Goodbye, Rosie

30,99 zł

41,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (11)
Pokaż
Taniej od 13,00 zł
Dostępne 3 opcje od 13,00 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Wydawnictwo:
Data premiery:
2024-05-24
Liczba stron:
260
Autor:
Mist A.P.

Powiązane z produktem hasła

druga szansafriends to loverspierwsza miłośćprzyjaźńromansstrata

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Pierwsza niespełniona miłość jest tą, którą zapamiętuje się na zawsze.

Rosie i Liam byli przyjaciółmi. Spotykali się wyłącznie latem, kiedy dziewczyna przyjeżdżała na wakacje do dziadków. Dzielące ich kilometry nie przeszkodziły w tym, by chłopak zakochał się w Rosie. Niestety słowa, które usłyszał tuż przed jej powrotem do domu, skutecznie pozbawiają go złudzeń – jego uczucia nie były odwzajemnione.

Pierwszy raz od lat postanawia nie pożegnać się z dziewczyną, dając jej tym do zrozumienia, że ich przyjaźń właśnie się zakończyła.

Czy tych dwoje będzie potrafiło odbudować to, co stracili, kiedy Rosie zamieszka u dziadków na stałe?

A może głęboko zakorzeniona niechęć i zranione uczucia przesłonią im to, co prawdziwe?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1480089501
Tytuł:
Goodbye, Rosie
Autor:
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
Język oryginału:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Agnieszka
Zweryfikowany zakup
18.08.2024
Młodzieńcza miłość dwójki młodych ludzi ktora po latach zamienia się w nienawiść i odrzucenie. Na szczęście ich historia ma bardzo szczęśliwe zakończenie 🥺🔥🌹❤
Emi
Zweryfikowany zakup
12.08.2024
Super książka.Jak chcesz przeczytać łatwa,lekka jednotomowe to to jest ta książka
Agnieszka
Zweryfikowany zakup
01.11.2024
Czy pierwszą miłość zapamiętamy na zawsze ? Rosemarie Sanderson, czyli Rosie i Liam King tworzą parę przyjaciół. Spotykają się wyłącznie przez wakacje, gdy Rosie przyjeżdża do dziadków. Ten czas wystarczył, aby Liam zakochał się w Rosie i to z wzajemnością. Gdy chce jej to powiedzieć i pożegnać się przed jej wyjazdem słyszy coś, co sprawia, że ich przyjaźń umiera. Dwa lata milczenia z jego strony, dwa lata próśb o kontakt, dwa lata rozłąki, gdy Rosie powraca do dziadków. Nie jest to już tą sama osoba, wraca zraniona i skrzywdzona przez los. Liam kiedyś był jej obrońcą a teraz stał się jej bólem. Czy wszystkie nieporozumienia zostaną w porę wytłumaczone? Moja perełka z wattpada w końcu doczekała się wydania. To był miło spędzony czas i z wielką przyjemnością przeczytałam tę historię po raz kolejny. Jak zapewne większość już zna autorkę to tym razem nie mogło zabraknąć eemocji i zwrotów akcji. W momencie, gdy wszystko mogło się już ułożyć, niespodziewane wydarzenie przekreśliło to co zaczynało się tworzyć. Konsekwencje będą bolesne, ale ta historia pokazała, że walka o drugą osobę powinna być taka jak to zrobił Liam. Na początku wszystko przekreślił przez nieporozumienie i niewytłumaczone słowa, które nie dotyczyły jego. Mówią, że prawdziwa miłość nie umiera i w nim także nie umarła, choć na początku był jej cierpieniem, ale także obrońcą. "Można chcieć kogoś zniszczyć i jednocześnie pragnąć go chronić?" Zachowanie Liama na początku bardzo mi się nie podobało, bo uwierzył w coś, co było kierowane nie do niego. Zranione serce rządzi się swoimi prawami. Gdy prawda wychodzi na jaw i wszystko zrozumiał to swoją postawą w walce o Rosie pokazał jak ważna jest dla niego. Rosie, która po niezrozumiałym zachowaniu chłopaka wyjeżdża i przez dwa lata próbuje zrozumieć i prosi o wytłumaczenie. Po tym czasie wraca, lecz w ciężkim momencie swojego życie. Straciła najbliższe osoby, a Liam jeszcze bardziej ją rani. Jej zachowanie jest stosowne do sytuacji, bo jej serce zostało zranione niejednokrotnie a skutki tego będą ciężkie. Autentyczność emocji i uczuć Rosie sprawia, że czytelnik czuje się jakby był świadkiem jej cierpienia. Goodbye, Rosie to historia o trudnościach miłości, ale także o walce z własnymi demonami w postaci depresji. Postawa Liama skłania do refleksji nad wartością miłości i wytrwałości walce o to, co dla nas najważniejsze. Autorka pokazała, że w życiu warto się starać i nie poddawać się, nawet gdy wszystko zostaje stracone. Bo słowa "-Żegnaj, Rosie Sanderson- wyszeptałam pod nosem....." -nie koniecznie oznaczają koniec.
Agnieszka
Zweryfikowany zakup
21.11.2024
Bardzo fajna, szybko cię czyta. Jak dla mnie za dużo niepotrzebnych i na siłę stosunków seksualnych, ale sama historia warta przeczytania.
Emilia
Zweryfikowany zakup
24.06.2024
Książka bardzo ciekawa ale fabuła za szybko się rozkręca i sceny są Krótko opisane oraz wszystko dzieje się bardzo szybko
Marta
30.05.2024
Cześć i czołem wszystkim! Co dzisiaj czytacie ? Ja właśnie Przychodzę do was z recenzją tej okropnej książki... Nie no bez jaj... Oczywiście, daleko jej do takiej. Historia opowiada o dwójce najlepszych przyjaciół, którzy widują się tylko w wakacje, gdyż mieszkają daleko od siebie. Pewnego lata w dniu, w którym znów muszą się pożegnać chłopak w końcu zbiera się na odwagę I całuję dziewczynę dając jasny komunikat, że chce czegoś więcej niż przyjaźń. Ona odwzajemnia pocałunek chcąc przekazać, że myśli podobnie, jednak muszą się pożegnać przez jej powrót do domu. Umawiają się, że spotkają się niedługo pod domem babci dziewczyny, jednak gdy chłopak stoi już pod drzwiami słyszy urywek rozmowy, przez który przyjaźń i szansa na związek rozpadają się. Rosemery - dziewczyna o ciemnych włosach. Sympatyczna dusza, najlepsza przyjaciółka I cudowna córka oraz wnuczka. Liam - Blondwłosy chłopak, Wieloletni przyjaciel dziewczyny mieszkający tuż obok dziadków Rosie. Przez dwa lata Rosie próbuje nawiązać kontakt z swoim przyjacielem i zrozumieć dlaczego zerwał z nią wszelki kontakt. Jednak Liam nieskory do jakiegokolwiek kontaktu z dziewczyną skutecznie utrudnia jej dowiedzenie się prawdy. Kiedy sytuacja wymaga zamieszkania dziewczyny z dziadkami, chłopak nie możne znieść sytuacji i zaczyna utrudniać jej życie. Nie ma tylko pojęcia do czego może doprowadzić zwykle nieporozumienie i pochopne wnioski jakie wysnuł. A jeśli dodamy do tego kolejne tragedie w życiu dziewczyny.... Cóż Kiedy życie rzuca ci zbyt częste i zbyt wielkie kłody pod nogi, przychodzi moment kiedy nie masz sił skakać i poprostu się potykasz. Czy Liam i Rosie zdecydują się wyjaśnić wszystkie nieporozumienia? Czy Rosie wybaczy chłopakowi jego zachowanie? Czy wgl to zachowanie miało jakiekolwiek podstawy? A przede wszystkim, czy uda się zapobiec kolejnej chyba największej tragedii ? I czy ta miłość ma prawo przetrwać? Koniecznie musicie przeczytać " Goodbye Rosie ", żeby móc się tego dowiedzieć. To moja pierwsza przygoda z piórem autorki i już teraz wiem, że nie ostatnia. Styl pisania i fabuła wciągnęły mnie tak mocno, że z ręką na sercu mogę przysiąc, że książkę przeczytałam jednym tchem ( dosłownie w jeden dzień- autorka potwierdzi 😂 ). A ileż ja łez wylałam! Oczywiste jest, że większość z smutku, ale też złości czy nawet żalu i śmiechu. No totalny rollercoaster emocjonalny! Mentalnie Liama Kinga nabijałam na pal na środku pola za jego bezmózgie podejście. Ale spokojnie zrehabilitował się skubany. I to z nawiązką. A w najgorszych momentach sama nieoczekiwanie ( szczególnie dla mojego biednego męża 😂 ) zrywałam się z fotela, żeby bohaterom lecieć na pomoc. Ja wam mówię! Bierzcie i czytajcie to wszyscy! Ja zbieram szczękę z ziemi do teraz, bo choć wiedziałam, że ta książka jest wciągająca to nie spodziewałam się tego w takim stopniu. Chwil grozy było multum , ale znajdziecie również takie, dzięki którym zrobi wam się gorąco! No tak jak pisałam, totalna karuzela emocji ! Autorka tytułu porusza również ogromnie ważne kwestie jakimi są strata, trauma czy żałoba. Pokazane jest na przykładzie bohaterów jaki wpływ na nasze życie ma stratą bliskich i do jakiego stanu może to doprowadzić. Tutaj mamy idealny przykład tego, jak psychicznie człowiek może się rozsypać, a kiedy bliską Ci osoba sypie soli na rany zamiast je opatrzec, łatwo o tragedie. Dlatego tak ważne jest nie być obojętnym na krzywdę i ból innych. Nie bójmy się wyciągnąć rękę do kogoś kto cierpi, a może uda się zapobiec czemuś strasznemu. To niesamowite, że książka potrafi tak otworzyć oczy na sytuację, o których na codzień człowiek nie myśli. A więc, jeśli widzicie że jest osobą która być może potrzebuje pomocy, wsparcia nie bójcie się go udzielić. Bo to może komuś uratować życie. A no i oczywiście muszę powiedzieć, że okładka jest poprostu przepiękna. I tak bardzo oddaje klimat historii. Dziękuję Ci Olu za możliwość poznania tych cudownych bohaterów i tej wspaniałej historii. Czas spędzony z lekturą był na prawdę niesamowity, choć dobre że głowni bohaterowie byli tylko na papierze bo czasami moją chęć mordu wykraczała poza skalę. Ja oczywiście jeszcze raz ogromnie polecam sięgnąć po "Goodbye Rosie ", a autorce gratuluje kolejnego świetnego wydania i życzę ogrom sukcesu !
Alibookscorner
24.05.2024
„Goodbye, Rosie” 💜♾️   „– Nienawidzę cię – wysapała, a po jej policzkach spłynęły łzy wymieszane z czarnym tuszem, którym pokryła rzęsy. – W porządku – mruknąłem. – Ja kocham cię podwójnie, więc na ten czas, kiedy się wypierasz tego, co czujesz naprawdę, wystarczy.”   patronat medialny @a.p.mist @wydawnictwowr   Pierwsza niespełniona miłość jest tą, którą zapamiętuje się na zawsze. Rosie i Liam byli przyjaciółmi odkąd sięgają pamięcią. Niestety ich spotkania ograniczały się tylko do wakacji, gdy dziewczyna przyjeżdżała do domu swoich dziadków. Jednak żadne kilometry nie były wstanie stanąć im na przeszkodzie, aby wzajemna przyjaźń przekształciła się w miłość. Niestety jedno wypowiedziane zdanie zmieniło cały bieg wydarzeń i Liam postanawia pozbyć się złudzeń - jego uczucie jest nieodwzajemnione. Pierwszy raz od lat postanawia nie pożegnać się z dziewczyną, dając jej tym do zrozumienia, że ich przyjaźń właśnie się zakończyła. Czy tych dwoje będzie potrafiło odbudować to, co stracili, kiedy Rosie zamieszka u dziadków na stałe? A może głęboko zakorzeniona niechęć i zranione uczucia przesłonią im to, co prawdziwe?   Autorka znana jest z poruszania emocjonalnych tematów w swoich książkach. Dodatkowo lekkość jej pióra i świetny warsztat pisarski sprawiają, że od historii które wyjdą spod jej palcy nie sposób się oderwać. Gdy już zaczniemy z jedną książką nie możemy przestać i chcemy coraz więcej i więcej. Autorka nie boi się poruszać trudnych i niewygodnych tematów.  Tym razem nie mogło być inaczej. Poznajemy Rosie i Liama, dwójkę wakacyjnych przyjaciół. Jak co roku Rosie przyjeżdża na wakacje do swoich dziadków. Już od dawna zaprzyjaźniła się z Liamem, mieszkającym w domu obok. Podczas jej krótkiego pobytu, tych dwoje można by rzec staje się nierozłącznych. Nikt nie podejrzewał jednak, że to lato wszystko zmieni. Pierwsza miłość choć dla innych mogłaby wydawać się oczywista, dla samych zainteresowanych objawiła się znienacka. Często uważana jest za najbardziej emocjonujące przeżycie w nastoletnim życiu. Powinna to być podróż pełna ekscytacji i poznawania siebie z tej bardziej romantycznej strony. Niestety wystarczyło jedno zdanie, aby zmienić bieg wydarzeń.  Poznajemy Rosie w momencie przeprowadzki do dziadków, po jednym z najtrudniejszych doświadczeń z jakimi musiała się zmierzyć. Nasza bohaterka, musiała nauczyć się żyć na nowo, w świecie, który wydawał się jej teraz obcy i smutny. Każdy dzień był dla niej walką, ale także krokiem w kierunku uzdrowienia. Tak by się mogło wydawać, przecież taka powinna być kolej rzeczy. Niestety nie pomagało jej obsesyjne myślenie o straconej przyjaźni. Widok Liama w dalszym ciągu wywoływał w niej skrajne emocje.  Liam na widok Rosie odczuwa w sercu ból, tęsknotę, ale przede wszystkim złość. Ponowne uczucie zdrady, nie potrafi go opuścić. Kiedyś dzielili wspólne marzenia, sekrety, byli dla siebie wsparciem. Teraz pozostała tylko pustka i ból. Choć dziewczyna za wszelką cenę próbuje odzyskać przyjaciela, ten nie potrafi zapomnieć o wydarzeniach z pamiętnego lata. Budzą się w nim uśpione emocje pełne sprzeczności, z jednej strony chce zapomnieć i iść dalej, z drugiej - wciąż tęskni za tym, co było, a przede wszystkim za tym co mogło być. Czeka go nie lada wyzwanie. Musi nauczyć się odpuszczać, co nie jest łatwe, bo serce wciąż pamięta, tego nie da się zapomnieć. Zdecydowanie jest to historia, którą każdy z Was musi poznać. Bo ja, gdy pierwszy raz sięgnęłam po pdf’a nie mogłam się oderwać. Dosłownie zdawałam relację autorce na bieżąco jak bardzo jej nienawidzę, jak mocno boli mnie serce, że nie potrafię przestać płakać, jednak jak to bywa, nienawiść szybko zmieniła się w miłość, a łzy wywołane smutkiem, bólem i bezsilnością przeistoczyły się w łzy szczęścia i nadziei na lepsze jutro. Ta historia była mi wtedy tak bardzo potrzebna, ukoiła moje wewnętrzne dziecko. Nawet teraz pisząc tą recenzję i przypominając sobie wszystkie sytuacje z książki mam łzy w oczach.  Nigdy nie zapomnę tych dwoje i nie sposób opisać mi słowami jak bardzo jestem wdzięczna, że los postanowił poznać mnie z tą cudowną osobą i że mogłam objąć patronatem Rosie i Liama, dwoje cudownych i kochanych bohaterów💜  
zakochanawksiazkach1991
29.08.2024
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, słyszałam o jej wcześniejszej powieściach jednak nie miałam przyjemności po żadną sięgnąć. Postanowiłam to zmienić właśnie przy książce "Goodbye, Rosie, która mocno zaciekawiła mnie swoim opisem i urzekła okładką. W książce znajdziemy motyw enemies to lovers, spotkania po latach i drugiej szansy, które ja bardzo lubię. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Ja przeczytałam ją w jeden wieczór i mimo, że było to już jakiś czas temu nadal pamiętam wszystkie emocje towarzyszące mi podczas lektury. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie zostali w ciekawy i autentyczny sposób wykreowani. To młodzi ludzie, dopiero co wkraczający w dorosłość, a już niosący na swoich barkach bardzo wiele. To postaci, które mają swoje tajemnice, a także wady i zalety, borykają się z różnymi problemami, a także często popełniają błędy, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach, podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy obojga postaci, co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się zmagają, stopniowo mogłam dowiedzieć się także jakie wydarzenia z przeszłości wpłynęły na ich życie i diametralnie zmieniły ich relację, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Rosie od samego początku zaskarbiła sobie moją sympatię i z ogromnym bólem serca i łzami w oczach czytałam to co się jej przydarzyło.. Wielokrotnie miałam ochotę wejść do tej książki żeby ją wesprzeć, przytulić i zapewnić, że jeszcze będzie dobrze.. Przeczuwałam, że droga do tego momentu będzie długa, kręta i wyboista i pod tym względem się nie pomyliłam. Liam natomiast początkowo wywoływał we mnie wiele mieszanych odczuć, momentami naprawdę irytowało mnie jego zachowanie, jednak kiedy zagłębiłam się w jego historię zrozumiałam dlatego zachowywał się w taki, a nie inny sposób.. Ich relacja należy do dość skomplikowanych, trudnych i tak naprawdę ciężko było przewidzieć co wydarzy się na kolejnych stronach powieści.. Co w tym przypadku z jednej strony mi się podobało, a z drugiej mocno frustrowało. Niemniej jednak wszystko toczyło się swoim niespiesznym rytmem, pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym postaciom. Bardzo ważnym elementem tej powieści jest zaufanie oraz przebaczenie, bez których nie można zbudować trwałej, dojrzałej i zdrowej relacji. Autorka na przykładzie swoich bohaterów pokazuje do czego może doprowadzić brak szczerej rozmowy, wyrwane z kontekstu zdanie i nieporozumienia. Czasami nie wszystko jest takim jakim wydaje się na początku. Jednocześnie udowadnia, że w odbudowywaniu równowagi psychicznej, w walce o samego sobie jest bardzo istotne wsparcie bliskich nam osób. W książce znajdziemy także wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich, mowa o stracie bliskich osób, radzeniu sobie z żałobą, atakach paniki, depresji i próbie samobójczej. Wszystko to wywołało we mnie lawinę skrajnych emocji, moje serce zostało tutaj wielokrotnie roztrzaskane na małe kawałeczki i do samego końca nie widziałam czy uda się je spowrotem poskładać.. To historia, która bezapelacyjnie skłania do głębszych przemyśleń. Cudownie spędziłam z nią czas i już teraz wiem, że będę bez zastanowienia sięgała po kolejne powieści spod pióra autorki. Zresztą po lekturze "Goodbye, Rosie" od razu zakupiłam najnowszą na tamten czas powieść Oli, czyli "At midnight". Polecam!
Katarzyna
08.06.2024
my_love_book7 ⚛️ RECENZJA ⚛️ Goodbye, Rosie ✒️ A. P. Mist 📚 Wydawnictwo White Raven [ Współpraca reklamowa ] "Byłam niczyja. Niekochana, odrzucona, niechciana. I choć tak bardzo pragnęłam należeć do kogoś, do niego, musiałam pogodzić się z tym, że już zawsze będę tylko kimś, a nie czyimś wszystkim." ♾️ Tak czuć może się tylko osoba, której los potwornie zadrwił i to podwójnie. Pierwszy raz, gdy w wieku 16 lat młodziutka Rosie niespodziewanie straciła swoją pierwszą miłość, a drugi w wypadku, w którym zgineli rodzice. Ma 18 lat, okaleczone ciało, ale jeszcze bardziej pocharataną duszę. ♾️ Z drugiej strony, i to nawet bardzo bardzo, blisko bo zaledwie okno w okno, w domu na przeciw jest Liam. Zakochany bez pamięci chłopak, który usłyszał coś przed dwoma laty i zamienił miłość na nienawiść. ◆ Do czego doprowadzi ich nieporozumienie? ◆ Jakie zmiany w nich zajdą? ◆ I czy jest jeszcze dla nich nadzieja? ♾️ Dwa zakochane serca, dwa samotne w swej miłości byty. Cierpienie, które nie pozwala na szczerą rozmowę. Pielęgnowana nienawiść. Stawiane coraz większe mury. Czy da się je skruszyć? ♾️ Kto zna pióro Oli dobrze wie, że ona umiejętnie żągluje uczuciami, docierając do najgłębszych pokładów wrażliwości. I tak też jest z tą, niesamowitą historią. Świetnie wykreowane postaci, wciągająca fabuła i akcja przyprawiająca co rusz o szybsze bicie serca, pochłaniają. Czyta się ją niesamowicie szybko za sprawą lekkiego pióra. Jest to cudowna i wartościowa lektura na jeden wieczór. Co najważniejsze i tak autorce charakterystyczne zawiera ona ogromny ładunek emocjonalny i przy niej toczy się nie jedna łza wzruszenia. Rosi i Liama raz kocha, a raz chce się nimi poprostu wstrząsnąć. To co dzieje się w ich życiu niczym huragan zbiera bolesne plony, doprowadzając także do ostateczności jaką tylko człowiek podjąć może. ♾️ Są to ludzie młodzi, pierwsza miłość, a z nią pierwsze cierpienie jakiego się nie zapomina. Los krzyżuje ich drogi ponownie. Rosi zostaje wciągnięta do paczki przyjaciół i oni jej czas starają się wypełnić młodzieńczą radością. Jednak w obliczu depresji i pewnej fobii dziewczynie nie jest łatwo, a wszystko utrudnia fakt, że wciąż przy niej krąży Liam i to z inną. Wśród licznych emocji pojawia się zazdrość oraz chęć odegrania się. Poza tym mamy ukazaną wspaniałe oddanie, wyrozumiałość i pokłady cierpliwości u siostry Liama oraz dziadków Rosi. Są oni taką dobrą iskierkę i aż samemu chce się ogrzać w ich cieple. ♾️ Żal, złość, niezrozumienie, a za tym ataki paniki i koszmary, a z drugiej strony wrogość, urażona duma, chęć zranienia i odegrania się to charakteryzuje dwoje młodych. Jednak serca rwą się do czułości chcąc chronić i pielęgnować to co ich połączyło w przeszłości. Dluga i wyboista droga .Kto pierwszy wyciagnie rękę i czy zostanie ona zaakceptowana musicie przekonać się sami. Wyjątkowa i tak do bólu prawdziwa. Ode mnie najwyższa nota 💜♾️💜
zaksiazkowany_swiat_mamy
10.01.2025
,,Możesz coś zniszczyć, złamać w dwie sekundy i nie być w stanie tego naprawić przez resztę życia. Dlatego zanim postanowisz komuś złamać serce, choćby słowami, zastanów się…” Zaczynając tę książkę nie wiedziałam czego się spodziewać. To godna polecenia propozycja dla wszystkich tych, którzy szukają czegoś prawdziwego i emocjonalnego w literaturze. ,,Goodbye, Rosie” opisuje niezwykle ciężkie i naznaczone cierpieniem życie Rosie, która latem spotyka się u dziadków z najlepszym przyjacielem. Kiedy udaje się do niego by się z nim pożegnać, Liam słyszy słowa, przez które zaczyna nienawidzieć Rosie. Przez splot tragicznych wydarzeń Rosie zamieszkuje u dziadków. Czy Rosie i Liam dojdą do porozumienia? Czy odbudują swoją relację? Musicie przekonać się sami 🙌 Przyznaję, że sam pomysł na historię był bardzo ciekawy. Fabuła jest bardzo emocjonalna, pełna wzruszeń i iskry, aby drążyć tekst z pasją i wielkim zainteresowaniem. Bohaterowie są świetnie wykreowani bohaterowie, z dogłębną warstwą psychologiczną. ,,Nie ma niczego dziwnego w popełnianiu błędów. Każdy je popełnia i to nie czyni nikogo wyjątkowym. Dopiero chęć naprawienia ich, podniesienia się po upadku sprawia, że jest się wyjątkiem” ,,Goodbye, Rosie” to kawał przejmującej prozy. Książka, która zostanie ze mną na długo. To literatura magnetyzująca, emocjonalna, a przy tym bardzo wyważona. Autorka ma ogromny talent do kreowania genialnych postaci. Narracja pierwszoosobowa pozwala nam dokładnie poczuć emocje i myśli Rosie oraz Liama. Historia jest pełna tajemnic, które ukrywał każdy. Wielokrotnie Autorka zagra nam na nerwach. Gdy już myślimy, że wszystko się ułoży, plot twist niczym pocisk wystrzeli nam prosto w nos. Zakończenie było doskonałe, moje serce zostało posklejane. Nieraz przecierałam oczy, czytając książkę, ale bardzo tego potrzebowałam. W każdym rozdziale dowiadujemy się o nowych tajemnicach, nowych manipulacjach bohaterów, które na samym końcu tworzą idealną sieć powiązań. Autorka pokazuje, że nie różnimy się aż tak bardzo i jesteśmy sobie bliscy - podobnie marzymy, boimy się, kochamy i cierpimy. „Goodbye, Rosie” to książka, która wzbudza ogromne emocje i skłania do refleksji na temat ludzkiej natury. To piękna refleksja nad życiem, wspomnieniami i poświęceniem. Niezwykle plastyczny język Autorki sprawia, że każda strona jest jak obraz – pełna emocji i głębi. Ta książka przypomina, jak ważne jest, by pielęgnować relacje i doceniać każdą chwilę z bliskimi. To lektura, która zostaje w pamięci na długo po jej zakończeniu. ,,Lepiej naprawiać to, co kochamy, niż zastępować czymś nowym, Rosie. A ja kocham ciebie i będę cię naprawiał” Książka wzrusza do łez, inspiruje. Idealna dla miłośników romantycznych historii, które chwytają za serce. Gorąco polecam! Zdecydowanie warta uwagi!
Patrycja
11.06.2024
Ta książka po przeczytaniu musiała swoje odczekać, nim podeszłam do pisania recenzji. Oczywiście błyskawicznie przez nią przeszłam bo Ola ma takie lekkie pióro i wciąga nas do swojego świata, który kreuje emocjami. Jednak nie myślcie, że była to lekka historyjka, co to to nie. To historia pełna straty, bólu, dep*esji, śmi*rci. Na stronie bodajże 190 myślałam, że mi serce stanie, ciśnienie wzrosło, puls przyspieszył a oczy rozszerzyły się w szoku. Książka mimo swojej niewielkiej objętości jest naładowana potężną dawką emocji, wszystkich jakich tylko się da. Rosie i Liam widywali się tylko w wakacje a z czasem poczuli coś do siebie. Jednakże nim zdążyli to wyjawić, padły pewne słowa, które przekreśliły wszystko. Powiem Wam, że Liam momentami mnie irytował ale Rosie też zachowywała się nie lepiej. Jedno i drugie unikało się jak ognia i zamiast wyjaśnić sobie pewne rzeczy to skakali sobie do gardeł. Nie mniej jednak jak banalnie by to nie brzmiało, takie jest życie. Ludzie boją się rozmawiać zamiast tego trwają w swojej złości, tłumią emocje albo okazują nie te właściwe. Powiada się, że stara miłość nie rdzewieje a czyny znaczą więcej niż słowa. I ja się z tym zgadzam, mimo wszystkich przykrych słów czyny Liama mówiły co innego. Wraz z czytaniem książki, z każdymi kolejnymi kartkami widzieliśmy jego przemianę i uczestniczyliśmy w jego dojrzewaniu mentalnym. Rosie mimo młodego wieku tak wiele przeszła, że ja się dziwię, iż nie załamała się już wcześniej i bardziej. A później ten przeklęty chłopak z jej klasy... Myślałam, że sama mu obi*ę to i owo. Szkoda mi było tej dziewczyny i niektóre jej decyzje rozumiałam doskonale. Cieszę się, że miała przy sobie dziadków i dawnego przyjaciela. Czy to dobrze, że bohaterowie są nastolatkami? Jak dla mnie owszem! Bo kto, jak nie oni, potrzebują ukazania tego jakie jest życie i co w nim jest ważne a także jak sobie radzić z tym, co zrzuci na nas los. Warto prosić o pomoc, nikt nie powinien być sam. Młodzi ludzie często zostają bez wsparcia gdyż uważa się, że tylko starsi przeszli w życiu swoje. Nic bardziej mylnego, bagaż doświadczeń nie ma wieku
Marlena
27.05.2024
Rosie i Liam byli przyjaciółmi od najmłodszych lat. Spotykali się głównie w wakacje jak dzoewczyna odwiedzała dziadków. Dzielące ich kilometry nie były wstanie ich rozdzielić. Zrobiły to dopiero słowa podsłuchane przez chłopaka. Wtedy pierwszy raz postanowił nie żegnać się z Rosie. Po dwóch latach dziewczyna wraca do dziadków tym razem na stałe. Czy uda się odbudować przyjaźń? Czy nienawiść okaże się silniejsza? GOODBYE, ROSIE to bardzo emocjonalna i poruszająca historia dwojga młodych ludzi. Opowiada o młodzieńczej przyjaźni, z której rodzi się pierwsza miłość by po chwili zostać złamana. Rosie w dramatycznych okolicznościach przeprowadza się do dziadków. Dziewczyna jest w totalnej rozsypce, a zachowanie Liama wobec niej dodatkowo załamuje. Od samego początku obserwujemy jak niewyjaśnione sprawy i nienawiść przysłaniają racjonalne myślenie. Jak wielka krzywdę można wyrządzić samymi słowami. Uczucie zdrady powraca że zdwojoną siłą, a każde z nich odczuwa tę zdradę inaczej. Gdy relacja Rosie i Liama poprawia się ktoś postanawia zniszczyć to co udało się odbudować. Słowa wypowiedziane w złości okazują się być początkiem końca. Od razu zaznaczę, że bez chusteczek nie zaczynajcie czytać, są obowiązkowe. Jeśli znacie pióro Oli wiecie, że słynie ona z wywoływania emocji. Jej historię są jak uzależnienie, jeśli raz przeczytasz ciągle sięgasz po kolejne. Ola wie jak uderzyć w emocje czytelnika. Nie boi się poruszyć trudnych tematów. Czytałam ta historię kilkukrotnie i za każdym razem wylewałam morze łez. Nie wspomnę ile razy krzyczałam na Ole co ona wyczynia tym bohaterom. A później dziękowałam, gdy chwilę grozy minęły. To ile razy miałam złamane serce podczas czytania tej historii wiem ja i autorka. Ale mam nadzieję, że każdy kto sięgnie po ta książkę przekona się co autorka potrafi zrobić z naszymi sercami. Historia Rosie i Liama zostanie że mną na długi i na pewno jeszcze nie raz do niej wrócę. Polecam wam ja z całego serca.
FascynacjaKsiazkami
31.05.2024
💜Ależ to była elektryzująca,poruszająca i emocjonująca historia,która wielokrotnie łamie serce,potem je skleja i ponownie łamie. W tej lekturze nikt i nic nie jest pewne,a następujące wydarzenia przynoszą ogrom cierpienia i łzy w oczach. 💜Skończywszy czytać powieść nie moglam otrząsnąć się z tego,co zafundowała czytelnikom autorka.Bo nie jest to prosta i łatwa historia.To historia o dwóch zranionych i złamanych osobach,którzy zostają przez życie dotknięcie wielką traumą,samotnością oraz walką o uczucia,które początkowo zostało zdeptane przez brak rozmowy.Każda kolejna decyzja,brak kontaktu i nieodwracalna strata jest początkiem upadku.Później jest tylko trudniej,aby stanąć na nogi,ponieważ życie staje się nic nie warte… 💜Powieść nie tylko łamie serce,ale również pokazuje nastoletnie błędy,które stają się początkiem złego zachowania.Poruszany temat straty i nieradzenia sobie z emocjami sprawia,że historia zostanie na długo w pamięci. 💜Jestem zachwycona tą historią.Przez ogromną ilość emocji musiałam odkładać książkę,aby przemyśleć to,z czym musieli się zmierzyć nasi bohaterowie i jak walczyli o siebie! 💜Jest to książka,którą zdecydowanie powinniście przeczytać.Gwarantuje,że poruszy złamie wam serce. 💟P o l e c a m💟
kinix.booksss
08.06.2024
💜„𝐆𝐨𝐨𝐝𝐛𝐲𝐞, 𝐑𝐨𝐬𝐢𝐞” 𝐀.𝐏. 𝐌𝐢𝐬𝐭 [współpraca reklamowa] Recenzja: „Goodbye, Rosie” to historia przepełniona masą różnych emocji, które zdecydowanie towarzyszy mi podczas czytania - od uśmiechu, po smutek. Autorka stworzyła genialną fabułę i cudownych bohaterów. Ich relacja zaczyna się od przyjaźni, gdzie zaczynają wkradać się głębsze uczucia, a przez niewyjaśnienie pewnej sytuacji, tracą kontakt i stają się dla siebie wrogami, czując się wzajemnie skrzywdzeni. Na pewno na plus jest dla mnie podwójna perspektywa, dzięki temu mogłam poznać odczucia obu bohaterów i zobaczyć, że uczucia, które kiedyś były, nadal gdzieś wewnątrz nich są skryte. Rosie to dziewczyna, która dużo przeszła, musi mierzyć się z różnymi traumami, a Liam niejednokrotnie mi zaimponował tym, jak mimo wszystko o nią dbał. Autorka w tej książce porusza serca czytelnika, które w moim przypadku pękało niezliczoną ilość razy, po to, aby spowrotem posklejać się w całość. To przepiękna i bolesna historia, ale z pewnością jedna, którą zaliczę do moich ulubionych. Koniecznie musicie to przeczytać i gwarantuję wam, że nie pożałujecie!💜
Glut Książkowy
08.06.2024
Muszę przyznać, że książka wciągnęła mnie już od pierwszych stron. 😍 Jest krótka, jednak pełna emocji, dzięki czemu czytanie było przyjemne i szybkie. ❤️ Liam jest bohaterem, który wywołał we mnie wiele skrajnych odczuć. W jednej chwili uwielbiałem jego styl bycia, a w innej wręcz nienawidziłem. 😡 Rosie natomiast będę jedynie wspominał jako świetną postać. 😇 Historia tej dwójki trafiła w moje serce, niejednokrotnie powodując uśmiech na twarzy, ale także łzy. Myślę, że warto zaznaczyć, że zdążyłem zżyć się z bohaterami, mimo tak krótkiej objętości tekstu. 🥺 Sposób, w jaki autorka opisywała wszystkie wydarzenia był przyjemny w poznawaniu. Przy czytaniu nie brakowało, chociażby ekscytacji dalszymi losami. Książka jest warta uwagi i zdecydowanie sięgnąłbym po nią raz jeszcze. 🥰 Idealna historia na jeden wieczór. [Współpraca recenzencka]
anonymous
09.06.2024
Pomimo tego, ze główny bohater irytowal mnie dosc unogim slownictem, milo mi sie “brnelo” przez ta historie. Jednak nie ukrywam, ze zanim napisalam ta recenzje musialam na chwile usiasc i przmeyslec co wlasciwie czuje wzgledem tej ksiazki. Z jednej strony drazniacy mnie glowny bohater, jednak z drugiej przechodzacy taka przemianę, ktora chwycila za serce. Przynam, ze decyzje Rosie byly dla mnie zaskoczeniem. Niespodziewalam sie tego. Suma sumarum, ciesze sie, ze w koncu przysialam do tej pozycji. Polecam kazdemu, kto potrzebuje się troche powkurzac, a potem poplakac sobie jak bobr.-Green_Gravity

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie