Przybrany brat

28,99 zł

44,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

TANIEJ W APLIKACJI
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP1"
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (15)
Pokaż
Taniej od 10,77 zł
Dostępne 4 opcje od 10,77 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2022-08-25
Liczba stron:
359
Autor:
Murphy A. E.

Powiązane z produktem hasła

dorastanie/coming-of-ageenemies to loversprzyjaciel bratarelacje rodzinnezakazana miłość

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Autorka Jego asystentki i Bezwzględnego!

Był jej irytującym przybranym bratem, ale kiedy zaczęło mu zależeć na jakiejś dziewczynie, poczuła zazdrość.

Raven po tym, jak jej ojciec ponownie się ożenił, zamieszkała z nim, macochą i jej synem. Nowy dom okazuje się wielką willą z basenem, położoną blisko plaży i daleko od szkoły, więc dziewczyna ma powody do zadowolenia. Co prawda jej zbuntowana natura, która przejawia się tym, że Raven wymyka się z domu i popala zioło, sprawia, że wszyscy non stop mają oko na nastolatkę. Ale ona uważa, że sytuacja, w jakiej się znalazła, ma więcej plusów niż minusów. Może poza jednym naprawdę dużym minusem – jej przybranym bratem.
Travis to kompletne przeciwieństwo Raven. Jest kujonem, nosi okulary, w wolnym czasie gra w gry komputerowe ze swoimi kumplami nerdami. Raven go nie znosi. Zresztą wydaje się, że nawzajem siebie nie znoszą.

Jednak jeden gorący pocałunek, który miał być tylko „lekcją całowania”, zmieni wszystko. Travis powalił Raven na kolana. Teraz dziewczyna nie może przestać myśleć o ustach, dłoniach i ciele znienawidzonego przybranego brata. Tymczasem ona pomogła mu poćwiczyć całowanie, żeby dobrze wypadł przed pewną dziewczyną, z którą właśnie zaczął się umawiać.

„Uwielbiam motyw z przybranym bratem, szczególnie kiedy towarzyszy mu hate-love. Przybrane rodzeństwo nie jest spokrewnione, ale mieszka razem, co może stać się źródłem wielu zakazanych relacji”.
Gorące Book Story

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1322933241
Tytuł:
Przybrany brat
Autor:
Tłumaczenie:
Ciecieląg Grzegorz
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
Język oryginału:
angielski
Liczba stron:
359
Numer wydania:
I
Data premiery:
2022-08-25
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Anonim
Zweryfikowany zakup
09.01.2023
Książka bardzo mi się spodobała, ma kilka mądrych przekazów, pokazuje co się może stać przez jedną głupią decyzję. Polecam przeczytać!!
Zofia
Zweryfikowany zakup
20.12.2022
Książka bardzo mi się podobała. Nie jest jak typowa historia z wattpada. Przeczytałam w jeden wieczór.
Marta
Zweryfikowany zakup
31.07.2023
Świetna książka!
Ewa
Zweryfikowany zakup
07.12.2022
Polecam świetna
Marta
01.11.2022
Z jaką książką spędziliście ostatni dzień października? Ja praktycznie zarwałam nockę z “Przyrodnim bratem”. To historia, która z początku nie bardzo mnie zaintrygowała, wydawała się oklepaną wręcz książką młodzieżową z wątkiem miłosnym. Jednak z rozdziału na rozdział, pomysł autorki na historię Raven i Travisa, wciągała mnie coraz mocniej. Raven to popularna i lubiana uczennica, w pełni korzystająca z życia. Otoczona gronem przyjaciół, ma może nie tyle chłopaka co przyjaciela z bonusem. Jej życie wydaje się wręcz idealne, takie jakiego pragnie wiele nastolatek - na luzie, pełne szaleństwa i zabawy. Jednak przeszłość rzuca cień na ten perfekcyjny obrazek. Czas też na zmiany w jej życiu. Ojciec Raven się zakochał, przez co przeprowadzają się do domu jego przyszłej żony. Shonda z kolei ma syna, Travisa, z którym Raven łączy pewien epizod z przeszłości, przez który chłopak niekoniecznie pała do niej sympatią. Ponadto obracają się w zupełnie innych kręgach znajomych. On nie jest z tych popularnych, jest tzw nerdem, kujonem, dziwakiem. Ale czy to koniecznie go dyskwalifikuje z życia towarzyskiego? Z początku myślałam, że Raven będzie taką zarozumiałą, wredną i dokuczliwą gadziną i czeka nas tu wyraźny wątek hate-love pomiędzy nią, a Travisem.Bałam się, że będzie zatruwać mu życie z powodu jego odmienności. Ale podobało mi się to, że autorka wprowadziła na pierwszy plan bohatera “nie idealnego”, nie ociekającego seksem chłopaka, na którego leci dosłownie każda. Choć i Travis do odrzucających w sumie nie należy jak się okazuje, szczególnie przy bliższym poznaniu. I właśnie gdy Raven poświęca mu więcej uwagi, czasu i cierpliwości na przebicie muru jakim chłopak się otoczył, okazuje się, że zarówno on jak i jego przyjaciele, mogą być fajnym towarzystwem. Nie da się nie dostrzec różnic między tą parą bohaterów, jednak gdy chcą, idealnie się uzupełniają i mają na siebie zbawienny wpływ. On pomaga jej nadrobić szkolne zaległości, motywuje do porzucenia życia imprezowiczki i nadużywania alkoholu czy palenia zioła. Z kolei ona uczy go … całowania ? No w sumie od tego zaczyna się tworzenie innej więzi między nimi. Choć tak naprawdę zaczęło się to wiele lat wcześniej… Ale dopiero po tym jednym, niesamowitym pocałunku, ona zaczyna patrzeć na niego inaczej. I zaczyna być zazdrosna o dziewczynę, która też dostrzegła w Travisie coś wyjątkowego. Ale nie tylko przeszłość może być dla nich przeszkodą. Także przyszłość, plany studenckie, mogą zniszczyć więcej niż się spodziewają. Jak często chcemy dla innych dobrze? Uważamy, że wiemy co dla nich najlepsze, że zasługują na coś lub kogoś lepszego i … nasze przekonania okazują się nie mieć zupełnie nic wspólnego z tym co naprawdę uszczęśliwiłoby te osoby ? Tu ta historia jest przykładem jak wiele można zepsuć, jak wiele lat zmarnować i osób zranić, błędnymi przekonaniami. Raven chciała z pozoru dobrze, zaufała przyjaciółkom, nie chciała pozbawiać Travisa marzeń, życiowych celów. Jedna noc postawiła życie całej tej rodziny na głowie. Pochopne, gwałtowne reakcje, wykrzyczane w nerwach słowa, brak zrozumienia, poczucie odrzucenia i…ucieczka. Kto będzie najbardziej tego żałował ? “Przyrodni brat” to książka, która mnie zaskoczyła. Mamy tu fundamenty dla pięknej, młodzieńczej miłości, jednak drastyczne momenty bardzo te fundamenty naruszyły. Błędne przekonania, niskie poczucie własnej wartości też tu nie pomogły. Czy po latach rodzina Raven , ona i Travis, będą w stanie to naprawić ? Warto się przekonać. To nie jest książka idealna. Nieco mnie chwilami drażniły zachowania bohaterów. W pewnych momentach opisy wydarzeń czy dialogi, były na tyle chaotyczne, że gubiłam się w tym co się dzieje. Pod koniec już ta historia wydawała mi się też nieco przeciągana na siłę ale w ogólnej ocenie, robi dobre wrażenie. Autorka tu nie raz porusza tu wątek samobójstwa, problemów z psychiką i rozsądnie podchodzi do tego tematu. Porusza drastycznymi opisami jak i tym jaki wpływ tego typu wydarzenia mają na innych. Czasem odebranie sobie życia wydaje się najłatwiejszym wyjściem. Ale to tylko pozory i można w ten sposób skrzywdzić nie tylko siebie. Jednak warto umieć dostrzegać sygnały jakie wysyłają osoby czujące, że nie dają rady tego życia udźwignąć. Podsumowując jest to książka mająca w sobie znacznie więcej niż tylko historię młodzieńczej miłości. Bawi, porusza, wciąga. Ma swoje wady i zalety ale jest warta uwagi. Tak więc polecam jeśli jeszcze jej nie czytaliście. Dziękuję za egzemplarz Wydawnictwu NieZwykłe.
