Dla Lucy

33,99 zł

49,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (19)
Pokaż
Taniej od 5,65 zł
Dostępnych 6 opcji od 5,65 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Wydawnictwo:
Data premiery:
2024-03-06
Liczba stron:
352
Autor:
Ann Jewell E.

Powiązane z produktem hasła

dramat rodzinnydruga szansadylematy życiowemacierzyństwonowy początekrelacje rodzinnestrata

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Kradnę Tatum Bradshaw innemu mężczyźnie tylko dlatego, że nadarza mi się ku temu okazja. Dziewczyna myli mnie z kimś, z kim przyjaciele umówili ją na randkę w ciemno, a ja postanawiam, że zasługuje na kogoś tak punktualnego, jak ja – Emmett Riley. W końcu przyznaję się do swojej prawdziwej tożsamości i przekonuję ją, że nie jestem zbokiem – tylko złodziejem. Swoim seksownym uśmiechem i ciętym dowcipem podbijam jej serce, proszę ją o rękę i rozpoczynamy idealne życie. Niestety perfekcja to iluzja, podobnie jak nasze śluby małżeńskie. Nikt nie jest w stanie przygotować człowieka na niewyobrażalne – na bolesny wyjątek od zasad życia. Wszystko rozpada się w zaledwie pół minuty, a ja muszę odnaleźć się w nowej sytuacji i dotrzymać słowa, że zawsze najbardziej będę kochał naszą córkę. Dla Lucy dochowam tajemnicy, obserwując, jak moja żona zakochuje się w innym mężczyźnie. Czy otrzymując szansę od losu… zdołam odzyskać żonę i ponownie poskładać z fragmentów nasze życie?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1440042850
Tytuł:
Dla Lucy
Autor:
Tłumaczenie:
Dyrek Katarzyna Agnieszka
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Co mówią użytkownicy?
Użytkownicy twierdzą, że "Dla Lucy" Jewel E. Ann to wyjątkowo poruszająca i emocjonalna powieść, która wywołuje silne wzruszenie i pozostaje w pamięci na długo po przeczytaniu. Recenzje podkreślają piękną, łamiącą serce historię o miłości, stracie oraz przebaczeniu, a także autentyczność postaci i głębię relacji rodzinnych. Czytelnicy zwracają uwagę na intensywność emocji oraz nietypową, męską perspektywę narracji. Komentarze są niemal jednogłośnie pozytywne, wskazując książkę jako wartościową i godną polecenia.
Najczęściej wspominane:
piękna
bolesna historia
intensywne emocje
łamiąca serce fabuła
poruszające wątki rodzinne
wciągająca narracja

Sortuj

Patrycja
Zweryfikowany zakup
20.03.2024
Po prostu cudo, przepiękna historia, ile jesteśmy w stanie poświęcić dla drugiej osoby, ile w Nas miłości i oddania.... Warto
Emilia
Zweryfikowany zakup
23.07.2024
Piękna historia o miłości i stracie . Pokecam
Anonim
Zweryfikowany zakup
24.06.2024
Cudowna książka. Nie mogłam przestać czytać .
anonymous
Zweryfikowany zakup
12.07.2024
Piękna, bolesna historia 😭🩵
Katarzyna
Zweryfikowany zakup
25.08.2024
Ok
Iwona
Zweryfikowany zakup
18.03.2024
Przeczytałam książkę "Dla Lucy "Jewel E.Ann i podzielę się wrażeniami. To nie pierwsza książka tej pisarki, czytałam wcześniej jej książki i po przeczytaniu mialam sporo do myślenia na różne tematy, np o wychowaniu dzieci z różnym stopniem upośledzenia, o wydarzeniach, które nie powinny mieć miejsca, czy o tragediach w rodzinie. Ta właśnie do takiej należy. "Bez względu na to jak bardzo staramy się być doskonali, nie jesteśmy. Bez względu na to jak bardzo próbujemy postępować słusznie, mogą na nas wpływać złe zdarzenia. Bez względu na to jak bardzo ktoś nie zasługuje na przebaczenie, każdy jest go wart" . Każda tragedia rodzinna powoduje, że stosunki między domownikami, stają się zimne, a o winę tragedii obarcza się wzajemnie, nawet gdy to był wypadek. Ale przejdę do początku. Tatum Bradshaw przyszla do pubu na randkę w ciemno, umówiona przez koleżankę z pracy z Codym. Kiedy weszła dziewczyna o pofalowanych ciemnych włosach i z błyszczącymi ustami, od razu rzuciła się w oczy siedzącemu tam facetowi, który obserwował ją. Kiedy ona spojrzała na niego, nie zastanawiając się poszedł i pierwsze co pomyślał, ukradne tę dziewczynę.Zaproponowal , by poszli do innej kawiarni i przez 2 godziny rozmawiali. Na koniec Emmett przedstawił się i wytłumaczył w czym rzecz , przekonując ją że nie jest zbokiem ,tylko złodziejem. Ta znajomość rozwijała się, a Emmett seksownym uśmiechem i ciętym dowcipem podbil jej serce prosząc o rękę i rozpoczynając idealne życie. Niestety perfekcja to iluzja, podobnie jak śluby małżeńskie, bo miało być na dobre i złe, w zdrowiu i chorobie, a okazało się, że nic nie jest w stanie przygotować człowieka na niewyobrażalne, na bolesny wyjątek od zasad życia. Wszystko rozpada się w zaledwie pół minuty, a Emmett musi odnaleźć się w nowej sytuacji, dotrzymując słowa, że zawsze będzie kochał córkę Lucy i dla Lucy dochowa tajemnicy, patrząc jak jego żona odchodzi, zarządając rozwodu .Czy otrzymując szansę od losu zdoła odzyskać żonę i ponownie poskładać swoje życie? Książka piękna i tak wciąga że trudno się oderwać, pisarka świetnie pokazała jak to jest kochać dzieci miłością bezwarunkową. POLECAM
sysia16
Zweryfikowany zakup
16.02.2025
Piękna pełna bólu historia o tym jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla kogoś kogo kochamy. Książka warta uwagi !
