03.09.2018
Iced Earth stał się dość popularnym i znanym zespołem w ciągu dwóch dekad istnienia, wykazując duży wpływ na metalową scenę, zdobywając hardkorową i niewiarygodnie oddaną grupę fanów na całym świecie. Jak to bywa w przypadku debiutów, pierwszy album Iced Earth jest dość daleki od ognistego brzmienia, z którego stali się znani nieco później. Ta płyta i dwie kolejne ukazują ciekawe połączenie thrashu i power metalu z kilkoma progresywnymi akcentami od czasu do czasu. Na swym debiutanckim albumie, Iced Earth udowadnia, że potrafi zachować doskonałą równowagę pomiędzy bardziej thrashową nawalanką a boskim, szlachetnym riffowaniem. Iced Earth ukazuje sporą dozę smutnej i melancholijnej atmosfery, zmieszanej z maniakalnym graniem Schaffera. Ich debiut to niemal czysty thrash metal, tylko spowalniający od czasu do czasu. Piosenki takie jak „Written on the Walls”, „When the Night Falls” i „Funeral” prezentują pewną głębię melancholii i atmosfery, która jest tutaj wyraźna. „Iced Earth” to album wlewający się do serca słuchacza z nienawiścią, smutkiem, melancholią i całkowitą pogardą, która tworzy niekontrolowaną atmosferę. Niestety, nie jest ona już tak potężna ani zauważalna na późniejszych krążkach grupy. Natomiast gitarzysta/lider zespołu Rhythm, Jon Schaffer, zapewnia mnóstwo wspaniałych galopów, o które sam Steve Harris byłby zazdrosny. Gitarzysta prowadzący Randall Shawver wykonuje znakomite solówki, basista Dave Abell zapewnia świetne wsparcie i McGill utrzymuje równe tempo bębnów. Iced Earth stworzyło arcydzieło na swoim pierwszym albumie! Ten album jest niezapomniany również dlatego, że jest jedynym, na którym występuje perkusista Mike McGill i kontrowersyjny oryginalny wokalista Gene Adam. Reasumując: doskonałe gitary, bas i perkusja, ciekawe struktury piosenek i świetne zmiany tempa, wokale – choć daleko im do Matta Barlowa - mają kilka przyzwoitych momentów.
19.05.2013
Bardzo udana płyta, za sprawą której formacja Iced Earth zaistniała w latach 90-tych na metalowej scenie. Dzięki surowemu wokalowi Gene`a Adama, brutalnym, ostrym dźwiękom i energetycznym aranżacjom krążek zachowuje oryginalny charakter i drapieżny powermetalowy klimat. Album zdecydowanie zasługuje na uwagę miłośników ciężkich brzmień.