dylematy życiowekobieta po przejściachmacierzyństworomans sportowysilne kobietyslow burn
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Cel. Off-Campus. Tom 4 - Elle Kennedy
Ona wie jak osiągać swoje cele...
Sabrina James ma zaplanowaną całą przyszłość: ukończyć college, dać z siebie wszystko na wydziale prawa i dostać dobrze płatną pracę w jednej z najlepszych kancelarii. Nade wszystko chce zerwać z parszywą przeszłością i w tym planie z pewnością nie ma miejsca dla niesamowitego hokeisty, który wierzy w miłość od pierwszego spojrzenia. Ona może mu ofiarować co najwyżej jedną upojoną noc, ale czasami jedna noc wystarczy, by życie stanęło do góry nogami.
…ale zasady gry się skomplikowały
Tucker wierzy w siłę drużyny. Na lodowisku nie musi stać w centrum uwagi, ale gdy w wieku dwudziestu dwóch lat ma zostać ojcem, nie chce grzać ławki rezerwowych. I świetnie się składa, że matka jego dziecka jest piękna, inteligentna i trzyma go w gotowości. Sęk w tym, że serce Sabriny jest szczelnie zamknięte i ognista brunetka uparcie odmawia przyjęcia jego pomocy. Jeśli pragnie spędzić życie z kobietą swoich marzeń, będzie musiał ją przekonać, że niektórych celów nie można osiągnąć bez asysty…
„Cel. Off-Campus. Tom 4” to romans osadzony w świecie college’u, ambitnych planów i hokejowej codzienności. Główna bohaterka, Sabrina James, chce wyrwać się od trudnej przeszłości i konsekwentnie realizować plan na przyszłość, ale na jej drodze staje Tucker — hokeista, który patrzy na życie i uczucia zupełnie inaczej. Ich relacja szybko komplikuje to, co miało pozostać proste, a centralnym konfliktem staje się zderzenie życiowych celów, odpowiedzialności i emocji.
To przede wszystkim romans obyczajowy. Książka łączy wątki uczuciowe z codziennością młodych dorosłych, pokazując relacje, wybory życiowe i napięcia między planami a nieprzewidywalnością losu. Czytelnik może spodziewać się emocjonalnej historii miłosnej osadzonej w akademickim i sportowym tle.
Książka porusza temat ambicji i dążenia do celu, pokazując bohaterkę, która konsekwentnie walczy o swoją przyszłość. Ważnym motywem jest także miłość zderzona z potrzebą kontroli, ponieważ uczucia pojawiają się w momencie, gdy bohaterowie próbują trzymać się własnych zasad. Istotną rolę odgrywa również odpowiedzialność, szczególnie w obliczu nagłych zmian życiowych. Powieść Elle Kennedy podejmuje też temat trudnej przeszłości i prób odcięcia się od niej, a także wsparcia, które nie zawsze łatwo przyjąć.
To propozycja dla czytelników romansów obyczajowych, którzy lubią historie o silnych emocjach, ambitnych bohaterach i relacjach wystawionych na próbę. Szczególnie dobrze odnajdą się tu osoby lubiące połączenie wątku miłosnego z college’owym i sportowym tłem. Książka może przypaść do gustu także początkującym czytelnikom tego gatunku, jeśli szukają dynamicznej i emocjonalnej historii.
Książka została napisana przez Elle Kennedy.
Książka jest czwartą częścią serii Off-Campus.
Ta powieść łączy romantyczne napięcie z wyraźnym poczuciem stawki, bo obok uczuć ważne są tu także przyszłość, odpowiedzialność i trudne decyzje. Nastrój historii jest intensywny, momentami pełen ciepła, ale też oparty na konflikcie między tym, czego bohaterowie chcą, a tym, czego się obawiają. To książka dla osób, które lubią romanse dające nie tylko chemię między postaciami, lecz także emocjonalne starcie dwóch silnych charakterów. Dzięki temu lektura może angażować zarówno uczuciowo, jak i fabularnie.
Najmocniej wybrzmiewa tu romans, ale jest on ściśle spleciony z ważnymi decyzjami dotyczącymi przyszłości bohaterów. Uczucia nie funkcjonują w oderwaniu od codzienności — wpływają na plany, ambicje i sposób patrzenia na odpowiedzialność. Dzięki temu historia nie opiera się wyłącznie na relacji dwojga ludzi, lecz także na tym, jak próbują pogodzić emocje z własnymi celami. To dobre połączenie dla czytelników, którzy cenią romanse z obyczajowym zapleczem.
Wydawcą książki „Cel. Off-Campus. Tom 4” jest Wydawnictwo Zysk i S-ka.
Książka „Cel. Off-Campus. Tom 4” dostępna jest w następujących formatach: audiobook i miękkiej oprawie.
„Cel. Off-Campus. Tom 4” liczy 426 stron. Szacowany czas czytania to około 10 i pół godziny.
Jeśli spodobała Ci się książka „Cel. Off-Campus. Tom 4”, warto sięgnąć po inne tytuły tego autora, na przykład: „Reputacja niegrzecznej dziewczyny” lub „The Risk”.
Książka troszkę inna od pozostałych części ukazująca problem dotyczący wielu młodych dziewczyn. Co zrobić gdy życie stawia nas przed trudnym wyborem, czy zmierzyć sie z tym co dał nam los czy iść za marzeniami. A może połączyć jedno z drugim ?
Anonim
Zweryfikowany zakup
16.01.2018
Jest to 4 część. I chyba autorce zabraklo już tego czegoś co było w poprzednich 3 częściach. Od tamtych wprost nie dało się oderwać. Idealne wyczucie- trochę wyuzdanego seksu trochę miłości. Ogólnie fajne historie. Polecam.
Paulina Skłucka
Zweryfikowany zakup
30.09.2018
Najmniej mi sie podobała z wszystkich części, ale i tak cala seria na 5. Polecam dla osób lubiących gorący romans z bohaterami, którzy są prawdziwi i historia która nie jest nie możliwa.
Elizag
Zweryfikowany zakup
16.02.2018
Świetna książka, bardzo wciągająca, nie da się przestać czytac, bochaterowie ciekawi. Cudna książka na każdy wieczór. Autorka cudownie pisze książki. Gorąco polecam ! :)
Anonim
Zweryfikowany zakup
07.11.2017
Świetna książka tak jak poprzednie części. Czyta się lekko i przyjemnie. Wciąga tak że nie sposób się oderwać. Idealna na jesienne wieczory.
rozyckamarika
Zweryfikowany zakup
19.03.2018
Ostatnia książka z cyklu Off-Campus, aż wielka szkoda ze ostatnia, pokochałam wszystkich bohaterów. Polecam wszystkim!
misiulka90
Zweryfikowany zakup
20.12.2017
uwielbiam książki tej autorki cała seria jest poprostu cudowna lekko się czyta wspaniała
Kinga Masełko
Zweryfikowany zakup
14.11.2017
Książka nie jest aż tak dobra, jak poprzednia część cyklu, ale warta przeczytania
Barbara
Zweryfikowany zakup
22.02.2018
Fajna, miła w treści, z dozą humoru, z pazurkiem. Podobała mi się. polecam.
Izabela Jędrzejewska
Zweryfikowany zakup
09.12.2017
Książka w porządku, ale większych wrażeń.
anonymous
Zweryfikowany zakup
29.10.2017
Jedna z lepszych książek jakie czytałam
Julia
Zweryfikowany zakup
22.01.2023
Świetna książka, bardzo polecam
dorota mika
Zweryfikowany zakup
15.11.2017
jak dla mnie zbyt wiele sexu.
ivette
Zweryfikowany zakup
25.01.2023
Całkiem fajna historia
Anonim
Zweryfikowany zakup
10.06.2026
Jeszcze nie czytałam
Oliwia
Zweryfikowany zakup
19.08.2023
Piękna opowieść! 😄
Zofia Boniek
Zweryfikowany zakup
29.08.2019
Lekka,przyjemna...
anonymous
Zweryfikowany zakup
22.08.2026
Polecam
Monika Śpiewak
Zweryfikowany zakup
30.10.2017
Polecam
Magda L.
Zweryfikowany zakup
05.01.2024
Super
Andrzej Szulak
Zweryfikowany zakup
29.08.2021
Ok
BartoszCzyta
06.11.2017
"Czasem ludzie wkradają się w twoje życie, i nagle nie masz pojęcia, jak mogłaś żyć bez nich." Po długim okresie oczekiwania Elle Kennedy znowu powraca z już czwartym tomem przygód naszych hokeistów! Po ostatnim (trzecim) tomie byłem lekko zniesmaczony, ponieważ uważam, że został napisany na siłę. Jednak bardzo lubię twórczość Kennedy i nie mogłem przepuścić okazji ponownego spotkania się z jej twórczością. Czy tym razem E.Kennedy porwie swoich czytelników? Sabrina jest jedną z piękniejszych dziewczyn, która twardo stąpa po ziemi. Można powiedzieć, że jej życie jest zaplanowane co do sekundy. Jest najlepsza w grupie, a niektórzy sądzą , że to istny geniusz. Aktualnie nauka plus ciągnięcie dwóch etatów. Dlaczego? Powodem jest fakt , że została przyjęta i za 10 miesięcy ma rozpocząć wymarzone studia prawnicze na Harvardzie. Obecnie mieszka z babcią i ojczymem w obskurnym domu. Nie jest doceniana przez rodzinę. A sam ojczym odzywa się do niej w stosunku chamskim i nie na miejscu "Chodź usiądź mi na kolanach i poczuj twardziela między nogami" Patologiczne, prawda? Dlatego nie dziwcie się, że dziewczyna marzy o wyrwaniu się z tej nory! Jeżeli chodzi o facetów to jedna zasada której się trzyma to tylko sex. Jedna noc i nic więcej. Żadnych numerów telefonu, ani drugiej randki. Sabrina po prostu nie ma na to czasu. Tucker to gwiazda hokeja. Zupełne przeciwieństwo Sabriny. Jest to zwykły typowy chłopak, który nie potrzebuje gwiazdorzyć, aby być w centrum uwagi. Jest miły, uprzejmy, uczynny i nieziemsko przystojny. Jeżeli chodzi o przyszłość to ma na siebie plan. Jednak to tylko plan, a wszystko zawsze może się zmienić. Tuckera wychowała mama, ponieważ ojciec zmarł kiedy on był jeszcze dzieckiem. Jego mama stawała na głowie, aby zapewnić synowi lepsze życie. Teraz on stara się pomagać innym. Sabrina i Tucker to dwa przeciwieństwa. On jest otwarty na cały świat. Ona za to jest bardzo skryta. Ma problem nawet z tym, aby zabrać chłopaka do własnego domu. Wstydzi się tego, że nie należy do grupy bogatych dzieciaków. Jednak on uważa, że Sabrina to najwspanialsza dziewczyna pod słońcem. Potrzebuje jedynie pomocy, aby opuścić skorupę. Jednak pewnego dnia... życie tych dwojga obróci się o 180 stopni. Wszystko to co było już nie będzie takie same. Pojawią się w ich życiu decyzje, które trzeba będzie podjąć. Jedna z decyzji może odmienić ich życie. Jednak nikt nie może zagwarantować im, że decyzja którą podejmą będzie dobra. Nie bójcie się tego, że jest to cykl. Oczywiście poprzednie tomy warto znać, ale to nie przeszkadza, aby zacząć od tego. Historie nie są ze sobą bardzo powiązane. Są to na pozór oddzielne historie. Jeżeli chodzi natomiast o samą książkę to wypadła rewelacyjnie! Bardzo się obawiałem, ponieważ poprzedni tom był dla mnie rozczarowaniem i sądziłem, że autorce wyczerpały się pomysły. Jednak w najnowszej powieści Cel poruszyła na prawdę bardzo ważne sprawy dotyczące współczesnego życia. Nie mogę zdradzić wam co to takiego, ponieważ nie będzie już tej nuty nie pewności podczas czytania. Jednak sama fabuła opiera się na bardzo popularnym temacie. Temat wałkowany wiele razy przez różnych autorów. Jednak E.Kennedy zabrała się za temat w taki sposób, że go nie przerysowała. Pokazał go w sposób taki jaki podejrzewam ja sam bym go odczuł, gdybym znalazł się w podobnej sytuacji. Cała fabuła pokazana jest naprzemiennie z perspektywy naszych głównych bohaterów. Jeżeli chodzi o Sabrinę nie okazała się denerwująca postacią , pomimo tego , że autorka na początku wykreowała ją za chodzący ideał. A Tucker? No cóż, chłopaka o złotym sercu nie da się nie lubić :) Moim zdaniem książka jest jak najbardziej godna uwagi. Jest to lektura, która porusza ważny temat współczesnego świata, ale przede wszystkim wywołująca wiele przemyśleń.Wiele razy czytając masz w głowie,myśli typu "Boże. Co ja bym zrobił na miejscu.." Chemia, która jest między głównymi bohaterami sprawia, że czasami zastanawiasz się, czy aby na twojej twarzy nie pokazały się własnie rumieńce. Od obyczajówki wymaga się, aby nie była prostolinijna. Tutaj znajdziecie piękną historię, romans, sporo erotyki, ale także pewną lekcję życia. A nawet kilka lekcji! Jakich? Zapraszam do lektury ! Zakończenie serii jak dla mnie oceniam 9/10. RECENZJA SKOPIOWANA Z BLOGA: https://bartoszczyta.blogspot.co.uk/2017/11/cel-elle-kennedy.html
Książki według Wiktorii
05.04.2018
https://ksiazki-wiktorii2.blogspot.com/2018/04/cel-elle-kennedy.html Seria "Off-Campus" swoją premierą wywołała ogromne poruszenie, nie tylko w Internecie, ale również w księgarniach. Książki znajdowały się na każdej wystawie, nie można było przejść obok nich i nie zwrócić na to uwagi. Mnie osobiście bardzo to odrzuciło. Nienawidzę książek okrzykniętych hitem zaraz po premierze, albo jeszcze przed. Po prostu to do mnie nie dociera. Wolę sama się przekonać, o co właściwie chodzi w tej serii, że wywołała taką lawinę zachwytów. Mimo że starłam się do niej zasiąść to zawsze kończyło się na tym, że nawet nie zaczynałam. Tak też patrzyłam na premiery kolejnych tomów z myślą "kiedyś". I właśnie to "kiedyś" nadeszło. Zabrałam się za ostatni tom tej zniewalającej serii. I po zapoznaniu się z nią, mogę powiedzieć, że jest to dobra książka, jednak zdecydowanie nie nazwałabym jej "hitem". Za daleko jej do tego. "Lubię udawać, że jestem odporna na takie zwyczajne rzeczy, jak uczucia." Sabrina James to dziewczyna, która twardo stąpa po ziemi. Całe życie zaplanowane i zapięte na ostatni guzik. "Iść prosto i nie patrzeć za siebie" to jej motto, którego stara się trzymać. Nigdy nie chciała w swoim życia przystojnego hokeisty, który wymienia dziewczyny jak rękawiczki. Nie potrzebny jej taki do szczęścia. Tucker wierzy w siłę drużyny. Kiedy poznaje Sabrinę jest oczarowany i gotowy do działania. Jednak serce dziewczyny jest zamknięte i opancerzone jak najlepszy na świecie bunkier. Żeby się do niego dostać nie wystarczy bukiet kwiatów, a chłopak bardzo dobrze zdaje sobie z tego sprawę. Kiedy na drodze pojawiają się problemy nikt nie sądzi, że wszystko potoczy się tak, a nie inaczej. Tucker musi udowodnić Sabrinie, że czasami pomoc nie jest czymś złym, a niektóre cele można osiągnąć tylko razem. "Bo miłość to ostateczny cel" Pierwsze, co muszę powiedzieć, to: "NIE CZYTAJCIE STRESZCZENIA NA OKŁADCE". Osobiście tego nie zrobiłam i to uchroniło mnie od spoilera, które owe streszczenie posiada. To, co jest tam napisane dużo mówi o fabule i zdradza jeden z głównych wątków. Chcecie przeczytać tę pozycję? Proszę bardzo, ale nie czytajcie streszczenia. Gdy tego nie zrobicie wiele spraw podczas czytania was zaskoczy, a jeżeli jednak podejmiecie inną decyzję, to pewne informacje będą wam już dosyć znane i nie wywołają zamierzonej reakcji. Książka sama w sobie nie jest zła, jednak posiada momenty, które albo się ciągną, albo są nudne, albo (z mojej perspektywy) kompletnie nie potrzebne. Przeczytałam tę książkę z przyjemnością, jednak nie spełniła ona zdecydowanie moich oczekiwań. Podejrzewałam, że będzie to emocjonująca książka z rozrywającymi na strzępy momentami, jednak w praktyce wyglądało to zdecydowanie inaczej. Dostajemy wciągającą fabułę z ciekawymi bohaterami, jednak nic więcej. Czegoś mi brakowało po zakończeniu tej pozycji. Nie wiem, czy po poznaniu tej części chwycę za poprzednie tomy, muszę to przemyśleć. Dobrze się bawiłam podczas zgłębiania się w fabule, jednak jest to pozycja na jeden raz. "Nie ograniczaj siebie tymi absolutnymi prawdami. Bez nich łatwiej się wycofać. Z większą gracją." Sabrina to bohaterka, która potrafi zawstydzić człowieka swoją pewnością siebie. Dziewczyna, która nie chce zbaczać z kursu i jest pewna swoich racji. Z drugiej strony dostajemy uroczego i męskiego Tuckera. Chłopaka, o którym marzy każda, silny i pewny siebie. Hokeista, którego życie prowadzi prosto na drogę sukcesu. Podczas czytania nie potrafiłam pozbyć się wrażenia, że Tucker jest "zbyt" idealny. Brakowało mi jego negatywnych cech. Nie mówię przez to, że powinien być niechlujem z brakiem higieny osobistej, ale zdecydowanie mógłby coś schrzanić w swoich decyzjach, żeby nie było tak perfekcyjnie. Ta dwójka pasuje do siebie jak ogień i woda. Może, dlatego ich relacja wydaje się taka gorąca i pełna namiętności. Ich uczucia są widoczne gołym okiem, jednak bohaterowie tego nie dostrzegają, przez co wpędza nas to w ogromną irytację. Zdecydowanie zaskoczyła mnie przeszłość i w małej mierze teraźniejszość Sabriny. Dziewczyna wiele przeszła i zdecydowanie zasłużyła na brawa za siłę jej charakteru i nie ustępliwość. Po tak popularnej serii "Off-campus" zdecydowanie spodziewałam się czegoś więcej, jednak jak to mówią: "Nie można mieć wszystkiego".
Anonim
06.11.2017
Cel to czwarta i zarazem ostatnia część cyklu Off-Campuse kanadyjskiej pisarki Elle Kennedy. To moje pierwsze spotkanie z piórem tej autorki. Kennedy w swojej najnowszej powieści przedstawia historię płomiennego romansu pary studentów. Autorka postanowiła trochę skomplikować życie bohaterów, więc przypadkowe zbliżenie kończy się nieplanowaną ciążą. "Nieważne, ile masz zer na koncie. Każdy z nas cierpi. I każdy kocha. Jesteśmy tacy sami. A twoja przeszłość, to, z kim mieszkasz, skąd pochodzisz, też nie musi mieć znaczenia. Sama tworzysz własną przyszłość i chciałbym zobaczyć, dokąd prowadzi twoja droga. (...)" Miałam trudny orzech do zgryzienia próbując jednoznacznie ocenić tę książkę. Według mnie powieść została napisana bardzo nierówno. Były momenty wciągające, które czytałam z wypiekami na policzkach. Zdarzyły się również epizody w których poważne zagadnienia były trywializowane, a czasem wręcz przerysowane . Zacznę od plusów. Walorem książki jest kreacja pary głównych bohaterów. Sabrina i John to postacie, których trudno nie polubić. Stanowią wybuchową mieszankę charakterów. Między głównymi bohaterami czuć prawdziwą chemię. Sabrina okazała się zadziorną dziewczyną z przysłowiowym błyskiem w oku. John wykreowany został na bystrego przystojniaka. Ich relacja pięknie obrazuje, jak ważna jest wiara w drugiego człowieka. Miłość głównych bohaterów mimo początkowych niesnasek była prawdziwa i głęboka. Autorka dość dosadnie pokazała, jak trudno jest czasem walczyć z demonami przeszłości. Wątki związane z życiem studenckim Sabriny i Tuckera dodały książce lekkości i pozytywnego wydźwięku. "Czasem ludzie wkradają się w twoje życie, i nagle nie masz pojęcia, jak mogłaś żyć bez nich. (...)" Na uwagę zasługuje również lekki styl Elle Kennedy, który czyni książkę przyjemną w odbiorze. Atutem książki jest również pierwszoosobowa narracja. Dzięki niej czytelnik może poznać całą historię zarówno z perspektywy Sabriny jak i Tucker'a. Taki zabieg sprawił, że mogłam wczuć się w stany emocjonalne bohaterów. Pozytywnie oceniam również dialogi w książce. Na uwagę zasługuje szczególnie wymiana zdań między głównymi bohaterami. Autorka zapewniła mi solidną dawkę całkiem niezłego humoru. Niektóre sceny pokazane zostały w nieco krzywym zwierciadle, co dodało książce niepowtarzalnego charakteru. Na uwagę szczególnie zasługuje wątek związany z reakcją otoczenia na nieplanowaną ciążę Sabriny. Tutaj autorka stanęła na wysokości zadania. Te elementy miały słodko- gorzki wydźwięk i zostały przedstawione bardzo prawdziwie oraz dojrzale. Nie podobał mi się za to wulgarny język głównych bohaterów, szczególnie towarzyszący opisom wyuzdanych scen seksu. Mimo, że nie jestem wybitnie wrażliwa, to takie słownictwo kłuło mnie w oczy. Kolejnym minusem jest fakt, że Kennedy zdarzyło się również kilkukrotnie nadmiernie upraszczać przedstawioną w książce historię. Tyczy się to szczególnie studiów Sabriny na Harvardzie w trakcie wychowania małego dziecka. Momentami miałam wrażenie, że bohaterom wszystko przychodzi zdecydowanie za łatwo. Autorka starała się do tematu nieplanowanej ciąży podejść poważnie. Czasem jej to wychodziło, innym razem nie. Takie jest moje zdanie. "Nie można być całym światem dla drugiego człowieka. To nie jest zdrowe. Jeśli całe życie jest skoncentrowane na jednej rzeczy, na jednej osobie, to co ci zostanie, jeśli tej osoby zabraknie? Absolutnie nic. (...)" Irytowała mnie postawa matki Tuckera względem Sabriny. Było dla mnie niezrozumiałe, jak kobieta która wychowała własne dziecko może tak krytykować młodą mamę. To kolejne przerysowanie, o którym wspominałam już wcześniej. Zbulwersowała mnie również postawa ojczyma Sabriny. Czytając o poczynaniach Raya miałam ciarki na plecach i czułam lekkie obrzydzenie.
Beata Matuszewska
26.11.2017
„Nieważne, ile masz zer na koncie. Każdy z nas cierpi. I każdy kocha. Jesteśmy tacy sami. A twoja przeszłość, to, z kim mieszkasz, skąd pochodzisz, też nie musi mieć znaczenia. Sama tworzysz własną przyszłość i chciałbym zobaczyć, dokąd prowadzi twoja droga.” Sabrina James zaplanowała sobie całą przyszłość. Jej celem jest studia prawnicze na Harvardzie i następnie kariera prawnicza. Jedynym motorem napędowym, aby jak najszybciej wyprowadzić się z domu jest jej rodzina. Dlatego nie umawia się z chłopakami, ale nie może oprzeć się urokowi pewnemu hokeiście. Wie, że może mu dać jedną noc i nić po za tym, ale on uparcie wieży, że może to zmienić, lecz los płata na figle i ich życie diametralnie się zmienia. Tylko, co zrobi Sabrina, gdy nie wystarczy już jej jedno spotkanie? Co postanowi Tucker i czy będzie walczył o dziewczynę? Co oboje zrobią, gdy nagle trzeba będzie z czegoś zrezygnować, bo nagle okazuje się, że dziewczyna jest w ciąży? Seria Off Campus jest ostatnią częścią opowieści o przystojnych hokeistach z Briar. Każda część opisuje o innym przyjacielu wiec, jeśli nie czytaliście poprzednich książek to nic się nie stało. Na tą część czekałam bardzo długo aż w końcu się doczekałam. I muszę przyznać otwarcie, że dostałam od autorki to, na co czekałam a nawet i więcej niż bym mogła się spodziewać. Książkę pełną emocji, od której nie mogłam się oderwać. Powieść to opowiada nam o wyznaczonych celach, do których dąży Sabrina. Marzenia, które od kilku lat powtarzała sobie za każdym razem, praca na dwa etaty i najlepsza uczennica, aby dostać stypendium, aby wyprowadzić się jak najszybciej z domu. Ta mądra i inteligentna dziewczyna wyznaczyła sobie coś, co można czasami powiedzieć, że jest nie realne a jednak prawdziwe. Nastolatka w jej wieku powinna się dobrze bawić, umawiać się z chłopakami i spotykać się częściej z przyjaciółkami. Natomiast tak nie jest a kiedy poznaje niesamowitego hokeistę Johna Tuckera. Miało być bez zobowiązań a jednak wszystko się zmienia. „Cel” to powieść, która zapewniła mi kilka godzin wspaniałej ucieczki od rzeczywistości a po skończonej powieści nie miałam ochoty wracać. A autorka pokazuje nam, że bez wątpienia z każdej trudnej sytuacji jest wyjście, dlatego nakreśla nam też bohaterów, którzy są tak bardzo realni a z którymi się żarzyłam. Sabrina sprawia wrażenie twardej i oziębłej dziewczyny, która nie dopuszcza do siebie zbyt wiele osób. Lecz tak naprawdę nie jest to krucha i wrażliwa kobieta, która w życiu przeszła już bardzo wiele. Tucker to natomiast ideał każdej kobiety. Delikatny, czuły, troskliwy, empatyczny i pełen determinacji. Nie zważa na to, co dziewczyna mówi i ciągle udowadnia jej, że chce coś od niej dużo więcej. Nie zapominajmy o postaciach drugoplanowych, którzy do tej powieści też dużo wnieśli. Elle Kenedy podjęła w swojej książce bardzo trudny temat, lecz tak naprawdę na czasie. Czytając bardzo wierzyłam w to, iż wszystko się dobrze skończy i autorka nie zostawi mnie z złamanym sercem. Książka dostarczyła mi wielu niezapomnianych chwil i emocji, po których nadal jest ni ciężko pisząc tę recenzję. Książkę czyta się lekko i przyjemnie a żywe dialogi, plastyczne opisy i akcja, jaka się toczy dodaje powieści uroku. Język i styl jest przyjemny w odbiorze a narracja poprowadzona na przemiennie pokazała nam, z czym zmagają się główni bohaterowie i czego boją się tak naprawdę. „Cel” to opowieść o losach Sabriny i Tuckera, którzy nie tylko nas bawią, ale i rozpalają nasze zmysły już od samego początku. Książkę pokochałam, lecz z ostatnią częścią muszę z ciężkim bólem serca przyznać, że jest to koniec opowieści. Mam nadzieję, że inne książki autorki zostaną wydane, bo autorka ma wielki potencjał pisząc dla swoich czytelników. Off Campus to niesamowita seria, która dała mi wiele niezapomnianych chwil, które w tym momencie pozostaną w mojej głowie na bardzo długo. Serdecznie polecam! https://recenzje-beaty.blogspot.com/2017/11/elle-kennedy-cel.html
KobieceRecenzje365
01.11.2017
Elle Kennedy to kolejna autorka, której książki uwielbiam i biorę w ciemno, bo wiem, że nie ma możliwości bym się zawiodła. Bardzo długo musiałam czekać na czwarty tom serii Off-Campus, ale wiecie co? Warto było, bo w moim odczuciu, to najlepsza część całej serii. Ja przepadłam w tej historii, ale o tym wszystkim w mojej recenzji. Sabrina James i John Tucker spotkali się przypadkowo w barze dla sportowców. Wystarczyła jedna chwila, by połączyło ich gorące pożądanie. To miał być tylko niezobowiązujący seks, ale jak wiemy życie lubi płatać figle... „Ona wie, jak osiągać swoje cele... ale zasady gry się skomplikowały” Tym razem trochę poskąpię Wam opisu książki, ale niestety nie mogę Wam wiele zdradzić, bo ta książka to jedno wielkie zaskoczenie. Nie spodziewałam, że tak potoczą się losy tej dwójki, ale autorce udało się mnie niejeden raz zaskoczyć, Myślę, że i za Wami będzie podobnie. Elle Kennedy stworzyła świetną i niesamowicie wciągającą historię, od której nie sposób się oderwać. Jeżeli znacie jej wcześniejsze książki, to wiecie, że styl, jakim operuje, jest bardzo, ale to bardzo lekki i przez czytane strony wręcz się płynie, nieuchronnie zbliżając się do zakończenia. Dla mnie ta historia mogłaby się nie kończyć, bo się w niej zatraciłam, a bohaterów pokochałam, w szczególności oczywiście Tuckera. Jeżeli już zaczęłam pisać o bohaterach, to muszę przyznać, że ich kreacja wyszła Elle po prostu świetnie, choć nie ukrywam, że na samym początku Sabrina mnie odrobinę irytowała. Jednak na całe szczęście później okazała się świetną młodą kobietą, która cały czas dążyła do wyznaczonych sobie celów, a łatwo niestety nie miała. Podziwiałam ją za jej poświęcenie, sumienność, za to,w jaki sposób znosi zaczepki ojczyma, ale nie mogłam zrozumieć, dlaczego nie chce zmian, dlaczego boi się związków i miłości. Dlaczego odrzuca, to co chciałaby mieć niejedna kobieta, czyli uczucie i Tuckera i cały czas zamyka przed nim swoje serce. Tucker to młody mężczyzna, który oczywiście tak, jak i jego współlokatorzy gra w uniwersyteckiej drużynie hokeja. Jest dobrym zawodnikiem, ale swojej przyszłości nie wiąże z tym sportem, ma inne plany i marzenia. Ostatnio mam szczęście do książek, w których główny bohater jest idealny i naprawdę mi to nie przeszkadza, tym bardziej, jak autor potrafi przedstawić go tak, by nie był przerysowany, ani wyidealizowany. Tucker jest bardzo autentyczny, jest kochany, oddany i łatwo się nie poddaje, ale to przecież hokeista więc walkę ma we krwi. Naprawdę to bohater, który podstępem wkradł się do mojego serca, a miejsca to tam już jest bardzo mało. Narracja poprowadzona jest naprzemiennie, czyli oczywiście tak jak lubię. Uwielbiam poznawać nie tylko kobiecy punkt widzenia, męskie umysły kręcą mnie strasznie, lubię poznawać ich myśli i przemyślenia, bo nie ukrywam, że są dla mnie dużą zagadką. Tutaj w głowach obojga bohaterów dzieje się wiele, ale nie ma co się dziwić, gdy ich życie wywraca się do góry nogami. „Cel” to powieść przepełniona namiętnością, pożądaniem, gorącym i wyuzdanym seksem. To powieść o przyjaźni, o miłości, o decyzjach i wyborach, które mają ogromny wpływ na przyszłość. To piękna książka i piękne zakończenie przygody z chłopakami. Chyba dopiero teraz dotarło do mnie, że to już koniec, że nie będzie kolejnej części. Mam tylko nadzieję, że już niebawem zostaną u nas wydane inne powieści Elle, bo to autorka, której książki są świetną odskocznią od szarej codzienności i dostarczają niezapomnianych chwil przyjemności. Gorąco polecam! Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.
Magia słowa
27.03.2024
Okładka przedstawia kobietę i mężczyznę, jak w poprzednich częściach, którzy spoglądają na siebie i są o mały krok od pocałunku. Tym razem grzbiet jest koloru błękitnego. Posiada skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na obu przeczytać możemy polecajki innych osób. Mamy kremowe stronice, czcionkę wystarczającą dla naszych oczu. Odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Literówek brak, a sama powieść została podzielona na rozdziały oczami głównych bohaterów. Kolejne spotkanie z pisarką przebiegło dobrze. Czytało się szybko i lekko, przyjemnie. Nie miałam podczas czytania żadnych blokad. Można powiedzieć, że od pierwszej strony wciąga niesamowicie i dopiero pisarka wypuszcza nas przy ostatniej stronie. Nie raz natrafimy na zwroty akcji, chociaż nazwałabym tę część jako taką... zwyczajną. Owszem dzieje się, momentami sporo, ale są to bardzo przyziemne sprawy. I co ważne, autorka porusza tutaj delikatnie tylko, ale jednak trudne tematy - uzależnienia, problemów rodzinnych i kilku jeszcze innych, których nie chcę Wam spoilerować. Nie wiedziałam, jaki finał będzie miała ta opowieść, więc spokojnie czekałam na to, aż wszystko samo się rozwiąże. Głównymi postaciami jest Sabrina i Tucker, z tej dwójki to chłopak przypadł mi do gustu swoim charakterem, takich chłopaków mogłoby być o wiele więcej! Z kolei Sabrina też nie jest zła, tylko udaje kogoś, kim nie jest i to jest przykre. Bo w głębi duszy jest w porządku dziewczyna, z marzeniami, celami na życie, ale warunki, w jakich przyszło jej żyć niestety nie sprzyjają... Ogólnie bym nazwała ten tom pod kątem wartości, czy pouczeń dla czytelników jako jednym z lepszych. Na przykładzie bohaterów obserwujemy ciąg przyczynowo skutkowy, widzimy jak podjęte decyzje czy działania mają w przyszłości efekt i wielu z Was może być nieco zdziwionych. Niemniej jednak to duży plus dla całości. Mamy sporo scen łóżkowych, dosyć dokładnie opisanych, tak samo jest sporo wulgaryzmów, więc jeśli nie przepadacie za tego rodzaju literaturą, musicie sobie darować. Jest to romans, powieść obyczajowa, z dodatkiem erotyku i uważam, że próg wiekowy to minimum 17 lat, a najlepiej 18. Nie każdy lubi sceny łóżkowe i to jeszcze w takiej ilości i tak opisane... Akcja ma odpowiednie tempo, dzięki czemu spędzamy z pozycją miło czas i dosyć szybko idzie nam czytanie. Są idealne na cięższe dni, trudniejsze, przepełnione naszymi troskami. Z bohaterami serii Off-Campus nudzić się nie będziecie, gdyż zarówno opisy jak i dialogi są wyważone, pisarka wie, kiedy zrzucić na nas wydarzenia, które zmienią bieg. Reasumując uważam, że jest to przyjemna opowieść na długie wieczory czy letnie dni. Lekka i niezobowiązująca, przy której będziecie się dobrze bawić. Cała seria prezentuje się dość dobrze, więc warto się z nią zapoznać, nie będziecie żałować. Ale miejcie na uwadze sceny łóżkowe, to bardzo ważne! Mnie się podobała i nie żałuję, że wróciłam po latach, ale też wielkich zachwytów nie było. Oceniam ją jako dość dobrą pozycję. :)
Monika Szulc
19.11.2017
„Cel” to Już czwarty tom niezwykle namiętnej i zabawnej serii, w której nie brakuje emocjonalnych wzlotów i upadków, co nie pozwala oderwać się od lektury! Szczerze pokochałam książki Pani Elle Kennedy i z wielką ekscytacją zabrałam się za lekturę najnowszej części Off-Campus! Zacznę od tego, że każda z książek opowiada losy innej pary bohaterów i oczywiście można czytać książki niezależnie, bo odnalezienie się w akcji nie będzie stanowiło najmniejszego problemu. Jednak w każdej części wracamy do starych bohaterów w mniejszym, bądź w większym stopniu. „Cel” jest książką, która bardzo mi się podobała, jednak była też ona małym rozczarowaniem. Bohaterów pokochałam od pierwszej strony i to jest najdziwniejsze, ponieważ Sabrinę poznałam w poprzednich tomach i nie zrobiła na mnie zbyt pozytywnego wrażenia, sprawiała wrażenie niezłej jędzy. Dziewczyna jest kolejnym przykładem na to, by nie ocenić ludzi zbyt pochopnie tym bardziej, jeśli nie znamy całej historii danej osoby. Sabrina tak naprawdę jest ambitną dziewczyną, która uczciwie dąży do osiągnięcia swoich marzeń. Jej postawa jest godna podziwu i wytrwałość, z jaką realizuję swój plan, robi wrażenie. Nie miała łatwego dzieciństwa, dlatego tak bardzo zależy jej na wyrwaniu się z tego świata. Jest zamknięta w sobie i pomimo jej początkowej oschłość, to kobieta pełna namiętności! John Tucker, to najsympatyczniejszy bohater z całej serii i bardzo się cieszę, że i jemu poświęcono osobny tom. Uwielbiam go całym sercem i lubię za jego postępowanie. Nie irytuję, nie wkurza i w końcu nie jest to facet, który zmienia dziewczyny jak rękawiczki. Porządny, miły, seksowny, a jego słodka gadka rozłożyła mnie na łopatki! SUPER! Elle Kennedy pisze romanse, w których nie brak ostrego seksu. Uwielbiam jej opisy. Nie są przesadzone i dobrze się czyta, tym bardziej że do seksu podchodzi ze swobodą i humorem. Są to chwile namiętne i czułe, widać uczucia bohaterów i choć nie jestem zagorzałą fanką erotyków, to książki Pani Kennedy czytam z prawdziwą przyjemnością! Teraz przyszedł moment na rozczarowania. Akcja dzieję się równolegle do wydarzeń w poprzednich książkach, dlatego niektóre momenty są powtarzane, oczywiście z innego punktu widzenia, ale jednak wracamy do przeszłości. W poprzedniej książce pojawiły się dwa duże zwroty akcji, które są również ważne w tej książce. Tak wielki spoiler nie pozwolił mi w pełni cieszyć się pierwszą częścią historii Johna i Sabriny, bo cały czas wyczekiwałam tego wielkiego momentu! Kiedy jeden już się wydarzył, to przyszedł czas na drugi i dopiero później odetchnęłam z ulgą, w pełni poddając się carowi bohaterów i ich pięknej, aczkolwiek trudnej historii! „Cel” to piękna książka o miłości i trudnych wyborach. Całkowicie porwała mnie ta powieść. Uwielbiam styl autorki. Zabawne dialogi i sytuację, które momentami wyciskały łzy, lecz były też takie chwile, kiedy emocje mną targały i już nie było mi do śmiechu. Nie tylko świetna książka, ale i cała seria, którą szczerze polecam! 7/10
Girl-from-Stars
22.08.2020
Nie tak dawno miałam okazję przeczytać jedną z powieści Elle Kennedy, pt. „Ryzyko”. Słysząc tyle zachwytów wobec twórczości tej autorki, spodziewałam się nie wiadomo czego, a dostałam najzwyklejszy w świecie (nieco przeciętny) romans. Nie mniej jednak jako „lekkie poczytadło” było w porządku. Na swojej półce miałam jeszcze jedną historię tej autorki, dlatego też mając ochotę na jakieś niezobowiązujące romansidło zabrałam się za lekturę „Celu”. Ona wie jak osiągać swoje cele... Sabrina James ma zaplanowaną całą przyszłość: ukończyć college, dać z siebie wszystko na wydziale prawa i dostać dobrze płatną pracę w jednej z najlepszych kancelarii. Nade wszystko chce zerwać z parszywą przeszłością i w tym planie z pewnością nie ma miejsca dla niesamowitego hokeisty, który wierzy w miłość od pierwszego spojrzenia. Ona może mu ofiarować co najwyżej jedną upojoną noc, ale czasami jedna noc wystarczy, by życie stanęło do góry nogami. …ale zasady gry się skomplikowały Tucker wierzy w siłę drużyny. Na lodowisku nie musi stać w centrum uwagi, ale gdy w wieku dwudziestu dwóch lat ma zostać ojcem, nie chce grzać ławki rezerwowych. I świetnie się składa, że matka jego dziecka jest piękna, inteligentna i trzyma go w gotowości. Sęk w tym, że serce Sabriny jest szczelnie zamknięte i ognista brunetka uparcie odmawia przyjęcia jego pomocy. Jeśli pragnie spędzić życie z kobietą swoich marzeń, będzie musiał ją przekonać, że niektórych celów nie można osiągnąć bez asysty… I znów w moje ręce trafił mocny przeciętniak. Dużym minusem tej historii są niestety bohaterowie. Sabrina jest dość irytującą postacią. Początkowo byłam nią nieco zaintrygowana, bo przywykłam raczej do tego, że faceci są zwolennikami „jednorazowych przygód”, a dziewczyny zawsze chcą czegoś więcej. W tym przypadku role się odwróciły. Mogło być ciekawiej, inaczej, ale nie do końca wyszło, bowiem Sabrina z każdą kolejną podjętą przez siebie decyzją, drażniła mnie coraz bardziej. Tucker z jednej strony był uroczy, ale z drugiej stanowczo przerysowany. Elle Kennedy bardziej już go wyidealizować nie mogła. Każdej kobiecie życzę tak wspaniałomyślnie wyrozumiałego i cierpliwego faceta jak on. Na jego miejscu to już dawno bym dała nogę i trzymała się od tej kobiety jak najdalej. Fabuła też mocno leży. Brak zwrotów akcji, jakiś większych tajemnic, dramatów. Akcja po prostu toczy się w swoim wolnym tempie. Zazwyczaj w tego rodzaju historiach, pod koniec powieści na jaw wychodzą różne sekrety, a miłość dwojga bohaterów stoi pod znakiem zapytania. Często wynikiem tego są rozstania, które jednak nie trwają długo, bo autor szykuje dla czytelnika happy end. W „Celu” nawet tego nie było. Podsumowując, „Cel” Kennedy to bardzo mocno przeciętna historia. Mdła i przewidywalna. Autorka ma naprawdę lekkie pióro, dzięki czemu tej historii nie czytało mi się źle, nie mniej jednak szkoda mi czasu na tego rodzaju „przeciętniaki”. Moja ocena: 6/10
Zakładka
01.12.2017
Książka należy zdecydowanie do tych zaskakujących. Pierwszy raz spotykałam się z twórczością tej autorki i w zasadzie przez to nie miałam ogromnie wielkich wymagań do jej treści, aczkolwiek miałam takie małe przebłyski, iż może to być coś naprawdę ciekawego. I jak mówię tak się stało. Historia Sabriny i James'a tak bardzo mnie wciągnęła, że nie chciałam kończyć jej czytać. Była tak bardzo wciągająca i przejmując a przy tym relaksująca. Nie powiem, żeby fabuła była specjalnie odkrywcza i zaskakująco innowacyjna. I w zasadzie jej treści,a konkretnie zakończenie było bardzo łatwe do przewidzenia. Całość jest bardzo sztampowa. Nie sposób nie zauważyć tu najpopularniejszych schematów, które znamy już od lat. I głównie dzięki temu całość jest tak mało zaskakująca. Jest jednak jakiś typ magii, powodujący, że czyta się całość z chęcią. A sporą jej składową są głowni bohaterowie. Zwykle bowiem bywa tak, że to chłopak odrzuca dziewczynę, traktuje ją jak zabawkę na jedną noc, chce się bawić i odstresować przez zbliżenie. Tutaj natomiast, tę rolę pełni kobieta. To właśnie Sabrina jest takim łamaczem zasad, a ze względu na jej przepełniony zajęciami grafik, potrzeby do zabawy są oczywiste. Dlatego też nie dziwi nikogo, iż to właśnie ona traktuje mężczyzn jako maszynki do spełnienia cielesnego. Niestety tutaj przedstawiona jest wersja historii która nie powiodła się zgodnie z jej planem. I właśnie jej usilne działania, by stało się dokładnie tak jak ona chce, okazało się elementem decydującym o moim zainteresowaniu książką. Byłam bowiem bardzo zainteresowana tym jak całość w końcu się rozwiąże, i które z tych dwojga przeciągnie sznureczek na swoją stronę. Historia tych dwojga pomimo, że jak już napisałam, jest nieco schematyczna i trąci nieco dużym inspirowaniem się tym co już powstało. Wspominałam też o istniejącej magii prawda? Otóż oprócz samych bohaterów, tworzył ją również styl jakim książka jest napisana. Nie tylko lekki i zrozumiały, ale także momentami trzymający w napięciu. Bardzo poprawny Ogółem książka jest dobra. Może nie zaskakuje ogromnie, ale i nie zawodzi. Spełnia swoje najważniejsze zadanie, czyli umila czas i potrafi zainteresować czytelnika. I choć nie ma w niej sytuacji które by były dla mnie wielkim punktem kulminacyjnym tej historii, to wspominam ją dobrze.