GirlsBooksLovers
31.10.2022
„Sam to powiedział: jestem huraganem, i to takim, który aktualnie nie wie, czego chce. Albo wie, ale jest to coś, czego nie powinien pożądać.” To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, które zaliczam do udanego. Na okładce widnieje informacja, że książka „Przybrany brat” jest dla fanów Penelope Douglas. Jak mam być szczera to przyciągnęło mnie to, bo akurat tej autorki książki naprawdę lubię. Gdy zaczynałam czytać, zostałam mile zaskoczona, bo tym razem dostałam historię, gdzie to bohaterka jest rozbrykaną dziewczyną, która imprezowała i była w centrum uwagi, a chłopak to taka ciapa. Pozwolę jeszcze sobie dodać, że z początku byłam troszkę sceptycznie do tej opowieści nastawiona przez język, w jakim do siebie rozmawiały Raven i jej przyjaciółki. Kurczę ja nigdy w żartach nie mówiłam do swoich koleżanek: „szmato”, „suko”, „lesbo” i tak dalej. No, ale zagłębiałam się w lekturę i starałam się nie zwracać na to uwagi. Dostajemy tu opowieść Raven, która po ponownym ożenku ojca zyskała macochę i przybranego brata, z którymi zamieszkała. Z drugiej strony mamy Travisa, który jest jej kompletnym przeciwieństwem. Kujon, noszący okulary i lubujący się w grach komputerowych. Ta dwójka toleruje się jako tako wzajemnie, choć bardziej pałają do siebie wzajemną niechęcią. Jednak wszystko zaczyna się zmieniać, gdy Raven zaprasza Travisa na imprezę. Po niej odrobinę się do siebie zbliżają i dochodzi między nimi do pocałunku, który miał być lekcją dla Travisa, lecz wszystko wywala się między nimi do góry nogami. Co wyniknie pomiędzy kujonem i niegrzeczną dziewczyną? Książka naprawdę była fajna i spodobała mi się opowieść, którą znalazłam zapisaną na stronach. Travisa polubiłam od samego początku. Jak dla mnie wcale nie był ciapą, a słodkim chłopakiem i przede wszystkim opiekuńczym. Gdy zaczął wychodzić ze swojej nerdowskiej skorupy, okazał się miłym gościem. Natomiast Raven to dziewucha, która miała wszystko gdzieś. Jarała zioło, imprezowała i spotykała się z przyjaciółkami. Z jednej strony potępiałam jej zachowanie, ale z drugiej jak dla mnie to ona właśnie w taki sposób odreagowywała przeszłość, ale o co chodzi, to doczytacie już sobie sami, gdy przeczytacie tę książkę. Jej zachowanie czasami było złe i chamskie, jednak dopuściła się też takiego, co wywołało opłakany dla niej skutek. Mimo wszystko na swój sposób ją także lubiłam, bo przynajmniej nie udawała, tylko poprzez swoje zachowanie pokazywała, że cos jej leży na sercu. Co do postaci drugoplanowych to myślę, że zostały skrupulatnie dopasowane do całości i swoim sposobem bycia dopełniały całokształtu tej historii. Była w książce pewna sytuacja, która mnie poruszyła i nie wiedziałam, jak się do niej odnieść. Szkoda mi było Raven i tego, jak się wszyscy zachowali. A chyba największy żal mam do jej ojca i jego nowej żony. Rozumiem, że dziewczyna źle postąpiła, ale jak dla mnie ich reakcja była po prostu za ostra, bo można było porozmawiać. Ona była młodą dziewczyną i w tym wieku popełnia się wiele błędów. Raven je popełniła i poniosła tego ogromne konsekwencje. Cholercia, do tej pory jakoś mi się ściska serducho, jak o tym myślę. Gdy czytam książki, zawsze się staram zrozumieć poszczególne zachowania oraz sytuacje i w tym przypadku jest mi smutno, bo nie wiem, czy potrafiłabym wybaczyć. Sobie samej byłoby ciężko, ale tym, którzy powinni być dla mnie a mnie zawiedli, mogłoby być trudno. Ogólnie całość książki wypadła fajnie, ale wyłapałam też minusiki. Strasznie irytowały mnie dwa słowa „szepce”, które non stop się pojawiało, jakby nie można go było zastąpić innym oraz „dziewuchy”. Kolejną rzeczą jest przeskok w czasie. Nie było do niego żadnego przygotowania ani oznaczenia. Na koniec rozdziału, był jakiś wątek, a w kolejnym już dziewięć lat później i to z tekstu dopiero się o tym dowiadujemy. Niestety będę musiała przez to obniżyć ciut moją ocenę, ale reszta książki wypadła naprawdę dobrze. Co do relacji hate/love, to nie uważam, żeby ona tu była, bo dla mnie to bardziej podchodziło pod przekomarzanki słowne. Były i gorące sceny, była chemia, ale było też i złamane serce. Nic już więcej nie będę pisać i mam nadzieję, że moja opinia Was zachęci do tego, by sięgnąć, po tę pozycję J Uważam, że będzie idealnie się nadawać na zimne i deszczowe jesienne wieczory. Oceniam książkę 7/10. Kasia https://girlsbookslovers.blogspot.com/2022/10/a.html
bookaholic.in.me
04.09.2022
Młodzieńcze miłostki mają tę specyfikę, że na zawsze w jakiś sposób zapisują się w pamięci, a nawet kształtują dalsze wybory życiowe. Posiadają moc, którą trudno jednoznacznie opisać, lecz koniec końców zazwyczaj nie są w stanie przetrwać wkroczenia w dorosłość. A może niektóre z nich są na tyle silne i szczere, by pokonać wszelkie niedogodności? Raven jest wygadana, popularna i otoczona przyjaciółmi, którzy podzielają jej sposób bycia i poglądy. Nie stroni od imprez i alkoholu, podobnie jak skrętów, które stosuje nader często. Ma trochę problemów z nauką wynikających nie z jej braku inteligencji a lenistwa i priorytetów, w których szkoła się nie znajduje. Cieniem kładzie się na niej historia jej matki oraz to, że finalnie została jedynie z ojcem. I choć cieszy się z jego szczęścia to gdzieś w głębi trudno jej pogodzić się z wszystkimi wydarzeniami, które miały miejsce w jej życiu. Więc jak przystosuje się do nowej sytuacji gdy w jej życiu permanentnie mają zająć miejsce również nowy brat i macocha? Travis to zamknięty na rówieśników miłośnik nauki i gier planszowych. Ma swoich zaufanych kolegów, którzy podzielają jego zainteresowania i wspólnie tworzą zgrana paczkę. W szkole ma łatkę kujona i nieudacznika, jednak nie wydaje się tym przejmować. Ma swoje plany i ambicje i nie pozwoli by opinia innych miała na niego wpływ. Inteligentny i żądny wiedzy, obowiązkowy i sumienny, nie potrafi zrozumieć większości czynów Raven. I choć zauważa jej zewnętrzne atuty to te wszystkie wady charakteru oraz ich wspólna, niefortunna, dziecinna przeszłość sprawiają, że z trudem jest w stanie ją tolerować. Ale przecież niebawem rozpocznie wymarzone studia, by finalnie podjąć pracę w NASA, więc przetrwanie pod jednym dachem z buntowniczką nie może być takie trudne. "Przybrany brat" to przede wszystkim opowieść o skomplikowanych uczuciach młodych ludzi, którzy starają się odnaleźć siebie, a jednocześnie zaimponować swoim znajomym i znaleźć w życiu jakiś cel. Dodatkowo mierzą się z trudnościami rodzinnymi, które miały na nich dość duży wpływ. A całokształt tego z czym się zmagają w połączeniu z burzą hormonów może być naprawdę mieszanką wybuchową. Nie ukrywam, że nie jest to najlepsza książka Murphy jaką czytałam. Niemniej jednak zaskoczyła mnie poprowadzeniem fabuły, a to zawsze dla mnie wartość dodana książki, zwłaszcza przy ilości lektur, które czytam. Choć osobiście preferowałabym bardziej rozbudowana drugą część powieści, to szanuje zamysł Autorki na takie przedstawienie losów bohaterów, choć niekoniecznie się z nim zgadzam. Z jednej strony niejako podziwiam Raven i jej wybory oraz decyzje, bo sama nie potrafiłabym się tak zachować, z drugiej strony uważam, że to ona poniekąd była w tej historii ofiarą i miała wszelkie prawo by być rozżaloną i niechętną do wybaczenia. A skąd takie przemyślenia? Tego już trzeba się dowiedzieć sięgając po książkę! Muszę oddać, że powieść jest napisana przystępnie, czyta się szybko, a wizerunki nastoletnich wersji postaci są nakreślone niezwykle przekonująco, co wielokrotnie może powodować frustrację u starszych czytelników. Lecz Autorka porusza w tej historii dwa ważne, warte pochylenia się nad nimi tematy- odnośnie chorób psychicznych, które niepostrzeżenie wkradają się w życie człowieka i zbyt często są marginalizowane bądź w ogóle niedostrzegane przez otoczenia oraz diametralnego wpływu rodziców na losy swoich pociech. W tych kwestiach książka pozostawia wiele do myślenia czytelnikom w każdym wieku. I chociażby z uwagi na to warto po nią sięgnąć. Pozostaje także do rozstrzygnięcia odwieczna kwestia czy Raven i Trav byli rodziną aczkolwiek myślę, że interpretacja to kwestia zupełnie indywidualna, a temat już wielokrotnie był motywem romansów stąd nie wydaje się kontrowersyjny. Miłość, rodzicielstwo, krucha psychika, grzechy młodości, wybaczenie, żal, zawodna i niezawodna przyjaźń, to wszystko co znajdziecie na kartach powieści, często ukazane w nieoczekiwany sposób.
