Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Kiedy miłość uderza jak piorun… ale tylko w jedno serce.
Skylar Gardiner, delikatnie mówiąc, nie przepada za swoim nowym wielbicielem. Jego ciągłe próby zdobycia jej względów straszliwie ją irytują. Jednak Skyler „Shy” Gardener nie należy do tych, którzy się poddają. Wierzy, że uderzające podobieństwo ich imion i nazwisk nie może być dziełem przypadku i że ta niezwykła dziewczyna, we włosach której tańczą świetliste błyski, po prostu musi się w nim zakochać. Ale czy na pewno?
Romantyczna i zabawna historia o tym, jak ciężko wydeptać ścieżkę do czyjegoś serca.
Bardzo fajna i wciąga. Trochę młodzieżówka, trochę psychologiczna.
Marzena
02.05.2024
Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Jaguar. ɢʀᴀ ᴏ ꜱᴇʀᴄᴇ to książka zdecydowanie przyjemna i zabawna. Oczarował mnie opis oraz w jaki sposób została wydana. Powieść krąży wokół jednego tematu, co mnie dosyć denerwowało. On, popularny chłopak w szkole oczarowuje się nią już przy pierwszym spotkaniu. Jego uczucia co do niej z każdą kolejną stroną się zwiększają. Mam wrażenie, że ta książka, była dosyć wyidealizowana. Oczywiście, że żadna historia pisana o naszych realiach życia nie była by ciekawa. Jednak on był zawsze na odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Nie było potknięć. Nie było sytuacji, w której ᴏɴᴀ straciła w jego oczach. Podobała mi się przedstawiona tajemniczość bohaterki. Książka jest pisana z perspektywy chłopaka, natomiast mamy możliwość wejść jej kilka razy do głowy i zobaczyć co tam myśli. ᴍʏꜱ́ʟᴀᴌᴀᴍ, ᴢ̇ᴇ ᴛʏʟᴋᴏ ᴊᴇɢᴏ ᴍᴀᴍᴀ ᴛᴀᴋ ɴᴀ ᴍɴɪᴇ ᴅᴢɪᴀᴌᴀ, ᴀʟᴇ ᴊᴇᴅɴᴀᴋ ᴏɴ ᴛᴇᴢ̇. ᴡ ʀᴀᴍɪᴏɴᴀᴄʜ ꜱʜʏ’ᴀ ʀᴏ́ᴡɴɪᴇᴢ̇ ᴄᴢᴜᴊᴇ̨ ꜱɪᴇ̨ ᴊᴀᴋ ᴡ ɢɴɪᴇᴢ́ᴅᴢɪᴇ. ᴊᴀᴋ ᴡ ꜱᴡᴏɪᴍ ʙᴇᴢᴘɪᴇᴄᴢɴʏᴍ ᴍɪᴇᴊꜱᴄᴜ. Książka liczy grubo ponad czterysta stron, ale myślę, że można było by to bez problemu skrócić. Raz, nie wiedziałam kiedy tak szybko udało mi się przeczytać aż tyle stron, za to później dłużyła mi się każda niemiłosiernie. Miałam z tą książką relacje hate-love. Była zabawna i romantyczna, ale tez mam wrażenie lekko niedopracowana. Lubię siłę przyjaźni, którą możemy dostrzec w tej historii. To jak są dla siebie ważni i jak wiele potrafią dla siebie zrobić. ɪ ᴛᴀᴋɪᴇᴊ ᴘʀᴢʏᴊᴀᴢ́ɴɪ ᴢ̇ʏᴄᴢᴇ̨ ᴢ ᴄᴀᴌᴇɢᴏ ꜱᴇʀᴄᴀ ʀᴏ́ᴡɴɪᴇᴢ̇ ᴍᴏᴊᴇᴊ ᴜᴋᴏᴄʜᴀɴᴇᴊ. ʙᴇᴢ ᴘʀᴢʏᴊᴀᴢ́ɴɪ, ᴊᴀᴋ ʙᴇᴢ ᴍɪᴌᴏꜱ́ᴄɪ, ᴢ̇ʏᴄɪᴇ ᴊᴇꜱᴛ ᴘᴜꜱᴛᴇ, ᴊᴀᴌᴏᴡᴇ. Książka miała ogromny potencjał, który nie został w pełni wykorzystany, a szkoda. Bo styl pisania autorki bardzo przypadł mi do gustu. Mimo wszystko jestem ciekawa jak potoczą się losy bohaterów w kolejnej części, bo koniec… @kochajacaczytac
Marta
06.05.2024
Lubię od czasu do czasu sięgnąć po literaturę młodzieżową. "Gra o serce" początkowo przyciągnęła mnie swoją okładką. Opis zainteresował mnie na tyle, że postanowiłam poznać tę historię. Po lekturze muszę przyznać, że mam mieszane uczucia względem tej powieści. Zapraszam na recenzję. Skyler "Shy" Gardener jest znanym i lubianym chłopakiem w szkole. Świetnie się uczy, do tego uczestniczy w wielu zajęciach pozalekcyjnych. Kiedy w szkole pojawia się ona, Shy totalnie traci głowę dla Skylar Gardiner. Wierzy, że podobieństwo ich imion i nazwisk to nie przypadek. Chłopak robi wszystko, aby Skylar się nim zainteresowała, jednak dziewczyna w ogóle nie ma na to ochoty. W jakim kierunku potoczy się ich znajomość? Moim zdaniem sam pomysł na książkę jest bardzo ciekawy. Autorka w bardzo przystępny sposób przedstawia nam uczucie, jakim Shy obdarzył Skylar. Śledzimy jego starania, sposoby, aby zainteresować dziewczynę swoją osobą. Jest romantycznie, momentami zabawnie. Katarzyna Białkowska pisze w bardzo przyjemnym stylu. Jednak muszę przyznać, że momentami książka zaczynała mi się dłużyć. Według mnie spokojnie można by ją było skrócić. Historię śledzimy z punktu widzenia chłopaka, a dziewczynę poznajemy bardziej dzięki fragmentom jej pamiętnika. I to bardzo ciekawy zabieg, bo dowiadujemy się o niej czegoś więcej. To tajemnicza postać, która ewidentnie skrywa jakiś sekret. Z jednej strony jest to ciekawa, urocza historia ukazująca siłę młodzieńczego uczucia, a z drugiej lekko przegadana. Niektóre sytuacje były dla mnie troszkę niezrozumiałe, a oscylowanie wciąż wokół tego samego tematu lekko nużące. Niemniej zakończenie pozostawia czytelnika z wieloma pytaniami i niedopowiedzeniami i pokazuje mroczną stronę tej powieści. Okazuje się, że nie jest to taka słodka historia, jak można by przypuszczać. Kryje się w niej duży smutek, ból i cierpienie. Może ta historia nie do końca mnie kupiła, ale widać, że jest tu potencjał. Były lepsze i gorsze momenty. Z chęcią przeczytam więc kolejną książkę Autorki.
z ksiazka w plecaku
04.05.2024
Prawdziwą sztuką jest napisanie książki w taki sposób by oddać w pełni to co czują i myślą bohaterowie. Akcja książki „Gra o serce” może wydać się monotonna. Ktoś może powiedzieć, że nie dzieje się tutaj nic. Chłopaka trafiła strzała Amora i w sumie na siłę chce pomóc swojej wybrance serca, która nie wykazuje w ogóle zainteresowania. Jest wycofana, mało mówi i ubiera się jak szara myszka. Chce być niezauważalna. Co w takim razie widzi w niej główny bohater? I co jest dla mnie wyjątkowego w tej historii? Uwagę Skyler Gardener zwróciło podobne imię nazwisko nowej koleżanki, Skylar Gardiner. Ta niewielka różnica sprawiła, że pan od matematyki pomylił się podczas rozdawaniu testów i właśnie ta pomyłka połączyła na dłużej dwójkę bohaterów. Chłopak uwielbiam matematykę i chciał udzielać jej korepetycji. Dziewczyna jednak nie paliła się do tego. Przez około pół książki biła się z myślami czy zaufać sportowcu czy nie. A takich chłopaków chciała unikać. I tak jak pisałam wyżej, wydawałoby się, że w tej książce nie dzieje się nic. Cały czas on cierpliwie czeka aż ona podejmie jakąś decyzję. Ale dzieje się tutaj bardzo dużo w sercach i myślach bohaterów. Narracja książki jest z punktu widzenia zarówno dziewczyny jak i chłopaka. Dzięki temu możemy spojrzeć na daną sytuację z punktu widzenia obu bohaterów i zrozumieć co tak naprawdę myśli Skylar. Autorka nie ujawnia wszystkich emocji dziewczyny od razu. Oj nie! Książka jest świetna. Naprawdę. Nie należy do tych, które czyta się szybko. Jest z tych co należy zatrzymać się i pomyśleć. Spróbować wejść w głowy bohaterów i poczuć to co oni czują. Jedynie co mi się tutaj nie podobało to samo zakończenie. Nie lubię gdy książka kończy się tak, że na już potrzebuję jej kontunuacji. Osobiście uwielbiam takie książki i jeśli też lubicie bardziej przeżywać emocje bohaterów niż doszukiwać się wartkiej akcji to bardzo polecam „Gra o serce”.
Aleksandra Buchwald
17.05.2024
Skylar Gardiner, nie przepada za swoim wielbicielem. Jego ciągłe próby zdobycia jej względów straszliwie ją irytują. Jednak Skyler nie należy do tych, którzy się poddają. Wierzy, że ich zbliżone imiona i nazwiska nie są przypadkiem i że ta niezwykła dziewczyna, po prostu musi się w nim zakochać. Książka od pojawienia w zapowiedziach ogromnie mnie zaciekawiła. Uwielbiam motyw w romansach, gdy mężczyzna zakochuje się pierwszy. Jednak już przy pierwszych stronach ogromnie się zawiodłam. Książka głównie składała się z części opisowej. Nie zrozumcie mnie źle, lubię długie opisy wprowadzające do głowy bohatera, czy zarysu otoczenia. Jednak te opisy muszą być konkretne. W tej książce jest to po prostu lanie wody. Wiele razy przemyślenia bohatera się powtarzały, czułam się jakbym, czytała cały czas to samo. Dialogi były również przeplatane ścianami tekstu, niestety, gdy dobrnęłam do odpowiedzi w dialogu, zapominałam, o czym bohaterowie rozmawiali. Sam pomysł na fabułę był ogromnie pociągający, jednak niestety forma przekazania kompletnie mi się nie podobała. Perspektywę dziewczyny, poznajemy w formie zapisków w jej pamiętniku. Jakoś nie spodobał mi się ten zabieg. Historia o dwóch przeciwieństwach, które się przyciągają, o miłości od pierwszego wejrzenia. Książka jest niezłą cegiełką, gdyż liczy prawie 450 stron. Wydaje mi się, że gdyby została skrócona, otrzymalibyśmy bardzo dobrą młodzieżówkę. Niestety ogrom, nieistotnych opisów zniechęca mnie do sięgnięcia po kolejny tom. Jednak zachęcam was, abyście (jeśli macie ochotę) sięgnęli po tę pozycję i wyciągnęli własne wnioski na jej temat.
Kaludia
18.06.2024
Kiedy przeczytałam, że ta książka ma vibe "Ani z Zielonego Wzgórza" to wiedziałam, że muszę ją przeczytać i naprawdę liczyłam na to, że ją pokocham. No cóż... zawiodłam się strasznie. Męczyłam tę książkę przez tydzień. Dawno już tak długo nie męczyłam żadnej książki. Po prostu nie byłam w stanie przez nią przebrnąć. Pierwsze kilka stron było słodkich i mi się podobały. Potem, jednak wszystko było tak przesłodzone, że bez przerwy mnie skręcało. Nie byłam w stanie polubić się ze stylem pisania autorki. Używała ona takich słów, że niektóre z nich to pierwszy raz na oczy widziałam. W życiu nie uwierzę, że 17-latek tak mówi. Do tego zachowanie głównego bohatera było strasznie obsesyjne. Widać było, że dziewczyna nie chce mieć z nim nic wspólnego, a on bardzo na nią napierał i od początku nazywał ją "swoją ukochaną" i "matką jego przyszłych dzieci". Dla mnie to było wręcz ochydne. W książce mamy też wiele powtórzeń, np. dana sytuacja jest opisana z perspektywy głównego bohatera, a potem jeszcze raz z perspektywy dziewczyny. I tak przez całą książkę... W historii było też wiele niedomówień i wiele wątków zostało otwartych. Nie wiem czy będzie kolejna część, ale i tak po nią nie sięgnę. Było trochę słodkich i ładnych momentów, ale nie są one absolutnie warte czytania tej książki. No i jeszcze na koniec. Nie uważam, żeby ta historia miała coś wspólnego z " Anią z Zielonego Wzgórza".
zaksiazkowany_swiat_mamy
11.07.2024
Najnowsza powieść Katarzyny Białkowskiej ze względu na intrygujący opis wydawniczy oraz przepiękną okładkę, od razu wzbudziła moją ciekawość. Sięgnęłam po powieść i nie żałuję! Wciągnąłem się od pierwszej strony. Zapraszam Was w świat Shy’a i Sky oraz ich przyjaciół i rodziny. Dlaczego polecam? Czytajcie dalej 👇 ,,I takiej przyjaźni życzę z całego serca również mojej ukochanej. Bez przyjaźni, jak bez miłości, życie jest puste, jałowe” „Gra o serce” to książka o przyjaźni i przede wszystkim o miłości, która uderza jak piorun, ale tylko w jedno serce. Jego serce. Serce Shy. To chłopak, który jest zawodnikiem szkolnej drużyny koszykarskiej. Doskonali swoje umiejętności gry na fortepianie. Łatwo nawiązuje nowe znajomości, lubi ludzi. Jego mama zaraziła go pasją do czytania. Ma świetny węch i zapamiętuje zapachy. Nie sposób go nie lubić, ja go po prostu pokochałam! ♥️ Stara się on skraść serce Skylar, która mieszka u cioci. Jest to dziewczyna, która wiele przeszła, boryka się z bolesną przeszłością. Pewne wydarzenie w szkole powoduje, że Shy zbliża się do Sky i ich znajomość powoli się rozwija. Co z tego wyniknie? Jak potoczą się ich dalsze losy? Musicie przekonać się sami ✋ ,,Bałam się wyjść sama, ale jeszcze bardziej bałam się sama zostać w mieszkaniu, gdzie zakasałem się łzami i zapadałam w czarną otchłań żałoby po straconym życiu. Kiedy człowiek i tak czuje się, jakby umierał, nawet bezpieczeństwo traci na znaczeniu” ,,Gra o serce” to książka wielowymiarowa. O samotności, niezrozumieniu, uwięzieniu, braku wsparcia, niespełnieniu. Każdy z bohaterów przeżywa swój własny dramat. To książka z przesłaniem. Otóż niezdrowe pielęgnowanie złych wspomnień, ciągłe ich rozpamiętywanie, użalanie się nad sobą, mogą sprawić, że człowiek straci z oczu to, co ważne. Autorka podkreśla jak ważna jest chęć do dobrego i szczęśliwego życia, wykorzystywania szans, które los zawsze nam daje. Złość i frustracja może sprawić, że zmarnujemy życie swoje i swoich najbliższych. Autorka świetnie zilustrowała środowisko Shy, relacje między jego równieśnikami i rodzicami. Natomiast demony przeszłości, mające wpływ na teraźniejszość i przyszłość, to wszystko buduje atmosferę panującą w domu Sky u jej cioci. Czytelnik zastanawia się czy którykolwiek bohater odnajdzie swoje szczęście? Równocześnie, nie sposób nie zadać sobie pytania, w którym momencie trzeba było zachować się inaczej, aby akcja nie potoczyła się tak jak się potoczyła. Katarzyna Białkowska pokazuje, że można być samotnym wśród innych, a pieniądze i rzeczy materialne niekoniecznie przyniosą człowiekowi szczęście. Podczas lektury takich złotych myśli, dobrych rad i cennych refleksji pojawia się sporo. Dość proste, bardzo popularne i często poruszane w literaturze kwestie zostały w tym przypadku przedstawione w całkiem nowy, ujmujący sposób. Autorka wykazała się pomysłowością i wyobraźnią, sprawiając, że ,,Gra o serce”skłania do myślenia, zadawania pytań, wzbogaca czytelnika, który poświęci jej swoją uwagę i czas. Książka dla mnie jest wybitna i rewelacyjna. Napisana świetnym stylem, intrygująca i wciągająca. Czytałem z przyjemnością i chętnie sięgnę po kolejny tom. Wielkim plusem tej książki jest bardzo kontrastowe zestawienie ze sobą dwójki głównych bohaterów. A zakończenie po prostu wbija w fotel! Autorka poprzez dwie linie chronologiczne, czyli narrację Shy oraz wspomnienia Skylar, możemy poznać całą historię z dwóch punktów widzenia. Katarzyna Białkowska oddała w nasze ręce smutno-gorzką historie, która wstrząśnie, zachwyci, zasmuci, pozostawi po sobie niezmywalny ślad. Z pozoru długa i ciężka, zabiera w nas meandry życia, które dla wielu z nas jest nieznane. Nie bez przyczyny już na samej okładce możemy przeczytać, że jest to ,,Romantyczna i zabawna historia o tym, jak ciężko wydeptać ścieżkę do czyjegoś serca”. Ciężko pisać o niej tak, aby nie zdradzić więcej. Zatem zachęcam do sięgnięcia po książkę, abyście sami mogli wyciągnąć z niej jak najwięcej. Pomimo, że „Gra o serce” to historia, która różni się bardzo od tych, po które sięgam na co dzień to Autorka postarała się, aby na długo pozostała w mojej pamięci. Bohaterowie tej książki są perfekcyjnie wykreowani, a w szczególności Shy, który zapadł mi w pamięć jak nikt inny. Jak dla mnie była to powieść wywołująca wszelakie emocje. Każdy powinien dać jej szanse! Gorąco polecam ♥️
zakochanawksiazkach1991
15.05.2024
Na wstępie chciałabym podziękować autorce i @wydawnictwojaguar za zaufanie i możliwość objęcia patronatem medialnym książki z gatunku literatury młodzieżowej "Gra o serce", która jest debiutancką powieścią Kasi. W książce znajdziemy motyw grumpy sunshine, gdzie to ona jest grumpy, a on sunshine oraz miłość od pierwszego wejrzenia i on zakochuje się pierwszy. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie i nie odłożyłam póki nie przeczytałam ostatniego zdania. Od pierwszych chwil zostałam wciągnięta do świata bohaterów i z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam ich losy. Fabuła została w fascynujący sposób nakreślona, przemyślana, dopracowana i bardzo dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w świetny i niezwykle autentyczny sposób wykreowani. Jestem pewna, że z powodzeniem moglibyśmy utożsamić się z nimi w wielu kwestiach, podzielając podobne troski i dylematy moralne, są także spotkać ich w rzeczywistości. Bohaterowie tej powieści to młodzi ludzie, dopiero wkraczający w dorosłość, a już mierzący się z różnymi problemami. Historia została przedstawiona z perspektywy Skylera "Shy'a" (w taki sposób, jakby główny bohater zwracał się bezpośrednio do Czytelnika, co niesamowicie mi się podobało), co pozwoliło mi lepiej go poznać, dowiedzieć się co czuje, myśli, z czym się mierzy, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć jego postępowanie oraz decyzję. Natomiast postać Skylar poznajemy za pomocą jej myśli spisywanych w formie pamiętnika, z których biły niesamowite emocje - smutek, ból, niepewność. Shy od razu skradł moje serce - to niesamowicie miły, rodzinny, inteligentny i z sercem na dłoni młody mężczyzna, który nie wstydzi się okazywania swoich uczuć. Chłopak ideał, naprawdę! Natomiast postać Skylar od samego początku była dla mnie jedną wielką zagadką, którą jak najszybciej chciałam rozwikłać, jednak Kasia nie odkrywa w tej części zbyt wiele kart, jeśli chodzi o główną bohaterkę. Wiadomo, że coś wydarzyło się w jej życiu, co sprawiło, że jest nieufna, wycofana, niemniej jednak nie dowiadujemy się tutaj jakie wydarzenia z przeszłości dziewczyny odcisnęły piętno na jej obecnym życiu. Relacja bohaterów została w rewelacyjny sposób poprowadzona, wszystko toczy się swoim niespiesznym rytmem, pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym postaciom, co niesamowicie mi się podobało! A to jak Shy zabiegał o względy Skylar, jednoczenie starając się nie naruszać w niestosowny sposób jej przestrzeni osobistej, robiąc wszystko z wyczuciem, szacunkiem i wsparciem całkowicie mnie rozczuliło! Podobały mi się momenty kiedy Shy stopniowo burzył mury, które wzniosła wokół siebie Skylar, kiedy bohaterowie krok po kroku otwierali się przez sobą swoje serca i duszę. A ja chłonęłam wszystko to co działo się na kartach "Gry o serce" całą sobą! To co jeszcze ogromnie mi się podobało w tej powieści to cudowna więź łącząca Shy'a z mamą i siostrami, wsparcie i rady jakie kobieta udzielała synowi, ucząc go tego jakimi wartościami winien kierować się w swoim życiu całkowicie roztopiły moje serce. Kasia w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich, wywołując przy tym wiele emocji i wrażeń. Pokazuje wiele cudownych wartości jakimi powinniśmy kierować się w życiu, skłaniając tym samym do głębszych przemyśleń. Uwierzcie mi, że nie spodziewałam się, że autorka zakończy książkę w taki sposób, w tak kluczowym momencie! To karygodne Kasiu! Pozostawiłaś mnie z mocno bijącym sercem i milionem pytań bez odpowiedzi! "Gra o serce" to emocjonująca, poruszająca, rozczulająca, urocza i słodko - gorzka opowieść o dojrzewaniu, pierwszych podszeptach serca, przyjaźni, rodzinnej bliskości oraz traumach, które w znaczącym stopniu wpływają na nasze życie. Cudownie spędziłam czas z tą książką i już nie mogę się doczekać ciągu dalszego! Polecam!
Dagmara Łagan, BooksCatTea
08.05.2024
Emanująca słodkim romantyzmem poruszających porywów serca, a zarazem rozdzierająca zmysły goryczą bolesnych doświadczeń. Przenikająca młodzieńcze pasje, ale też traumy, dramaty i przesiąknięte oparami tragizmu wydarzenia z przeszłości. Urzekająco i z wrażliwością obrazująca zawiłe meandry licealnej codzienności. „Gra o serce” to powieść młodzieżowa osnuta iście miłosnymi tonami, które tak wdzięcznie i z szaleństwem wybrzmiewają w obliczu inicjacyjnej melodii uczuć – tego nieokiełznanego w wyborze nut na pięciolinii zakochania. Trudno o bardziej uroczą i lekką w nakreślonej narracji odsłonę tego gatunku, a jednocześnie tak głęboko zanurzoną w odmętach bolesnych doznań, które zakorzeniają się pod skórą dorastających osób. Nie sposób odmówić tej kompozycji błyskotliwości, ujmującej dozy ożywczego humoru czy wymownie pozytywnej infantylności, tkwiącej przecież w każdej małoletniej duszy, choć również nieco przewidywalności w newralgicznym kadrze fabularnym, który nabiera zaskakującego wymiaru dopiero w dalszej narracji. W treści można doszukać się też naiwności, którą niechybnie wraz z przekroczeniem granic dorosłości się bezpowrotnie traci, ale zarazem to odsłona dojrzałości w aranżacji przyszłości i konfrontowania się ze szkolną codziennością oraz delikatności w budowaniu relacji – wyczucia, którym nie każdy już potrafi się wykazać. Ta historia to swoista wirtuozeria sensorycznych, otulających i ciepłych doznań! Przywołująca kojący aksamit, którego nastoletni chłopak doszukuje się w czekoladowym głosie pierwszy raz usłyszanej dziewczyny, w dotąd niezauważonym blasku świateł, który igra w jej lekkich jak dmuchawce lokach, w wyczuwalnym zapachu bzu roztaczanego przez jej skórę. I to zaledwie preludium barwnych, soczystych, wręcz kwiecistych porównań, które klarują się w głowie licealnej gwiazdy, tak zaskakująco rażonej sycylijskim piorunem miłości. Matematyczna pomyłka zapoczątkuje panoramę zabawnych, zwariowanych, ale i przejmujących incydentów, które wypełni ukradkowość gestów, niezrozumiałych odtrąceń, w końcu troski tak rozczulającej na tle niepewnych intencji. To spektakl przyciągania i odpychania swoich emocji, naznaczony ostrożnością determinowaną tajemniczymi przeżyciami, fragmentarycznie zajmująco zabawny, innym razem dogłębnie wzruszający. I mimowolnie eksponujący na fundamencie tytułowej gry o serce egzystencjalne wartości, ale i nie zawsze utrwalaną w tej gatunkowej przestrzeni dojrzałość. To powieść niesiona wręcz poetyckim głosem chłopaka usychającego z tęsknoty i pragnącego skryć w ramionach bezpieczeństwa swoją ukochaną, Skylera Gardenera, oraz nakreślonymi w formie pamiętnika rozważaniami… Skylar Gardiner. Nie, to zdecydowanie nie pomyłka! Zbieżność prawie identycznych personaliów staje się bowiem na kartach książki przyczyną kilkutygodniowej walki o względy dziewczyny oraz usilnych starań, które zagadkowo naznacza dojmujący szelest motylich skrzydeł. Pięknie, czule, z prostotą i zarazem bogactwem bujnych metafor, Katarzyna Białkowska tworzy mozaikę solidnej przyjaźni, rodzinnej bliskości, bezwzględnej rzeczywistości w szkolnych murach, śmiałych marzeń i aspiracji. I być może kompleksowo nieco schematyczną, ale na swój sposób wyjątkową i nietuzinkową. Stroni bowiem od nieskrępowanej beztroski lat młodzieńczych, ale podszywa fabułę subtelną niefrasobliwością, która jednak nie staje się synonimem lekkomyślności – całość staje się fabularnie wyważona i przemyślana. Z łatwością balansuje między tkwiącą w młodych ludziach odpowiedzialnością a nieujarzmioną potrzebą elektryzujących uczuć. Podstępnie zaostrza apetyt na kolejne sensualne doznania prozatorskie, nie do końca rozwiewając mgłę sekretów i nie rozplątując wszystkich nici niedopowiedzeń, co więcej, spowija finalne ujęcie pierwszego tomu iście esencjonalnymi emocjami. W tej wizualizacji pierwszej miłości można zatracić się tak bardzo, jak… Sky w oczach Sky!
Yennefer8899
08.05.2024
Skyler „Shy” Gardener jest szkolnym tak zwanym popularsem: zawodnik drużyny koszykowej, do tego pianista nie musi starać się by być w centrum uwagi i by wszyscy jedli mu z ręki. Gdy na matematyce jego test zostaje pomylony i zamiast swojego otrzymuje test nowej koleżanki z klasy w dodatku z najgorszą oceną, Shy postanawia wyjaśnić całą sytuację. Zresztą trudno się nie pomylić, gdy dziewczyna nazywa się Skylar Gardiner, a ich imiona i nazwiska różnią się jedną literą. Gdy podchodzi do ławki Sky, trafia go sycylijski piorun i zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia, a może bardziej od pierwszego usłyszenia jej głosu? Jakie jest zdziwienie chłopaka, gdy Sky jest jedyną dziewczyną, na którą nie działa jego urok. Chłopak posunie się nawet do zaproponowania jej korepetycji z matematyki byle tylko przekonać do ją siebie. Miałam ogromne problemy, żeby wciągnąć się w tą historię. Początkowo podobieństwo imion i nazwisk głównych bohaterów było dość dezorientujące. Poza tym nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, dlatego początek wydawał mi się trochę na wyrost i trochę obawiałam się, jak długo będę musiała czytać o alabastrowej skórze Sky, włosach łapiących światło, głosie o smaku czekolady i jej zapachu kojarzącym się z bzem i skoszoną trawą. Jednak szczęśliwie autorka poszła w trochę inną stronę i z każdą stroną, gdy już przyzwyczaiłam się do imion, coraz bardziej wciągałam się w tę historię Ta historia nie była tym, czego się spodziewałam. Myślałam, że czeka mnie lekka młodzieżówka z typowo nastoletnimi problemami. Dostałam o wiele więcej. Dostałam historię pełną niewiadomych i trudnej przeszłości z realnymi bohaterami, którzy chociaż mają dopiero 18 lat, są dojrzali, co nie znaczy, że nie popełniają głupot. Trochę początkowo obawiałam się, że Shy będzie takim typowym Panem Popularnym z wielkim ego, podrywającym wszystkie dziewczyny na horyzoncie. Na szczęście nie mogłam się bardziej mylić. Autorka stworzyła jednego z najsympatyczniejszych chłopaków, o jakich miałam przyjemność czytać. Skyler po prostu był uroczy. Do tego miał niesamowicie cudowną relację z mamą. Autorka i Shy udowadniają, że nigdy nie jest się za starym na przytulasa. Do tego urzekła mnie jego przyjaźń z Ianem. Takiej przyjaźni życzę każdemu z nas. Właśnie Ian. Jest takim jasnym promyczkiem całej historii i mimo swojego roztrzepania, głosem rozsądku. Chociaż uwielbiam Shy’a, to właśnie Ian swoją pogodą ducha i humorem skradł moje serce. Naprawdę mam nadzieję, że w kolejnej części on znajdzie swoje szczęśliwe zakończenie. To właśnie sceny Shy i Ianem wywoływały uśmiech na mojej twarzy i chichot. Nie mogę nie wspomnieć o naszej głównej bohaterce, z którą początkowo miałam problem, nie polubiłyśmy się na początku. Miałam wrażenie, że zachowuje się jak obrażony na cały świat dzieciak. Jedna z każdą stroną, Shy powoli burzył mury wokół niej, a ona stawała się bardziej ludzka. Jestem ciekawa jaką przeszłość skrywa, bo dostajemy w tej części tylko okruchy informacji o niej, które jednak nie napawają optymizmem i przynajmniej częściowo wyjaśniają zachowania dziewczyny. Zakończenie „Gry o serce” pozostawiło we mnie uczucie niepokoju i już bardzo chcę poznać dalsze losy naszych bohaterów, bo udało mi się z nimi zżyć przez te 440 stron. Dodatkowo do tej pory żadne z moich czarnych scenariuszy się nie sprawdziło, więc ta historia potrafi również zaskoczyć. Będę czekała z niecierpliwością na kolejną część, a tę polecam wszystkim wielbicielom historii bez pikantnych scen, z świetnym poczuciem humoru i ciekawą historią.
Heather
18.05.2024
Zapowiedź książki Katarzyny Białkowskiej od początku była intrygująca, ponieważ niewiele sugerowała. Sięgając zatem po lekturę nie do końca wiedziałam czego mogę się spodziewać, ale byłam pełna nadziei na dobry romans. Czy w rezultacie otrzymałam to czego oczekiwałam? Z jednej strony tak, z drugiej niekoniecznie. Liczyłam bowiem na historię mocno angażującą zmysły, naciskającą na romantyczne uniesienia i z bardziej dojrzałymi bohaterami a okazało się, że przede mną powieść o nastoletnich problemach w wieku dorastania. Potrzebowałam chwili aby na nowo wdrożyć się w temat, ponieważ już jakiś czas temu porzuciłam podobne historie na rzecz bardziej dojrzałych fabuł, ale kiedy zaczęłam rozumieć bohaterów pojawiających się na pierwszym planie: wówczas historia zaczęła bardziej mi się podobać. Autorka prowadzi nas przez dość schematyczną akcję, w której koncentrujemy się wokół prywatnych dramatów głównych postaci i to jest w porządku jeśli lubicie podobne historie, ponieważ mimo niewielkiej liczby motywów dookoła akcja i tak płynie swoim równym rytmem. Nie do końca polubiłam się z bohaterami, ponieważ miałam inne w oczekiwania wobec miłości. Oni byli nastawieni na dramaty, sekrety oraz niedomówienia, które budowały ich związek pozbawiając go szczerości i zrozumienia. Wzajemne przepychanki, odrzucania i brak akceptacji siebie, wprowadzały na scenę niepotrzebne uniesienia, ponieważ moim zdaniem można było to rozegrać dużo bardziej subtelnie. Z drugiej strony rozumiem pomysł autorki i nie neguje wykonania, ponieważ sama opowieść mimo swojej romantycznej prostoty umiliła mi czas i zbliżyła do kreacji postaci, które miały złożone charaktery i tym sposobem całość znacznie lepiej się czytało. Skylar była zbyt zadufana w sobie. Na początku odrzucała względy swojego adoratora, ponieważ była przekonana, że zasługuje na kogoś lepszego. A przynajmniej takie odniosłam wrażenie. Nie do końca akceptowała drugą stronę, oczekując czegoś lepszego, ale jednocześnie nie dając kontrargumentów. On natomiast się nie poddawał i walczył o względy dziewczyny, która – to trzeba przyznać – charyzmatycznie wkraczała na scenę. I tak toczyła się właśnie historia, pełna wzlotów i upadków, wzajemnych emocjonalnych przepychanek i poszukiwania akceptacji, zrozumienia oraz bliskości drugiego człowieka. Na tych motywach autorka oparła swoją opowieść i to akceptuje: bowiem każdy z nas dąży do miłości oraz odnalezienia szczęśliwej drugiej połówki. "Gra o serce" to lekka opowieść, która kiedyś najpierw pojawiła się na Wattpadzie. Dziś zamknięta w formie pełnowymiarowej powieści zdobędzie uwagę romantyczek szukających historii pełnych emocji. Muszę przyznać autorce, że pod tym aspektem spisała się na medal, ponieważ od pierwszej do ostatniej strony towarzyszyły mi różnorodne uczucia i nawet jeśli nie zawsze popierałam wybory bohaterów, to wchodziłam z nimi w interakcje i dyskutowałam jak ewentualnie mogliby postępować. To jednocześnie przemawia na korzyść historii a ja nie żałuję wyboru lektury, która jeśli chodzi o przedstawienie trudnej miłości spisała się całkiem nie najgorzej.
glinka_54_czyta
09.05.2024
♥️Recenzja♥️ Premiera 24.04.2024 r. „Gra o serce” – Katarzyna Białkowska Walka o czyjeś serce jeszcze nigdy nie była tak zacięta i piękna. Historia przedstawiona została głownie z perspektywy chłopaka, który zakochuje się w dziewczynie, która pragnie pozostać niewidzialna. Taka perspektywa raczej rzadko się zdarza, a w tym przypadku nadała książce innego charakteru. Shy to bardzo dobry chłopak z dobrego i kochającego domu. Ma wiele talentów i nie jest jak typowy młodzieniec. Dba o relacje z rodzicami, jest raczej pupilkiem nauczycieli, dba o dobre imię, zawsze pomocny. Nie wstydzi się uczuć. Bardzo mocno angażuje się w pomoc Skyler i pragnie zdobyć jej serce. Ona uparcie tkwi w swoim kokonie, ale on się w ogóle się nie zraża. Kocha wszystko co niej dotyczy, głos, włosy, uśmiech i zapach. Wpada po uszy, nie boi się swych uczuć, wszystko robi. z wyważeniem i powoli. Wie kiedy powinien odpuścić, otacza ją niewidzialna opieką. Skyler to nowa uczennica, która pragnie być niewidzialna. Nie rozumie czego on od niej chce, ale wie jedno nie może dopuścić do siebie tego słodkiego chłopaka. Jej mór z czasem opada, ale czasem powstaje też mocniejszy. Wiele o niej nie wiadomo, bo jedynie co się pojawia to kartki z pamiętnika. On mocno się stara i z każdym dniem chce bardziej. Robi wszystko subtelnie. Stara się być całkowitym dżentelmenem. Myślę, że takiego faceta wiele kobiet chciałoby. Aby tak zabiegał i pozwalał na bycie sobą. Jego starania nie raz nie przynoszą oczekiwanych przez niego skutków, ale zdarzają się też momenty dobra. Książka jest dosyć niezwykła, bo wszystko dzieje się z perspektywy faceta. Mogłam się zagłębić w młodzieńczy męski umysł, który analizuje wszystko podobnie jak dziewczyn. Wszystko jest dwa razy obmyślane a każdy gest, uśmiech nabiera podwójnego znaczenia. Stan umysłu podczas zakochania to wyjątkowa sprawa, nie wszystko da się logicznie wytłumaczyć, pragnie się wiedzieć wszystko o tej osobie i zadbać o jej dobro. Jedyne co mi przeszkadzało, to duża i to bardzo duża ilość monologów jakie prowadzi główny bohater. Z jednej strony daje to możliwość poznania całego jego umysłu, ale z drugiej z czasem byłam tym zmęczona i znużona. Natomiast pokazanie perspektywy dziewczyny za pomocą kartek z pamiętnika, to kolejny ciekawy i niekonwencjonalny pomysł, który bardzo przypadł mi do gustu, ale z drugiej strony nie dał możliwości na duże poznanie jej życia i dlaczego taka jest. Słowami wstępu książka jest inna i to jest w niej najpiękniejsze. Pokazuje nie raz i nie dwa, że miłość może być dobra i odmieniać ludzi. Nie trzeba być wyuzdanym w niej, tylko wystarczy uśmiech, próba otoczenia opieki i dania ramienia. Kiedy trzeba to wyciera się łzy i po prostu się jest. Sama obecność innego człowieka w naszym życiu sprawia, że chce się nam żyć i wyjść z kokonu, który tak mocno wokół nas wyrósł. Kochani gorąco polecam dla fanów młodzieżowego romansu, gdzie to on zakochuje się pierwszy, a on a musi dużo zrozumieć, aby wszystko się ułożyło, a i tak nie wiadomo czy tak będzie. 8/10
zaczytania
14.05.2024
Skylar Gardiner nie lubi zwracać na siebie uwagi. W nowej szkole próbuje raczej usunąć się w cień, niż rzucać w oczy. Pech chciał, że nauczyciel pomylił sprawdziany z matematyki i jej test z najgorszą oceną trafił do najlepszego ucznia, Skylera “Shya” Gardenera. Chłopak, chcąc wyjaśnić nieporozumienie, zostaje trafiony piorunem miłości. Od tej chwili próbuje robić wszystko, aby poznać bliżej swoją imienniczkę. Tylko że ona ewidentnie nie odwzajemnia tych chęci. Czy dziewczyna pachnąca bzem otworzy się na życzliwość i motyle zakochania, które oferuje jej Shy? “Gra o serce” to debiut literacki Katarzyny Białkowskiej. I moim zdaniem to bardzo udany debiut. Spędziłam cudowny czas przy tej lekturze, na przemian śmiałam się i rozczulałam. Mimo iż jest to historia typowo młodzieżowa, to nie jest poprowadzona sztampowym, znanym już schematem. W tej powieści mamy do czynienia przede wszystkim z jednostronnym uczuciem między postaciami, a samo zakończenie nie jest oczywiste i jednoznaczne. Postać Shya jest wspaniale pozytywna, pełna energii, lekko nadpobudliwa, niecierpliwa, w tym chłopaku emocje buzują i sprawiają, że on sam wręcz, (metaforycznie) - fruwa nad ziemią. Wielokrotnie jego przemyślenia czy wywody wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Natomiast obiekt jego uczuć, Skylar to dziewczyna skryta, wycofana, dławiąca się swoimi ukrytymi głęboko w sercu emocjami. Jest małomówna, smutna, nigdy nie pokazuje swoich emocji, nie mówi o nich. Najchętniej chciałaby stać się niewidzialna. Jednak Shy ją dostrzegł i postanowił rozłożyć nad nią parasol bezpieczeństwa. Pytanie, czy ta zagubiona dziewczyna zaufa na tyle swojemu adoratorowi, że będzie chciała się pod nim skryć? I teraz coś dla amatorów/ek narracji prowadzonej przez dwóch bohaterów — mamy to! Głównym “opowiadaczem” bieżących wydarzeń jest Shy, natomiast o uczuciach Skylar dowiadujemy się jedynie z jej zapisków w pamiętniku. To tam dziewczyna przelewa wszystkie myśli, emocje, pytania i wątpliwości, które towarzyszą jej od czasu incydentu z zamianą kartkówek. Pewne jest, że nastolatkę spotkało coś bardzo złego, jednak trudno jej o tym pisać nawet w prywatnym dzienniku, dlatego w głowie czytelnika pytania dotyczące losów dziewczyny namnażają się z jej każdym kolejnym zapiskiem. To powieść, która łączy w sobie wiele sprzeczności. On jest jak energetyczne tornado, ona schowana pod burymi ciuchami, zapomniała czym jest śmiech i szczęście. Z jednej strony uczucie Shya jest naładowane samymi pozytywnymi emocjami, jego determinacja w torowaniu sobie drogi do serca ukochanej momentami bywa zabawna, momentami urocza, a z drugiej strony jest niepokój, który towarzyszy cały czas bohaterce i jej kategoryczne zamknięcie się na otaczający świat. “Gra o serce” nie jest książką bardzo dynamiczną, jest raczej nastawiona na refleksje i współprzeżywanie z postaciami. Ma w sobie jednak coś, co nie pozwala jej odłożyć nawet na chwilę, ta historia zagrania czytelnika do swojego świata i nie daje o sobie zapomnieć.
zaczytana_kociara87
09.06.2024
Skyler to typowy nastolatek.Pełen życia i pasji do sportu i muzyki.Przystojny ,uzdolniony i ambitny chłopak.Ma grupę zgranych przyjaciół i spore grono wielbicielek. Skylar to cicha i wycofana dziewczyna.Chce przetrwać w szkole nie rzucając się nikomu w oczy.Wydarzenia z przeszłości sprawiły,że stała się nie ufna wobec innych. Skyler i Skylar uczęszczają do jednej klasy,jednak nigdy nie zwrócili na siebie uwagi.Aż do momentu kiedy ich sprawdziany z matematyki zostały pomylone.Test z najniższa ocena trafia do Skylera,który nigdy nie ma problemu z tym przedmiotem i jak najszybciej chce wyjaśnić pomyłkę.Jednak nie spodziewał się ,że ta sytuacja tak na niego wpłynie.Od pierwszego momentu zafascynowany i zauroczony osobą dziewczyny ,pragnie poznać ją bliżej i pomóc poprawić oceny. Z tym ,że Skylar nie odwzajemnia zainteresowania ani nie wykazuje chęci przyjęcia pomocy… ,,Gra o serce ,, jest historią o nastolatkach.Życiu,zwyczajnej codzienności,szkole i relacjach.Pasjach,nauce i planach.Problemach,pierwszych miłościach,rozterkach wieku nastoletniego i zmaganiach się z rzeczywistością. Historia o zderzeniu się zupełnie różnych światów. O zauroczeniu ,fascynacji i pierwszej miłości.Chęci nawiązywania bliższej relacji ,poznania się i zbudowania znajomości.Potrzebie pomocy ,zapewnienia bezpieczeństwa,opieki i wsparcia. Historia o zmaganiu się z trudną przeszłością,próbie poradzenia sobie z problemami i emocjami.Odgrodzeniem się od ludzi ,niechęci nawiązywania relacji.Strachu i obawie.Poczuciu bólu,samotności i lęku.Odczuwaniu sprzecznych emocji i uczuć.Determinacji w darzeniu do obranego sobie celu.Nieodwzajemnionym uczuciu.Próbie zdobycia zainteresowania i drogi do serca. Historia o relacjach rodzinnych i przyjacielskich.Pełnych zrozumienia,wsparcia,rozmowy ,zaufania i lojalności . Niezwykle delikatna okładka i opis skusiły mnie do sięgnięcia po tą książkę. Autorka stworzyła ciekawą historię z nutą tajemniczości,która intryguje do tego stopnia ,że nie odłoży się książki dopóki nie przewróci ostatniej strony.Fabuła skupiająca się na emocjach i przemyśleniach ,a poruszane wątki wzięte z życia.Akcja rozgrywa się powolnie i swoim tempem ,tworząc spójną całość.Bohaterowie fajnie wykreowani ,młodzi ludzie którzy dopiero wkraczają w dorosłe życie i mierzą się z sercowymi rozterkami. Autorka ma niezwykle przyjemny styl pisania ,urzekając słownictwem i powiewem poezji. Nie zdarzyło mi się jeszcze przeczytać takiej młodzieżowej książki ,gdzie tajemnice nie zostają rozwiązane do samego końca pozostawiając czytelnika w napięciu i wielkiej niewiadomej.Gdzie uczucie między młodymi ludźmi nie opiera się jedynie na cielesności ,a na powolnym poznawaniu się i torowaniu swoim zachowaniem drogi do serca.Czytanie tej książki sprawia ogromną przyjemność,wywołując wiele emocji . Bardzo przyjemna,niezwykle urocza ,lekka i emocjonalna historia,która skradnie nie jedno serce . Polecam
bookishvibes_bysandra
26.05.2024
[współpraca recenzencka] - Wydawnictwo Jaguar Ocena 4,5/5 Recenzja Do tego dnia Shy Gardener nie zauważał Sky. Ale w końcu pewna komplikacja z testami z matematyki sprawiła, że chcąc nie chcąc w Shy’a trafił piorun. I to nie byle jaki! Sycylijski! Skylar Gardiner nie jest jednak równie zachwycona tym, że chłopak się nią zainteresował. Stara się go unikać, jednakże jego wszelkie próby kontaktu wreszcie doprowadzają do tego, że ten staje się dla niej kimś w rodzaju przyjaciela, choć dla niej to słowo wiele znaczy. Shy za wszelką cenę chcę ochronić tę wrażliwą i jak się domyśla skrzywdzoną przez przeszłość dziewczynę, która zawładnęła jego sercem, umysłem i duszą. Szczerze spodziewałam się po tej książce czegoś nieco innego. Ale nie zrozumcie mnie źle - to było bardzo pozytywne zaskoczenie. Myślałam, że będzie to jedna z tych historii, w których uwagę skupia się głównie na relacji między bohaterami, a wszystko co poza tym opisane jest często powierzchownie. Ale nie w przypadku “Gry o serce”. Tutaj jest mnóstwo tematów, które podjęła autorka i każdemu z nich poświęciła mnóstwo uwagi. Relacje. To na pewno temat przewodzący tej historii. I mamy tutaj do czynienia z naprawdę różnymi relacjami: rodzinnymi, przyjacielskimi no i również tymi na tle romantycznym. Każda z nich opisana jest na swój własny wyjątkowy sposób. Ludzie w tej książce - przynajmniej ci, którzy zwracali moją uwagę najbardziej – byli szczególnie dobrymi osobami, w pełnym tego słowa znaczeniu. Sky (Shy) Gardener to wyjątkowo świetny chłopak, z sercem na dłoni. Lojalny wobec przyjaciół i troskliwy wobec wszystkich najbliższych. Wykazujący się szczególną nadopiekuńczością i chęcią chronienia pewnej dziewczyny o imieniu (któż by się spodziewał) - Sky! Mama Shy’a była naprawdę pełną ciepła, życzliwą osobą, która z otwartymi ramionami przyjmowała do siebie każdego, kto potrzebował jej pomocy. A jego przyjaciele, szczególnie Ian skradł moje serduszko <3. Wszyscy wykazywali się zrozumieniem i ogromną chęcią niesienia pomocy przyjacielowi i nie tylko jemu. Przyznajcie, każdy marzy o takich oddanych bliskich. Przynajmniej ja na pewno! Coś, na co bardzo zwróciło moją uwagę to forma pamiętnika, pisanego przez dziewczynę. Dzięki temu możemy poznać również jej perspektywę i uczucia, jakie jej towarzyszyły podczas konkretnych wydarzeń. Jest on jednocześnie pisany w sposób jasny, ale również odnoszę wrażenie, że w sposób jakiś tajemniczy, taki który gdzieś nakreśla pewne fakty z przeszłości Sky, ale jednocześnie nie zdradza konkretów. Genialne! Zakończenie? Co to było za zakończenie, kochani?! Wiele spraw w tej książce nie zostało wyjaśnionych, akcja została urwana w niespodziewanym momencie. Ale jak na ogół mi to przeszkadza, tak tutaj pozostawiło w głowie tyle niedopowiedzeń, dzięki którym jeszcze bardziej liczę na kontynuację tej genialnej historii! Czytajcie “Grę o serce”!
bookishvibes_bysandra
25.05.2024
[współpraca recenzencka] - Ocena 4,5/5 Recenzja Do tego dnia Shy Gardener nie zauważał Sky. Ale w końcu pewna komplikacja z testami z matematyki sprawiła, że chcąc nie chcąc w Shy’a trafił piorun. I to nie byle jaki! Sycylijski! Skylar Gardiner nie jest jednak równie zachwycona tym, że chłopak się nią zainteresował. Stara się go unikać, jednakże jego wszelkie próby kontaktu wreszcie doprowadzają do tego, że ten staje się dla niej kimś w rodzaju przyjaciela, choć dla niej to słowo wiele znaczy. Shy za wszelką cenę chcę ochronić tę wrażliwą i jak się domyśla skrzywdzoną przez przeszłość dziewczynę, która zawładnęła jego sercem, umysłem i duszą. Szczerze spodziewałam się po tej książce czegoś nieco innego. Ale nie zrozumcie mnie źle - to było bardzo pozytywne zaskoczenie. Myślałam, że będzie to jedna z tych historii, w których uwagę skupia się głównie na relacji między bohaterami, a wszystko co poza tym opisane jest często powierzchownie. Ale nie w przypadku “Gry o serce”. Tutaj jest mnóstwo tematów, które podjęła autorka i każdemu z nich poświęciła mnóstwo uwagi. Relacje. To na pewno temat przewodzący tej historii. I mamy tutaj do czynienia z naprawdę różnymi relacjami: rodzinnymi, przyjacielskimi no i również tymi na tle romantycznym. Każda z nich opisana jest na swój własny wyjątkowy sposób. Ludzie w tej książce - przynajmniej ci, którzy zwracali moją uwagę najbardziej – byli szczególnie dobrymi osobami, w pełnym tego słowa znaczeniu. Sky (Shy) Gardener to wyjątkowo świetny chłopak, z sercem na dłoni. Lojalny wobec przyjaciół i troskliwy wobec wszystkich najbliższych. Wykazujący się szczególną nadopiekuńczością i chęcią chronienia pewnej dziewczyny o imieniu (któż by się spodziewał) - Sky! Mama Shy’a była naprawdę pełną ciepła, życzliwą osobą, która z otwartymi ramionami przyjmowała do siebie każdego, kto potrzebował jej pomocy. A jego przyjaciele, szczególnie Ian skradł moje serduszko <3. Wszyscy wykazywali się zrozumieniem i ogromną chęcią niesienia pomocy przyjacielowi i nie tylko jemu. Przyznajcie, każdy marzy o takich oddanych bliskich. Przynajmniej ja na pewno! Coś, na co bardzo zwróciło moją uwagę to forma pamiętnika, pisanego przez dziewczynę. Dzięki temu możemy poznać również jej perspektywę i uczucia, jakie jej towarzyszyły podczas konkretnych wydarzeń. Jest on jednocześnie pisany w sposób jasny, ale również odnoszę wrażenie, że w sposób jakiś tajemniczy, taki który gdzieś nakreśla pewne fakty z przeszłości Sky, ale jednocześnie nie zdradza konkretów. Genialne! Zakończenie? Co to było za zakończenie, kochani?! Wiele spraw w tej książce nie zostało wyjaśnionych, akcja została urwana w niespodziewanym momencie. Ale jak na ogół mi to przeszkadza, tak tutaj pozostawiło w głowie tyle niedopowiedzeń, dzięki którym jeszcze bardziej liczę na kontynuację tej genialnej historii! Czytajcie “Grę o serce”!
Urszula Azarewicz
09.05.2024
"W ogóle jej nie znam, a mam wrażenie jakbyśmy znali się od zawsze. Nie rozumiem, jak mogłem przeżyć bez niej prawie osiemnaście lat. Jak mogłem uważać, że moje życie do tej pory było pełne?! Zaczyna do mnie docierać, że ja tej dziewczyny potrzebuję, i trochę mnie to przeraża." 🪻🪻🪻 Z czułością malująca nastoletnią miłość, ktora rozkwita z każdym dniem i przybiera na sile. Przesiąknięta zapachem bzu, który towarzyszy na każdej stronie powieści. Nasączona trudnymi emocjami, które stopniowo ujrzewać światło dzienne. Ona i On Skylar Gardiner i Skyler Gardener Nazywają się niemal identycznie A jednak wiele, naprawę wiele ich dzieli On jest chłopakiem pełnym pasji i marzeń. Łączy muzykę ze sportem. Gra na pianinie i koszykówka są całym jego życiem. Ma umysł ścisły, a matematyka to jego konik. Kocha "królową nauk" i kiedy okazuje się, że Skylar ma z nią problemy, robi wszystko, by jej pomóc. Dziewczyna od samego początku go intryguje i niemal od razu skrada jego serce. Chociaż jest skryta, zamknięta w sobie, chociaż chowa się za nijakimi, szarymi i szerokomi ubraniami, to Slyler jest nią po prostu oczarowany. Bardzo chce się z nią nie tylko zaprzyjaźnić, ale przede wszystkim pragnie, aby i ona oddała mu swoje serce. Niestety dziewczyna jest wycofana i nieufna. Skrywa w sobie bolesną przeszłość, która mocno tkwi zakorzeniona w jej umyśle. Jest przekonana, że chłopak nie ma czystych intencji. Nie dopuszcza do siebie faktu, że ktoś pokroju Slylera Gardenera może wykazywać ludzkie odruchy i chcieć ot tak po prostu zaprzyjaźnić się z kim takim jak ona - brzydką i grubą dziewczyną, która niczego dobrego sobą nie reprezentuje. A jednak jest zaskoczona, gdy widzi, że chłopak bardzo się angażuje w tę znajomość. Początkowa niechęć i obawa przeradza się w ciekawość "co dalej?". "Gra o serce" to lekka, sentymentalna i wrażliwa powieść, która porusza najczulsze struny ludzkiej duszy. Przedstawiona w niej nastoletnia miłość jest jak trzepot skrzydeł motyla - delikatna, ale także trudna do zdobycia. Niewinna ale także gotowa na największe poświęcenia. Bohaterowie od razu skradli moje serce. Są bardzo wyraziści. Co prawda o Skylar wciąż niewiele wiem, ale mam nadzieję, że kolejny tom przybliży jej postać. Jeśli zaś chodzi o Skylera to ohhhhh!!! Pokochałam go całym sercem ❤️ "Gra o serce" to naprawdę piękna powieść, która wciąga od pierwszych stron. Ja dałam się jej oczarować a Ty?
zalesiowa
20.09.2024
Ostatnio na bookmediach jest głośno o książkach z kategorii YA, wiele z nich zawiera sceny które nie powinny pojawić się w książkach dla młodzieży. Ja na swoim koncie mam bardzo mało książek z tej kategorii, zaś prawie wszystkie które znajdziecie na mojej stronie śmiało mogę polecić młodym czytelnikom. Żadna z nich (z drobnym wyjątkiem) nie zawiera brutalnych scen, nie uczy młodych czytelników nieodpowiednich zachowań oraz nie zaniża ich poczucia wartości. Do takich leżą między innymi książki Katarzyny Białkowskiej. 📖 Gdy Sky otrzymał pierwszą słabą ocenę z matmy, był bardzo zaskoczony. On? Wzorowy uczeń? To chyba jakieś nieporozumienie?!... Kiedy nowa uczennica Skylar Gardiner pojawiła się w szkole, życie Sky Gardener'a całkowicie się odmieiło. Zaraz, zaraz! Zwróciliście uwagę na podobieństwo ich imion oraz nazwisk? A może tu jest pies pogrzebany? Może ta ocena wcale nie należy do niego? Mimo tych podobieństw, ta dwójka bardzo się różni. On, sportowiec grający w szkolnej drużynie, dusza towarzystwa, inteligentny przystojniak z dobrymi ocenami Ona tajemnicza, pragnąca zapaść się pod ziemię i nie rzucać się w oczy, nie radząca sobie w nauce, potrzebująca wsparcia. Jedak często przecwieństwa się przyciągają... Historia nieśpieszna, niby niewiele się w niej dzieje jednak czytelnik nie może się od niej oderwać gdyż w tle słychać Chopina. Spokojna, melancholijna, idealna na wyciszenie. Fragment książki przeczytałam już kilka miesięcy temu jednak całą historię poznałam dopiero teraz, mając w domu drugą część "Gra o miłość". Myślę, że nawet dobrze się łożyło, gdyż po pierwszej części czułam niedosyt, czegoś mi brakowało, miałam wrażenie, że historia jest niekompletna, pełna niedomówień. Jednak druga część jest kwintesencją historii Skylar i Sky'a. Na pierwszych stronach możemy przeczytać "Dla wszystkich, którzy kochają zapach bzu, czekoladę i Anię z Zielonego Wzgórza." Dlaczego Anię? Przyznam, że tego nie zrozumiałam. Jestem ogromną fanką całej twórczości Montgomery a w szczególności Ani, dlatego szukałam w tej historii odniesień do wspomnianej bohaterki jednak nie wiele tu znalazłam. Aktualnie jestem na finiszu drugiej części i tu jest już o wiele więcej smaczków.
Weronika
20.05.2024
𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 ♥︎ 𝐓𝐲𝐭𝐮𝐥: ,,𝑮𝒓𝒂 𝒐 𝒔𝒆𝒓𝒄𝒆" ♥︎ 𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫: @cat_bialcovsky_autorka ♥︎ 𝐖𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨: @wydawnictwojaguar ♥︎ 𝐖𝐢𝐞𝐤: 16 [𝐰𝐬𝐩𝐨𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚 ] 𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚: ★★★✩✩ ❀ ,,𝑮𝒓𝒂 𝒐 𝒔𝒆𝒓𝒄𝒆" to romantyczna, zabawna i wprost urocza powieść młodzieżowa, która jest przepełniona różnymi emocjami. Opowiada o Skylarze oraz Shy, a ich historia potrafi poruszyć serce czytelnika 🩷 Zdecydowanie jest to książka z przekazem i potrzebnymi wartościami. Sama odnalazłam w niej naprawdę mnóstwo komfortu oraz spokoju 🫶🏻 ❀ Książka ta idealna jest dla miłośników niewinnych, lekkich oraz słodkich romansów, które są pełne refleksji i pięknych cytatów. Znajdziecie tutaj takie motywy oraz wątki jak: he falls first, lęk przed bliskością, zakład, popularny chłopak i outsiderka, nieodwzajemnione uczucia, miłość od pierwszego wejrzenia, nadwrażliwość zmysłów, szkolny vibe 💞 ❀ Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia odnośnie tej książki. Moim zdaniem trochę za dużo tutaj dość długich opisów i przemyśleń bohaterów, co mnie momentami lekko nudziło. Jednak wiele było też takich momentów, gdzie wręcz nie mogłam oderwać się od czytania. Nie zmienia to faktu, że podczas czytania świetnie się bawiłam, więc naprawdę miło spędziłam czas 🩷 ❀ Styl pisania autorki jest świetny, lekki oraz naprawdę komfortowy. Książkę czyta się dosyć szybko i przyjemnie. Język, jakim jest napisana ta historia, jest przepiękny, taki trochę poetycki 🥹 Pomysł na fabułę jest bardzo dobry, ale uważam, że wykonanie mogłoby być lepsze. Ta historia jest bardzo tajemnicza, co jest doskonałym zabiegiem, bo zachęca do sięgnięcia po kolejny tom 🫶🏻 ❀ Bardzo polubiłam głównych bohaterów, stali się oni bliscy mojemu sercu 🩷 Ich charaktery są ciekawe, sprawiają wrażenie realnych postaci, a czytelnik może utożsamiać się z nimi. Początkowo zbieżność imion i nazwisk mnie trochę irytowała, nie mogłam się w tym wszystkim połapać. Dopiero, gdy się do nich już przyzwyczaiłam, było o wiele lepiej. ❀ Podsumowując, mam trochę mieszane uczucia odnośnie tej historii. Nie jest ona doskonała, w końcu to debiut autorki. Mimo to, polecam wam ją przeczytać! 😘 𝐓𝐚𝐤𝐞 𝐜𝐚𝐫𝐞 ♡︎
dreamy__books_
14.12.2024
[współpraca reklamowa z wydawnictwem] „Gra o serce” początkiem serii „Gra” autorstwa Katarzyny Białkowskiej.Książka opowiada nietypową historię miłosną pomiędzy dwójką młodych ludzi - Skayler Gardiner oraz Skyler’em „Shy’em” Gardenerem. Dziewczyna nie jest zachwycona obecnością swojego nowego wielbiciela, on jednak nie zamierza odpuścić i cały czas walczy o jej względy. Wierzy, że wyjątkowe podobieństwo zarówno ich nazwisk jak i imion nie jest przypadkiem. Jest gotowy na wszystko, aby zwrócić jej uwagę. Parę miesięcy temu widząc tylko i wyłącznie okładkę tego tytułu na profilu wydawnictwa nie przykuł on znacząco mojej uwagi. Dopiero po panelu z autorkami Jaguara na targach w Krakowie „Gra o serce” zaintrygowała mnie. Sposób w jaki Katarzyna Białkowska opowiadała o swojej książce zaciekawił mnie do tego stopnia, że zdecydowałam dać szansę tej powieści i nie zawiodłam się. Już od pierwszych stron przepadłam dla tej historii. Dawno nie zdarzyło się, żebym tak bardzo polubiła obojga z głównych bohaterów do tego stopnia, że nie umiem wybrać ulubieńca. Shy nie jest typowym już w książkach sportowcem bad boyem z wybujałym ego, a wręcz przeciwnie. Skyler wychowany w głównej mierze przez mamę i siostry jest ideałem chłopaka. Cierpliwy, opiekuńczy, odpowiedzialny, a przy tym wie żeby nie przekraczać granic komfortu dziewczyny, która mu się podoba. Zresztą jego podejście do ukochanej widać idealnie w tym, jak opisuje ją w swoich myślach. Skylar jest śliczną dziewczyną, o wyglądzie anioła. Dziewczyna ma też nieprzepracowane traumy, przez co jest bardzo nieśmiała i ma problemy z komunikacją z ludźmi, jednak dzięki jej nowemu towarzyszowi zaczyna się bardziej otwierać. Historia tej dwójki jest nie tylko urocza, ale też napisana z umiarem i zaskakująco wciągająca. Czytając inne recenzje zauważyłam, że część osób narzeka na nietypowy w ich odczuciu styl pisania autorki. Moim zdaniem był on cudowny i idealnie pasuje do treści książki nadając jej głębi. Mogłabym napisać o tej książce jeszcze conajmniej dwie strony A4, ale oszczędzę Wam tego, już wystarczy, że moi znajomi będą musieli tego wysłuchiwać. Książkę oceniam na 5/5
daria.czyta9010
04.08.2024
Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia?? W to, że kupidyn strzela z łuku i możemy zakochać się od razu w drugiej osobie ?? Ja jestem dowodem tego, że jest to możliwe. Swojego męża poznałam jak miałam 16 lat i obecnie jesteśmy ze sobą już 18 lat, a szczęśliwym małżeństwem od 2010 roku. No dobra, ale tyle o mnie. Mówię o tym tylko dlatego, że dzięki autorce poczułam się jak kiedyś i w końcu zobaczyłam, że nie jestem sama. Pierwsza miłość, fascynacja, zauroczenie i te przysłowiowe motyle w brzuchu. Przypominacie sobie jak to było ?? Historia, która została przedstawiona w tej książce sprawiła mi ogrom przyjemności. Przed rozpoczęciem lektury sprawdziłam sobie inne recenzję tej książki i natrafiłam na to, że jest to młodzieżowa powieść psychologiczna i powiem Wam, że zgadzam się z tym stwierdzeniem, ale niech Was to nie zrazi. Nie jest ona napisana w jakiś "ciężki" sposób, wręcz przeciwnie opisy w niej dają nam możliwość poznania bardzo dobrze bohaterów i dają dużo do myślenia, ale nie przytłaczają czytelnika. W książce poznajemy Shya, który pomimo tego że jest sportowcem utalentowanym także w różnych innych dziedzinach jest po prostu czułym miłym chłopakiem, który nie boi się rozmawiać o uczuciach ze swoimi bliskimi. Z reguły spotykałam się w książkach z tym, że chłopak jest pewnym siebie sportowcem i zawsze uważa, że wszystko mu przyjdzie łatwo. Shy wręcz boi się że nie sprosta oczekiwaniom swojej wybranki. Analizuje on swoje i jej zachowanie po to by jak najlepiej wypaść w jej oczach. Sky bo tak ma na imię wybranka Shya (tutaj nawet los dobrał idealnie ich imiona) nie jest jednak optymistycznie nastawiona na to, że stała się obiektem westchnień i to w dodatku sportowca. Dziewczyna jest zamknięta w sobie i stara się nie rzucać w oczy. Chłopak zauważa wycofanie swojej ukochanej i stara się małymi kroczkami do niej dotrzeć co daje zamierzony efekt. Możemy się domyśleć, że Skylar została kiedyś skrzywdzona i powoli otwiera się na ludzi i to właśnie dzięki temu, że Shy jest zawsze blisko gdy ta go potrzebuję. Ogromnie polecam i już nie mogę doczekać się kolejnej części 💜
Sandra
06.08.2024
Gdyby nie ta przypadkowa zamiana testów Skyilar „Shy” Gardiner nigdy, by nie dostrzegł Shy Gardener. Czy ich spotkanie może być przypadkiem? Na dodatek to podobieństwo imion i nazwisk? Dziewczyna jest bardzo skryta w sobie, mało, co się odzywa, lecz gdy z jej ust wychodzi tę parę słów dla Shya są niczym melodia, w której przepada i zakochuje się bez opamiętania. Od teraz pragnie spędzać z dziewczyną każdą wolną chwilę. Chciałby, żeby i ona poczuła to, co on, ale czy będzie chciała tego samego... W tym wypadku opis do mnie nie przemawiał, ale za to okładka już tak — książkoholik, książkoholika zrozumie. Postanowiłam więc dać sobie i lekturze szansę. Zdecydowanie lubię książki, które porywają mnie szybszą akcją, a jeszcze lepiej, gdy zapewnią dawkę adrenaliny. W przypadku książki „Gra o serce” niemal od razu czułam, że nie mogę liczyć na szybszą akcję. Historia miała po prostu swój własny bieg — pomału bez pośpiechu. Zrozumiałam, że dzięki temu mam lepszą możliwość na poznanie bohaterów, ich planów, czy poczynań. Mogłam się zatrzymać, przemyśleć ich zachowania, emocje i przede wszystkim nie musiałam oceniać nikogo pochopnie. Książkę mamy możliwość przeczytać z dwóch perspektyw, ale więcej czytamy od tej strony chłopaka. Przyznam szczerze, że chyba pierwszy raz spotkałam się z lekturą, gdzie główną rolę odgrywa płeć męska. Shya, który jest bardzo poukładanym, dobrze wychowanym i do tego grzecznym, aż za grzecznym chłopakiem. Dziewczynę natomiast poznajmy przez pamiętnik, który prowadzi. Ciekawe posunięcie w książce, aczkolwiek mam niedosyt w związku jej osobą. Za sprawą jej myśli możemy domyślać się pewnych spraw, ale wciąż jest wiele niewiadomych. Mam nadzieję, że w kontynuacji to się odmieni. Nie myślcie sobie, że to taka zwyczajna książka o nastoletniej miłości. Otóż fabuła porusza naprawdę ważne tematy, które dotykają sporą liczbę młodzieży. Mimo iż ja się nie odnalazłam w tej książce i trochę się wynudziłam to dostrzegłam w niej potencjał i plusy. Powiem wam jeszcze, że autorka włożyła serce, pisząc tę książkę, i to czuć po jej przeczytaniu.
Natalia
03.10.2024
Tak naprawdę nie wiem od czego zacząć, bo Gra tak samo jak relacja między Skylerem a Sky miała swoje wzloty i upadki. Czasami było nudno, czasami tekst porywał mnie na tyle, że nie wiedząc kiedy pochłonęłam prawie dwieście stron na raz a później wracało się do punktu wyjścia. Mimo tego muszę przyznać, że „Gra o serce” to naprawdę wartościowa książka, która między wierszami pokazuje nam swój psychologiczny aspekt, mało tego - stawia w nowym, przyjaznym świetle relacje między bohaterami. Obiło mi się o uszy, że Shy kierował się w niej obsesją, tylko że ja w ogóle tego nie zauważyłam albo inaczej; gdyby Shy sam nie reflektowałby się w porę w ogóle bym tego nie odczuła. Uważam, że jego uczucia były normalne, starał się nie naciskać na Sky a patrząc na opisaną jej przeszłość w „pamiętniku” to było naprawdę miłe, nie toksyczne. To jak Shy starał się budować relacje ze Sky, tak by i ona czuła się w niej komfortowo, to miód dla mojego serca. Oprócz relacji między głównymi bohaterami trzeba również uwzględnić relację Skylera z rodziną lub przyjaciółmi, których traktował jak rodzeństwo od innej mamy i o mamo! Ich przepychanki, to super dodatek do tej historii. Tak samo jak zaufanie, którym nawzajem siebie obdarzali. Przechodząc do moich plusów i minusów, to muszę przyznać, że styl autorki znacząco różni się od tego, który czytam na co dzień, ale to wcale nie oznacza niczego złego, wręcz przeciwnie! Jest lekki, stawiający nas przed refleksją i głównie opiera się na stylu młodzieżowym. Zminimalizowana ilość przekleństw, pokazywanie czytelnikowi, że nie powinien się wstydzić tego jaki jest, czy tego jak wygląda, bo to w pewnym sensie go definiuje i nie jest to powód do wstydu. Duży plus dla autorki, że zdecydowała się coś takiego poruszyć! Niestety minusem dla mnie jest to, że pierwsze strony były naprawdę bardzo wciągające, później mam wrażenie, że cały urok zniknął a tekst opierał się tylko na dumaniu Shy’a na temat Sky. Historia zaczęła nabierać tempa dopiero wtedy, gdy zaczeły się te tematyczne korepetycje z matematyki.
oczaruj_mnie_ksiazko
18.12.2024
Skyler Gardener i Skylar Gardiner dwójka młodych ludzi których losy skrzyżowały się na szkolnych korytarzach. Ona jest nowa w szkole. Jego znają w niej wszyscy. Oboje mają imiona i nazwiska o podobnym brzmieniu. Dzielą je w pisowni dosłownie pojedyńcze litery. W wyniku pomyłki profesora przy oddawaniu testów Skyler "Shy" Gardener zwraca uwagę na nieśmiałą i pragnącą nie rzucać się w oczy Skylar. Biorąc sobie za cel zdobycie jej serca. Dziewczyna jednak nie jest szczęśliwa z powodu pojawienia się w jej życiu adoratora w postaci Shya. Jak potoczy się relacja tej dwójki? Czy Skylar ulegnie i podda się urokowi Skylera? Czy dziewczyna otworzy swoje serce na uczucie jakie oferuje jej chłopak? A może Skyler odpuści i podda się w walce o serce Skylar? Jakie tajemnice skrywa dziewczyna? Czemu tak bardzo zależy na utrzymaniu bezpiecznego dystansu? Tego wam nie zdradzę, ale odpowiedzi znajdzieci na kartach tej powieści. Jeśli tak jak ja lubicie młodzieżowki ta historia powinna się wam spodobać. Ja zdecydowanie dobrze się przy niej bawiłam, momentami było bardzo zabawnie i romantycznie, innym razem smutno i poruszająco. To historia która skłania do refleksji, taka w której przede wszystkimnie nie zabrakło emocji. Do tego autorka ciekawie wykreowała bohaterów, zarówno głównych jak i tych drugoplanowych. Każdy z nich wniósł do tej histori coś innego czyniąc ją barwną, intrygującą, zagadkową, wciągającą. Jest jednak coś co uznaje jako ogromny minus tej powieści. I jest to jej zakończenie. Deiga autorko zostawienie czytelnika w takim momencie z niedosytem i brakiem odpowiedzi na kłębiące się w głowie pytania powinno być karalne😂 Wybaczam tylko dlatego, że dzięki uprzejmości i współpracy z wydawnictwem Jaguar mogłamczytać drugi tom zaraz po zakończeniu pierwszego. Bardzo nie lubię czekać na kontynuacje zbyt długo. A tak już wiem co dalej i w najbliższych dniach podzielę się z wami wrażeniami😍 Do tego czasu zachęcam was do siegnięcia po "Gre o serce". Ta książka jest tego warta🩷💜
Książki po Sąsiedzku
02.01.2025
„-że powinniśmy się zajmować tylko tym, na co mamy jaki wpływ. Czyli przede wszystkim tym, co sami robimy i jak się zachowujemy.” Książka przedstawia nam historię dwóch młodych osób, które przez nietypową zbieżność imion i nazwisk wpadają na siebie w szkole. Ich losy wiążą się ze sobą przez jeden test z matematyki. Jest to słodki lekki romans dla nastolatków. Autorka przedstawia nam historię Sky, która, jak się możemy domyślić, jest po ciężkich przejściach i próbuje się odnaleźć w nowej szkole i rzeczywistości. Na początku nie idzie jej to najlepiej, jest wycofana i przestraszona i wiecznie z głową w chmurach. Drugi bohater Shy to jej totalne przeciwieństwo. Pewny siebie, gwiazda szkolnej drużyny sportowej, złoty chłopak, którego wszyscy uwielbiają - i tutaj miałam lekkie wrażenie, że jego postać została trochę przerysowana. Był odrobinę zbyt idealny. Doskonale oceny, dobre hobby, nienaganne maniery i to jak bardzo potrafił się w wczuć w uczucia i zachowania kobiet. Sama kwestia zakochania się głównego bohatera już od pierwszego wejrzenia trochę mnie zmieszała. W końcu jest to nastolatek, który nagle po ujrzeniu dziewczyny stwierdza, że się zakochał i od dzisiaj będzie to jego ukochana. Za wszelką cenę następnie próbuje się do niej zbliżyć, chociaż dziewczyna wyraźnie tego nie chce Zdecydowany plus za perspektywę Sky, która pisana jest w formie pamiętnika. Czyta się to całkiem przyjemnie. Za to perspektywa Shy jest przedstawiana na bieżącą. Jest to też ciekawe bo za zwyczaj dostajemy perspektywę dziewczyny. Jednak dla mnie opisy prowadzone przez bohaterów, zwłaszcza Shy’a były zbyt obszerne. Za bardzo wchodził w szczegóły, które szczerze nie wnosiły do fabuły nic konkretnego. Przez to książka trochę mi się dłużyła i ciężko było mi się na niej na dłużej skupić. Cała historia jednak jest bardzo przyjemna. Być może bardziej cieszyłabym się tą historią i wczuła w nią gdybym była o jakieś 10 lat młodsza 😅
Evie_czyta_uk
11.07.2024
GRA O SERCE - tom 1 @wildisthewind6 @wydawnictwojaguar "W życiu nie ma przypadków – mówi mama powoli. – Wszystko dzieje się po coś. – Tak? – Tak. I zawsze dzieje się najlepiej, jak ma się dziać, musimy temu zaufać – dodaje i z jakiegoś powodu brzmi, jakby chciała równie mocno przekonać mnie, jak i siebie. No właśnie. Będzie, co nam pisane. I tego zamierzam się trzymać." Skyilar Gardiner oraz Shy Gardener chodzą do tej samej klasy. I gdyby nie jedna ocena, która została wstawiona przez pomyłkę, On nigdy nie zwrócił by na nią uwagi. Lecz w chwili kiedy się odezwała, trafiło go jak Grom z jasnego nieba. ZAKOCHAŁ SIĘ!!! Tylko co w przypadku kiedy to uczucie jest jednostronne? Poraz kolejny poznałam piękny debiut napisany przez naszą rodzimą autorkę, który możemy czytać w cudownej i pięknej oprawie. Już sama okładka przyciąga wzrok, a w chwili kiedy poznałam spisaną tam historię, zakochałam się 🥰 Kasia oczarowała mnie swoim stylem oraz bardzo subtelnym a jednocześnie bardzo wyrazisty piórem. Sposób w jaki spisała i przekazała uczucia, tego pierwszego, pięknego, wyjątkowego uczucia, zaskoczyła mnie całkowicie. Oddała wszystkie te uczucie w sposób wręcz namacalny. Przekazała wszystko to co dzieje się w naszych sercach, kiedy to strzała amora nas dosięga. Odżyły we mnie wspomnienia, te wszystkie motyle w brzuchu, które trzepotały skrzydełkami przy każdym spojrzeniu, przy każdym dotyku. Już dawno nie czytałam książki, które w tak piękny sposób opowiadała historię pierwszej miłości. A jak dołożycie do tego zapach bzu, który uwielbiam najbardziej na świecie to już więcej do szczecia nie będzie potrzeba. Ale żeby nie było zbyt słodko i cukierkowo, dostajecie szczątki przeżyć Sky, które nie były dla niej ani przyjemne ani łatwe. Były tragiczne i traumatyczne. Co się wydarzyło? Tego dowiecie się czytając GRA O SERCE.
Złotowłosa i Książki
05.09.2024
[Reklama] Jaguar Wow. Naprawdę nie mam słów. Historia Skylar i Skylera była obłędna. Tak samo słodka, urocza i romantyczna, co pełna niewiadomych i chwil, które mroziły krew w żyłach. A to dopiero pierwszy tom. Ale po kolei... Autorka perfekcyjnie utrzymała nutę tajemniczości wokół głównej bohaterki. Pojawiające się bardzo drobniutko wstawki o przeszłości totalnie podsycały moją ciekawość. Sukcesywnie budowały moje zaintrygowanie. Do tego stopnia, że aż mnie nosi by poznać pełną prawdę. Choć jakieś tam pomysły mam co mogło się przytrafić Sky. I wiecie co? Nie do końca podoba mi się ta wizja. Postać Skylar jest ogromnie przejmująca. Jej piękna dusza, cudny charakter został uwięziony. Otoczony tak wysokim i tak grubym murem, że aż mnie serce bolało, gdy z bliska obserwowałam jej codzienność. Ale żeby bliżej ją poznać, autorka zastosowała całkiem trafny trik, który bajecznie dopełnił ten wątek. Jestem na niego ogromnie wdzięczna. A nasz główny bohater? Skyler totalnie mnie oczarował. Jego wnętrze to miód na moje serce. Natomiast to co sobą reprezentował może być rozumiane dwojako. Wszystko zależy od punktu siedzenia. Ale przesiewając wszystko mamy bardzo wrażliwego, empatycznego i szczerego młodego człowieka, który mimo młodzieńczych szaleństw jest nad wyraz dojrzały. Bomba. Uczucie. Obraz miłości stopniałby cały śnieg, gdyby teraz spadł. OMG, tyle cukru, tyłu miodziku. Ale totalnie wyważone i nie przesadzone. Tak czysta miłość to marzenie niejednej kobiety. Autorka ma niebywale lekki i przyjemny styl. Nie odbiega w dal od fabuły. Wszystko trzyma się mocno. Kreacja bohaterów zachwyca, tak samo jak prowadzenie wydarzeń. Powieść czytało mi się szybko - wręcz przepłynęłam przez nią. Teraz tylko uzbroić się w oczekiwaniu na kontynuację. Zachęcam do czytania. Nie będziecie żałować. Polecam
Barbara
08.05.2024
Od dzisiaj mój nowy ,,książkowy mąż” to zdecydowanie Gardener. Jego pogoda ducha i zachowanie są przeurocze. Jego sposób myślenia i proces zakochiwania się, momentami, z perspektywy dziewczyny, bywa śmieszny. To, w jaki sposób zachowywał się w stosunku do złotowłosej dziewczyny oraz w jaki sposób próbował ,,wydeptać” ścieżkę do jej serca, rozczulalo mnie. Shy jest uznawany za szkolnego sportowca oraz poniekąd szkolną elitę, to właśnie z jego perspektywy poznajemy większość opisanej historii. Wiele osób mówi, że miłość przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie, ale czy ktoś wspomniał o osobie, w której się zakochujemy? Shy przez tygodnie w szkole nie zauważył nieśmiałej i wycofanej złotowłosej dziewczyny, która za wszelką cenę chciała pozostać w cieniu. Dręczyła ją przeszłość, która odbija się na jej teraźniejszości i nie pozwala zrobić kroku w przód. W pierwszym tomie nie dowiadujemy się wiele o ,,demonach” Skylar, co mnie jako czytelniczkę, tylko zachęciło do poznania dalszej części historii. W książce możemy poznać punkt widzenia dziewczyny z pamiętników, gdzie opisuje różne wydarzenia i swoje dość ponure doznania i emocje. Uważam, to za ciekawy dodatek. Co do stylu autorki nie mam żadnych zastrzeżeń. Uważam, że rynek książek młodzieżowych, już od dawna potrzebował właśnie takiego tytułu. Czegoś, co nie będzie zwykłą prostą historią na jeden wieczór, ale historią, z której można się czegoś nauczyć. Sama z tej opowieści wyniosłam to, że wycofanie nie zawsze oznacza, bycie ,,dziwnym”. To, że w relacjach nie można być zbyt natarczywym oraz że nie można się narzucać. Warto też wspomnieć o tym, by dbać o komfort nie tylko swój, ale także drugiej osoby. Nie po maniacku Shy! – moje ulubione stwierdzenie!!! Polecam każdemu, kto szuka niebanalnej i wciągającej książki młodzieżowej!
Magdalena Szczechowska
24.11.2024
To cudowna i wzruszająca historia z gatunku YA opowiadająca o rodzącym się uczuciu między dwójką licealistów. Sky po śmierci rodziców przeprowadza się do ciotki i trafia do nowej szkoły. Doświadczona traumami z przeszłości stara się nie rzucać w oczy. Workowate ciuchy i trzymanie się zawsze z boku to jej metoda na pozostanie niewidzialną. Niestety to co najbardziej próbujemy ukryć bardzo często budzi jeszcze większą ciekawość. I tak, trochę przy pomocy zbiegu okoliczności, Skylar wzbudza zainteresowanie u Shy’a, szkolnej gwiazdy koszykówki. W sumie zainteresowanie to trochę za mało powiedziane ‘- Shy’a trafia “piorun sycylijski”. Od pewnej lekcji matematyki jego myśli zdominowało jedno pytanie “Jak zdobyć serce Sky? Książka pisana jest z perspektywy dwóch bohaterów, przy czym zdecydowana większość opowiadana jest przez Shy’a. Ma to ogromny wpływ na tempo książki, ponieważ to co dzieje się w głowie chłopaka to istny huragan myśli. Śmiem twierdzić, że ma ADHD. Jego zauroczenie można podciągnąć pod obsesję. Idealizuje wszystko co dotyczy Sky. NIe ukrywam, że jest to w pewien sposób urocze. Podczas gdy Shy jest dość stereotypowym amerykańskim złotym dzieckiem; kreacja Sky jest znacznie ciekawsza. Jej historii nie mamy “podanej na tacy” - musimy wyłapywać drobne wskazówki z jej pamiętnika. Przeszłość dziewczyny, dlaczego jest tak zamknięta, kto i jak ją skrzywdził budziła moją szczerą ciekawość, Mimo, że ta książka nie jest pozbawiona pewnych mankamentów uważam, że jest naprawdę wartościowa.. Bardzo doceniam to, że rodzące się uczucie nie jest oparte na cielesności ale na stopniowym poznawaniu się, odkrywaniu się przed drugim człowiekiem i budowaniu relacji. Zakończenie wzbudziło we mnie lekki niepokój i z chęcią sięgnę po kolejną część.