Tetragon

49,87 zł
Sprzedaje firma dvdmax
4,8
Ocena z 12 miesięcy
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumDo punktu i kurierem od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo w apce od 150,00 zł
Lub na empik.com najtaniej za 11,99 zł
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki11-14 dni roboczych
Szczegóły
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Wszystkie produkty sprzedawcy
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (5)
Pokaż
Taniej od 10,98 zł
Szybsza wysyłka od 10,98 zł
Dostępne 4 opcje od 10,98 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2015-11-04
Liczba stron:
408
Autor:
Arnold Thomas

Powiązane z produktem hasła

brutalne morderstwokryminał policyjnythriller medyczny
Program Ochrony Kupujących
Na empik.com kupujesz bezpiecznie.

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Tetragon - podobne książki

Megacena
Ciemna dolina Arnold Thomas

Ciemna dolina

Gwarancja najniższej ceny
31,99 zł

44,00 zł - cena sugerowana przez wydawcę

33 dni prawdy Arnold Thomas

33 dni prawdy

33,99 zł

44,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Megacena
Wesela nie będzie! Starosta Małgorzata

Wesela nie będzie!

25,99 zł

39,00 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Kwestia czasu Starosta Małgorzata

Kwestia czasu

26,99 zł

39,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Megacena
Fikcja Bies Sylwia

Fikcja

Gwarancja najniższej ceny
25,99 zł

39,00 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Ludzie niczyi Bies Sylwia

Ludzie niczyi

27,99 zł

39,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Kobieta w kapeluszu Bies Sylwia

Kobieta w kapeluszu

27,99 zł

39,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Arcykapłanka Bies Sylwia

Arcykapłanka

27,99 zł

39,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Megacena
Fragmenty zdarzeń Magiera Wojciech

Fragmenty zdarzeń

Gwarancja najniższej ceny
27,99 zł

39,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Święto Karkonoszy Sławek Gortych

Święto Karkonoszy

38,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Promocja
Fiolet. Kolory zła. Tom 7 Sobczak Małgorzata Oliwia

Fiolet. Kolory zła. Tom 7

Gwarancja najniższej ceny
36,40 zł

40,44 zł - najniższa cena

47,99 zł - cena regularna

Czerwień. Kolory zła. Tom 1 Sobczak Małgorzata Oliwia

Czerwień. Kolory zła. Tom 1

39,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Bezprawie. Joanna Chyłka. Tom 20 Mróz Remigiusz

Bezprawie. Joanna Chyłka. Tom 20

29,99 zł

52,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Czerń. Kolory zła. Tom 2 Sobczak Małgorzata Oliwia

Czerń. Kolory zła. Tom 2

43,99 zł

54,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Schronisko, które przestało istnieć Sławek Gortych

Schronisko, które przestało istnieć

30,99 zł

47,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Obsesja Paris B.A.

Obsesja

33,99 zł

49,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Zieleń. Kolory zła. Tom 6 Sobczak Małgorzata Oliwia

Zieleń. Kolory zła. Tom 6

40,99 zł

54,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Urwisko. Komisarz Forst. Tom 11 Mróz Remigiusz

Urwisko. Komisarz Forst. Tom 11

30,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Żółć. Kolory zła. Tom 4 Sobczak Małgorzata Oliwia

Żółć. Kolory zła. Tom 4

38,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Megacena
Błękit. Kolory zła. Tom 5 Sobczak Małgorzata Oliwia

Błękit. Kolory zła. Tom 5

Gwarancja najniższej ceny
38,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Megacena
Gołoborze Siembieda Maciej

Gołoborze

Gwarancja najniższej ceny
35,99 zł

54,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Opis produktu

Syn wiceszefa policji znika w podejrzanych okolicznościach, a na miejscu domniemanej zbrodni technicy znajdują ślady jego krwi. Rozpoczyna się pozornie typowe śledztwo, które szybko spowija mgła niejasności, gdy na jaw wychodzą dziwne zachowania Erica McAleera oraz tożsamość mężczyzny, z którym spotkał się tuż przed zniknięciem.

