Przedświt

37,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

TANIEJ W APLIKACJI
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP10"
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (15)
Pokaż
Taniej od 9,88 zł
Dostępne 4 opcje od 9,88 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2024-09-25
Liczba stron:
232
Autor:
Michniewicz Tomasz

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Przedświt - podobne książki

Tak szybko się nie umiera Paśnik Jacek

Tak szybko się nie umiera

25,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Przysłona Malina Jadwiga

Przysłona

28,99 zł

42,00 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Nie wszyscy pójdziemy do raju Olga Górska

Nie wszyscy pójdziemy do raju

29,99 zł

42,00 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Korowód Małecki Jakub

Korowód

34,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Stany splątane Janusz Leon Wiśniewski

Stany splątane

37,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Powiedz wszystkim, że zabiłam Marię Monika Lubińska

Powiedz wszystkim, że zabiłam Marię

25,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Sploty Ciarkowska Anna

Sploty

25,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Błahostka Magda Tereszczuk

Błahostka

35,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Megacena
Rdza Małecki Jakub

Rdza

26,99 zł

42,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Zsunęła się z krzesła. Ciennik Bielecki Krzysztof

Zsunęła się z krzesła. Ciennik

29,99 zł

45,00 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Szarlatanka Meyza Izabela

Szarlatanka

30,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Megacena
Zaniechanie Zaleska Zofia

Zaniechanie

39,99 zł

49,00 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Litania Bawołek Waldemar

Litania

39,99 zł

69,00 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Trzewia Paduch Aleksandra

Trzewia

22,99 zł

39,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Poufne Grynberg Mikołaj

Poufne

23,99 zł

34,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Megacena
Ciemno, prawie noc Bator Joanna

Ciemno, prawie noc

35,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Promocja
Proste rzeczy Wicha Marcin

Proste rzeczy

34,18 zł

37,98 zł (-10%) - najniższa cena

44,99 zł (-24%) - cena regularna

Promocja
Kontury Jakub Jarno

Kontury

27,15 zł

28,89 zł - najniższa cena

32,99 zł - cena regularna

Ślepnąc od świateł Żulczyk Jakub

Ślepnąc od świateł

28,99 zł

36,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Poniewczasie Szostak Wit

Poniewczasie

33,99 zł

45,00 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Złodziejka matek Genow Magdalena

Złodziejka matek

33,99 zł

49,00 zł - cena sugerowana przez wydawcę

W drodze do Hemingwaya Dubois Jacek

W drodze do Hemingwaya

37,99 zł

49,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Kalikst Nowakowski Robert

Kalikst

41,99 zł

59,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Psy pociągowe Zawada Filip

Psy pociągowe

33,99 zł

39,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Megacena
Nic drobniej nie będzie Wicha Marcin

Nic drobniej nie będzie

31,99 zł

44,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Krzywda Rzewuski Paweł

Krzywda

31,99 zł

49,00 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Szmaty Lewestam Karolina

Szmaty

29,99 zł

49,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Opis produktu

Przedświt - Tomasz Michniewicz

Punktem wyjścia jest zmęczenie, poczucie niewystarczania i pytanie, czy w ogóle jest sens dalej się starać. Bohater mierzy się z ciężarem planów, zasad i codziennego napięcia, a w tle narasta myśl o wycofaniu się z tego, czego nikt nawet nie zauważa.

Jawa, sen, niepewność

Ta powieść rozwija się w przestrzeni, w której granica między tym, co realne, a tym, co wyobrażone, pozostaje niepewna. Lęk i wahanie nie są tu dodatkiem do fabuły, ale jej podstawowym doświadczeniem.

Stracone szanse i współczesność

„Przedświt” stawia pytania o to, co zostało utracone, i o miejsce człowieka we współczesnym świecie. To także portret czasu naznaczonego emocjami, których nie zawsze umiemy nazwać.

Zobacz więcej z kategorii: literatura piękna polska

Inne książki autora: Tomasz Michniewicz


Najczęściej zadawane pytania

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1521942787
Tytuł:
Przedświt
Autor:
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
Język oryginału:
polski
Liczba stron:
232
Numer wydania:
I
Data premiery:
2024-09-25
Rok wydania:
2024
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

O Autorze

Michniewicz Tomasz

Tomasz Michniewicz to urodzony w 1982 roku dziennikarz, reportażysta, podróżnik, backpacker, fotograf, a także organizator wypraw i ekspedycji po całym świecie i aktywista społeczny. Jego reportaże podróżnicze: „Samsara. Na drogach, których nie ma”, „Gorączka. W świecie poszukiwaczy skarbów” oraz „Swoją drogą” zostały docenione zarówno przez czytelników, jak i przez krytyków. Za tę drugą został nagrodzony na Festiwalu Cywilizacji i Sztuki Mediów Mediatravel. Prowadzi program podróżniczy „Inny Świat” w telewizji TTV.

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

anonymous
Zweryfikowany zakup
03.10.2024
Tym razem poznajemy Tomasza Michniewicza jako pisarza powieści. W tej książce porusza temat strachu i obaw ludzi po 40. Następuje tu również próba rozliczenia zysku i strat lat młodości.
jakubstefaniak+empik
Zweryfikowany zakup
11.11.2024
Ksiazka o wiele slabsze niz reportaze Michniewicza, zakrawajaca na grafomanstwo. Tak jak jego pozostale ksiazki bardzo lubie, tak niestety tej stanowczo nie polecam.
Anonim
Zweryfikowany zakup
12.05.2025
Świetna powieść o życiu współczesnego człowieka.. Autor znany wcześniej z bardzo dobrych książek podróżniczych i reportaży telewizyjnych. Polecam!
Sabina Pierzyna
Zweryfikowany zakup
26.11.2024
Zawiedziona jestem autorem książki :( Tomek pisz reporterze, bo to wychodzi ci wyśmienicie
aniaosa
Zweryfikowany zakup
14.10.2024
Jestem wielką fanką książek reporterskich autora, ale ta pozycja mi nie podeszła.
Ewa
Zweryfikowany zakup
07.10.2024
Wielkie rozczarowanie. W sumie nuda
Anonim
Zweryfikowany zakup
21.02.2025
Tomek trzyma poziom
Anonim
Zweryfikowany zakup
06.11.2024
Dobra książka
olszufka
Zweryfikowany zakup
04.08.2025
Nie polecam.
Elżbieta Kołodziejczuk
25.09.2024
Dla mnie to najlepsza książka tego roku... I nie są to słowa na wyrost.📚👌 Jest pozycją filozoficzną, poruszającą tematy związane z poszukiwaniem sensu życia, własnej drogi i ucieczką przed schematami. Zwraca uwagę na powierzchowność i konsumpcjonizm społeczeństwa. Opisuje strach o stracone możliwości, szanse oraz zamierzenia, i jednocześnie lęki przed tym, co nowe, nieznane... Trudno opowiedzieć przedstawioną historię, bo niby się dzieje, a tak naprawdę jej nie ma... Sen, jawa... Co jest snem, a co jawą? Niejasne to wszystko, jednak się spina we wspaniałą całość... Bohater "spotyka" wielu ludzi, którzy uciekają od zgiełku codzienności i podobnie jak on, poszukują sensu życia, wolności oraz autentyczności. Widuje m.in.: karierowicza, zmęczonego życiem ojca i męża, zrezygnowanego pianistę, kobietę prowadzącą podwójne życie, dawnego nauczyciela i wreszcie starowinkę, która sprzedaje kwiatki. Wszystkie te postaci przenikają się w historii, mają inną filozofię życia i zmuszają do zadawania pytań o to, co jest naprawdę ważne. Mnie najbardziej podobało się zderzenie bohatera z samym sobą podczas "spotkań z terapeutą". Jego wnioski są bardzo osobiste wręcz intymne, a jednocześnie na tyle uniwersalne, że można się z nimi identyfikować. A zakończenie... O, to wisienka na torcie... Mimo, że tekst jest pełen głębokich myśli, to styl Autora jest lekki i przystępny. Unika patosu, dzięki czemu refleksje są bliskie czytelnikowi. To uczta nie tylko literacka, lektura głęboko porusza najczulsze struny i zostaje w pamięci na długo. Będę wracać do tej książki... Bardzo gorąco polecam. Czytajcie!!! Moje ulubione cytaty: "Jak człowiek z pasji robi pracę, to może i trochę zarobi, ale pasję straci". "Martw się, kiedy musisz, a nie kiedy możesz" I wyrazisty opis lęku: "Chciałbym, ale się boję. Może tylko chcę chcieć i niech tak zostanie." IG: strona.insta
joly_fh
01.10.2024
Byłam ciekawa, jak sobie Tomek Michniewicz poradzi z powieścią i o czym to będzie… O życiu. Ludzie są dziwni. Jesteś młody - narzekasz, że tak ci jest ciężko, że musisz uczyć się, pracować, zarabiać… Starzejesz się, to znowu narzekasz, że wszystko, co najlepsze już minęło… Ci co mają pracę, dom, rodzinę, wydawałoby się “wszystko” (według społecznych standardów) narzekają, że “i to już wszystko”? Nic mnie już nie czeka… Masz pracę w biurze lub w fabryce, od - do - narzekasz, że nudno. Masz pracę taką, że podróżujesz po świecie - narzekasz, że całe życie na walizkach… Jesteś w związku - marudzisz, że wszystko już spowszedniało, ogień się wypalił. Jesteś sam - oczywiście jest jeszcze gorzej, bo czujesz się samotn*. Jesteś nikim - marzysz o sławie. Jesteś sławny - też źle, bo wszyscy czegoś od ciebie chcą. I tak dalej. Zawsze źle, zawsze mało, trawa w ogródku sąsiada zawsze bardziej zielona, a tak naprawdę każdy ma swoje troski i większość z nas nadaje się na kozetkę do psychoterapeuty. Tak jak narrator Przedświtu. Czyżby uniwersalna narracja o kondycji ludzkiej we współczesnym świecie, czy też raczej kryzys wieku średniego, bo w powieści tej możemy znaleźć wszystkie te elementy. Czytając "Przedświt" wydawało mi się, że jest to zlepek wszystkich współczesnych strachów, frustracji, litania kolejnych problemów. Świat jest coraz bardziej skomplikowany, stare miary nie pasują do nowych czasów, a my jesteśmy w tym coraz bardziej pogubieni. Wypowiedzi postaci, które się tu przewijają/samego narratora uwidaczniają to, jaki słaby mamy wgląd w siebie, jak mało tak naprawdę myślimy o tym, kim jesteśmy, czego naprawdę chcemy i potrzebujemy. Co chwilę się tu przewija, że “nie wiem czego chcę”. Mocno przewija się tu też kryzys męskości… Jeśli ktoś jest bacznym obserwatorem świata - jak Michniewicz - to wpędza go to często w zgorzknienie lub cynizm. To wszystko nie jest zbyt oryginalne, nie czarujmy się. Trochę przywodziło mi to na myśl mój ulubiony "Chrobot", ale jednak tam świat widziany oczyma osób z różnych krajów i różnych kultur, jawił mi się o wiele bardziej wielowymiarowo. Na pewno dużo w tej powieści doświadczeń samego autora, motyw podróżowania (żałowałam, że nie pociągnięty bardziej),choć oczywiście nie zgaduję, co jest prawdą, a co fikcją. Ubrał to Michniewicz w strumień świadomości, lawirowanie pomiędzy jawą, a snem, gdzie nic nie wydarza się chyba naprawdę. Sytuacje się zmieniają, czasem nagle i bez związku, raz jesteśmy w gabinecie psychologa, za chwilę w zadymionej knajpie, myśli płyną… Typowy oniryzm, który jest niekoniecznie czymś, co lubię, ale lubię za to styl autora, jego celne spostrzeżenia, szczerość i przejrzystość wypowiedzi. Dużo jest ostatnio takich krótszych form i przyznaję, że odbieram je coraz lepiej, o ile treść jest ciekawa. Z tym autor też sobie poradził. No a sens istnienia, opisany już na milion sposobów, przez miliony pisarzy i wierszokletów nadal pozostaje nieznany i tak naprawdę będzie inny dla każdego z nas. Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Otwarte.
Aleksandra Gratka
24.09.2024
"Zawsze coś da się zrobić". A jeśli nagle okazuje się, że nie? Wtedy albo siadamy i czekamy na nieuniknione, albo próbujemy zrozumieć. Bohater "Przedświtu" próbuje zrozumieć. Przekroczył smugę cienia, jest - jak Dante - "w środku wędrówki żywota", tyle że, kontynuując trop "Boskiej komedii", poza piekło nie wychodzi. Na kozetce u terapeutki, podczas spacerów po mieście i spotkań z przypadkowymi i nieprzypadkowymi ludźmi, rozkłada swoje życie na czynniki pierwsze. Zresztą w sumie może wcale nie wędruje i wcale się nie spotyka, bo wszystko to w jego głowie, a twarze innych są jego twarzą... Jest człowiekiem z pozycją zawodową i rozsypanym życiem prywatnym. Generalnie nie podoba mu się to życie, ale nie umie go zmienić, nie wie, jak się za to zabrać. Niczym Józio z "Ferdydurke" spotyka dawnego nauczyciela i zdaje relację z nauki życia. Uczniem akurat w tej dziedzinie nie czuje się najlepszym. Z kolei niczym dojrzały Józef K. z "Procesu" ma wrażenie, że ktoś go o coś oskarża, sam się oskarża, mimo że w sumie gdzie tu jego wina? "Dwóch żyć się nie da przeżyć, żeby porównać" - i to go dobija. On powinien o swoim życiu wiedzieć najwięcej, a wie tylko, że jest samotny. I że się boi. Wszystkiego się boi. Chciałby wypłynąć na otwarty ocean, a tapla się przy brzegu. Przygnębił mnie "Przedświt". 3/4 powieści łapało mnie za serce, bo jakoś te lęki i rozterki bohatera były mi bliskie. Pod koniec czułam się zmęczona, a finałem trochę rozczarowana. Całe spotkanie z powieścią Tomasza Michniewicza uznaję jednak za udane, bo odważnie obnaża to, co w każdym chyba dorosłym człowieku tkwi, chociaż większość boi się do tego przyznać.
Bliskie Spotkania
04.11.2024
„Przedświt” Tomasza Michniewicza to poruszająca i refleksyjna podróż w labiryncie współczesnych dylematów. To jedna z tych powieści, które niczym lustro zmuszają nas do zajrzenia w głąb siebie i zrewidowania własnych przekonań, emocji oraz dróg, którymi podążamy. Debiutancka powieść Michniewicza nie tylko otwiera przed nami głębokie przemyślenia na temat pokolenia zagubionego pośród licznych wyborów, ale i kreśli obraz człowieka uwikłanego w struktury, z których nie sposób się wyrwać bez uszczerbku na własnej tożsamości. Powieść otwiera scena, która – jak mówi sam Michniewicz – jest „przebłyskiem”, sygnałem przebudzenia. Bohater, mężczyzna z pokolenia 35-50 lat, mierzy się z dramatem rozwodu, doświadczeniem wywracającym jego życie i tożsamość do góry nogami. Rozwód – symboliczna „śmierć” dotychczasowej wersji siebie – okazuje się punktem zwrotnym, momentem redefinicji, rozliczeniem z przeszłością i próbą odnalezienia sensu w obliczu straty i rozbicia. Michniewicz snuje portret mężczyzny, który sam nie wie, kim jest, gdy znikają role, które dotychczas określały jego miejsce w świecie. „Przedświt” to nie tylko opowieść o jednostkowym dramacie. Michniewicz precyzyjnie, choć bez zbędnych upiększeń, rysuje szeroki obraz współczesnego społeczeństwa – ludzi żyjących w epoce nadmiaru wyborów, które przynoszą nie satysfakcję, ale wątpliwości i lęki. Paradoksalnie, im więcej ścieżek staje się dostępnych, tym trudniej wybrać właściwą, a im bardziej się staramy, tym częściej ogarnia nas rozczarowanie. „Zagubieni pośród wyborów” – tak zatytułowałem niedawne spotkanie z Autorem na Targach Książki w Krakowie – idealnie oddaje przesłanie książki, ukazując pokolenie, które nie żyje już „w kieracie determinizmu”, lecz musi zmierzyć się z ciężarem własnych decyzji. Relacje w „Przedświcie” są jak misternie utkane sieci – z jednej strony bliskość, z drugiej wszechobecna samotność. Postaci maskują prawdziwe emocje, zmagając się z wymogami ról narzucanych przez społeczeństwo. „Ludzie zakładają maski, żeby spełnić oczekiwania innych” – ten cytat wybrzmiewa w powieści jak echo w pustym pokoju, odbijając się w myślach bohatera. Relacje międzyludzkie, dialogi z terapeutką, spotkania, które powinny być wsparciem, stają się przerażającym świadectwem napięcia między indywidualizmem a potrzebą bliskości. Pod powierzchnią fabuły Michniewicz kreśli głęboko przemyślaną diagnozę kryzysu egzystencjalnego, z jakim mierzy się dzisiejsze pokolenie. Wolność, którą posiadamy, jest ograniczona przez ramy naszych własnych lęków i oczekiwań społecznych. Bohater zastanawia się, czym jest „wolność w granicach dostępności”, a jednocześnie uświadamia sobie, że pogoń za sukcesem osobistym nie przynosi szczęścia. Bo czyż nie jestem prawdą, że “jak człowiek z pasji zrobi pracę to może i trochę zarobi, ale pasję straci”. To powieść o rozczarowaniu współczesnym życiem, o niezliczonych iluzjach, które tworzymy, aby jakoś wytrzymać. „Przedświt” to literacka podróż do wnętrza człowieka zmuszonego do nieustannych wyborów, z których żaden nie przynosi ulgi. W świecie pełnym opcji, ról i emocji, których nie potrafimy nazwać, Michniewicz każe nam zadać sobie pytanie: Czy zdołamy znaleźć drogę wyjścia, czy skazani jesteśmy na wieczne zagubienie?
Anonim
08.10.2024
IG, TikTok, YouTube - @mood.readerka Q: Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się przeczytać opis książki i pomyśleć: “O czym do jasnej anielki to będzie?”? Miałam tak czytając tylną okładkę “Przedświtu” Tomasza Michniewicza. Dla mnie to świetnie - uwielbiam książki, które nie wiem co mi zaoferują. A debiut tego autora ma do zaoferowania dużo. Dzieje się w niej wiele. To książka, w której jawa miesza się z fikcją. I o ile na początku próbujesz rozróżnić co jest czym, po kilkunastu stronach raczej porzucisz te starania. Utrudnia to dodatkowo ciekawa forma dialogów, którą wykorzystał autor. Oryginalna i niecodzienna. Bardzo przypadła mi do gustu. Przyznam szczerze - do przedostatniej strony byłam pewna, że książka błądzi. Że chce nam przekazać na tyle dużo, że nie umie wybrać głównego wątku. Obiecuję, że nigdy więcej tak nie pomyślę! - ostatnia strona szokuje. Wszystkie wątki poboczne sklejają się w całość, uzupełniają luki, które wcześniej ziały pustką i tworzą naprawdę sensowny obraz. Ale mimo głównej myśli książki, na pewno odbierzesz też poboczne lekcje. Jest dużo o straconych szansach. O niewykorzystanych możliwościach i życiach, które chcielibyśmy prowadzić, ale jest już na to za późno. Jest o wielu rodzajach samotności. O braku umiejętności w podejmowaniu decyzji. Oraz trochę o potrzebie dzisiejszego człowieka bycia wysłuchan*, jednocześnie robiącym monolog z dialogu. O tych myślach mogłabym pisać i pisać, ale większa satysfakcja będzie, gdy znajdziesz je sam*. Refleksje są na tyle uniwersalne, że główny bohater nie jest nikim konkretnym. I chyba sam autor nie chciał aby był tylko jedn* z nas. Ostatecznie nie poznajemy jego indywidualnych cech. I dzięki temu możemy się z nim mocno utożsamiać. Dla mnie główny bohater jest każdym po trochu. Lub po prostu ja się zbyt mocno z nim utożsamiam. To książka przepełniona żalem. Odnoszę wrażenie, że lęk miał grać tutaj pierwszoplanową rolę, ale dla mnie żal zdecydowanie go przyćmiewa. Te 220 stron wręcz od niego kipi. Mój egzemplarz jest pełen zaznaczonych cytatów, ale fragmenty nad którymi najdłużej się zastanawiałam to te, w których główny bohater próbuje się rozprawić z toksyczną męskością i stereotypami dotyczącymi tej płci. I momentami te zdania skręcały w niebezpieczne rejony, ale autor sprawnie wtedy łapał za kierownicę i manewrował nią tak, że nie wypadł z toru oraz nikogo nie potrącił. A było blisko. Z resztą chętnie kiedyś ponownie przeczytam książkę skupiając się tylko na postaciach kobiecych - bo występują w konkretnych rolach, czasami w danych toposach literackich wykorzystanych w powieści. Ale to co w książce zachwyca najbardziej to metafory. Piękne, życiowe, trafne i zrozumiałe. Jednocześnie tak zaskakujące, że nie spodziewałam się żadnej z nich. Odkrywanie każdej kolejnej to była dla mnie ogromna przyjemność. Dobra rada: na koniec przeczytaj jeszcze raz opis książki. Wszystko wskoczy na swoje miejsce. Po takim debiucie czekam na więcej! Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem.
Czytelniczka Gosia
02.10.2024
Głównego bohatera, dziennikarza, który spędza wiele czasu za granicą, poznajemy w momencie, gdy rozpoczyna terapię. Nagła zmiana w jego życiu powoduje, że zaczyna się gubić, szukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się stało, jak do tego doszło. Jak każda wielka zmiana, ta wywołuje niepewność. Nawet psychoterapeutka zauważa „Pan zawsze brał życie garściami, a teraz od niego ucieka, gdy ma ono inaczej wyglądać. Nieznany teren nagle zaczął pana przerażać?” Ale czy przerażanie w obliczu życiowej zmiany, wkroczenie na nieznane tory nie jest czymś, co może przerażać? Przecież nie bez powodu wielu ludzi tkwi latami w niewygodnych związkach, relacjach, pracy, gdyż boją się podjąć ryzyka, boją się tej wielkiej zmiany, wyjścia ze strefy komfortu, nawet tego niewygodnego, ale znanego. Nocny spacer przemienia się w serię spotkań z postaciami z przeszłości bohatera, które przywodzą na myśl tak dobrze wszystkim znane duchy świąt bożego narodzenia z „Opowieści wigilijnej” Charlesa Dickensa. Każda ze spotkanych osób wymusza na bohaterze jeszcze głębsze wejrzenie w głąb siebie, zmierzenie się ze swoimi lękami, pragnieniami i rozterkami. Zmierzenia się z samotnością, uświadomienia, że sukces zawodowy, przyniósł mu rozczarowanie w życiu rodzinnym. Bezimienny bohater balansuje między jawą a snem. Oniryczny klimat nocy tylko potęguje niepewność, wydłuża cienie, rozmywa kontury. W pewnym momencie miałam wrażenie, że są to rozmyślania człowieka, którego od śmierci dzielą ledwie chwile, policzalne uderzenia serca, człowieka, który musi się rozliczyć z przeszłością, aby móc w spokoju odejść. Jaka jest prawda? Chyba każdy czytelnik znajdzie własną interpretację. Całość napisana poetyckim stylem zmusza do refleksji nad własnym życiem. Czy jest to życie, jakie chcemy wieść? Na zakończenie pozwólcie, że zostawię wam cytat, który uderzył we mnie z bezlitosną siłą, „A może by stąd po prostu pójść? Wyjść, na nic już nie czekać. Poddać się ostatecznie, co ma być to będzie, może nawet nie wiedzieć co. Nie próbować już na siłę, pogodzić się z tą niekompletnością, niewystarczaniem. Ciągle rozpamiętuję, co by było gdyby. Jaki to ma sens? Żaden.” Moim zdaniem jest to lektura w sam raz na jesienne, deszczowe wieczory, które wymuszają melancholię i refleksje nad sensem życia.
Anonim
22.09.2024
Niepokój. To słowo przychodzi mi na myśl, kiedy próbuję nazwać uczucie, jakie towarzyszyło mi podczas lektury powieści ,, Przedświt” Tomasza Michniewicza. Tak naprawdę pojawiło się ono już po pierwszym spojrzeniu na okładkę. Czarna plama. Czy to rozmazany człowiek? Jego ambicje? Marzenia? Co sprawiło, że pozostał po nich tylko czarny ślad? A może chodzi tutaj o mroczną stronę jego natury? Jego czyli kogo? Te pytania, jak się ma okazać zadaję nie tylko ja, lecz także terapeutka głównego bohatera. To od wizyty w jej gabinecie rozpoczyna się ta opowieść. Bohater ma za zadanie zanurzyć się w sobie, swojej głowie, myślach i wspomnieniach. A to już z definicji jest ryzykowne. Co kryje się w otchłani jego duszy? Co jest prawdą a co fikcją? Jak znaleźć odpowiedź ? I gdzie jej szukać? A czas ucieka, zegar tyka. „ To chyba jest przedświt. Granat przechodzi w szarość”. W tej szarości pogrąża się sam bohater. ,, Z zewnątrz, jak tak ludzie patrzą, bajka, a od środka szarówka”. Czy to już dzisiaj a może jeszcze wczoraj? Czy to ten etap , gdzie jeszcze wszystko przed nim czy już ten ,,no niestety”? Bohater pogrąża się w obserwacji. Świdruje otoczenie. Słyszy melodię. Spotyka sąsiadów. Obcych ludzi. A może to siebie widzi? W ciemności trafia do lokalu, którego nie ma. Jest w swoim domu. Czy to mu się śni? A może to tylko film? Tylko kto napisał scenariusz? On sam? Inni? I kim jest psychoterapeutka? Dlaczego wychodzi ze swojej roli? Nieoczywista to była powieść, choć pod względem struktury, widoczna jest pewna powtarzalność. Stałą osią staje się gabinet terapeutki a wokół niej niczym natrętne sny, krążą historie. Wszystkie nieco abstrakcyjne, mroczne acz metaforyczne. A całość spowija szara aura przedświtu. A ten budzi skojarzenie swoistego niedomknięcia i zarazem nierozpoczęcia. W tym zawieszeniu próbuje odnaleźć się bohater a nim mógłby stać się każdy z nas. Każdy kto choć raz znalazł się „pomiędzy” , w tzw. czyśćcu życia. Każdy kto nie udźwignął wiszących na nim oczekiwań. I wreszcie każdy, kto choć raz zadał sobie pytanie o sens życia. @wydawnictwootwarte
Efemerycznoscchwil
01.10.2024
„Nawet nie brakuje mi słów, uczuć mi brakuje”. „Przedświt” to kameralna proza balansująca w dużej mierze na cienkiej granicy jawy i snu. Przesiąknięta oniryzmem, egzystencjalizmem i nostalgią za efemerycznymi chwilami, które nie sposób wskrzesić, odmienić. Opowiada o chronicznie samotnym mężczyźnie w wieku najprawdopodobniej balzakowskim, ewidentnie w kryzysie, który jest na zakręcie życia. Kroczy uliczkami stolicy, spotyka nieszablonowe postacie. Szuka własnej ścieżki, zmiany wektora jestestwa. Czegoś, co nada szarej codzienności, chociaż odrobiny sensu. Nie jest to łatwe, gdy spaliło się mosty. Zostawiło na własne życzenie w sercu wyrwę nie do zacerowania. A podstawowa komórka społeczna, z której wyrósł, chwieje się w posadach. "Niby tylko połówki brakuje, a dziura w kształcie całości". „Przedświt” można z powodzeniem uznać za książkę drogi. Mającą w podstawowej warstwie pokazać czytelnikom selektywność pamięci i kondycję współczesnego człowieka w zderzeniu z niepewnością jutra. Zobrazowano w niej subtelnie lęk przed nieznanym i próby posklejania się z odłamków; w czym przeszkadza percypowanie zastanej rzeczywistości, neurotyczna natura, cynizm, egotyzm postaci...i w efekcie powolne popadanie w stupor. Metafory płaskie. Bezimiennemu mężczyźnie brakuje głębi wyrazu, asertywności i  sprawczości. Zbyt delikatnie wertuje karty przeszłości. Jest jednowymiarowy, antypatyczny, przewidywalny i nudny. Cechuje go bierna postawa. Autor stara się odnieść do zgnilizn współczesności. Mowa o szybkim kończeniu relacji, niemożności właściwej komunikacji międzyludzkiej, różnych formach eskapizmu od siebie i ciągłym utyskiwaniu na trudny los i czas przeciekający przez palce. Emocji tu tyle, co w Klanie. Zero znaczy. Chyba że liczyć irytację zgorzknieniem bohatera- pomimo względnie dobrego statusu ekonomicznego i wielu lat przed sobą. Marzę o czymś z rodzimej literatury, co wywali z kapci. Nie tym razem. Dużo szumu o nic. Dawno nie czytałam tak źle do treści dobranego blurba.
Agata Jerczyńska
23.09.2024
Zwykle nie dodaję do moich recenzji opisu fabuły przygotowanego przez wydawcę, bo bardzo łatwo można go znaleźć. Tym razem przytoczę go jednak poniżej, bo jeszcze nie spotkałam się z tekstem tak idealnie oddającym treść zawartą w książce. •„Przedświt” to powieść podszyta niepewnością i lękiem, w której jawa miesza się ze snem, a prawda z fikcją. To głęboko poruszająca historia, która stawia pytania o stracone szanse i miejsce człowieka we współczesnym świecie. To portret naszych czasów przesycony emocjami, których często sami nie potrafimy nazwać.• I tak, jak wskazuje wydawca, towarzysząc głównemu bohaterowi w jego zmaganiach trudno jest zadecydować, co jest prawdą, a co jedynie dziełem jego wyobraźni. Co więcej, o ile na początku wydawało mi się, że to rozróżnienie jest wyraźne, to im dalej tym bardziej widoczne było, że byłam w błędzie. Na kolejnych stronach książki możemy obserwować wizyty bohatera u terapeuty, ale też zanurzać się z nim w iście nierzeczywiste nocne życie Warszawy. Wraz z jego kolejnymi doświadczeniami odkrywamy kolejne warstwy jego problemów i niezadowolenia z życia. Nie da się wręcz nie zatrzymać wtedy i nie zastanawiać nad własnym życiem, decyzjami i ich potencjalnymi skutkami. Tak, jak i nasz bohater mamy okazję zajrzeć w samych siebie i przemyśleć, co jest rzeczywiście dla nas ważne. Sama książka jest napisana pięknym, ale przystępnym językiem bez zbędnych ozdobników. Jest dość krótka, więc jeśli się nie będziemy zastanawiać nad własnym życiem podczas jej lektury, to nie powinno to zająć zbyt wiele czasu. Jedno jest pewne- warto ją przeczytać! Cieszę się, że miałam okazję przeczytać tę pozycję jeszcze przed premierą w ramach współpracy z Wydawnictwem Otwartym.
Natalia
25.09.2024
Czy czujesz, że żyjesz pełną piersią? Jawa miesza się ze snem, fikcja przeplata się z prawdą... "Przedświt" to powieść o naszych czasach, o utraconych szansach, o życiu, które przepuszczamy przez palce, o ciągłym wycofaniu. Czy to jest życie, jakiego chcesz? Czy za 20 lat powiesz, że było warto? Czy może jednak spojrzysz w lustro i powiesz, że tak naprawdę nie tego chciałeś? Że wszystko, co masz, nie jest Twoje, jest kogoś. Kogoś, kim myślałeś, że chcesz być. Kogoś, kogo oczekiwali od Ciebie inni. Kogoś, kim błędnie myślałeś, że chciałeś być. Gdzie jest Twoje miejsce? Dlaczego nie wykorzystałeś wszystkich szans? Dlaczego sam się nie przekonałeś czy warto? Czy pójście inną drogą, zaprowadziłoby Cię w lepsze miejsce? Bardzo ciekawa, przepełniona całą gamą emocji książka. Ogromne gratulacje dla autora Tomasza Michniewicza. To jest tak inne, tak dobre i tak bardzo trafia w punkt, że aż może Cię zaboleć. Zaboleć fakt, że wcale nie żyjesz, że nie korzystasz z życia, że spełniasz oczekiwania tłumu, że ciągle się dostosowujesz. Żyjesz obok życia, nie w nim. Taką książkę chciałabym zobaczyć na liście lektur szkoły średniej. Trudna, skłaniająca do refleksji, dla każdego mogąca znaczyć coś innego. Każdy wyniesie z niej inną mądrość. Nie spodziewałam się, że tego typu lektura, tak bardzo mi się spodoba. Autor często siedział w mojej głowie, w głowach moich bliskich i dalszych znajomych. Jeżeli potrzebujesz lektury, która trochę Cię otrzeźwi, wbije Ci szpilki w najbardziej wrażliwe miejsca i popchnie naprzód, to szczerze polecam. Refleksja, refleksja i jeszcze raz refleksja. Ta książka ma tak hipnotyzującą treść, że naprawdę bardzo trudno się od niej oderwać Szczerze zachęcam do lektury!
Natiraf
26.09.2024
Dzisiejsza premiera "Przedświt" i kilka słów o niej... Opowieść o mężczyźnie, który zdawałoby się jest najlepszym "ekspertem od własnego życia", który ma za sobą mnóstwo wrażeń, przeżyć, doświadczeń, małżeństwo, a ciągle szuka, goni, zastanawia się nad swoją egzystencją... Rodzinę ma, "ale w zasadzie jej nie ma". A może rodzina jest, a jego nie ma. I taka właśnie jest ta książka. Niby prosta, a niezwykle wartościowa. Mężczyzna, któremu trudno momentami spojrzeć sobie w twarz, unikając tym samym oceny. Mimo tego podejmuje się analizy swojego życia i dotychczasowego "dorobku". Mężczyzna próbujący "nadać sobie jakiś kierunek", czujący się często niepotrzebnym, będący z obowiązku bycia. Książka ta pokazała mi, że warto czasem dać się ponieść życiu, nie planując wszystkiego i nie mając nad wszystkim kontroli. Człowiek całe życie za czymś goni, czegoś mu brakuje, a gdy to dostaje często nie docenia, ucieka... Czy warto? Czy warto zastanawiać się co ktoś o nas pomyśli? Czy warto się tym przejmować? Co jest fikcją? Co prawdą? Co warto, a czego nie? Książka niesamowita. Niby powieść, a doskonały "poradnik" w bardzo dobrym tego słowa znaczeniu. Autor nie mówi jak żyć, nie nudzi, a wprost przeciwnie skłania do refleksji nad własnym życiem, nad tym co tak naprawdę dla nas ważne, czym warto zaprzątać sobie głowę, a co zupełnie nie ma sensu. Książka rozpoczyna się wizytą bohatera w gabinecie terapeuty. Ja nigdy u psychologa nie byłam, ale tak się czuję po jej przeczytaniu. Jak po wspaniałej terapii, która rozświetliła dalsza drogę dając mnóstwo wskazówek co warto zmienić. Jedno jest pewne - "nie warto odkładać życia na później"! Musicie przeczytać tę książkę. Koniecznie!!!!!!!!!!
naksiazkach
29.09.2024
"Przedświt" to podróż wgłąb siebie. Pełna niepewności. Wyrażająca wiele myśli i wątpliwości, które na pewnym etapie życia spotkają każdego. Mnie. Ciebie.  Trudno określić, czy część tych wydarzeń dzieje się naprawdę, czy to jedynie sen, a może wszystko rozgrywa się w myślach bohatera. Czuć jego zagubienie, nostalgię.  "Wszyscy mówią, że jakoś to będzie. Może i będzie. A może nie. Co oni mogą wiedzieć. Jestem największym ekspertem od własnego życia, a sam nie mam pojęcia." Co gdyby w danych momentach życia, kiedy człowiek zdaje się stanąć na rozdrożu, podążył inną ścieżką? Jak wyglądałoby jego życie, gdyby obrał inny kierunek?  "Dwóch żyć się nie da przeżyć, żeby porównać." W tej zawirowanej historii w której bohater raz zdaje się być w gabinecie terapeutycznym, za chwilę wędruje ulicami Warszawy, spotyka towarzyszy będącymi nim samym, ale jakby nie do końca. Nim a jednak kimś innym, kto w danym momencie zdecydował się na inne rozwiązanie. Powstaje mnóstwo pytań o samego siebie. O sens tego wszystkiego. Lęk przed podjęciem decyzji i trwanie w jakimś zawieszeniu. Strach przed samotnością. O nasze znaczenie w tym świecie. "Człowiek ma swoje życie, a życie ma swoje plany." Książka należąca do literatury Pięknej, właśnie przez to duże P. Choć niedługa jeżeli policzyć jej strony, to bardzo obszerna w treści i skłaniająca do przemyśleń. Hipnotyzująca. Przesycona emocjami. Osobiście nie potrafiłam przeczytać jej "na raz", musiałam robić pauzy. Odetchnąć. Pomyśleć. Odkryłam, że nie jedno pytanie, jakie zadawał sobie bohater książki, pojawiało się już czasem i w mojej głowie. Myślę że jesień sprzyja refleksjom a zatem i takim właśnie lekturom.
Marta Sierpińska
23.09.2024
"Jak widać ze wszystkim ciężej w samotności" "Przedświt "- debiut powieściowy reportażysty Tomasza Michniewicza. Już po pierwszych przeczytanych stronach uznałam, że to dobra książka o samotności, strachu i lęku. Główny bohater, niepogodzony z losem rozwodnik, wyrusza w metafizyczną wędrówkę. Rozlicza się z dotyczasowym życiem. Na pograniczu snu i jawy zmierza w poszukiwaniu odpowiedzi na swoje pytania, w poszukiwaniu sensu życia. A poszukując go można się pogubić, można być niepewnym, nie wiedzieć czego się od tego życia aktualnie oczekuje. Bohater zadaje więc mnóstwo pytań o sens istnienia, o to, co było. Nie na wszystkie znajduje odpowiedź. Żałuje podjętych decyzji, rozpamiętuje. Jednocześnie ma poczucie winy i obwinia. Zastanawia się czy mógł coś zrobić inaczej, podjąć inne decyzje. Czy to by coś zmieniło? Podczas swojej wędrówki spotyka ludzi, którzy prezentują cały wachlarz samotności. Mamy więc zapracowanego biznesmena, męża i ojca, kobietę wystawioną na randce, pianistę grającego koncerty dla pustej sali, taksówkarza, kelnera, starszą panią sprzedającą kwiatki czy kuriera rozwożącego paczki. Jawa to czy sen? Gorzkie to realia współczesnego świata, gdzie często pędzimy nie zauważając drugiego człowieka, gdzie mijamy się bez słowa. To wszystko powoduje ogromny strach i lęk. Przede wszystkim przed nieznanym i nienazwanym. "Człowiek ma swoje życie, a życie ma swoje plany." Krótki format książki sprawia, że czyta się ją szybko. Pełna jest za to zaznaczonych przeze mnie cytatów. Bardzo udany powieściowy debiut. Świetne zakończenie. Dziękuję bardzo Wydawnictwu Otwartemu za egzemplarz.
Anonim
23.09.2024
Myśli, które nieustannie kłębią się w głowie. Czy dobrze postąpiłem? Powinienem zachować się inaczej? Czy wtedy byłbym bardziej zadowolony ze swojego życia? To pytania, które nękają głównego bohatera, ale także pewnie większość z nas. „Przedświt” to rozrachunek z dotychczasowym życiem i nieustanny potok pytań. Śledzimy losy mężczyzny, który niedawno rozstał się z żoną. To punkt wyjściowy do opowiedzenia o swoim życiu, ale i zastanowienia się nad kondycją społeczeństwa w kontekście relacji romantycznych. Historia jest przedstawiona poprzez urywki z jego życia oraz sesje terapii, która prowadzona jest w dosyć niekonwencjonalny sposób. Podczas swobodnej wędrówki narrator spotyka przypadkowych ludzi, wymienia doświadczenia, a czasem po prostu ucieka. Choć historia przesiąknięta jest lękiem, autor znalazł także miejsce na trochę humoru i ironii. Nie zawsze te wstawki mnie przekonywały, jednak niektóre sceny zgrabnie rozładowywały napięcie i sprawiały, że parskałam śmiechem. W pewnym momencie historia nabiera szybszego tempa. Narrator zaczyna się gubić w swoich wspomnieniach, a my nie wiemy, co jest prawdą, a co kłamstwem. Zaczyna przypominać to pewien trans, z którego główny bohater próbuje się uwolnić i na nowo ułożyć sobie życie. Bardzo podobał mi się ten zabieg i cieszę się, że historia obrała nieco inny, nieco oryginalniejszy tor. Autor niejednokrotnie został doceniony za literaturę non-fiction, ale uważam, że ten powieściowy debiut także wypada niczego sobie.
mucha_w_ksiazkach
23.09.2024
Lubicie spać do późna czy wstawać o świcie? „Przedświt” to powieść podszyta niepewnością i lękiem, w której jawa miesza się ze snem, a prawda z fikcją. To głęboko poruszająca historia, która stawia pytania o stracone szanse i miejsce człowieka we współczesnym świecie. To portret naszych czasów przesycony emocjami, których często sami nie potrafimy nazwać. Początkowo miałam ogromny problem z wgryzieniem się w historię. Książkę odkładałam parę razy, aż w końcu poddałam się i popłynęłam w opowieść, która miesza się na jawie. Co jest prawdą, a co fikcją. Surrealizm, abstrakcja. Niepokój. Bohater zanurza się w swoich wspomnieniach, myślach. Granat przechodzi w szarość. W tym kolorze pogrąża się bohater. Nieoczywista opowieść, liczne zwroty akcji. Bohater, który doświadczył wielu rzeczy, ale wciąż goni za emocjami. Zastanawia się nad swoim życiem i szuka głębi. Rozmowa z terapeutą zabiera go na granice surrealizmu. Czytając, momentami miałam wrażenie, że opowieść o każdym z nas. Można znaleźć odniesienia do swojego życia i skłania do refleksji. Autor w świetny sposób oddaje perypetie życiowe, przez które przechodzą bohaterowie. Skłania nas do zatrzymania na chwilę i zastanowienia nad podejmowanymi wyborami. Sytuacje zmieniają się, co dzieje się nagle i bez związku. Typowy oniryzm, za którym nie przepadam, ale autor poradził sobie świetnie. Miał bardzo trafne spostrzeżenia, szczere i przejrzyste wypowiedzi.
kazda_przeczytana
28.09.2024
Przychodzi w życiu moment, w którym podsumowujemy siebie, oceniamy gdzie jesteśmy, ile osiągnęliśmy, czy żyjemy zgodnie ze snutymi w młodości planami. Jedni robią to wcześniej, inni później, są pewnie szczęśliwcy, którzy takich podsumowań nie potrzebują.   Bohater powieści Tomasza Michniewicza znajduje się na przysłowiowym zakręcie, bolesny rozwód staje się pierwszym krokiem do próby podsumowania całego życia - życia zawodowego i prywatnego, wzlotów i upadków, zgodności z młodzieńczymi ideałami. Ale czy na pewno? Opowieść przypomina sen, wątki się urywają, bohater w jednej chwili przenosi się ze sterylnego gabinetu psychologa do ciemnego kasyna, pustego baru, pląta się bezradnie po ciemnych ulicach miasta. Osoby, które spotyka mogą być kimkolwiek, mogą być też nim samym, w przypadku gdyby w newralgicznych momentach życia podjął inne decyzje, wybrał inną drogę.   Autor używa pięknego, literackiego języka, cała powieść jest wielką metaforą. Nie jest to książka dla osób, które w literaturze oczekują fabuły i spójności, tu nic nie jest takie jak się wydaje. Dużo w niej surrealizmu i błądzenia między rzeczywistością a snem. Mam wrażenie, że odbiór tej książki uzależniony będzie od tego gdzie czytelnik akurat się znajduje, czy będzie umiał się odnaleźć w pełnych wątpliwości rozważaniach bezimiennego mężczyzny. Według mnie warto spróbować. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Otwarte
molly.ksiazkowa
23.09.2024
"To jest mój sen, ten sen przeraża mnie..." "Przedświt" to książka bardzo liryczna. Niezwykle smutna, ale też bardzo uniwersalna. Wiele prawd w niej przedstawionych każdy z nas zinterpretuje na swój sposób, przepuści przez siebie. Książka o smutku, o rozpadzie związku, o zatraceniu się w doczesności. Ale też o potrzebie bliskości. Rzeczywistość widziana oczami mężczyzny (nazwijmy go roboczo M), głównego bohatera, przedstawiona jest z dwóch perspektyw: z kozetki psychoterapeuty oraz podczas jego nocnego spaceru po mieście. Ale czy na pewno? Czy to jest jawa? czy to jest sen? Bohater ów poznaje wielu ludzi. Kim oni są? Symbolami. Dzisiejszych czasów i przywar. Dzięki nim, nasz M spogląda na siebie inaczej, nabiera perspektywy, Czego się boi? Czego pragnie? Od czego ucieka? A może czego się wstydzi. M nie chce ruszać na przód. Rozgrzebuje wspomnienia. Z rozsypanych klocków przeszłości, składa teraźniejszość. Ale czy każdy element pasuje? Czy warto wystawiać się na widok? Może łatwiej jest uciec? Egzystować niezauważonym, nienaznaczonym. Po cichu - przeminąć. "Nie ma nic, nie ma mnie. Niby bezpiecznie, ale wcale nie jest dobrze w moim śnie." *** Dlaczego ocena 6/10? Książka z pewnością w oczach koneserów tego typu literatury zasługuje na więcej. Jest oryginalna, świeża, zupełnie inaczej traktująca pewne trudne kwestie. Ale chyba nie do końca "MOJA". Sprawdźcie sami. /IG: @molly.ksiazkowa/
bookscriptum
25.09.2024
Granica między nocą, a dniem. Ten krótki moment, gdy granat nieba ustępuje miejsca szarościom. Minuty podczas, których może wydarzyć się wszystko. I to "wszystko" wydarza się właśnie głównemu bohaterowi "Przedświtu", mężczyźnie jednocześnie bliskiemu i obcemu, o różnych twarzach i w każdym wieku. Chociaż to powieść, a nie wiersz, to mam ochotę owego bohatera nazwać podmiotem lirycznym, jakimś cichym obserwatorem swojego życia z zewnątrz, który co chwilę jest wrzucany w wir wydarzeń ze swojej przeszłości, którym musi stawić czoła, niezależnie od swojej woli. Mimo, że Tomasz Michniewicz ma już na swoim koncie kilka książek, to "Przedświt" jest jego pierwszą powieścią i jakże świetną! Taką literaturę piękną życzę sobie czytać, gubić się wraz z narratorem w meandrach przemyśleń, nie wiedzieć już co jest prawdą, a co fikcją. Jednocześnie nie odczułam tu przerostu formy nad treścią. To jedna z tych książek, w których świat wewnętrzny bohatera jest ważniejszy, niż sama akcja. "Przedświt" dał mi pewien dyskomfort i rodzaj niepokoju, bo przecież każdy z nas chciałby zapomnieć o czarnych fragmentach przeszłości. A tu trzeba to przepracować, mówić o tym i przeżywać na nowo, jak w dniu świra. Wywlekać, mierzyć się z tym, na co jesteśmy za słabi. Czy tak się da? Czy nic nie pęknie? Jak długo można być wrzucanym w kalejdoskop zdarzeń? O tym trzeba się przekonać samemu...
Karolina Smolarczyk
30.09.2024
Recenzja powstała w ramach współpracy barterowej z wydawnictwem. Warunki współpracy w żaden sposób nie wpływają na treść recenzji i niezależność myśli w niej zawartych. Zawiła, skomplikowana, trochę przekombinowana, ale jednocześnie wciągająca i aż człowiek czeka co będzie dalej. To historia mężczyzny przeżywającego kryzys wieku średniego związany z pewnym kluczowym w jego życiu wydarzeniem. Historia oscylująca wokół jednego dnia, a właściwie jednej nocy. Taka gdzie przeplata się jego zwiedzanie Warszawy, z gonitwą myśli w niewygodnym łóżku gdy próbuje zasnąć oraz jego wizyta u terapeutki. W stylu narracji trochę mi przypominającym „Pokolenie Ikea” poznajemy dzięki naszemu głównemu bohaterowi różne osoby i widzimy jak potoczyło się ich życie, patrzymy również na różne „przyjemności”, od których autor zawsze stronił jak chociażby rozwiązłe życie i widzimy, że on wcale już za nimi nie tęskni, że to tylko jego wyobrażenie i ulotne wrażenie starty czegoś czego nigdy wcześniej nie miał okazji przeżyć. W główny bohaterze drażniła mnie jego ciągła ucieczka, powierzchowność i brak głębszej interakcji ze spotykanymi osobami. Ostatecznie jednak to bardzo ciekawa pozycja, chociaż przyznam, że moje zaangażowanie w nią za połową już spadło i miałam trochę wrażenie przeintelektualizowanego wywodu.
Natalia
02.10.2024
Bohater książki nie może poradzić sobie z emocjami, które w nim buzują po rozwodzie z żoną. Mężczyzna trafia do terapeutki, która ma mu pomóc w poradzeniu sobie z kryzysem. Bohater nocą wędruje po Warszawie, spotyka wiele osób, które próbują pomóc mu zrozumieć wiele kwestii. „Przedświt” to zbiór sytuacji, przemyśleń, urywków wspomnień z życia głównego bohatera, poukładanych bez spójności. Pojawia się dużo przemyśleń dotyczących głównie miłości, czasem i śmierci. Czy mi się podobała? I tak, i nie. Wertowałam kartki, płynnie się czyta tę historię. Fabuła oscyluje wokół głównej postaci, nie ma ozdobników i wypełnień - to na plus. Poboczne postacie, które się pojawiają, są chyba najciekawszym elementem. Do zalet mogę także zaliczyć niektóre fragmenty, które faktycznie dają do myślenia. Jednak nie potrafiłam się wczuć w historię; i nie dlatego, że podejmowane wątki mnie nie interesowały - bardzo lubię czytać o problemach, rozterkach, żalu i stracie - po prostu główny bohater wydawał się mało ciekawy. Szkoda. Ta książka, która zmusza do refleksji nad zwyczajnością i próbą zmierzenia się ze swoimi lękami.
Agnieszka, anesska.photo
06.10.2024
„Przedświt” to powieść, która brnie w głąb ludzkiej psychiki, zmuszając czytelnika do refleksji nad własnym istnieniem i miejscem w świecie, który zdaje się być coraz bardziej chaotyczny i złożony. Autor umiejętnie splata ze sobą wątki rzeczywistości i fantazji, co sprawia, że granica między tym, co jest prawdziwe, a tym, co urojone, zaczyna się zacierać. Narastające emocje są wręcz namacalne w opisywanych scenach, a ich intymny charakter sprawia, że jako czytelnicy czujemy się częścią tej podróży. Niektóre z opisanych sytuacji mogą wydawać się nam znajome, przede wszystkim chwile zwątpienia, utraty, które często towarzyszą nam w życiu. Nie można rownież nie wspomnieć o tym, iż sam sposób, w jaki przedstawiono wewnętrzny świat bohatera, skłania do refleksji nad tym, co sprawia, że czujemy się zagubieni we współczesnym społeczeństwie. Reasumując, „Przedświt” jest to książka, która zadaje fundamentalne pytania o sens istnienia, skłaniając nas do zastanowienia się nad tym, co tak naprawdę ma znaczenie w naszym codziennym życiu.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie