Z moich kości

26,99 zł

32,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

TANIEJ W APLIKACJI
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP1"
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (15)
Pokaż
Taniej od 4,97 zł
Dostępnych 7 opcji od 4,97 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2020-02-26
Liczba stron:
384
Autor:
Dudziński Marcin

Powiązane z produktem hasła

brutalne morderstwokryminał małomiasteczkowykryminał policyjnyseryjny mordercasprawa sprzed lat

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

"Nadszedł czas, żeby ukrócić jego męki. Złapał za sznur na jego nogach i mocno pociągnął mężczyznę za sobą. Nie dbał już o to, że porani go szorstki grunt. Teraz zaczynało się najlepsze. Położył związanego człowieka tuż obok dołu. Wyjął nóż i oświetlił go tak, żeby ten mógł zobaczyć szerokie ostrze".

Częstochowa. Komendant miejski policji Jerzy Walter musi stawić czoła kryzysowi i własnej przeszłości. Pozornie spokojny czas, który nastąpił po skandalu wokół jego brata, biskupa Stanisława Waltera, przerywa nagła kradzież. Z muzeum archeologicznego ktoś zabiera bezcenne kości. Gdy pierwsza z nich zostaje odnaleziona, policjanci orientują się, że to nie włamanie było ich największym problemem. Mając w pamięci groźbę brata, Jerzy Walter zaczyna podejrzewać, że wszystko, co właśnie ma miejsce, zostało przygotowane w określonym celu…

Gdy komendant próbuje odnaleźć mordercę i ukryć swoją przeszłość, zamknięty w areszcie Stanisław przygotowuje swój kolejny ruch. Niezależnie od tego, co zrobił jego brat, Walter zamierza przypomnieć mu, że nie sposób odwracać się od rodziny i przyjaciół.

Częstochowa jeszcze nigdy nie doświadczyła tak gorącego lata. Oślepieni słońcem mieszkańcy chowają się przed żarem z nieba i złem, które ich otacza. Mało kto wie, że kości, z których powstało, zostały zakopane dawno temu.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1237137686
Tytuł:
Z moich kości
Autor:
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
Język oryginału:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Jarosław Papaj
Zweryfikowany zakup
23.07.2021
Dla mieszkańców Częstochowy Polecam
Monika Jędrzejewska
10.03.2020
Marcin Dudziński powraca w swoim świetnym stylu. Bracia Walter, z których jeden był tym dobrym, a drugi złym charakterem jeszcze raz okazują swoje oblicza. I tym razem powiedzieć, że zaskakują, to nic nie powiedzieć. Stanisław jest niepokojąco pewny siebie i spokojny. W jego głowie powstaje plan. Areszt nie przeszkadza mu w realizowaniu go. Ułożył sobie życie w taki sposób, że staje się jedynie mózgiem całej operacji, podczas gdy jego ręce pozostają czyste. Ludzie działający na jego zlecenie nie mają zahamowań. To wątek wywołujący lęki nerwowość. Biskup jest bardzo niebezpiecznym, choć pozostającym w cieniu człowiekiem. Jerzy za to walczy o każdy oddech. W drugim tomie odsłania się jego przeszłość. Dowiadujemy się jakiego haka ma na niego brat. Co takiego wie Stanisław, że wywołuje to strach komendanta policji? Demony przeszłości sprawiają, że zaciera się jego logika. Współpracownicy patrzą na to zaniepokojeni, zwłaszcza, że morderstwa, ewidentnie będące dziełem seryjnego sadysty, mają jakiś wiązek z pogarszającym się stanem komendanta. Pisząc tę recenzję czuję niesamowitą ulgę. Nigdy przed Wami nie ukrywałam, że nie jestem do końca obiektywna, jeśli chodzi o powieść toczącą się na ulicach mojego ukochanego miasta. Wiedziałam, że patrzę na wszystko przez pryzmat bycia Częstochowianką. Kamień spadł mi z serca, kiedy kolejny tom Marcina Dudzińskiego okazał się po prostu dobry. Bez kolorowania i naciągania rzeczywistości. To bardzo spójna, napisana bardzo dobrym stylem historia, która ma wstrząsnąć i pochłonąć. Najlepszą stroną cyklicznych kryminałów są ich bohaterowie, do których się przywiązujemy i na których zaczyna nam zależeć. Dobre postacie gonią złe. Czasami wygrywa jedna strona, innym razem ta druga. Ale co się stanie, jeśli się okazuje, że tak naprawdę nie ma dobrej strony i obie zasługują na karę, na poniesienie konsekwencji? Własnie tak kontrowersyjny wątek i ciężki dylemat wprowadza do swojej trylogii autor Profanum. Marcin Dudziński, którego nazwisko powinniście zapamiętać, bo jest to autor, o którym będzie głośno, pisze w zadziwiający sposób. Z jednej strony tekst jest lekki. Nie wymaga wielkiej koncentracji, bo słowa same wpływają do głowy i układają się w obrazy. Z drugiej jednak strony opisy są wyjątkowo szczegółowe, zbrodnie misterne, a tok myślenia bywa pokrętny. Każdy z bohaterów ma swój indywidualny charakter, a nawet sposób bycia i wysławiania się. Mają własne historie, a ich zachowania nigdy nie następują bez przyczyny. Wszystko w tej książce ma swój punkt zapalny, przebieg i zakończenie. Nie ma bezcelowych wątków i niezasadnych działań. Majstersztyk. Należy podkreślić, że nie jest to lektura dla osób o słabych żołądkach. Zbrodnie, które są zmorą palonej upałami Częstochowy, są opisane w takich detalach, jakich być może nie chcielibyście poznawać. Można je określić wręcz bestialsko malowniczymi. Dla mnie to oczywiście atut. Wywołują bardzo silne emocje i urealniają. Uzasadniają strach, napięcie i gonitwę z czasem, jaką czują policjanci. Strasznie podoba mi się sposób przedstawienia policji. Wbrew panującym w naszym kraju stereotypom to ludzie z pasją wykonujący swój zawód. Mają wpływy i często z nich korzystają, ale też potrafią się w pełni oddać sprawie dochodząc do wszystkiego krok po kroku. Sami określają się mianami węszących psów i bywa, że jest im ciężko znieść przestrzeganie protokołów, kiedy ludzie zarzucają im opieszałość. Druga strona, czyli kler, jest w książce (jak w życiu) specyficznym mikroświatkiem, w którym jest pełno wszelkich grzechów, chciwości i „nieetycznych” zachowań. To bardzo śmiałe przedstawienie sprawy, przełamanie katolickiego tabu, obnażenie paskudnego zepsucia. Jestem pełna uznania. To szalenie ciekawa i przerażająca jednocześnie historia. Tak realna, jak realne mogą być nagłówki w gazetach. Wprost nie potrafię się doczekać finału, z drugiej strony bojąc się co może jeszcze narozrabiać autor. Tu niczego nie można przedstawić w sposób czarny lub biały. Biorąc pod uwagę historię bohaterów zło miało swój początek w dalekiej przeszłości. Dzieciństwo zrodziło diabolicznych braci, którzy kochają się niszcząc jednocześnie.
erka
06.04.2020
Od jakiegoś czasu czytam książki tematami, albo gatunkami, jak kto woli. Była więc faza książek historycznych, opartych na faktach, biografie, fantastyka, a teraz przyszła pora na kryminały, które niektórzy nazywają thrillerami. Pierwszą pozycją z tej nowej grupy okazała się powieść „Z moich kości”. Jest to drugi tom trylogii Profanum, jednak w mojej opinii zupełnie to nie przeszkadza. Spokojnie można zacząć czytanie od drugiego tomu właśnie, chyba że czegoś nie rozumiem. O książce możemy przeczytać, że: Częstochowa. Komendant miejski policji Jerzy Walter musi stawić czoła kryzysowi i własnej przeszłości. Pozornie spokojny czas, który nastąpił po skandalu wokół jego brata, biskupa Stanisława Waltera, przerywa nagła kradzież. Z muzeum archeologicznego ktoś zabiera bezcenne kości. Gdy pierwsza z nich zostaje odnaleziona, policjanci orientują się, że to nie włamanie było ich największym problemem. Mając w pamięci groźbę brata, Jerzy Walter zaczyna podejrzewać, że wszystko, co właśnie ma miejsce, zostało przygotowane w określonym celu… Krótkim podsumowaniem chciałem zaznaczyć że w tej powieści jedynym minusem – jak dla mnie - jest liczba głównych postaci. Rzadko umiem przejść koło tego obojętnie, bo po prostu tego nie lubię. Nie chodzi o to żeby był jeden bohater w ogóle, ale żeby tylko jeden miał możliwość wypowiadania swojego zdania. To skakanie między bohaterami, jest ze wszech miar męczące. Pomijając ten błahy minus, autor ma naprawdę znakomite pomysły. Całość napisana jest lekko i powieść wciąga nas od pierwszej strony. Potrafi też sprawić, że mamy dylemat komu kibicować na kartach tej powieści, bowiem większość, jak nie wszyscy powinni ponieść jakąś karę za swoje poczynania. Dla tych którzy lubią szczególnie krwiste historie, bowiem autor nie raz aż za szczegółowo opisuje ofiary i rany, które im zadano. A wyobraźnia pracuje… A jeszcze miasto, które każdy Polak przynajmniej kojarzy, skąpane nie tylko w skwarze, ale i we krwi. Jednym słowem polecam. Czekam na zwieńczenie trylogii i zapewne sięgnę po pierwszy tom, aby sprawdzić jak to wszystko się zaczęło.
Patrycja Kunicka
27.03.2020
"Z moich kości" to drugi tom trylogii Profanum autorstwa Marcina Dudzińskiego. Czekałam na tę książkę i byłam jej bardzo ciekawa, bo pierwsza część to jeden z lepszych debiutów jakie miałam okazję czytać. Muszę przyznać, że kontynuacja okazała się być jeszcze lepsza. Po takiej lekturze nie mogę się doczekać co autor przygotuje dla czytelników w zakończeniu trylogii! Częstochowa. Z Rezerwatu Archeologicznego Kultury Łużyckiej skradzione zostają cenne kości. Niedługo po tym odnalezione zostają zwłoki mężczyzny. Przy bestialsko okaleczonym ciele sprawca umieścił jeden ze skradzionych eksponatów. Rozpoczyna się seria brutalnych morderstw, które wstrząsają mieszkańcami. Sprawę prowadzi komendant Jerzy Walter. Szybko okazuje się, że rozwiązanie zagadki tkwi w jego przeszłości. Tej, o której policjant stara się za wszelką cenę zapomnieć. Dudziński po raz kolejny stworzył historię, która zaintrygowała mnie od pierwszych stron. Co to była za książka! Jestem pod ogromnym wrażeniem i czekam niecierpliwie na kolejny tom! Uwielbiam takie kryminały. Tak jak wspominałam przy recenzji "Przeciwko bratu" Marcin Dudziński potrafi w kryminał. Tą książką tylko to potwierdził! Jestem oczarowana stylem autora. Pisze w tak niezwykle lekki i plastyczny sposób, że trudno się od niej oderwać. Sprawia, że przy lekturze nie da się nudzić nawet przez chwilę. W tej części więcej jest brutalności, opisy zbrodni są tak bardzo sugestywne, że pewnie nie jednemu czytelnikowi żołądek podejdzie do gardła. Nie ukrywam, że ja lubię takie książki! Dzięki retrospekcjom mamy okazję poznać przeszłość bohaterów i zobaczyć jak wpłynęła na obecne wydarzenia. Każdy z nich przedstawia je ze swojej perspektywy. A prawda nie jest wcale tak jednoznaczna i oczywista. "Z moich kości" to rasowy kryminał z rewelacyjnym pomysłem na fabułę i nietuzinkową intrygą, która zaskoczy nie jednego fana gatunku! Ja jestem zachwycona i gorąco ją Wam polecam!
Tomasz Kosik
03.03.2021
Marcin Dudziński ponownie rzuca nas do Częstochowy. I tak jak w pierwszej części trylogii Profanum („Przeciwko bratu”) miasto spowiła mroczna atmosfera, tak w drugiej odsłonie żar rozgrzewa mieszkańców. Ale i nie tylko ich. Również czytelników, którzy sięgnęli po „Z moich kości”. Pozornie w mieście nastał spokój. Lecz nie na długo bowiem z muzeum archeologicznego skradzione zostały bezcenne kości. Jednak, gdy część szkieletu zostaje odnaleziona, policjanci orientują się, że włamanie nie jest sednem sprawy. Tutaj chodzi o coś większego. Przepowiednia, wręcz groźba biskupa Stanisława Waltera nie była słowami rzuconymi na wiatr. Jerzy Walter miejscowy komendant policji uświadamia sobie, że owe włamanie było z góry zaplanowane. Czy zatem spełnia się akt zemsty? Jakie kolejne niebezpieczeństwa czekają mieszkańców Częstochowy? Czy Jerzy Walter zdoła uspokoić społeczny niepokój? Pewne jest to, że z niepokojem śledzić będziemy kolejne wątki, bo któż wie, co może zdarzyć się na następnej stronie. Morderca motywowany aktem zemsty, nie powstrzyma się przed niczym. A domyślając się, kto nim jest możemy być pewni, że nie spocznie dopóki nie dokończy swojego aktu. Lecz nie tylko ten wątek elektryzuje nasze emocje. Tajemnica z przeszłości Jerzego i obawa o wyjawienie jej przez brata Stanisława wywołuje u komendanta, ciągłe poczucie strachu. Jest świadom tego, że w każdej chwili niewygodny sekret może ujrzeć światło dzienne. Bez wątpienia „Z moich kości” jest bardziej rasowym kryminałem niż „Przeciwko bratu”. Autor doskonale utkał mroczną kryminalną intrygę, a wplecenie w nią wyrazistych postaci sprawia, że jeszcze chętniej sięgnę po trzecią odsłonę Trylogii Profanum. A ta zatytułowana „Za nami wszystkimi” pojawi się już w marcu. Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca http://www.czyt-nik.pl/recenzje/kosci-zostaly-rzucone/
oczytanakryminolog
25.02.2020
Miasto Świętej Wieży zaczyna zalewać fala nieznośnych upałów, a żar słońca zbyt mocno uderzył do głowy jednemu z jego mieszkańców. W muzeum dochodzi do niewinnej kradzieży kilku eksponatów – w większości kości. Niedługo po tym incydencie w Sakralnym Parku Miniatur odnalezione zostają zwłoki mężczyzny wraz z jedną ze skradzionych kości. W odciętej ręce denata śledczy odnajdują kartkę z rymowanym wierszem, deklarującym więcej ofiar. Temperatura rośnie nie tylko na termometrach, ale także w szeregach częstochowskiej Policji. Komendant Jerzy Walter będzie zmuszony zmierzyć się nie tylko z psychopatycznym mordercą, ale także grzechami własnej przeszłości. Jak zakończy się ta walka i kto wyjdzie z niej zwycięsko? Pierwszą część trylogii profanum darzę dużym sentymentem, dlatego z ogromną chęcią sięgnęłam po kontynuację, ale postęp, jaki uczynił autor wprawił mnie w osłupienie. Debiut był dobry, może nawet bardzo, jednak druga część dosłownie rozłożyła mnie na łopatki. Lekkość, z jaką autor przedstawia wykreowany przez siebie świat, brutalne, bardzo nieszablonowe zbrodnie i osobliwy humor w tej książce sprawiły, że pochłaniałam ją bez reszty. Bardzo podoba mi się drogą, którą autor poprowadził Jurka, obnażając jego najgłębiej skryte sekrety, których zapewniam – nikt z Was się nie spodziewa. Krystaliczność bywa nudna, a osobiście wychodzę z założenia, że im więcej skaz nosi bohater, tym ciekawiej przebiega lektura. Postać profilera Leszka Haratyka choć irytująca, bawiła mnie niemiłosiernie i liczę, że w finałowej części również dostąpi mnie przyjemność zaznajomienia się z jego ciętymi ripostami. Książka swoją premierę będzie mieć dopiero 26 lutego, jednak w myśl cytatu żywcem wydartego z tej pozycji - „Dobre rzeczy przychodzą do tych, którzy są cierpliwi”, a „z moich kości” niezaprzeczalnie taką dobroć stanowi!
Kobietaczytajaca
04.03.2020
. Jest to druga część trylogii profanum i tak jak wspominałam pierwsza nie do końca mi się podobała. Natomiast ta została przeze mnie przeczytana w jeden dzień. Trochę zwlekałam z jej przeczytaniem i teraz wiem, że nie potrzebnie. Wracamy do Częstochowy i roku 2015, lato jest bardzo gorące, a dodatkowo temperaturę podnosi grasujący morderca, który jest niebywale okrutny dla swych ofiar, można powiedzieć, że oskalpuje na żywca. Zabójca na miejscu zbrodni zostawia wiersz wraz ze skradzionymi z muzeum archeologicznego kośćmi. Jerzy Walter to komendant miejskiej policji, który zdemaskował swojego brata i wsadził do więzienia, a ten czeka tam na osądzenie. Przypomnę, że jest on biskupem i w tej części będzie potrzebny młodszemu bratu w schwytaniu mordercy. Jerzy wie kto jest mordercą, jednak nie chce nikomu o tym powiedzieć, boi się, że wydarzenia z przeszłości wyjdą na jaw, a wtedy on będzie skończony. Ile jeszcze osób musi zginąć ? Książka wciąga już od pierwszych stron. Autor przedstawia wydarzenia teraźniejsze przeplatane z przeszłością i to pozwala jeszcze lepiej zrozumieć całą tę historię. Bardzo dobrze zostali wykreowani bohaterowie. Postać mordercy tajemnicza, brutalna, no można wręcz powiedzieć, że to sadysta. Opisy morderstw są tu bardzo szczegółowe i to mi się bardzo podobało. Mamy tu też tajemnice sprzed lat, która powraca i przypomina o sobie. Od przeszłości nie da się uciec ona będzie za nami podążać do samego końca, a kłamstwo i tak wyjdzie na jaw, jak nie wcześniej to później, ale wyjdzie. Ta część trylogii miło mnie zaskoczyła, ja nie mogłam się od niej oderwać, chciałam czytać, nie byłam znudzona tylko bardzo zaciekawiona. Teraz zostało mi poczekać na zakończenie, czyli ostatnią część trylogii. Mam nadzieję, że będzie ona tak samo dobra, a może nawet jeszcze lepsza niż ta. Moja ocena 8/10.
Książka.w.pigułce
15.03.2020
Pierwsza część Trylogii Profanum wbrew opiniom wielu pochłonęła mnie w całości. Czytało się ją lekko, przyjemnie i niemal z duszą na ramieniu. Bracia Walter – tak skrajni w swoich charakterach, tak różni – przekonali mnie do siebie i do dziś wspominam ciepło ten osobliwy debiut. A jak przedstawia się kontynuacja? Jest lepsza? Wciąż utrzymuje i umiejętnie zaspokaja głodnego wrażeń czytelnika? Przekonajmy się. Można by sądzić, że oczekujący na proces biskup Stanisław w więziennej celi, jak i wolny od charakteru brata Jerzy – komendant częstochowskiej policji to początek nowej ery w zagłębiu polskich pielgrzymów. Nic bardziej mylnego. Zgodnie z zapowiedzią oskarżonego o molestowanie kobiet to dopiero początek. W drugim tomie Częstochową po kradzieży z rezerwatu archeologicznego wstrząsają makabryczne zbrodnie, gdzie morderca-rzeźnik porzuca skradzione eksponaty, jak i bardzo wymowne wiersze. Tylko jedna osoba wie, co może kryć się za porzuconą na miejscach zbrodni poezją oraz za wyborem ofiar. Czy się ujawni? No cóż, okazuje się, że bliski memu sercu Jerzy wcale nie jest „czysty jak łza” i choć nie przeżywałam ponownego zaskoczenia i efektu „wow”, jak przy pierwszej części trylogii należy obiektywnie przyznać, że autor ponownie mnie zaciekawił. Proste, acz wciągające pióro, pozornie łatwa tajemnica, za którą kryje się wiele sekretów z przeszłości, nowe wątki i delikatnie wprowadzeni nieznani bohaterowie, którzy zgrabnie moszczą się w spokojnie poprowadzonym przez Dudzińskiego pomyśle na kryminalną fabułę. „Z moich kości” nie przytłacza, nie męczy, tym razem nieco dusi – sprzyja temu upał i tłumy podczas wakacyjnych pielgrzymek do miejsca kultu Polaków, a bez wątpienia ciekawi, co na zakończenie trylogii zafunduje nam autor.
Anonim
02.03.2020
GORĄCO! Gorąco robi się na myśl, że ktoś może sobie przypomnieć fakty z wstydliwej przeszłości. Krew szybciej krąży po usłyszeniu lub przeczytaniu na pewno nieprzypadkowych słów. Palce odruchowo sięgają po za ciasny guzik na widok jakby znajomej twarzy. Pojawiają się mroczki w oczach, kiedy strach blokuje oddech. I jak tu zachować pozory opanowania i udowadniać swój profesjonalizm. Pan komendant "Podkula ogon, zamiast warczeć." Przerażenie wywołują makabryczne kompozycje sadystycznego mordercy. Chore wizje łączą przeszłość z teraźniejszością. "Nie seksualny fiksat, tylko artysta. Wirtuoz. Morderca żywcem wyjęty z filmów dokumentalnych." Jak ujawnić zbrodniarza, opanowując jednocześnie własny strach przed ujawnieniem przeszłości? Plotki, domysły, podejrzenia drążą duszę jak wyrzuty sumienia. Jak ma sobie poradzić z tym Jerzy Walter, który bez skrupułów doprowadził do aresztowania brata? Jak na pokazie filmu przegląda swoje etapy życia. Tu nie ma szans na poprawki. Pozostaje wstyd i tchórzostwo. "Całą sprawa wydaje się jedną wielką mistyfikacją" Pan Marcin Dudziński sięga po coraz lepsze i bardziej perfekcyjne środki przekazu literackiego. Druga część trylogii Profanum imponuje rozmachem artystycznym z domieszką historii. Mocna symbolika łagodzi zgrzyt wywołany połączeniem katolicyzmu i tarota. Na stopniowo odsłanianym portrecie twardego komendanta pojawia się coraz więcej skaz. Można zapomnieć zabrać telefon komórkowy, ale nie przyjaciół. Gorąco polecam tę powieść, w której sytuacje można łatwiej sobie wyobrazić dzięki znanym nam realiom. Autor bardzo dobrze spisał swoje pomysły, czym zyskał moje uznanie. Ciekawe , czym mnie zaskoczy zamykając ten cykl powieściowy?
Paulina
07.05.2020
Nie będę ukrywać powieść jest genialna, bardzo wciągająca. Fabuła książki zawiera wszystko co powinien zawierać dobry kryminał, toksyczne układy, tajemnice oraz znajomości, których lepiej nie zawierać. Autor pisze prostym językiem i bardzo ciekawie co sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. Bardzo podoba mi się, że historię poznajemy z perspektywy kilku osób, pozwala to na dokładniejsze poznanie bohaterów. Bardzo brutalne, nieszablonowe zbrodnie nadają powieści bardzo mroczny klimat i na długo zapadają w pamięć. Ciekawostki historyczne, dokładne opisy i fachowa terminologia zawarta w historii zasługują na dużego plusa. Główna postać policjanta Jerzego, który zmaga się z tajemnicą z przeszłości jest interesująca. Demony przeszłości, które dopadają Jerzego sprawiają, że jego ułożone życie nagle zaczyna się kruszyć. Jego współpracownicy zauważają jego zmianę i są bardzo zaniepokojeni. On jednak nimi coraz gorszego samopoczucia za wszelką cenę stara się jak najdłużej utrzymać swój sekret w tajemnicy. Motywem przewodnim w powieści jest sprawiedliwość oraz więzy rodzinne. Bohaterowie są bardzo dobrze do siebie dobrani i bardzo dobrze oddają charakter powieści. Ciekawa a jednocześnie przerażająca historia, bardzo realnie przedstawiona. Zło przedstawione w książce miało swój początek w dalekiej przeszłości, zrodziło diabolicznych braci, którzy kochają się jednocześnie niszcząc. Zakończenie bardzo zaskakujące i tajemnicze, sprawia że koniecznie trzeba przeczytać kolejną część.
linekwksiazkach
12.04.2020
" Jeden, dwa i trzy, i cztery Płaczą antybohatery Kto pociąga tu za stery? Kto powinien być tu szczery?" Po skandalu z biskupem Stanisławem Walterem nastał dla mieszkańców Częstochowy pozornie spokojny czas. Do czasu, kiedy z muzeum archeologicznego ktoś zabiera kości. Gdy policjanci znajdują ukradzione kości, wiedzą że to dopiero początek. Komendant Jerzy Walter zaczyna podejrzewać. że wszystko zostało przygotowane w jednym celu, a groźby jego brata nabierają kształtu. Dudziński w pierwszej części dał nam literacką przystawkę. W tej serwuje pierwsze, wykwintne danie. Historia dwóch braci pokazująca teoretycznie dobro i zło po dwóch stronach barykady, wybuchnie w części trzeciej dając nam najlepszy na świecie deser i jeszcze dorzuci coś na wynos. Czy warto czekać na część trzecią? Pewnie! Wiedząc to co wyszło na jaw w dwóch częściach autor zostawił petardę na koniec.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie