Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Poszerzona reedycja debiutu 19-letniej wokalistki o imieniu Adele, która w swojej krótkiej karierze zdążyła już wzbudzić sensację występem w prestiżowym programie telewizyjnym „Later With Jools Holland" oraz jako support takich wykonawców, jak Jack Penate, Amos Lee i Devendra Banhart.
Obdarzona mocnym, nieco matowym i podszytym chrypką głosem Adele śpiewa w niezwykle dojrzały sposób o tym, jak sama mówi, co to znaczy być zakochaną między 18. a 19. rokiem życia. To wygląda na sprzeczność, ale rzeczywiście ta młodziutka wokalistka - która podczas pobytu w Wielkiej Brytanii uczęszczała do tej samej szkoły, Selhurst College, co Amy Winehouse, członkowie grupy The Feeling i Kate Nash - brzmi niezwykle profesjonalnie i dojrzale, jakby od długich lat nie rozstawała się ze sceną i mikrofonem.
Jej pierwsze fascynacje były oczywiste: rhythm & blues, podszyty soulem pop, Spice Girls, Destiny's Child... Jednak tworząc swój repertuar na debiutancką płytę Adele sięgnęła dalej w przeszłość, do muzyki Etty James, Peggy Lee, Burta Bacharacha czy nawet Jeffa Buckleya. To słychać w przejmujących, brzmiących jakby z dawnych winylowych płyt i bardzo emocjonalnych balladach w rodzaju „Chasing Pavements", „Make You Feel My Love" i śpiewanej z fortepianem i smyczkami „Hometown Glory" lub lekko jazz-bluesujących kawałkach „Best For Last" czy „My Same".
Co najważniejsze i warte podkreślenia to to, że mimo tekstów o różnych miłosnych rozterkach i rozczarowaniach album „19" nie ma nic z taniego sentymentalizmu czy lukrowatego infantylizmu produkcji firmowanych przez przez znakomitą większość rówieśniczek Adele. To - po raz kolejny powtarzamy - bardzo dojrzały i godny uwagi debiut.
Album w wersji rozszerzonej - druga płyta zawiera koncert akustyczny i bonusowy utwór wykonany z The Raconteurs.
Najnowsza płyta Adele, czyli album „30” to zbiór pięknych ballad i słodko-gorzkich opowieści o osobistych doświadczeniach artystki. Na wcześniejszych wydawnictwach również pojawiło się kilka niezwykłych kompozycji. Zastanawialiście się kiedyś, którą z nich moglibyści...
Żałuję, że dopiero teraz ją kupiłam. Świetne, akustyczne w wiekszości kawałki poprawiają mi humor każdego dnia. Gorąco polecam. :D
Acid
Zweryfikowany zakup
27.09.2014
Debiut Adele był niesamowitym wydarzeniem, skromna dziewczyna obdarzona nieprzeciętnym głosem wkracza odważnie w świat przemysłu fonograficznego, w którym świetnie się odnajduje a przy tym zachowuje swą tożsamość. Samo to w sobie jest wielkim wyczynem a jeżeli jeszcze album (o równie skromnej szacie graficznej co jej autorka) broni się autentyczną muzyką to znak, że obcujemy z szczerą sztuką. Dwupłytowe wydanie zawiera oprócz bestsellera 19, akustyczny koncert i żywiołowy utwór bonusowy, który stanowił zapowiedź drugiej odsłony Adele. 19 jest albumem stonowanym ale na pewno nie monotonnym. Długie jesienne wieczory przy książce i Adele w tle atrakcyjnie je skrócą. Dużą zaletą albumu jest produkcja, wszystkie instrumenty brzmią ciepło i naturalnie. Nie ma momentu aby muzyczne tło zagłuszało wyeksponowany głos wokalistki. Zresztą mało co jest w stanie mierzyć się z takim głosem.
monkate
Zweryfikowany zakup
26.11.2016
Za każdym razem pęka mi serce na nowo słuchając piosenek z tej płyty. Pęka mi z powodu moich doświadczeń, ale jeszcze bardziej z doświadczeń Adele. Tak, jestem jej ogromną fanką i każdemu kto jeszcze jej nie zna radzę, by jak najszybciej nadrobił stracony czas. Moja 10 letnia już miłość do Adele ciągle kwitnie, cudowna kobieta i artystka.
Magdalena
Zweryfikowany zakup
04.02.2016
Adele ma niesamowity głos. Porównanie tej płyty z jej nowymi utworami pokazuje jak jej rozwój idzie cały czas do przodu. Już na płycie 19 widać jej ogromne zdolności! Cieszę się, że zakupiłam tą płytę bo Adele to piosenkarka, której warto słuchać!!!
szugobanna
Zweryfikowany zakup
01.02.2016
Bardzo nastrojowa płyta,z fantastycznym wokalem i klimatycznymi aranżacjami. Bonus CD z zapisem koncertowym osobiście podoba mi się bardziej niż wersja studyjna i choćby dla tej wersji warto mieć ten album.
Artur Tomczuk
Zweryfikowany zakup
06.11.2015
Mimo, że nie to pierwsza płyta, którą kupiłem jest obowiązkowym elementem muzycznym z gatunku do obowiązkowego posiadania. Polecam
Ilasovy
Zweryfikowany zakup
13.12.2015
Prawdopodobnie najlepsza płyta Adele zaraz po najnowszej 25. Warta uwagi.
ANNA GŁADYSZEK
Zweryfikowany zakup
15.03.2015
Dobra płyta dla wielbicieli niezwykłego głosu Adele. Polecam
Adi
Zweryfikowany zakup
11.07.2014
2,5 roku temu kupiłem bestsellerowy album "21" ,a teraz przyszła kolej na "19" zwłaszcza ,że artystka niedługo wyda nowa płytę. Słuchając dwóch pierwszych krążków widać jak wielkie postępy Adele zrobiła w śpiewaniu i komponowaniu. To wyjątkowa artystka ,a nie gwiazdeczka wyprodukowana przez jakąś wytwórnię. Może i płyta nie jest tak idealna jak "21" ,ale zdecydowanie warta zakupu. Moim numerem jeden zdecydowanie jest utwór "Hometown glory" ,a za nim w kolejce stoi "Right as rain" oraz "Chasing pavements" .7/10
domino1985
Zweryfikowany zakup
28.01.2016
Uwielbiam wszystkie płyty Adele ale tą szczególnie jest genialna. Gdy jej słucham zapominam o całym świecie. Uważam, że zasługuje na miano jednej z najlepszych płyt, które powinny być w każdym domu :)
Wojciech
Zweryfikowany zakup
11.05.2016
Dla Adele mam duży szacunek za to co robi i w jaki sposób to robi. Nie zmarnowała talentu i go rozwija.
macko12344
Zweryfikowany zakup
10.09.2016
Zdecydowanie jedna z lepszych płyt jakie miałem okazje kiedykolwiek słuchać.
Polecam jak najbardziej!
renaw
Zweryfikowany zakup
12.03.2016
Wszystkim którzy kochają Adele polecam bardzo bardzo gorąco.
blazzzej
Zweryfikowany zakup
06.09.2017
Adele i jej "19" to płyta idealna dla wszystkich, którzy chcą odpocząć i się wyciszyć, napełniając swoje baterie niesamowitą muzyką!
Anonim
Zweryfikowany zakup
22.08.2017
Młodość i harmonia, spokój wewnętrzny to rzadkie połączenie. Adel się udało. Polecam.
Kinga Ozimek
Zweryfikowany zakup
16.01.2018
Noooo Adele!!! Nie da się chyba nie lubić. Ogromny głos, super utwory. Polecam
Paweł Tarka
Zweryfikowany zakup
24.03.2016
Super płyta, w której znalazłem z Żoną nasze piosenki i naszą muzykę :)
Fundacja
Zweryfikowany zakup
27.12.2018
Jak zawsze artystka zachwyca.
Shaira90
Zweryfikowany zakup
09.11.2017
Płyta nostalgiczna, spokojna i tylko kilka "momentów z pazurem". Z jednej strony Adele poszukująca własnego "ja" a z drugiej Adele trochę bardziej nostalgiczna i smutna. Polecam, jednak osobom przyzwyczajonym do żywiołowych akcentów płytka może się wydawać nudna stylistycznie.
Jakub
Zweryfikowany zakup
07.03.2024
Wspaniały album Adele. Tym bardziej wersja Deluxe z dodatkową płyta gdzie można usłyszeć jej głos na żywo. Adele i jej wspaniały głos idealnie pasuje do piosenek. Moje ulubione to "Cold Shoulder", "Hometown Glory" i "Chasing Pavements". Serdecznie polecam.
Jogajla
Zweryfikowany zakup
14.07.2026
Adele - pełne zaangażowanie, czyli to, co w niej najlepsze.
ula
Zweryfikowany zakup
05.07.2022
Adele nie trzeba reklamować. To był prezent
cameldk1
Zweryfikowany zakup
14.12.2023
Jak zawsze SUPER muza :-)
Lutek36
Zweryfikowany zakup
09.01.2022
Zmysłowa jak zawsze
ferari900
Zweryfikowany zakup
14.12.2022
Królowa, piękna!
AdeleZaDarmo
14.11.2021
To jej płyty sprzedają się najlepiej. Gości na wielu okładkach gazet mimo swojej otyłości i przeciętnej urody. Radia puszczają jej „ nieradiowe" piosenki, a grono fanów rośnie z dnia na dzień. Mowa o Adele. Jest zaprzeczeniem typowego wizerunku komercyjnej gwiazdy. Wszystko można sprzedać. Justin Bieber jest tego najlepszym przykładem. A Adele jest promowana jako ta alternatywna, ambitna, skromna, mało przebojowa i z prawdziwym kunsztem wciskana tym, którzy są wpływowi i nie potrafią samodzielnie wybierać. Rewelacyjnie prowadzona taktyka PR-owa i niekonwencjonalna promocja piosenkarki przyniosły efekty. Adele to produkt wybitnie komercyjny wykorzystujący niezagospodarowaną dotąd lukę i trafiający w target dotąd uśpiony. Połykacze masowej sieczki pożrą wszystko co im się odpowiednio spreparuje. Dlaczego sprzedaje tyle płyt? Dlaczego podoba się ludziom? Bo zdołowani ludzie pragną równie zdołowanej idolki. Im bardziej nieszczęśliwa tym więcej ma zwolenników. Człowiek optymistycznie nastawiony nie będzie słuchał jej piosenek, bo przy nich można popaść w głęboką depresję. Dochodzi do tego jej permanentnie skrzecząca barwa, która zdrowego człowieka po kilkudziesięciu sekundach zamieni w kłębek nerwów. Jadąc samochodem kierowca nie powinien słuchać radia, które puszcza jej piosenki, bo to zwyczajnie nie wpływa na spokój i opanowanie. Wiarygodność zyskuje w oczach nieświadomych pryszczatych nastolatek, które mają się z kim utożsamić. A przecież mało atrakcyjnych, odrzuconych i nieszczęśliwie zakochanych na świecie nie brakuje. Nie mogę powiedzieć, że Adele jest wokalistką słabą. Jak na standardy światowe jest to przeciętny głos z dużymi technicznymi brakami. Jest wtórna, monotonna, męcząca i nie wnosi do wokalistyki nic nowego. W porównaniu do takich wokali jak Houston, Aguilera, Carey pozostaje daleko w tyle. Jest technicznie słabsza od Britney Spears, nie mówiąc o Joss Stone, Amy Winehouse czy Alici Keys.
AdeleZaDarmo
14.02.2017
To jej płyty sprzedają się najlepiej. Gości na wielu okładkach gazet mimo swojej otyłości i przeciętnej urody. Radia puszczają jej "nieradiowe" piosenki, a grono fanów rośnie z dnia na dzień. Mowa o Adele. Jest zaprzeczeniem typowego wizerunku komercyjnej gwiazdy. Wszystko można sprzedać. Justin Bieber jest tego najlepszym przykładem. A Adele jest promowana jako ta alternatywna, ambitna, skromna, mało przebojowa i z prawdziwym kunsztem wciskana tym, którzy są wpływowi i nie potrafią samodzielnie wybierać. Rewelacyjnie prowadzona taktyka PR-owa i niekonwencjonalna promocja piosenkarki przyniosły efekty. Adele to produkt wybitnie komercyjny wykorzystujący niezagospodarowaną dotąd lukę i trafiający w target dotąd uśpiony. Połykacze masowej sieczki pożrą wszystko co im się odpowiednio spreparuje. Dlaczego sprzedaje tyle płyt? Dlaczego podoba się ludziom? Bo zdołowani ludzie pragną równie zdołowanej idolki. Im bardziej nieszczęśliwa tym więcej ma zwolenników. Człowiek optymistycznie nastawiony nie będzie słuchał jej piosenek, bo przy nich można popaść w głęboką depresję. Dochodzi do tego jej permanentnie skrzecząca barwa, która zdrowego człowieka po kilkudziesięciu sekundach zamieni w kłębek nerwów. Jadąc samochodem kierowca nie powinien słuchać radia, które puszcza jej piosenki, bo to zwyczajnie nie wpływa na spokój i opanowanie. Wiarygodność zyskuje w oczach nieświadomych pryszczatych nastolatek, które mają się z kim utożsamić. A przecież mało atrakcyjnych, odrzuconych i nieszczęśliwie zakochanych na świecie nie brakuje. Nie mogę powiedzieć, że Adele jest wokalistką słabą. Jak na standardy światowe jest to przeciętny głos z dużymi technicznymi brakami. Jest wtórna, monotonna, męcząca i nie wnosi do wokalistyki nic nowego. W porównaniu do takich wokali jak Houston, Aguilera, Carey pozostaje daleko w tyle. Jest technicznie słabsza od Britney Spears, nie mówiąc o Joss Stone, Amy Winehouse czy Alici Keys.
Mariya Yaremchuk
15.08.2018
To jej płyty sprzedają się najlepiej. Gości na wielu okładkach gazet mimo swojej otyłości i przeciętnej urody. Radia puszczają jej „ nieradiowe" piosenki, a grono fanów rośnie z dnia na dzień. Mowa o Adele. Jest zaprzeczeniem typowego wizerunku komercyjnej gwiazdy. Wszystko można sprzedać. Justin Bieber jest tego najlepszym przykładem. A Adele jest promowana jako ta alternatywna, ambitna, skromna, mało przebojowa i z prawdziwym kunsztem wciskana tym, którzy są wpływowi i nie potrafią samodzielnie wybierać. Rewelacyjnie prowadzona taktyka PR-owa i niekonwencjonalna promocja piosenkarki przyniosły efekty. Adele to produkt wybitnie komercyjny wykorzystujący niezagospodarowaną dotąd lukę i trafiający w target dotąd uśpiony. Połykacze masowej sieczki pożrą wszystko co im się odpowiednio spreparuje. Dlaczego sprzedaje tyle płyt? Dlaczego podoba się ludziom? Bo zdołowani ludzie pragną równie zdołowanej idolki. Im bardziej nieszczęśliwa tym więcej ma zwolenników. Człowiek optymistycznie nastawiony nie będzie słuchał jej piosenek, bo przy nich można popaść w głęboką depresję. Dochodzi do tego jej permanentnie skrzecząca barwa, która zdrowego człowieka po kilkudziesięciu sekundach zamieni w kłębek nerwów. Jadąc samochodem kierowca nie powinien słuchać radia, które puszcza jej piosenki, bo to zwyczajnie nie wpływa na spokój i opanowanie. Wiarygodność zyskuje w oczach nieświadomych pryszczatych nastolatek, które mają się z kim utożsamić. A przecież mało atrakcyjnych, odrzuconych i nieszczęśliwie zakochanych na świecie nie brakuje. Nie mogę powiedzieć, że Adele jest wokalistką słabą. Jak na standardy światowe jest to przeciętny głos z dużymi technicznymi brakami. Jest wtórna, monotonna, męcząca i nie wnosi do wokalistyki nic nowego. W porównaniu do takich wokali jak Houston, Aguilera, Carey pozostaje daleko w tyle. Jest technicznie słabsza od Britney Spears, nie mówiąc o Joss Stone, Amy Winehouse czy Alici Keys.
Safira
17.09.2013
Adele zachwyca od pierwszej piosenki, którą się usłyszy. Po wielokrotnym przesłuchaniu 21 postanowiłam sięgnąć ciut wstecz i zakupić 19. I jestem tak samo zachwycona. Na przykładzie 19 widzę, jakie postępy poczyniła artystka na przestrzeni trzech lat i jestem pełna podziwu. Choć na 19 nie znajdziemy utworów puszczanych w radio to z całą pewnością mogę ją polecić. Bardzo klimatyczna płyta!
Anonim
07.05.2020
Płyta 19 zdecydowanie ma swój klimat. Niesamowity głos, piękne słowa, muzyka... Czego chcieć więcej? Zdecydowanie też nie zgadzam się z opinią, że muzyka Adele jest tylko dla smutnych i zdesperowanych ludzi, bo Adele sama taka nie jest. Ja sama nie mam też jakichś bardzo negatywnych doświadczeń ze związkami, a mimo wszystko odnalazłam siebie w tej muzyce. A skrzypienie w jej głosie bardzo mi się podoba.