Jeśli po zakupie tego produktu, znajdziesz go taniej w wybranych sklepach internetowych, zwrócimy Ci różnicę w formie eKarty Empik. Obowiązują ograniczenia. Zobacz warunki akcji
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Luizjana, rok 1934. Bieda i głód, skutki Wielkiego Kryzysu, zaglądają w oczy wielu Amerykanom. Są też jednak tacy – ludzie chciwi i pozbawieni skrupułów – którzy doskonale odnajdują się w tych trudnych czasach i szukają łatwego zarobku.
John "Bielutki” Partlow i Ginger LaFrance myślą o czymś większym niż zwykłe oszustwo – w ich głowach rodzi się plan porwania dla okupu. Niespodziewanie w drogę wchodzi im pracujący na dworcu kolejowym w Nowym Orleanie czarnoskóry Curtis Mayhew. Mężczyzna ma niezwykły dar: słyszy rzeczy, których inni nie słyszą, słowa, które nawet nie zostały wypowiedziane. I traf chce, że pewnego dnia dociera do niego wołanie o pomoc...
"Słuchacz” to doprawiony szczyptą grozy thriller, którego mocną stroną – oprócz intrygi – są barwne opisy życia codziennego w erze Wielkiego Kryzysu, trudnych relacji społecznych łączących (i dzielących) bogatych i biednych oraz białych i czarnych mieszkańców południa USA. Robert McCammon ("Zew nocnego ptaka”, "Magiczne lata”) w szczytowej formie.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Najczęściej zadawane pytania
Akcja powieści rozgrywa się w Luizjanie w 1934 roku, w cieniu Wielkiego Kryzysu, biedy i narastających napięć społecznych. Głównym bohaterem jest Curtis Mayhew, pracownik dworca kolejowego w Nowym Orleanie, który posiada niezwykły dar słyszenia rzeczy niedostępnych innym. Gdy do jego uszu dociera wołanie o pomoc, zostaje wciągnięty w niebezpieczną historię związaną z planowanym porwaniem dla okupu. To opowieść o starciu ludzkiej chciwości z czymś trudnym do pojęcia, osadzona w sugestywnie odmalowanej rzeczywistości amerykańskiego Południa.
To przede wszystkim horror, łączący się z thrillerem i elementem nadnaturalnym. Czytelnik może spodziewać się napięcia, mrocznego klimatu oraz intrygi osadzonej w historycznych realiach Wielkiego Kryzysu. Książka łączy grozę z sensacyjną fabułą i wyrazistym tłem społecznym.
Książka porusza temat biedy i społecznych skutków Wielkiego Kryzysu, pokazując codzienność ludzi żyjących w trudnych czasach. Ważnym motywem jest chciwość i moralne zepsucie, widoczne w działaniach tych, którzy próbują wykorzystać cudze nieszczęście dla własnego zysku. Istotną rolę odgrywają także napięcia rasowe i klasowe, kształtujące relacje między bogatymi i biednymi oraz białymi i czarnymi mieszkańcami Południa USA. Do tego dochodzi motyw niezwykłego daru, który wprowadza do opowieści element tajemnicy i grozy.
To propozycja dla czytelników, którzy lubią horrory z wyraźną warstwą thrillera oraz mocno zarysowanym tłem historyczno-społecznym. Szczególnie mogą docenić ją osoby szukające nie tylko napięcia, ale też klimatycznej opowieści o ludzkich podziałach, chciwości i lęku. Książka może przypaść do gustu również tym, którzy cenią grozę podaną w bardziej fabularnej i intrygującej formie, a nie wyłącznie jako czysty horror.
Książka została napisana przez Roberta McCammona.
Książka nie jest częścią serii.
„Słuchacz” ma mroczny, niepokojący klimat, w którym groza łączy się z napięciem thrillera. Dużą rolę odgrywa tu sceneria Luizjany czasu Wielkiego Kryzysu, pełna biedy, niepewności i społecznych podziałów. Atmosferę wzmacnia także niezwykły dar Curtisa Mayhewa, który wnosi do historii element tajemnicy i poczucia zagrożenia. To książka dla osób lubiących opowieści gęste od napięcia, ale zakorzenione w konkretnym świecie i realiach.
„Słuchacz” łączy oba te elementy w wyraźny sposób. Z jednej strony oferuje intrygę, napięcie i szczyptę grozy, z drugiej mocno osadza fabułę w realiach Wielkiego Kryzysu oraz w relacjach między różnymi grupami społecznymi i rasowymi. Dzięki temu książka nie ogranicza się do samego strachu, ale pokazuje też świat codziennej walki o przetrwanie i ludzkiej bezwzględności. To dobre połączenie dla czytelników, którzy lubią horror z głębszym tłem obyczajowym.
Wydawcą książki „Słuchacz” jest Wydawnictwo Vesper.
Książka „Słuchacz” dostępna jest w twardej oprawie.
„Słuchacz” liczy 372 strony. Szacowany czas czytania to około 9 i pół godziny.
Jeśli spodobała Ci się książka „Słuchacz”, warto sięgnąć po inne tytuły tego autora, na przykład: „Magiczne lata”, „Królowa Bedlam” lub „Gone South”.
Bardzo dobra książka. Świetnie napisana. Czyta się wręcz sama. Bohaterowie ciekawi i nie jednoznaczni. Fabuła dość prosta i może nie zaskakująca, ale styl, tempo oraz postacie mają w sobie coś urzekającego. Piękna opowieść.
Nemedy
Zweryfikowany zakup
25.09.2023
Niesamowicie klimatyczne, jak wszystko tego autora.
Barbara Basista
Zweryfikowany zakup
14.10.2023
Szybko,profesjonalnie
askas71
Zweryfikowany zakup
19.07.2023
Za dużo zabijania
DziwakLiteracki
18.05.2023
Proza Roberta McCammona oczarowała mnie nieraz; jego ,,Magiczne lata’’ zaliczam do najwspanialszych (i najpiękniejszych!) powieści, jakie dane było mi dotąd czytać, a ,,Zew nocnego ptaka’’ do tych najsilniej oddziałowujących na wyobraźnię - klimat mrocznych luizjańskich bagien na długo pozostanie mi w pamięci. Sięgając po kolejny tytuł z dorobku pisarza, byłam poniekąd pewna, że również tym razem się nie zawiodę. No i rzeczywiście, zawodu nie było, ale… Miłości też nie. 😉 **** Trudno tak naprawdę jednoznacznie określić jaki problem dręczy ,,Słuchacza’’. Bo absolutnie, nie można powiedzieć, by był on powieścią złą, przeciwnie - to bardzo poprawna lektura: porządnie napisana, sensownie skonstruowana, z jasno nakreśloną fabułą, rzetelną charakterystyką postaci, odpowiednim zakończeniem. Przyjemna, łatwa w odbiorze, ekspresowa w kartkowaniu. Warsztatowi McCammona również nie można nic zarzucić: autor operuje sugestywnym językiem, buduje plastyczne opisy, wnikliwie bada, potem rozrysowuje warstwę psychologiczną swoich bohaterów, dobrze radzi sobie z oddawaniem ich emocji oraz głębszych uczuć, wszystko to zaś – czyni w sposób wyważony i zupełnie bezpretensjonalny. Kreśli fantastyczne tło społeczne, które moim zdaniem, jest jednym z filarów ,,Słuchacza’’; ani główna akcja, ani wątek nadnaturalny, ani nawet gorączkowe pościgi, nie mogły przyciągnąć tyle uwagi, co żywo odmalowane realia Wielkiego Kryzysu – brudnego, posępnego krajobrazu ludzkich zmagań z biedą, nierównością społeczną, wykorzystywaniem mniejszości rasowych. Na tym polu Robert McCammon poradził sobie więcej niż imponująco. Ale… Schody zaczynają się, gdy weźmiemy pod uwagę całokształt historii. Jestem bowiem pewna, że część czytelników może poczuć rozczarowanie, przekonując się, że książka – jak sugeruje opis – wcale nie stanowi klasycznego kryminału, trzymającego w napięciu i niepewności. Należy tutaj uprzedzić i podkreślić jego nietypowość: owszem, to powieść oparta na motywie porwania z występującymi parapsychologicznymi elementami, lecz przy tym utrzymana w niezwykle kameralnym nastroju - mrocznym, jednak niewystarczającym; zagadkowym, choć na wskroś przewidywalnym; stwarzającym przestrzeń do interpretacji, ale interpretacji bardzo jednoznacznych i oczywistych. Nieśpieszne tempo, schematyczność, dosłowność, pozbawienie ,,Słuchacza’’ unikatowości, odarcie go z aury tajemnicy i suspensu, mogą w istocie wywoływać mieszane odczucia. Tytuł broni się kilkoma interesującymi zabiegami i wartościowymi aspektami, więc wstrzymałabym się z ochrzczeniem go mianem ‘przeciętnego’, jednak zdecydowanie - nie jest to taki McCammon, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni.
czytanie.na.platanie
13.06.2023
Po cudownych i klimatycznych powieściach Roberta McCammona „Zew nocnego ptaka” i „Magiczne lata” z przyjemnością, ciekawością, ale i sporymi oczekiwaniami sięgnęłam po kolejną książkę Autora. Wydany w pięknej szacie graficznej przez niezawodne Wydawnictwo Vesper również swoim opisem bardzo mnie zaintrygował. Czy jednak dorównał swoim znakomitym poprzedniczkom? Akcję powieści Autor umieszcza w Luizjanie pierwszej połowy XX wieku. Wielki Kryzys rysuje ostro podziały społeczne i różnice rasowe. Odbiera nadzieję i budzi tęsknotę za dawnymi dostatnimi czasami. I choć ówczesne realia stanowią tło fabuły, to sugestywny sposób, w jaki zostały odmalowane czyni z nich niekwestionowaną podstawę tej powieści. Ten duszny klimat czytelnik chłonie całym sobą gotując się na akcję, która budzi się niespiesznie w typowym dla Autora gawędziarskim stylu. Trudne czasy rodzą wielu ludzi bezdusznych, pozbawionych skrupułów, żerujących na ludzkim nieszczęściu, którzy pod wyglądem cherubinka czy kobiecym powabem skrywają swą prawdziwą naturę. A gdy dwoje takich się spotyka z pewnością nie może wyniknąć z tego nic dobrego. Złu autor przeciwstawia jednak dobro w osobie młodego czarnoskórego tragarza Curtisa. Chłopaka prostolinijnego i pomocnego, który ma wyjątkową umiejętność. Potrafi słuchać. I słyszy nawet czyjeś myśli. Właściwa akcja zaczyna się od porwania dla okupu i usłyszanego przez Curtisa wołania o pomoc. Od tego momentu akcja zdecydowanie przyspiesza, nagromadzenie zdarzeń i emocji wywołuje zawrót głowy i dochodzi do eskalacji tragicznych wydarzeń. Początek powieści był dla mnie prawdziwą ucztą literacką, której zaznałam też przy wspomnianych wcześniej książkach McCammona, jednak w pewnym momencie miałam wrażenie, jakby pisarz przyzwyczajony do tworzenia opasłych tomiszczy tym razem chciał na zaledwie 370 stronach zawrzeć podobny ładunek emocji. Częściowo mu się to udało, ale były momenty, w których czułam przesyt. Oczywiście powieść jest warta przeczytania nie tylko ze względu na kunszt Autora, na genialnie nakreśloną warstwę historyczną i oryginalny paranormalny wątek, ale też niesione wartości. Bezinteresowności, poświęcenia i przyjaźni potrafiącej przełamać wszelkie sztucznie narzucane przez ludzi bariery wieku, płci, koloru skóry czy pochodzenia. Przede wszystkim zaś zrozumienia dla odmienności i umiejętności słuchania, prawdziwego słuchania drugiego człowieka.
TylkoSkończęRozdział
10.05.2023
Luizjana. Rok 1934. Czas Wielkiego Kryzysu, który pociągnął za sobą wielką biedę, wielkie tragedie i wiele zła. Nic tak nie weryfikuje praworządności i człowieczeństwa jak strach i niepewność o jutro. Łatwo ulec podszeptom o łatwym zysku, kiedy tyle szmalu jest w zasięgu ręki... Wystarczy tylko mały, lekko tylko nieetyczny krok aby ustawić się do końca życia. "Bielutki" Partlow nie mógł oprzeć się nęcącej wizji łatwego zarobku i ponętnej oszustce - Ginger LaFrance. Wcielają w życie "genialny" plan porwania dzieci dla okupu. Miało być szybko, bezkonfliktowo i łatwo. Ale jak to bywa z wielkimi planami i namiętnościami - wyszła kicha. Na drodze ich szczęścia staje bowiem Curtis Mayhew - młody czarnoskóry mężczyzna, który ma pewien wyjątkowy dar. McCammon zabiera nas w mroczną podroż w czasie i w równie mroczną podróż w głąb ludzkiej psychiki. Kryzys dotyka bowiem nie tylko obszaru gospodarczego, ale także mentalnego. McCammon stawia na szali zło, cwaniactwo i bezwzględność oraz dobro, pokorę i empatię. Bielutki kontra czarnoskóry, wyjątkowy chłopak, który mimo trudnych warunków, w jakich przyszło mu się urodzić, dorastać, funkcjonować, mimo uprzedzeń rasowych i klasowych, staje do walki o życie bezbronnych. "Słuchacz" ma wydźwięk baki dla dorosłych - walka ze złem, pościg, magiczne moce, potwory i diabły przybierające ludzkie postacie. Ale skupiając się na wybrzmiewających w tle dźwiękach będziemy w stanie zrozumieć głębię tej pozornie prostej bajki z morałem - że zło rodzi zło, a nasze wybory i decyzje niejednokrotnie kształtowane są nasza przeszłością. Kolejna powieść McCammona, która mnie oczarowała, poruszyła i zahipnotyzowała. Autor to doskonały gawędziarz, który klimatem i pomysłem na fabułę potrafi wsączyć w nasza głowę obrazy, które zostają na zawsze. Trwam w zachwycie i wyczekuję kolejnych powieści.
Markowe_Booki
22.06.2023
Ameryka mierzy się z Wielkim Kryzysem. Pośród ludności Luizjany panuje coraz większa bieda i coraz większy głód. Skutkiem kryzysu jest również coraz szybciej rozwijająca się przestępczość. John "Bielutki" Partlow żeruje na dramatach rodzin mierzących się ze śmiercią najbliższych. Człowiek bez sumienia potrafi wyciągnąć ostatni grosz od ledwie wiążących koniec z końcem wdów z gromadką dzieci. Pewnego dnia na jego drodze pojawia się Ginger LaFrance, wyrachowana i pozbawiona skrupułów kobieta, która w drodze do zdobycia gotówki nie cofnie się przed niczym. Piekielna para postanawia porwać dla okupu dzieci pewnego milionera. Na dworcu w Nowym Orleanie para spotyka Curtisa Mayhew, czarnoskórego pracownika stacji kolejowej. Okazuje się, że młody chłopak posiada niezwykły dar, który pozwala mu na kontaktowanie się na odległość z innymi osobami obdarzonymi podobnymi umiejętnościami. Kiedy Partlow z Ginger i jej agresywnym kuzynem podstępnie porywają dzieci miejscowego milionera, w głowie Curtisa rozlega się wołanie o ratunek. Robert McCammon przenosi nas do niezwykle barwnej Luizjany z czasów świeżo po Wielkim Kryzysie. Ludzie nadal borykają się ze skutkami ogromnego załamania gospodarki. Wzrasta bieda, głód, bezrobocie, a także chęć łatwego zdobycia gotówki w nielegalny sposób. Poznajemy głównych bohaterów powieści. "Bielutki" bez żadnych skrupułów potrafi wyciągnąć ostatnie pieniądze z portfela osób zmagających się ze świeżą żałobą po stracie najbliższych osób. Z kolei Ginger w perfidny sposób wykorzystuje bardziej naiwnych mężczyzn do zdobycia łatwej gotówki. Pewnego dnia drogi obojga bohaterów łączą się! Ten z piekła wzięty duecik złoczyńców na miarę często wspominanych w powieści Bonnie i Clydea, nie cofnie się zupełnie przed niczym aby dobrać się do większej gotówki! Na ich drodze staje jednak posiadający bardzo specyficzne umiejętności młody, czarnoskóry tragarz z miejscowego dworca! Curtis zrobi wszystko żeby ratować porwane dzieci! Autor serwuje nam niebywale barwną wycieczkę do południa Stanów Zjednoczonych. Czytając "Słuchacza" poznajemy realia życia w dobie Wielkiego Kryzysu, realia z życia czarnoskórych mieszkańców Luizjany, sposobów ich traktowania, a także ich obyczajowości, wierzeń a nawet świata magii! Podczas lektury tej powieści mamy wrażenie, że wraz z bohaterami przenikamy do świata przedstawionego na stronach tej wspaniałej książki! W trakcie lektury mamy wrażenie, że sami wyczuwamy aromaty o jakich pisze autor, na własne oczy oglądamy miejsca i kolory jakimi nas raczy! Mamy wrażenie, że unoszący się pył z gruntowej drogi otacza nas samych, że bujna roślinność towarzysząca bohaterom rośnie tuż obok nas! Autor w świetny sposób porywa czytelnika i w pewien magiczny sposób przenosi go do akcji swojej powieści! McCammon bardzo dużo uwagi poświęca ówczesnej obyczajowości oraz stereotypom z jakimi musieli borykać się czarnoskórzy mieszkańcy Luizjany. A wszystko to zamyka w świetnie i niezwykle emocjonalnie napisanej powieści stanowiącej bardzo dobrą mieszankę literatury obyczajowej, thrillera i kryminału! Co pewien czas McCammon podrzuca nam również smaczki wyjęte żywcem ze świata fantastyki! Czytając "Słuchacza" gdzieś z tyłu głowy pojawiały mi się dwa skojarzenia! Wątki fantastyczne bardzo często przypominały mi klimat dawnego Kinga! Z kolei fragmenty posiadające bardziej kryminalną nutę kojarzyły mi się bardzo mocno ze starymi filmowymi kryminałami z lat 60. Autor daje nam mieszankę z naprawdę najwyższej półki! Czy "Słuchacz" ma jakiekolwiek słabe strony? Ja się z takimi podczas lektury nie spotkałem! Najnowsza powieść McCammona porwała mnie już od samego początku! Klimat i atmosfera jaką serwuje nam autor są wprost nie do podrobienia! "Słuchacz" porywa, wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć aż do finałowych momentów, przy których niejednemu czytelnikowi zakręci się łezka w oku. Ta powieść pozostanie z Wami jeszcze na długo po jej przeczytaniu! "Słuchacz" był moim pierwszym spotkaniem z twórczością McCammona. I było to dla mnie spotkanie niezwykle udane! Autor potrafi wprost oczarować czytelnika! Już nie mogę doczekać się kiedy sięgnę po pozostałe powieści tego autora! Jestem pewny, że one również mnie oczarują!
Ciacho
04.05.2023
"Słuchanie pomocy" Rok 1934. Czasy Wielkiego Kryzysu, czyli wszechobecnej biedy, nędzy i niepokoju. Setki firm upadało przez zadłużenia i niskie przychody, a w wielu amerykańskich miastach ograniczono zapasy żywności. W tych niełatwych czasach żyli jednak ludzie, którzy szukali pozbawionych skrupułów sposobów zarabiania pieniędzy. Jednym z nich jest John Partlow, nieuczciwy handlarz pism świętych o anielskiej twarzy, który pewnego dnia poznał Ginger LaFrance należącą do najgorszych z tej grupy nieustępliwie wyzyskujących uczciwych ludzi. Oboje łącza siły, porzucają drobne biznesy oszustwa, aby spróbować skomplikowanego planu porwania dla okupu w Nowym Orleanie. W innej części miasta żyje sobie, Curtis Mayhew, młody czarnoskóry mężczyzna, który pracuje jako tragarz na Union Railroad Station. W ciągu życia zyskał sobie reputację tego, który rozwiązuje kłótnie i nieporozumienia wśród swoich przyjaciół. Ci przyjaciele nie wiedzą jednak, że Curtis ma też wyjątkowy talent do słuchania… i czasami słyszy rzeczy, których nikt na głos nie wypowiada. Pewnego dnia słyszy wołanie o pomoc pewnej dziewczynki, która jest córka znanego biznesmena. Postanawia jej pomóc, co wciąga go w niebezpieczny świat przestępców. Robert McCammon dał się już dobrze poznać polskiemu czytelnikowi w dawniejszych latach boomu grozy. Nie stał się co prawda tak popularny w naszym kraju jak Stephen King, Graham Masterton czy Dean Koontz, ale wiele osób w Polsce kojarzy tego autora, a w zeszłym roku wydawnictwo Vesper zdecydowało się przypomnieć o nim, wydając świetne "Magiczne lata" i "Zew nocnego ptaka", które zostały bardzo dobrze przyjęte przez czytelników. "Słuchacz" jest trzecią, którą wydawnictwo postanowiło wydać i jest wyraźnie mniejszych gabarytów powieścią, bo liczy sobie raptem trzysta sześćdziesiąt siedem stron, ale tyle niektórym wystarczy, aby dobrze się bawić, bo to niepokojąca i jednocześnie mocno wciągająca książka. McCammon potrafi bardzo dobrze pisać. To tego typu autor, który potrafi pisać o rzeczach błahych w taki sposób, że czyta się to z przyjemnością. Nie inaczej jest w tej lekturze, gdzie wciąga czytelnika w świat złoczyńców, uprzedzeń, wyzysku, niesprawiedliwości i bólu. Jesteśmy tam razem z bohaterami i wspólnie z nimi przeżywamy to, co się dzieje. Wielki Kryzys to ciężkie czasy, kiedy takie wartości jak życzliwość, lojalność i braterstwo często schodziły na drugi plan. Szczególnie na południu Stanów Zjednoczonych, gdzie wciąż istniały bardzo silne podziały klasowe i rasowe. Liczyło się przede wszystkim zapewnienie bytu sobie i swojej rodzinie, a nierzadko tylko sobie, i najłatwiejszą drogą ku temu było przestępstwo. Spryt i brak skrupułów (często tylko to drugie) pozwalały na szybkie zdobycie pieniędzy. I taką właśnie drogą niczym Boonie i Clyde podąża nietypowa para - Ginger La France i John "Bielutki" Partlow. Czy czarnoskóry młodzieniec z paranormalnym talentem da radę stawić im czoła? O tym musicie przekonać się sami. "Słuchacz" to bardzo przyzwoicie napisany thriller z drobnym elementem nadprzyrodzonym, który czyta się dobrze i przyjemnie. Literatura, do której nie można się zbytnio przyczepić, jeśli z drobnym przymrużeniem zerka się na te science fiction i obeznanie z tematem, a na pewno można się szybko wciągnąć i dobrze bawić. Przyjemna historia z nutką grozy, pościgi i strzelaniny plus plejada barwnych postaci w sennej, dusznej scenerii południa USA lat 30. XX wieku. Dla fascynatów tamtych czasów, fanów McCammona i opowieści z dreszczykiem to będzie bardzo dobry wybór. Recenzja z bloga Świat Bibliofila.
Book_matula
10.02.2024
Poznałam autora, czytając „Zew nocnego ptaka”, która skradła moje serce nie tylko liczbą stron, ale również całą akcją, którą tam możecie poznać. Napisana jest w taki sposób, że zarwiesz noc, aby poznać jej zakończenie (Mam już w domu drugi tom, więc niedługo pojawi się recenzja). Dlatego bardzo chciałam, aby dzisiejszy tytuł, który bierzemy na tapet, miał ten sam poziom, a nawet lepszy. I wiecie co? Nie zawiodłam się, choć muszę przyznać, że do tej pozycji podchodziłam trzy razy. Wyjaśniam, że trzykrotne podejście nie było spowodowane tym, że książka okazała się zła, nudna itp., ale tym, że w danych momentach nie było na nią tego klimatu itp. Kończąc, zdałam sobie sprawę, że słusznie było ją odłożyć i teraz ją skończyć, ale podkreślam raz jeszcze, to były i są moje odczucia, a wam może przypaść do gustu za pierwszym razem, więc nie sugerujcie się moją opinią, bo możecie dużo stracić. Czy kiedykolwiek czytaliście książkę, przy której czuliście zapach przygotowywanej potrawy? Przy której czujecie upał lub mróz, o którym właśnie przeczytaliście? Jesteście w stanie zobaczyć oczami wyobraźni ból lub radość naszych bohaterów? Jeśli tak, to tutaj macie to samo. Już sam początek powoduje ciarki. Nasz bohater podróżuje po różnych wsiach, które zaznacza na mapie krzyżykami i odwiedza domy rodzin, w których niedawno ktoś zmarł, a dlaczego to robił, zostawiam do waszego odkrycia. Właśnie wtedy czułam ten klimat biedy, kryzysu Ameryki, ten podział na biednych i bogatych oraz podział rasowy, czujesz kurz w powietrzu, ciężar egzystencji oraz jak bardzo ludzie bali się głodu, obcych, więc z miesiąca na miesiąc nasz bohater miał coraz gorzej. Im dalej lub bliżej końca książki, czujesz, że z każdym rozdziałem nasz bohater John Partlow (to tylko jedno z wielu nazwisk) ma coraz więcej na swoich barkach. Opisów książki jest pełno w internecie, więc tym razem naprawdę polecam zapoznać się z nią, bo to tylko przedsmak tego, co was czeka. Znacie duet Bonnie i Clyde? Nasz John pozna taką swoją „Bonnie”, ale co zamierzają i jak to wszystko, co działo się wokół, wpłynęło na ten duet, to już zostawiam dla was. Mamy plany porwania kogoś! mamy bohatera tego dobrego, jak i złego, mamy pościgi i rozwiązywanie zagadek. Będziecie podróżować przez stany Ameryki Południowej z naszymi bohaterami, a oni sprawią, że nie będziecie się nudzić. Kolejną osobą, z którą przyjdzie wam się zapoznać, jest ten tytułowy słuchacz. Nie ukrywam, że ta postać wzbudziła we mnie pytania takie jak: „ale jak…?” „kim ty jesteś? Jak wcześniej napisałam, autor potrafi tak wykreować bohaterów i okolice, że czujesz ten ból, ciężar biedy, rasizmu, trud radzenia sobie z biedą albo z pomysłowością w szukaniu łatwego zarobku bez konieczności zaharowywania się na śmierć. Bez względu na to, jakie mamy obecnie czasy, ten temat wciąż jest na czasie „Co zrobić, aby się nie narobić”. Książka, która może nie porwie od razu, ale musicie jej dać szansę, wiem, co piszę, bo sama na sobie przetestowałam i jestem zachwycona. Mam nadzieję, że poznam kolejne książki autora i będą tak dobre jak ta.
krzychu_and_buk
29.05.2023
SŁUCHACZ to moje pierwsze spotkanie z twórczością Autora i już wiem, że będą kolejne. Ale po kolei. Akcja tej opowieści rozgrywa się w 1934 roku w czasach, w których Ameryka pogrążona jest w Wielkim Kryzysie. Na początku tej historii poznajemy Johna Parlowa i Ginger LaFrance, którzy w swej chciwości i bezduszności wpadają na plan porwania dla okupu. Czy im się to uda? Czy chęć łatwego i szybkiego zarobku im się powiedzie? Dowiesz się sięgając po tę książkę. Dla mnie była to czytelnicza podróż w nieznane. Jak już wspomniałem nie znałem do tej pory Autora, dlatego otwierałem tę książkę z nadzieją i ufnością, że otrzymam coś interesującego. I tak też się stało. Historia rozgrywa się nie spiesznie. Powoli, strona po stronie Autor przenosił mnie do Luizjany lat 30 XX wieku oplatając mnie brudem tamtych czasów. Niczym wessany przez odkurzacz, wtopiłem się w tę opowieść towarzysząc bohaterom na każdym kroku. SŁUCHACZ stał się dla mnie wizualizacją tamtych mrocznych czasów, gdzie barwne opisy życia codziennego utkały gęstą mgłę trudnych relacji społecznych. Autor zwrócił dużą uwagę na nierówności społeczne i dyskryminacji. Emocjonalne apogeum dopadło mnie w momencie rozgrywania się scen końcowych. Szczególne tutaj znaczenie miała scena z wężami w rolach głównych (brr...) – osobiście bardzo się ich boję, dlatego to co tam się wtedy wyprawiało było dla mnie niemożliwym doznaniem – serce mi drżało, oczy były mocno zaciśnięte, oddech wstrzymany. Trudno mi ocenić na ile ta scena była realnie przedstawiona – wiem, że sam nigdy na coś takiego bym się nie zdecydował. Umarłbym tam na stojąco, bez dwóch zdań. Duże brawa należą się Autorowi za kreacje bohaterki bohaterów. Trudno mi wskazać jedną najlepszą, taką która mnie zachwyciła, gdyż mam poczucie, że byłoby to krzywdzące dla innych. Z każdą z nich w jakiś sposób – mniej lub bardziej – złapałem kontakt, w ten sposób lepiej poczuć klimat powieści., w której dobro przenika się ze złem; gdzie anioł walczy z diabłem; skąd płynie przesłanie dla kolejnych pokoleń. Dla mnie osobiście, po lekturze tej książki, ważnym jest fakt, by być uważnym słuchaczem - patrzeć na świat z otwartym sercem, a drugiego człowieka traktować z należytą uwagą– nigdy nie wiemy czy w danym momencie nie stajemy się dla kogoś tytułowym słuchaczem– dobrym stróżem, rycerzem w lśniącej zbroi.
LiniaDruku
18.03.2025
Przeczuwałam czytając opinie, w których styl Roberta McCammona zostawał określony jako gawędziarski, że ta cecha może spowodować moją sympatię. A jak dodamy do tego w przypadku „Słuchacza” trzymające w napięciu elementy thrillera, wątki nadprzyrodzone w postaci rozmów w myślach między osobami, które posiadają tę specyficzną umiejętność i tło historyczne, które obrazuje czasy Wielkiego Kryzysu w latach 30. XX wieku w USA, to tym bardziej musiało się udać! Od samego początku widać w kreacji bohaterów, że autor zło ukaże tak do szpiku kości, przez co to dobro, które stanie w kontrze będzie musiało mocno się bronić. Dwójce oszustów przestają wystarczać mniejsze akcje, które mają na celu wyłudzanie pieniędzy. Ginger testująca w ekstremalnych warunkach Bielutkiego powierza mu plan porwania dwójki dzieci dla okupu. Gdy do tego dochodzi okazuje się, że po stronie porwanych istnieje szansa na szybsze ich znalezienie, bo od jakiegoś czasu porwana dziesięciolatka telepatycznie rozmawia z dwudziestoletnim Curtisem, który jest bagażowym na dworcu. Byłam przekonana, w którą stronę to pójdzie i chociaż oś fabularna jest standardowa względem podobnych wydarzeń, to autor zaskoczył mnie momentem, w którym do głosu doszły uprzedzenia rasowe tamtych czasów i jednak zburzył moje przypuszczenia na sceny, które mogą się w trakcie wydarzyć. Tam, gdzie spodziewałam się trudności wyszło dobro, które uśpiło moją czujność, a jak już doszło do problemów związanych z tym, że Curtis jest ciemnoskóry to poszło w taką stronę, że przez moment nie wiedziałam czy uda się z tego wyjść. Ostatnie rozdziały bardzo mnie trzymały w napięciu, a zakończenie zostawiło po sobie słodko-gorzkie uczucie. Zdecydowanie chcę dalej poznawać twórczość autora.
Kamila Pluta
25.05.2023
🕰️ Twórczość Roberta pokochałam dzięki innej jego książce „Zew nocnego ptaka” mimo że jest to grubasek to był bardzo wciągający i nie kończy się na pierwszym tomie. Natomiast co do Słuchacza. Jest on Wyjatkowy ze względu na jego przekaz i to co autor chciał ukazać, mianowicie jaką przepaść dzieli ludzi z jasną karnacja i tych z ciemna. Robert McCammon pokazuje nam rok 1934 gdzie trwa Wielki Kryzys, głód i biedota są w tej książce na każdym kroku. 🕰️ „Słuchacz” ma w sobie wiele wątków, ale kryminalny możemy poznać od strony tych złych charakterów. Poznać ich historie i odpowiedz na pytanie dlaczego obrali taki kierunek a nie inny. Trudne relacje społecznie tez nie powinny nikogo dziwić w dobie Wielkiego Kryzysu. Okrucieństwo ludzi w stosunku do osób z ciemna karnacja wychodzi poza nasze najgorsze wyobrażenia. Dlatego autor połączył tutaj pewnego ciemnoskórego bohatera z losami człowieka bogatszego niż jakikolwiek biedny mógł sobie wyobrazić. Jednak można by pomyśle, że zakończenie będzie takie jakbyśmy chcieli. Nic bardziej mylnego.