dark romansdramat rodzinnydylematy życioweelityrelacje rodzinnesilne kobietystratatajemnice z przeszłościzakazana miłość
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Gdy wszystko, co kochasz, zostaje ci brutalnie odebrane, pozostaje tylko furia...
Maddie była pewna, że po tragicznych wydarzeniach z udziałem siostry bliźniaczki najgorsze już za nią. Los jednak zadał jej kolejny cios. Na przyjęciu zaręczynowym jej świat legł w gruzach. Zdrada Ryana sprawiła, że jedyne, co trzyma ją teraz przy życiu, to wściekłość i pragnienie zemsty.
Dziewczyna nie zamierza się poddać. Wraca silniejsza, gotowa stawić czoła nie tylko Ryanowi, lecz także demonom z przeszłości, w tym… swojemu ojcu.
W świecie, gdzie rządzą władza i pieniądze, Maddie odkrywa, że uczucia mogą być zarówno jej największym wrogiem, jak i jedyną szansą na ocalenie.
Czy odnajdzie siłę, by przebaczyć? A może nienawiść zwycięży, prowadząc ją ścieżką zemsty i zniszczenia?
"Mad as Hell" to pełna emocji kontynuacja niesamowitej historii, która udowadnia, że nawet pośród kłamstw i bólu trzeba odnaleźć odwagę, by walczyć o siebie.
„Mad as Hell” Hannah McBride to emocjonalny romans obyczajowy o Maddie, której życie po kolejnych bolesnych ciosach rozpada się na nowo. Bohaterka wraca silniejsza, gotowa zmierzyć się ze zdradą, własną przeszłością i światem, w którym władzę wyznaczają pieniądze oraz wpływy. W centrum tej historii stoją gniew, pragnienie zemsty i pytanie o to, czy wśród kłamstw oraz bólu da się jeszcze zawalczyć o siebie.
To przede wszystkim romans z wyraźnymi elementami literatury obyczajowej. Czytelnik może spodziewać się intensywnych emocji, trudnych relacji i historii skupionej zarówno na uczuciach, jak i osobistych zmaganiach bohaterki. Książka łączy wątek miłosny z dramatem wewnętrznym oraz napięciem wynikającym z konfliktów rodzinnych i zdrady.
Książka porusza motyw zdrady, która staje się dla Maddie punktem zwrotnym i źródłem silnych emocji. Ważnym tematem jest także zemsta, ponieważ bohaterka mierzy się z pytaniem, czy gniew może stać się siłą napędową jej działań. Istotną rolę odgrywa również przeszłość i rodzinne demony, które nie pozwalają jej całkowicie odciąć się od bólu. Pojawia się też temat walki o siebie, pokazujący odzyskiwanie siły po traumatycznych doświadczeniach, oraz motyw uczuć, które mogą jednocześnie ranić i dawać nadzieję.
To propozycja dla czytelników romansów i literatury obyczajowej, którzy lubią historie pełne napięcia, silnych emocji i skomplikowanych relacji. Najbardziej docenią ją osoby szukające opowieści o zdradzie, gniewie, wewnętrznej sile i trudnych wyborach. Książka może przypaść do gustu także czytelnikom, którzy lubią bardziej intensywne i dramatyczne odsłony romansu. Dla początkujących w tym gatunku również może być interesująca, jeśli oczekują mocno emocjonalnej fabuły.
Książka jest częścią serii Mad World.
„Mad as Hell” wyraźnie stawia na intensywny, emocjonalny klimat, w którym gniew, ból i napięcie odgrywają bardzo ważną rolę. Wątek romantyczny pozostaje istotny, ale nie dominuje całkowicie nad całością, ponieważ równie mocno wybrzmiewają tu zdrada, przeszłość i walka bohaterki o odzyskanie kontroli nad własnym życiem. To książka dla osób, które lubią romanse z cięższym ładunkiem emocjonalnym. Nastrój tej historii jest wyraźnie dramatyczny i pełen wewnętrznych konfliktów.
Maddie to bohaterka, którą napędzają silne emocje i która nie chce już pozostawać bierna wobec tego, co ją spotkało. Wyróżnia ją determinacja, gotowość do konfrontacji oraz to, że musi zmierzyć się nie tylko z bieżącymi wydarzeniami, ale także z ciężarem własnej przeszłości. Dzięki temu jej historia nie opiera się wyłącznie na relacji uczuciowej, lecz także na wewnętrznej przemianie i walce o siebie. To postać odpowiednia dla czytelników, którzy cenią bohaterki mocne, poranione i niejednoznaczne.
Wydawcą książki „Mad as Hell” jest Wydawnictwo Ale!.
Książka „Mad as Hell” dostępna jest w następujących formatach: audiobook, ebook i miękkiej oprawie.
„Mad as Hell” liczy 632 strony. Szacowany czas czytania to około 16 godzin.
Nie powiem, że to przeczytałam - bardziej z bólem przez to przebrnęłam. Dwie gwiazdki tylko i wyłącznie ze względu na pomysł na całą serię. Nie wiem, co w tej książce jest bardziej irytujące, czy dwudziestojednoletni student, pan i władca świata, przed którym skłaniają głowy absolutnie wszyscy, nawet starsi od niego weterani wojenni, czy koktajl - korek an@lny -> uprowadzenie -> przetrzymywanie wbrew woli pod wpływem środków odurzających, skondensowany na dwudziestu stronach. Książka porusza tematy ekstremalnie trudne, takie jak handel ludźmi, przemoc s3k$u@lna, psychiczna i fizyczna, ale sposób w jaki autorka je przedstawiła jest uwłaczający. Tak trudne zagadnienia są ledwie wplecione między masę scen e*0tycznych, albo scen rodem z amerykańskiego serialu (jak wszystkie z udziałem Brylee, no BŁAGAM, przecież jej konfrontacje z Ryanem to mokry sen każdej nastolatki). Wygląda to mniej więcej tak: mój tato robi straszne rzeczy -> nie mogę tego znieść, zaraz zwymiotuję -> ale och, jaki mój chłopak jest pociągający, czuję ciepło na dole. Jeśli szukacie czegoś ambitnego - zdecydowanie nie polecam.
Kantorek90
Zweryfikowany zakup
07.03.2025
Pierwsza część historii Madison Porter pochłonęła mnie bez reszty, dlatego nie mogłam doczekać się kontynuacji jej losów, szczególnie że zakończenie „Mad World” pozostawiło mnie z milionem pytań bez odpowiedzi. Czy druga odsłona serii napisanej przez Hannah McBride również mnie zachwyciła? Przyznaje, że „Mad as Hell” również przypadła mi do gustu, aczkolwiek pierwszy tom podobał mi się zdecydowanie bardziej. Nie zmienia to jednak faktu, że „Mad as Hell” podobnie jak poprzedniczka, jest naszpikowana emocjami, trudnymi wyborami i intrygami, co sprawia, że tekst jest interesujący i wciągający w zasadzie już od pierwszej strony. Miałam jednak wrażenie, że autorka trochę na siłę chciała, aby jej cykl stał się trylogią, więc umieściła w tekście dużo tak zwanych zapychaczy, które tak naprawdę nic nie wnosiły, a sprawiały, że objętość książki mocno się zwiększyła. W przypadku „Mad as Hell” były to sceny łóżkowe, które pojawiały się jak grzyby po deszczu. Pod tym względem pierwszy tom był znacznie subtelniejszy i moim zdaniem bardziej pasowało to do ogólnej fabuły. I oczywiście rozumiem, że główni bohaterowie to jeszcze bardzo młodzi ludzie, którym hormony buzują, przez co mają zdecydowanie zwiększony popęd seksualny, ale ileż można. Zdecydowanie bardziej odpowiadały mi tematy związane z rodzinami głównych bohaterów. Zarówno te związane z władzą i pieniędzmi, dzięki którym szczególnie ojcowie głównych bohaterów czują się bezkarni, jak i tymi bardziej przyziemnymi. Bardzo podobały mi się również zagadnienia związane z organizacją założoną przez Ryana i jego przyjaciół oraz rozwiązania niektórych tajemnic, które nurtowały mnie jeszcze od poprzedniego tomu. Miałam też wrażenie, że w tej części zdecydowanie bardziej znaczącą rolę odgrywali poboczni bohaterowie. Myślę, że było to dobre posunięcie ze strony autorki, które sprawiło, że całość wydawała się bardziej realna. W trakcie czytania miałam też taką myśl, że taki bonus w postaci opisania losów Bex i Courta byłby taką wisienką na torcie całej trylogii (chociaż nie znam jeszcze treści trzeciego tomu), ale jeszcze nie wszystko stracone, ponieważ widziałam na goodreads, że taka historia również powstała, więc mam nadzieję, że wydawnictwo zdecyduje się ją wydać. Wracając jednak jeszcze do „Mad as Hell”, muszę przyznać, że chociaż wiedziałam, że na końcu wydarzy się coś, co sprawi, że będę ubolewać nad tym, że muszę czekać na kolejny tom. Jednak nie spodziewałam się, że t będzie aż tak dobre zakończenie. Jestem naprawdę pod wrażeniem, jak autorka to wymyśliła i cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko czekać na kontynuację.
ksiazki_kawa_i_ja
Zweryfikowany zakup
18.03.2025
Kolejna książka Hannah McBride, to czytelnicze doświadczenie, które przeprowadziło mnie przez całą gamę emocji i sprawiło, że z niecierpliwością czekam na kolejną część. Mad as Hell zaczyna się dokładnie tam, gdzie skończyło się Mad World. Maddie jest w ciężkim szoku po tym, jak przebiegło jej przyjęcie zaręczynowe. Próbuje się pozbierać po tragicznych wydarzeniach, które zgotował jej, jej ojciec. Jest wściekła i pragnie zemsty. Nigdy nie była tak zdeterminowana i gotowa, aby zawalczyć o siebie. Nie wie jednak, że to dopiero początek jej problemów… Czy znajdzie sposób aby uwolnić się z tego toksycznego świata? Ile ciosów będzie w stanie jeszcze przyjąć? Czy demony przeszłości wreszcie dadzą o sobie zapomnieć? Tę część pochłonęłam równie szybko jak Mad World. To mroczna książka, pełna okropnych ludzi, przez co czyta się to tak dobrze. Mad as Hell dało mi więcej wszystkiego, co tak bardzo pokochałam w pierwszej części. Mamy tu więcej gorącej i romantycznej relacji pomiędzy Maddie a Ryanem, więcej intryg i zwrotów akcji. Poznajemy z bliska bardzo brutalny świat, którym rządzą pieniądze i znajomosci. Ciężko mi powiedzieć która z tych części jest lepsza… W tej części na pewno możemy zobaczyć rozwój i poznać bliżej wiele drugoplanowych postaci takich jak Ash, Linc, Court i Bex. Części fabuły można się domyślić, jednak pozostała część to totalne zaskoczenie i istny rollercoaster emocji. Czekam na więcej!
Lena
Zweryfikowany zakup
05.07.2025
Książka super ale o Jezus Maria główna bohaterka to jakiś żart. Miała zostać wykreowana na osobę dojrzałą, gotową walczyć o swoje, a tymczasem dostaliśmy niedojrzałego bachora ze skłonnością do ciągłego pyskowania. Przez połowę książki Madison strzelała fochy I wszyscy robili ogromne dramy, bo Ryan ,,złamał jej serce”. Ludzie drodzy, gdyby to chociaż było coś poważnego. Z resztą po dłuższym czasie ewidentnie chłopak wykazał, że zrobi dla Maddie wszystko, ale dla naszej księżniczki to oczywiście było za mało, no bo jak inaczej nie. Męczyło mnie to cholernie, bo oczekiwała nie wiadomo czego i ciągle robiła z siebie ofiarę, obsesyjnie wręcz zaznaczając przy tym jaka jest silna i niezależna. Ja miałam zwyczajnie dość bohaterki już w pierwszym tomie (choć z początku ją uwielbiałam) ale tutaj? Laska przeszła samą siebie. Moim zdaniem główna bohater to sukces książki, a Madison koncertowo zepsuła mi orzyjemność jaką mogłam czerpać z lektury. Boję się osób, które uważają jej zachowania za słuszne i w ogóle jakkolwiek je popierają, bo mnie wewnętrznie ta małolata skręcała. Mimo to polecam serię, bo naprawdę wciąga, choć I poboczne bohaterowie pozostawiali wiele do życzenia z tym ciągłym skakaniem wokół Maddie
Martyna
Zweryfikowany zakup
27.02.2025
No i jak ja mam wytrwać do kolejnego tomu? Bo mam nadzieję, że ten się pojawi. Czuję taki niedosyt. Ta historia mną zawładnęła. Nie mogłam się oderwać. Zawaliłam dla niej noc, a to się rzadko ostatnio zdarza. Pełna emocji, mroku, niebezpieczeństwa, niesamowitej miłości i cudownej przyjaźni. Uwielbiam! #madashell to drugi tom serii, która mnie oczarowała. Maddie myślała, że jej życie wreszcie wyjdzie na prostą. Jakże się myliła. Podczas przyjęcia zaręczynowego kolejny raz zostaje upokorzona i tym razem również ukarana. Na domiar tego, Ryan stracił do niej zaufanie w tej jednej chwili i odszedł. Jedyne, co jeszcze trzyma tę dziewczynę przy życiu to wola walki o wolność oraz zemsta. Maddie po dwóch tygodniach nieobecności, wraca z zamiarem stawienia czoła najgorszym przeszkodom. W świecie, do którego trafiła, żądzą jedynie pieniądze. Nie ma miejsca na uczucia. Intryga goni intrygę i tym razem właśnie ona może pomóc dziewczynie w tej nierównej walce. Dlatego ponownie łączy siły z narzeczonym, mimo, że jej serce jest złamane. Czy para się pogodzi? Czy Maddie może jeszcze komukolwiek zaufać? Czy uwolni się od ojca, który ma ją tylko za przepustkę do wygrania swoich gierek?
Karolina Olszak
Zweryfikowany zakup
04.03.2025
Czy wiedziałam że będzie cliffhanger? Wiedziałam. Czy i tak przeczytałam? Przeczytałam. Czy nie wiem co zrobić z życiem do 3 tomu? Nie wiem. Uwielbiam tą serię, ilość intryg, zwrotów akcji, tajemnic i emocji, sprawiają że ciężko się oderwać. Jestem mad as hell po tym co tu się na końcu stało. Jestem mad as hell bo muszę czekać na 3 tom. Jestem mad as hell bo pomimo tego że spodziewałam się że nie pójdzie wszystko jak z płatka to wyszło jak wyszło. Mam nerwice po tym tomie.
marita
Zweryfikowany zakup
07.04.2025
Wow, polecam serdecznie. Książka z rodzaju nie odkładalnych, wciąga od pierwszych stron i kończy się pozostawiając czytelnika rządnego ciągu dalszego. Oby szybko został wydany ciąg dalszy w języku polskim.
Oliwia
Zweryfikowany zakup
01.03.2025
Cóż to była za historia! Ile tam się wydarzyło 🤯 Z niecierpliwością czekam na ostatnią część! ❤️
anonymous
Zweryfikowany zakup
03.03.2025
Fantastyczna książka, czekam na kolejne części bo z tego co wiem to mają wyjść jeszcze 2
Anonim
Zweryfikowany zakup
17.03.2025
Fajna książka pierwsza część lepsza druga część troszkę przynudzał pod koniec
anonymous
Zweryfikowany zakup
30.03.2025
Piękna kontynuacja mad world , jednak to chyba nie koniec powieści …
anonymous
Zweryfikowany zakup
12.03.2025
Świetna Czekam na trzecią część z niecierpliwością
Agnieszka Matkowska
Zweryfikowany zakup
02.04.2025
Książka bardzo ciekawa. Polecam
Anonim
Zweryfikowany zakup
16.03.2025
Ciekawa i zaskakująca . Polecam
Zofia
Zweryfikowany zakup
14.10.2025
Kocham i czekam na kolejny tom
jpryczek
Zweryfikowany zakup
14.07.2025
Wszystko ok, szybka dostawa
Violetta
Zweryfikowany zakup
14.04.2025
Polecam
Dominika
Zweryfikowany zakup
02.04.2025
4,5⭐️
Anonim
Zweryfikowany zakup
20.03.2025
Super
kiniaczeks_library
14.04.2025
„Mad as Hell”, Hannah McBride. Współpraca reklamowa @wydawnictwoale. Książka 18+. Macie czasami tak, że pierwszy tom zawładnął waszym umysłem i pochłonął w całości? Ja tak miałam i byłam zakochana w tym, co stworzyła Hannah w pierwszej części. No, bo w końcu to było coś innego! Coś wyjątkowego i nieprowadzącego do masy luk fabularnych ani nudy. Mad as Hell. Powiem szczerze, że dawno się tak nie zawiodłam. Książkę czytało mi się źle. Nie mogłam wciągnąć się w fabułę i pozwolić sobie na pokochanie bohaterów. Odniosłam wrażenie, że między jedynką a dwójką, jest niebo w ziemia. Niezrozumiałe dla mnie zachowania głównej bohaterki. Dosłownie ze świetnie wykreowanej postaci, stała się nie do zniesienia. Pierwsza połowa książki przyprawiła mnie o ból głowy. Absolutnie nie rozumiałam jej postępowania, czy tych nieprzemyślanych słów w stosunku do innych. Wiem, mam na uwadze to, że Maddie została skrzywdzona, ale nadal można było zrobić to ciut inaczej. Fabuła, skupiająca się w późniejszych rozdziałach na czystej fizyczności. Miałam przesyt. Chciałabym też zwrócić uwagę, że miałam wrażenie, jakby ktoś wcisnął przełącznik w głowie głównej bohaterki. Na jednej stronie była bardzo anty, a następne kilka już nie widziała świata poza Ryanem, co skutkowało zbliżeniami i to bardzo licznymi. Druga część książki się już trochę rozkręciła. Podoba mi się strona, w którą idzie fabuła. Na końcu, tak jak w przypadku poprzedniej części, Autorka zostawia nas z samymi pytaniami. Było wiele zaskakujących wątków i w sumie to ratuje trochę tę część. No jestem trochę zniesmaczona. Czuję, że potencjał tej książki został zaprzepaszczony.
Czytelniczka Gosia
05.03.2025
„Miłość. Prychnąłem. Nie mogłem znieść, że w ogóle zniżyłem się do wypowiedzenia tego słowa, nie mówiąc już o odczuwaniu tej emocji.” Ryan Cain żyje w świecie, w którym przetrwają tylko najsilniejsi. Gdy w końcu zaczął coś czuć do Madison Porter, bliźniaczej siostry Lainey, narzeczonej wybranej dla niego przez rodzinę, ta go zdradziła. A przynajmniej tak się wydaje Ryanowi. Teraz wraz z wiernymi przyjaciółmi Linc’em, Courtem, postanawia zemścić się na niej. Jedynie Ash, czwarty z grupy przyjaciół zachowuje zimną krew i udowadnia, że to nie Maddie zdradziła, a została wrobiona. Gdy Ryan postanawia ją przeprosić, okazuje się, że dziewczyna zniknęła. Szantażowana przez ojca Madison zostaje zmuszona do podjęcia niebezpiecznej gry. Gry, której zasady ciągle się zmieniają, a stawką jest nie tylko jej życie, ale również życie jej najbliższych osób. Czy w świecie, w którym pieniądze i władza są najważniejsze jest miejsce na przyjaźń i miłość? „Mad as Hell” to bezpośrednia kontynuacja „Mad World” i w takiej kolejności należy czytać te powieści, inaczej trudno będzie znaleźć związki przyczynowo skutkowe. Pierwszy tom wciągnął czytelnika w świat elitarnego liceum, w którym rządzą Ci, których rodzice mają największą władzę, bo pieniądze mają tu wszyscy. I choć w pierwszym tomie pojawiały się informacje dotyczące interesów rodziców głównych bohaterów oraz pobudek jakie kierują ojcami Madison i Ryana, tak w tym tomie autorka zrzuca prawdziwą bombę. Gdy wszystko między Ryanem a Maddie powoli się normuje, Porter wraz przyjaciółmi postanawiają wprowadzić dziewczynę w swój plan dotyczący zniszczenia nielegalnych interesów swoich rodzin. Ilość brudnych spraw, którymi mężczyźni zalewają dziewczynę przyprawia nie tylko o zawrót głowy, ale i ścisk serca. To co jednak najbardziej mnie bolało to utrzymywanie sekretu przed Beccą, aktualnie najlepszą przyjaciółką Maddie. Rozumiem, dlaczego Court nie chciał jej w to wszystko wciągać, ale utrzymując ją w niewiedzy ranił nie tylko ją, ale i siebie. W tej powieści ilość zła wyrządzonego w imię władzy i pieniędzy potrafi przytłoczyć. Jednak w tym całym brutalnym świecie, w którym wydaje się, że bohaterowie są osamotnieni w swojej walce, pojawiają się dwa promyki nadziei – dziadek i siostra Ryana. Dziadek wspiera wnuka i jego przyjaciół w walce z zięciem i jego wspólnikami, nie tylko pieniędzmi i dobrą radą, ale czymś, czego brakuje w ich rodzinach – miłością i troską. Najjaśniejszym promyczkiem okazuje się młodsza siostra Ryana, Corinne. Dziewczynka ze specjalnymi potrzebami, uwielbiana przez wszystkich, z wyjątkiem własnego ojca, który uważa ją równocześnie za powód wstydu, jak i dźwignię, aby wywierać nacisk na syna. I choć postać Corinne pojawia się epizodycznie, to została wykreowana w taki sposób, że rozczula czytelnika swoją dziecięcą niewinnością, naiwnością i entuzjazmem, tak że każdy chce ją chronić. Jeśli chodzi o głównych bohaterów, to w tym tomie zostali pokazani z różnych stron, jednak to co uderzyło mnie najbardziej, to to, że każdy z nich pod maską twardziela skrywa olbrzymią samotność i jeszcze większą nienawiść do tych, których powinno się kochać, czyli własnych rodziców. Rodzice zarówno chłopaków, jak i Maddie zostali wykreowani na bezwzględnych manipulatorów, którzy traktują swoje dzieci jak kolejne aktywa, którymi można obracać dla swojej korzyści. W tym tomie na jaw wychodzą również niektóre fakty z przeszłości Lainey i choć nic nie jest w stanie sprawić, że ją polubię, to zaczęłam jej współczuć i zrozumiałam, dlaczego była taka jak była. Mam jednak wrażenie, że nawet zza grobu Lainey nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Na zakończenie mała uwaga: Podobnie jak w poprzednim tomie, w tym również nie zabrakło pikantnych scen z udziałem Ryana i Maddie i z tego powodu uważam, że jest to powieść skierowana dla pełnoletnich czytelników. Podsumowując: „Mad as Hell” to prawdziwy rollercoaster emocji, zabierający czytelnika w świat intryg. Mam wrażenie, że w tym świecie nawet intrygi zaczynają knuć własne intrygi. Tutaj nic nie jest oczywiste, tutaj nikomu nie można zaufać. Powieść kończy się, podobnie jak poprzednia w takim momencie, że koniecznie na już potrzebuję kolejnego tomu. Jeśli jeszcze nie wkroczyliście do świata Mad (tłumaczcie to jak chcecie: skrót od Madison, albo szalony/obłąkany/pomylony/wściekły; każdy przymiotnik będzie pasował) to nie czekajcie dłużej. To cykl, od którego trudno się oderwać. Serdecznie polecam.
Mirela
07.04.2025
RECENZJA „MAD AS HELL” Cykl: Mad World (tom 2) AUTOR: Hannah McBRIDE WYDAWNICTWO: ALE „Ledwie powstrzymałam śmiech. Nowe pręty na mojej pozłacanej klatce były pokryte kolcami i zaprojektowane tak, by wyrządzić maksimum szkód. Jeden zły ruch i zostanę pocięta na paski. Albo, co gorsza, ktoś, na kim mi zależy, zapłaci tę cenę”. „Mad As Hell” to wybuchowa, intensywna, pełna emocji kontynuacja serii Mad World. Hannah McBRIDE ponownie zaskakuje, gwarantując prawdziwą jazdę bez trzymanki, trzymając w napięciu od początku do samego końca, mistrzowsko splatając intrygi, tworząc niesamowity mroczny klimat. Autorka zabiera nas do świata pełnego manipulacji, kłamstw, bólu, gniewu, intryg, tajemnic, napięć, skomplikowanych więzów, interesów, trudnych relacji, wewnętrznych konfliktów i niebezpieczeństwa. Nie zabraknie pikanterii i zaskakujących zwrotów akcji. Ta historia to jedna wielka manipulacja, pomieszana z tajemnicami, gdzie liczy się wyłącznie władza i pieniądze, gdzie każdy zdolny jest do najokrutniejszych czynów, by osiągnąć swój cel. Akcja goni akcję, plot twisty wyskakują jak króliki z kapelusza, dając odurzającą mieszankę wydarzeń. Pożądanie, miłość i przyjaźni, również odgrywa bardzo ważną rolę w tej historii. Z dużą lekkością autorka wtłacza pomiędzy kartki, wszystkie wątki idealnie je balansując ze sobą. Tajemnice zostają odkrywane niepospiesznie, budując napięcie, by czytelnik miał wiele frajdy z ich odkrywania. Dostajemy jeszcze więcej intryg, manipulacji, jeszcze większy rollercoaster wrażeń i falę emocji, które sięgają zenitu. Fabuła książki zaczyna się w momencie, w którym zakończyła się poprzednia część, dzięki czemu możemy zanurzyć się w emocjach bohaterów i dalej podążać za rozwojem wydarzeń. Akcja książki jest dynamiczna, dzieje się tutaj naprawdę dużo, dopracowaną przez autora w każdym najmniejszym detalu. Końcówka zmiecie całkowicie i zaskoczy, przebiegiem wydarzeń dając odurzającą mieszankę wrażeń. Już nie mogę doczekać się kolejnej części i jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Napisana jest z perspektywy głównych bohaterów Maddie i Ryana, dzięki czemu idealnie możemy wejść w ich sytuację, przeżyć falę ich emocji. Bohaterzy świetnie wykreowani, wyraziści, różnorodni, wielowymiarowi, skomplikowani, pogubieni, zranieni, pełni sprzeczności, popełniają błędy, i są pełni wad. Będą zmuszeni zmierzyć się z konsekwencjami własnych wyborów i grać takimi kartami, jakie im rozdają. Muszą stanąć do walki o odzyskanie kontroli nad swoim życiem i zawalczyć o miłość, która stoi nad przepaścią. Relacja pomiędzy Maddie i Rynem jest genialnie nakreślona. Czuć pomiędzy nimi iskry, pożądanie. Maddie jest silna, zdeterminowana, ale pełna obaw i rozterek. Choć została uwikłana w spiralę kłamstw i intryg się nie poddaje. Ryana dręczy poczucie winy i postanawia wszystko zrobić, by odzyskać zaufanie Maddie i jej serce. „Nic już nie należało do mnie. Odarł mnie ze wszystkiego, brał coraz więcej i więcej”. Maddie zostaje wszystko brutalnie odebrane, jednak najbardziej zabolała ją zdrada Ryana na przyjęciu zaręczynowym i to jak złamał jej serce. Nie mogła uwierzyć, jak ją ojciec nabrał, że jest tylko jego inwestycją, pionkiem w jego grze. Wie, że nie ma wyjścia i musi robić wszystko, co każe jej Gary i grać według jego zasad, mając bardzo dużo do stracenia. Jeden zły ruch może wyrządzić maksimum szkód i będzie musiała, zapłać za to ogromną cenę. Z drugiej strony ma nadzieję, że uda jej się coś wymyślić i uwolnić się z okowów Garego, wszak musi zachować pozory, jednakże zdaje sobie sprawę, że ją nikt nie może uratować. Nie zamierza się poddać, gotowa stawić czoła nie tylko Ryanowi, ale i swojemu ojcu. Gdy wychodzą na wierzch kolejne tajemnice, wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, zadając kolejne ciosy. Ryan bardzo szybko uwierzył, w zdradę Maddie, złość i mrok zaczął wypełniać jego żyły i przejął nad nim kontrolę i był gotowy rozpętać chaos. Jednak opamiętanie przychodzi za późno i wie, że schrzanił po całości. Gdy Maddie znika, Ryan wpada w panikę i postanawia za wszelką cenę ją odnaleźć. Gdy Maddie wraca, robi wszystko, by odzyskać jej zaufanie i zrobi wszystko, by była bezpieczna. -Czy Maddie uda się przechytrzyć ojca? -Czy Maddie wybaczy Ryanowi? -Czy ona i Ryan mają szansę stworzyć coś wyjątkowego? -Jaką cenę przyjdzie zapłacić Maddie? -Czy Maddie i Ryanowi uda się odzyskać kontrolę nad własnym życiem? Polecam.
bookaholic.in.me
09.03.2025
Zdrada zawsze jest bolesna, jednak gdy dotyczy ona najbliższych ludzi wtedy rani serce niczym najostrzejszy sztylet. Im bardziej jesteśmy zranieni, tym trudniej jest wybaczyć, a co dopiero wykrzesać w sobie jakiekolwiek nowe pokłady zaufania – nawet niewielkie. Ale czasem ludzie popełniają błędy, działają pochopnie, pragną naprawić nawet największe błędy. Czy warto na nowo wystawić się na zranienie i dać kredyt zaufania, gdy już raz poczuliśmy, jak to bardzo boli? A może lepiej wymazać tego człowieka z życia, choć to również powoduje cierpienie? To nigdy nie jest łatwy wybór. Maddie, wkraczając do świata swojej bliźniaczki liczyła na wakacje od swojego trudnego życia. Doskonale zna smak biedy, głodu, życia z uzależnioną matką i bycia outsiderką i nigdy nie sądziła, że może być gorzej. Jednak poznając smak prześladowania, zdrady, ślepej pogoni za pieniędzmi, nieustannych kłamstw i intryg, wykorzystywania czy fizycznej przemocy wie, że jej los wcale nie był tak straszny, jak mogłoby się wydawać. Ale Maddie to silna dziewczyna i wie, że aby przetrwać musi przystosować się do nowego rodzaju gry, w której sam środek została wplątana. A stawka jest wysoka i może ją kosztować nawet życie. Czy przełknie gorycz dawnych wydarzeń i uda się po pomoc do narzeczonego? A może postanowi sama stawić czoła wszystkim przeciwnościom, które wyrastają na jej drodze niczym grzyby po deszczu? Tak czy inaczej, czeka ją piekielnie trudna przeprawa, która obarczona jest dużym ryzykiem porażki. „Mad as Hell” to drugi tom serii „Mad World”, a jej poznawanie lepiej rozpocząć w odpowiedniej kolejności. Ten tom w niczym nie odstaje poziomem od swojej poprzedniczki i szykuje ogrom zaskoczeń, jak i emocji dla czytelników. Nie zabraknie tu intryg, które zadziwią nawet najbardziej przewidującego czytelnika, a świat pełen bogactwa, ale i obłudy wciągnie bez reszty. Fabuła jest tak umiejętnie skonstruowana, że każdy rozdział przynosi rollercoaster emocji – czasem daje odrobinę wytchnienia i złudne poczucie, że sprawy zmierzają w dobrym kierunku, by za chwilę zaserwować zwrot akcji, który wywróci wszystko w proch. McBride zabiera czytelnika do rzeczywistości, w której trudno funkcjonować i szalenie niebezpiecznym jest komukolwiek zaufać, w której liczą się jedynie pieniądze i władza, a uczucia stanowią słabość, która może kosztować wszystko. Sam wątek romantyczny zaś jest poprowadzony przekonująco i realistycznie, buzujące sprzeczne uczucia głównych bohaterów idealnie odzwierciedlają sytuację, w której się znajdują, a jednak w całym tym szaleństwie ich otaczającym, w towarzystwie ich błędów i potknięć, trudno jest zwątpić w prawdziwość tej młodej, ale szczerej i nieoczekiwanej miłości. Pomimo sporej objętości całą historię czyta się szybko z uwagi na lekkie w odbiorze pióro Autorki. Trzeba jej oddać, że miała piekielny pomysł na tę opowieść i genialnie buduje napięcie, a to z czym pozostawia czytelnika na koniec tego tomu powinno być karalne. Z przyjemnością sięgnę po kolejną część serii, a Was zachęcam do wejścia do świata „Mad World”, który zapewni emocjonalną i pełną zaskoczeń podróż literacką.
Anonim
28.02.2025
📚Hannah McBride "Mad as hell" 📖wyd. @ale Maddie przeżywa kolejne niebezpieczne chwile po śmierci siostry. Na szczęście ma kogoś kto jest przy niej i pomaga jej się podnieść. Dziewczyna musi zmierzyć się również z ponownym zaufaniem do Ryana. Pomimo bólu jakiego doświadczyła dziewczyna musi walczyć o siebie i zrobić wszystko aby ocalić najbliższych. Los coraz bardziej daje jej w kość ale musi wiedzieć, że wszystko może się nagle zmienić. Jeżeli myśleliście, że to pierwsza część była zaskakująca, wybuchowa i pełna zwrotów akcji to jesteście totalnie w błędzie, bo to co wydarzyło się w drugiej części to kosmos. Nie byłam na to przygotowana a teraz sama nie wiem co ja mam ze sobą zrobić. Książka przeorała mnie od góry do dołu i nie wiem jak się nazywam. Oczywiście jakby tego było mało zakończenie powieści totalnie wbija w fotel a czytelnik musi niestety czekać na kolejną część aby uspokoić swoje serce. Autorka to mistrzyni i wie jak owinąć czytelnika sobie wokół palca. Czy takie książki powinny być wydawane? No jasne, że tak. To dla takich emocji się czyta i zarywa nocki. Totalnie brak mi słów aby opisać to co czułam czytając tą powieść. Maddie musi stawić czoła poważnym problemom i oczywiście jakby tego było mało cierpi po zdradzie Ryana. Na szczęście ma wokół siebie osoby, które bardzo ją wspierają i nie pozwalają jej upaść. Na szczęście Ryan dowiaduje się prawdy i chcę za wszelką cenę odzyskać zaufanie dziewczyny. Przez całą prawie książkę jest on wystawiany na różne próby i dzielnie walczy o serce naszej Maddie. Czy już Wam mówiłam, że kocham również w powieściach kiedy autor tworzy pobocznych bohaterów, bez których ta historia nie miałaby tak naprawdę sensu? Właśnie tutaj mamy taką grupkę przyjaciół i czytając bardzo chciałam znaleźć się w ich gronie, ponieważ ich nie da się nie lubić. Widać, że każdy za sobą wskoczył by w ogień i to było bardzo niesamowite. Relacje pomiędzy nimi są wyjątkowe i czyta się o nich z wielkim zainteresowaniem i emocjami. Jestem też wdzięczna za to, że w tej części po trochu poznaliśmy każdego z nich. Nie mogę wam zdradzać za dużo szczegółów, więc skupię się tak naprawdę na ogólnym wrażeniu. Fabuła jest tutaj jeszcze bardziej dopracowana, odkrywanie tajemnic wraz z bohaterami to coś co daje nam niesamowitą adrenalinę. Otrzymałam tutaj wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji, które podniosły mój puls na wysokie granice. Dostaniecie tutaj nie tylko uczucia pomiędzy Maddie a Ryanem ale również zagłębicie się w relacje pomiędzy Bex a Courtem. Ten wątek również niesamowicie mi się spodobał i dodał mi kolejnych niesamowitych wrażeń. Nawet bym powiedziała, że z wielką przyjemnością chciałabym o nich osobną historię. Wiele razy miałam w oczach łzy, ciarki na rękach, śmiałam się ale i bałam się bardzo o życie bohaterów. Tutaj nie ma czasu na nudę a fabuła pędzi niczym rollercoaster i dzięki temu mamy jazdę bez trzymanki. Więc jeżeli sięgacie po tą serię to już wam mówię abyście przygotowali sobie chusteczki oraz melisę. Coś cudownego.
leavelawforbooks
09.02.2026
„Chciałbym móc zabrać cię z tego świata”. [współpraca reklamowa z @wydawnictwoale ] Zmienić czyjeś życie w piekło można w zaledwie kilka sekund. Doskonale o tym wiedziała, doświadczyła tego. Ataki ze wszystkich stron, zdrada, bark zaufania. Może złamał jej serce, ale nie złamał jej, a przynajmniej nie do końca. Czy w tym okrutnym i wściekłym świecie można jeszcze coś naprawić? Zmienić na lepsze? „Jeśli myślisz, że znalazłaś się w piekle, to nie masz pojęcia, do czego jestem zdolny”. Krzyk, który pojawił się po przeczytaniu ostatniego zdania „Mad World” był zaledwie szeptem, teraz już o tym wiem. „Mad as Hell” To był prawdziwy, przerażający krzyk i agonia… Nie mogę oddychać. Nie mogę spać. Nie mogę przestać myśleć o tym, co się wydarzyło. Bajecznie bogaci ludzie i ich zabawy… To było straszne, ale nie odciągnęło mnie od tej książki. Nie wiem, czy cokolwiek mogłoby to zrobić… Moja miłość do tej historii jest zbyt silna, choć wywołała tyle cierpienia i krzyku. Pochłonęła mnie kompletnie zaskakując praktycznie na każdej stronie. Nie wypuściła ze swych objęć nawet po przeczytaniu ostatniego zdania. Ciągle o niej myślę, nie mogę przestać, nie chcę. Ten tom ma w sobie więcej mroku, szaleństwa i wściekłości. A ja? Zatracałam się w chwilach wytchnienia, beztroski i czułości. Nie trwały one wiecznie. Mrok znów zaczął się wlewać, brutalnie czyniąc je jeszcze cenniejszymi. Historia Maddie, według mnie, jest po prostu genialna. Wściekła niczym ogień rozprzestrzeniający się tak szybko, pochłaniający wszystko to, co stanie mu na drodze, a ja z przyjemnością w nim płonęłam. Ból, żal, strach, wściekłość i miłość. To właśnie „Mad as Hell”. „Widok kogoś, kogo się kochało, a kto cię zdradził, wywoływał szczególny rodzaj agonii”. Bolało mnie serce, ale czytałam dalej. Krzyczałam, ale czytałam dalej. Maddie Myślała, że już trafiła do piekła, a to był dopiero początek. Wydarzyło się tak wiele, lecz nie zdusiło iskry, którą w sobie miała. Miała łamane serce. Zaczęła karmić się nienawiścią. Zmieniła się, otworzyła oczy jeszcze szerzej, a ja polubiłam ją jeszcze bardziej. Rozdziały z perspektywy Ryana? Tak wiele zmieniły… Dostrzegłam jego oblicze wyraźniej, zrozumiałam. To był dla mnie ogromny szok. Byłam zaintrygowana, w oczach pojawiały się łzy, chciałam więcej. Elementy układanki powoli układały się w całość… Ten tom był też o wiele bardziej pikantny. Więcej czułości, miłości, pragnień i bliskości. Przyspieszone bicie serca, rumieńce na całym ciele i słodki uśmiech. Słowo „mad” nie jest tylko nic nieznaczącym wyrazem w tytule. To jest ta historia. Główna emocja, która szarpała moim sercem, a ja nie miałam dość. Mam wrażenie, że wszystko się zmieniło. Cała moja nienawiść została skierowana w inną osobę. Tylu rzeczy się nie spodziewałam, nie pomyślałabym nawet o nich. Wiem, że to jeszcze nie koniec. Początek raczej… Nie wiem czy jestem gotowa, ale pragnę zaczerpnąć tchu. Oddech zagwarantuje mi tylko finałowy tom… Kocham, pragnę i gorąco polecam!
Monika Musialska
23.03.2025
Życie Maddie wywraca się do góry nogami. Człowiek, któremu bezgranicznie ufała zawiódł ją na całej lini. Zniszczył coś, co było dla niej najważniejsze. Ryan - miłość jej życia. Opoka w zakłamanym świecie, w którym się znalazła. Złamał ją. Zdruzgotał jej serce. Czy jest jeszcze szansa na odbudowanie tego wszystkiego? Ryan musi się mocno nagimnastykować, aby naprawić wszystko to, co tak pięknie schrzanił. Chłopak nienawidzi siebie za to i chwyta się każdej deski ratunku. Próbuje dotrzeć do Maddie z każdej strony. Walczy. Nie poddaje się. Aż w końcu zrozpaczona dziewczyna, której serce przyspiesza na samą myśl o nim, postanawia dać mu drugą szansę, zaznaczając przy tym, że już kolejnej nie będzie… GDY WSZYSTKO, CO KOCHASZ, ZOSTAJE CI BRUTALNIE ODEBRANE, POZOSTAJE TYLKO FURIA… Główna bohaterka, Madison Porter, postanawia zniszczyć człowieka, który śmie nazywać się jej ojcem. Zbyt wiele złego wyrządził on wszystkim jej bliskim, a także jej siostrze… Garry Cabot to okropny manipulant i brutal w jednej osobie. Bezdyskusyjny jest fakt, że powinien on zniknąć. Jednak, czy piekło jest gotowe na takiego potwora? Maddie postanawia walczyć. Razem ze swoimi przyjaciółmi obmyślają plan zemsty, a na światło dzienne wychodzą coraz bardziej szokujące informacje. Droga do osiągnięcia celu utkana jest ostrym cierniem, ale oni wielokrotnie już udowodnili, że są w stanie przezwyciężyć wszelkie przeciwności losu. Tylko żadne z nich nie spodziewa się tego, co zrobi wściekły Cabot… Ta historia jest bezpośrednią kontynuacją „Mad world”. Autorka ponownie zabiera czytelnika w świat pełen nienawiści, intryg i manipulacji przeplatanych z sytuacjami, o których nikt normalny by nie pomyślał. Świat, w którym rządzi pieniądz, jest złym światem, a myśl o wzbogaceniu się potrafi sprawić, że człowiek pozbywa się wszelkich ludzkich odruchów. Powiem tak - myślałam, że już nic mnie nie zaskoczy, biorąc pod uwagę wydarzenia z pierwszej części. Ale zaskoczyło. I to bardzo. Ta książka to totalny emocjonalny rollercoaster, którym jestem pozytywnie zaskoczona. Druga część jest jeszcze lepsza od pierwszej, co nie zdarza się zbyt często! Warto również wspomnieć o przemianie, jaką nastąpiła w Ryanie. Autorka tworząc jego postać pokazała, że nawet największego dupka jest w stanie zmienić prawdziwa miłość. Zakończenie rozdarło moje serce, a oczy prawie wyszły mi z orbit. Potrzebuję kontynuacji, na już. Czytajcie! Tylko pamiętajcie, żeby zacząć od pierwszej części i totalnie nie przejmujecie się objętością tych książek. Wiem, że nie należą one do cieniutkich, ale zapewniam Was, że w ogóle tego nie odczujecie!
Anna
10.03.2025
Ta książka była jedną z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier tego roku. Po wstrząsających wydarzeniach pierwszego tomu wiedziałam, że kontynuacja będzie intensywna, ale nie spodziewałam się, że trafię w sam środek emocjonalnego pożaru! Miałam wiele przewidywań i teorii dotyczących tego, co może wydarzyć się w dalszej części historii. Owszem, część moich przypuszczeń się sprawdziła, ale nie brakowało momentów, które zupełnie mnie zaskoczyły. Autorka udowodniła, że potrafi wyjść poza schematy i zaskoczyć czytelnika nieoczekiwanym zwrotem akcji. Tam, gdzie można było spodziewać się utartych rozwiązań, pojawiały się niespodzianki, które zmieniały bieg wydarzeń. Ogromnym atutem tej książki jest sposób, w jaki została przedstawiona główna bohaterka. Nadal pozostaje silna, zdeterminowana i nie pozwala, by los popychał ją w niechciane kierunki. Nie zrobiono z niej typowej "damy w opałach", co bardzo mnie cieszy. Dodatkowo wydarzenia z finału pierwszego tomu nie zostały błyskawicznie rozwiązane – bohaterowie muszą się z nimi zmierzyć, przeżywać ich konsekwencje, co sprawia, że historia nabiera głębi i emocjonalnego ciężaru. W tej części poruszony został także wątek wykorzystania dzieci, który w poprzednim tomie wywołał u mnie silniejsze emocje. Tutaj, mimo że nadal jest to kluczowy temat, nie miałam już aż takiego poczucia niepokoju i przerażenia. Być może to kwestia sposobu narracji, a może fakt, że wątek został poprowadzony w nieco inny sposób. Niemniej jednak, jest to istotny aspekt fabuły, który odgrywa ważną rolę w całej historii. Ta książka dotyka wielu społecznie ważnych tematów i robi to w sposób intensywny. Jest brutalna, toksyczna, pełna intryg, ale jednocześnie pokazuje siłę uczuć, determinację w walce o lepsze jutro i różne odcienie miłości – nie tylko tej romantycznej. Jeśli liczycie na lekką, przyjemną historię, możecie się rozczarować. To opowieść, która wzbudza emocje i momentami podnosi ciśnienie do górnych granic. Zakończenie drugiego tomu pozostawiło mnie z mnóstwem pytań i przeczuciem, że przed bohaterami jeszcze długa droga. Czy będą mogli zakończyć swoją historię słowami "żyli długo i szczęśliwie"? Trudno powiedzieć, bo patrząc na pomysłowość Autorki, niczego nie można być pewnym. Jedno wiem na pewno – będę z niecierpliwością czekać na trzeci tom, by przekonać się, jakie losy czekają postacie, które zdążyłam tak bardzo polubić. Gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po tę serię. To historia, o której nie zapomnicie długo po jej zakończeniu!
Mania.ksiazkowania
10.03.2025
„Gdy wszystko, co kochasz, zostaje ci brutalnie odebrane, pozostaje tylko furia…” Czasami życie jest jak kruche szkło – trzymasz je w dłoniach, wierząc, że masz nad nim kontrolę, aż nagle pęka, raniąc cię do krwi. Maddie sądziła, że najgorsze już za nią. Myślała, że po tragedii związanej z siostrą bliźniaczką los nie ma już więcej ciosów w zanadrzu. A jednak myliła się. Na przyjęciu zaręczynowym jej serce zostaje rozerwane na strzępy, a świat, który mozolnie próbowała odbudować, rozsypuje się w pył. Zdrada Ryana to nie tylko zawód miłosny to ukrzyżowanie jej nadziei, zaufania, wszystkiego, co jeszcze trzymało ją przy życiu. Zdrada Ryana nie tylko łamie jej serce. Ona je rozrywa, depcze, zostawia w błocie, jakby nigdy nic nie znaczyło. W jednej chwili wszystko, w co wierzyła, zostaje jej odebrane. Miłość, zaufanie, przyszłość. To, co pozostaje, to wściekłość. Czarna, wszechogarniająca, paląca od środka jak żrący kwas. Autorka z chirurgiczną precyzją rozkłada na czynniki pierwsze emocje Maddie, wciągając czytelnika w wir bólu, wściekłości i desperacji. Każda scena jest jak cięcie nożem – bolesna, surowa, prawdziwa. Szczególnie elektryzująca jest jej relacja z Ryanem – mężczyzną, który jednocześnie jest jej największym wrogiem i jedynym człowiekiem, przy którym jej serce wciąż bije szybciej. Ich konfrontacje to iskrząca od napięcia gra, w której każde słowo jest ciosem, a każde spojrzenie bronią. Nienawiść i przyciąganie mieszają się w niej w sposób, który jest niemal nie do zniesienia. Jednym z najbardziej fascynujących wątków jest wewnętrzna walka Maddie – jej rozdarte serce, pełne gniewu, ale i potrzeby bliskości. W świecie pełnym kłamstw i manipulacji uczucia mogą stać się bronią, ale także więzieniem. Czy miłość ma jeszcze dla niej jakiekolwiek znaczenie? Czy może już dawno przestała w nią wierzyć? Autorka świetnie oddaje psychologiczne niuanse tej walki, pokazując, jak cienka granica dzieli nienawiść od miłości, a pragnienie sprawiedliwości od chęci zniszczenia wszystkiego, co stoi na drodze. „Mad as Hell” to historia, która wbija się w duszę i nie pozwala o sobie zapomnieć. To opowieść o gniewie, który może dać siłę… albo zniszczyć wszystko, co jeszcze pozostało. O miłości, która boli bardziej niż nienawiść. O przeszłości, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Pełna intensywnych emocji, mroczna i brutalnie szczera – to książka, która zostawia ślady w sercu. Bo kiedy raz pozwolisz gniewowi zawładnąć swoim życiem, czy jest jeszcze droga powrotna?
The_SecretBookmark
02.12.2025
„Mad as Hell” to drugi tom serii Mad World, w której autorka ponownie prowadzi nas przez świat młodych ludzi balansujących na granicy bólu, tajemnicy i namiętności. McBride jest znana z emocjonalnego stylu pisania i tworzenia historii, w których miłość nie jest bajką, lecz próbą przetrwania. To powieść z pogranicza romansu New Adult i dramatu psychologicznego, rozgrywająca się w środowisku uniwersyteckim. Akcja toczy się w świecie pełnym sekretów i pozorów, gdzie główna bohaterka, Madison, stara się odnaleźć swoje miejsce pośród chaosu, w którym granice między prawdą a kłamstwem są wyjątkowo cienkie. Madison to postać pełna sprzeczności, z jednej strony krucha, z drugiej niezwykle silna, próbująca udźwignąć konsekwencje decyzji, które nie zawsze należały do niej. Ryan, męski bohater, to typowy przedstawiciel gatunku: z pozoru zimny, zraniony, ale wewnętrznie rozdarty między gniewem a potrzebą bliskości. Ich relacja jest burzliwa, pełna napięcia i niedopowiedzeń, a właśnie to buduje jej magnetyzm. Tematyka książki krąży wokół tożsamości, zaufania i walki o samą siebie. McBride porusza wątki przemocy emocjonalnej, utraty i trudnej miłości, pokazując, jak cienka jest granica między poświęceniem a autodestrukcją. To historia o dojrzewaniu do prawdy i o tym, że czasem trzeba się rozsypać, by móc się poskładać na nowo. Styl autorki jest emocjonalny i lekko dramatyczny. Narracja jest dynamiczna, chwilami wręcz rwąca, co dobrze oddaje chaos wewnętrzny bohaterów. McBride potrafi pisać obrazowo, czuć zapach deszczu, drżenie rąk, napięcie w spojrzeniu. Jednak momentami jej język staje się zbyt melodramatyczny, a dialogi tracą naturalność, jakby autorka chciała powiedzieć za dużo naraz. Największym atutem „Mad as Hell” jest intensywna, niepokojąca atmosfera oraz emocjonalna prawda w scenach, gdy bohaterowie zrzucają maski. Widać, że McBride potrafi pisać o bólu w sposób, który trafia w serce. Z kolei słabszą stroną książki jest jej tempo , początek wciąga, środek traci rytm, a zakończenie nie przynosi takiego katharsis, jakiego można by się spodziewać. Niektóre motywy wydają się powtarzalne, jakby historia momentami krążyła w miejscu. Osobiście odebrałam tę książkę jako emocjonalną, ale nie do końca spełnioną podróż. Były momenty, w których czułam autentyczne wzruszenie, i takie, w których chciałam, by bohaterowie wreszcie przestali ranić siebie nawzajem. „Mad as Hell” porusza, ale nie zawsze zachwyca.
Agnieszka
10.03.2025
"Mad as hell" autorstwa Hannah McBride to kontynuacja, na którą czekałam. Już pierwsza część tej serii była dla mnie wielkim zaskoczeniem, ale to co dzieje się tutaj po prostu szokuje. Zupełnie nie spodziewałam się, że akcja podaży w tym kierunku. Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, ani tylu emocji. To co stworzyła autorka jest po prostu genialne. Akcja toczy się od razu po zakończeniu poprzedniej części. Maddie wreszcie dowiaduje się jaki naprawdę jest jej ojciec. Nie ma już złudzeń, że to dobry człowiek tylko wręcz przeciwnie, potwór w ludzkiej skórze. Nie umie wybaczyć Raynowi, że porzucił ją w najgorszym momencie, ale on zrobi wszystko by odzyskać jej zaufanie. Wreszcie zdradzi jej prawdę. Oboje będą mieli wspólny cel, a do pomocy przyjaciół. Ta książka to po prostu milion intryg i manipulacja na najwyższym poziomie. Świat bogatych, raczej świat zepsutych do szpiku kości. Nic dla nich nie znaczą więzy rodzinne, liczy się tylko kasa. Maddie jest jak piękny ptak zamknięty w złotej klatce, nadzorowany na każdym kroku. Jest za bardzo ludzka dla tego świata. Za bardzo się przejmuje ludźmi i takim sposobem można nią manipulować. Ale na szczęście nie jest głupia i ma wsparcie w Raynie i przyjaciołach, więc daje sobie radę. Podobały mi się rozdziały z perspektywy Rayna. Wreszcie można było zobaczyć te emocje, które w nim buzują. Miłość do Maddie zmieniła go na lepsze, dla niej był gotów na wszystko. Tylko przy niej pokazywał prawdziwe oblicze i było to słodziachne. 📚📚📚 "Jesteś moja, Madison Porter. Wczoraj, dziś i każdego pieprzonego dnia."📚📚📚 Uwielbiam postaci drugoplanowe, a dokładniej przyjaciół Ryana, Asha, Courta i Linca oraz Bex, przyjaciółkę Maddie. Relacja między tą szóstką opiera się na przyjaźni, miłości, zaufaniu i wspólnym dążeniu do celu. Razem knują, wspierają się i zawsze mogą na siebie liczyć, do tego ich rozmowy są genialne. To jak chłopaki jadą po Raynie, jest przezabawne😁. Jak mu dokuczają odnoście Maddie🤭, oj uwielbiam ich i już😁. Zakończenie tej książki to było zło, nie kończy się tak. Powinno to być zakazane. Moje serce cierpi i pragnie więcej, bo jak tak można. Ile jeszcze oni będą musieli znieść by dostać happy end, bo musi być i już. Niecierpliwie czekam na kontynuację i mam nadzieję, że nie będziemy musieli długo czekać. Jeżeli jeszcze nie znacie tej serii polecam nadrobić. Genialna seria, która zaskakuje na każdym kroku. Polecam🥰