Początek informacji o produkcie

Żywiołaki

30,99 zł

49,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

TANIEJ W APLIKACJI
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP10"
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (12)
Pokaż
Dostępna 1 opcja od 72,20 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2021-09-29
Liczba stron:
300
Autor:
Mcdowell Michael

Powiązane z produktem hasła

gotycki horrornawiedzone domy

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

„Matki Savage’ów pożerają własne dzieci!”

W Alabamie, na leżącym nad oceanem skrawku ziemi, który przypływ regularnie odcina od stałego lądu, leży Beldame – jak przyjęło się mówić na trzy wiktoriańskie domy wybudowane w XIX wieku. Tam od lat wakacje spędzają dwie prominentne i spowinowacone ze sobą rodziny – Savage’ów i McCrayów.

Ale trzeci dom stoi pusty. Od lat nikt nie był w środku, a zachłanna wydma rok po roku pochłania budynek. Wiąże się z nim tajemnica, o której się nie mówi, nikt nie chce nawet o niej myśleć.

Pogrzeb matrony Savage’ów sprawia, że większość członków obu rodzin po latach znowu się spotyka i, korzystając z okazji, postanawia spędzić lato w Beldame. Wśród nich jest wychowana w Nowym Jorku nastoletnia India McCray. Nieświadoma przeszłości tego miejsca postanawia zbadać opuszczony dom. Znajduje w nim jedynie piasek. I coś jeszcze. Coś niesamowitego. Coś, co wcale nie chce, aby o nim zapomniano... Upalne, duszne lato z dnia na dzień przeradza się w coraz większy koszmar.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1273807437
Tytuł:
Żywiołaki
Autor:
Tłumaczenie:
Chyrzyński Tomasz
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

murder.in.the.librar
12.11.2021
Michael McDowell wsławił się przede wszystkim stworzeniem scenariusza do kultowego filmu Tima Burtona pt. "Sok z żuka". Co tu dużo mówić, to jeden z filmów mojego dzieciństwa. Jeden z tych, które (obok "Poltergeista", "Edwarda Nożycorękiego", a później także "Omena" i paru innych) w pewnym stopniu mnie ukształtowały. W wywiadzie odnoszącym się do "Żywiołaków" McDowell powiedział: "Postrzegam wszechświat w kategoriach żartu i to z nas się śmieją. Poprzez horror mogę wyrazić to w najpełniejszy sposób". Tak, tak. Po pogrzebie seniorki rodu Savage'ów cała rodzina (wraz z wżenionymi w nią McCray'ami) planuje udać się do swoich letnich posiadłości. Beldame, to trzy stare, wiktoriańskie wille usytuowane na cyplu, otoczonym z trzech stron wodą. Jeden dom jest własnością Savage'ów, drugi należy do McCray'ów, a trzeci... nie wiadomo. W każdym razie dom i tak nie nadaje się do użytku, bo został pochłonięty przez wydmę i zasypany. Nastoletnia India McCray zauważa, że wszyscy trzymają się od niego z daleka, a czasem nawet boją się spojrzeć w jego kierunku. Dziewczynka czuje, że za tym wszystkim kryje się coś więcej, ale dorośli milczą jak zaklęci, ograniczając się do ostrzeżeń. Gdy ciekawość bierze górę i India wspina się na wydmę, by zajrzeć przez okno na piętrze, dostrzega coś, co teoretycznie nie ma prawa istnieć... A to dopiero początek koszmaru... Czas spędzony przy lekturze był bardzo udany. Zwłaszcza ostatnia część wciągnęła mnie bez reszty (poza standardowymi rozdziałami, książkę podzielono na cztery części). Co prawda akcja rozwija się dosyć leniwie, ale czego spodziewać się w klimatach upalnego lata i wypoczynku na plaży? No właśnie, ta pozycja jest idealnie wakacyjna. Biały piasek, gorąca woda i rozkoszne nicnierobienie. Aż chciałoby się zawyć w bolesnej tęsknocie za latem. Jeśli spojrzeć na "Żywiołaki" przez pryzmat "Soku z żuka", to już na pierwszy rzut oka widać cechy wspólne. A przecież to dwie zupełnie inne historie. Po pierwsze, stary tajemniczy dom. Wrażliwa nastolatka, dostrzegająca więcej niż pozostali. Chciwi ludzie pragnący pogrzebać miejsce z duszą i historią. Rodzina. Śmierć. Skoro już mowa o bohaterach, to są oni horrorowo-stereotypowi. Podejście typu: "W tym miejscu jest coś przerażającego i cholernie się tego boję. W niewyjaśnionych okolicznościach zginęło tu kilkoro członków mojej rodziny. To co, wybieramy się tam na wakacje?" aż kłuje w oczy. Choć podejrzewam, że był to celowy zabieg. W "Żywiołakach" sporo elementów jest zhiperbolizowanych. Chociażby relacja Indii i jej ojca. Jeśli lubicie historie o nawiedzionych domach, a niesamowity, bardzo obrazowo ukazany klimat sielskiej enklawy Beldame brzmi dla Was zachęcająco, to koniecznie musicie sięgnąć po tę powieść. Zaryzykowałabym nawet polecenie pozycji dla odbiorców young adult.
DziwakLiteracki
29.09.2021
Wpis o ,,Żywiołakach’’ będzie krótki, jednak nie dlatego, że sama książka może poszczycić się skromną objętością, o nie. Chodzi o inny, ale dość oczywisty fakt – powieść Michaela McDowella jest po prostu świetną rozrywką. I to naprawdę udaną; prawdziwą perełką grozy żywcem wyjętą wprost z lat 80.; niezwykle klimatyczną, intrygującą fabularnie oraz, co może być nieco zaskakujące, przywodzącą na myśl burtonowskie kino. Brzmi ekscytująco, prawda? Tak też jest, bo choć McDowell oparł swoją historię o znany i dość dobrze wyeksploatowany motyw nawiedzonego domu, to przekształcił w nim jeden z najistotniejszych elementów – przeźroczyste zjawy zwyczajowo okupujące wiktoriańską posiadłość, zamienił na bliżej nieokreślone byty. Byty, które charakteryzują się mało konkretną formą, a w ich poczynaniach na próżno doszukiwać się logiki; postacie trudne do jakiegokolwiek zaklasyfikowania, będące czymś nadrzeczywistym, niekiedy nawet zupełnie odrealnionym. Ten pozornie błahy zabieg stanowi klucz do udanej całości. Powieść samoistnie zmienia swój bieg i podąża w przeciwnym, mniej oczywistym kierunku, zaskakując tym samym czytelnika - na jego drodze wyrastają bowiem, niecodzienne zawiązania akcji. Trzeba jednak również podkreślić, że ,,Żywiołaki’’ nie są typowym horrorem. Owszem, to nadal lektura mogąca nieco straszyć, ale z pewnością nie ze względu na hektolitry wylanej krwi lub latające kończyny. To literatura grozy utrzymana w bardzo ścisłej konwencji – z odpowiednim klimatem, ładnie rozrysowanym tłem obyczajowym oraz namiastką niedopowiedzeń i tajemnic. A skoro już o tych elementach mowa… Autor doskonale wykorzystał wszystkie najbardziej pociągające aspekty gatunku. Wątek nadprzyrodzonych istot zamieszkujących letnią rezydencję owszem, jest szalenie intrygujący, lecz sam w sobie nie stanowi większej wartości - bez odpowiedniej otoczki byłby jedynie płaskim straszakiem, który zupełnie nie wpływa na wyobraźnię odbiorcy. Na szczęście McDowell dodał do niego wszystko to, co tak bardzo pożądane: duszną atmosferę gorącego Południa wzbogaconą o nieco posępny nastrój, wyśmienicie wykreowane poczucie nadchodzącego zagrożenia oraz rzecz jasna, intrygę mającą swój początek jeszcze lata przed właściwymi wydarzeniami. Całości dopełniają nieprzeciętni bohaterowie, a mieszanka absurdu, groteski i czarnego humoru nadaje powieści nieco inny wymiar. Słowem – wyborna lektura.
czerwonakaja
04.10.2021
Jeżeli myślicie, że to kolejna historia nawiedzonego domu, jakich pełno na rynku, to nic bardziej mylnego, bo McDowell zaszalał ubarwiając bohaterów i nadprzyrodzone istoty o mieszankę w iście mistrzowskim stylu doprawiając wyeksploatowane już przez innych motywy o absurd, czarny humor i groteskę, które powodują, że nie można oderwać się od tej historii. Tu by groza miała idealny klimat nie potrzebne są hektolitry krwi, na szczęście, bo w zupełności wystarczy budowane napięcie dzięki tłu obyczajowemu, tajemnicy z przeszłości i niedopowiedzenia, które podsycają ciekawość. Jednak co klasyk, to klasyk! Lubię tak!!! Tutaj akcja nie pędzi, jest powolna, ale to wpływa na jej klimat i narastające napięcie, choć czasem jest wręcz groteskowo, co według mnie zdecydowanie ubarwia narrację. Dwie bogate rodziny Savage'ów i McCrayów po cichym i dziwnym pogrzebie postanawiają spędzić resztę lata w Baldame w Alabamie, odludziu leżącym nad oceanem, które co noc w wyniku przypływu zostaje dodatkowo odcięte i staje się wyspą, albo więzieniem dla mieszkańców. Te rodziny od lat łączy wiele, od przyjaźni po małżeństwo włącznie. Nawet ich letnie domy są takie same. W ich historii jednak kryje się tajemnica, która w szczególności dotyczy tego trzeciego, którego z każdym rokiem coraz bardziej pochłania biały piasek. Celowe milczenie na jego temat skutecznie odstrasza ciekawskich, ale jak to w życiu bywa, tajemnice nie lubią być tajemnicami w nieskończoność dlatego w końcu musi trafić się ktoś, kogo nie przestraszy sypiący się na głowę piach, czy inne zmiennokształtne i wejdzie tam, gdzie inni się nie zapuszczają, by spenetrować, zobaczyć, odkryć, rozwiązać zagadkę. Czy tą osobą będzie India? Ciekawska z niej istotka. Oprócz interesująco pokazanych postaci, dziwnych relacji rodzinnych oraz tego, co w Ameryce boli, czyli rasizmu i niewolnictwa, spotkacie tutaj zmiennokształtne byty i elementy voodoo, które raz bywają groźne, a innym razem absurdalnie śmieszne. "Żywiołaki" to kolejna pozycja od Wydawnictwa która sprawia, że groza, szczególnie ta w klasycznym wydaniu, to jest to, co sprawia, że coraz chętniej i częściej sięgam po ten gatunek 👌👌👌 Kto ma w planach?
magical_bookcase_
10.04.2022
Niby nic takiego się tu nie dzieje. Historia toczy się leniwie, okoliczności nadmorskiej przyrody działają kojąco i uspokajająco, czas płynie powoli, ale zdecydowanie coś wisi w powietrzu i jakaś mroczna siła skrywa się wśród niepozornych, maluteńkich ziarenek nadmorskiego piasku. Nad brzegiem oceanu, gdzieś w Alabamie, w cudownie malowniczym, odludnym miejscu leży Beldame - czyli trzy piękne, wiktoriańskie, stare domy. Dwie z posiadłości należą do spowinowaconych ze sobą rodzin - Savage'ów i McCray'ów, natomiast trzeci dom od lat stoi pusty. Trzeci dom to temat, którego każdy unika. Opiewa go tajemnica, o której nikt głośno nie mówi i stara się nie myśleć. Niestety piękna posiadłość zostaje powoli zasypywana przez osuwającą się wydmę i pewnie z biegiem czasu zostanie po niej tylko przykre wspomnienie. Z powodu pogrzebu matrony rodu Savage'ów pewnego dnia do Beldame zjeżdżają obie rodziny, które postanawiają spędzić lato w Beldame. Wśród nich przedziwne miejsce po raz pierwszy odwiedza trzynastoletnia India, nieświadoma niebezpieczeństwa, które skrywa trzeci dom... "Żywiołaki" autorstwa Michaela McDowella to historia, której powolne tempo pozwala odpocząć od pędu życia, jednak to tylko pozory! To opowieść, która przesypuje się powoli, niczym piasek w klepsydrze, ale w tej całej powolności jest bardzo zdradliwa i stopniowo wciąga w pułapkę, z której trudno się wyrwać. Rewelacyjna zagadka i bardzo dobre zakończenie sprawiają, że ta historia na długo zostaje gdzieś z tyłu głowy. To po prostu bardzo dobra książka! Świetny klimat, plastyczne opisy, groza w wydaniu które bardzo lubię, niedopowiedzenia, niedomówienia, rodzinne tajemnice i nadprzyrodzone moce. Jeżeli lubicie powieści w stylu Stephena Kinga książka "Żywiołaki" z pewnością przypadnie wam do gustu! Na uwagę zasługuje piękne wydanie- mroczna okładka i klimatyczne rysunki w stylu typowym dla wydawnictwa Vesper stawiają przysłowiową kropkę nad "i" , i już przed rozpoczęciem lektury wprowadzają w mroczny klimat Beldame

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie