kryminał górskikryminał małomiasteczkowyprywatne śledztwoseryjny mordercasprawa sprzed lat
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
W Rogatym Lesie, jeśli raz zboczysz ze ścieżki, możesz zginąć bez śladu…
Podczas jednej z listopadowych nocy w otoczonej lasem Czarnej Górze nie wszystkim pisany będzie sen i wypoczynek. W starym internacie wybucha pożar. Na miejscu zostaje znalezione ciało mężczyzny, ale okazuje się, że to nie płomienie go zabiły. Zostaje wszczęte śledztwo.
Sprawą pożaru i morderstwa interesuje się nauczyciel i religioznawca Darek Moskal oraz dwie uczennice szkoły policealnej. Trop prowadzi do tajemniczych zaginięć sprzed lat i do słowiańskiej sekty. Kiedy ginie kolejna osoba, blady strach pada na wszystkich mieszkańców.
Świadkiem wydarzeń są czarne drzewa i góry majaczące na horyzoncie. Tutaj wszystko się zaczęło i tutaj wszystko się kończy. Pośród starych drzew niepokojącego Rogatego Lasu…
jak zawsze męczycie człowieka po kilku dniach po odebraniu. książka leży i czeka. czy ktos sie nauczy u was abt prosić o receznzję po miesiacu???????
Anna
26.01.2024
Świetna książka pełna zaskakujących historii bohaterzy złożeni tajemniczy trzyma w napięciu do ostatniej strony bardzo polecam 👍
Heather
11.03.2024
Zawsze cieszy mnie fakt, gdy debiut wybija się ponadprzeciętność. Sięgając po lekturą Julii Halladin już na początku czułam, że czeka na mnie coś wyjątkowego, ale ostatecznie nie spodziewałam się, że to będzie aż tak dobra historia. Autorka zaskakuje na wstępie mocnym przytupem i umiejętnością prowadzenia odpowiedniego klimatu. Nie boi się wyzwań, nie ucieka przed trudną treścią, tym samym serwując czytelnikowi moc atrakcji oraz niebezpiecznych zdarzeń. Pierwsze strony zapewniają nas, że przed nami lektura pełna ukrytych wyzwań, morderstw i mylnych tropów a to tylko podsyca atmosferę i tym chętniej przerzucamy kolejne strony w nadziei na odnalezienie kolejnych mrocznych zaułków. Autorka bawi się gatunkami mieszając thriller z kryminałem i elementami grozy co wychodzi jej nadzwyczaj dobrze, ponieważ od samego początku nasza wyobraźnia działa na najwyższych obrotach. Nad małą społecznością Czarnej Góry zawisło widmo nieuchronnej tragedii. W starym internacie wybuchł pożar a po ugaszeniu ognia służby na miejscu odkryły zwęglone zwłoki. Ciało jednak nie miało nic wspólnego z pożarem, ponieważ jak się szybko okazało, doszło tam dużo bardziej zatrważającego morderstwa. Rogaty Las otaczał miasteczko i rozsiewał dookoła gęstą grozę a policjanci na równi z cywilami prześcigali się z czasem, by jak najszybciej rozwiązać zagadkę. A gdy dochodzi do kolejnego morderstwa, nikt już nie czuje się bezpiecznie nawet we własnym domu. Dwie przestrzenie czasowe pokazują nam to co dzieje się aktualnie oraz zaglądamy do przeszłości, która odgrywa tutaj kluczowe znaczenie. Groza widnieje na horyzoncie i budzi lęk wśród mieszkańców a małe miasteczko wydaje się zamknięte na chęć współpracy, ponieważ niektórzy wiedzą więcej niż chcą powiedzieć. Autorka w zaskakujący sposób poprowadziła fabułę, nieustannie dając mi do myślenia, pobudzając moje szare komórki i wprowadzając liczne emocje, które pięknie uzupełniły tło. Dzieje się dużo, ale od początku każdy ruch bohaterów jest w pełni przemyślany a poszczególne potknięcia są jedynie etapem śledztwa. Na drodze mroku i niepewności czeka nas wiele zaskakujących odkryć – od analizy ludzkiej psychiki, przez gdybanie nad istotą człowieczeństwa na mrocznych religijnych obrządkach kończąc. "Rykowisko" to kawał ciekawie przedstawionej historii, która zaskakuje wykonaniem i pomysłowością. Bardzo dobry i równie udany debiut, aczkolwiek z kilkoma niepotrzebnie przegadanymi momentami. Gdyby nie one - śmiało mogłabym nazwać tą książkę jedną z lepszych jakie przeczytałam. Nie umniejszasz to jednak jej wartości, ponieważ bawiłam się lepiej niż dobrze podczas czytania a towarzyszące mi skrajne emocje nieustannie podsycały atmosferę. Uwielbiam gdy thriller łączy się z kryminałem oraz gdy dana powieść przyprawia o dreszcz ekscytacji a tutaj nie brakowało tego ani przez moment. Oto debiut zdecydowanie warty polecenia!
Anonim
27.08.2024
Czarna Góra i Rogaty Las – tam dzieje się akcja powieści Julii Halladin „Rykowisko”. Te nazwy zobowiązują. Okolica może „poszczycić się” niewyjaśnionymi zaginięciami. Czy to las osacza i wciąga swoje ofiary, a może mieszkają w nim jakieś demony? Czy może rozwiązanie jest przyziemne i po okolicy krąży jakiś szaleniec? Kiedy w starym internacie wybucha pożar coraz więcej osób zaczyna interesować się dziwnymi zdarzeniami. Rozpoczyna się śledztwo, a także dwie uczennice oraz nauczyciel zaczynają badać niepokojące wydarzenia. Tropy prowadzą do słowiańskiej sekty. Czy naprawdę w Czarnej Górze są ludzie, którzy czczą starych bogów? „Rykowisko” okazało się całkiem zajmującym thrillerem, chociaż nie bez wad. Przede wszystkim mamy mroczny klimat, co czytelnicy tego typu powieści bardzo lubią. Czarna Góra wydaje się miejscowością, nad którą wisi jakieś fatum. Natomiast, jak się dobrze wczytamy zauważymy, że autorka nieco wymusza taką atmosferę dobierając – moim zdaniem – przesadnie „demoniczne” słownictwo. Jeżeli ktoś jest zły to zaraz nazywany jest diabłem, kiedy ktoś schodzi do piwnicy to wkracza w bramy piekieł itp. W książce mamy bardzo dużo tzw. perspektyw. Lokalni policjanci prowadzą śledztwo, do tego samozwańczy detektywi, czyli nauczyciel oraz dwie uczennice (ci ostatni nie działają jako trio). Co więcej postacie drugoplanowe sprawiają wrażenie, jakby każda coś wiedziała. Julia Halladin otrzymuje efekt zbiorowej psychozy. Co jest intrygujące, ale też osaczające czytelnika i nieco dezorientujące. Do końca nie wiemy na czym się skupić. Które trzeszczenie gałęzi zwiastuje niebezpieczeństwo, a które ma tylko wywołać efekt grozy? Kto jest ważną postacią, a kto „zwykłym przechodniem”? Jest jeszcze jedna perspektywa, która totalnie skradła moje serce. Pamiętnik Nawojki, jednej z członkiń sekty. Można tym fragmentom zarzuć, że zabierają końcówce element zaskoczenia, ale z drugiej strony pozwalają czytelnikowi wiele spraw uporządkować. Do tego urzekają szarością, emocjami i pozwalają poznać sektę od środka. „Rykowisko” to nieco chaotyczny, acz wciągający i mroczny thriller. Ciekawa historia opowiedziana w atmosferze ciągłego zagrożenia z paranormalną nutką. Jeśli chodzi o minusy, to – moim zdaniem – można by było przemyśleć kompozycję i ilość postaci, podkręcić zwroty akcji. Pierwsze dwa elementy zniwelowałby bałagan, który momentami wkrada się w fabułę, a dobry plot twist jest zawsze w cenie.
Paweł
28.01.2024
Jest na literackiej mapie naszego kraju kilku pisarzy/pisarek po których książki sięgam bez obawy, że zbytnio się rozczaruję. Jednak od dłuższego czasu staram się też sięgać po książki debiutantów, próbując wypatrzeć przyszłe gwiazdy polskiej literatury. Ostatnią debiutancką książką jaką czytałem było „Rykowisko” Julii Halladin. Sama fabuła skupia się na śledztwie prowadzonym przez dwie uczennice szkoły policealnej oraz ich nauczyciela i religioznawcę. Pożar w internacie rozpoczyna ciąg wydarzeń, które prowadzą w przeszłość. Ślady prowadzą do tajemniczych zniknięć ludzi sprzed lat a także słowiańskiej sekty działającej w okolicach Czarnej Góry. Muszę przyznać, że jak na debiut to nie tylko jest to opowiedziana bardzo dobrze historia, z bardzo fajnym mrocznym klimatem, który powinien przypaść większości czytelników do gustu i to nie tylko tym, którzy lubują się w mrocznych opowieściach. „Rykowisko” to powieść nie tylko o zbrodni mrocznych cechach charakteru ale tęż o miłości czy nadziei. Sama fabuła jest bardzo dobrze skrojona, do tego co ważne logiczna, dramaturgia nie siada a zagadka wcale nie taka prosta jak by to wyglądało na pierwszy rzut oka. Ważnym aspektem tej książki jest jej zakończenie, które zostaje sensownie przedstawione a do tego zaskakuje tak jak powinno zaskakiwać każdej dobrze opowiedzianej historii. Bohaterowie powieści są bardzo dobrze nakreśleni i każdy z nich będzie wzbudzał w nas różne emocje. Pisarka wykreowała wyraziste postacie. Każdy może się identyfikować z innym, jedni wzbudzą w nas sympatię inni wręcz przeciwnie, będą nas irytować ale to właśnie mnie do nich przekonuje, że nie są oni nijacy. Oczywiście można się czasem czepiać, że niektóre działania bohaterek są mało logiczne i pewnie sami byśmy podjeli inną decyzję, ale wszystko zostaje wyjaśnione a ja to wyjaśnienie kupuję. „Rykowisko” to jedna z tych historii, która zaraz po przeczytaniu nie wylatuje od razu z głowy, co tylko dobrze świadczy o tym debiucie. Książkę polecam nie tylko fanom kryminałów czy thrillerów ale również tych którzy lubują się w literaturze grozy, gdyż i tutaj odnajdziemy pewne jej elementy. Pamiętajcie, że w rogatym Lesie, jeśli raz zboczysz ze ścieżki, możesz zginąć bez śladu.
Anonim
23.02.2024
“Nie ufaj nikomu. Nie ufaj nawet samemu sobie…” Czarna Góra to niewielka miejscowość otoczona ciemnym, gęstym, mrocznym Czarnym Lasem. Pewnej listopadowej nocy w starym internacie wybucha pożar, następujące po sobie wydarzenia są coraz bardziej dramatyczne, tak jakby zło zdołało się uwolnić. Na miejscu pożaru zostają znalezione zwłoki starszego mężczyzny, niebawem okazuje się, że przyczyną śmierci dozorcy nie był ogień. Popełniono morderstwo, do akcji wkraczają śledczy. Sprawą zaczyna interesować się Darek Moskal, nauczyciel i religioznawca, pomagają mu dwie uczennice. Wszystkie ślady prowadzą do słowiańskiej sekty i tajemniczych zaginięć sprzed lat. Zostają znalezione kolejne zwłoki… O Rogatym Lesie krążą złowieszcze legendy, w tym miejscu wyraźnie wiruje zło. Od pierwszych chwil zostajemy wrzuceni na głęboką wodę. Wielowątkowa akcja toczy się nierówno, przyspiesza i zwalnia, przeszłość przeplata się z teraźniejszością. Fabuła intrygująco poprowadzona, dopracowana w każdym szczególe, jest tajemniczo, mrocznie, chwilami groźnie. Zajmująco, realnie wyraziście ukazani bohaterowie. Czujemy ich wewnętrzne rozterki, niepewność, jakie im towarzyszą. Wzbudzają sprzeczne emocje, od niechęci przez irytację, po sympatię. Intrygująca zagadka, autorka umiejętnie wodzi nas za nos, niczego nie ułatwia. Umiejętnie buduje atmosferę napięcia, mroku, chwilami grozy. Przednio uknuta intryga. Przemoc, tortury, morderstwa. Nierozwiązane sprawy sprzed lat i ich wpływ na teraźniejszość. Niedopowiedzenia, niedomówienia, zagadki, nieprzepracowane traumy z dzieciństwa, nocne koszmary, głęboko skrywane sekrety. Małomiasteczkowa, specyficzna, hermetycznie zamknięta społeczność, gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą i każdy coś ukrywa. Słowiańskie wierzenia, religia, tajemnice z przeszłości, demoniczne cienie. A w tle mroczny, stary las, który potęguje uczucie niepokoju i jest cichym świadkiem wszystkiego. Rewelacyjne połączenie kryminału z thrillerem psychologicznym. Mroczny, mocny, dosadny, intrygujący, skłaniający do myślenia, udany debiut. Zakończenie mocno zaskakuje, nie tego się spodziewałam. Bardzo polecam, Tatiasza i jej książki :)
w_ksiazkowym_zaciszu
12.04.2024
W Czarnej Górze pali się stary internat. I nic w tym nie byłoby dziwnego, gdyby nie fakt, że w zgliszczach odnalezione zostały zwłoki mężczyzny, jednak to nie pożar go zabił. Zarówno pożar jak i odnalezieniem zwłok, budzi niemałe zainteresowanie zwłaszcza u pewnego nauczyciela, religioznawcy Darka Moskala oraz dwóch uczennic szkoły policealnej. Trop prowadzi do przeszłości i tajemniczych zaginięć sprzed lat oraz do słowiańskiej sekty. W tym czasie ginie kolejna osoba i strach pada na mieszkańców miasta. "Świadkiem wydarzeń są czarne drzewa i góry majaczące na horyzoncie. Tutaj wszystko się zaczęło i tutaj wszystko się kończy. Pośród starych drzew niepokojącego Rogatego Lasu...." Kryminalny debiut Julii Halladin można niewątpliwe uznać za udany. Było tu wszystko to, co wymaga ten gatunek. Umiejętne potęgowanie napięciu sprawiało, że książkę czytało się niezwykle szybko. Ciekawość czytelnika pobudzona była również poprzez przeplatanie czasów. Lubię kiedy wydarzenia z przeszłości rzutują na teraźniejszości. I tak też było w tej powieści. Odnajdziemy tu również elementy fantastyki, wierzeń słowiańskich, legend, zjawisk paranormalnych... Wszystko było tu w punkt. Autorka udowodniła, że potrafi stworzyć rewelacyjny klimat mroku, strachu, grozy, co idealnie wpasowuje się w fabule. Świadczy o tym między innymi rola lasów w powieści, które samym swym wyglądem mogą stwarzać atmosferę lęku, strachu, zagubienia. Akcja jest niezwykle dynamiczna i nieprzewidywalna, podszyta licznymi tajemnicami bohaterów, a nic tak nie działa na wyobraźnie czytelnika, jak właśnie sekrety i niedopowiedzenia, manipulacje, kłamstwa. Zostajemy wplątani w tya sieć wydarzeń, którą poznajemy z dwóch linii czasowych i z perspektyw różnych bohaterów. Kochani zatem żeby nie zgubić wątku, trzeba skupić uwagę podczas czytania, ale warto to zrobić, bo ta powieść przyniesie wam wiele wrażeń i emocji. Na brawa zasługują tu również bohaterowie - niebanalni, tajemniczy, barwni... Zakończenie niezwykle zaskakujące, i to również cenię sobie w tym gatunku. Obstawiałam inne, a tu proszę! Polecam
Joanna
20.03.2024
Na mapie Polski znajdziemy sporo takich miejsc, które są owiane złą sławą i krążą o nich przedziwne legendy. A jak wiadomo, w każdej legendzie kryje się ziarno prawdy. Niezależnie od tego czy są to wioski, czy miasta to informacje o tym co się działo tam na przestrzeni lat, są przekazywane z pokolenia na pokolenie. A biorąc pod uwagę fakt, że ludzie lubią coś dodać od siebie do takich historii, to z opowieści powstają poematy. "Rogaty Las stał się rykowiskiem cierpienia niewinnych osób. Miejscem do polowania". Czarna Góra to miejscowość ponura, słynąca z plotek i ludowych opowieści. Mieszkają tutaj sami desperaci i psychopaci. Pożar starego internatu to niczym otwarcie puszki Pandory. To dopiero preludium tego co nastąpi w późniejszym czasie w Czarnej Górze. W zgliszczach zostają znalezione zwłoki mężczyzny, wcale nie zabił go pożar. Policja wszczyna śledztwo, postronne osoby też chcą pomóc. Darek Moskal religioznawca i dwie uczennice wpadają na pewien trop. Do dziwnych zaginięć i pożarów dochodziło tutaj już przed laty. Ci, którzy zaczynają zbliżać się do prawdy, ściągają na siebie niebezpieczeństwo. Gra się dopiero rozpoczyna, a stawka z każdym dniem rośnie. Wydarzenia sprzed lat zostały przypisane słowiańskiej sekcie. Czy to możliwe, żeby działała nadal, a jej członkowie pozostają bezkarni i są nieuchwytni dla policji? Jakie tajemnice skrywa Rogaty Las? Ile osób jeszcze będzie musiało zginąć, zanim policja znajdzie winnego? "Nierozwikłana zagadka potrafi zniszczyć umysły i życie." Rok 2024 obfituje w genialne debiuty. Jednym z nich jest "Rykowisko". To historia niebanalna, w której przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a legendy przekazywane z ust do ust działają na wyobraźnię. Psychodeliczny, ekscentryczny kryminał na pograniczu fantastyki tak bym zaklasyfikowała tę książkę. Sekta, Słowianie, zjawiska paranormalne to tylko niektóre z wątków ukazanych przez autorkę. Pani Julia Halladin stworzyła mroczną i klaustrofobiczną powieść, gdzie świadkiem wszystkich nieszczęśliwych wydarzeń były drzewa i duchy.
lady.stawrogin
21.02.2024
Był sobie mroczny, mroczny las, a w tym mrocznym, mrocznym lesie nie śpiewał żaden ptak, nie poruszała się żadna gałąź. Dało się słyszeć tylko ciszę. Taki las właśnie jest niemym i strasznym bohaterem książki "Rykowisko" Julii Haladin. Poznajemy dwie nastolatki mieszkające w internacie szkoły w Czarnej Górze. Górujące nad miejscowością mroczne, monumentalne Tatry sprawiają, że wisi w powietrzu coś dziwnego: niepokojącego i mrocznego. Już na początku dowiadujemy się, że jedna z dziewcząt jest sierotą, a druga półsierotą. Obie czują, że czai się tu jakieś pierwotne zło. Niespodziewanie ich pełna bólu przeszłość wraca i przypomina o sobie, a za jedną z bohaterek od lat podąża makabryczna zjawa przybierająca postać kobiety z pustymi oczodołami zamiast oczu. Wkrótce na społeczność pada strach, no wychodzi na jaw, że mroczny las co 4 lata pożera cztery istnienia, które giną bezpowrotnie... Klimat słowiańskich wierzeń, mrocznego, prastarego lasu, tajemnic z przeszłości - jeśli lubicie takie historie, ta trafiacie w samo sedno. Intryga jest gęsta, zaskakująca, postaci są ciekawie wykreowane, nieoczywiste. Niektóre sceny robią ogromne wrażenie, aż po plecach przebiega nam dreszcz. Książka wciągnęła mnie bardzo i rzeczywiście niemal do ostatniej chwili zastanawiałam się, co tak naprawdę się wydarzyło, kto jest winny, kto czyha w ukryciu. Myślę, że sferą nad którą można było popracować był język. Bardzo dużo było tu mocno nacechowanyc przymiotników, opisów demonicznych cieni, strachu, ciemności kłapiącej zębiskami tuż obok naszego ucha. Wydaje mi się, że trochę za dużo. Książka broni się klimatem i mrocznym sekretami. Już same te tajemnicze, ogłuszające ciszą krajobrazy wywołują lęk, język więc mógłby być tutaj bardziej oszczędny i mniej oczywisty, a i tak wywołałby zamierzony efekt.
Mirosława Dudko
11.03.2024
Gdyby nie było informacji o tym z tyłu książki, nigdy bym się tego nie domyśliła. Ma ona bardzo spójny, barwny i plastyczny styl pisania, obfitujący w ogromny zasób słów wykorzystujący metafory, semantyczne porównania, sugestywnie nakreślone otoczenie, tło jakiejś sytuacji i nastrój. Nie ma tu zbędnych słów, czy opisów, a każdy z wątków został dobrze przemyślany i doprowadzony logicznie do emocjonującego końca. Autorka świetnie wykorzystała opisy przyrody, które rezonują z tym, co dzieje się na stronach powieści, tworząc odpowiedni nastrój, wieszcząc nadchodzące niebezpieczeństwo, dodając wydarzeniom dodatkowego niepokojącego klimatu. Sprawiła, że są one dodatkowym walorem tej powieści, a nie tylko wypełniaczem stron. Zostały zaplanowane z rozmysłem i mają swoje uzasadnienie obecności w fabule. To powieść z bardzo dobrym pomysłem na zbudowanie mrocznej atmosfery, dzięki temu fabuła przykuwa uwagę od pierwszych stron. Od razu jesteśmy wrzuceni w sytuację pełną napięcia, które nie ustępuje w na dalszych stronach. Są wprawdzie chwile spokojniejsze, ale tylko po to, by przygotować nas na kolejne zagadkowe epizody. Autorka w zgrabny sposób stworzyła intrygującą fabułę łącząc w niej elementy ludowych wierzeń, kryminalny wątek, działania sekty i problemy osadzone w środowisku nastolatków. Jest to zatem satysfakcjonująca lektura, od której nie jest łatwo się oderwać, dająca ogrom różnorodnych emocji, wywołująca niepokój, szereg pytań i niepewności tego, co się za chwilę może stać. Skutecznie autorka wywołuje poczucie zagrożenia, które jest obecne do samego, końca z niesamowitym zaskakującym finałem.
Bookendorfina Izabela Pycio
25.02.2024
„Jak wiele życia znajduje się w rzeczach tylko pozornie martwych.” W moim odczuciu, pomimo kilku uwag udany debiut. Autorka zafundowała atrakcyjny pomysł na fabułę, chętnie przebywałam w powieści, dałam się ponieść klimatowi tajemniczości, niesamowitości i czegoś długo nieuchwytnego, co wymykało się ludzkiemu pojmowaniu, a jednak trzymało się blisko niego. Julia Halladin intrygująco wprowadziła w świat ludowych opowieści, przesądów i plotek. Owiany złą sławą Rogaty Las nie zachęcał do odwiedzin, odstraszał mrokiem i krwawą historią. Tkanina thrillera spleciona była również nicią niespokojnych snów, koszmarnych zjaw i kryminalnych zagadek. Spodobało mi się stopniowe odkrywanie prawdy, niepewność interpretacyjna intrygujących zdarzeń i postaw bohaterów. Często opisy pogody i otoczenia przesłaniały szczegóły akcji, przeszkadzały w intensyfikowaniu niepokoju, niepotrzebnie odciągały od sedna, ale ciekawie i sugestywnie urozmaicały atmosferę. Wyraźnie czułam zagęszczanie się zła, słyszałam odgłosy śmierci, goniłam uciekające motywy, wgryzałam się w ciemną przeszłość jeziora Rudnik i Czarnej Góry niewytłumaczalnych zaginięć, pożarów i samobójstw. Przerażające zabójstwo zakonnicy, torturowanie opiekunki młodzieży, przyjaźń między uczennicami Ines i Hanią, a to dopiero początek powieści, im głębiej wchodziłam w przygodę czytelniczą, tym bardziej miałam odczucie, że gra dopiero się rozpoczęła, a stawka z każdym dniem rosła, pod koniec dałam się zaskoczyć skojarzeniem z prawdą i wyjaśnieniem biegu spraw.
Emilia Rybicka
26.10.2024
Jeśli szukacie dobrego a nawet bardzo dobrego kryminału z domieszką powieści sensacyjnej to śmiało sięgajcie po Rykowisko. Cudowny debiut, który zaspokoi gusta najbardziej wybrednych czytelników❗️ Jest to książka, która trzyma w napięciu od samego początku. Nic w niej nie jest przewidywalne. A zakończenie wbije Was w fotel (lub w cokolwiek na czym siedzicie). Czarna Góra od zawsze była mrocznym i niepokojącym miejscem. Jednak pożar starego internatu i znalezione w zgliszczach ciało wstrząsa mieszkańcami. Zwłaszcza, gdy policja ustala, że mężczyzna został z@mord○wany a pożar nie wybuchł samoczynnie. Rozpoczyna się dochodzenie prowadzone przez komisarz Irenę Kostrzewę. Kobietę silną, zdecydowaną, która zrobi wszytsko, aby znaleźć sprawcę. A czasu jest coraz mniej bo pojawia się kolejne ci@ło. Czy dochodzenie prowadzone przez jednego z nauczycieli i dwóch uczennic rzuci trochę światła na całą sytuację? Co z tym wspólnego mają tajemnicze, niewyjaśnione zaginięcia co 4 lata? Książka jest prowadzona na dwóch płaszczyznach. Z jednej strony poznajemy całe śledztwo dotyczące pożaru I kolejnych ci@ł, poznajemy uczennice Ines i Hanię oraz w drobnym stopniu ich przeszłość. Z drugiej strony mamy zapiski z tajemniczego pamiętnika Nawojki, która pokochała mężczyznę, który okazał się być kimś całkiem innym. Kim jest jej zaginione dziecko? W książce mamy również motyw kultu religijnego, który wspaniałe spaja całą historię ukazaną w Rykowisku.
k.tomzynska
13.02.2024
Muszę przyznać, że jak na debiut „Rykowisko” prezentuje się bardzo dobrze. Historia jest ciekawie skonstruowana, chociaż dość nierówna. Są momenty od których zapiera dech i jak najszybciej chce się wertować kartki, aby dowiedzieć się co będzie dalej, ale i takie które najzwyczajniej są przegadane. Jednak co trzeba przyznać to nie brakuje w niej logiki, a zagadka którą stawia przed nami Autorka wcale nie jest taka łatwa do rozwiązania jak mogłoby się początkowo wydawać. Jest dużo mroku i nieoczywistości. Niemniej jednak zabrakło mi tutaj większej dawki grozy. Pani Holladin podeszła do niej mocno zachowawczo, a szkoda, bo to co nam zaprezentowała prosiło się tylko o rozwinięcie. Bohaterowie są ciekawie skrojonymi postaciami. Autorka zadbała o ich wyrazistość, indywidualność i przede wszystkim to, aby wzbudzali w Czytelniku emocje. Jednych się lubi, inni mocno irytują, ale to właśnie sprawia, że tak mocno przyciągają naszą uwagę. „Rykowisko” to tak naprawdę historia, którą chciałoby się zobaczyć na dużym ekranie, albo w Netflixowej produkcji. Sądzę, że jest to pozycja idealna dla każdego fana kryminałów i thrillerów. Fani grozy mogą być troszeczkę rozczarowani. Niemniej jednak serdecznie POLECAM!
czytaniaa
29.02.2024
Czarna Góra, to mała, górska miejscowość, w której dochodzi do serii tajemniczych zaginięć i morderstw. Okazuje się, że stoi za nimi słowiańska sekta... Muszę przyznać, że czytałam tę książkę z zapartym tchem. Historia wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu aż do ostatniej. Mroczna, dusząca atmosfera oplata czytelnika swoimi mackami i sprawia, że czuje on nieustający niepokój. Zagadka jest przemyślana w jak najdrobniejszym szczególe. Autorka stopniowo buduje napięcie, sprawiając że książkę trudno odłożyć choćby na moment. Choć akcja nie pędzi tutaj na łeb i szyję, nie ma czasu na nudę. Zaskakujące zwroty akcji i świetne zakończenie wprawiają w osłupienie. Bohaterowie są wyraziści i złożeni. Ich motywy są nieoczywiste i zaskakujące. Autorka porusza ciekawe tematy jakimi są między innymi mitologia słowiańska, sekty religijne czy też manipulacja ludźmi. Jeśli szukacie nieoczywistej, wielowarstwowej historii, która pozostawi w Was uczucie ogromnego niedosytu, to ta historia jest zdecydowanie dla Was. Polecam!
Kotoksiazka
16.02.2024
RYKOWISKO to udany debiut łączący thriller z elementami paranormalnymi. W tym roku mam dobrą passę i trafiam na świetne debiuty. Tak było również w tym przypadku. Autorka skonstruowała ciekawą historię z wielowątkową fabułą, w dodatku okrasiła ją elementami grozy. Dla mnie to bomba! Lubię takie połączenia. Powieść wciąga już od pierwszych stron, a momentami przyprawia o ciarki. Co prawda, odrobinę czuć, że to debiut, bo fabuła niekiedy bywa nierówna, a niektóre porównania, w moim odczuciu, bywały karykaturalne. Wprawdzie Sara Halladin rozbudowała portrety psychologiczne kilku bohaterów, to postacie Ines i Hani, były dla mnie dość podobne do siebie. Pomimo tych kilku niedociągnięć, z chęcią sięgnę po kolejne książki spod pióra autorki
paati924
09.04.2024
👉Debiut, który mnie mocno zaskoczył! Nie spodziewałam się tak dobrej książki, którą pochłonę w jeden wieczór - nie mogłam się od niej oderwać. 👉 W Rogatym Lesie, jeśli raz zboczysz ze ścieżki, możesz zginąć bez śladu… Podczas jednej z listopadowych nocy w otoczonej lasem Czarnej Górze nie wszystkim pisany będzie sen i wypoczynek. W starym internacie wybucha pożar. Na miejscu zostaje znalezione ciało mężczyzny, ale okazuje się, że to nie płomienie go zabiły. Zostaje wszczęte śledztwo. 👉 W tej książce nie ma czasu na nudę. Ciężko ją odłożyć i jak się zacznie... to skończysz tego samego dnia! Polecam! ❗ Ocena: 9/10
Anna
26.01.2024
Świetna książka pełna zaskakujących historii. Bohaterzy złożeni ciekawi i trzymający w napięciu do ostatniej strony. Szczerze polecam