02.11.2025
"Cała prawda o wymazanej z pamięci wojnie". . Kiedy jest się człowiekiem okaleczonym na ciele i duszy - być może "słowa same wymykają się z ust" - jak "wartko płynący strumień". Tak też wymykają się głównej bohaterce powieści "Huryska"- choć to tylko jej wewnętrzny głos i język, bo ten zewnętrzny, słyszalny uchem został jej w brutalny sposób odebrany. Ale kiedy na kartach tej powieści wyszeptuje swoją historię będącą raz jak "gwałtownie wykonane pociągnięcia pędzlem", a raz jak modlitwa i pełna żalu skarga - musimy zamilknąć. Bo są jednostkowe doświadczenia dla których jedynym komentarzem wydaje się być tylko cisza. . Opowieść głównej bohaterki - narratorki "Huryski" to przede wszystkim zwierciadło, w którym może przejrzeć się społeczeństwo Algierii - ze swoją bolesną i złożoną przeszłością oraz naznaczoną nią cały czas przyszłością. A także teraźniejszością, w której potrafić nie pamiętać to jak błogosławieństwo, zaś pamiętać - to ciągły wyrzut sumienia - że się jakimś cudem przeżyło oraz egzystencja z widmami tych, którym przeżyć nie było jednak dane. . Wojna domowa w Algierii w latach 1992- 2002 to nie tylko liczby, które zostały "dobitnie, skutecznie i groźnie obalone, zdementowane, zatarte, usunięte skorygowane i wymazane". To też "wymazywanie" ze zbiorowej pamięci bestialstwa, okrucieństwa, zakłamywania i bezsilności wobec wojny tych, których nagle dotknęło ostrze noża, by zadać śmierć- jak zwierzęciu. . Ale "Huryska" to także świadectwo niemej egzystencji kobiet w świecie kostycznych zasad wynikających z nakazów religii, gdzie katalog zakazów jest nieskończony, a lista możliwości- uboga. Te z nich, które próbują się przeciw temu buntować, skazane są na społeczny ostracyzm, akty przemocy, poniżania i nienawiści. Jak to jest być kobietą w Algierii? Przywołane obrazy to jak slajdy, na których utrwalony jest cały ból i rozgoryczenie kobiet, którym odebrano możliwość decydowania o sobie i swoim losie. . O pamięci, tożsamości, konieczności rozliczenia się z przeszłością, próbach jej zrozumienia, życiu w cieniu śmierci bliskich, niemożności ruszenia dalej, by samemu zacząć żyć, o ciągłym konfrontowaniu się z męskim brutalnym światem- będąc tylko kobietą - pięknym literackim językiem, pełnym bólu, ale też czułości i empatii wobec ofiar opresyjności wojny i religii. Obok tej, która nie mówi, choć często chciałaby wszystko wykrzyczeć pojawia się ten, który mówi zbyt dużo i którego nikt nie chce już słuchać, choć do wykrzyczenia ma także wiele. Angażujący jest wątek, gdzie pokazana jest małżeńska walka o obecność książek w domu i życiu. Całość "Huryski" to jak "zanurzenie się w mętnej wodzie" okrucieństwa algierskiej rzeczywistości, gdzie dramatyzm przeplata się z egzotyką, a chęć życia ze wszechobecną śmiercią. W nas- jej obserwatorach- niedowierzanie przeplata się ze współodczuwaniem. Mnóstwo emocji. Polecam.
05.11.2025
"W Algierii nikt nie wie, co należałoby zrobić z ofiarami wojny domowej, po prostu pozwala im się żyć, czekając, aż umrą". Do tej pory Oran był dla mnie jedynie miastem z "Dżumy" Camusa. Teraz zyskał nowe oblicze - wyszeptane, czy raczej wykrzyczane wewnętrznym szeptem przez ofiarę potwornych wydarzeń. Wprawdzie tu miasto jest piękne, nie jest pułapką, z której nie można uciec (chociaż?...), ale skojarzenie nie jest bezzasadne. "Dżuma", powieść parabola, to historia nie tylko tytułowej choroby, ale i refleksja na temat zła, które uderza znienacka. W powieści Kamela Daouda to zło ma zdecydowanie męską twarz. Nienawiść, trudna do pojęcia, popycha do czynów krwawych. Zbiera żniwo niewyobrażalne. Stosy trupów, chowane szybko i w ukryciu, ciągle i ciągle wracają, jakby dobra ziemia nie chciała ich przykryć, jakby miały być gorzkim wyrzutem sumienia. Takim wyrzutem jest też Aube, okaleczona w dzieciństwie, której blizna - upiorny uśmiech - przypomina jej i innym, co wydarzyło się 31 grudnia 1999 roku. Jej przejmująca narracja o piekle na ziemi, o piekle kobiet, ich podległości i trudnym życiu, wraca jak nieznośny refren. W arabskim świecie kobiety są niczym, w arabskich zaświatach są nagrodą. Tu po strasznej wojnie zapadła cisza. Tu się milczy. Tu cierpi się w środku umęczonego ciała i równie umęczonego umysłu. Ta powieść jest pełna szczegółów, historia przelewa się z siłą wodospadu, by zamienić się w strumyczki, które z uporem drążą suchą ziemię. Rozmowa z córką, która nie powinna się urodzić - może złamać serce. Ale. Nie do końca odnalazłam się w tej narracji. Doceniam kunszt i wagę tematu, ale meandry opowieści powodowały zagubienie i poczucie dyskomfortu. A może tak miało być?