15.08.2021
„Miś ma stracha” książka, która pokochają maluchy. Oprócz niezwykle cudownej twardej okładce zawiera szereg ilustracji, które są idealnym uzupełnieniem treści, jaką poznacie. Moją dumą jest fakt, że to Helenka sama czytała mamie i opowiadała, co jest na obrazku, przez co mam pewność, że zaczyna rozumieć tekst czytany. Są oczywiście jeszcze lekkie niedociągnięcia, ale córka stara się i to jest mega. Czcionka idealna do samodzielnego czytania przez maluchy, które dopiero uczą się czytać. Wiadomo, że w każdym domu są różne metody wychowawcze, ale wszystko, co je łączy to strach. Strach, który potrafi obudzić nas w środku nocy, albo nie wiemy jak sobie z nim poradzić. Nie raz słyszałam jak rodzice specjalnie straszą swoje pociechy np. złym panem, albo babą Jagą itp. Uważam, że to jest poniżej pasa, bo potem krzyki i pretensje do dziecka, który w nocy nie radzi sobie ze strachem przed strachami z szafy, ciemnością, robaczkami, innością. Autor podarował rodzicom idealna instrukcję jak oswoić własne dziecko przed strachem. Co powiecie na przedstawienie strachu, jako kogoś, kto ma tak jak my własne życie, kogoś, kto może z wyglądu nie wygląda zachęcająco Mozę okazać się bardzo pomocny? No i według mnie kolejnym powodem, dla którego warto przeczytać tę książeczkę przez dziecko to, że nie zawsze musi być idealnie. Sprzątanie w pokoju dziecka to coś, co każdego albo prawie każdego rodzica doprowadza do szału. Nie zawsze musi być tak jak my rodzice tego chcemy. Pozwólmy na odrobinę luzu, odrobinę akceptacji tego, że to świat dziecka i niech maja swój wkład w to jak ten pokój wygląda. Uważam, że w książce każdy rodzić może zauważyć, że ze sprzątaniem to jak z życiem. Nie zawsze musisz być naj, ale czasem lepiej dać sobie luz. Bardzo dziękuję Wydawnictwu Lokator za egzemplarz do recenzji. Bardzo mądra i uwrażliwiająca książka, do której będziemy wracać. Polecam z całego serca.
26.07.2021
Świetna książeczka dla dzieci, która zachwyca prostymi i przyjemnymi dla oczu ilustracjami a zarazem czaruje tekstem. Stonowane kolory i geometryczne malunki pozwalają skupić się na historii w której Miś wraz ze swoją ukochaną maskotką Ursą próbuje zaprowadzić porządek w swoim domku. Niestety ma w nim niechcianego lokatora, którego aż strach się bać! Prócz tej ujmującej szaty graficznej, która gra tutaj pierwsze skrzypce z historii Misia wyłania się głębsze i bardzo wartościowe przesłanie. Ogromnym walorem książki jest tekst, który nadaje się zarówno dla młodszych czytelników, którym trzeba jeszcze czytać książeczki jak i tym próbującym samodzielnie zagłębiać się w lekturę. U nas idealnie nadała się do nauki czytania.