Hemisphere to już niestety zamknięty rozdział w historii niemieckiej elektroniki, ukrywający się pod tą nazwą Ralf Knappe- Heinbockel zmarł w 2005 roku mając niespełna 44 lata. Wydany oryginalnie w 1992 roku album Destination Infinity ukazuje jego nieprzeciętny talent. To doskonała okazja by przypomnieć sobie o tym herosie niemieckiej elektroniki, który potrafił do swojej sztuki adaptować też i rockowe elementy. Muzyka tu zawarta to nad wyraz udana kombinacja klasycznej elektroniki i ambientu. W nagraniach realizowanych jako Hemisphere, Heinbockela wspomagał gitarzysta Thortsen Reinhardt. Nagrania tu zamieszczone to niezwykle czytelne tropy, które lepiej pomagają nam zrozumieć inspiracje tego nietuzinkowego atysty. Ta płyta najwięcej czerpie ze sceny ambient, utwór Deep Cut lokuje się blisko muzyki tworzonej przez Johna Serrie. Z kolei Exciting Impression ma coś z atmosfery ambientalnych wojaży Steve'a Roacha. Na tym albumie nie ma nic rocka, jest za to niezwykła atmosfera i ulotna przestrzeń. To ponad 70 minut dryfującej, elektronicznej plazmy która nierzadko ociera się o mrok dark ambientu. Wielka szkoda że artysta odszedł tak wcześnie, niepowetowana to strata dla sceny elektronicznej. Pozostały nagrania, i warto o nich pamiętać. R. M. Utwory: Night Crossing [12:06] Deep Cut [9:27] Inner Life [3:45] Turning Point [6:12] Exciting Impression [6:55] Moments of Darkness [8:10] Spirit of the Age [3:33] Destination Infinity [13:37] Tales of the Backside [5:11] Final Memories [5:04] Bonus track: Stars 5'47