Jeśli po zakupie tego produktu, znajdziesz go taniej w wybranych sklepach internetowych, zwrócimy Ci różnicę w formie eKarty Empik. Obowiązują ograniczenia. Zobacz warunki akcji
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
druga szansakomedia romantycznapowieść feel-good/powieść pokrzepiającarelacje rodzinnestratazakazana miłość
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Pełna humoru, ciepła i wzruszeń opowieść o miłości, która pozwala sercom znowu bić we właściwym rytmie.
Gdyby apodyktyczna babcia Emilia wiedziała, czym skończy się swatanie Zosi z porządnym i dobrze ułożonym wnukiem właścicielki magla, zapewne wyjątkowo zrezygnowałaby z wtrącania się w życie swej nieco szalonej wnuczki. Okazuje się bowiem, że randka w ciemno w pijalni czekolady nie tylko zmieni życie Zosi, lecz także rozpocznie niezwykłą rewolucję w całej rodzinie Kozłowskich.
Małgorzata Lis tym razem proponuje czytelnikom zabawne qui pro quo, które niespodziewanie odkrywa niezagojone wciąż rany z przeszłości i stawia zwaśnione od ćwierćwiecza rodziny przed trudną decyzją o wybaczeniu i pojednaniu. Czy miłość dwojga ludzi pochodzących z dwóch różnych światów ma szansę na powodzenie, jeśli dodatkowo obciąża ich wspomnienie bolesnych wydarzeń sprzed lat?
Warto zaznaczyć, że to element serii "Opowieści z wiary", co oznacza, że książka jest w duchu konserwatywnym, mocno osadzona w wierze. Dla wierzących gorliwie czytelniczek książka będzie czymś wyjątkowym, bo nie ma chyba podobnych pozycji na rynku. Z kolei dla czytelniczek, nazwijmy to, neutralnych religijnie bądź katolicyzmowi niechętnych, może okazać się trudna do przebrnięcia. Bohaterowie w tej książce są bardzo wierzący i na max. co piątej stronie jest tego świadectwo - pielgrzymki, msze, zamawiane msze, modlitwy, sprawy dzieją się dzięki Bogu, X bądź Y można sobie wymodlić (nie wymarzyć). Jednoznacznie skrytykowany jest stosunek do invitro i mieszkanie pod jednym dachem przed ślubem.
Daga
Zweryfikowany zakup
27.05.2025
Piękna historia, świetnie sie czyta. Jedna z ulubionych autorek 😉
anonymous
Zweryfikowany zakup
08.07.2025
Zakup na prezent
Książki Haliny
22.11.2023
O tym, jak Małgorzata Lis wspaniale potrafi opowiadać swoje historie przekonałam się po lekturze „Kto naprawi naszą miłość”, pięknej powieści, pełnej emocji, nadziei, niosącej ważne przesłanie. Małgorzata Lis tym razem opowiada o dwóch zwaśnionych rodzinach, które od ćwierćwiecza nie potrafią się pojednać i sobie wybaczyć. Życie niemniej jednak pisze różne scenariusze i przypadkiem spotyka się dwoje młodych ludzi, którzy się w sobie zakochują. Czy to uczucie ma szansę na powodzenie? Teoretycznie nie, bo oprócz tego, że młodzi pochodzą z dwóch różnych światów, dodatkowo obciąża ich bolesne wspomnienie sprzed lat. Ich wspólna droga nie jest przecież niemożliwa, bo ich spotkanie było po coś. I o tym jest ta historia. "Ulecz moje serce" to sympatyczna i ciepła opowieść o rodzinie Kozłowskich z rezolutną Zosia w roli głównej. Zosia, pomimo że wychowywała się bez matki, swoim optymizmem potrafi zarazić każdego. Dobrego humoru nie są w stanie jej zepsuć ani wiecznie narzekająca babcia Emilia, ani ciągle niezadowolona siostra Kinga. Zosia traktuje śmiech jako lek na całe zło, nie lubi się długo martwić i przejmować. Dobra i kochana dziewczyna, która we wszystkim potrafi dostrzec dobro i nie szuka niczyjej winy. Jest pogodna i radosna jak Pollyanna. W zawiłościach losu potrafi dostrzec „Palec Boży”. Uważa, że przeszłości już zmienić nie można, ale można mieć wpływ na przyszłość. To, co wydarzyło się wcześniej, było po to, żeby mogło w przyszłości coś dobrego zaistnieć. Przeciwieństwem Zosi jest wiecznie narzekająca Emilia, która w życiu widzi tylko same negatywy. Babcia Emilia to nie miła staruszka, która kojarzy się z dobrem i ciepłem, ale zrzędliwa stara kobieta, która swoimi słowami rani wszystkich. Jej ciągłe powoływanie się na Boga są tylko pustymi frazesami, bo nie rozumie, że nie należy wchodzić z butami w cudze życie i udzielać „dobrych rad”, których nikt nie chce. Apodyktyczna babcia Emilia, która wszystko wie lepiej, postanawia znaleźć Zosi kandydata na męża, ale nie zdaje sobie sprawy, że swatanie Zosi z Ignacym porządnym i dobrze ułożonym wnukiem właścicielki magla, zupełnie zmieni bieg życia nie tylko Zosi, ale wielu innych ludzi. Grzegorzowi trudno znaleźć nową partnerkę, bo wciąż żyje przeszłością, wciąż kocha zmarłą żonę, nie może sobie wyobrazić, by miał ją zastąpić kimś innym. Dopiero gdy zda sobie sprawę, że musi porzucić to chore przywiązanie i zacząć żyć inaczej, bo w przeciwnym razie bezpowrotnie straci szansę na zmiany w swoim życiu i z własnej winy już zawsze będzie sam. Alina i Grzegorz mogliby być razem, ale pomimo że sporo ich łączy, to także wiele dzieli. To dwoje samotnych, już nie najmłodszych, poharatanych przez życie ludzi, którzy boją się otworzyć na drugiego człowieka, wciąż nie są gotowi na zmiany. Wszystko w życiu jest po coś. Trzeba dotrzeć we właściwym czasie do właściwego miejsca i spotkać odpowiednich ludzi, wszystko jest właśnie po to. Małgorzata Lis przepięknie snuje swoją historię, ujmuje czytającego empatią i niezwykłą czułością, z jaką traktuje swoich bohaterów, nawet wiecznie niezadowoloną Emilię. Pokazuje, jak dorośli ludzie nie potrafią uporać się ze swoimi problemami, z niezagojonymi ranami z przeszłości. „Ulecz moje serce” to piękna historia uświadamiająca, że trzeba żyć tu i teraz. Przeszłość powinno zostawić za sobą i przestać nią żyć. Jest się potrzebnym innym tu i teraz, taką misję dał nam Bóg, powołał nas do miłości. Gdy pojawi się prawdziwe uczucie, nie jakieś zauroczenie, to reszta nie ma już znaczenia. „Ulecz moje serce”to również opowieść o przebaczaniu sobie i innym. O tym, że trzeba nauczyć się zwracania na dobre rzeczy i na nich budować swoją przyszłość, że można i należy cieszyć się tym, co się ma, zamiast cierpieć z powodu tego, czego nam brakuje. Bo bez względu na to, jak postąpimy, „słońce dalej będzie świeciło, liście będą spadały z drzew, a kawa nie straci aromatu”, ale to od nas zależy, czy będziemy szczęśliwi i czy pozwolimy sobie na to szczęście. Nie należy bać się swoich słabości, bo czasem są one naszą siłą. Nawet łzy i żal. Taka jest miłość, taka właśnie jest wiara. Powieść o nadziei, bo gdy wydaje się, że „nic nie da się zrobić, to okazuje się, że zawsze można coś zrobić”. Historia z wesołą rezolutną Zosią w roli głównej, która wszystkie problemy powierza swojej nieżyjącej matce i tej, która tę matkę na ziemi jej zastępuje. Matce Bożej Piekarskiej. „Ulecz moje serce” to wzruszająca powieść o stracie, pięknych relacjach rodzinnych, niosąca pokrzepienie i nadzieję. Ta z pozoru lekka i sympatyczna opowieść, ma do przekazania wcale niełatwe tematy, zmusza do refleksji i wyciągania własnych wniosków. To powieść o wybaczaniu nie tylko innym, ale przede wszystkim sobie, bo ciągłe życie w żalu i pretensjach niszczy człowieka, a jedno słowo wybaczam, potrafi zdziałać cuda. Pozwoli rozpocząć nowe życie, uczynić krok do przodu, wyzwoli od demonów przeszłości, bo wybaczenie to uczucie, które uwalnia i oczyszcza.
Joanna
02.11.2023
Imprezy rodzinne to do siebie mają, że ludzie w ich trakcie na różne tematy rozprawiają. Kościół i polityka zawsze są na pierwszym planie. Nie brakuje również dobrych rad od babć i cioć. No bo jak to tak w tym wieku bez męża? Jak już pojawi się odpowiedni kandydat, to rodzą się nowe pytania kiedy dziecko? No przecież zegar biologiczny tyka, młodsza nie będziesz, a ja w twoim wieku... Myślę, że każdy z nas coś takiego przeżył. W tej kwestii raczej nic się nie zmienia. Ludzie lubią układać innym życie. "Mężów i dzieci nie kupuje się w sklepie". Osiemdziesięciopięcioletnia Emilia to surowa i dostojna babcia budzącą respekt. Chociaż jej syn Grzegorz ma już swoje dzieci, to nadal musi słuchać się matki. Emilia nie może zrozumieć, dlaczego jej starsza wnuczka nie ma dzieci, a młodsza nie ma chłopaka. O ile na życie Kingi babcia nie ma wpływu, o tyle Zosi postanawia dopomóc, znaleźć kawalera. Jak to się skończy? Grzegorz wychowywał córki sam. Niestety nie traktował ich jednakowo. Kinga do dziś ma o to do niego żal. Z młodszą siostrą też jakoś nie może znaleźć wspólnego języka. Dziewczyny są jak dwa żywioły. Kinga wiecznie niezadowolona, a Zosia, pomimo tego, że los rzuca jej kłody pod nogi, ona z optymizmem patrzy na świat. "... każdy wiek jest piękny na swój sposób. Przeżywamy kolejne etapy życia i szkoda tęsknić za przeszłością lub wyglądać przyszłości, skoro teraźniejszość niesie tyle dobra i fascynujących przeżyć!" Okazuje się, że randka w ciemno, na którą zgodziła się Zosia, wywraca jej życie do góry nogami. Grzegorza czeka konfrontacja z bolesną przeszłością. Jak sobie poradzi? Autorka nie boi się trudnych tematów typu samotność, tęsknota, bezdzietność i żałoba. Historia stworzona przez Panią Małgorzatę Lis jest niczym balsam dla duszy. Otula jak ciepły koc w jesienne, chłodne wieczory. Przynosi ukojenie i daje nadzieję. Każdy z nas posiada własny bagaż doświadczeń, mamy swoje upodobania i przyzwyczajenia. To wszystko tworzy strefę komfortu i każde wyjście poza nią może być bolesne. W życiu dokonujemy różnych wyborów, niektóre z nich są dokonywane pod presją. Każdy z nas jest tylko człowiekiem, popełniamy błędy. Dopiero gdy sami mamy dzieci, dochodzimy do wniosku, że nie wystarczy tylko urodzić i wychować. Trzeba zadbać o więzi. Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć nowe życie. Trzeba tylko uwolnić się od demonów przeszłości. Niepotrzebnie zadręczamy się tym, że czegoś nam brakuje, powinniśmy cieszyć się tym, co mamy i umiejętnie z tego korzystać. Serce to najpiękniejsze słowo świata Serce to w życiu najcudniejszy skarb Serce - miłości hymn co w słońce wzlata To baśń skrzydlata to szczęście i zaklęty czar -Mieczysław Fogg "Serce" Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu eSPe
ksiazkanonstop
15.11.2023
Tekst powstaje we współpracy z Wydawnictwem Espe. Dziękuję za egzemplarz książki. „Ulecz moje serce” umieszczam zaraz pod „Kocham cię mimo wszystko” i „Przebaczam ci”. Dwa ostatnie wymienione tytuły są nie do ruszenia. Piękne historie. Bardzo moje. Najnowsza znów ujęła mnie za... serce. Z Zosią mogłabym się zaprzyjaźnić. Pani Małgosiu, czy może ta bohaterka rzeczywiście teraz stąpa po tej ziemi? To tak z przymrużeniem oka. Właśnie ta wspomniana już przeze mnie młoda dziewczyna idzie na randkę tak naprawdę w ciemno. Zaaranżowaną. Aż się zdziwiłam, że poszła. Byłam pewna, iż się wykręci, albo przynajmniej będzie usiłowała to zrobić. Spotkanie nie przebiegło zgodnie z planem.. Zosia „pomyliła” mężczyzn i zapoznaje nie tego, którego „powinna”. Niesamowicie to ciepłe i sympatyczne. Młoda kobieta ma również ojca, babkę i siostrę. Z tej trójki, mam wrażenie, najlepiej dogaduje się z tatą. Seniorka jest z kolei bardzo osobliwą postacią. Na pierwszy rzut twarda i oschła, ale kto wie, kto wie, czy rzeczywiście takie jest jej serce? Tata Zosi, Grzegorz, już wdowiec to mężczyzna, którego los nie oszczędził. Musi zmagać się z ciężką niepełnosprawnością Wie on też, jakie błędy popełnił względem starszej córki, Kingi. Czy będzie miał możliwość odbudować relację z dzieckiem? Na końcu poznajcie właśnie Kingę, mężatkę oczekującą na spełnienie swojego wielkiego marzenia. Nie jest jednak tak, że dziewczyna biernie go wypatruje. Wręcz przeciwnie. Działa, ale to nie zawsze spotyka się z aprobatą najbliższych. Tak trudno przyjąć sprzeciw, gdy czegoś się tak bardzo mocno pragnie. Kiedy tak sobie czytałam tę książkę (trwało to dwa dni), pomyślałam, ooo, ekstra, ale to lekkie, sympatyczne i w ogóle takie otulające od początku do końca. Gdy odłożyłam lekturę na półkę poprawiłam się w myślach, że owszem sympatyczna i otulająca tak, jednak lekka nie do końca. Ale to dobrze. Autorka wplata nam tutaj tematy trudne, nie ma co się oszukiwać – wymagające. Prowadzi jednak przez nie w sposób naprawdę delikatny. Pani Małgorzata ma wyczucie i empatię w stosunku do swoich bohaterów. Bardzo to cenię. Nie ma tutaj dram a wartości, którymi ja chcę żyć na co dzień. Dziękuję Wydawnictwu Espe za stworzenie „Opowieści z wiary” i oczywiście dziękuję autorce niniejszej książki za jej napisanie. Potrzeba takich historii, mądrych, życiowych, z nadzieją, z Panem Bogiem, który przecież jest tak spychany...
molly.ksiazkowa
19.11.2023
"Bo przecież kiedyś trzeba zastanowić się nad życiem. I to wcale nie jest takie głupie. Bez tego pędzilibyśmy (...) na łeb, na szyję i nie zauważalibyśmy piękna, które nas otacza, ale chowa się czasem - jak kasztany - pod kłującą skórką." Zosia to młoda dziewczyna o wesołym usposobieniu oraz gołębim sercu. Została wychowana przez niewidomego tatę, z którym ma doskonały kontakt. Trochę inaczej sprawa ma się z resztą rodziny. Jej starsza siostra Kinga, od lat czuje się odrzucona przez najbliższych i wini Zosię na śmierć mamy, która zmarła przy porodzie. Trudne relacje łączą ją również z apodyktyczną, zgorzkniałą babcią, twierdzącą, że cały świat jest przeciwko niej i której ciężko jest dogodzić. Randka w ciemno w pijalni czekolady, na której Zosia poznaje przystojnego Ignacego, początkuje wspaniałą miłosną przygodę młodych ludzi. Wprowadza też - niestety - chaos w uporządkowane życie rodziny Kozłowskich i rozdrapuje stare, ale niezabliźnione dotąd rany. To było to! Jak ja lubię takie powieści. Z pozoru lekkie, niezobowiązujące, ale kryjące w sobie ogromną głębię. Pani Małgorzata wplata w mistrzowski sposób w historię Zosi i Ignacego trudne tematy, skłaniając czytelnika do refleksji. Na pierwszy plan wyłania się tu problem nieprzepracowanej traumy z przeszłości, związanej ze śmiercią mamy Zosi. Rzutuje ona na teraźniejszość wielu bohaterów powieści. Jest im ciężko ruszyć dalej z miejsca, stoją w martwym punkcie. Dopiero pogodzenie się ze stratą i wybaczenie win, staje się motorem napędowym do szukania szczęścia w życiu. I mimo, że czułam się trochę zmęczona mnogością odwołań do religii oraz demonizowaniem in vitro - nazwaniem go sposobem "po trupach do celu", powieść Pani Małgorzaty Lis swoim ciepłem bardzo ujęła mnie za serce. Jest to bardzo mądra lektura, która z pewnością długo zostanie w moich myślach. Do zaczytania. Molly📖.
Iwona
20.12.2023
ULECZ MOJE SERCE 💕 Wydawnictwo:eSPe Autor: Małgorzata Lis Hej Moliki! Dziś mam dla Was piękną wzruszającą powieść. ,,Ulecz moje serce " to powieść przedewszystkim o miłości ,przyjaźni i wybaczaniu, nadziei . Miłość rodzicielskie Miłości do drugej osoby Miłości do wspomnień Nadzieji na posiadanie dziecka Nadziei na wybaczenie przeszłości. Bardzo poruszjąca dająca wielkie do myślenia hisoriia, rodziny naznaczonej tragedią utary jednego z rodziców. Niezagojona rana wciąż jest bąlaca w sercach rodziny Kozłowskich . Minęło wielkie od tych dramatycznych wydarzeń kiedy Zosia przyszła na świat a jej mama straciła życie. Od tej pory wszyscy żyją wspomniami,choć życie toczy się dalej. Zosia wyrosła na piękna, pogodną kobietę. Ma starszą siostrę i niewiadomego tatę. Babcię ,która zastąpiła jej mamę i swojej marzenia. Ma dwadzieścia pięć lat i marzy żeby wreście zdać maturę i pójść na studia. Los w dość zabawny sposób sprawia że poznajaje przystojnego Ignacego, starszego o kilka lat Pana doktora. Co się później okaże o znienawidzonym nazwisku przez jej rodzinę. Jednak Zosia i Ignacy zakochują się w sobie na tyle mocno że przeszłość nie ma dla nich znaczenie ,choć bąlaca dla nich obojga. W między czasie jej siostra stara się o dziecko ,podejmują razem z mężem udać się najlepszego ginekologa w mieście, jedank i oni tym postanowieniem łamią obietnice rodzinną że nigdy nie będą mieć do czynienia z tym człowiekiem. Czy rodzina Zosi Ignacego zakceptuje ich związek? Czy przeszłość zostanie zapomniana i wybaczona? Kochani POLECAM SERDECZNIE Wam tę piękna wzruszającą powieść, gdzie łza się kręci w oku a uśmiech wychodzi na twarz
Anna Grzebalska
30.12.2023
Gdyby babcia Zosi wiedziała jak skończy się swatanie swojej najmłodszej wnuczki poprzez wysyłanie jej na randki w ciemno z pewnością szybko odstąpiłaby od mieszania się w życie młodych. Jednak mleko się rozlało i jedno ze spotkań Zosi w pijalni czekolada odmienia jej życie i sprawia, że jej rodzina jeszcze raz będzie musiała stanąć twarzą w twarz z dramatem, który odegrał się wiele lat wcześniej. Lubię sięgać po książki tej autorki aczkolwiek nie zawsze mi po drodze z bohaterami, których poznaje w tych książkach. Tak właśnie było tym razem. Jak zwykle autorka zapunktowała u mnie poprzez lekkie i przyjemne pióro. Nie miałam najmniejszych zastrzeżeń, co do fabuły. Była ona ciekawa, chociaż nie brakowało trudnych tematów, bo starała się odpowiedzieć m.in. na pytania dotyczące wybaczania i sensu rozdrapywania starych ran z przeszłości. Co więcej mimochodem i właściwie całkiem przypadkowo Ulecz moje serce wpisała się w dyskusję nad kwestią, która rozpaliła niedawno polskie media… Jednak jak zaznaczyłam wcześniej nie ze wszystkimi poznanymi bohaterami było mi po drodze… Tak naprawdę zdołałam jedynie polubić Kingę, jej męża Patryka oraz ojca Ignacego. Dlaczego tylko ich? Tego nie potrafię wyjaśnić, ale zachowanie pozostałych bohaterów irytowało mnie. Nie byłam w stanie polubić ich albo przez cechy charakteru albo zachowanie. I co bym nie zrobiła nie potrafiłam się do nich przekonać... Ulecz moje serce to książka, której przeczytanie zajęło mi sporo czasu, ale nie żałuję, że ją poznałam. W sumie dzięki niej można zastanowić się nad wieloma ważnymi kwestiami, które mają często niebagatelny wpływ na nasze życie.
czarksiazek
04.11.2023
Zosia to pełna wiary, optymistycznie nastawiona do życia kobieta, którą los, pomimo młodego wieku, już zdążył doświadczyć. Tragedia rodzinna z przed lat odcisnęła niekończące się piętno na jej rodzinie. Jednak już za chwilę, niespodziewanie dla wszystkich ma nadejść uzdrowienie dawnych ran i nowy początek, nie tylko dla Zosi.. A wszystko zacznie się od niezwykłej pomyłki podczas randki w ciemno.. Gdy sięgam po książkę, która wyszła z pod pióra pani Małgorzaty Lis, to od razu odczuwam ukojenie. Mam pewność, że po raz kolejny autorka dotknie mojego serca. I tak oczywiście było i tym razem. "Ulecz moje serce" to piękna, wzruszająca ,ale i nie pozbawiona humoru, historia, która leczy serca. Czytanie jej było dla mnie dobrym czasem. Chłonęłam energię Zosi, jej umiejętność bycia wdzięczną w każdej sytuacji. Ale nie tylko jej postać może nas czegoś nauczyć. I to jest wielką wartością tej książki. Autorka stworzyła opowieść, poprzez którą pokazuje czytelnikowi, jak łatwo można zagubić to ,co w życiu ważne, skupiając się na własnym bólu. Historia pełna poranionych serc, ukrytych tęsknot, pragnień, ale jednocześnie dająca nadzieję. Często jedna chwila, jedno spotkanie, jedno - wybaczam, potrafi odmienić rzeczywistość, przynieść upragnione uzdrowienie, nadać sens życiu. Tak też jest z książkami. Czasem wystarczy jedno zdanie, które potrafi być niczym plaster na obolałe serce. A w powieściach pani Małgorzaty takich zdań nie brakuje. I tego wam życzę, gdy sięgniecie po tę historię, aby leczyła wasze serca i napełniała je dobrem.
Zakątek Ewy
20.02.2024
Jeśli szukacie lektury, która przyniesie wam zarówno radość jak i wzruszenia to mam coś dla was. "Ulecz moje serce" Małgorzaty Lis spełni te wymagania w 100%. Autorka leczy nasze zabiegane i zagubione serca słowem, które ma wielką moc. Słowo to: - umacnia w Wierze, - wlewa otuchę, - daje nadzieję, - pokazuje czym jest prawdziwa miłość, A przede wszystkim pokazuje, że przebaczając" oczyszczamy" nasze serce. Tylko prawdziwe przebaczenie pozwoli uwolnić się nam od przeszłości dzięki czemu będziemy mogli pójść do przodu. Główna bohaterka Zosia skradła moje serce od pierwszych stron. Jej wiara w ludzi i w świat sprawiła, że ja też bardziej optymistycznie spojrzałam w przyszłość. Bohaterka podchodzi do życia z takim entuzjazmem, że wydawać by się mogło, że jej życie jest usłane płatkami róż. A to wcale nie prawda życie Zosi nie jest pozbawione trosk i zmartwień. Do tego dochodzą nie wypełni dobre relacje z siostrą, zrzędliwa babcia, która wie wszystko 🙂oraz wydarzenie, z przeszłości które pomimo upływu lat wciąż tak samo boli. Kochana autorka z całego serca dziękuję ci za tą mądrą i wzruszającą powieść. Przy takich książkach jak twoja wiem czemu kocham czytać. Po płaszczykiem niby zwyczajnej historii rodziny Kozłowskich przekazałaś nam piękną życiową lekcję opartą na miłości, zaufaniu i przebaczeniu. Czytajcie książki p. Małgosi to takie perełki dobra i miłości.
marzencia117
26.10.2023
Poznajcie 25-letnią Zosię, która mieszka z niewidomym ojcem, ma bardzo specyficzną babcie i siostrę winiącą ją za śmierć matki. Pewnego razu Zosia umawia się na randkę w ciemno, ale przez pomyłkę przysiada się nie do tego stolika tym samym poznaje Ignacego, którego oczaruje swoim radosnym sposobem bycia. Tych dwoje zacznie się spotykać i miło ze sobą spędzać czas. Żadne z nich nie wie, że łączy ich tragiczna historia. Ich szansa na wspólne szczęście znajdzie się pod wielkim znakiem zapytania. To niezwykła powieść, która chwyta za serce już od samego początku. Niespodziewane spotkanie, które zapoczątkowuje piękne uczucie, ale również rozdziera rany z przeszłości. Autorka w rewelacyjny sposób buduje napięcie, zaskakuje nas na każdym kroku . Obserwujemy niesamowitą historię, która chwyta za serce. Bohaterowie tej książki mierzą się z różnymi trudnościami, stoją przed ciężkimi wyborami, ale przede wszystkim walczą o swoje szczęście 🙂 To moja druga styczność z twórczością Pani Małgorzaty Lis i poraz kolejny mnie zachwyciła. Szczerze nie spodziewałam się,że ta książka będzie, aż tak dobra ! Podczas czytania niejednokrotnie się uśmiałam, wzruszyłam, a nawet trochę wkurzyłam. Jeśli lubicie romantyczne książki z wątkiem tajemnicy w tle to ta powieść będzie idealna dla Was 🙂
Zaczytana.milkaaa
15.01.2024
Gdyby apodyktyczna babcia Emilia wiedziała, czym skończy się swatanie Zosi z porządnym i dobrze ułożonym wnukiem właścicielki magla, zapewne wyjątkowo zrezygnowałaby z wtrącania się w życie swej nieco szalonej wnuczki. Okazuje się bowiem, że randka w ciemno w pijalni czekolady nie tylko zmieni życie Zosi, lecz także rozpocznie niezwykłą rewolucję w całej rodzinie Kozłowskich. Czy miłość ma tutaj szanse ❓️ ,,Ulecz moje serce" autorstwa Małgorzaty Lis to poruszająca opowieść o miłości, utracie i ponownym odnalezieniu samego siebie. Autorka mistrzowsko operuje emocjami bohaterów, budując pełne napięcia i wzruszeń narracyjne wątki. Charaktery postaci są głęboko rozbudowane, co sprawia, że czytelnik łatwo się z nimi utożsamia. Lis doskonale balansuje pomiędzy dramatem a nadzieją, tworząc historię, która porusza i zmusza do refleksji. Jej styl pisania jest płynny i chwytający, co sprawia, że książka trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. "Ulecz moje serce" to lektura, która dotyka serca czytelnika i zostaje w pamięci na długo.
gutkooolczyta
08.11.2023
Jaka to była dobra i piękna opowieść. O życiu, relacjach, wybaczeniu i bólu. Bohaterowie znajdują ukojenie w relacji ze sobą, rozmowie i w Bogu. Jako, że jest to seria "Opowieści z wiarą" to ta ostatnia Osoba nie powinna nikogo dziwić:) Pięknie poprowadzona i ukazana relacja człowiek - Bóg, człowiek - Maryja. Naturalna jak oddychanie, nie przesadzona w żadną stronę i pozwalająca (moim zdaniem) na zrozumienie bohaterów zarówno przez czytelników wierzących jak i tych niewierzących. Problem ran z przeszłości, trudności jakie się z tym wiążą i jak to rzutuje na życie bohaterów, też jest ujęty z delikatnością, jakiej wymaga akurat ten temat, z czułością i zrozumieniem każdej strony. Bardzo mnie to ujęło, też dzięki poznaniu tej konkretnej sytuacji z różnych perspektyw. I na koniec- cudowna delikatność, naturalność i wrażliwość z jaką został poprowadzony wątek zauroczenia Zosi. Bardzo, bardzo polecam po sięgnięcie po spokój i ukojenie zamknięte w książce ❤️
Lilka4242
25.10.2023
Zosia - młoda kobieta, swatana przez swoją babcię i jej koleżankę, z wnukiem pani z magla. Ta randka w ciemno odmieni życie całej rodziny dziewczyny. Co wyniknie z randki w ciemno z Ignacym? Czy można zranić kogoś ,,dobrymi" radami i ingerowaniem w jego życie? Bardzo podobała mi się historia tej rodziny, a Zosia jest naprawdę cudowną osobą. Pomimo tego co ją spotkało, jest dobra, optymistyczna, dobro innych, ich uczucia są dla niej bardzo ważne. W książce kryje się wiele trudnych emocji, strata, samotność, zagubienie, tęsknota. Jednak za sprawą małych cudów, życie całej rodziny zmienia się, w końcu są w stanie pogodzić się z przeszłością i zacząć żyć. Cudowna historia ogrzewająca serca i dająca nadzieję, że w naszym życiu nic nie dzieje się bez powodu
Anna
30.10.2023
Wzruszająca opowieść o stracie, która dotknęła nie tylko rodzine Kozłowskich, ale także człowieka, który został oskarżony o spowodowanie tragedii rodzinnej. Historia, która uczy doceniać to co posiadamy. Szanowanie i poświęcanie więcej czasu tym, którzy są nam najbliżsi. Pięknie spisane oraz przedstawione relacje rodzinne, poszukiwanie miłości i szczęścia. Spotkanie w pijalni czekolady, które odbyło przez pomyłkę, było im pisane.
ewa nowaczyk
10.01.2024
Piękna książka pokazująca, że miłość przychodzi w najbardziej niespodziewanych momencie, a do tego każda sytuacja w naszym życiu jest po coś. Mimo, że czasem nie rozumiemy dlaczego tak się dzieje. Polecam bardzo serdecznie