kobieta detektywkryminał policyjnykryminał skandynawskisprawa sprzed lat
Program Ochrony Kupujących
Na empik.com kupujesz bezpiecznie.
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Znasz już komisarza Malina Forsa, wykreowanego przez Monsa Kallentofta? Bohater ten znów da się porwać wirowi niezwykłych zdarzeń. Możesz mu towarzyszyć, czytając mroczną powieść pod tytułem „Krzyk do nieba”.
Ciemna strona człowieka
Autor książki „Krzyk do nieba” będzie się starał przekonać Cię, że w każdym z nas drzemie pierwiastek zła. Chcesz poczuć dreszczyk emocji? Powieść Kallentofta gwarantuje mocne wrażenia.
Opowiada ona o śledztwie prowadzonym w związku ze znalezieniem w samochodzie, w pewien gorący, sierpniowy dzień, ciała martwego chłopca. Komisarz Fors po przybyciu na miejsce widzi matkę siedzącą pod drzewem z ciałem swojego syna na kolanach. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że matka zapomniała o śpiącym w samochodzie dziecku. Prawda jest jednak inna. Kobieta sama przyznaje, że w ostatnim czasie miała trudny okres w życiu i cierpi na zaniki pamięci. Utrudnia to komisarzowi dociekanie prawdy.
Sprawa zamknięta, ale czy rozwiązana?
Policja szybko zamyka sprawę, przyjmując, że to splot tragicznych okoliczności doprowadził do śmierci chłopca. Jednak krótko po tym wydarzeniu w Linkopingu ma miejsce morderstwo, przez które śledztwo na powrót zostaje otwarte. Komisarz Malin zaczyna przypuszczać, że to, co się wydarzyło jest grą pozorów, która nie wiadomo, jak się skończy. Angażuje się więc w rozwiązanie zagadki i głęboko przeżywa to, czego się dowiaduje. Spróbuj go zrozumieć i wraz z nim balansuj na cienkiej linie rozciągniętej pomiędzy dobrem a złem.
Mons Kallentoft to szwedzki dziennikarz i pisarz, przez wielu okrzyknięty nowym królem skandynawskiego kryminału. Urodził się w 1968 roku w Östergötland. Przez wiele lat pracował jako dziennikarz, jak również w firmach związanych z reklamą i marketingiem. Czytelnikom znany przede wszystkim jako twórca cyklu powieści kryminalnych, których główną bohaterką jest detektyw Malin Fors. Debiutem literackim była wydana w 2000 roku powieść pod tytułem "Pesetas".
Trendy na konkretny gatunek książek pojawiają się i znikają. Boom na kryminały skandynawskie wybuchł kilka lat temu, ale nawet dzisiaj wśród autorów z mroźnej Północy nadal nie brakuje nazwisk, które potrafią stworzyć niesamowity klimat. Oto najlepsi autorzy skandynawskic...
Przeczytałam całą serię książek o Malin Fors i każda wciąga od pierwszych stron. Uwielbiam styl tego autora, nie da się przejść obojętnie obok jego książek.
julia1000
Zweryfikowany zakup
08.04.2021
Bardzo w stylu Kallentofta... i bardzo w stylu Malin. Dla fanów bohaterki. czyta się dobrze. Polecam.
anonymous
Zweryfikowany zakup
08.12.2020
Kolejna sprawa Malin. Kallentoft w niezłej formie.
Anonim
Zweryfikowany zakup
09.05.2022
Kallentoft w najlepszej wersji
Anonim
Zweryfikowany zakup
09.12.2020
POLECAM
Anonim
Zweryfikowany zakup
10.08.2020
Super!
Diana
31.03.2020
Bardzo lubię książki Monsa Kallentofta. Tworzy on cykle kryminałów inspirowanych porami roku, żywiołami, zmysłami. „Krzyk do nieba” to dwunasta powieść o komisarz Malin Fors i trzecia z cyklu poświęconego zmysłom („Zapach diabła”, „Pocałunek kata”). Mons Kallentoft umiejętnie posługuje się metaforami i obrazami poetyckimi. Pięknie i efektownie pisze o codziennych tragediach, o rozterkach duszy. Cała narracja jest prowadzona w czasie teraźniejszym, co sprawia, że czytelnik bardziej identyfikuje się z postaciami. Przez to jesteśmy włączeni w tempo pościgu, w wyścig z czasem, tu i teraz przenikamy do myśli bohaterów. Lubię Kallentofta właśnie za sposób ujęcia tematu. W natłoku pojawiających się kryminałów, gdzie autorzy prześcigają się w okrucieństwach, Mons Kallentoft wydaje się bardzo subtelny. W mieście Linkopinng w przerażających okolicznościach na parkingu zostaje znaleziony martwy kilkuletni chłopiec. Pozostał w nagrzanym samochodzie na parę godzin. Kiedy na miejsce dociera komisarz Malin Fors, jego matka siedzi pod drzewem, trzymając synka w objęciach. Wszystko wskazuje na to, że zapomniała o chłopcu śpiącym w samochodzie. Kobieta przeszła niedawno załamanie nerwowe i nie może polegać na swoich zmysłach ani pamięci. Śledztwo szybko zostaje zamknięte, bo wszystko wskazuje na zaniedbanie rodzicielskie i nieszczęśliwy wypadek. Tutaj autor porusza bardzo ważną kwestię społeczną - skutki hejtu w Internecie. Jak można się domyślić, na matkę dziecka spadł ogrom potępiających komentarzy. Anonimowi użytkownicy bardzo szybko ocenili matkę i wyzywali od najgorszych, grożąc jej śmiercią. Łatwo i szybko społeczeństwo wydało wyrok, zanim tak naprawdę sprawa się zakończyła. Dwa miesiące później dochodzi do morderstwa, a na jaw wychodzą fakty, które rzucają nowe światło na sprawę chłopca pozostawionego w samochodzie. I jak się okazuje fala hejtu wylanego na matkę była bezzasadna. Kolejny problem poruszany przez Monsa Kallentofta to relacje rodzicielskie. Ukazane tu są zarówno zdrowe wspierające więzi, jak i patologiczne oraz obsesyjne. Mamy tu przykład toksycznej miłości matki do syna. Bardzo łatwo można przekroczyć granicę, łamiąc prawo, niszcząc innych ludzi, po to, aby ocalić rodzinę. „Krzyk do nieba” to zatem powieść bardziej obyczajowa niż kryminalna. Akcja nie pędzi tutaj do przodu. I choć zakończenie można przewidzieć, to nie samo rozwiązanie było tu istotne. Po przeczytaniu, czytelnik zostaje z refleksją na temat społecznych problemów. Natomiast główna bohaterka - Malin wyciszyła swoje emocje, chyba uporała się z demonami z przeszłości i próbuje wrócić do normalnego życia. Ciekawa jestem czwartego tomu z cyklu, w jaki sposób Mons wykreuje postać pani komisarz.
Bookendorfina Izabela Pycio
29.06.2020
"Jest coś przyjemnego w tym, że stajemy się starsi. Człowiek zdaje sobie sprawę, że żałowanie tego, co się zrobiło, jest pozbawione sensu." Z zaciekawieniem poznaje się kryminał, zagadka detektywistyczna nie jest złożona i skomplikowana, kilka aspektów jesteśmy w stanie szybko rozszyfrować, a jednak umiejętnie przykuwa uwagę. Mons Kallentoft koncentruje się nie tyle na emanacji zła, co na jego źródłach. Co musi się stać, jakie zaistnieć okoliczności, by człowiek przekroczył narzucone granice, wyznawany system wartości, przyjęte prawdy? Co potrafi tak wstrząsnąć psychiką, że rozumna istota niemal bezwolnie oddaje się w ręce negatywnych emocji? Pozbawia trzeźwego osądu, nie panuje nad lodowatymi podszeptami, decyduje na ostateczne i nieodwracalne kroki. W taki stan może wpaść osoba postrzegana za dobrą, stojącą na straży prawa i sprawiedliwości, oraz ktoś wiodący szczęśliwe i spokojne życie. Gdzie przebiega cienka linia tego, co dopuszczalne, i tego, co zakazane? Czym można wytłumaczyć jej zerwanie, usprawiedliwić zły czyn w moralnym i etycznym osądzie? Autor oszczędną w słowach narracją, ogniskującą się na tym, co najważniejsze i niezbędne do wejścia w kryminalny świat, niejako poprzez ofiary, zagląda w brutalną rzeczywistość, intrygująco łączy różne ujęcia, sprawia, że właśnie powiązania najlepiej przemawiają. Nie krwawe opisy a sceneria zbrodni potrafi oddziaływać na wyobraźnię. Cierpienie i śmierć dwulatka zamkniętego w aucie w rekordowo upalny dzień. Społeczny osąd nad matką, która zapomniała o dziecku. Czy takie niedopilnowanie można w jakikolwiek sposób usprawiedliwić? Czyż nie jest to morderstwo? Oficjalnie sprawa zaniedbania, ale czy faktycznie wszystko układa się w taką interpretację? Książkę dobrze się czyta, stosunkowo szybko, nie stawia wysokiej poprzeczki intelektualnej, ale daje materiał do ciekawych spostrzeżeń, relaksuje w mrocznej aurze, a przy tym wpisuje się w oszczędną i bezpośrednią skandynawską specyfikę snucia opowieści, w której główną rolę odgrywa człowiek. Komisarzem Malin Fors targają sprzeczne emocje, stara się zachować zawodowy profesjonalizm, ale brak wystarczającej tarczy obronnej w życiu prywatnym wystawia na bolesne ciosy pochodzące z przeszłości. Problemy z córką Tove sporo mieszają we właściwej ocenie sytuacji. Zerknij również na wrażenia po zapoznaniu się z jedenastym tomem serii ("Pocałunek kata") i powieściami cyklu "Zack Herry" ("Leon", "Bambi", "Heroina"). Bookendorfina.pl
Sylwia
26.02.2020
„Krzyk do nieba” jest bardziej obyczajowy, akcja nie pędzi, tak szybko, jak np. w „Pocałunku kata”, a autor do fabuły włączył sporo prywatnych wątków z życia komisarz Malin Forst. Podczas gdy policjantka pracuje nad sprawą morderstwa kobiety, jej córka Tove, wpada w bardzo poważne kłopoty. Czy kiedy w grę wchodzi być albo nie być własnego dziecka, można mieć jakiekolwiek skrupuły? Mons Kallentoft w swojej powieści skupił się na relacjach rodzicielskich, pokazał je bardzo szeroko, od tych silnych miłością do patologicznie obsesyjnych. Zdrowych, wspierających więzi, ale i pokazujących gdzie jest granica, której przekraczać nie należy, aż po zaborcze, nieuznające błędów, szukające rozwiązań radykalnych, byle ocalić rodzinę. Autor zwrócił uwagę również na skutki hejtu w internecie. Matka, która zostawiła dziecko w nagrzanym aucie, narażona jest na potępienie, groźby śmierci, z rzadka pojawia się głos rozsądku, że przecież ona karę ponosi każdego dnia, codziennie od nowa rozmyślając i obwiniając za tragedię, do której się przyczyniła. Jednak tak łatwo jest oceniać ludzi z bezpiecznego, domowego fotela, tak łatwo przychodzi napisanie kilku okrutnych zdań, a konsekwencje bywają naprawdę trudne do przewidzenia. „Krzyk do nieba” jest drugą książką autora, którą polecam i na pewno sięgnę po kolejne.
Karolina Godlewska
07.04.2020
Kto czytał poprzednie części tym razem też się nie zawiedzie, jak zwykle wciągająca i zaskakująca, Kallentoft nie zawodzi. Polecam.
Andrzej
08.04.2020
Lubię skandynawskie kryminały i przyznam, że Kallentoft zachowuje ten klimat.