Podczas przeszukania mieszkania, James Adams – detektyw z wydziału zabójstw w Cleveland – znajduje dziwnego, martwego owada. Niecodzienne odkrycie postanawia skonsultować z entomologiem, który uświadamia mu, że przypadki nie istnieją. W tym samym czasie młodszy kolega Adamsa zza ściany – detektyw David Ross - zostaje przydzielony do zbadania zwłok porzuconych w kolejowym magazynie. Wszystko wskazuje na to, że ofiara nie żyła już od kilku miesięcy, ale nikt nie potrafi wyjaśnić, jak się tam znalazła. Podczas sekcji patolog znajduje w ciele nieboszczyka szereg toksyn, które składem przypominają jad pewnego pajęczaka. Detektywi nie przypuszczają, że z dnia na dzień pozostaje coraz mniej czasu, a każdy ich krok jest poddawany skrupulatnej analizie. Nie mają też pojęcia, o jaką stawkę toczy się gra, w którą ktoś każe im grać. Dopiero po zniknięciu samego kapitana - Arthura Goldwyna – wszyscy zaczynają zadawać sobie pytanie: co tak naprawdę się dzieje?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1117635068
Tytuł:
Tetragon
Autor:
Tłumaczenie:
Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
Język oryginału:
angielski
Liczba stron:
408
Numer wydania:
I
Data premiery:
2015-11-04
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

kirpluk
Zweryfikowany zakup
17.09.2019
Pozycja godna polecenia. Co prawda trochę słabsza niż Mauzoleum i Efektor, ale muszę przyznać że Pan Arnold trzyma poziom. Koniec, jak zwykle zaskakujący. Polecam. P.S.Krótko a nie te wypociny które streszczają książkę.
WojtekQ
30.01.2016
Jak szybko Twoje zniknięcie zainteresuje innych? Kry­mi­nały od lat zaska­kują mnie swoją skomplikowaną formą, która potrafi sku­tecz­nie zwo­dzić czy­tel­nika i mani­pu­lo­wać nim do tego stop­nia, że poznana przez niego histo­ria okaże się praw­dzi­wym labi­ryn­tem. Labi­ryn­tem, który skrywa tysiące kory­ta­rzy, śle­pych uli­czek, tajem­nych przejść i ukry­tych dróg, co naprawdę gra­ni­czy z cudem, żeby się z niego wydo­stać i roz­wią­zać wszyst­kie napo­tkane zagadki. Niem­niej jed­nak są tylko dwa wyj­ścia z powie­ści – to ukryte daleko przed nami i kry­jące się z tyłu. Spe­cy­fika kry­mi­na­łów jest dosyć szcze­gólna ze względu na budowę całego szkie­letu fabuły, który bez względu na cią­gły grad intryg oraz wybu­chy akcji wciąż stoi nie­wzru­szony, pod­trzy­mu­jąc główny wątek i wyraź­nie go eks­po­nu­jąc. Dla­tego też docho­dzę do wnio­sku, że kry­mi­nały uka­zują praw­dziwy kunszt pisar­ski, który obja­wia się w każ­dym dopra­co­wa­nym detalu, uwy­pu­kla­ją­cym wszyst­kie zdol­no­ści autora. Tetra­gon to powieść autor­stwa pol­skiego pisa­rza, Tho­masa Arnolda, któ­rego twór­czość pozna­łem już wcze­śniej za sprawą jego poprzed­niej książki – 33 dni prawdy. Muszę przy­znać, że poprzeczka od samego początku została usta­wiona bar­dzo wysoko, bowiem kry­mi­nały tego autora są oso­bliwe i cha­rak­te­ry­zują się szybką akcją, powstałą z róż­nego typu roz­dzia­łów, które kolejno okre­ślają naj­waż­niej­sze i jakże klu­czowe momenty w książce, nie­ko­niecz­nie do końca ujaw­nia­jące wszyst­kie sekrety. Toteż Tetra­gon to kolejna zawiła histo­ria, pełna ukry­tych poszlak, nie­malże nie­zau­wa­żal­nych, a jak istot­nych dla całego biegu sprawy, które pię­trząc się, two­rzą poczu­cie kom­plet­nej dez­orien­ta­cji, bo momen­tami nic, kom­plet­nie nic do sie­bie nie pasuje. Zagłę­bie­nie się w wykre­owa­nej rze­czy­wi­sto­ści jest sto­sun­kowo pro­ste, bowiem już od pierw­szych stron można posma­ko­wać wyraź­nej tajem­ni­czo­ści, która wprost prze­siąka całą powieść, potę­gu­jąc jej kry­mi­nalny wydźwięk, a także fabuła zachęca, by dołą­czyć do grona eks­per­tów, któ­rzy sta­rają się roz­wi­kłać sprawy na pozór bez­na­dziejne, a jed­nak kry­jące wię­cej, niż mogli­by­śmy się spo­dzie­wać. James Adams oraz David Ross to główni boha­te­ro­wie Tetra­gonu cha­rak­te­ry­zu­jący się nie­prze­cięt­nym myśle­niem oraz nie­sa­mo­witą zdol­no­ścią deduk­cji, pozwa­la­jącą spraw­nie roz­wią­zać każdą zagwozdkę. Cóż, może w pew­nym stop­niu przy­po­mi­nają dobrze nam znane postaci ze świata lite­ra­tury sym­bo­li­zu­jące kry­mi­nał, Hol­mesa i Wat­sona, ale jed­nak ich szcze­gólne cha­rak­tery oraz zadzi­wia­jące umie­jęt­no­ści uka­zują wyjąt­kową cząstkę pomy­sło­wo­ści autora. Enig­ma­tyczne sprawy, nie­zro­zu­miałe zabój­stwa oraz nie­ja­sne dowody zbrodni, z któ­rymi męż­czyźni muszą sobie pora­dzić, są tak szcze­gól­nie zawiłe, że czy­tel­nik odnosi wra­że­nie, że wszyst­kie te czyn­niki kom­plet­nie do sie­bie nie pasują, samo­ist­nie się wyklu­czają i nie­moż­liwe jest, żeby połą­czyć je w całość. Niem­niej jed­nak Tetra­gon uka­zuje tym szcze­gólny kon­cept autora, który jest naprawdę godny uwagi i wcale nie ociera się o sza­blo­no­wość. Fak­tycz­nie wcią­gną­łem się w histo­rię książki z nadzieją, że będzie to kolejna dawka mro­żą­cego w żyłach kry­mi­nału, ale nie spo­dzie­wa­łem się, że aż tak bar­dzo histo­ria otrze się o ele­menty hor­roru, co nadało całej histo­rii wyszu­ka­nego smaku i ory­gi­nal­no­ści. Zde­cy­do­wa­nie na uwagę zasłu­guje rów­nież wątek biblijny, który jest kapi­tal­nym zwień­cze­niem całej powie­ści i potę­guje strach pomie­szany z cie­ka­wo­ścią. Pomysł ten strasz­nie przy­padł mi do gustu, bowiem uświa­da­mia czy­tel­nika, ile pracy wło­żył autor, żeby jego histo­ria ożyła, nabrała roz­pędu i wciąż zaska­ki­wała na każ­dym kroku. Muszę przy­znać, że naprawdę warto było wró­cić do twór­czo­ści Tho­masa Arnolda ze względu na wra­że­nia, jakie wywie­rają jego powie­ści. Nie dość, że kon­struk­cja Tetra­gonu wywo­łuje podziw, to pew­nego rodzaju efekt fil­mowy potę­guje cie­ka­wość oraz chęć na wię­cej tajem­ni­czych zaga­dek. Niem­niej jed­nak zamiast efek­tów spe­cjal­nych dosta­jemy wybu­chowe intrygi, które potra­fią w łatwy spo­sób uwię­zić czy­tel­nika w książ­ko­wym świe­cie. Pod­su­mo­wu­jąc, Tetra­gon to praw­dziwa tyka­jąca bomba, która w każ­dej chwili może wybuch­nąć, zsy­ła­jąc na czy­tel­nika lawinę gorą­cych intryg, które zdolne są roz­grzać do czer­wo­no­ści nie­jedną wyobraź­nię. Co wię­cej, wykre­owana przez autora histo­ria naszpi­ko­wana tajem­ni­czymi zabój­stwami, zagi­nię­ciami i poszla­kami tylko czeka na kogoś, kto ma odwagę wkro­czyć do wydziału zabójstw w Cle­ve­land i zachły­snąć się krwawą przy­godą w świe­cie detek­ty­wi­stycz­nych zaga­dek. Gorąco pole­cam! http://recenzjewojtka.blogspot.com/
#Ivy
14.05.2016
http://bluszczowe-recenzje.blogspot.com/ (...) Im bardziej zagłębiałam się w [Tetragon], tym pewniejszym krokiem wchodziłam w całą fabułę. W kulminacyjnych momentach nie umiałam oderwać wzroku od tekstu i z zapartym tchem obserwowałam każdą akcję mogącą pomóc w toczącym się śledztwie. Nawet łapałam się na tym, że zaciskam nerwowo pięści, gdy pada strzał czy też wyczuwam w powietrzu mieszankę rdzy i soli towarzyszącą przy upływie krwi. Przyznam jednak, iż w pewnym momencie książka stawała się dla mnie coraz cięższa od przesytu. Chociaż moja ciekawość pożerała wszystkie podawane na tacy informacje, to i tak mam wrażenie, jakby autor próbował dać jak najwięcej z siebie i nieco przekombinował. Oczywiści nie chcę ganić pana Arnolda za kreatywność! Nie śmiałabym! Niektóre wątki naprawdę były potrzebne, jednak niektóre rozwijały się do ogromnych rozmiarów. Wiem, że dzięki temu [Tetragon] jest przesiąknięty tajemnicami wyłaniającymi na każdym kroku, co powoduje lawinę zdarzeń. Pojedyncze zaprzątały głowę, ale razem tworzyły nić powoli ukazującą nam drogę do kłębka. Chociaż parę razy byłam sprytniejsza od detektywów. Możliwe, że moje dedukcje zdarzeń wiążą się z moim zamiłowaniem do niektórych seriali kryminalnych. Ale i tak muszę przyznać, że końcówka całkowicie wcisnęła mnie w fotel i nie mogłam wypowiedzieć ani jednego słowa. Chociaż przez karty [Tetragonu] przewija się wiele postaci, to najbliższy mojemu sercu okazał się detektyw David Ross, który podbił moje serce swoim stylem bycia, gdzie był gotowy zrobić wszystko, aby poszło po jego myśli. Miał w nosie wszelkie zakazy, jednak zgrywanie twardziela od początku do końca wymaga wielu poświęceń, co nieraz było udowodnione. Za to oazą spokoju (a zarazem przeciwieństwem Davida) okazał się jego starszy kolega po fachu, James Adams. Chociaż nie zachwycał wysportowaną sylwetką czy poczuciem humoru to nie można mu odmówić sprytu i zaradności. To bardzo ważne w wykonywanym przez niego zawodzie i bardzo chwalone. Ja sama jestem pod wrażeniem jego umiejętności łączenia faktów. I pomyślcie, że to właśnie tych panów najczęściej ze sobą myliłam. Nie pytajcie jak... Po prostu tylko ja jestem do tego zdolna. Chyba. Każda osoba przewijająca się przez tę książkę miała swoją określoną rolę i doskonale ją odgrywała. Autor pamiętał, że nikt nie jest idealny, dzięki czemu nie wyczuwałam ani krzty sztuczności bijącej od ich kreacji. Chociaż czasami miałam ochotę uciekać, bo nie lubię przebywać w tłumach, a tutaj momentami czułam się przytłoczona... Ale w kryminale ilość (łączona z jakością) to idealna para pozwalająca zapędzić czytelnika w kozi róg. I ja tam parę razy siedziałam! Wielu autorów próbuje zamydlić oczy czytelnikowi poprzez grę słów, których sami tak do końca nie rozumieją. Pragną wykazać swoją mądrość, lecz niezbyt im to wychodzi. Thomas Arnold nie musi się bać takiego wyroku. Zręcznie splata proste i dobrze znane wszystkim słowa z tymi nieco trudniejszymi, jednak poprzez treść pozwala zrozumieć ich znaczenie. Także nie mogę przyczepić się do kreacji świata, bo już wcześniej wspominałam o oddaniu temu wszystkiemu rzeczywistego charakteru. Powtórzę jednak pewną kwestię: nadmiar szkodzi. Tak, uderzam tutaj w ten przesyt wątków. Mam nadzieję, że w końcu zostanie to zrównoważone i czytelnik nie będzie czuł się przytłoczony. No i gratuluję umiejętności wykorzystywania niektórych istotnych faktów, o których swego czasu huczały media. Mogę jedynie zdradzić, iż jest to związane z przepięknym księżycem widniejącym na okładce. Nie będę zdradzać, o co z nim dokładnie chodzi, bo zepsułabym wszystkim lekturę. Podsumowując: „Cudze chwalicie, swego nie znacie” - tym oto stwierdzeniem mogę podsumować całokształt książki [Tetragon] autorstwa Thomasa Arnolda, która wstrząsnęła mną totalnie i – na pewno – nie pozwoli zbyt szybko o sobie zapomnieć! Jak wcześniej podchodziłam do niej z rezerwą, tak z czystym sercem mogę powiedzieć, iż autor ma smykałkę do kryminałów i udowadnia to na każdym kroku. Kreacja bohaterów, a także przedstawionego na kartach skrawka świata jest dopracowana, gdzie nie prześlizgnie się żaden fałsz psujący tę emocjonalną melodię. Dlatego też nie czekajcie i sięgajcie po tę książkę, ale uprzedzam – warto zapoznać się z pierwszym tomem przygód detektywów, bo możecie wpaść w tę samą pułapkę co ja.
awiola
01.02.2016
"Wszystkich nas czeka koniec. Nie wiemy tylko kiedy". W nocy 27 września tego roku ludzie na całym świecie mogli obserwować niezwykłe zjawisko astronomiczne znane pod nazwą "Krwawy Księżyc". Wówczas to bowiem nasz naturalny satelita znalazł się w cieniu Ziemi i w wyniku jeszcze innych czynników, jego tarcza stała się krwistoczerwona. Według niektórych, zjawisko to wieszczy wielkie zmiany, a nawet, biorąc pod uwagę Apokalipsę Św. Jana – koniec świata. Motyw ten, budzący dreszcze wykorzystał w swojej najnowszej książce Thomas Arnold, a efekt końcowy zaskoczył nawet mnie, od początku wierzącą w talent prozatorski tego młodego jeszcze autora. Thomas Arnold to pseudonim literacki Arnolda R. Płaczka, rocznik 1985, urodzonego w Rybniku. Autor skończył farmację na Śląskim Uniwersytecie Medycznym i pracuje w swoim zawodzie. W 2013 r. zadebiutował thrillerem medycznym pt. "Anestezja", a następnie wydał dobrze przyjęty thriller pt. "33 dni prawdy". Pisarz obecnie mieszka w Rydułtowach – małej miejscowości na Śląsku, a kiedy nie pisze, sam chętnie czyta książki sensacyjne, przygodowe, kryminały oraz thrillery. Detektywi Ross oraz Adams pracujący w policji w Cleveland, znani z fabuły książki "33 dni prawdy", znowu rozpracowują kryminalną sprawę. W tajemniczych okolicznościach znika syn wiceszefa policji, a jedyną przesłanką do wszczęcia śledztwa są jego ślady krwi i... tajemniczy owad znaleziony w mieszkaniu. Tymczasem David Ross zajmuje się także sprawą odnalezienia zwłok w kolejowym magazynie, w którym to podczas sekcji odkryto jad pajęczaka. Policjanci nie przypuszczają, że śmierci te ściśle się ze sobą łączą oraz, że ktoś śledzi ich każdy krok, a punktem kulminacyjnym śledztwa będzie data 27 września 2015 r. Na sam początek mogę podarować Wam dobrą radę – nie zaczynajcie czytać tej książki wieczorem, jeśli wcześnie rano musicie wstać. Jeśli jednak możecie sobie pospać, jej lektura jest jak najbardziej wskazana, bowiem fabuła "Tetragonu" swoją wartką akcją oraz jej niespodziewanymi zwrotami wciągnie Was i nie wiadomo kiedy, dobrniecie w tej czytelniczej podróży do samego końca. W książce tej bowiem na każdej stronie dzieje się coś nowego, że czasami trudno aż nadążyć za zmieniającymi się elementami powieściowej rzeczywistości. Kilka śledztw pozornie ze sobą niezwiązanych, dość spory poczet bohaterów i tajemnica – to wszystko czeka na czytelnika w najnowszej książce Thomasa Arnolda. Dla czytelników, którzy mają już za sobą poprzednie dzieła autora, z pewnością tak dynamiczny rozwój akcji nie będzie niczym zdumiewającym. Nowi natomiast muszą się zwyczajnie do tak szybkiego tempa przyzwyczaić – tempa jakościowo lepszego, niż w niejednym filmie akcji. Główna oś konstrukcji fabularnej, na jakiej bazuje Thomas Arnold to dialogi, którymi dosłownie naszpikowana jest książka. Dzięki temu zabiegowi, powieść czyta w iście ekspresowym tempie bowiem opisów jest ilościowo dość mało. Kompozycja tego thrillera pod postacią systematycznego rozwoju prowadzonych spraw aż do ich wspólnego finału, mającego ten sam mianownik to doskonała łamigłówka, w której czytelnik zmuszony zostaje wysilić swoje szare komórki. W niektórych momentach, fabuła może wydać się zbyt zawiła, jednak uważne czytanie winno ten dyskomfort wyeliminować. Słowem kluczem użytym w powieści jest oczywiście jej tytuł, którego znaczenia nie mogę zdradzić. Muszę tylko wspomnieć, iż sam pomysł na połączenie ze sobą pewnych elementów wzbudził we mnie dreszcze. A zakończenie – cóż, pełne zaskoczenie, które zwiększyło mój tym większy zachwyt nad powieścią autora. Po "Tetragonie" - książce opakowanej w rewelacyjnie klimatyczną okładkę - oczekiwałam wartkiej akcji i otrzymałam ją. Książka mnie wciągnęła, a zaskakujące zakończenie dopełniło całości. Jestem więc w pełni usatysfakcjonowana i ufam, że Wy również będziecie. Zachęcam do lektury.
Porozmawiajmy o książkach
29.04.2016
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Thomasa Arnolda. Niesamowicie ciekawy opis fabuły i wzbudzająca dreszcze niepokoju okładka sprawiły, że z prawdziwą ciekawością podeszłam do tej lektury. Słowo daję, nie zawiodłam się. Autor miał bardzo sprecyzowany pomysł na fabułę "Tetragonu". Oryginalny motyw i mocne pióro porwały mnie od początku i bez najmniejszego trudu. Książkę czytało się bardzo szybko, ciekawość nie pozwalała się oderwać, a rozmaitość pytań mnożących się w głowie doprowadzała mnie do silnego stanu przedzawałowego. Historia przedstawiona w powieści oparta zostaje o datę 27 września 2015 roku, bo to właśnie wtedy miejsce miało niesamowite zjawisko astronomiczne, które określone zostało mianem "Krwawego Księżyca". Wszystkie wydarzenia i zagadki prowadzą do tego jednego dnia, a detektywi Ross oraz Adams podążają do rozwiązania tej skomplikowanej zagadki uparcie i pomimo wszelkich niepowodzeń. W powieści motywem przewodnim są dwa kluczowe wątki: zaginięcie człowieka i znaleziony w mieszkaniu owad. Te dwa wydarzenia potencjalnie w ogóle się ze sobą nie łączą, ale im dalej w powieść, tym stopniowo wszystkie elementy wskakują na swoje miejsce. Autor serwuje czytelnikowi mocne emocje i mnóstwo niejasności, ale to wszystko dowodzi jednego: Thomas Arnold pisze świadomie. Autor wykazał się w swojej powieści niesamowitym zmysłem obserwacji i zdolności łączenia faktów, poprowadził akcję w różnych kierunkach i po mistrzowsku potrafił zmylić czytelnika, by po skończonej lekturze długo nie można było się otrząsnąć. Pozornie błahe elementy w najmniej spodziewanym momencie nabierały ogromnego znaczenia, a całość spojona zostaje przez oryginalność, która zachwyca. Thomas Arnold nie pozwolił sobie na przypadki... począwszy od okładki i tytułu, poprzez dwa główne wątki, aż po maleńkie niuanse... każdy element ma w tej powieści określone znaczenie i wartość! Kłaniam się Autorowi, bo nie dość, że stworzył historię z dreszczykiem grozy i ogromem tajemnic, to włożył w nią jeszcze mnóstwo pracy, tak by wszystko grało i porywało czytelnika w mroczną, niepokojącą podróż po Cleveland. Książkę polecam bez najmniejszego zawahania wszystkim miłośnikom thrillerów i kryminałów. Jeśli lubicie ogromne napięcie, które nie opuści Was aż do ostatniej strony, to koniecznie powinniście sięgnąć po "Tetragon". Thomas Arnold oficjalnie dołącza do grona autorów, których ja określam mianem "Polak pisać potrafi". Autor postawił sobie wysoką poprzeczkę już samym pomysłem, bo zbyt wiele elementów w fabule mogło pójść nie tak, jak powinno. Szczerze przyznaję, że Thomas Arnold podołał wyzwaniu w pełni. Niesamowicie oryginalny pomysł, moc zagadek i genialnie dopracowana historia wciąga od pierwszej strony, nawarstwia w czytelniku emocje i wprowadza do świata okrytego mnóstwem tajemnic. Genialna powieść, genialny pomysł, genialny talent! Kolejny literacki przykład do bycia dumnym z naszych rodzimych pisarzy! Polecam! Nie zawiedziecie się.
Magdalena Zeist
04.11.2018
WOW! To było naprawdę dobre. Musicie wiedzieć, że jeżeli chodzi o twórczość Thomasa Arnolda to nic nie jest oczywiste. Możecie mieć milion teorii i pomysłów na zakończenie historii, a na koniec i tak spotka Was ogromne zaskoczenie. Myślałam, że skoro za mną jest już kilka jego książek, to uda mi się przewidzieć chociaż część zaskoczenia. Nic bardziej mylnego! Szczena mi opadła... i to z trzy razy. Gdy już myślałam, że wszystko zostało rozwiązane... BACH! zwrot akcji i to taki, że naprawdę szczękę zbierałam z podłogi. Za to uwielbiam thrillery i kryminały- za elementy zaskoczenia, zwroty akcji i napięcie. Wszystko zawsze znajduję w książkach Thomasa Arnolda. https://www.maobmaze.pl/2018/11/tetragon.html
Mystic
24.11.2015
Moje najnowsze, bardzo ciekawe odkrycie to Tetragon, książka zwraca uwagę intrygującym tytułem i równie tajemniczą okładką. Treść również jest fascunująca ze względu na fabułę, jestem pod wrażeniem pomysłów jakie autor zawarł w tej powieści. To czyni ten thriller nietuzinkowym, budzącym dreszcze i zaskakującym.
Inga Burda
24.01.2016
Mam wrażenie, że wciąż niewiele jest na naszym rynku tak dobrych polskich autorów co Thomas Arnold. Kolejna bardzo ciekawa jego książka. Autor raczy czytelnika niesamowitą dawką napięcia oraz zaskoczenia i zwrotów akcji. Poza tym przez cały czas udaje mu się budować znakomity, tajemniczy klimat.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie