Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Darko Cvijetić w nietypowy dla powieści bliski poezji sposób opowiada o dramacie, który rozegrał się w Bośni i Hercegowinie. Wojna na Bałkanach pogrzebała świat, jaki do tej pory znaliśmy, co symbolicznie autor przedstawia na przykładzie losów mieszkańców dwóch sąsiadujących ze sobą wieżowców w Prijedorze, mieście, które nazywa „dziurą w świecie znaną ze zbrodniarzy wojennych, obozów i malarzy”. Na początku historii cofa się do lat 70. XX wieku, pokazuje życie robotników, ich wspólnie przeżywane radości i smutki, po to, by jeszcze dobitniej podkreślić tragedię sąsiadów, którzy podczas wojny stanęli po dwóch stronach konfliktu. Nagle ze znajomych, przyjaciół, a nawet członków rodziny stali się wrogami, strzelali do siebie, zamykali się w obozach jenieckich, a później uczestniczyli w wymianach ciał poległych, rozpoznając się na zdjęciach z dzieciństwa. Cvijetić nie tylko reprezentuje sumienie czasu i miejsca, ale także nie boi się zapłacić ceny odkupienia zarówno za ofiary, jak i zbrodniarzy.
Zdarzało mi się czytać książki, które pomimo niewielu stron zawierały w sobie fascynujące historie, ale nigdy nie spotkałam się z taką, która nie mając nawet 100 stron poruszyła mnie do głębi... Darko Cvijetić zgrabnie łączy w swojej prozie poetycki styl z brutalną rzeczywistością wojny na Bałkanach, kreując opowieść, która porusza do głębi. Jego narracja rozpoczyna się od przedstawienia życia mieszkańców wieżowca w Prijedorze, miasteczku nazwanym "dziurą w świecie znaną ze zbrodniarzy wojennych, obozów i malarzy". Przywołuje obrazy lat 70. XX wieku, kiedy to życie toczyło się spokojnie, a mieszkańcy wspólnie przeżywali radości i smutki. Jednakże, wraz z wybuchem wojny, ich świat zostaje brutalnie rozdarty. Autor przedstawia przemianę sąsiadów we wrogów, którzy nagle muszą stawić czoła sobie jako uczestnicy konfliktu zbrojnego. Cvijetić bardzo sprawnie przeplata ze sobą życiorysy bohaterów, tworząc mozaikę ludzkich historii. Ważnym punktem odniesienia jest dla nich winda, która odgrywa główną rolę w sąsiedzkim życiu. Mnogość postaci, wyjątkowo oryginalnie napisana powieść - Cvijetić stworzył coś niesamowitego. Jego sposób pisania jest niemalże poetycki, co dodaje głębi i emocjonalnego ładunku opowieści. Cvijetić nie tylko przedstawia cierpienie matek, żon i dzieci, ale również ukazuje ich prozaiczną codzienność, co sprawia, że czytelnik może się z nimi utożsamić oraz lepiej zrozumieć koszmar, przez który przechodzą. "Winda Schindlera" zdaje się być małą niepozorną książeczką, ale uwierzcie mi - niesie w sobie ogromne pokłady cierpienia towarzyszącego mieszkańcom czerwonego wieżowca. To nie tylko opowieść o tragicznych wydarzeniach w jednym miejscu, ale również uniwersalne przypomnienie o kosztach wojny i cierpieniu, które niesie za sobą. Gorąco polecam "Windę Schindlera" wszystkim poszukującym literackiego arcydzieła, które poruszy serca i umysły, a jednocześnie skłoni do refleksji nad kondycją ludzkości oraz ceną, jaką płacimy za wojny.
Efemerycznoscchwil
25.04.2024
Przyznaję, że nie czytałam zbyt wiele książek opisujących wojnę na Bałkanach. Nie byłam gotowa na to, że Cvijetić przy pomocy codzienności zwaśnionych mieszkańców dwóch wieżowców w Prijedorze (miejscu swojego pochodzenia) bedzie potrafił wyrazić niewyobrażalne w tak sensoryczny sposób. Doprowadził mnie do rzęsistych łez. Tragizm zdarzeń z 1992 roku na zawsze zapisał się na siatkówce oka. Autor doskonale oddaje grozę i pożogę działań zbrojnych. Z pietyzmem kreśli traumy i emocje kłębiące się w arteriach postaci w sytuacji granicznej, na którą nie sposób się przygotować. Odmalowuje ich atawistyczny strach, postawy moralne, walkę i finalnie utratę bezpieczeństwa. Bawi się formą. Przypomina o demonach...Czuć w każdym akapicie, że w życiu pewne są tylko śmierć i podatki (scena z listonoszem jest bardzo wymowna).Dzieciństwo tu znika jak poranna mgła. Słowa powodują dyskomfort. Są celne jak strzały w potylicę, angażujące do cna. Smutek, metody indoktrynacji, pozbawiania istnienia oraz przekaz transgeneracyjny zostały odmienione przez przypadki. Winda znanej firmy oglądająca dantejskie sceny w hermetycznej społeczności ma wymiar metaforyczny. Śmierć śpieszy, by zabić. Cvijetić na niewielkiej ilości stron wypełnionej egzystencjalnym cierpieniem i bezsensownymi stratami tubalnie wskazuje, że tylko dziś jest nasze. Historia uniwersalna i aktualna, przygniatająco realistycznie rozpisana. Szarpie za krtań. Zmusza do zastanowienia nad kondycją człowieka. Przekł. Dorota Jovanka Ćirlić
Bookendorfina Izabela Pycio
17.03.2026
„W Czerwonym wieżowcu śmierć zawsze dobrze się czuła i nigdy nie odeszła bez wiana. Wokół wieżowca zabijano i tańczono koło, wiele się działo, wiele dzieci zostało poczętych, wielu zmarłych wywożono dużą windą.” Książka liczy zaledwie osiemdziesiąt stron, ale jak wiele w niej treści, którą poznaje się z wielkim zaangażowaniem i mocno przeżywa. Coś na kształt wycinkowych opowieści, podporządkowanych klimatowi wojny domowej, przywołujących splot różnych losów ludzkich. Wielkie blokowisko, Czerwony Wieżowiec w Prijedorze i jego sąsiad Błękitny Wieżowiec. Na każdym piętrze osiem mieszkań i indywidualne historie. Lata wprowadzania się, organizowania zwykłej codzienności, nawiązywania sąsiedzkich relacji, dziecięcych zabaw w windzie, w zakamarkach korytarzy, a nawet na dachowym poziomie. Wspólna dla wszystkich rutyna codzienności. Wychodzenia do pracy, chowania się w czterech ścianach, komunikowania się na balkonach, poznawania się w windach. Głośne dziecięce zabawy w piaskownicy, spotkania dorosłych na ławeczkach. A później w ten świat wkracza wojna domowa, nacjonalistyczne umocnienia, religijne uprzedzenia, nieustanne strzały, bezprawne egzekucje, wredne donoszenia, perfidne zdrady i nieludzkie zemsty. Narzędzie zabawy staje się bronią, bezpieczne azyle pułapką, indywidualne winy zbiorową odpowiedzialnością. Przygodę z „Windą Schindlera” rozpoczynamy od przejmującego opisu losów rodziny, ogrodu i jabłonki Taiba, jakże obrazowego i przemawiającego do wyobraźni, szalenie symbolicznego i niesamowicie parabolicznego. Później podążamy szlakiem opowieści o wybranych mieszkańcach drapacza numer sto jeden. Poznajemy różnorodne okoliczności losów cyrkowego artysty, inżyniera z pobliskiej kopalni, młodej aktorki, znanego piłkarza, ekonomisty, studenta prawa, majstra od wind, człowieka obsługującego spychacza i wielu innych. Mieszanka pochodzenia, przynależności, wykształcenia, zawodów i tradycji. I coraz głośniej rozbrzmiewające głosy śmiercionośnych zdarzeń, obozów internowania, zbrodni wojennych, masowych grobów, nieusprawiedliwionego wymierzania sprawiedliwości, cierpienia, bólu i krzywd. Braterstwo zmienia się we wrogość, jedność w skrajny nacjonalizm, bliskość w separację. Wojna zmienia ludzi, wyzbywa z odruchów zahamowań, zwalnia od odpowiedzialności za czyny, wyzwala to, co w człowieku najgorsze. A im większa zmiksowana zbiorowość ludzka, tym więcej konfliktów. Boszniacy, Chorwaci, Serbowie i inne nacje w kotle galopującej nienawiści i bezsensownych zbrodni. Książka warta uwzględnienia w planach czytelniczych, przejmujące świadectwo indywidualnych losów, bolesnej historii, która nigdy nie powinna przybrać wojennego obrotu. bookendorfina.pl