Początek informacji o produkcie

Defekt

35,99 zł

52,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

TANIEJ W APLIKACJI
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP1"
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (7)
Pokaż
Taniej od 22,41 zł
Dostępna 1 opcja od 22,41 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2026-08-26
Autor:
Tomasz Witkowski

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu


Defekt

Tomasz Witkowski

Michał jest zdolnym studentem chemii, być może nawet geniuszem. Świat nauki fascynuje go znacznie bardziej niż ludzie — aż do chwili, gdy jego własne życie zaczyna wymykać się spod kontroli.

Defekt Tomasza Witkowskiego – zdjęcie z materiałów książki

Umysł ścisły, emocje bez wzoru

Człowieka nie da się naprawić jak źle przeprowadzonego eksperymentu

Po rozstaniu Michał po raz pierwszy zaczyna zastanawiać się, czy problem naprawdę leży wyłącznie w otoczeniu. Trafia na terapię przekonany, że kilka spotkań wystarczy, by usunąć jego „defekt”.


Nauka

Świat chemii jest dla Michała przewidywalniejszy niż relacje i społeczne niuanse.


Terapia

To, co miało być krótką próbą „naprawy”, przeradza się w znacznie dłuższy proces.


Relacje

Kolejne kobiety budzą w Michale różne uczucia i zmuszają go do zadawania nowych pytań.

Psychoterapia się przedłuża, a wydarzenia zaczynają wymykać się spod kontroli. Błyskotliwa powieść obyczajowa z rozbudowaną psychologią postaci — o potrzebie akceptacji, relacjach i próbie zrozumienia samego siebie.

Pytania bez prostych odpowiedzi

Co naprawdę oznacza „żyć tak jak inni”?

Im dalej Michał wchodzi w terapię i kolejne relacje, tym trudniej sprowadzić jego życie do jednej diagnozy czy jednego rozwiązania.

Czy terapia pomoże mu odnaleźć siebie?
Jaką cenę zapłaci za desperacką walkę o akceptację?
Czy będzie potrafił żyć tak jak inni?

Więcej od autora

Inne książki Tomasza Witkowskiego

Zobacz pozostałe książki autora dostępne w Empik i odkryj kolejne tytuły Tomasza Witkowskiego.

Zobacz książki autora na Empik.com

Najczęściej zadawane pytania

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1757270911
Tytuł:
Defekt
Autor:
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
Numer wydania:
I
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

anonymous
22.09.2026
Czy człowieka można „naprawić”? A jeśli tak — kto właściwie decyduje, co jest w nim defektem? Michał jest niezwykle zdolnym studentem chemii. Nauka fascynuje go zdecydowanie bardziej niż ludzie, a świat wzorów, reakcji i eksperymentów wydaje się znacznie prostszy od relacji międzyludzkich. Bo ludzie nie działają według instrukcji. Nie zawsze reagują tak, jak się tego spodziewamy. Nie da się ich opisać równaniem ani przewidzieć wyniku każdej reakcji. Kiedy zostawia go dziewczyna, Michał po raz pierwszy zaczyna zastanawiać się, czy problem przypadkiem nie tkwi w nim. Trafia więc na terapię, początkowo traktując ją niemal jak kolejny eksperyment: kilka spotkań, diagnoza problemu, odpowiednia metoda i… gotowe. Szybko jednak okazuje się, że człowiek jest znacznie bardziej skomplikowanym materiałem badawczym. I właśnie ten punkt wyjścia najbardziej mnie w „Defekcie” zaintrygował. Pod pozorem historii o młodym, wybitnie zdolnym człowieku, który ma trudności w relacjach, autor stawia przed czytelnikiem kilka niewygodnych pytań. Gdzie kończy się praca nad sobą, a zaczyna próba spełniania oczekiwań innych? Ile jesteśmy gotowi zmienić, by zostać zaakceptowanymi? I czy w pogoni za normalnością można zgubić coś naprawdę ważnego? W życiu Michała pojawiają się kolejne kobiety, a każda z tych relacji odsłania inną część jego osobowości. Bohater próbuje zrozumieć emocje i mechanizmy rządzące ludzkimi zachowaniami, ale przede wszystkim usiłuje poznać samego siebie. Psychoterapia nie okazuje się jednak prostą drogą prowadzącą od punktu A do punktu B. Bardziej przypomina laboratorium, w którym zmiana jednego składnika potrafi uruchomić całą serię nieprzewidzianych reakcji. Bardzo podobało mi się zestawienie uporządkowanego, logicznego świata chemii z chaosem ludzkich emocji. Michał świetnie radzi sobie tam, gdzie istnieją reguły, zależności i przewidywalne rezultaty. Znacznie gorzej, gdy w grę wchodzą uczucia, bliskość i oczekiwania innych ludzi. Ten kontrast jest jednym z ciekawszych elementów powieści. Przewrotny jest również sam tytuł. Wraz z rozwojem historii coraz trudniej jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czym właściwie jest tytułowy „defekt”. Sposobem Michała na funkcjonowanie w świecie? Jego trudnościami w budowaniu relacji? A może problemem staje się dopiero przekonanie, że każdy, kto odstaje od przyjętego wzorca, powinien zostać do niego dopasowany? „Defekt” to powieść obyczajowa z mocno zaznaczoną warstwą psychologiczną. Nie zawsze jest wygodna w odbiorze i niekoniecznie daje odpowiedzi, których oczekujemy. Zamiast tego prowokuje do dyskusji o terapii, samoakceptacji, samotności i potrzebie przynależności. 🟢 PLUSY ➕ Ciekawie skonstruowany główny bohater – Michał nie jest postacią, którą od razu łatwo polubić czy zrozumieć. I właśnie dlatego intryguje. ➕ Rozbudowana warstwa psychologiczna – historia zachęca do zastanowienia się nad terapią, samoakceptacją i oczekiwaniami społecznymi. ➕ Nieoczywiste spojrzenie na relacje – obserwujemy je z perspektywy człowieka, dla którego emocje bywają znacznie trudniejsze niż najbardziej skomplikowane problemy naukowe. ➕ Brak łatwych odpowiedzi – autor pozostawia czytelnikowi przestrzeń na własną interpretację wydarzeń i zachowań bohatera. ➕ Motyw nauki i eksperymentu – zestawienie uporządkowanego świata chemii z nieprzewidywalnością człowieka bardzo dobrze współgra z historią Michała. ➕ Powieść skłania do refleksji – decyzje bohatera można analizować jeszcze długo po zakończeniu lektury. 🔴 MINUSY ➖ Michał może irytować – jego sposób myślenia i niektóre decyzje nie zawsze wzbudzają sympatię. Dla mnie jest to część konstrukcji tej postaci, ale nie każdemu czytelnikowi musi odpowiadać. ➖ Psychologiczny charakter powieści spowalnia akcję – osoby oczekujące wielu zwrotów akcji i bardzo dynamicznej fabuły mogą momentami odczuwać niedosyt. ➖ Nie jest to lekka obyczajówka – relacje i zachowania bohaterów częściej prowokują do analizy, niż zapewniają typowo „przyjemną” lekturę. ➖ Niektóre sytuacje potrafią frustrować – są momenty, kiedy naprawdę chciałoby się potrząsnąć bohaterem i powiedzieć: „Michał, człowieku, co ty robisz?!”. 😅 I chyba właśnie w tym kryje się siła „Defektu”. Nie musimy zgadzać się z bohaterem ani aprobować jego decyzji, żeby chcieć zrozumieć, dlaczego postępuje właśnie w taki sposób. Możemy się na niego złościć, próbować go rozszyfrować, a jednocześnie przewracać kolejne strony, żeby przekonać się, dokąd zaprowadzi go jego własny „eksperyment”. Bo może nie każda różnica jest wadą. I może czasem większym problemem od samego „defektu” okazuje się przekonanie, że koniecznie trzeba go usunąć.
zaczytana_kobitka
08.10.2026
Losy Michała, bohatera powieści „Defekt”, stanowią idealny przykład tego, jak chęć sprostania oczekiwaniom innych stopniowo zabija indywidualność jednostki i prowadzi do utraty własnego „ja”. Literatura obyczajowa nie jest moim ulubionym gatunkiem, ale dla takich historii warto wyjść ze strefy własnego komfortu, pochylić się nad losami zwykłego człowieka i zobaczyć, jak życiowe wybory niszczą marzenia. Michał to wybitny student chemii. Cechuje go ponadprzeciętna wiedza i inteligencja, a profesorowie wróżą mu świetlaną przyszłość w nauce. Jest ambitny i ma jasno określone cele. Co mogło pójść nie tak w tym idealnie poukładanym świecie? Pierwszym ciosem okazało się nieprzyjęcie do grupy doktoranckiej, ponieważ chłopak był indywidualistą i nie potrafił pracować w zespole. Kolejnym było rozstanie z dziewczyną. To, co początkowo ją w nim oczarowało, z czasem zaczęło przerażać, przez co nie widziała dla nich wspólnej przyszłości. Wydarzenia te zaprowadziły go do gabinetu pierwszego terapeuty. Od tego momentu życie bohatera stało się równią pochyłą z drobnymi wzlotami. Czy Michał udźwignie konsekwencje swoich decyzji i przestanie być „społecznym analfabetą”, jak często o sobie mawiał? Główny bohater wpadł w pułapkę własnych ambicji. Nie potrafił robić rzeczy przeciętnych; chciał osiągnąć to, co niemożliwe, i być najlepszym w swojej dziedzinie. Właśnie ta zachłanność, by być „naj”, doprowadziła go do krawędzi. Próbował złapać dwie sroki za ogon: dokonywać kolejnych odkryć, a jednocześnie pracować nad sobą, by stać się bardziej przystępnym dla otoczenia. Michał był wybitną jednostką, która w pewnym momencie zatraciła zdroworozsądkowe podejście. Nie umiał skoncentrować się na nauce, a każdą, nawet najbardziej trywialną decyzję, konsultował z terapeutą. Był głuchy na głosy przyjaciół; nie dopuszczał do siebie opinii osób, które tak naprawdę go znały i widziały, jak destrukcyjna jest obrana przez niego droga – od geniusza do miernoty. À propos terapii: autor, na przykładzie swojego bohatera, pokazał, jak ważne jest znalezienie odpowiedniego specjalisty. Psychika Michała była bardzo krucha. Chłopak nie miał łatwego życia: strata rodziców, ciężka i długa choroba, niespodziewana śmierć dziadka. Pomimo tych tragedii uporządkował sobie życie, odnosił sukcesy i umiał funkcjonować na co dzień, jednak podczas sesji był zmuszony do powrotu do bolesnych, trudnych wspomnień i ponownego ich przepracowania. Kolejni terapeuci zmieniali metody, lecz Michał nie odczuwał ulgi; wręcz czuł się coraz gorzej. Dopiero rezygnacja z terapii przywróciła mu równowagę. Czy wyszło mu to na dobre? Tego dowiecie się, sięgając po ten tytuł. W dorosłym życiu Michał osiągnął wiele, jednak nigdy w stu procentach nie był sobą. Nauczył się naśladować innych, aby zyskać akceptację. Tak weszło mu to w krew, że nawet nie zauważył, kiedy z ambitnego chemika stał się konformistą. Miał kochającą żonę i świetną pracę, ale i tak nie był do końca szczęśliwy. Jego ambicje i plany nie zaczekały na niego; świat poszedł do przodu, a jego hipotezy udowodnili inni naukowcy. Miał niby wszystko, a jednak nic. Zrozumiał, ile stracił i jak wiele rzeczy jest już poza jego zasięgiem. „Defekt” to historia o upadku genialnego umysłu – efekcie błędnych decyzji i wyborów. Główny bohater stał się ofiarą własnych ambicji i powierzył swoje życie nieodpowiednim osobom. Kiedy wydawało się, że wychodzi na prostą, po raz kolejny uderzył w mur własnych aspiracji. Nie przewidziałam, że autor przygotuje dla swojego bohatera takie zakończenie. Zaskoczył mnie nim. Dopiero po dłuższej chwili zdałam sobie sprawę, że taki finał można było przewidzieć, patrząc na zawziętość i brak pokory Michała. Wszystko albo nic – nie uznawał półśrodków.
anonymous
03.10.2026
Powieść Tomasza Witkowskiego to niezwykle dojrzałe, wielowarstwowe studium ludzkiej psychiki, które wymyka się prostym ramom klasycznej prozy obyczajowej. Autor z niezwykłą precyzją przeprowadza czytelnika przez historię, w której naukowy chłód i dążenie do doskonałości zderzają się ze skomplikowanym, nierzadko wręcz bezwzględnym światem ludzkich emocji oraz społecznych oczekiwań. Główny bohater, jako jednostka wybitna, wręcz genialna w swej naukowej dziedzinie, staje przed wyzwaniem, którego nie da się opisać żadnym prostym wzorem czy naukową hipotezą. Próba zdiagnozowania własnej odmienności i dopasowania się do reszty społeczeństwa staje się dla niego osią napędową wydarzeń, prowadząc do głębokich i nierzadko bolesnych przemyśleń nad tym, czym w ogóle jest owe tytułowe skrzywienie. Ogromną siłą tej pozycji jest jej niezwykle rozbudowana warstwa psychologiczna oraz sposób, w jaki zarysowano postać głównego bohatera. To osoba nietuzinkowa, intrygująca, ale też niełatwa w odbiorze - jego analityczny umysł i specyficzny sposób postrzegania rzeczywistości budzą fascynację, a zarazem momentami po prostu drażnią. Zamiast serwować nam łatwego do polubienia protagonistę, dostajemy postać skomplikowaną, której decyzje potrafią wywołać w czytelniku falę frustracji. Bardzo trafne i unikalne jest tu zderzenie ustrukturyzowanego, pełnego ładu świata ścisłej wiedzy z absolutnym chaosem, jakim potrafią być relacje międzyludzkie. Dodatkowo książka w niezwykle odważny sposób prowokuje do dyskusji na temat sensu ślepego podążania za terapią, niebezpieczeństw manipulacji oraz granicy, za którą dążenie do bycia „normalnym” przestaje być rozwojem, a staje się powolną destrukcją własnej tożsamości. Ogromnym atutem jest również konstrukcja fabuły: opowieść, która z początku sprawia wrażenie spokojnej analizy jednostki, z czasem zaczyna przybierać cechy gęstego, mrocznego thrillera psychologicznego, a jej śmiałe i przemyślane finałowe rozwiązanie absolutnie wbija w fotel. Powieść nie jest jednak pozbawiona pewnych mankamentów, które mogą stanowić barierę dla części odbiorców. Przede wszystkim powolniejsze, nastawione na głęboką analizę psychoanalityczną tempo sprawia, że historia chwilami traci na dynamice. Osoby poszukujące szybkiego rozwoju wypadków czy lekkiej, relaksującej lektury mogą poczuć się znużone gęstą atmosferą i rozbudowanymi przemyśleniami. Co więcej, specyficzny, chłodny i zdystansowany sposób myślenia bohatera u niektórych wywoła spory opór empatyczny - trudność w nawiązaniu z nim emocjonalnej więzi sprawia, że momentami obserwowaniu jego losów towarzyszy poczucie dystansu, a nie pełnego współodczuwania. Od strony warsztatowej i stylistycznej proza prezentuje się nadzwyczaj dojrzale i elegancko. Język jest precyzyjny, przejrzysty, a zarazem nasycony intelektualnie, co świetnie oddaje naukową wrażliwość głównej postaci. Prowadzenie narracji z perspektywy trzecioosobowej pozwala zachować niezbędny obiektywizm, dzięki czemu autor nie narzuca czytelnikowi jednej właściwej interpretacji. W tekście widać doskonałe przygotowanie z zakresu mechanizmów psychologicznych i socjologicznych, co nadaje całej historii dużą wiarygodność oraz merytoryczny ciężar, bez wpadania w sztuczny, akademicki ton. To proza wyjątkowo wartościowa, wymagająca i niepokojąca, która zostaje w głowie na bardzo długo po odłożeniu jej na półkę. Zmusza do zadania sobie trudnych pytań o cenę, jaką jesteśmy w stanie zapłacić za akceptację otoczenia, i o to, czy każda odmienność rzeczywiście wymaga naprawy. To lektura, która uwiera i skłania do głębszej refleksji nad własnymi wyborami.
Agata Górny
04.10.2026
Genialny umysł zderzony z rzeczywistością ​Defekt autorstwa Tomasza Witkowskiego to powieść, która wnika w głąb umysłu młodego, wybitnie utalentowanego człowieka, dla którego ścisły intelekt staje się zarówno największym darami, jak i źródłem bolesnego zagubienia. Główny bohater – genialny matematyk, fizyk i chemik, którego zachowanie i postrzeganie świata sugerują spektrum autyzmu – wybiera studia chemiczne z determinacją osiągnięcia sukcesu. Niestety, jego emocjonalna niedostępność, specyficzny sposób komunikacji i brak umiejętności nawiązywania relacji społecznych szybko stają się barierą, której nie potrafi pokonać sam. ​Kluczowe wątki i dramatyczny zwrot akcji ​Wykluczenie społeczne na uczelni: Mimo genialnego umysłu bohater zostaje odrzucony przez grupę rówieśniczą. Koledzy ze studiów, nie rozumiejąc jego natury i odbierając go jako zarozumiałego dziwaka, wystawiają mu krzywdzącą opinię. W efekcie traci szansę na udział w prestiżowej grupie doświadczalnej z docentami i zdobycie cennego grantu. ​Kryzys w relacjach i lęk przed powtórzeniem schematów: Punktem zwrotnym w życiu uczuciowym bohatera jest rozmowa z ojcem jego dziewczyny. Zafascynowany możliwością logicznej analizy, chłopak zaczyna dowodzić, że sprawy sądowe prowadzone przez ojca partnerki opierały się na błędnych założeniach i fałszywie zinterpretowanych faktach. Dziewczyna, przerażona tym, jak bardzo partner przypomina jej apodyktycznego ojca, z którym nie potrafi znaleźć wspólnego języka, decyduje się odejść. ​Cena "normalności" i terapia: Pragnąc zatrzymać przy sobie dziewczynę i dopasować się do społecznych standardów, bohater podejmuje próbę "naprawienia" siebie u psychoanalityka. Terapia przynosi jednak skutek odwrotny do zamierzonego – zamiast pomóc mu odnaleźć się w relacjach, niszczy jego unikalny, bezkompromisowy sposób myślenia. Rozproszony i zagubiony, traci swoją dawną ostrość umysłu. ​Gorzki finał i zmarnowany potencjał ​Najbardziej tragicznym elementem powieści jest cena, jaką bohater płaci za próby dopasowania się do świata. Kiedy on zmaga się z wewnętrznym rozpadem i próbą przewartościowania swojego życia, ktoś inny wyprzedza jego tok myślenia i dowodzi jego wcześniejszych założeń. Zamiast zająć pozycję lidera i zwycięzcy, zostaje w tyle. Książka brutalnie obnaża pięć straconych lat – czas, w którym mógł dokonywać przełomowych odkryć, został bezpowrotnie utracony w labiryncie nieudanych prób stania się kimś, kim nigdy nie był. ​Podsumowanie ​Tomasz Witkowski stworzył w Defekcie studium przypadku jednostki wybitnej, która zostaje zmielona przez mechanizmy społecznego dostosowania. To powieść skłaniająca do głębokiej refleksji nad tym, czy cena "normalności" nie jest czasem zbyt wysoka i czy warto poświęcać unikalny geniusz na rzecz wtłoczenia się w sztywne ramy większości. Polecam tę książkę każdemu, kto szuka w literaturze autentycznych, trudnych pytań o granice ludzkiego poznania i akceptacji odmienności. ​Co sądzisz o takim ujęciu tej historii? Czy chciałbyś, abym położył większy nacisk na konkretny aspekt tej powieści, na przykład wątek psychologiczny lub relację z ojcem dziewczyny?
Izabela
27.09.2026
Po przeczytaniu tej książki sama nie wiem, co właściwie mam myśleć. Jestem jednocześnie wstrząśnięta, zaniepokojona i bardzo zaciekawiona. To dość dziwne połączenie emocji, ale chyba właśnie dlatego „Defekt” tak mocno we mnie został. Michał to człowiek niezwykle inteligentny, wręcz genialny w swojej dziedzinie. Chemia jest jego światem, a on sam wydaje się funkcjonować według bardzo precyzyjnie określonych zasad. Jest perfekcjonistą, ambitnym i wymagającym przede wszystkim wobec samego siebie. Jednocześnie jest trochę odludkiem – kontakt z drugim człowiekiem nie jest czymś, czego szczególnie potrzebuje czy szuka. Ma swoje cele i konsekwentnie dąży do ich realizacji. Wydaje się, że kiedy wspina się coraz wyżej po kolejnych szczeblach swoich ambicji, jest już blisko osiągnięcia tego, czego tak bardzo pragnie. I wtedy napotyka ścianę, której nie potrafi przebić. Pojawiają się kolejne niepowodzenia, rozpada się jego związek, zaczyna brakować perspektyw naukowych, a świat, który do tej pory miał być poukładany i przewidywalny, zaczyna wymykać mu się spod kontroli. Michał trafia na terapię. I właśnie tutaj zaczyna się część historii, która wywołała we mnie najwięcej emocji. Terapia, która powinna być dla niego pomocą, z czasem staje się czymś, co prowadzi go w zupełnie innym kierunku. Obserwowanie tego procesu było dla mnie momentami naprawdę trudne. Szczególnie dlatego, że pokazuje, jak łatwo człowiek, który rozpaczliwie szuka odpowiedzi i pomocy, może zacząć podążać ścieżką, z której coraz trudniej zawrócić. „Defekt” to dla mnie książka niezwykle wstrząsająca, ale jednocześnie taka, którą trudno odłożyć po przeczytaniu ostatniej strony. Zostawia czytelnika z mnóstwem pytań i zmusza do zastanowienia się nie tylko nad historią Michała, ale również nad samym sobą. Szczególnie mocno wybrzmiał dla mnie temat perfekcjonizmu. Bo ile właściwie jesteśmy w stanie poświęcić, żeby osiągnąć ideał? Co dzieje się z człowiekiem, kiedy jego własne wymagania wobec siebie stają się niemożliwe do spełnienia? I czy ciągłe dążenie do bycia lepszym rzeczywiście zawsze prowadzi nas w dobrą stronę? Ta książka skłoniła mnie do refleksji nad sobą i nad tym, jak często sami stawiamy sobie poprzeczkę zdecydowanie zbyt wysoko. Nikt chyba nie chciałby skończyć jak bohater „Defektu”, a jednak jego historia może sprawić, że przez chwilę zastanowimy się, czy sami nie znajdujemy się czasem na początku podobnej drogi. To zdecydowanie nie jest książka, po którą sięga się wyłącznie dla rozrywki. To historia, która zostaje w głowie, uwiera i nie pozwala tak łatwo o sobie zapomnieć. Wstrząsająca, niepokojąca i zdecydowanie warta przeczytania. Z pewnością jeszcze długo będę o niej myśleć.
Anonim
07.10.2026
"Defekt. Co się stanie, gdy ZABIJESZ W SOBIE GENIUSZA?" autorstwa Tomasza Witkowskiego to niepozorna książka, która okazała się jedną z lepszych jakie miałam okazję ostatnio przeczytać. Autor stworzył niesamowitą postać, chłopaka, później mężczyzny, który z geniusza stał się przeciętniakiem. Życie Michała nie rozpieszcza. Jako młody chłopak stracił rodziców a później dziadka, który po ich śmierci został jego opiekunem. Sam bardzo ciężko zachorował i niewiele brakowało aby zmarł. Gdy jego życie w końcu wróciło na właściwe tory skupił się na nauce, a dokładnie na chemii. Jest niezwykle zdolnym studentem i to właśnie nauce poświęca praktycznie cały swój czas i uwagę. Żyje w swoim świecie, ma jednego przyjaciela, jeszcze z czasów liceum. Utrzymuje również kontakt z przyjacielem swojego ojca, który jest zakonnikiem. Na tym kończy się jego życie towarzyskie. Poznaje Izę z którą wchodzi w relację, ale po pewnym czasie ona decyduje o jej zakończeniu. Nakłada się to z odrzuceniem jego kandydatury do zespołu badawczego w którym chciał kontynuować badania do pracy magisterskiej. Powodem było niezbyt pozytywne opinie o nim wśród studentów. Twierdzą, że jest nerdem zamkniętym w swoim świecie i nie potrafi współpracować. To są dwa impulsy, które skłaniają go do rozpoczęcia terapii. Tylko czy w przypadku Michała była to słuszna decyzja? Wracanie do przeszłości sprawia, że chłopaka strasznie się zmienia. Nie potrafi na niczym się skupić, w końcowym efekcie nawet nie kończy studiów magisterskich. Uzależnia się od swojego terapeuty i nie potrafi samodzielnie podejmować decyzji. Po 4 latach poznaje Agnieszkę, która namawia go do przerwania terapii. Michał dalej jest tym mężczyzną jakim stał się po rozpoczęciu terapii, ale też powoli wraca do dawnego siebie. Lektura tej książki skłania do wielu przemyśleń. Jak potoczyłyby się losy Michała gdyby nie zdecydował się na terapię? Jak wyglądałoby jego życie gdyby zdecydował się ją kontynuować? Czy doszedłby do tego momentu kiedy mógłby powiedzieć, że ją zakończył?
Kwadransnakawe
24.09.2026
Ta książka pozytywnie mnie zaskoczyła i to w sposób, którego początkowo zupełnie się po niej nie spodziewałam. „Defekt” okazał się znacznie bardziej wielowymiarową oraz angażującą historią, niż sugerował sam opis. Szczególnie na plus oceniam rozbudowaną warstwę psychologiczną oraz sposób, w jaki autor prowadzi czytelnika przez wewnętrzny świat głównego bohatera. Michał jest człowiekiem, który doskonale odnajduje się w świecie nauki, za to zdecydowanie gorzej radzi sobie z tym, czego nie da się zamknąć w żadnej formule czy przeprowadzić według określonego schematu, z emocjami, relacjami czy drugim człowiekiem. Kiedy rozpada się jego związek, zaczyna szukać odpowiedzi, trafia na terapię z przekonaniem, że jego trudności można po prostu naprawić. Z czasem jednak okazuje się, że człowiek nie jest eksperymentem, którego wynik można skorygować, a poznanie samego siebie bywa znacznie trudniejsze niż znalezienie rozwiązania skomplikowanego problemu. Warto zwrócić uwagę, iż autor nie ogranicza się do przedstawienia wydarzeń, ale pozwala zajrzeć głębiej w sposób myślenia Michała, jego potrzeby, lęki, oczekiwania oraz próby odnalezienia swojego miejsca w świecie. Pojawiające się w jego życiu kobiety stają się kolejnymi etapami tej drogi, każda relacja wnosi coś nowego i zmusza bohatera do konfrontacji z samym sobą. Nie jest to więc wyłącznie opowieść o miłości czy nieudanych związkach, ale przede wszystkim historia człowieka, który próbuje zrozumieć, dlaczego tak trudno jest mu funkcjonować w świecie, który wydaje się dla innych czymś zupełnie naturalnym. Książka skłania do refleksji nad tym, jak często próbujemy dopasować siebie do oczekiwań innych ludzi i jak łatwo uwierzyć, że z naszym sposobem odczuwania czy myślenia jest coś nie tak tylko dlatego, że różnimy się od większości. To powieść o potrzebie akceptacji, samotności, relacjach i poszukiwaniu własnej tożsamości. Momentami niewygodna, momentami zaskakująca, ale przede wszystkim dająca sporo do myślenia.
Kwadransnakawe
24.09.2026
Ta książka pozytywnie mnie zaskoczyła i to w sposób, którego początkowo zupełnie się po niej nie spodziewałam. „Defekt” okazał się znacznie bardziej wielowymiarową oraz angażującą historią, niż sugerował sam opis. Szczególnie na plus oceniam rozbudowaną warstwę psychologiczną oraz sposób, w jaki autor prowadzi czytelnika przez wewnętrzny świat głównego bohatera. Michał jest człowiekiem, który doskonale odnajduje się w świecie nauki, za to zdecydowanie gorzej radzi sobie z tym, czego nie da się zamknąć w żadnej formule czy przeprowadzić według określonego schematu, z emocjami, relacjami czy drugim człowiekiem. Kiedy rozpada się jego związek, zaczyna szukać odpowiedzi, trafia na terapię z przekonaniem, że jego trudności można po prostu naprawić. Z czasem jednak okazuje się, że człowiek nie jest eksperymentem, którego wynik można skorygować, a poznanie samego siebie bywa znacznie trudniejsze niż znalezienie rozwiązania skomplikowanego problemu. Warto zwrócić uwagę, iż autor nie ogranicza się do przedstawienia wydarzeń, ale pozwala zajrzeć głębiej w sposób myślenia Michała, jego potrzeby, lęki, oczekiwania oraz próby odnalezienia swojego miejsca w świecie. Pojawiające się w jego życiu kobiety stają się kolejnymi etapami tej drogi, każda relacja wnosi coś nowego i zmusza bohatera do konfrontacji z samym sobą. Nie jest to więc wyłącznie opowieść o miłości czy nieudanych związkach, ale przede wszystkim historia człowieka, który próbuje zrozumieć, dlaczego tak trudno jest mu funkcjonować w świecie, który wydaje się dla innych czymś zupełnie naturalnym. Książka skłania do refleksji nad tym, jak często próbujemy dopasować siebie do oczekiwań innych ludzi i jak łatwo uwierzyć, że z naszym sposobem odczuwania czy myślenia jest coś nie tak tylko dlatego, że różnimy się od większości. To powieść o potrzebie akceptacji, samotności, relacjach i poszukiwaniu własnej tożsamości. Momentami niewygodna, momentami zaskakująca, ale przede wszystkim dająca sporo do myślenia.
bryśka
26.09.2026
Tomasz Witkowski "Defekt" Autor ma juz na swoim koncie całkiem sporą ilość napisanych książek, jednak dla mnie to pierwsze spotkanie z jego twórczością. Część jego dorobku to zagadnienia z psychologii i socjologii.  Poznajemy głównego bohatera jeszcze w czasach, kiedy uczęszcza do liceum. Michał to wyjątkowo zdolny chłopak, jednak troszkę wycofany.  Zdecydowanie woli spędzać czas z książkami niż kolegami. Jedynym jego przyjacielem jest Waldek.  Na studiach Michał szybko osiąga sukcesy, zdobywa nawet nagrodę i wszystko wskazuje na to iż drogę do kariery ma otwartą. Wszystko zmienia się, kiedy zespół badawczy na uniwersytecie odmiawia mu przyjęcia do swojego grona, a niedługo potem zrywa z nim dziewczyna.  Chłopak zaczyna zastanawiać się, co jest z nim nie tak, a ponieważ sam nie dochodzi do żadnych konkretnych wniosków, decyduje się na terapię. W tym momencie wpada w błędne koło, z którego ciężko mu się wydostać.  Jaki finał będzie mieć ta historia?  Sama temat jest bardzo ciekawy, a książka, mimo wplątanych kilku bardzo trudnych do zrozumienia zagadnień chemicznych, wciąga i nie daje się odłożyć. Porusza też tematy bardzo na czasie. Niezrozumienie, izolacja, chęć dostosowania się do wymagań innych. Pokazuje nam, jak łatwo ocenić drugiego człowieka nic o nim nie wiedząc. Zostawia nas też z pytaniem, czy chęć udawania kogoś innego może się sprawdzić przez dłuższy czas? Czy terapia jest dla każdego? Czy stracony czas można odzyskać?  Można by się nad tym zastanawiać nie wiem jak długo, a i tak nikt nie doszedłby do żadnych konkretnych wniosków. Dlaczego? Bo to trudne tematy, a każdy człowiek jest inny, nie da się zastosować tych samych reguł do różnych przypadków.  Książkę szczerze polecam osobom, które interesują się tematyką psychologii, wykluczenia społecznego oraz spektrum autyzmu. To jest naprawdę pouczająca lektura.
karkocka
26.09.2026
Tomasz Witkowski jest doktorem psychologii, pisarzem i publicystą z dużym dorobkiem, więc sięgając po książkę wiedziałam, że czeka mnie profesjonalne i dogłębne studium ludzkiej psychiki. Michał to bardzo zdolny student chemii, można nawet powiedzieć, że to geniusz. Świat wiedzy i nauki całkowicie nim zawładnął, a ludzie, ich relacje są dla niego czymś pobocznym, mniej fascynującym. Zawiłości życia społecznego nie są jego mocną stroną. Po tym jak zostawia go dziewczyna dostrzega, że coś jest z nim chyba nie tak, trafia na terapię myśląc, że wystarczy kilka spotkań i naprawią jego „problem". Szybko dostrzega, że nie można zmienić człowieka w kilka spotkań. Przedłuża psychoterapię. Czy te spotkania pomogą mu żyć tak jak inni? Terapeuci, przyjaciele, dziewczyna nieustannie próbują znaleźć przyczynę jego problemów, ale czy to jest troska o niego, a może to próba przekonania go, że powinien się zmienić, by wpasować się w otaczający go świat. Autor nie tylko opisuje wydarzenia, ale pokazuje nam co dzieje się w głowie Michała, jego obawy, nadzieje oraz próbę znalezienia swojego miejsca w świecie. Kobiety, które pojawiają się w jego życiu są częścią tej drogi, każda wnosi jakieś nowe doświadczenia i zmusza bohatera do zmierzenia się z samym sobą. Jest to historia o człowieku, który próbuje zrozumieć dlaczego tak ciężko jest mu funkcjonować w społeczeństwie, to co dla innych jest proste i oczywiste dla niego jest wręcz nieosiągalne. Książka sprawia, że czytelnik zastanawia się nad tym czy bycie innym, nie wpasowującym się w przeciętność to coś złego, czy każdy musi być taki sami czy na siłę trzeba się zmieniać, by dostosować się do ogółu. To opowieść o potrzebie akceptacji, samotności, relacjach międzyludzkich i poszukiwaniu samych siebie. Mądra, wartościowa czasami zaskakująca historia, która skłania do przemyśleń.
zabookowana78
01.10.2026
„Defekt. Co się stanie, gdy ZABIJESZ W SOBIE GENIUSZA” to najnowsza książka Tomasza Witkowskiego. Jest to powieść obyczajowa z dobrze rozwiniętym portretem psychologicznym postaci. To moje pierwsze i uważam, że udane spotkanie z twórczością autora. Głównego bohatera książki poznajemy w czasach liceum. Miał ciężkie dzieciństwo ze względu na wczesną śmierć rodziców i dziadka oraz poważne problemy zdrowotne. Jest uczniem pilnym i zdolnym. Po maturze zaczyna studiować chemię, która fascynuje go ponad wszystko. Jest perfekcjonistą, dążącym do realizacji swoich celów. Ma genialny umysł. Michał otrzymuje złoty medal od akademii nauk za najlepszą pracę licencjacką z dziedziny chemii. Chłopak planuje dalszą karierę, studia, badania naukowe i bardzo dobrą pracę bo nie zadowala go bylejakość. Niby wszystko jest ok ale otoczenie coraz częściej daje mu znać, że coś z nim jest nie tak. Jest odludkiem, nie ma przyjaciół, nie potrafi pracować w grupie, zrywa z nim dziewczyna. Michał decyduje się pójść na terapię, która ma naprawić jego defekt. Ma ona trwać kilka tygodni ale przeciąga się do kilku lat. Czy ta terapia pomoże mu lepiej funkcjonować? Ile będzie musiał poświęcić walcząc o akceptację otoczenia? Ta książka zrobiła na mnie duże wrażenie. Napisana została dobrym i przystępnym językiem. Im dłużej ją czytałam tym bardziej mnie zaskakiwała i skłaniała do refleksji. To była trudna i skomplikowana historia. Historia o samotności, akceptacji, relacjach międzyludzkich i poszukiwaniu drogi do siebie samego i o tym jak łatwo można wpaść w sidła manipulacji. Najbardziej zaskakujące było zakończenie na miarę thrillera psychologicznego. Polecam Wam lekturę tej powieści.
Anonim
10.10.2026
DLACZEGO: 01. Współpraca recenzencka z @wydawnictwo_pascal 02. Przekonał mnie opis. OPINIA: Minęło już sporo dni odkąd skończyłam tę historie i ona dalej gdzieś się tam we mnie tli. Czuję, że będę wracać myślami do niej jeszcze nie raz. Książka, w której niby nie dzieje się wiele, przynajmniej jeśli chodzi o wydarzenia, ale dzieje się bardzo dużo jeśli chodzi o emocje. Na początku trudno mi się czytało tę książkę, bo nie polubiłam głównego bohatera, z czasem się do niego przyzwyczaiłam, chociaż nie wiem czy to dobre słowo. W pewnym momencie poczułam również do niego coś co przypominało może współczucie, może złość. Z drugiej strony dotarło do mnie jak wiele ludzi ponad przeciętnych czuje się dokładnie jak on. To, co mnie uderzyło na pierwszy rzut to nieudolność terapii. Może nieudolność to złe słowo, bardziej pasowałoby terapia nie przynosząca efektów albo raczej psudo terapia, bo sprawiała więcej negatywnych rzeczy. Chociaż ostatnie strony zmieniają nieco podejście i punkt widzenia do tego zagadnienia. Zaczęła się niepozornie, żeby od jakieś połowy doprowadzić do stanu: jeszcze tylko jeden rozdział i jeszcze jeden. I później okazywało się, że już dawno powinnam spać, ale nie byłam w stanie odłożyć tej książki. PODSUMOWANIE: Książka poruszała trudne tematy. Na plus, że nie czytałam czegoś takiego nigdy wcześniej. Ciekawa i na pewno godna polecenia, dla ludzi którzy lubią czuć emocje z historii, interesuje ich tematyka terapii, a także dla tych którzy może czasem czują się niezrozumiani przez innych, przez świat.
Ewa
03.10.2026
@ewaczyta "Defekt" Tomasza Witkowskiego to książka, która skłania do zastanowienia się nad tym, jak łatwo próbujemy dopasować siebie do oczekiwań innych. Michał jest człowiekiem niezwykle inteligentnym, świetnie odnajdującym się w świecie nauki, ale zupełnie nie radzi sobie z tym, co dla wielu z nas jest przecież dużo trudniejsze do zrozumienia. Z emocjami, relacjami i samym sobą. Spodobało mi się to, że autor nie daje tutaj prostych odpowiedzi. Michał trafia na terapię, bo chce znaleźć sposób na "naprawienie" tego, co uważa za swój defekt. Tylko czy człowieka rzeczywiście można naprawić jak źle przeprowadzony eksperyment? Im bardziej zagłębiamy się w jego historię, tym więcej pojawia się pytań o potrzebę akceptacji, samotność, bliskość i granicę między pomaganiem a próbą zmienienia drugiego człowieka. Najbardziej zainteresowała mnie właśnie psychologiczna warstwa tej historii. Obserwowanie Michała i jego kolejnych relacji momentami było dla mnie niewygodne, ale chyba właśnie dzięki temu książka nie pozwala przejść obok niej obojętnie. To opowieść o człowieku, który bardzo chce zrozumieć siebie, a jednocześnie próbuje znaleźć swoje miejsce w świecie, którego zasad nie potrafi odczytać tak łatwo jak praw chemii. "Defekt" nie jest książką, którą czyta się tylko dla samej historii. Zostawia po sobie sporo pytań i zmusza do zastanowienia się, czy naprawdę istnieje coś takiego jak "normalność" i kto właściwie decyduje, co w drugim człowieku wymaga naprawy.
Book_love33_3
08.10.2026
Lubię książki z wątkami psychologicznymi, więc „Defekt” od razu przykuł moją uwagę. Byłam ciekawa, co autor przygotował, i powiem Wam, że naprawdę dobrze mi się czytało! Głównym bohaterem jest Michał, bardzo zdolny student chemii, który świetnie radzi sobie w nauce, ale w kontaktach z ludźmi już niekoniecznie. Po rozstaniu z dziewczyną postanawia coś w sobie zmienić i rozpoczyna terapię. Tylko czy na pewno jest w nim coś, co wymaga naprawy? Muszę przyznać, że Michał wzbudzał we mnie różne emocje. Raz było mi go zwyczajnie szkoda, a innym razem mocno mnie irytował. Mimo to z ciekawością śledziłam jego losy. Warto wspomnieć, że Tomasz Witkowski sam jest psychologiem i myślę, że ma to spory wpływ na sposób, w jaki opowiada tę historię. Fajnie pokazuje, jak bardzo zależy nam na opinii innych i jak łatwo pogubić się w próbach spełniania cudzych oczekiwań. A przy okazji zostawia czytelnika z kilkoma pytaniami, na które wcale nie tak łatwo odpowiedzieć. „Defekt” naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył! To jedna z tych książek, które nie tylko wciągają, ale też dają trochę do myślenia. Jeśli lubicie psychologiczne klimaty i historie, w których nie wszystko jest takie oczywiste, to śmiało sięgajcie po ten tytuł! Ja zdecydowanie polecam! #współpracarecenzencka #współpraca
buklowerka
08.10.2026
Podobało mi się, bo to trochę inna historia niż zazwyczaj czytam. Uzdolniony chłopak, zafiksowany na punkcie chemii podejmuje się heroicznego czynu, czyli próbuje dopasować się do oczekiwań otoczenia. Jak mu to wyjdzie, zważywszy, że ciągną się za nim tragiczne zdarzenia z przeszłości, nie zdradzę. Żeby było jasne… nie jestem zdecydowaną przeciwniczką szeroko rozumianych terapii, ale powiedzmy, że podchodzę do tematu z dystansem. Nie wykluczam, że rozmowa z dobrym fachowcem może pomoc, mam jedynie wątpliwości, czy takowi eksperci zdarzają się często (podobnie jak w szeregu innych zawodów). Przyznam, że autor zaimponował mi tym, że w dobie mody na wszelkiego rodzaju wałkowanie swojego życia w poszukiwaniu lepszego zrozumienia kierujących nami mechanizmów, odważył się poddać w wątpliwość sens podobnych działań. Postawy terapeutów, do których trafia Michał oraz to, jak potoczyły się jego losy skłaniają do refleksji. Polecam, żeby sięgnąć nim zdecydujecie się na terapię. Aaaa, i w książce pada cała masa różnych mądrych elementów chemiczno-matematycznych, które aż chciałoby się lepiej zgłębić. Czy wszystkie te elementy są zgodne z faktyczną wiedzą nie mam bladego pojęcia, ale naukowa mowa robi wrażenie… Za książkę dziękuję Wydawnictwu.
Agatka142536
05.10.2026
„Defekt”. Książka psychologiczna? Filozoficzna? A może i taka i taka? Być może to książka o każdym z Nas, która pcha Nas do analizy własnego życia i jego sensu? Bo czy nasza odmienność to defekt? Czy coś co może być charakterystyczne dla naszej osoby, a tak bardzo różne od drugiego człowieka sprawia, że posiadamy jakąś skazę? Czy wszyscy musimy być „szablonowi”? Czy musimy pasować do ram narzucanych przez społeczeństwo? Czytając „Defekt” uderzyło mnie, że główny bohater Michał był tak różnie postrzegany przez każdego, kto z nim obcował. Ilu było ludzi-tyle wizerunków jeden osoby. Michał był postrzegany jako geniusz, histeryk, osoba z mocnymi zaburzeniami, jako przeciętny szary Kowalski, a próbował zrozumieć samego siebie. Potrzebował akceptacji innych zapominając o samym sobie. Ahh, nie ukrywam, że ciężko czytało mi się o nim samym, bo utożsamiając się z nim, czułam jego ból odrzucenia, niezrozumienia siebie, żal, ale też trochę złość na niego. Dlaczego tak bardzo opierał się na zdaniu innych? Dlaczego nie mógł podążać swoją drogą, tak po prostu. Może jego przeszłość rzutowała tym wszystkim… a może po prostu przeczytajcie i sami wyciągnijcie wnioski. Bo warto.
Anonim
06.10.2026
„Defekt” Tomasza Witkowskiego to historia Michała – niezwykle zdolnego, inteligentnego młodego człowieka, dla którego świat nauki jest znacznie prostszy niż relacje z ludźmi. Po rozstaniu z dziewczyną nie może ułożyć sobie życia ❤️. Jego zmagania z samym sobą, bliskością i oczekiwaniami otoczenia sprawiają, że trudno przejść obok tej historii obojętnie. To książka o poszukiwaniu siebie, potrzebie akceptacji i cenie, jaką czasem płacimy za próbę dopasowania się do innych. Bohaterowie są niejednoznaczni, a ich relacje skłaniają do wielu refleksji. Zdecydowanie polecam — szczególnie jeśli lubicie książki, które zostają w głowie na długo. ❤️📖
mojemisiowelove
07.10.2026
To jedna z tych co zostają w głowie na długo po przeczytaniu .... Historia trudna i skomplikowana... o samotności, o akceptacji, o relacjach międzyludzkich we współczesnym świecie i poszukiwaniu siebie samego ... o silnej potrzebie akceptaçji i o wysokiej cenie, jaką trzeba zapłacić za próbę dopasowania się do innych ... historia, która skłania do refleksji nad „, normalnoscią „., czym jest „ normalność „ i czy napewno istnieje ... to historia, która wciąga, ciekawi, zaskakuje i trzyma w niepewności do końca ... aby potem zostać z nami na atugo po .
anonymous
29.09.2026
„Defekt” to dla mnie bardzo nietypowa i wciągająca książka. Od pierwszych stron byłam ciekawa historii Michała i chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej. Czytałam ją bardzo szybko, około 100 stron dziennie, bo cały czas miałam ochotę czytać więcej. To była moja pierwsza książka Tomasza Witkowskiego, ale zdecydowanie nie ostatnia. 5/5 ⭐️

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie