Najbliższym krewnym Open Canvas na wykresie muzycznych wpływów i inspiracji jest z pewnością Enigma ze swymi najdojrzalszymi projektami, Le Roi est mort, vive le Roi! oraz The Screen behind the Mirror. Na Nomadic Impressions w dusznych oparach snu połączone zostały elementy lounge'u, ethno, chill-outu i elpopu, a wszystko spowija subtelny obłok zagadkowości. Sporo ożywienia wprowadza znienacka trzeci utwór, bazujący na rozpulsowanej, bombardowanej elektronicznymi tom-tomami ścieżce perkusyjnej, przywiewający orientalne harmonie operujące zmysłowymi półtonami, a w tle nabrzmiewający oryginalną kombinacją mollowych akordów. Brzmienia tabli, egzotycznych chordofonów oraz powracające tony fortepianu pełnią tutaj rolę elementów porządkujących i spajających całość. Pojawiają się tutaj również odgłosy natury oraz generowane z instrumentów elektronicznych dźwięki wdające się z nimi w dialog zacierający granice między organicznym i syntetycznym, naturalnym i naśladującym, akustycznym i elektronicznym. Płyta być może niekoniecznie wielce oryginalna, ale z pewnością urzekająca i sprzyjająca jesiennemu zamyśleniu. I. W. Utwory: Into the great Valley Haj (sacred journey) Dark Sun Ancient Shadows Nile (Lifewaters) Muezzin Meditation Full Moon Dervish White Dunes