Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
"CDN"to dwupłytowy jubileuszowy album zawierający największe przeboje zespołu, wszystkie, nawet najstarsze, piosenki zostały nagrane na nowo, niektóre w nowych, zaskakujących wersjach, inne w sprawdzonych koncertowych aranżacjach lub po prostu po staremu. Do współpracy zaprosiliśmy dwóch producentów, którzy na przestrzeni lat współtworzyli brzmienie zespołu – Leszka Kamińskiego i Marcina Borsa, każdemu z nich powierzyliśmy jedną z płyt, a na niej kilkanaście wybranych utworów. Taki prezent zrobiliśmy sobie z okazji 25-lecia J.
“Świętować to My raczej nie lubimy, biesiadować owszem. Ale co innego spędzić miły wieczór we własnym gronie, a co innego obchodzić. Gdy pojawiają się słowa rocznica, celebracja, święto, goście, - lecie, zasługi, dopada nas nieufność, drażliwość i krótko mówiąc - unikamy tematu. A w unikaniu tematu jesteśmy wyjątkowo skuteczni… Jednak pomysł przyszedł nagle niezupełnie sam, był prosty i genialny ponieważ wpadły na niego wszystkie zespoły które świętowały kiedykolwiek jakąkolwiek rocznicę, trasa i płyta!
"Trasa jeszcze przed nami, okryta mgłą tajemnicy i niepewności nawet dla nas, ale sądząc po jakości gości, wyłaniających się pomału zza kotarki, którzy z sobie tylko znanych powodów postanowili nas zaszczycić swoją obecnością, będzie przynajmniej ciekawie. Natomiast jeżeli chodzi o płytę to my już właściwie wiemy. Wybór piosenek był trudny ale doszliśmy do wniosku że postawimy na te, które już raz się sprawdziły. Czyli nagramy na nowo prawie wszystkie single, które wypuściliśmy przez 25 lat, piosenki znane, lubiane czyli takie, które po prostu są dobre, bo bez sensu nagrywać niedobre piosenki. Tym bardziej drugi raz. Oczywiście niektóre z nich w naszym mniemaniu poprzednio z różnych powodów były bardzo skrzywdzone więc postanowiliśmy im to wynagrodzić".
To jest trochę tak jak mąż po 25 latach mówi do żony a teraz kochanie możesz się w końcu ładnie ubrać. Czy się spodoba? Krawiec zrobił co mógł.” – JC
Tracklista:
CD 1
1. Cisza, ja i czas
2. A Ty
3. Sic!
4. Teksański
5. 2015
6. Muka
7. Zazdrość
8. Eksperyment
9. Kto tam? Kto jest w środku?
10. 4 pory
11. Faza Delta
12. Że
13. Katasza
CD 2
1. Misie
2. Umieraj stąd
3. List
4. Prędko, prędzej
5. Mimo wszystko
6. Ja sowa
7. Heledore Babe
8. Cudzoziemka w raju kobiet
9. Byłabym
10. Moja i Twoja nadzieja
11. Historie
12. Do Rycerzy, do Szlachty, do Mieszczan
13. gdzie Jesteś, gdzie jestem?
Kasi Nosowskiej nie trzeba nikomu przedstawiać. Wokalistka zespołu Hey i autorka tekstów jest ikoną polskiej muzyki. Utarło się, że Kasia to postać melancholijna, że najlepiej czuje się w czarnych strojach, z boku show-biznesu i celebryckiego blichtru. Jej książka pokazała, że możemy oglądać ...
Prawie rok temu kultowy zespół HEY zawiesił działalność, a Katarzyna Nosowska uaktywniła się na Instagramie. I wtedy wszystko zaczęło się zmieniać. Do czego to doprowadziło? Usłyszycie na płycie „Basta”.
Autor: Daniel Zielaskiewicz
...sprzeczałem się z moją drugą połową, czy dajemy 2* czy 4*. Jest kompromis - płyta na 3*. Od początku, pudełko to wielka pomyłka, zniszczy się szybciej niż powinno. Zawartość: - materiały dodatkowe, - dwie płyty zapakowane w osobne "kartoniki" jak dodatki do FAKTU :( Materiał na płytach: - rozczarowanie, brakuje tam wielu utworów, które stanowią o dorobku HEY, - umieszczenie utworów z ostatniej płyty to najgłupszy pomysł jaki mógł im przyjść do głowy, - aranże to kwestia gustu, nie wszystko nam się podobało - żadnego bonusa, no chyba że miałby być to "Gdzie Jesteś? Gdzie jestem"... Szkoda, bo oczekiwania były wysokie, bo do takiego poziomu HEY nas przyzwyczaił.
Piotrek
Zweryfikowany zakup
02.11.2017
Jak na jubileuszową płytę piosenek trochę za mało. Kilku, które powinny tu być, niestety nie ma.... Ale generalnie przyjemnie słucha się starych numerów w nowych wersjach choć przydałby się może jeszcze jeden nowy na drugiej płycie ;) A temu kto zaprojektował to pudełko życzę wszystkiego najgorszego! Zamiast dać zwykły digipack oczywiście musieli przekombinować. Przecież tej płyty praktycznie nie można otworzyć!
Krystian
Zweryfikowany zakup
03.11.2017
Nie rozumiem opinii, że za mało jak na jubileuszową płytę. Hey nie musi niczego już nikomu udowadniać! Ta płyta pokazuje jak mądra, dojrzała i spełniona jest ta kapela. Dla mnie słuchanie CDN jest jak podróż w przeszłość. Każdy kawałek to wspomnienie i cieszę się, że nowe aranżacje nie są przekombinowane. One są tylko bogatsze. Życzę wszystkim członkom zespołu powodzenia i dziękuję za piękne 25 lat.
Tomasz Kondej
Zweryfikowany zakup
03.11.2017
Świetny dobór pieśni, bardzo świeża!!! Słucham i słucham bez końca.Polecam.
xxx
Zweryfikowany zakup
12.12.2017
Stary zespół ale co za jakość brzmienia Miód na moje uszy, te same kawałki ale transformowane powiewem świeżości i lekkości wykonania. Tą płytą hey faktycznie przez fosę rzucił most i dołączył do najbardziej profesjonalnych dzwiękowo kapel.To jest zdecydowanie światowa półka. Pozdrawiam zespól i życze szybkiego powrotu z kolejną płytą.
agnes
Zweryfikowany zakup
05.02.2018
Wielka szkoda, że ich kariera jako Hey dobiegła końca. Towarzyszyli mi odkąd skończyłam 14 lat. Ich ostatnia płyta nie jest moją ulubioną, ale koncert w Szczecinie jeszcze długo będę wspominać. Dzięki za te wszystkie lata.
Bartosz Biały
Zweryfikowany zakup
20.12.2017
Świetne pożegnanie zespołu podsumowujące całą twórczość od Fire do Błysku plus całkiem nowy singiel. Dwie płyty wyprodukowane przez różnych producentów, którzy w rożny sposób podchodzą do muzyki Heya. Polecam!
marcinb1982
Zweryfikowany zakup
19.07.2018
Jak na wydawnictwo nagrane z takim rozmachem i szumem medialnym to czegoś jednak brakuje tej płycie. Największe zaskoczenie(pozytywne) to "Katasza", szkoda, że tylko jedna piosenka została zmieniona aż tak.
dipsy007
Zweryfikowany zakup
09.12.2017
Gdy tylko usłyszałem zapowiedzi o wydaniu tego albumu, powiedziałem sobie- muszę go mieć. Znane piosenki HEY, w innych, powiem nawet, że lepszych wersjach. POLECAM.
Mariusz Bazak
Zweryfikowany zakup
20.12.2017
świetne podsumowanie życia,Kaśki nowe teksty jak zawsze życiowe,kto był na ostatnich koncertach powinien ją mieć,a kto nie był musi -fajnie się słucha
Anonim
Zweryfikowany zakup
06.11.2017
Cudowna płyta, a dokładnie 2 płyty. Można się zasłuchać w nowych aranżacjach " starych " utworów, a całość śpiewać, nucić na okrągło. Polecam .
Catfish93
Zweryfikowany zakup
31.12.2017
Zbiór najlepszych numerów hey. Płyta nr 1 zdecydowanie bardziej pozytywna ale i płyta nr 2 przyjemna do posłuchania
Anonim
Zweryfikowany zakup
27.12.2018
Płytę słucha się z przyjemnością. Dostawa szybka bez żadnych niespodzianek. Polecam zakupy w EMPIKU
n _monikaL
Zweryfikowany zakup
28.11.2017
Super płyta. Można powspominać, ale też zauważyć jak dobry i lepszy stał się zespół. Gratuluję!!!
Grzegorz b
Zweryfikowany zakup
26.01.2018
Hey lubię od początku, miło ich posłuchać "od nowa" i przenieść się myślami w czasy liceum
ypt
Zweryfikowany zakup
08.02.2018
Ciekawy zestaw utworów z długiej historii zespołu -dla fanów mniejszych i większych
dzazik
Zweryfikowany zakup
21.12.2017
Swietne stare przeboje w nowych wspanialych aranzacjach. Polecam każdemu
Katarzyna Wiśniewska
Zweryfikowany zakup
09.10.2018
Jak zawsze Hey. Fajna muzyka, po prostu Hey, to mówi wszystko 😉😉
Marcin
Zweryfikowany zakup
14.01.2019
Spoko płytka spoko artysty polecam wszystkim serdecznie.
Marcin
Zweryfikowany zakup
14.01.2019
Spoko płytka spoko artysty polecam wszystkim serdecznie.
radek24
Zweryfikowany zakup
05.01.2018
Znakomita! Niepowtarzalna! Można słuchać non stop.
Katarzyna Koc
Zweryfikowany zakup
12.12.2017
Fantastyczne nowe aranżacje 😊 polecam
mariobros2000
Zweryfikowany zakup
19.07.2021
Po kilku latach słuchania dalej super
Karolina Gosiewska
Zweryfikowany zakup
15.12.2017
Należy sie 100 gwazdek a nie tylko 5
Anonim
Zweryfikowany zakup
13.02.2020
Idealny zbiór piosenek.
viola
Zweryfikowany zakup
18.06.2021
Moje ulubione :)
zuzanna torun
Zweryfikowany zakup
18.02.2019
Świetna płyta
anonymous
26.10.2017
Płyta zaskakuje powrotem do korzeni. Aranże są w większości zbliżone do oryginalnych. Dużo tu czysto rockowego grania. Ewidentnie czuje się też klimat grania na żywo (płyta była nagrywana "na setkę") i odejście od elektroniki. Ale nie jest to w żadnym wypadku wada. Lubię brzmienie zespołu z ostatnich lat, ale tutaj ewidentnie celem zespołu było oddanie hołdu... i to na wielu płaszczyznach, chociażby poprzez zatrudnienie obok Marcina Borsa również Leszka Kamińskiego, z którym zespół niegdyś współpracował. Każdy z panów wyprodukował po jednym krążku CDN. Nawet styl śpiewania Kasi jest często zgodny z oryginalnym dla danego okresu (charakterystyczna chrypka znana z początków kariery). Każdy album Heya ma w tej kompilacji co najmniej jednego reprezentanta. Premiera CDN jest więc chyba najlepszą okazją do przekrojowego spojrzenia na twórczość zespołu. A prawda jest taka, że Hey, jak żaden inny polski wykonawca wyznaczał na przestrzeni lat trendy i ścieżki dla innych twórców. Brzmienie ewoluowało z roku na rok, z albumu na album i zawsze wprowadzało sporo świeżości. Właśnie z powodu tej ciągłej ewolucji, tej świeżości tak bardzo będzie mi brakowało tego zespołu. Zawsze czekałem na nową płytę zastanawiając się czym mnie zaskoczy. Od teraz już niestety pozostanie tylko gdybanie, co by było, jak by brzmiało. Będzie brakowało genialnych tekstów Nosowskiej - poruszających, często aktualne tematy, ale jednocześnie ponadczasowych i wielowarstwowych. Odchodzą niepokonani, moim zdaniem, bez słabego albumu w dorobku, a z kilkoma naprawdę wybitnymi. A nam pozostaje nadzieja, że jednak wrócą. CDN
Radosław Woźniak
27.10.2017
Hey wydało nową-starą płytę, tzw nowe wersje nie są ani gorsze ani lepsze niż te, które znamy. może to nie jakiś bubel, ot coś jak nagranie z koncertu (przydałaby się płyta DVD do tego skoro tak) jednak do nowości jaką była płyta unplugged to bardzo daleko. no i ta brzydka okładka...
olka0207
01.11.2017
Hey'a uwielbiam od zawsze - a przynajmniej od czasów gdy miałam na tyle wyrobiony gust muzyczny, aby śmiało sięgać po ich twórczość czyli tak od połowy lat '90. Zasmuciła mnie wieść o tym, że zespół zawiesza działalność do odwołania - gdyż moim zdaniem nigdy, ale to nigdy nie stali w miejscu (każda nowa płyta zaskakiwała i wnosiła coś świeżego do ich bogatego dorobku). Informację odnośnie tego, że wydają jakby pożegnalny album z nowymi wersjami starych piosenek przyjęłam ze sporą dozą wątpliwości i powątpiewania. Nie oszukujmy się - takie numery jak "Teksański", "Moja i Twoja nadzieja", "Ja sowa", "Misie" czy "List" to klasyki same w sobie i - myślałam - porywanie się na nagrywanie ich od nowa to po prostu samobójstwo. Jak wiadomo, z oceną trzeba jednak wstrzymać się do premiery - zatem słucham już kolejny raz i jestem rozdarta pomiędzy oceną 1, a 6. Dlaczego? Już wyjaśniam. Płyta w moim subiektywnym odczuciu jest bowiem ekstremalnie nierówna. O ile zespół dał popis kreatywności na "MTV Unplugged" gdzie w zasadzie 3/4 numerów brzmiało genialnie w całkiem nowych odsłonach, tak tutaj niestety kapcie nie spadają z nóg. O ile aranże numerów z lat '90 jeszcze się bronią wnosząc coś oryginalnego do pierwotnych kompozycji (genialna wersja "Ja sowa", "Misie", "List" czy nawet "Katasza" z dość ryzykownymi wstawkami rapowymi) - tak niestety,numery z lat 2000-2016 praktycznie niczym nie różnią się od oryginałów poza delikatnie zmienioną linią melodyczną czy obecnością lub brakiem danego instrumentu w odniesieniu do wersji oryginalnej. Zrezygnowano z elektroniki niemal całkowicie, w znakomitej większości utworów dodano perkusję i gitarę. Tyle. Może tylko, a może aż? Ktoś niżej wspominał w tym, że wokal Nosowskiej nie oferuje w nowych wersjach całej palety emocji i kolorytu jak to miało miejsce w przeszłości. Niestety, mam podobne wrażenie. Całościowo jednak wydawnictwo nie powala. Stanowi owszem miłe podsumowanie, ale czy wydawanie tej płyty było potrzebne? Ja traktuję to wydawnictwo jako ciekawostkę, mając nadzieję, że tytuł "CDN" oznacza "Ciąg Dalszy Nastąpi", a nie - jak sugerują inni - "Ciąg Dalszy Nastąpił". Bez Hey'a nic już nie będzie na polskim rynku muzycznym takie samo.