PapieroweKsiężniczki
18.09.2022
Choć lubimy książki z tematyką New Adult i fajnie od czasu do czasu powrócić do szkoły, liceum, poczytać o imprezach i życiu bez żadnych problemów dorosłego świata. Wrócić do pierwszych razy, pierwszych miłości, pocałunków i złamanych serc. To tu wydało nam się za dużo dram, a historia zrobiła się bardzo wyluzowana i w pewnym sensie głośna ale to nie przeszkadzało nam przeczytać do końca, bo te właśnie kilka rozdziałów przed zakończeniem książki było według nas najlepsze i bardziej dojrzalsze. Historia nie jest zła, to my chyba się już starzejemy i coraz ciężej wkręcić nam się w świat licealny. W przypadku tej pozycji mamy jeszcze do czynienia z takim prawdziwym jej obrazem. Nastoletniej miłości, głupot i wyrządzonych krzywd. Mądrości, która dociera do bohaterów po fakcie. Złamanego serca, którego można buło uniknąć. Wybaczenia, które można było otrzymać. O czym tak naprawdę jest Przybrany brat? Autorka pisze takie historie, które wzbudzają kontrowersje, dają do myślenia. Stwarza charakterystycznych bohaterów i miesza im w życiu. Tu przenosimy się razem z Raven do nowego domu, do jej macochy. Jej ojciec planuje ślub z nową kobietą, razem zamieszkują w jej domu. Oprócz nowej macochy i nowego pokoju Raven zyskuje także przybranego brata. Dawno temu dziewczyna, zraniła uczucia Travisa. Ten od tamtej pory ma do niej o to żal. Teraz jednak będą mieszkać pod jednym dachem i próbują się ze sobą zaprzyjaźnić. Oboje są diametralnie różni. Travis typowy nerd w okularach, w towarzystwie fajtłap, gra w fantastyczne gierki i ma swój własny świat. Mamy tu też Raven, która jest istnym przeciwieństwem spokojnego Travisa. Lubi imprezować, lubi się ostro zabawiać. Eksperymentuje z alkoholem i podpala zioło. Ma najlepsze przyjaciółki, które zachowują się podobnie. Jednak tych dwoje pod jednym dachem zostanie wystawione na próbę. Jeden pocałunek, który miały być nauką dla Travisa przerodzi się w morze pożądania, nad którym będzie im ciężko zapanować. Wejdą w tą relację zupełnie swobodnie, dla Raven będzie to coś nowego i niespodziewanego, dla Travisa może okazać się głębszym uczuciem. Koniec roku szkolnego zbliża się nieubłaganie, tych dwoje pójdzie na różne uczelnie. Będą żyć z dala od siebie. Co stanie się z ich związkiem, który niespodziewanie się zaczął? Poświęcą miłość dla nauki i kariery czy wręcz odwrotnie? Czasami fajnie sięgnąć po historię, która przeniesie nas do młodzieńczych lat. Jednak tutaj autorka strasznie dużo naszym bohaterom w życiu namieszała. Mamy tu związek przyszywanego rodzeństwa, który przerodzi się powoli w bardzo namiętną relację. Z jednej strony Raven zachowywała się jak gówniara. Była egoistyczna i arogancka. Z drugiej strony jednak była troskliwa i podeszła do ich związku dojrzalej. Nie chciała go ranić, ale nie zawsze dostajemy to co chcemy... Między nimi wytworzyło się coś na kształt szarpaniny. Niedopowiedzenia, kłamstwa i manipulacje doprowadzą do tragedii. Autorka właśnie w taki sposób przedstawia sytuacje w swoich książkach gdzie musimy się zastanawiać, które wyjście byłoby najlepsze w danej sytuacji. Nie potrafimy się tu zdecydować czy postąpiła słusznie. Chociaż po całości lektury można zmienić zdanie... Typowa młodzieżówka z problemami współczesnego świata. Depresja, seks, narkotyki, alkohol. Dziwiło nas trochę podejście ojca Raven. Jakby dawał jej pozwolenie na takie zachowanie. Nie dziwiło go to i nie wytyczał jej jasnych i twardych granic. To co później się wydarzyło to też jakaś abstrakcja. Późniejsze strony były już bardziej dojrzalsze i cieszyło nas to, co tam się wydarzyło. Ciężko nam wytłumaczyć Wam fabułę i te sytuacje które nas denerwowawały i nie zdradzać nic więcej, ani opisywać szczegółów. Ciężko nam też ocenić tę historię. Bo podobała nam się, ale mamy kilka ALE. Radzimy Wam jednak przeczytać i samemu sobie zdanie wyrobić. Na pewno dostarzcy wiele emocji. Pobudzi i zaintryguje. Dla fanów New Adult idealna 🖤💜
Złotowłosa i Książki
25.10.2022
Drogi Raven i Travisa łączy kapryśny los. Ich rodzice zamierzają się pobrać a tym samym dziewczyna i jej ojciec mają się przeprowadzić. Nowy dom, nowa rodzina - powinno być dobrze. Ale tak nie jest. Raven bowiem jest zupełnie inna od swego przyrodniego brata. Ona jest zbuntowana i nastawiona na ciągłe imprezy, seks i popalanie zioła. On natomiast jest typowym kujonem, nerdem uwielbiającym gry ze swoimi kumplami. Młodzi nie pałają do siebie sympatią - jest zupełnie inaczej. Lecz pewnego dnia los kolejny raz wystawia ich na próbę. Raven postanawia dać braciszkowi lekcję całowania, aby mógł się wprawić przed dziewczyną, którą ma na oku. Problem w tym, że ten pocałunek nie był nic nie znaczącym epizodem. Dla Raven jest to szok, bowiem zaczyna czuć coś, czego nie powinna. Czy Travis odwzajemni to pożądanie? Czy zakazana relacja się rozwinie? A co na to wszystko ich rodzice i znajomi? Co się wydarzy? Z jakimi skutkami przyjdzie im się wszystkim zmierzyć? Za mną tylko jedna książka autorki - "Bezwzględny", którą wspominam bardzo pozytywnie. Dlatego też z ogromną nadzieją i jeszcze większym zaintrygowaniem sięgnęłam po kolejną. A tu miałam relację brat-siostra zdecydowanie wykraczającą poza powszechnie znaną i akceptowalną. Zakazaną, grzeszną i piekielnie seksowną. Smaczku dodaje niesamowicie rozbudowany i dopracowany motyw hate-love, który mówiąc prosto robił robotę. Och, jakże z przyjemnością czytałam! Z wypiekami na twarzy i szalejącymi emocjami, które zmieniały się niczym w kalejdoskopie. Autorka skutecznie mąciła spokój i co rusz zaskakiwała. Było nieprzewidywalnie. Tak bardzo, że w kluczowym momencie dosłownie miałam łzy w oczach. Ten zabieg i ta chwila zarówno dla bohaterów, jak i dla mnie była ogromnie zaskakująca. Wstrząsająca. Nie sądziłam, że coś takiego się tutaj znajdzie. Jeden niewinny na pozór i do końca nieprzemyślany pomysł a takie drastyczne konsekwencje. Autorka dosadnie pokazała co się wtedy dzieje. Jak wszystko w ciągu jednej chwili, jednej sekundy rozsypuje się niczym domek z kart. Ogromnie przejmujące i szokujące dla mnie to było. Kreacja bohaterów również bardzo mi się podobała. Travis okazał się bardzo ciepłym i troskliwym młodym mężczyzną. Może zbyt grzecznym ale i tacy są - zarówno w kartach, jak i w rzeczywistości. Mi przypadł do gustu. Raven natomiast z początku nie do końca mi przypasowała. Ta jej zmienność i nieposzanowanie siebie. Na szczęście w miarę rozwoju sytuacji zdobywała kolejne plusy. Finalnie ogromnie mi zaimponowała. Zatarła złe wspomnienia i dała ogromną nadzieję. Dodała otuchy i pokrzepienia. A to potrzebne. Mam tylko dwa zastrzeżenia i w tym momencie jeśli nie chcecie ryzykować spojlera to omińcie ten akapit. Po pierwsze nie do końca rozumiałam motyw chorobowy Travisa. W moim odczuciu był zbędny. W zupełności wystarczyło to, jak się skończyły te pamiętne chwile przed wakacjami. A po drugie nie doszukałam się wyjaśnienia dlaczego główny bohater nie nawidził zwrotu "Trav", a za chwilę dosłownie już nie zwracał na to uwagi. I tyle. Już jest bezpiecznie, hehe. Uff, to była totalnie przewrotna i wyczerpująca historia. Dostarczyła mi masę emocji i wrażeń. Czytałam ją z zapartym tchem. Ogromnie wczułam się w stworzoną historię. W bohaterów, którzy przeszli wiele. Czułam się naocznym światkiem. Historia mocno osadzona w realiach i rzeczywistości. Pełna elementów zaskoczenia i trzymania w niepewności. Zachęcam do czytania. Ja nie żałuję ani chwili poświęconej na czytanie. Polecam Współpraca: Wydawnictwo NieZwykłe
Agata i Karolina
21.08.2022
Autorka Jego asystentki i Bezwzględnego powraca z kolejną piekielnie dobrą powieścią 🔥 Raven po tym, jak jej ojciec ponownie się ożenił, zamieszkała z nim, macochą i jej synem Travisem. Oboje należą do dwóch zupełnie różnych światów. On jest kujonem, nosi okulary, w wolnym czasie gra w gry komputerowe ze swoimi kumplami nerdami. Ona pali trawkę, dużo imprezuje i bryluje w towarzystwie jako jedna z najpopularniejszych dziewczyn w szkole. Jednak jeden gorący pocałunek, który miał być tylko „lekcją całowania”, zmieni wszystko. Travis powalił Raven na kolana. Teraz dziewczyna nie może przestać myśleć o ustach, dłoniach i ciele znienawidzonego przybranego brata... Kojarzycie takie komedie romantyczne gdzie to chłopak jest królem szkoły a dziewczyna największą kujonką z której każdy się śmieje i wytyka ją palcami lub nie zwraca w ogóle na nią uwagi? Otóż mamy tu dokładnie taką sytuację tyle, że odwrotną. To ona jest królową a on tym, że właśnie kujonem. Ponownie powracamy do czasów liceum gdy jest to czas szalonych imprez i wielu niekoniecznie dobrych decyzji. Raven momentami irytowała nas do potęgi swoimi lekkomyślnymi decyzjami. Może nie wkurzało by nas to tak bardzo gdybyśmy nie miały świadomości, że dziewczyna jest inteligentna i potrafi racjonalnie myśleć. Mimo to w pewnym sensie rozumiałyśmy ją. W młodym wieku nabrała bardzo przykrego doświadczenia, które odcisnęłoby piętno na niejednym z nas. Natomiast Travis... Boże jak my kochamy tego chłopaka! Jest taki słodki i uroczy 🖤❤️😍 nie dało się go nie lubić a to co go spotkało wycisnęło nam prawie łzy z oczu potęgując tylko dodatkowo złość na osobę przez, którą cała sytuacja została spowodowana.. Do samego końca kibicowałyśmy im i miałyśmy ogromną nadzieję, że mimo wszystko uda im się... Czy udało? O tym koniecznie przekonajcie się sami 😎 W książce widzimy jak ważne jest otwarte mówienie o naszych bolączkach i doskwierających nam problemach. Widzimy jak otaczanie się właściwymi osobami a nie tymi toksycznymi których tak naprawdę nie obchodzimy w żaden sposób i którzy pytają jak się czujemy oczekując tak naprawdę tylko pozytywnej odpowiedzi na nas wpływa. Widzimy jak często mimo stwarzania na zewnątrz pozorów, że wszystko jest ok możemy cierpieć w środku co może prowadzić do prawdziwej tragedii. "Przybrany brat" to m.in masa nastoletnich rozterek i problemów gdy bohaterka zaczyna zauważać kim do tej pory się otaczała i czym kierowała. Jakie miała priorytety i że często było to po prostu płytkie. Widzimy jak często młodzi nie radzą sobie z problemami i uciekają od nich za pośrednictwem używek. To także morze bólu ale i szczęścia. A.E. Murphy pokazuje nam w dobitny sposób do czego może doprowadzić często nieporozumienie i gwałtowne decyzje podjęte bez wcześniejszego wyjaśnienia pod wpływem impulsu i negatywnych emocji. W/w tytuł bez dwóch zdań jest lekturą, która koniecznie powinna pojawić się na waszych półkach i z którą będziecie momentami zarówno płakać i się śmiać ale także klnąc na bohaterów jak nigdy w życiu na nikogo. Co jednak najważniejsze książka ta to huragan wszelkiej maści uczuć których często nie otrzymacie w innych pozycjach 🥰 Polecamy gorąco! #mustread #musthave
justus
10.06.2023
Po książki z motywem hate-love sięgam zawsze z niezwykłą przyjemnością. A jak dodatkowo występują w nich zakazane relacje, to moja ciekawość rośnie jeszcze bardziej. Do "Przybranego brata" podeszłam bez żadnych większych wymagań, przez co finalnie bawiłam się przy niej po prostu świetnie! I choć główna bohaterka szargała mi nerwy na początku, tak nastoletnie zachowanie rządzi się swoimi prawami, dlatego też pomimo wszystko rozumiałam jej zachwiania emocjonalne oraz jej postępowanie. Jest to moje drugie spotkanie z twórczością autorki i uważam je za naprawdę udane! Jeszcze muszę nadrobić "Jego asystentkę" bowiem słyszałam o niej wiele dobrego.. Raven to nastolatka, która korzysta z życia na całego, jest dosłownie taką bad girl, która ma swoją grupkę przyjaciółek, no i oczywiście umawia się z najprzystojniejszym chłopakiem w szkole. Umawia się to może za duże słowo, bowiem rozchodzą się oni i schodzą, za każdy razem czując do siebie jeszcze większe przyciąganie. Ojciec Raven postanawia drugi raz się ożenić, także obecnie Raven przeprowadza się do swojej nowej macochy i jej syna Travisa, który będzie dla niej od teraz przybranym bratem. Oboje oczywiście nie pałają do siebie sympatią. Ogromnie się różnią - ona jest zbuntowana i szalona, a on plasuje się na szkolnego kujona w okularach, który kumpluję się z nerdami i gra z nimi w gry komputerowe. Gdy pewnego dnia Raven postanawia dać Travisowi "lekcje całowania", bowiem chłopak chce wypaść dobrze przed dziewczyną, z którą zaczął się umawiać, oboje nie spodziewają się konsekwencji tego "niewinnego" pocałunku... "Przybrany brat" to naprawdę fajnie poprowadzony romans hate-love. Może trochę przewidywalny, ale mimo wszystko działo się w nim naprawdę sporo. Czytając te książkę miałam dosłownie przed oczami filmy amerykańskie, w których nastolatki szaleją na imprezach i dokonują naprawdę różnych wybryków 😅 Seks, alkohol i ziółko to przepis na dobrą domówkę😅 Niektóre fragmenty naprawdę mnie bawiły, choćby gra w butelkę i rzucanie sobie wyzwań - no istne sceny z filmów dla nastolatek 😅 To co mi się też podobało, to sam pomysł na tak różne osobowości, jeśli chodzi o głównych bohaterów. Istny ogień i woda. I choć Raven nieraz przyprawiała mnie o palpitacje to i tak ja polubiłam. Choć zdecydowanie bardziej to Travis skradł moje serce. W książce nie zabrakło też momentu, który mocno mnie zaskoczył, ale i też z leksza zasmucił. Autorka naprawdę fajnie poprowadziła relacje między bohaterami, przez co ani przez chwilę nie można się nudzić. W pewnym momencie mamy też przeskok w czasie i poznajemy perypetie tej dwójki jak już są dorośli, nie powiem ale zabrakło mi tu nagłówka "kilka lat później", bo czułam się lekko zdezorientowana o co chodzi i czy mi stron nie brakło albo coś 😅 No i oczywiście na plus samo to, że była to zakazana relacja - wiecie, potajemne schadzki, rzucanie sobie ukradkowych spojrzeń przy rodzicach i ten dreszczyk w momencie gdy słychać za drzwiami kroki 😂 czad! Jestem naprawdę zadowolona z lektury tej książki, także jeśli jeszcze jej nie znacie to polecam 😏 autorka fajnie pisze więc warto ją poznać.
zakochanawksiazkach1991
24.10.2022
Reven po tym, jak jej ojciec ponownie się ożenił, zamieszkała z nim, macochą i jej synem. Nowy dom okazuje się wielką willą z basenem, położoną blisko plaży i daleko od szkoły, więc dziewczyna ma powody do zadowolenia. Co prawda jej zbuntowana natura, która przejawia się tym, że Raven wymyka się z domu i popala zioło, sprawia, że wszyscy non stop mają oko na nastolatkę. Ale ona uważa, że sytuacja, w jakiej się znalazła, ma więcej plusów niż minusów. Może poza jednym naprawdę dużym minusem - jej przybranym bratem. Travis to kompletne przeciwieństwo Raven. Jest kujonem, nosi okulary, w wolnym czasie gra w gry komputerowe ze swoimi kumplami nerdami. Raven go nie znosi. Zresztą wydaje się, że nawzajem siebie nie znoszą. Jednak jeden gorący pocałunek, który miał być tylko "lekcją całowania", zmieni wszystko. Travis powalił Raven na kolana. Teraz dziewczyna nie może przestać myśleć o ustach, dłoniach i ciele znienawidzonego przybranego brata. Tymczasem ona pomogła mu poćwiczyć całowanie, żeby dobrze wypadł przed pewną dziewczyną, z którą właśnie zaczął się umawiać. To moje drugie spotkanie z twórczością autorki, poprzednia książka, która czytałam "Jego asystentka" średnio mi się podobała, jednak mimo to postanowiłam ponownie sięgnąć po powieść autorki. Styl i język jakim posługuje się @aemurphy jest przystępny w odbiorze, co sprawia, że książkę czyta się naprawdę szybko. Fabuła została w ciekawy sposób nakreślona i równie dobrze poprowadzona, a bohaterowie w intrygujący sposób wykreowani, to młodzi ludzie dopiero wkraczający w dorosłość. To powieść z motywem hate - love, enemies to lovers. Historia została przedstawiona z perspektywy Reven, co pozwoliło mi lepiej ją poznać, dowiedzieć się co czuję, myśli, a tym samym lepiej zrozumieć jej postępowanie oraz decyzję, chociaż muszę przyznać, że nie ze wszystkim się zgadzałam. Szkoda, że autorka nie pokusiła się o zaprezentowanie również punktu widzenia Travisa, bo byłam szalenie ciekawa jego myśli. Mogłoby się wydawać, że Reven i Travis są totalnymi przeciwieństwami - ona pewna siebie buntowniczka, on kujon, jednak po dokładniejszym zagłębieniu się w ich losy okazuje się, że wiele ich łączy. Historia bohaterów została podzielona na dwie znaczące części: okres nastoletni bohaterów i później po dziewięciu latach kiedy są już dorośli, co sprawiło, że mogliśmy dostrzec jak się zmienili na przestrzeni lat, dowiedzieć się również co wpłynęło na ową zmianę. Początkowo historia bohaterów toczy się swoim tempem, by później znacząco przyspieszyć, także jedno jest pewne, w tej książce nie ma chwili na nudę, a autorka świetnie buduje napięcie dotyczące relacji bohaterów, wywołując w czytelniku natłok skrajnych emocji. Następuje również szereg niespodziewanych zwrotów akcji, które momentami naprawdę szokują, autorka w swojej powieści porusza również szereg ważnych, życiowych i ponadczasowych kwestii, które dodatkowo potęgują chęć dalszego czytania. Tym razem naprawdę miło spędziłam czas z książką @aemurphy i z chęcią sięgnę po następne historię spod jej pióra. Moja ocena 7/10.
BarbaraAndHerBooks
28.08.2022
*RECENZJA PATRONACKA* . „Choroby psychiczne niczym nie różnią się od innych problemów zdrowotnych. Nikt nie odbiera sobie życia z egoizmu – robisz to, gdy nie widzisz dla siebie nadziei; a przynajmniej tak podpowiada ci mózg”. . Jakiś czas temu miałam przyjemność przeczytać i objąć patronatem 2 poprzednie książki A.E. Murphy – „Jego asystentkę” i „Bezwzględnego”. Obie były dość mocne i nieszablonowe, więc wiedziałam czego mniej więcej mogę spodziewać się po ich Autorce. Już sam pomysł na fabułę tej książki może budzić kontrowersje. Tak przynajmniej sugeruje tytuł tej powieści, jednak nic bardziej mylnego. Głównych bohaterów nie łączą bowiem żadne więzy krwi. Są dla siebie kompletnie obcymi osobami. Raven po ponownym ślubie swojego ojca zamieszkuje wraz z nim u swojej macochy i jej syna – Travisa w wielkim domu z basenem. Dziewczyna nie znosi chłopaka i często nazywa go Łośkiem. Ona – wieczna imprezowiczka, która popala skręty, pije na umór i chodzi do łóżka z byle kim. On nosi dłuższe włosy i okulary, jest kujonem, niewiele wie o dziewczynach i w wolnym czasie gra z kolegami w gry planszowe. Nie mogli bardziej się od siebie różnić, a jednak, gdy doszło między nimi do pocałunku, który miał być dla Travisa tylko lekcją, coś się zmieniło. Raven spojrzała na chłopaka jak na mężczyznę, a on … zaczął umawiać się z inną. Oboje jednak coś do siebie czują, a jednak ich związek wyglądałby dla wszystkich dziwnie. Przecież są uważani za rodzeństwo… Autorka poruszyła w tej powieści wiele ciekawych i trudnych tematów, co, jak podkreślałam już wiele razy, bardzo lubię. Sięgając po jakąś książkę często wydaje nam się, że będzie lekka i przyjemna, a ona tak naprawdę zaskakuje nas, bo nie jest kolejnym pustym romansidłem. Ubolewam nad tym, że bardzo często opis książki lub sama okładka chociaż odrobinę nie nakierowuje na to potencjalnego czytelnika. Możemy bowiem przegapić przez to naprawdę wartościową pozycję, a ta zdecydowanie do takich należy. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się, że ta pozycja wywoła u mnie tyle skrajnych emocji. Dała mi wiele do myślenia. To nie jest tylko głupiutki romans między dzieciakami, ale opowieść o trudach młodości, błędach, które większość z nas popełnia i które rzutują na naszym życiu, a często również na życiu innych osób. Młodzi ludzie często nie zdają sobie sprawy ile krzywdy mogą wyrządzić drugiej osobie przez, z pozoru, niewinne żarty. Autorka wielokrotnie złamała mi serce tą historią. Czytało mi się ją naprawdę dobrze i nie mogłam się od niej oderwać. Uwielbiam takie książki! „Przybrany brat” to historia o: trudnej i zakazanej miłości; znęcaniu się nad słabszymi; zakładaniu nowej rodziny po śmierci jednego z rodziców; błędach popełnionych w młodości, które odniosły katastrofalne skutki; bezmyślnym postępowaniu i głupich żartach; niezrozumieniu; walce z własnymi demonami; braku zaufania i marzeniach. Zdecydowanie musicie po nią sięgnąć.
Patrycja
01.09.2022
📚Przybrany Brat📚 Od @aemurphyauthor 🥰 „-Teraz.” Raven po tym, jak jej ojciec ponownie się ożenił, zamieszkała z nim, macochą i jej synem. Nowy dom okazuje się wielka willa z basenem, położoną blisko plaży i daleko od szkoły, więc dziewczyna ma powody do zadowolenia. Co prawda jej zbuntowana natura, która przejawia się tym, że Raven wymyka się z domu i popala zioło, sprawia, że wszyscy non stop maja oko na nastolatkę. Ale ona uważa, że sytuacja, w jakiej się znalazła, ma więcej plusów niż minusów. Może poza jednym naprawdę dużym minusem - jej przybranym bratem. Travis to kompletne przeciwieństwo Raven. Jest kujonem, nosi okulary, w wolnym czasie gra w gry komputerowe ze swoimi kumplami nerdami. Raven go nie znosi. Zreszta wydaje się, że nawzajem siebie nie znoszą. Jednak jeden gorący pocałunek, który miał być tylko „lekcja całowania”, zmieni wszystko. Travis powalił Raven na kolana. Teraz dziewczyna nie może przestać myśleć o ustach, dłoniach i ciele znienawidzonego przybranego brata. Tymczasem ona pomogła mu poćwiczyć całowanie, żeby dobrze wypadł przed pewna dziewczyna, z która właśnie zaczął się umawiać. * opis pochodzi od wydawcy* 🌸 Jest to moja pierwsza styczność z autorką, ale jaka przyjemna! Książka jest świetna, dopracowana i czyta się ją bardzo szybko. Uwielbiam tą historię, zostanie ze mną na bardzo długi czas. Raven - dziewczyna o szalonym podejściu do życia, imprezuje, pali zioło, nie przejmuje się szkoła, ma świetne przyjaciółki, idealna relacje z ojcem. Co może pójść nie tak? Travis - totalne przeciwieństwo Raven, typowy nerd, cichy i spokojny chłopak, nie imprezuje, nie spożywa alkoholu i używek. Trzyma się ze swoimi kumplami i pogrywają w planszówki. Co połączy tę dwójkę? JEDEN POCAŁUNEK. Dwa fajne i mocne charaktery. Ich historia jest piękna i burzliwa. Słowa, które nie zostały wypowiedziane na głos i kłamstwa, sprawiły, że podjęte przez nich decyzje doprowadziły do wielu złych wydarzeń. Autorka porusza tu wiele ważnych tematów jak depresja czy używki. Na pierwszy rzut oka jest to fajna i lekka historia o młodzieńczej miłości, ale również o wcale z własnymi demonami, znęcaniu się nad słabszymi, mocno słabych żartach i nieprzepracowanych problemach. Historia wywołała we mnie ogrom emocji, płakałam, śmiałam się, rozmiłowałam niejednokrotnie i zdenerwowałam również. Zaskoczył mnie mocno duży przeskok w czasie i to jak potoczyło się życie tej dwójki. Sceny zbliżenia są jak najbardziej na tak! Jest HOT 🥵 SERIO! Fajnym wątkiem było również to jak Travis znalazł czytnik książek Raven 😅 Książka trafia do moich ulubionych, a Travis do listy fikcyjnych mężów. Z całego serca polecam wam „Przybrany Brat”, dla mnie to totalny #mustread ! 📚4,75/5 🌶 3/5
Karolina Koziar
22.09.2022
Ojciec Raven ponownie się żeni, a jej przybrana macocha ma syna, którego dziewczyna nie darzy sympatią. Niestety młodzież jest w zbliżonym do siebie wieku i tym samym chodzi do jednej uczelni. Wraz z przyjaciółmi nazwała go i jego kolegów Lama-ekipą co jasno daje mu do zrozumienia za kogo go uważa. W domu również nie ukrywa swojej niechęci do niego. Wszystko się jednak zmienia podczas jednej imprezy na którą zabrała przyrodniego brata i zaraz potem, kiedy chciała nauczyć go całować przed jego randką. Teraz Travis spotyka się  z nową dziewczyną a Raven, która do tej pory gardziła jego towarzystwem ma problem z swoimi uczuciami. Przyzna się do tego co czuje i będzie walczyć o chłopaka czy nadal będzie dla niego zołzą? Na okładce książki mamy w opisie: "był jej irytującym przybranym bratem..." i jeśli mam być szczera dla mnie to był zwyczajny chłopak. Porządny, miły, dobrze się uczył i to dlatego pierwszą część książki, kiedy poznawałam Raven i jej koleżanki miałam ochotę odłożyć tę historię. Dziewczyny były głośne, wulgarne, niemiłe, uważały się za lepsze i fajniejsze niż inni. Ich ciągłe imprezy i staczanie się na dno robiły z nich odlotowe nastolatki, ale niekoniecznie w tym sensie o którym same chciały. Przy czytaniu zatrzymało mnie jednak nazwisko Autorki: znałam już jej inne powieści i byłam przekonana, że obraz postaci, jakie wykreowała ma swój cel i... oczywiście się nie pomyliłam. Piekielnie bym żałowała gdybym nie doczytała jej do końca. Co otrzymałam w takim razie? Niechęć mieszana  z pożądaniem, wyrzuty sumienia połączone poczuciem upokorzenia, niezrozumienie swoich uczuć oraz pragnień, które wybuchają nieoczekiwanie i mącą im w głowach zagłuszając myśli i zdrowy rozsądek. Zachowania, które mają wydawać się tylko zabawą, a niosą ze sobą niebezpieczne konsekwencje i ogrom bólu, ponieważ słowa również potrafią ranić- czasem nawet mocniej niż same czyny, a przy tym przemiana bohaterów- coś cudownego. Pokazała nam , że to my i tylko my mamy wpływ na to kim jesteśmy. Z kim się zadajemy i jakimi ludźmi będziemy. Można być dobrym człowiekiem w toksycznym środowisku. Być sobą, słuchać serca, a nie podążać za tłumem. Czasem odpuścić, przełknąć dumę, wyciągnąć dłoń, by nie doprowadzić do najgorszego. Rozumieć, potrafić wybaczać, być wsparciem lub pogrążać się w mroku nienawiści i ogromnego żalu trzymając moje serce w garści do samego końca. Nie będę kłamać, że z czystym sumieniem #piekielniepolecam przeczytam #przybranbrat ale i stawiam wysoko na liście nazwisko A.E.MURPHY w moim czytelniczym sercu. Już nie mogę się doczekać kiedy będę trzymać w rękach jej najnowszą powieść.
Heather
12.09.2022
Każdy z nas w pewnym momencie swojego życia zachowuje się jak pies ogrodnika. To znaczy, że nam zależy, ale z jakiegoś powodu boimy się do tego przyznać. W podobnej sytuacji stanęła główna bohaterka powieści A.E. Murphy, która doskonale wiedziała czego chce, ale nie chciała tego otwarcie przyznać. Autorkę poznałam przy lekturze jej wcześniejszej powieści ("Bezwzględny"), która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Lekki styl, skupienie się na konkretnej akcji oraz kreacja bohaterów przekraczająca granice typowości oraz irracjonalnych zachowań przekonały mnie, że Murphy wie co robi, ma pomysł na swoje historie i w pełni je dopracowuje. Nowa książka autorki tylko utwierdziła mnie w tym przekonaniu, ponieważ bawiłam się jeszcze lepiej niż za pierwszym razem. Sięgamy po dość typowy schemat, który swojego czasu opanował niemal wszystkie romanse młodzieżowe, ale czasami dobrze jest wrócić do czegoś starego, w odświeżonej formie. Nikomu zapewne nie muszę wyjaśniać jaki motyw mam na myśli, ponieważ tytuł lektury jest wystarczająco sugestywny i nie jest trudno domyślić się, że przybrany brat zmieni się w kogoś znacznie ważniejszego. Raven, główna bohaterka, nie spodziewała się takiego obrotu sprawy i długo ze sobą walczyła, by Travis pozostał jej zupełnie obojętny. Niestety nowy dom, wielkie bogactwo i przybrana rodzina w połączeniu ze zbuntowaną naturą nastolatki popchnęły ją ku błędnym decyzjom oraz nieoczekiwanej zmianie frontu. Raven nie znosiła Travisa, ponieważ był jej całkowitym przeciwieństwem. Ona za nic miała sobie zasady, on szanował nie tylko wyznaczone granice, ale i stawiał na edukację. Chciał zaimponować dziewczynie a nowa siostra pomogła mu wyszkolić się w sztuce całowania. I to przełamało czarę goryczy, ponieważ okazało się, że wbrew wszystkiemu Raven poczuła coś do chłopaka, który został jej bratem. Emocje towarzyszyły tej parze od samego początku a ich przeciwne natury napędzały dynamiczną akcję, więc strony przerzucały się same a mi ciężko było oderwać się od lektury, która mimo niewielu motywów wciąż kusiła mnie, by jak najszybciej poznać zakończenie. Patrząc na "Przybranego brata" z dystansem, przyznaję, że jest to historia banalna i niekoniecznie zaskakująca. Jednocześnie styl i pomysł autorki na poprowadzenie kolejnych wydarzeń eliminują z gry nudę czy przeciętność a chcąc nie chcąc bohaterowie stają się nam bliscy, ich losy nie są nam obojętne a lawina towarzyszących nam podczas czytania emocji tylko potwierdza, że to dobrze napisany romans, wciągający i stawiający na przeciwieństwa, który przypadnie do gustu każdej romantyczce.
Anonim
28.09.2022
„Sam to powiedział: jestem huraganem, i to takim, który aktualnie nie wie, czego chce.” Raven jest buntowniczką, wieczną imprezowiczką, lubi zapalić zioło, ma niewyparzony język, jest bardzo pewną siebie dziewczyną. Jej ojciec ponownie się ożenił, przeprowadzają się do macochy i jej syna. Piękny dom, tuż obok plaża, basen, Raven wydaje się być zadowolona ze zmian jakie zaszły w jej życiu. Jedyny minus w tym wszystkim to jej przyrodni brat. Ona i Travis, którego nazywa Łośkiem, są jak ogień i woda, różnią się kompletnie wszystkim. On jest kujonem i pedantem, ona z luzem podchodzi do wszystkiego z nauką na czele. Od początku poczuli do siebie niechęć, wszystko nabiera zupełnie innego wymiaru po „lekcji całowania”. Raven zostaje pozytywnie zaskoczona, nie potrafi przestać myśleć o tym co się między nimi wydarzyło. Gdy jemu zaczyna zależeć na nowo poznanej dziewczynie, Raven wbrew sobie i ku swojemu zaskoczeniu zaczyna odczuwać zazdrość. Jak rozwinie się ich relacja? Powieści A.H. Murphy są kontrowersyjne, niejednoznaczne, emocjonujące. Biorąc się za czytanie „Przybranego brata” byłam ogromnie ciekawa czym kolejny raz mnie pisarka mnie zaskoczy. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, zaskakuje i intryguje. Niepodważalnym atutem powieści są bohaterowie, bardzo autentyczne, złożone osobowości. Raven i Travis, do niego od razu poczułam sporą sympatię, ona początkowo bardzo mnie irytowała. Przy bliższym poznaniu zyskuje, pod płaszczykiem zadziorności i wyluzowania, ukrywa prawdziwą siebie. Dlaczego nie potrafi być sobą, nie chce pokazywać swojej prawdziwej twarzy? Pozornie lekka, zabawna opowieść… Nic bardziej mylnego, trudna, pogmatwana zależność między młodymi ludźmi, skomplikowane relacje rodzinne. Błędy młodości i ich konsekwencje w dorosłym życiu. Przeszłość, która nie odpuszcza, demony, niepewność, strach. Młodzi ludzie, ich zabawy, żarty, bezmyślność, bardziej lub mniej świadome krzywdzenie innych. Utracone zaufanie, nieprzepracowane problemy, młodość w całej swej trudnej, bezwzględnej odsłonie. Poruszająca, nietuzinkowa, bardzo emocjonalna opowieść. O trudnym dorastaniu, o wybaczaniu, o akceptacji samego siebie. Bardzo polecam! Tatiasza i jej książki :)
zksiazkawchmurach
07.09.2022
Autor: A. E. Murphy Książki o tematyce przybrany brat-siostra są jednym z tematów, do którego podchodzę z pewną rezerwą. Niby jest to łatwy temat, dużo się powiela, ale przecież autorki wpadają na coraz to lepsze pomysły. Tutaj autorka kompletnie mnie zaskoczyła, ale niestety nie w pozytywny sposób. Raven zamieszkuje ze swoim ojcem, macochą i przybranym bratem. Jej nowy dom ma basen, plażę dość blisko położoną i jest jedną wielką willą. Raven nie jest grzeczną dziewczynką. Wręcz przeciwnie. Travis jednak jest kujonem z wielkimi okularami, który lubi grać w gry. Dziewczyna nie może go strawić, chociaż nie trwa to długo. Jeden pocałunek zmieni kompletnie jej stosunek do jego osoby. Już nie będzie się z niego śmiała. Będzie o niego wręcz zazdrosna. Nie mam nic do bohaterek, które nie są cichymi myszkami. Niestety, gdy jednak bohater zaczyna się jawnie popisywać, chce być w centrum uwagi, już zaczynam czuć, że nie złapię z tą osobą dobrego kontaktu. Tutaj niestety tak było. Nie trawiłam Raven od początku do samego końca. Paliła zioło, upijała się, chciała być w centrum uwagi… Nie lubię kiedy ludzie tak się zachowują. Dziewczyna w sumie była taką cwaniarą co to nie ona. Polubiłam Travisa, chociaż do ostatniej chwili nie wiem co on widział w swojej przybranej siostrze. Byli kompletnymi przeciwieństwami. Może tutaj zagrały hormony? Nie mam pojęcia co między nimi zaszło. Na pewno jednak wiem, że nie czułam między nimi chemii. Relacja pojawiła się nie wiadomo skąd i nie wiadomo dlaczego. Jeden pocałunek przecież nie mógł zmienić nastawienia dziewczyny tak diametralnie. Nudno było czytać o tym jak nastolatkowie spotykają się po kryjomu i się całują czy uprawiają sex. Opisywanie tego za każdym razem było po prostu nudne. Miałam wrażenie jakby dla głównej bohaterki liczyły się tylko chwile uniesienia. Książkę czytało mi się opornie. Po każdym rozdziale błagałam tylko, żeby ona już się skończyła. Poświęciłam jej bardzo dużo czasu. Zwykle czytam książkę w dwa, maksymalnie w trzy dni, w zależności od objętości. Tutaj mimo małej ilości stron, cierpiałam przy czytaniu. Sama z siebie nie polecam zapoznawania się z książką.
em.love.book
26.09.2022
„Przybrany brat” to książka do której podeszłam z zupełnym spokojem i bez konkretnych oczekiwań. Motyw przybranego rodzeństwa, dobrze znany zwiastował interesującą opowieść, natomiast to w jaką stronę poszła ta historia, totalnie mnie zachwyciło. A.E.Murphy zbudowała wielowarstwową fabułę, pełną świetnych dialogów, która rozwijała się w dynamicznym tempie z idealnie nieidealnymi bohaterami, co wyraźnie było widać, szczególnie w postawie Raven. Najbardziej zaskoczył mnie fakt, że bohaterka należy do totalnie nielubianych przeze mnie kreacji kobiecych, a tutaj mnie tym kupiła. Była autentycznie pogubiona i na oślep strzelała, by zranić innych, a przy okazji kopała pod sobą dołki. Z jednej strony chciałam na nią wrzeszczeć, a z drugiej strony było mi jej żal. Autorka idealnie pokazała zmianę bohaterów oraz to, że ich zachowanie przekładało się na konkretne momenty czasowe, dało się odczuć zmianę stylu zachowań czy nawet sposobu ich wypowiedzi, kiedy byli dziećmi, a kiedy już dorośli. Mamy tutaj zestawienie przeciwieństw, bo tak jak dziewczyna była chodzącym huraganem, tak Travis jawił się jako ostoja spokoju, z lekką dozą naiwności i ogromnym sercem, które chciał oddać na tacy. Jako, że oboje tworzyli patchworkową rodzinę, ich relacja mocno odbijała się na reszcie domowników, zmuszając ich nieraz do opowiedzenia się po czyjejś stronie. Autorka systematycznie podsycała ogień i budowała napięcie, aż dotarła do momentu, kiedy wszystko dosłownie wybuchło, a ja czytając książkę z zapartym tchem, byłam pewna, że tam już nie ma co zbierać. Bardzo mnie przekonała metamorfoza i sytuacja w jaką zostali uwikłani Raven i Travis, dosłownie nie mogłam się oderwać. Nie pochwalałam wielu zachowań dziewczyny, a mimo to autorka sprawiła, że w pewien sposób ją rozumiałam i odczuwałam te silne emocje razem z nią. „Przybrany brat” to nie tylko romans, któremu oczywiście nie brakowało namiętności, ale to przede wszystkim opowieść o zmianach, o dojrzewaniu, o planach, które legają w gruzach, o tym, że droga mimo, iż wyboista może nas zaprowadzić do celu. Jestem oczarowana i oczywiście polecam.
Kamila
24.09.2022
❤️Recenzja❤️ "Z mojej per­spek­ty­wy de­pre­sja ni­czym nie różni się od raka. To walka na śmierć i życie, a i tak nie masz gwa­ran­cji, czy znowu nie za­ata­ku­je." Raven mieszka w domu macochy. Jej ojciec postanowił na nowo ułożyć sobie życie. Dom jest niczym willa. Ma własny basen, pięknie urządzone pomieszczenia i dość blisko znajduje się plaża. Dziewczyna jest chodzącym kłopotem. Nie to, co jej przybrany brat Travis. Są totalnymi przeciwieństwami, ale może dlatego właśnie się przyciągają. Jeden pocałunek zmienił wszystko... Tylko czy ta relacja może mieć szczęśliwe zakończenie? "Przybrany brat" to historia, gdzie nastoletnie lata przeplatają się z zakazaną miłością, błędami, ryzykownymi decyzjami, a także dreszczykiem emocji, którego wam tutaj nie zabraknie. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i muszę przyznać, że książka podobała mi się, ale czegoś mi w niej zabrakło. Czegoś, co sprawiłoby, że nie sposób byłoby o niej zapomnieć. Ukazany jest tutaj dosyć powszechny motyw. Zakazana relacja pomiędzy siostrą a przyrodnim bratem. Powielone schematy, ale mogliśmy też liczyć na kilka nieprzewidywalnych zwrotów akcji, które podkręciły trochę akcje książki. Niezaprzeczalnie będziecie świadkami nieprzemyślanych i szczeniackich zachowań Raven. Miałam wrażenie, że ta dziewczyna po prostu nie myśli. Za wszelką cenę chciała znaleźć się w centrum zainteresowania, tylko że tym sama sobie szkodziła. Wiele razy stąpała po cienkim lodzie. Ryzykowała i nie zawsze wyszło to na dobre... Czasami zemsta może mieć dla nas gorzki smak, a konsekwencje będą, ciągnąc się latami. Dla mnie była to historia podzielona na dwie części. Okres nastoletni a później dorosłość, która bardzo szybko się pojawiła. Zabrakło mi tutaj tych studiów, na które czekałam. Najlepszy moment został pominięty. Nie zabraknie emocji, które wiele razy doprowadzą nasze serce to szybszego bicia. Będą gorące sceny, które wywołają wypieki. Ale będzie też zakończenie, które mnie zaskoczyło. Jesteście ciekawi, jaki finał miała ta historia?
books_holic
16.10.2022
Z twórczością A.E. Murphy już miałam do czynienia i wiem dobrze, że autorka potrafi stworzyć coś dobrego, ale jednocześnie innego, niż mieliście okazję czytać do tej pory. W tym przypadku nie jest inaczej. Mamy tutaj motyw przybranego rodzeństwa, co już samo w sobie nie jest często spotykane w romansach. Do tego dochodzi nam wątek hate-love pomiędzy głównymi bohaterami. „Przybrany brat” różni się od innych powieści tym, że to główna bohaterka jest tą bardziej rozrywkową i sprawiającą problemy postacią, a Travis to ten spokojny, cichy. Nie ukrywajmy, że często w romansach to facet jest tym ‘gorszym’, więc fajnie, że tutaj mamy coś odmiennego. Przyznam szczerze, że na początku Raven swoim zachowaniem mnie denerwowała. Była wyrachowana, małostkowa, patrząca na innych z góry. Na szczęście jednak to się powoli zmienia i przez całą książkę obserwujemy zmiany, jakie nachodzą w tej dziewczynie. Ale przede wszystkim patrzymy, jak przybrane rodzeństwo powoli się do siebie zbliża. Na początku jest tylko przyjaźń, a później w grę wchodzą poważniejsze uczucia. Przeczytanie tej książki trochę czasu mi zajęło, bo nie ukrywam, że A.E. Murphy tą historią potrafiła wzbudzić we mnie niemałe emocje i bałam się tego, co może wymyślić dla swoich bohaterów, bo bez wątpienia potrafi namieszać w ich życiach i niekoniecznie wszystko idzie zgodnie z planem. Tutaj akcji nie zabrakło, od samego początku do końca. Tak powiem: było emocjonalnie. Dlatego dawkowałam sobie tę powieść. Czy ją wam polecam? Zdecydowanie! Tym bardziej, jeśli szukacie czegoś innego niż do tej pory czytaliście. Działo się tu sporo i nie mogę powiedzieć, że dało się przewidzieć, co zaraz się wydarzy – nie dało. Przynajmniej mi się nie udało. Ja jestem jak najbardziej na tak, bo „Przybrany brat” to dobra książka, wzbudzająca emocje, dobrze napisana i… po prostu warta przeczytania!
Barbara Bandyk
09.10.2022
„Sam to powiedział: jestem huraganem, i to takim, który aktualnie nie wie, czego chce. Albo wie, ale jest to coś, czego nie powinien pożądać”. Cóż. Nie jest to najlepsza powieść A. E. Murphy, którą czytałam. I chociaż robiłam do niej dwa podejścia to koniec końców spodobała mi się. Była dobra, szczególnie, gdy bohaterowie znaleźli swój wspólny język. Początkowo Raven strasznie działała mi na nerwy, jej prostackie zachowanie delikatnie mnie odpychało, Później było zdecydowanie lepiej – przyzwyczaiłam się, że to ona gra tutaj „bad girl” a on spokojnego chłopca. Wraz z rozwinięciem historii widać zmiany, jakie zachodzą w bohaterach. Metamorfoza zbliża ich do siebie. Raven stała się trochę bardziej zrównoważona, a Travis pewniejszy siebie. Trzeba oddać autorce, że potrafi w emocje, bo mimo wszystko czułam tę historię, a namiętność między bohaterami była tak skrząca, że momentami brakowało tchu. Ich każda przekomarzanka cudownie wpływała na fabułę. I trochę żałuję, że akcja tej powieści miała takie przeskoki w czasie, bo to też momentami burzyło mój odbiór. Chociaż nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, to całościowo, pomysł na tę powieść bardzo mi się spodobał. „Przybrany brat” ma swoje dobre i złe momenty. Fascynowała mnie relacja głównych bohaterów i fajnie, że to ona odgrywała pierwsze skrzypce w fabule. To, jak potoczyły się losy Raven i Travisa było mocno zaskakujące i może trochę… nieprzewidywalne? Mimo tych mankamentów historia była warta poznania, bo pióro A. E. Murphy jest zjawiskowe.🙂
wioletreaderbooks
10.10.2022
Jesteśmy przyzwyczajeni, że w głównej mierze to bohater jest zawsze tym małym diabełkiem. Kusi, bywa niegrzeczny i zdecydowanie broi. Ale tutaj role zostały odwrócone. To ona jest tym diabełkiem, a on kujonem. To zdecydowanie już może czytelnika przyciągnąć, bo już to sugeruje, że książka będzie inna, intrygująca i przyciągająca niczym magnes. Raven kiedy zamieszkuje z nową macochą i jej synem jej życie się zmienia. Nigdy nie spodziewała się, że wykreuje się taka relacja z przybranym bratem i do tego typowym nerdem. Czy Raven i Travis będą w stanie opanować pożądanie ? Czy uczucie, które nie ma prawa się pojawić będzie miało jakiekolwiek racje bytu ? Niby nietypowa, zakazana relacja, ale jakoś dziwna ta książka i przede wszystkim podzielona na dwie części, które zupełnie od siebie odbiegają. Oni młodzi, niedoświadczeni a potem po dziewięciu latach ich losy ponowie się zderzają. Ale czy po tylu latach te uczucie umarło ? Czy nadal się tli ? Nie do końca czułam jakoś dobrze się z tą książką. Nie czułam chemii, nie czułam jakoś tej zakazanej relacji a sceny były jakieś takie płaskie. Nie kupiła mnie Autorka tą książką. Brakowało mi chyba po części wszystkiego, co dobra książka posiada. Takiej drapieżności, namiętności i szczerości. Trochę się wynudziłam, trochę się męczyłam. Nic mi niestety nie urwało.
Jadzka.aa
08.10.2022
Pierwsze słowo, które nasunęło mi się na język po przeczytaniu najnowszej książki od Murphy – nietypowa dlaczego? Ponieważ jest to chyba pierwsza książka, w której postać męska była „ułożona”. Co właśnie sprawia, że jest nietypowa, wręcz wyjątkowa. Travis to kompletne przeciwieństwo Raven, która do grzecznych nie należy. Jest przebojowa i coś, co lubię w głównych bohaterkach : zadziorna, choć do przysłowiowej suki sporo jej brakuje, to czasami sprawia wrażenie dość infantylnej, choć kompletnie mi to nie przeszkadzalo. Była w pewnym stopniu nawet urocza. Pali trawkę uwielbia seks i imprezowanie. Natomiast Travis to ułożony, nieśmiały chłopiec lubiący naukę. Choć książka jest na Maxa schematyczna i banalna, to właśnie przez głównych bohaterów jest urocza. Nie ma miejsca tu na nudę, ponieważ autorka zadbała o to by nas nie raz zaskoczyć. Dodatkowo książka doprawiona jest naprawdę dobrą dawką emocji. Ogólnie mam wrażenie, że ta historia dość dobrze rozgościła się w moim serduchu, ponieważ moje myśli długo krążyły wokół tej książki. Ja polecam tę książkę. Czyta się ją naprawdę bardzo przyjemnie ,a przede wszystkim lekko i zaskakująco szybko.
Natalia
04.08.2024
Jak mam być szczera to nie mam zielonego pojęcia co mam sądzić o tej książce. Kupiłam ją kiedyś, bo była na promocji i w zasadzie to tyle. Nawet jak zaczynałam ją czytać nie oczekiwałam tego, iż ona może mi się w ogóle spodobać. Tak też się stało. Uważam, że ta książka jest strasznie źle dopracowana pod względem fabuły. W dokładnie 359 stronach dzieję się tyle rzeczy i chorych akcji, że jakby to człowiek dobrze rozplanował mogłaby wyjść z tego nawet całkiem okej dylogia, ale w dylogii dużą rolę odgrywa akcja i wiele innych czynników po drodze, a tutaj tego wszystkiego niestety zabrakło. Główna bohaterka strasznie mnie irytowała swoim zachowaniem względem wszystkich. Nie miała w ogóle szacunku do swoich bliskich, w szczególności do swojego taty czy macochy. Natomiast główny bohater tak jak na początku mnie jeszcze w jakiś sposób intrygował, to później uległo to całkowitej zmianie. Niestety nie umiem wskazać w którym konkretnie momencie to się stało. Jestem pewna, że ta książka nie zagości zbyt długo w mojej pamięci, ale to dobrze, bo trochę czasu na nią poświęciłam i wcale nie wspominam tego dobrze.
Natalia
04.08.2024
Jak mam być szczera to nie mam zielonego pojęcia co mam sądzić o tej książce. Kupiłam ją kiedyś, bo była na promocji i w zasadzie to tyle. Nawet jak zaczynałam ją czytać nie oczekiwałam tego, iż ona może mi się w ogóle spodobać. Tak też się stało. Uważam, że ta książka jest strasznie źle dopracowana pod względem fabuły. W dokładnie 359 stronach dzieję się tyle rzeczy i chorych akcji, że jakby to człowiek dobrze rozplanował mogłaby wyjść z tego nawet całkiem okej dylogia, ale w dylogii dużą rolę odgrywa akcja i wiele innych czynników po drodze, a tutaj tego wszystkiego niestety zabrakło. Główna bohaterka strasznie mnie irytowała swoim zachowaniem względem wszystkich. Nie miała w ogóle szacunku do swoich bliskich, w szczególności do swojego taty czy macochy. Natomiast główny bohater tak jak na początku mnie jeszcze w jakiś sposób intrygował, to później uległo to całkowitej zmianie. Niestety nie umiem wskazać w którym konkretnie momencie to się stało. Jestem pewna, że ta książka nie zagości zbyt długo w mojej pamięci, ale to dobrze, bo trochę czasu na nią poświęciłam i wcale nie wspominam tego dobrze.
Ewelina Kosińska
01.07.2024
Zaskakujace, wciagajaca historia

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie