Niby mamy tutaj te same elementy, które cechują każdą praktycznie produkcję Hemisphere: oniryczny melanż pompujących ostinat, mollowych akordów spowitych gęstym elektronicznym dymem, ambientalnych krajobrazów i etnicznych połysków a jednak słucha się Early Reflection z przyjemnością równą tej, której doświadcza się podczas słuchania niebywale świeżych i nowatorskich produkcji. Early Reflection jest niewątpliwie jedną z najbardziej wyciszonych, a przy tym i pogodnych może lepiej rzec: optymistycznych płyt projektu Hemisphere. Wiele pasaży przewijających się przez tę kojącą płytę ma wiele wspólnego z nastrojem Quiet Music Stevea Roacha. Nie brak tutaj jednak również i gryzących akordów a la Tangerine Dream we wczesnych latach osiemdziesiątych, akordów powoli wypełzających z sekwencyjnych pieczar, nadciągających ze wszystkich stron, by zawładnąć umysłem Słuchacza. Po prostu kolejna udana próba wyczarowania niepowtarzalnego, hipnotycznego nastroju mającego coś z niewytłumaczonego snu tylko tyle i aż tyle. I. W. Utwory: Visitors 06:47 Aliens I-III 20:51 Clear Vibes 02:40 Child of the Desert 10:58 The Burning 04:32 Re-Turning 05:40 Virtual Response 05:04 The Bog 03:32 Unchanged Future 03:55 Blexen 00:00