brutalne morderstwokryminał małomiasteczkowykryminał policyjnysprawa sprzed lat
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Upalny sierpień, porzucony namiot, ślady zbrodni i zagadka, którą rozwiązać może tylko komisarz Bernard Gross.
Drugi tom jednej z najpopularniejszych polskich serii kryminalnych.
Chełmża tego lata przyciąga nie tylko gwałtowne burze. W powietrzu czuć, że coś się wydarzy… Na polanie w lesie nieopodal miasta śledczy znajdują tajemniczy, zakrwawiony namiot. Bernard Gross jest przekonany, że w tym miejscu doszło do tragedii. Niestety, nie ma żadnych punktów zaczepienia, niczego, co popchnęłoby śledztwo naprzód. Nie ma ciał, brakuje świadków i narzędzia zbrodni. Klucząc wokół faktów, komisarz nieoczekiwanie zderza się ze ścianą milczenia zbudowaną wokół dramatycznej historii sprzed trzydziestu lat…
Czy Gross, rozwiązując zagadki z przeszłości, odkryje, co wydarzyło się w namiocie? A może to, czego się dowie, oddali go od blasku prawdy i pogrąży w mrocznej historii miasta nad jeziorem? Jedno jest pewne: kolejna sprawa będzie go sporo kosztować…
Robert Małecki jest polskim autorem bestsellerowych powieści kryminalnych i thrillerów psychologicznych. Zyskał popularność i uznanie wśród czytelników dzięki cyklom o dziennikarzu Marku Benerze, komisarzu Bernardzie Grossie i policjantach Archiwum X. Laureat wielu prestiżowych nagród, w tym Nagrody Wielkiego Kalibru.
Robert Małecki to jeden z najpopularniejszych autorów kryminałów w Polsce. Dwukrotnie zdobył Nagrodę Wielkiego Kalibru. W swoich książkach wychodzi poza typowy schemat tego gatunku, zwykle w centrum wydarzeń osadzając nie tyle motyw zbrodni, co zaginięcia. Jego twórcza przygoda ...
Bagatelizowanie niektórych sytuacji, nie jest niczym nowym. Właściwie każdego dnia przechodzimy obok ludzi i zdarzeń, na które nie zwracamy uwagi. Robimy tak bardziej lub mniej świadomie. Jednak, kiedy robi to osoba, której praca polega na spostrzegawczości i łączeniu faktów, budzi to nasz sprzeciw. Budzi to również sprzeciw u komisarza Grossa, kiedy prokuratorowi nie zależy na odkryciu prawdy. Znalezieniu przyczyn zakrwawionego w lesie namiotu oraz wdeptanej w ziemię harcerskiej lilijki. Grossem kieruje przeczucie, że ta sprawa może mieć związek ze sprawą sprzed roku. Policjant wraz ze swoją skromną ekipą próbują złapać jakiś punkt zaczepienia. Jest to jednak niesłychanie trudne, gdyż wątki jakby do siebie nie pasowały. To właśnie te prowizorycznie niepasujące wątki sprawiają, że Gross chce poznać przebieg zdarzeń. Dołożone do tego akta sprawy sprzed lat, przez odchodzącego ze służby kolegi, tylko potęgują wrażenia powiązania tych spraw. Jest jednak „ale”, brak ciała i tego z przeszłości i obecnego. Gross miał przeczucie, że „W jego myśleniu był jakiś błąd, wada, z którą nie potrafił się uporać.” Zmęczony, z problemami osobistymi, przeżywający śmierć kolejnego policjanta, Gross drąży poszczególne wątki. Kiedy trafia na malutki trop, nie powstrzyma się i niczym pies gończy dopadnie ranne zwierzę, by poznać prawdę. Znaleźć i poznać okoliczności wydarzeń tych sprzed lat i tych obecnych. „Wada”, to świetnie skonstruowany kryminał, z wieloma wątkami, które jakby bez większego związku, zaczynają tworzyć spójną historię.
Anonim
Zweryfikowany zakup
08.03.2026
Trudno się oderwać od książki. Ten autor nie zanudzi i nie zawiedzie.
Piotr
Zweryfikowany zakup
17.08.2025
Lubię czytać. A jak jest dobry autor, to tym bardziej.
Kamil
Zweryfikowany zakup
16.04.2026
Bardzo gorąco polecam!
Anonim
Zweryfikowany zakup
04.04.2025
Super autor
Jacek
Zweryfikowany zakup
16.02.2026
Polecam
Anonim
Zweryfikowany zakup
26.05.2025
Super
Anonim
Zweryfikowany zakup
03.09.2024
Super
Hubert Paweł Świątek
Zweryfikowany zakup
12.12.2025
Ok
zaczytania
18.04.2024
Na leśnej polanie zostaje odnaleziony pusty namiot, a w nim ślady krwi. Brak świadków i ofiar nie pomagają komisarzowi Bernardowi Grossowi w rozwikłaniu zagadki porzuconego biwaku, a intuicja podpowiada mu, że w tym malowniczym miejscu mogło dojść do zbr*dni. Czy sprawa zaginionej przed laty matki z małym dzieckiem i tajemniczy namiot mają ze sobą coś wspólnego? Kiedy Gross sięga do przeszłości, nie spodziewa się, że może być ona tak nierozerwalnie połączona z teraźniejszością. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. I nawet nie wyobrażacie sobie, jak się cieszę, że w końcu sięgnęłam po jedną z jego książek. Już dawno nie czytałam takiego rasowego thrillera, w którym wszystkie nitki zdają się nie prowadzić do jednego kłębka, a postaci są tak skonstruowane, jakby zostały wciągnięte do literackiego świata prosto z prawdziwej policyjnej komendy czy polskiego podwórka. Autor utkał misterną sieć wydarzeń, stworzył świetne postaci, zwłaszcza Bernarda Grossa. Oschłego, stanowczego i konkretnego gliny. Z pozoru nie da się go lubić, jednak ja takich bohaterów bardzo szanuje i zawsze pałam do nich pozytywnymi emocjami, tak też było w tym przypadku. Gross przeżył wiele, nie jest mu łatwo z tym, co go spotkało, a pod maską twardziela, którą zakłada do pracy, skrywa się człowiek zmęczony, empatyczny, smutny, którego życie nie oszczędziło i doprowadziło na skraj samotności. Urzekła mnie w tej książce taka mnogość polegająca na solidnym rozbudowaniu wielu aspektów. Z jednej strony mamy sprawę sprzed lat, z drugiej zakrwawiony opuszczony namiot i coraz więcej pojawiających się nazwisk, które mają coś wspólnego z tymi wydarzeniami. Jest jeszcze trzecia kwestia: wątek prywatny komisarza Grossa. To wszystko zostało rozpisane w mądry, niechaotyczny i bardzo wciągający sposób.Autor w niesamowity sposób połączył budowanie napięcia z budowaniem ciekawości u czytelnika. To thriller, który zmusza do myślenia i ciągłego bycia w akcji. Trudno było mi się oderwać od "Wady", a zakończenie – mistrzostwo, wszystkie nitki, żyłki, ślady, of*ary i zbr*dnie zostały połączone w najlepszy z możliwych sposobów. Wszystko mi w tej książce zagrało. Historia, pomysł na fabułę, postaci, styl, jakim została napisana — nienachalny, bogaty w opisy i przemyślenia, uporządkowany oraz wielowymiarowość, dzięki której ani przez moment nie byłam znudzona, a czułam się, jakbym była wewnątrz tej historii i brała w niej czynny udział. "Wada" to thriller, który nie wyróżnia się brutalnością i pojawiającymi się na każdym kroku tru*ami. To thriller, który stoi genialnym pisarskim warsztatem oraz wciągającą historią. Czytajcie szybciutko!
Czytadła i czekadełka
29.04.2024
Niektórzy twierdzą, że to nuda, inni, że brakuje akcji, że co za komisarz z tego Grossa, jak on tylko jeździ i myśli, zamiast działać... Gdybym czytała recenzje książek przed tym, zanim sama przeczytam, często bym coś przegapiła. Z gustami się nie dyskutuje i każdy ma prawo do własnego zdania: mnie się książka Roberta Małeckiego "Wada" podobała. Może dlatego, że byłam wychowana na poruczniku Columbo, który jak wiadomo, tylko chodzi i myśli, a jeszcze cały czas opowiada o swojej żonie, której w zasadzie nie poznajemy. Bernard Gross przypadł mi do gustu ze swoimi wszystkimi wadami, traumami, rodziną, której nie ma i z tym, że nie potrafi sobie ułożyć życia ani w domu ani w pracy. Jakiś taki ludzki jest z tym wszystkim. Ma się facet z czym mierzyć. Sama fabuła też mi się spodobała: teoretycznie jest miejsce zbrodni, są ślady w namiocie i w leśnym gąszczu, ale trupa nie ma, jaki więc prowadzić śledztwo, kiedy nie wiadomo, kogo zabito i nawet snucie różnych teorii nie pomaga. Do tego jest jeszcze sprawa zaginięcia matki i niemowlaka sprzed 30 lat. Bardzo zagmatwana i tajemnicza, w której też brakuje punktów zaczepienia. Gdzie szukać? Trzeba dobrze pomyśleć, co robi komisarz Gross, bo tak naprawdę od działania ma m.in. Skałkę. Żeby jeszcze bardziej skomplikować mu życie, zostaje mianowany szefem wydziału kryminalnego. Akcja płynie jak woda, powoli, czasem zmieniając bieg, czasem przyspieszając, ale bez nerwowych ruchów. Pokazując pięknie wady: pazerność, pychę, nienawiść, złość, okrucieństwo. Bernard Gross nie zabiega o uznanie, lubienie, ale okazuje się, że ma wiernych przyjaciół i przyjaciółki. Ja zostanę jedna z nich i z przyjemnością przeczytam kolejną część, sprawdzając, co w jego życiu się zmieniło, czy uda się na emeryturę, a może nie będzie mógł przestać rozwiązywać zagadek. Do zobaczenia Panie Komisarzu już 8 maja przy okazji premiery wznowieniowej kolejnego tomu.
Marta
25.03.2024
Duszny sierpień. Leśna polana. Namiot. Ślady krwi. Tym razem komisarz Bernard Gross zostaje wezwany na polanę znajdującą się w pobliżu plaży. Wychodzi na to, że doszło do morderstwa, jednak śledztwo jest utrudnione, ze względu na to, że na miejscu zbrodni nie ma ciała ani żadnych poszlak. Jest pewien, że czeka go mnóstwo pracy aby rozwiązać to zajście. Jakby tego było mało, okazuje się, że musi on zająć się także sprawą sprzed trzydziestu lat, a dokładniej zaginięciem młodej kobiety. Gross zaczyna mieć pewne podejrzenia, łączy ze sobą pewne fakty i jest niemalże przekonany, że te dwie sprawy coś scala ze sobą. Czy uda mu się rozwiązać te skomplikowane zagadki? ✨ "Wada" to drugi tom z niezawodnym komisarzem Bernardem Grossem i już mogę przyznać, że ten jest lepszy niż poprzedni. Znów dostajemy dawkę szczegółowych informacji o działaniach policji, a jak wiemy ich praca nie jest łatwa, a także skutecznie niszczy psychikę. Fabuła świetna, strona po stronie zostajemy wciągnięci w wir zaskakujących wydarzeń, zwrotów akcji... kryminał, taki jak lubię, morderstwo i zaginięcie tylko podsycają wyobraźnię czytelnika. Razem z głównym bohaterem, który poraz kolejny zrobił na mnie wrażenie, pragniemy poznać to co nas najbardziej dręczy, dojść do sedna skomplikowanych spraw. Jedyny mankament, to zbyt długie opisy przypominające nam co działo się poprzedniej części, aczkolwiek, taka informacja jest przydatna, aby móc uwzględnić sobie pewne szczegóły. Seria jest naprawdę dobra, więc jeżeli jeszcze jej nie znacie, wiecie co robić. 😁 Polecam! ❤️ A ja muszę jak najszybciej mieć u siebie tom 3. 🤩
kilka_slow_o_ksiazkach
08.05.2024
„Nic nie przynosi takiego cierpienia, jak skrywana przez lata prawda”. Na leśnej polanie zostaje znaleziony pusty namiot, ślady krwi oraz harcerska przypinka. Komisarz Bernard Gross podejrzewa, że jest to miejsce zbrodni. Jednak nic na to nie wskazuje, na miejscu nie odnaleziono żadnego ciała ani narzędzia zbrodni. Policjant nie daje za wygraną i bada sprawę. Równocześnie komisarz musi zająć się sprawą sprzed trzydziestu lat. Chodzi o zaginięcie młodej kobiety z dzieckiem. Czy te dwie sprawy łączą się ze sobą? Czy komisarzowi uda się rozwiązać zagadkę tajemniczego zaginięcia oraz pustego namiotu? „Wada” to druga część serii z komisarzem Bernardem Grossem, za którą autor Robert Małecki otrzymał Nagrodę Czytelników Wielkiego Kalibru. Jest to wznowienie serii, dlatego może już czytaliście tę książkę pod inną okładką. Akcja powieści toczy się w pobliżu Chełmży. Fabuła wciąga już od pierwszych stron i trzyma w napięciu aż do samego końca. Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Znajdziecie tutaj wszystko to, co powinien zawierać dobry kryminał – śledztwo, niespodziewane zwroty akcji, mylne tropy, tajemnice i intrygi. Bardzo polubiłam postać komisarza Grossa, a ta historia niesamowicie mnie wciągnęła, nie mogłam się od niej oderwać, byłam bardzo ciekawa rozwiązania obu spraw. Serdecznie polecam Wam tą książkę, uważam, że jest to świetny kryminał. Jeżeli jeszcze nie czytaliście pierwszej części, to warto nadrobić zaległości. A ja z niecierpliwością czekam na następny tom tej serii. Z przyjemnością poczytam o kolejnych śledztwach komisarza Grossa.
Ogród książek
02.04.2024
,,Wada" to druga część serii z jednym z moich ulubionym, męskich bohaterów książkowych. Według obecnych określeń to chyba taki mój książkowy crush, ale jakoś mi to określenie do Grossa nie pasuje 🤔 do mnie zresztą również 🤷 Komisarz uważa, że doszło do zbrodni, mimo, że nie ma ciała, na dodatek wkłada swój dociekliwy nos w zaginięcie sprzed 30 lat. Po przeczytaniu dotarło do mnie, że ,,Skazą" byłam zachwycona, a ta część wydaje mi się jeszcze lepsza. Może to znajomość bohaterów i poczucie, że wpada się znów w odwiedziny? A może to coraz lepsze pióro Autora? Nie mniej uczucie satysfakcji było jeszcze większe. Uwielbiam tę mieszankę kryminału i warstwy obyczajowej. Takie balansowanie, gdzie raz szala przechyla się w stronę jednego, a raz drugiego gatunku, tworząc idealny mix. Dlaczego Gross tak przyciąga? Ponieważ: 💪 ma zdrowy kręgosłup moralny 💚 kocha żonę i dba o nią pomimo 🤐 ha, przeczytajcie sami o co chodzi ☺️ jest inteligentny i uparty, ale w zdrowym tego słowa znaczeniu 👍 nie jest mu obca kultura osobista 😁 no i taki fajny jest 🤷 Nie trafiłam w literaturze polskiej bohatera, którego polubiłabym tak jak Grossa! Tym samym wróciłam do tej serii z ogromną przyjemnością. Mało tego, czuję, że po prostu odkrywam ją na nowo. Mogę tylko dodać, że szata graficzna jest fenomenalna!!! Więc #wartojakpieron czytać bo Gross to Ty jeszcze może o tym nie wiesz, ale to jeden z Twoich ulubionych bohaterów. @robertmalecki.autor stworzył Pan tego bohatera po mistrzowsku 👏👏👏
Wioleta
14.02.2025
Na polanie nieopodal Chełmży zostaje znaleziony namiot ze śladami krwi. Wszystko wskazuje na to, że dokonano tam zbrodni tylko jest jeden problem....nie ma ciała, ani żadnego tropu, który mógłby popchnąć śledztwo na przód. Gross ma jeszcze jedną sprawę do zbadania. Otóż przed trzydziestoma laty zaginęła kobieta z dzieckiem, do tej pory nikt jej nie znalazł, a i tutaj tropy są znikome. Czy i co łączy te dwie sprawy? Co my tutaj mamy...zbrodnia bez ciała, zaginięcie bez tropów i mnóstwo poszlak prowadzących do nikąd. Są jeszcze sąsiedzi i bliscy pomagający śledczym...czy aby na pewno pomagający? Miło było wrócić do komisarza Grossa, Skałki i innych bohaterów tej serii. Wątek obyczajowy sobie płynie, czasem jest lepiej czasem prawie na granicy śmierci, a i trzeba kogoś pożegnać. Bardzo lubię kiedy wątek kryminalny jest prowadzony równocześnie z wątkiem obyczajowym, dzięki temu bardziej zżywam się z tymi postaciami. Dostajemy ciężką zagadkę kryminalną do rozwiązania, która sprawia nie lada kłopot. Tajemnice, dawne sprawy, o których najlepiej zapomnieć i szukanie. Węszenie gdzie się tylko da...a rozwiązanie, cóż nieco zaskakujące, a może nawet i więcej niż trochę.
Kamil
26.03.2024
Uwielbiam klimat jaki udało się wykreować autorowi w tej serii. Jest melancholijnie, trochę przygnębiająco, momentami wręcz depresyjnie, a pomimo iż akcja tej części ma miejsce w trakcie upalnego sierpnia to wszystko ma taki mało optymistyczny wydźwięk. Może brakuje odrobiny więcej humoru, przełamania tego ciężkiego klimatu. Bohaterowie natomiast są genialnie wykreowani, bardzo wyraziści, prawdziwi i charyzmatyczni. Wielu może się czepiać o dość wolne tempo, że książka jest za długa, ale to się tak dobrze czyta, fabuła jest tak genialnie skonstruowana i utrzymana w jednolitym klimacie, że dla mnie to nie są żadne wady. Mnie lektura wciągnęła do tego stopnia, że z książką liczącą sobie 500 stron uporałem się na 2 razy 😁 a w moim przypadku to rzadkość 😏 mała uwaga dotyczy tylko wątku z żoną komisarza Grossa. Co tom autor w skrócie przedstawia tą samą historię, w tej kwestii nie dowiadujemy się niczego nowego, co jest trochę nużące, poza tym jednak nie mam zastrzeżeń, dla mnie genialny kryminał o misternie zaplanowanej zagadce do rozwiązania i satysfakcjonującym zakończeniem 👏🏼
Weronika Sugalska
30.03.2024
Wada stanowi kontynuację historii komisarza Bernarda Grossa. Tym razem ma do rozwiązania sprawę, która rozpoczyna się dość błaho, a mianowicie odnalezieniem zakrwawionego namiotu. Co wydarzyło się nad jeziorem? Czy stało się tu coś strasznego? Brak ciała, narzędzia zbrodni czy świadków sprawia, że wydaje się to zagadką bez rozwiązania. Jednak Gross nie umie porzucić tajemnicy, gdy już poczuł jej smak. Jego apetyt wzmaga wybudowana, wokół pewnej dramatycznej historii sprzed wielu lat, ściana milczenia. Czy to możliwe, że ma coś wspólnego z aktualnymi wydarzeniami? Błyskotliwy komisarz, złamany przez wypadek żony. Od lat tkwi w rozkroku między przeszłością a teraźniejszością. Czy da sobie w końcu szansę na szczęśliwą przyszłość? Czy uda mu się znaleźć grunt do porozumienia z synem? Jeśli lubicie dobrze napisane zagadki, bez zbędnego rozlewu krwi, zmuszające do myślenia to serdecznie zachęcam by sięgnąć po tę serię.
Anonim
24.04.2024
Dopiero co wychwalałam „Skazę”, a idąc z flow czytałam dalej i teraz przyszedł czas na „Wadę” czyli drugi tom serii o Bernardzie Grossie. Oficjalnie zostaję fanką Roberta Małeckiego i wszystkim będę polecała książki autora! Zacznijmy jednak po kolei, w lesie zostaje znaleziony namiot ze śladami krwi, nie ma ciała, nie ma śladów, nie ma nic, jednak jak przystało na Bernarda, nie odpuszcza i rozpoczyna śledztwo, do tego naczelnik odchodzi na emeryturę, a Gross ma zająć się przy okazji rozwiązaniem tajemniczego zaginięcia z przeszłości. Łącząc kropki, sprawy te w mają pewną nić powiązania. Jednak czy uda mu się rozwiązać te zagmatwane sprawy i dowiedzieć się co wydarzyło się przy tajemnicznym namiocie? Główny bohater, niezmiennie robi na mnie olbrzymie wrażenie, do tego wciągająca fabuła i niebanalne zwroty akcji. Nie ukrywam, że od pewnego momentu książka była już niedokładalna, a właśnie to uwielbiają czytelnicy!
ania_reads
25.03.2024
„Wada” to drugi tom z ulubionym komisarzem Grossem w roli głównej. Ja ją czytałam już jakiś czas temu. Tym razem powraca w nowym, piękniejszym wydaniu. Uwielbiam tę serię. Gross jak zwykle daje radę i staje na wysokości zadania. Ja, jak każdy, nie jestem idealna i mam zapewne kilka wad, ale ta, to jedyna, którą warto mieć. Mam wrażenie, że każda książka autora jest lepsza od poprzedniej, chociaż zwykle mi się wydaje, że lepiej już być nie może. Polecam ogromnie, nie tylko fanom talentu pana Roberta, ale przede wszystkim tym, którzy nie znają jeszcze Jego twórczości. Warto 👍