyzji, zwłaszcza jeśli tak młoda osoba jak Natalia ma jeszcze wiele doświadczeń przed sobą. Historię Natalii poznajemy z perspektywy samej zainteresowanej. Obserwujemy mieszaninę emocji, które z każdym rozdziałem ewoluują. Nie jest pewna własnych uczuć, narzuca dystans, a jednak pragnie być kochaną i przede wszystkim... żyć. Pięknie przedstawiona jest relacja rodzinna, która zasługuje na medal – pełne wsparcie, miłość i otucha. Paczka przyjaciół także robi robotę i nie pozwala Natalii, by kierowała myśli na złe tory. A jeśli chodzi o przyjaciela brata, to sytuacja jest napięta, dynamiczna, ale relacja z Kubą zmienia się niespiesznie. „Ocal moje serce” to młodzieżówka wymieszana gatunkowo – trochę w niej obyczajówki, trochę romansu. Nie zawiera scen, które mogłyby wywołać silne emocje wśród młodych czytelników, więc spokojnie starsza nastolatka czy nastolatek mogą ją przeczytać (14+). Myślę, że spokojnie możecie zarezerwować dwa wieczory, by poznać historię Natalii i jej paczki. Mam nadzieję, że będziecie się przy niej dobrze bawili, jednocześnie wynosząc z tej lektury coś więcej, niż tylko rozrywkę. Bardzo polecam!
24.09.2026
Już na samym początku rozczuliła mnie dedykacja dla ojca 🥹, a im dalej czytałam, tym więcej czułam ciepła, rodzinnej miłości i szacunku. Ach, jak ja zazdrościłam głównej bohaterce takich rodziców i rodzeństwa! To wsparcie i troska naprawdę mnie rozczulały. To było czuć. Nie wydawało się wymuszone ani napisane tylko jako element fikcji. Czułam tę miłość całą sobą. Jako że sama mieszkam w Zabrzu, znajomy był mi szpital, o którym wspominała Natalia. I bałam się. Bałam się kolejnych stron, kiedy wiedziałam, że czas tej młodej dziewczyny jest tak krótki. W książce znajdziecie również motyw świąt Bożego Narodzenia, pieczenia pierników, zimy i wspólnego spędzania czasu. Miło mnie to zaskoczyło i dodało historii jeszcze więcej ciepła. Musicie wiedzieć, że główna bohaterka ma wokół siebie wspaniałych przyjaciół. No i jest Kuba. Ktoś, komu chciałaby oddać swoje serce, ale ono było zbyt słabe. To, jak rozum próbował walczyć z tym małym, zakochanym serduszkiem… 🥹 Autorka w swoich książkach pokazuje nam choroby i to, jak bohaterowie zmagają się z nimi na co dzień. To ważne. By czasem się zatrzymać, docenić życie, bliskość i te wszystkie drobne gesty, które na co dzień mogą nam umykać. Przepiękna, pełna emocji i ciepła książka. Polecam! ❤️