Agnieszka
Zweryfikowany zakup
12.02.2025
Świetna,dostarcza wielu emocji i czyta się jednym tchem. Naprawdę polecam 👍😊
anonymous
Zweryfikowany zakup
19.02.2026
👍👍👍
ania7770
05.03.2024
Po przeczytaniu zaledwie dwóch książek Jewel E. Ann wiedziałam, że jest to autorka, po której książki mogę sięgać w ciemno. Zaufałam jej pisarstwu i rozwiniętej wyobraźni. W ten właśnie sposób przeczytałam jej powieść „Dla Lucy” i oczywiście się zakochałam. Autorka swoimi słowami sprawia, że każda jej historia, którą czytam, wydaje mi się dokładnie taką, jaką chciałam przeczytać w danym momencie. „Dla Lucy” to równie bolesny i podnoszący na duchu romans drugiej szansy, ale także poruszająca historia życia pewnej rodziny, która doświadczyła niewyobrażalnej tragedii. Mówi się, że książki służą jako ucieczka lub sposób na rozrywkę i czasami, jeśli mamy szczęście, zabierają nas w podróż, która pozostawia trwały ślad w naszej duszy. Ta książka właśnie to robi, a po jej przeczytaniu ciężko się pozbierać. Książka ta opowiada historię Emmetta i Tatum oraz ich wielkiej miłości. Zaczyna się od pierwszej skradzionej randki, do ostatniego wypowiedzianego „Kocham cię”. Fabuła przeskakuje pomiędzy ich znajomością w przeszłości, gdzie Emmett ukradł Tatum innemu mężczyźnie, a teraźniejszością, gdzie są rozwiedzeni, a między nimi jest ocean bólu, żalu i poczucia winy. Przemierzamy z nimi nie tylko życiowe wzloty, ale i upadki. Emmett nigdy nie przestał kochać Tatum. Kocha ją całym sercem i duszą, ale obiecał jej coś, co zaważyło na ich dalszym życiu. Co stało się z tak piękną i wielką miłością? Ta historia zawiera tak wiele. Wiele emocji, radości, bólu, smutku, miłości i wadliwych charakterów, które otwierają nasze serce i robią z nim niewyobrażalne rzeczy. Jewel E. Ann równoważy historię, emocje i podróż bohaterów po kolejce zwanej życiem. Cała fabuła jest skrupulatnie i bezbłędnie wykonana. Po prostu nie mogłam odłożyć tej książki. Całym sercem zaangażowałam się w tę historię, choć było to trudne. „Dla Lucy” to romans drugiej szansy, inny niż wszystkie, które do tej pory czytałam. To było surowe, niszczycielskie, rozdzierające serce i tak pełne głębi, że miałam wrażenie, jakbym tonęła. Myślę, że najbardziej uderzyło mnie to, że z łatwością można zobaczyć siebie w tej parze. Coś takiego mogło przydarzyć się każdemu z nas. Dewastacja i ewentualne wydarzenia, przez które przechodzą, czytelnik czuje na głębokim poziomie duszy, który po prostu pozostaje z nim i wnika głęboko pod skórę, że boli to nawet, po przeczytaniu ostatniej strony. Myślę, że ciężko znaleźć słowa, które w pełni oddałyby to, jak przejmująca i głęboka jest ta książka. Znajdują się w niej romantyczne i urocze momenty, ale przede wszystkim są tu przedstawione trudne tematy. Jest to opowieść o poświęceniu, przebaczeniu i bezwarunkowej miłości. Z pewnością spodoba się czytelnikom szukającym emocjonalnego romansu. Więc, jeżeli nie boicie się poczuć, tak po prostu, tak wiele, to musicie ją przeczytać.
Kamila
10.03.2024
Bez względu na to, jaką bardzo staramy się być doskonali nie jesteśmy. Bez względu na to ,jak bardzo staramy się postępować słusznie mogą na nas wpływać złe zdarzenia. Bez względu na to, jak bardzo ktoś nie zasługuje na przebaczanie, każdy jest go wart. Emmett Riley „Kochaj to dziecko najbardziej. Musisz mi obiecać, że będziesz je kochał bardziej niż mnie...bardziej niż nas”. Tatum Tate Riley. Dla Lucy to bardzo poruszająca i pełna emocji powieść Jewell E. Ann , opowiadająca historię pewnego małżeństwa. Emmet i jego ukochana żona Tate mieszkają w niewielkim miasteczku Redington w stanie Missouri. Jedno wydarzenie, jeden dzień, jedno mgnienie oka sprawiło, że dwunastoletni, pełen pasji, miłości i namiętności związek rozpadł się niczym domek z kart. Jeden sekret zbudował mur, którego nie było w stanie zburzyć nic co znane ludzkości. Kiedyś Ukradłem dziewczynę innemu facetowi i nie żałuję. Potem "Śpimy z Tatum plecami do siebie , a dystans między nami jest jak głęboka rozpadlina, jak ogromny ocean, którego nie możemy przepłynąć. Teraz. Tak trudno mi gdy jesteś blisko. Obecnie para mierzy się z trudną codziennością dla córki- Lucy - ponieważ właśnie taką przysięgę małżonkowie złożyli sobie lata wcześniej. Podczas gdy Tate stara się żyć i ruszyć ma przód były mąż kobiety niestrudzenie walczy o to by łatwiej oddychać. Czy miłość zbudowana wspólnie przez lata przetrwa w obliczu tego, co niewyobrażalne? Ciężko mi ubrać uczucia, które wywołała we mnie ta niezwykła opowieść. Zacznę od tego, że jestem porażona. Po raz pierwszy od dawna płakałam podczas czytania i to na tyle mocno, że niemal przez cały czas czułam ściskanie w gardle i kilka razy musiałam przerwać lekturę, by się uspokoić i uporządkować myśli. Po prostu.. Nie mogłam nie zakochać się w głównym bohaterze, wielokrotnie miałam ochotę go przytulić i powiedzieć, że uleczę jego serce. Jego dobroć, miłość, troska, poczucie humoru i umiejętność rozmawiania z innymi skradły moje serce. Nie opowiem więcej o fabule- nie chcę nikomu odbierać możliwości pokochania jej. Napiszę za to o tym, co sprawiło, że przepadłam z kretesem. Po pierwsze pióro autorki ma w sobie jakąś niesamowitą móc. Wyzwala emocje na każdym kroku, skłania do refleksji.. wywołuje uśmiech i łzy. Coś pięknego. Coś niesamowitego. Po drugie narratorem jest co nieczęsto zdarza się w romansach- mężczyzna. Mąż, ojciec, człowiek wrażliwy o wielkim sercu i czystej duszy , osoba obdarzona ogromną życiową mądrością. Po trzecie niebanalna, przepięknie poprowadzona fabuła trafiająca prosto na dno duszy. Zdecydowanie jest to jedna z najpiękniejszych powieści jakie miałam okazję poznać i co więcej-pokochać. 🩷 Gorąco polecam 🩷🩷🩷 Potem "Śpimy z Tatum plecami do siebie , a dystans między nami jest jak głęboka rozpadlina, jak ogromny ocean, którego nie możemy przepłynąć. Teraz. Tak trudno mi gdy jesteś blisko. Obecnie para mierzy się z trudną codziennością dla córki- Lucy - ponieważ właśnie taką przysięgę małżonkowie złożyli sobie lata wcześniej. Podczas gdy Tate stara się żyć i ruszyć ma przód były mąż kobiety niestrudzenie walczy o to by łatwiej oddychać. Czy miłość zbudowana wspólnie przez lata przetrwa w obliczu tego, co niewyobrażalne? Ciężko mi ubrać uczucia, które wywołała we mnie ta niezwykła opowieść. Zacznę od tego, że jestem porażona. Po raz pierwszy od dawna płakałam podczas czytania i to na tyle mocno, że niemal przez cały czas czułam ściskanie w gardle i kilka razy musiałam przerwać lekturę, by się uspokoić i uporządkować myśli. Po prostu.. Nie mogłam nie zakochać się w głównym bohaterze, wielokrotnie miałam ochotę go przytulić i powiedzieć, że uleczę jego serce. Jego dobroć, miłość, troska, poczucie humoru i umiejętność rozmawiania z innymi skradły moje serce. Nie opowiem więcej o fabule- nie chcę nikomu odbierać możliwości pokochania jej. Napiszę za to o tym, co sprawiło, że przepadłam z kretesem. Po pierwsze pióro autorki ma w sobie jakąś niesamowitą móc. Wyzwala emocje na każdym kroku, skłania do refleksji.. wywołuje uśmiech i łzy. Coś pięknego. Coś niesamowitego. Po drugie narratorem jest co nieczęsto zdarza się w romansach- mężczyzna. Mąż, ojciec, człowiek wrażliwy o wielkim sercu i czystej duszy , osoba obdarzona ogromną życiową mądrością. Po trzecie niebanalna, przepięknie poprowadzona fabuła trafiająca prosto na dno duszy. Zdecydowanie jest to jedna z najpiękniejszych powieści jakie miałam okazję poznać i co więcej-pokochać. 🩷 Gorąco polecam 🩷🩷🩷
readingwithflowers
11.03.2024
𝑃𝑜𝑙 𝑚𝑖𝑛𝑢𝑡𝑦. 𝑇𝑦𝑙𝑒 𝑚𝑖𝑙𝑜𝑠𝑐𝑖. 𝑇𝑦𝑙𝑒 𝑐𝑧𝑎𝑠𝑢. 𝑇𝑦𝑙𝑒 𝑤𝑠𝑝𝑜𝑚𝑛𝑖𝑒𝑛. 𝑃𝑟𝑧𝑒𝑝𝑎𝑑𝑙𝑜 𝑤 𝑡𝑟𝑧𝑦𝑑𝑧𝑖𝑒𝑠𝑐𝑖 𝑠𝑒𝑘𝑢𝑛𝑑. Ile czasu potrzeba, aby życie rozpadło się na kawałki? Wystarczy chwila.., chwila po której już nic nigdy nie bedzie takie samo. Sekundy. Jedno mrugniecie. Tyle wystarczy, aby wywrócić życie do góry nogami. Jedna z piękniejszych historii, jakie przyszło mi czytac. Łamiącą serce, wyciskająca łzy. Opowieść pełna wzlotow i upadkow. Przypadkowe spotkanie. Kradziez. Momenty pełne uniesień. Namiętność. Milosc. Rodzina. Szczęście. Emmett i Tatum obiecywali sobie, że będą zawsze dla siebie oparciem, jednak nie brali pod uwagę, że czasem zycie pisze takie scenariusze, na które nie jesteśmy gotowi dzieląc rzeczywistosc na to, co było przed i po danym zdarzeniu. I żadne obietnice nie są w stanie przetrwać pustki, która pojawia się w sercu. Żalu... . On podjął decyzję dla dobra córki, nie patrząc na konsekwencje. Zrobil wszystko, aby ją ochronić jednocześnie tracąc miłość swojego życia. Każdy jego dzien przepełniony jest wspomnieniami, a także smutkiem i tęsknotą, kiedy ukochaną jest na wyciągnięcie ręki, jednak nie należy już do niego. "Dla Lucy" to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, jednak już wiem że z chęcią przeczytam i inne historie spod jej piora. Uwielbiam emocje w książkach i tutaj otrzymałam ich pełną paletę, od tych dobrych chwil, az po te które łamały moje serce. Podobało mi się, że historia nie była oczywista, nie wiadomo było w która stronę się potoczy oraz to, że z jednej strony mogliśmy śledzić przeszłość, obserwować jak rozwijają się relacja miedzy bohaterami, a z drugiej być świadkami, tego co dzieje się obecnie. Obserwować, jak to co się wydarzyło złamało obietnice, sprawiło zę pojawil się mur przesiąknięty żalem, powracającymi demonami zdarzeń z przeszlosci oraz obserwować jak Emmett i Tatum "poradzili" sobie z tym, co się stało. Autorka wsadza czytelników na rollercoaster, który wiezie ich przez życiowe zawirowania bohaterów. Przeplata piękne wspomnienia, z bolesnymi. Oferuje opowieść, która dotyka duszy na tak wielu płaszczyznach zostawiając ślad w środku. Pokazuje, jak ogromny ładunek ma w sobie cierpienie, jak roznie ludzie radzą sobie z traumatycznych wydarzeniami, z których "wychodza" poturbowani, jak ciężko jest wybaczyć, przestac obwiniać, szukać winnego, a także jak ogromna jest milosc, która bierze na swoje barki tak wiele, byle tylko chronić ukochaną osobę. Widzimy tutaj nie tylko uczucie do partnera, ale również miłość do dziecka. Mamy tajemnicę, która jest szczelnie skrywana byle tylko zapewnić płaszcz bezpieczeństwa, a jednocześnie widzimy że nie zawsze kłamstwa które mają chronić są dobre. Tkwią niczym zadra zapewniając tak naprawdę chwilowy spokój, a wewnętrznie niszczą. Stawienie czoła prawdzie nie jest łatwe, ale tylko w taki sposób można oczyścić, a jednocześnie dać szansę na to, aby przepracować traumę i ruszyć drobnymi krokami dalej. Jestem pod wrażeniem fabuły, ale i kreacji bohaterów. Ich autentyczności, charakterów, podejścia. Emmett miał w sobie tak wielkie pokłady miłości, troski, dojrzałości. Wziął na swoje barki tak wiele, jednocześnie będąc wciąż oparciem dla ukochanych, otaczając ich opieką, a jednocześnie jego życie w pewien sposób się zatrzymało, on pielęgnował wspomnienia mimo tego, że były bolesne patrząc jak osoba, która kocha zaczyna budować nowe życie. Ta opowieść jest tak bardzo życiowa, daje sporo do myślenia, uświadamia jak kruche bywa zycie i jak niewiele potrzeba, aby wywrócić spokojną codziennosc do góry nogami. Nie jest ona łatwa, rozdziera serce, wzrusza, dotyka tematu straty, żaloby, przebaczenia, z jednej strony mamy romans, który został jednak osnuty płaszczem rodzinnej tragedii. Dlugo po jej przeczytaniu nie mogłam się pozbierać. Zdecydowanie ląduje ona w topce tego roku i nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić Was do przeczytania tego tytuły.
readingwithflowers
06.03.2024
𝑃𝑜𝑙 𝑚𝑖𝑛𝑢𝑡𝑦. 𝑇𝑦𝑙𝑒 𝑚𝑖𝑙𝑜𝑠𝑐𝑖. 𝑇𝑦𝑙𝑒 𝑐𝑧𝑎𝑠𝑢. 𝑇𝑦𝑙𝑒 𝑤𝑠𝑝𝑜𝑚𝑛𝑖𝑒𝑛. 𝑃𝑟𝑧𝑒𝑝𝑎𝑑𝑙𝑜 𝑤 𝑡𝑟𝑧𝑦𝑑𝑧𝑖𝑒𝑠𝑐𝑖 𝑠𝑒𝑘𝑢𝑛𝑑. Ile czasu potrzeba, aby życie rozpadło się na kawałki? Wystarczy chwila.., chwila po której już nic nigdy nie bedzie takie samo. Sekundy. Jedno mrugniecie. Tyle wystarczy, aby wywrócić życie do góry nogami. Jedna z piękniejszych historii, jakie przyszło mi czytac. Łamiącą serce, wyciskająca łzy. Opowieść pełna wzlotow i upadkow. Przypadkowe spotkanie. Kradziez. Momenty pełne uniesień. Namiętność. Milosc. Rodzina. Szczęście. Emmett i Tatum obiecywali sobie, że będą zawsze dla siebie oparciem, jednak nie brali pod uwagę, że czasem zycie pisze takie scenariusze, na które nie jesteśmy gotowi dzieląc rzeczywistosc na to, co było przed i po danym zdarzeniu. I żadne obietnice nie są w stanie przetrwać pustki, która pojawia się w sercu. Żalu... . On podjął decyzję dla dobra córki, nie patrząc na konsekwencje. Zrobil wszystko, aby ją ochronić jednocześnie tracąc miłość swojego życia. Każdy jego dzien przepełniony jest wspomnieniami, a także smutkiem i tęsknotą, kiedy ukochaną jest na wyciągnięcie ręki, jednak nie należy już do niego. "Dla Lucy" to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, jednak już wiem że z chęcią przeczytam i inne historie spod jej piora. Uwielbiam emocje w książkach i tutaj otrzymałam ich pełną paletę, od tych dobrych chwil, az po te które łamały moje serce. Podobało mi się, że historia nie była oczywista, nie wiadomo było w która stronę się potoczy oraz to, że z jednej strony mogliśmy śledzić przeszłość, obserwować jak rozwijają się relacja miedzy bohaterami, a z drugiej być świadkami, tego co dzieje się obecnie. Obserwować, jak to co się wydarzyło złamało obietnice, sprawiło zę pojawil się mur przesiąknięty żalem, powracającymi demonami zdarzeń z przeszlosci oraz obserwować jak Emmett i Tatum "poradzili" sobie z tym, co się stało. Autorka wsadza czytelników na rollercoaster, który wiezie ich przez życiowe zawirowania bohaterów. Przeplata piękne wspomnienia, z bolesnymi. Oferuje opowieść, która dotyka duszy na tak wielu płaszczyznach zostawiając ślad w środku. Pokazuje, jak ogromny ładunek ma w sobie cierpienie, jak roznie ludzie radzą sobie z traumatycznych wydarzeniami, z których "wychodza" poturbowani, jak ciężko jest wybaczyć, przestac obwiniać, szukać winnego, a także jak ogromna jest milosc, która bierze na swoje barki tak wiele, byle tylko chronić ukochaną osobę. Widzimy tutaj nie tylko uczucie do partnera, ale również miłość do dziecka. Mamy tajemnicę, która jest szczelnie skrywana byle tylko zapewnić płaszcz bezpieczeństwa, a jednocześnie widzimy że nie zawsze kłamstwa które mają chronić są dobre. Tkwią niczym zadra zapewniając tak naprawdę chwilowy spokój, a wewnętrznie niszczą. Stawienie czoła prawdzie nie jest łatwe, ale tylko w taki sposób można oczyścić, a jednocześnie dać szansę na to, aby przepracować traumę i ruszyć drobnymi krokami dalej. Jestem pod wrażeniem fabuły, ale i kreacji bohaterów. Ich autentyczności, charakterów, podejścia. Emmett miał w sobie tak wielkie pokłady miłości, troski, dojrzałości. Wziął na swoje barki tak wiele, jednocześnie będąc wciąż oparciem dla ukochanych, otaczając ich opieką, a jednocześnie jego życie w pewien sposób się zatrzymało, on pielęgnował wspomnienia mimo tego, że były bolesne patrząc jak osoba, która kocha zaczyna budować nowe życie. Ta opowieść jest tak bardzo życiowa, daje sporo do myślenia, uświadamia jak kruche bywa zycie i jak niewiele potrzeba, aby wywrócić spokojną codziennosc do góry nogami. Nie jest ona łatwa, rozdziera serce, wzrusza, dotyka tematu straty, żaloby, przebaczenia, z jednej strony mamy romans, który został jednak osnuty płaszczem rodzinnej tragedii. Dlugo po jej przeczytaniu nie mogłam się pozbierać. Zdecydowanie ląduje ona w topce tego roku i nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić Was do przeczytania tego tytuły.
Dagmara Łagan, BooksCatTea
08.03.2024
Z wrażliwością przenikająca delikatną definicję przebaczenia. Zanurzona w rozdzierającej rozpaczy, która unieruchamia odczucia w życiowym zawieszeniu. Obrazująca istotę wielkiej miłości, którą zaciera piętno nieprzewidzianej tragedii. „Dla Lucy” to powieść oscylująca między subtelnie nakreślonym romansem a druzgocącym czytelnicze serce dramatem rodzinnym. Historia rozpisana intensywnymi emocjami, dojmującym smutkiem, zakotwiczonym na dnie duszy żalem, fundamentalnie utrwalonym pod powiekami trzydziestosekundowym momentem, który odziera codzienność ze szczęścia i naznacza permanentnym bólem tęsknoty. Zarazem to ekspozycja uwierającej pośrednio winy, która niszczy udane małżeństwo, odbiera upragniony czas z dzieckiem, która rozdziela obcością doskonałą dla siebie parę ludzi, a finalnie kradnie bliskość tak, jak Emmett skradł niegdyś swoim urokiem Tatum innemu mężczyźnie – choć przypadkowo, to intencjonalnie. Traumatyczne doświadczenie, które powleka egzystencję idealnej rodziny, osnuwa jednak tajemnica – z pewnością determinowana wypadkiem, ale i okryta sugestywnością. Ów sekret, podszyty wypowiedzianą w najradośniejszej chwili życia obietnicą, staje się przyrzeczeniem i jednocześnie mimowolnym nośnikiem bólu, cierpienia, miłości silnej, ale pielęgnowanej ukradkowo. Przybiera kontur bezsilności, którą znosi się z zadziwiającą desperacją, ale w końcu, jak sugeruje tytuł – wszystko dla Lucy. Niespiesznie, akcentując duszny i gęsty wydźwięk uczuć, Jewel E. Ann aranżuje fabularny spektakl śmiało artykułowanych kłamstw wypowiadanych dla dobra dziecka, będących szczelnym pancerzem jego emocjonalnych doznań, inicjowanych w imię ochrony przed nieumyślnym zranieniem. To osnowa wykreowana z dozą nietuzinkowości, oddająca bowiem narrację mężczyźnie, którego obnażono z intymności przemyśleń, lęków i wspomnień. Niesiona męskim głosem fabularnym, przesiąknięta barwnymi impresjami wspaniałego ojca i wciąż kochającego do szaleństwa byłego męża, opowieść wdzięcznie lawiruje między otuloną niczym niezmąconą rozkoszą doświadczania tu i teraz przeszłością a pokrytą nostalgią teraźniejszością, zarazem splata i rozdziera oba etapy życia niezapomnianym incydentem. Z czułością i empatią dla ludzkiej otępiałości po doznanej krzywdzie okrutnego losu, autorka przedziera się przez oblicze nieujarzmionych w pasji, namiętności i esencjonalności porywów młodzieńczego serca, następnie muska relację trwałą, dojrzałą i w pełni odpowiedzialną, wreszcie eksponuje wyrywające się ku sobie struchlałe serca, które z bezwzględnością skaleczono ostrym odłamkiem starty. Jednak to także spowita ciepłem i bezwarunkowością odsłona miłości do dziecka, ale i pomroczona goryczą refleksja nad żałobą – referowane z prostotą, ale dotykające najgłębszych strun wrażliwości odbiorcy. Powieść piękna w swojej wymowności, ckliwa i uświadamiająca w zobrazowanym poświęceniu, dogłębna w analizie uzdrawiania duszy i wyzbywania się niechcianej nienawiści, bezsprzecznie wiarygodnie emocjonująca.
goszaczyta
12.03.2024
🫧 „𝒟𝓁𝒶 𝐿𝓊𝒸𝓎” 𝒥𝑒𝓌𝑒𝓁 𝐸. 𝒜𝓃𝓃🫧 „Nie ma nic bardziej magicznego w życiu niż to, że samo twoje istnienie przynosi radość drugiemu człowiekowi. Nie ma nic straszniejszego niż to samo istnienie wywołujące niekończący się ból.” 💦 ▪️𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪️ Zanim zaczęłam czytać „Dla Lucy” wiele osób zapewniło mnie, że historia stworzona przez Jewel E. Ann wyleje ze mnie morze łez. Dlatego bałam się tak dużej ilości uczuć, które może wywołać ta książka. W końcu nadszedł ten dzień, kiedy przysiadłam do czytania i już po kilku stronach, nie mogłam się oderwać i już na początku miałam przeczucie, że ta historia będzie nieziemsko bolesna, ale zarazem cudowna. Nie lubię takich połączeń, lecz nie mogłam przejść obojętnie obok tej historii. I dodam, że dla niej zarwałam nockę, a dawno mi się to nie zdarzyło. Jewel E. Ann w swoich historiach uczepiła się motywu cierpienia i na swoich bohaterów zrzuca go bardzo dużo, ale wiem, że te poczynania zawsze do czegoś prowadzą i maja swój ukryty cel. Ja to w pełni kupuję, nie wiem dlaczego, ale ta autorka zawsze potrafi mnie do siebie przyciągnąć i zainteresować lekturą. Co ciekawe przez całą książkę prowadzi nas mężczyzna - czyli główny bohater książki. To właśnie on opowiada nam historie jego rodziny. I został tak wykreowany przez autorkę, że chyba każda kobieta pragnie mieć takiego faceta z swoim życiu. Pomimo tragedii jaka ich spotkała, pomimo rozpadu ich małżeństwa on nadal nazywał Tatum swoją żoną. Kierował się tylko i wyłącznie jej dobrem, szanował każdą decyzje i postępował tak jak ona chciała, mimo iż czasami raniło go to bardzo i sam cierpiał. Jego postawa była godna podziwu. W obliczu tej tragedii zachował twarz, nadal kochał żonę i przeżywał swój smutek głęboko w sobie. Ta książka niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny i sprawia, że nasze serce,  rozdział po rozdziale będzie rozpadało się na milion małych kawałeczków, a po skończeniu czytania ciężko będzie go pozbierać w całość. Książka wzrusza i to dość porządnie. Bałam się tego co się wydarzy, ale jednocześnie nie mogłam się tego doczekać. Bardzo dawno nie płakałam, aż tak przy żadnej lekturze, dawno też nie miałam styczności z historią, która złamie mi serce. Każda strona do bólu przesycona jest emocjami. Autorka zabiera nas w niesamowitą podróż, gdzie możemy żyć razem z bohaterami, dobrze poznać ich historie, by potem na koniec pokochać za całokształt. Życie pisze różne scenariusze, a tą historią autorka uświadamia nas, jak takie zmiany kształtują naszą osobowość. „Dla Lucy” to książka, którą się przeżywa. To historia, przy której się można uśmiechnąć, popłakać, a jednocześnie znienawidzić autorkę za stworzenie tak bolesnej historii. Poruszyła mnie, sprawiła, że nie mogłam wyjść z podziwu, zawładnęła moim sercem. Czuję, że szybko o niej nie zapomnę. A wam serdecznie ją polecam ❤️❤️
Dominika
21.10.2025
"Dla Lucy" - Jewel E. Ann 5/5⭐ "Chcę cie­bie. Chcę Lucy. Chcę wszyst­kie­go, co wtedy, gdy cię po­zna­łem. Ale Lucy ko­cham bar­dziej niż nas, a cie­bie ko­cham bar­dziej niż sie­bie." Emmett Riley nie spodziewał się, że zwykłe wyjście do baru zmieni jego życie, "kradnie" randkę w ciemno z Tatum Bradshaw innemu mężczyźnie, zakochuje się w kobiecie od pierwszego wejrzenia i robi wszystko by zdobyć jej serce. Zapowiada się bardzo piękna historia: ślub, rodzina i piękne szczęśliwe życie. Jednak los postanowia zadrwić z sielanki młodego, szczęśliwego małżeństwa. Tatum w czasie porodu Lucy pierwszej córki małżeństwa wymusza na mężu obietnicę, chce by Emmett kochał ich córeczkę najbardziej na świecie. Ta obietnica sprawia, że mężczyzna rzeczywiście postanawia chronić Lucy nawet kosztem szczęścia swojego małżeństwa i szczęścia. Niespodziewana tragedia sprawia, że mężczyzna bierze na siebie odpowiedzialność za wszystkie nieszczęśliwe wydarzenia. Autorka przedstawia nam historię Emmetta i Tatum właśnie z perspektywy mężczyzny, co jest dość niespotykanym zabiegiem. Mamy okazję dowiedzieć się, jakie emocje i uczucia kierowały mężczyzną. Dodatkowo cała akcja podzielona jest na wydarzenia z przeszłości - szczęśliwe chwile bohaterów, moment ich poznania, krótki związek oraz małżeństwo, a także, to co dzieje się teraz po siedemnastu latach, gdy muszą żyć z piętnem ogromnej tragedii i żałoby, z którą nadal sobie nie poradzili. Duże wrażenie zrobiła na mnie postać Lucy, nastolatki, teraz prawie dorosłej kobiety, która od lat zmaga się z olbrzymią traumą, a przede wszystkim tajemnicą. Ojciec z jednej strony uchronił ją przed poczuciem winy i nagłymi oskarżeniami ze strony Tatum, z drugiej zaś strony Lucy od lat nie mówi matce prawdy, musi skrywać w sobie wiele tajemnic. Mimo wszystko, uważam że zachowanie mężczyzny jest godne podziwu. Postąpił zgodnie z życzeniem żony, a jednocześnie podejmował decyzje w momencie największego kryzysu i tragedii. Tatum jest bohaterką, która od lat podejrzewa Emmetta o sprawcę największej tragedii w swoim życiu, nie ufa mu, czuję ogromny ból związany ze stratą. Nagle ona również popełnia błąd, za który Emmett powinien jej nienawidzić. Ta historia bardzo poruszyła moje serce, autorka powoli odkrywała karty i zdradzała mam historię bohaterów, a ból który przy tym odczuwamy łamanie nasze serce i doprowadza do łez. Od pierwszych stron czuć, że główni bohaterowie darzą się ogromnym uczuć, lecz tak naprawdę do ostatniej strony nie wiemy, jakie będzie zakończenie ich historii i czy zasłużą na kolejną szansę. Cieszę się, że był to tak udany powrót do twórczości autorki. Jeśli szukacie wyciskacza łez, ta historia jest zdecydowanie warta przeczytania. Polecam 🔥🩵
Nikola
14.03.2024
[Współpraca reklamowa @wydawnictwohype] "Trzydzieści sekund. Pół minuty." Bardzo ciężko było mi zebrać moje wszystkie przemyślenia i stworzyć z nich jakąś całość, nawet teraz bo wielu refleksjach nie jestem w stanie w pełni wyrazić swoich uczuć i emocji, które towarzyszyły mi zarówno w czasie jak i po przeczytaniu tej historii. Książka jest poprowadzona w męskiej perspektywie, czego z początku się obawiałam, lecz z każdym kolejnym rozdziałem i poznaniem uczuć które tłamsił w sobie Emett, jestem jak najbardziej przekonana, że ta decyzja była niesamowita. Sposób w jaki bohater przeprowadził nas przez historię jego rodziny, był bardzo emocjonalny, wręcz bolesny, lecz to dzięki temu ta historia tak dosadnie wpływa na czytelnika, a fabuła natomiast nadaje temu jeszcze więcej cierpienia i bezradności. Choć jestem osobą młodą, ta lektura przeszła moje najśmielsze oczekiwania, to co przytrafiło się bohaterom, moment w którym ich szczęśliwe życie się zatrzymało był dla mnie ciosem prosto w serce, które rozsypało się na milion małych kawałków i choć pojawiła się prawda, nie posklejała go na nowo, a wręcz zabrakła jego kawałek i przetrzymuje je na kartach powieści. Choć ta książka wypompowała, ze mnie wszystkie emocje, zawiera również elementy, które potrafią wywołać uśmiech na twarzy. Jednym z nich jest więź pomiędzy ojcem a córką, przedstawiona w przepiękny, pełen miłości i oddania sposób, nieraz słyszałam, że rodzice są dla swojego dziecko w stanie zrobić wszystko, a ta książka jest tego żywym dowodem. Strata, próba poradzenia sobie z wydarzeniami, które już na zawsze odcisnęły piętno w sercach i umysłach bohaterów to jedno, lecz relacja, która połączyła Tatum i Emetta, była niepowtarzalna. Przeczytałam w swoim życiu sporo romansów i myślałam, że żadne uczucie, które powstało między bohaterami mnie nie zaskoczy, po tej książce szybko zmieniłam zdanie. To co zrobił główny bohater w imię miłości, choć jest definicją bólu, ukazało mi prawdziwą miłość, gdzie, aby zapewnić osobom które się kocha stabilność i bezpieczeństwo jest się wstanie poświęcić samego siebie. Nigdy żaden tytuł, tak bardzo mnie nie wzruszył, jak proste" Dla Lucy" z początku dwa błahe słowa, lecz po ich poznaniu nic już nie jest takie same, ból miesza się z miłością, te 340 stron jest przesiąknięte tą mieszanką. "Dla Lucy" to coś więcej niż litery zapisane na papierze, przedstawia niesprawiedliwość świata, który potrafi w jednej chwili zniszczyć coś trwałego, pełnego miłości, gdzie nawet uczucie w pewnym momencie przegrywa z cierpieniem. Główny bohater przez przypadek skradł serce Tatum, ta historia pomimo bólu zrobi to samo z wami.
Claubooksbeautylife
07.03.2024
„Dla Lucy” Jewel E. Ann. 🤍 Recenzja książki 🤍 Witajcie! Słuchajcie... Trudno mi pozbierać myśli... Szczególnie po przeczytaniu ostatnich zdań kończących książkę... Spodziewałam się romansu, a dostałam coś znacznie więcej. To była trudna historia, niewyobrażalnie trudna. Zawsze przy takich książkach mam problem by odnieść się do tego, by jak najlepiej ująć to słowami, którymi chcę się z Wami podzielić. To historia, która skruszy niejedno serce, zdecydowanie. Historia małżeństwa napisana z perspektywy męża. To zdarza się rzadko w książkach. Zatem bardzo podobał mi się taki zabieg. Zwykle czytamy o tym, z czym zmagają się kobiety z perspektywy żon, tutaj mamy na odwrót. A zaczęło się od pierwszej skradzionej randki. Tak, Emmett ukradł Tatum innemu mężczyźnie i zamienił ich życie już na zawsze. Poznajemy ich historię z perspektywy  dwóch linii czasowych, tego jak było, gdy ich uczucie kiełkowało i było pełne namiętności, po dni, kiedy musieli dzielić się swoim własnym cierpieniem, każde na swój sposób. To nie jest słodka, posypana lukrem historia. Jest w niej ogrom bólu, tajemnic i radzenia sobie z nową rzeczywistością w obliczu tragedii dwóch kochających się osób, bez względu na wszystko. Jak wspominałam jest opowiedziana z punktu widzenia Emmetta. Odnosi się do jego uczuć, które nawet na chwilę nie były owiane obojętnością czy mijającym czasem, wręcz przeciwnie. Tatum po tragedii, która wydarzyła się w ich rodzinnym domu próbuję poskładać się na nowo i iść dalej przez życie, mimo tego co się wydarzyło i o czym nie zapomni do końca swojej dni. Emmett jednak wciąż dryfuje między przeszłością, a teraźniejszością, między innymi przez przysięgę, którą złożył Tatum jeszcze w trakcie porodu, a brzmiała ona tak: „Kochaj to dziecko najbardziej. Musisz mi obiecać, że będziesz je kochał bardziej niż mnie...bardziej niż nas”. Dla tych słów poświęcił całe swoje życie i samego siebie. Dla miłości, tak czystej, nie swojej, nie ich, a dla Lucy, własnej córki. To historia o poświęceniu, o tym jak trudno jest kochać nie mogąc sobie wybaczyć, o drugiej szansie w obliczu straty. To opowieść o życiu i miłości, w której jest miejsce na szaleństwo, beztroskę, zabawę, a także na trudne emocje i radzenie sobie z nimi. To nie tylko historia o małżeństwie i ich perypetiach, ale również o rodzicach, którzy poświęcili siebie dla dobra dziecka. Czy ich decyzje były dobre? Czy było warto się tak poświęcić? Przekonajcie się sami! Bardzo polecam tę książkę i nie mogę się doczekać następnej ❤️
Anonim
04.04.2024
,, Powinieneś ją kochać bardziej, bo to kobieta, która czuje miłość i ból, która rozpoznaje poczucie winy i swoje niedoskonałości, a potem stara się z nimi uporać. " Milion punktów na dziesięć dla tej książki. I abyście mogli sami zacząć ją przeżywać, jedynie ogólnie opowiem o czym jest. Wyobraźcie sobie bowiem mężczyznę, któremu nagle kobieta wpadła w oko i w przypływu skorzystania z okazji, udaje, że jest kimś na kogo czeka. Poznajemy ich iskrzącą rozmowę wraz z dalszymi pięknymi dniami kwitnącej miłości. Jednak w opowieści mamy również czas teraźniejszy w którym mają dorosłą córkę i nie są już razem. Wciąż czytamy o pewnym sekrecie i tragedii, która ich spotkała dzieląc ich serca na pół. On bezgranicznie w niej zakochany czeka za nią, choć w jej progach pojawił się ktoś inny. Jego miłość jest tak silna, tak poruszająca i piękna, aż chce się płakać. Gdy patrzy na nią, widzi i czuje jej ból, jej zdenerwowanie i desperację. Ona pragnie sprzedać dom, gdyż nie daje rady ze wspomnieniami, a on najbardziej na świecie pragnie do nich wrócić. Każde z nich o coś się obwinia, bo nie potrafią ścierpieć tego co utracili. On czeka za nią nawet wtedy, kiedy wie, że tylko tydzień dzieli go przed całkowitą utratą jej osoby. Tak bardzo pragnie, by wróciła do domu, by śmiała się zaczepnie, by wciąż chciała dotykać go tak jak wtedy, gdy byli jeszcze młodzi. Nawet nie macie pojęcia jak bardzo was ta historia wzruszy. Do końca bowiem nie wiadomo co się z nimi stanie. To historia o bólu głębszym od oceanu i miłości trwalszej od głazu. Bo czy wy na pierwszym planie stawiacie swoje dzieci, czy też miłość rodzicielską? Autorka idealnie przemyślała dawkowanie nam historii, która rozpoczyna się czasem obecnym ze wspomnieniem przeszłości. Następnie co dochodzi do ważniejszych sytuacji, to wracamy do przeszłości w której dopiero się poznawali i uczyli odczuwać miłość. To opowieść o trudnych wyborach, a także traumie, która najlepiej aby nigdy nie dotknęła nikogo z nas. Nigdy bowiem nie wystarczy dbać o swoje pociechy tylko w domu, bo najokrutniejszy czas zaczyna się wtedy, kiedy same zaczną z niego wychodzić. Naprawdę, ogromnie polecam wam przeczytanie tej książki. Nawet się nie spodziewacie jak przepadniecie z nią przeżywając każdą emocję wraz z bohaterami. Najpiękniejsza na świecie!
Kasia - joyfully.read.books
19.04.2024
Książka "Dla Lucy" autorstwa Jewel E. Ann - to moje pierwsze spotkanie z autorką. * Emmett ukradł Tatum innemu mężczyźnie podczas randki w ciemno. W końcu przyznał się, do tego że jest złodziejem, ale przekonał dziewczynę do siebie i skradł jej serce. Przeżyli wspólnie razem cudowne chwile. Jednak nic było w stanie ich przygotować na tragedie, które ich spotkały. Wszystko co zbudowali rozpada się w parę chwil, a Emmett musi odnaleźć w sobie dość sił by pokonać rozpacz i dotrzymać danego żonie słowa, że zawsze najbardziej będzie kochał ich córkę, Lucy. Nawet jeśli skrywany sekret kosztuje go szczęście i oznacza patrzenie jak jego ukochana układa sobie życie z innym.. Czy skorzysta z szansy danej przez los i poskłada z fragmentów na nowo swoje życie? * "Bez względu na to, jak bardzo staramy się być doskonali, nie jesteśmy. Bez względu na to, jak bardzo próbujemy postępować słusznie, mogą na nas wpływać złe wydarzenia. Bez względu na to, jak bardzo ktoś nie zasługuje na przebaczenie, każdy jest go wart." Ten cytat idealnie opisuje tę historię. Historię wielowarstwową, opowiedzianą z perspektywy mężczyzny, przestawioną w kilku linach czasowych. Ta książka to historia o poświęceniu, wielkiej, nieograniczonej miłości, stawianiu dobra bliskich nad swoim. To coś więcej niż opowieść spisana na kartach, to cenny przekaz i lekcja. Często nie wiemy co niesie w sobie drugi człowiek, jaka historia za nim stoi. Łatwo przychodzi nam ocenianie, przypinanie łatek i upraszczanie wszystkiego - ma to miejsce nawet pośród najbliższych osób. To potrafi być bardzo krzywdzące, a czasem nie chce się nam drążyć, żeby poznać prawdziwe powody - to błąd, często przez to wypuszczamy z naszego życia coś bardzo cennego. Ta książka to idealnie pokazuje. Lubię happy endy, bardzo. Jeśli opowieść kończy się źle, to nawet jakby wyrwała mnie z butów podczas czytania, a skończyłaby się zwyczajnie źle - to nic z tego. Tutaj na szczęście po licznych zawirowaniach, bohaterowie dostają szczęśliwe i satysfakcjonujące zakończenie. I dobrze, nie mogło być inaczej.
booksbymags
06.03.2024
Gdyby moja dusza była książką, nosiłaby tytuł 𝐃𝐥𝐚 𝐋𝐮𝐜𝐲... . Kiedy prawie dwa lata temu, ta historia po raz pierwszy łamała moje serce, jakaś masochistyczna część mnie marzyła, by dane wam było doświadczyć tego samego. Pisząc te słowa, uśmiecham się i wzruszam jednocześnie, bo nadal ciężko mi uwierzyć, że robię to w dniu jej oficjalnej polskiej premiery. 🥹 💔𝐃𝐥𝐚 𝐋𝐮𝐜𝐲 napisana jest z męskiej perspektywy głównego bohatera. Książkę pod względem technicznym podzielono naprzemienie na 𝒘𝒕𝒆𝒅𝒚 𝒊 𝒕𝒆𝒓𝒂𝒛, dając nam obraz zwrówno teraźniejszości, ale i retrospekcje z przeszłości. Główna oś fabularna skupia się na parze bohaterów, którzy w rozdziałch z teraźniejszości są pięć lat po rozwodzie i wspólnie wychowują nastoletnią córkę - tytułową 𝙇𝙪𝙘𝙮. Z kolei retrospekcje, cofają nas do przeszłości: oryginalnego pierwszego spotkania 𝐄𝐦𝐦𝐞𝐭𝐭𝐚 𝐢 𝐓𝐚𝐭𝐮𝐦, tego jak szaleńczo się w sobie zakochali, a przede wszystkim tego, co doprowadziło do rozwodu, który wzięli po dwunastu latach wspaniałego małżeństwa. 𝐄𝐦𝐦𝐞𝐭𝐭 𝐑𝐢𝐥𝐞𝐲 to bohater, który włamał się do mojego serca, chwycił je z całych sił i już nigdy nie puścił. Kochanie go jest jak oddychanie. Dla mnie stał się tlenem, bez którego nie jestem w stanie funkcjonować. 💔Nic w tej historii nie jest pozostawione przypadkowi. Złość, niesprawiedliwość, bezsilność, żal - każda z tych emocji tworzy niezwykle bolesną całość, która wylewa się z kart tej historii. 𝐃𝐥𝐚 𝐋𝐮𝐜𝐲 to czysta kwintesencja tego, czego szukam we współczesnych historiach miłosnych. Ta książka to nie romans. Tych jest mnóstwo - lepszych, gorszych. Myślę po prostu, że to słowo nie oddaje w pełni tego, czym tak naprawdę jest 𝗗𝗹𝗮 𝗟𝘂𝗰𝘆 - najpiękniejszą historią miłosną, jaką można było napisać. Jaką człowiek jest w stanie sobie wyobrazić! Boli, gdy jesteś blisko. Boli, gdy cię nie ma. Boli, gdy cię kocham. Boli, gdy cię nienawidzę. Nasz związek umarł... i to bardzo boli. 🔎
reading.girl.05
10.03.2024
"Nadal ją obejmuję i nie otwieram oczu. Wiem, że jeśli uniosę powieki, dostrzegę żal w jej oczach, bo moja żona kocha otwartym sercem". Moją uwagę przyciągnęła okładka, która spodobała mi się i byłam ciekawa, co tu może się wydarzyć. Po przeczytaniu opisu nie byłam do końca pewna, co tutaj mogę odnaleźć. Nic mnie nie przygotowało na taką bolesną, smutną historię. Emocje poszły w górę, a łzy płynęły strumieniami. Już od samego początku wciągnęłam się i z zapartym tchem czytałam każdą kolejną stronę. Nie mogłam się oderwać — Trochę się obawiałam, w którym kierunku może pójść ta historia. Przeszłość i teraźniejszość. Demony, które nie chcą opuścić. Ból, który nie znika. Złodziej, który pokochał ją całym sercem. Dla niej i dla Lucy zrobi wszystko. Ale czy da się odzyskać miłość? Historia pełna emocji, aż chwilami nie widziałam liter. Przepiękna historia o miłości i nie tylko. Cudowna! Pokochał ją od pierwszej chwili. Miłość aż do samego końca. Nie spodziewali się, że tragedia rozdzieli ich serca. Dla Lucy jest w stanie mieć sekret. Tutaj od początku uderzyły we mnie emocje. Złapała moje serduszko. Widać w tej powieści, jak mężczyzna bardzo kocha. Niewypowiedziane słowa. Historia o tym jak ważne jest zaufanie i jak wystarczyła jedna chwila, aby wszystko się zburzyło. Walka o miłość — Nie będzie łatwa, tym bardziej, gdy jest poczucie winy. Ta historia dotyka serce i myśli, a im dalej tym uderzają niektóre momenty ze zdwojoną siłą. Łzy przysłoniły litery w książce. Nie da się tutaj nie uronić łez. Poruszyła mnie ta historia, że do tej pory moje myśli wracają do bohaterów. Historia o miłości i nie tylko. Historia o tym jak czasami nie da się zapomnieć o przeszłości. Sekrety. Ból. Smutek. Relacja. Pożądanie. Dla Lucy. Podobała mi się. Gorąco polecam!
anna
07.03.2024
Wiecie co zrobiło ze mną ostatnie zdanie tej książki? Nie mogłam uspokoić się dobre pół godziny… Czuje się jakby przejechał po mnie walec. Ta pozycja cholernie boli. Trudno czyta się takie książki, a równocześnie są najlepsze i najdłużej się je pamięta. Przez wiele kart tej powieści nie mogłam pogodzić się z tym co czytam. Przez wiele zdań łudziłam się, że to nieprawda. To zadziwiające w jaki sposób autorka zawładnęła mymi myślami. Pochłonęłam ją na raz. Nie mogłabym jej odłożyć nawet na chwile, bo i tak wypełniałaby każdą sekundę życia. Cieszę się, że zagospodarowałam dla niej cały wieczór, że gdy maluch już zasnął mogłam w spokoju oddać się w jej ramiona. To opowieść, która miażdży serce i pozbawia oddechu. Jest wszechogarniająca, cudowna i bolesna. Rozwaliła mnie na milion drobnych kawałeczków. Bohaterowie są tak realni, prawdziwi i doświadczeni przez los, że marzymy tylko o tym aby ich przytulić. W ciągu tej lektury wylałam morze łez… Autorka bez przerwy łamała mi serce. Nie sposób także nie zadawać sobie pytania co my byśmy zrobili będąc na ich miejscu. Poddalibyśmy się, a może walczyli mimo wszystkiego? Pytanie tylko jak walczyć kiedy nie ma już naszego wszystkiego? Zaskoczyło mnie także to, że to mężczyzna jest tutaj narratorem (w większości). Dawno nie czytałam takiej książki. A może nigdy? W każdym razie podobało mi się. Mężczyźni myślą inaczej niż kobiety, ale emocji jest w nich tyle samo, a może nawet więcej? Chcecie książki idealnej? Proszę bardzo! Wciągnie Was od pierwszych stron. Będziecie przy niej rozmyślać. Niesie ze sobą przepiękne wartości! Daje nadzieje. Uczy czym jest PRAWDZIWA miłość. I sprawi, że będziecie chcieli zasnąć z nią pod poduszką.
Paulina
12.05.2024
“Dla Lucy” Jewel E. Ann przyciągnęła mnie przede wszystkim okładką. Zresztą jakoś czułam, że ta historia będzie z tych nasyconych mocno emocjami. I nie myliłam się. Emmett nie może pogodzić się z tym, że jego małżeństwo dobiegło końca. Choć dla niego nie istnieje nikt oprócz jego żony, Tatum. Jedna tragedia zmieniła ich życie z którą ciężko żyć. Dużo poczucia winy oraz oskarżeń. To i brak wybaczenia sobie i innym sprawia, że czasami podejmujemy błędne decyzje. Czy można je naprawić? Książkę wpół przeczytałam, wpół wysłuchałam. Ale zdecydowanie bardziej działała na mnie w papierze. Wszystko kręci się wokół tragedii, którą jest utrata dziecka. Nie mogę sobie wyobrazić jak można się z takim faktem pogodzić. Bohaterowie tej książki również nie potrafią. I niby ruszyli naprzód, ale i tak wraca wszystko do tej jednej chwili. Brak wybaczenia sobie i bliskim blokuje wszystko. Ta książka opowiada również o mocy miłości. Co prawda nie jestem fanką tego by twierdzić, że miłość pokona wszystko, ale w tym przypadku tak się właśnie stało. Czułam te emocje, zresztą większa część historii jest przeładowana smutkiem i bólem. Autorka posłużyła się tutaj zabiegiem różnych linii czasowych. Rozdziały przeplatają się. Z teraźniejszości wskakujemy w przeszłość. I fajnie się to wszystko zgrywa. Wzbudza to w nas ciekawość, by dowiedzieć się co naprawdę się wydarzyło. Czeka nas zaskoczenie, bo zakładaliśmy inny przebieg wydarzeń. Książka mnie nie rozczarowała. Co prawda nie wywołała u mnie łez, ale nie uważam, żeby to był jakiś wyznacznik tego czy powieść jest dobra. Dla miłośników emocjonalnych historii będzie idealna.
Ewelina
18.03.2024
Współpraca reklamowa z @wydawnictwofilia Jedna chwila nieuwagi, jeden moment, trzydzieści sekund... Emmet Riley ukochany mąż i wspaniały ojciec, który dla swoich ukochanych zrobi wszystko. Początki miłości jego i żony to gotowy scenariusz na film. Szalone lata narzeczeństwa i ciąża która mimo iż była nieplanowana stanowi impuls do szybkich zaręczyn i ślubu. Ukochaną córeczka stanowi idealne dopełnienie ich wielkiej miłości i wspaniałej rodziny. Gdy po ośmiu latach na świat przychodzi ich wymarzony synek szczęście sięga zenitu. Spokojną codzienność rodziny przerywa tragiczny wypadek. Emmet musi spełnić obietnicę daną niegdyś żonie. Ponosi tego surowe konsekwencje jednak wie, że postępuje słusznie. Życie jego rodziny rozsypuje się niczym domek z kart. Rozwód, spotkania z córką raz w tygodniu, praca zawodowa, która zajmuje jego czas i myśli w pozostałe dni, godziny. I tajemnica, która już na zawsze powinna zostać ukryta głęboko w sercu. Jednak los bywa i przewrotny. Mężczyzna otrzymuje szansę na odzyskanie żony i czas by poskładać na nowo życie swojej rodziny. Czy uda mu się tę szansę wykorzystać? "Dla Lucy" to historia opowiedziana w narracji pierwszoosobowej przez ojca. Bardzo rzadko spotykam się by autor czy autorka w pełni oddał głos mężczyźnie. Tak ogromną uwagę skupiając właśnie na emocjach męża, taty, mężczyzny, który przecież ma być mega silny. Retrospekcja wydarzeń pozwala nam krok po kroku odkrywać co tak naprawdę wydarzyło się w jego życiu. Dlaczego podjął taką a nie inną decyzję. Ta książka wzrusza, skłania do chwili refleksji ale i niesie ze sobą nadzieję. Polecam Wam bardzo ♥️
Oliwia
12.03.2024
𝙍𝙀𝘾𝙀𝙉𝙕𝙅𝘼/ „Dla Lucy” - Jewel E. Ann [współpraca reklamowa] Zacznę od tego, że „Dla Lucy” jest napisane z perspektywy mężczyzny! Emmet -, mąż(były 🫡), ojciec, a przede wszystkim złodziej - oczywiście niedosłownie. Nie powiem był to ciekawy początek historii ich relacji, główny bohater „ukradł” dziewczynę innemu mężczyźnie i zabrał ją z randki w ciemno 🫢 I od tego momentu Emmet i Tatum stworzyli mnóstwo pięknych jak i tragicznych wspomnień, które mogłam poznać dzięki przeplatanym rozdziałom z przeszłości z teraźniejszością. Miłość tej dwójki bohaterów została stworzona na szalonych zasadach, ich uczucia są pełne pasji, jednak czy jest ona w stanie pokonać cierpienie i rozżalenie? Jest to na pewno historia chwytająca w jakiś sposób za serce, ja nie płakałam, ale wiem, że mnóstwo osób uroniło łzy. Zdecydowanie podobał mi się wątek silnej relacji ojciec-córka, została ona wspaniale opisana przez autorkę 🤍 Równie dobrze została napisana żałoba i niepogodzenie się z pewnymi wydarzeniami. Szczerze po przeczytaniu książki nie wiedziałam co napisać w recenzji i teraz też nie wiem 😫 Ten tytuł jest po prostu poprawny, chociaż myślę, że przeznaczony dla osób starszych lub dojrzalszych. Nie znajdziecie tu szalonych zwrotów akcji, bezmyślnej miłości etc. Dostaniecie historię oczami dorosłego mężczyzny, który musi stawić czoła ciężkim emocjom i wydarzeniom. Styl pisania autorki jest na maxa przyjemny!!! Przeczytałam tę książkę w mniej niż dobę więc chyba to coś oznacza 🥸 ★★★★/5
Aneta Wojciechowska
07.04.2024
Książka z kategorii „Nie wiedziałam, że jej potrzebowałam”. Można powiedzieć, że to piękna a jednocześnie łamiąca serce historia o utracie, walce o miłości i chęci chronienia najbliższych, nawet swoim kosztem. Bardzo dobra pozycja na stałe zagości w mojej biblioteczce!

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie