Słońce o północy

2 za 60 zł
32,99 zł

49,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

TANIEJ W APLIKACJI
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP1"
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (18)
Pokaż
Taniej od 8,87 zł
Dostępnych 6 opcji od 8,87 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Wydawnictwo:
Data premiery:
2024-02-15
Podkategoria:
Liczba stron:
384
Autor:
Mcculloch Amy

Powiązane z produktem hasła

brutalne morderstwokryminał małomiasteczkowyseryjny mordercathriller psychologiczny

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Trzymający w napięciu thriller autorki "Bez tchu".

Olivia od zawsze chciała przeżyć mroźną noc na Antarktydzie. Nie sądziła, że będzie miała okazję spełnić swoje marzenie. Dlatego, kiedy dostaje zaproszenie na luksusowy rejs od swojego chłopaka Aarona, nie posiada się ze szczęścia.

Nigdy nie widziała czegoś tak spektakularnego: wielkie lodowe klify majaczące złowrogo na horyzoncie, pingwiny nurkujące w lśniącej wodzie, a nad tym wszystkim przedziwnie zmierzchające niebo i słońce, które w ogóle nie zachodzi.

Kiedy na pokładzie statku zostają odkryte zwłoki, wymarzona wycieczka zamienia się w desperacką walkę o przetrwanie. A morderca jest gotów ścigać swoje ofiary aż na najmroźniejsze krańce świata.

Otoczona obcymi ludźmi Olivia nie wie, komu może zaufać.

Jeśli wkrótce tego nie ustali, być może nigdy nie wróci z tej podróży…

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1440978670
Tytuł:
Słońce o północy
Autor:
Tłumaczenie:
Fryzowska Danuta
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Co mówią użytkownicy?
Użytkownicy twierdzą, że "Słońce o północy" to thriller osadzony w niezwykłej scenerii Antarktydy, który skutecznie buduje napięcie dzięki zamkniętej przestrzeni luksusowego statku oraz tajemniczym wydarzeniom na jego pokładzie. Większość opinii docenia atmosferę, plastyczne opisy lodowego krajobrazu i wciągającą zagadkę kryminalną, choć niektóre recenzje wskazują na słabszą oryginalność fabuły lub niespójności w opisie bohaterki. Ogólnie książka postrzegana jest jako przyjemna i dostarczająca emocji rozrywka, nawet jeśli nie każdemu przypadła do gustu.
Najczęściej wspominane:
plastyczne opisy Antarktydy
napięcie i niepokój
wciągająca zagadka
atmosfera zamkniętej przestrzeni
średnia oryginalność fabuły

Sortuj

Martyna
Zweryfikowany zakup
05.01.2026
Olivia przechodzi trudne chwile w życiu. Od lat opłakuje śmierć ojca, który był dla niej wszystkim. Do tego zawaliła egzaminy, dzięki którym miała dostać awans i dopadło ją wypalenie zawodowe. Aktualnie jej życie to jedna wielka katastrofa, rzeczy, które dzieją się wokół niej sprawiają, że Olivia ma dość. Z opresji ratuje ją Aaron, chłopak, który postanowił zaprosić ją na rejs na Antarktydę, który jest połączony z ich pracą. Trauma sprzed lat sprawia, że Olivia waha się, ale ostatecznie wsiada na statek. Jednak jej chłopak na niego nie dociera. Młoda kobieta stara się jakoś trzymać, próbuje cieszyć się rejsem, marzyła o Antarktydzie od dziecka. Jednak jej spokój zaburza odnalezienie zwłok na statku. Jak się później okazuje, ktoś czyha na jej życie, a ona już sama nie wie, komu może ufać, by przetrwać. #słońceopółnocy to thriller, który obiecał napięcie, jednak moim zdaniem tego tu zabrakło. Powiedziałabym, że to był jeden z lżejszych thrillerów, jakie czytałam, ale mimo to ciężko było się oderwać. Akcja toczyła się raczej powoli, ale jednak coś mnie ciągnęło do tej książki. Determinacja głównej bohaterki i jej zamiłowanie do żeglowania i innych sportów wodnych zaimponowało mi, chociaż sama wody się boję. Niektórzy z bohaterów mnie irytowali, ale dało się to przewidzieć, bo byli to bogacze, uważający się za lepszych. Ogólnie książka wydaje się godna polecenia, jeśli nie przeszkadza Wam to, że wszystko toczy się swoim tempem.
kassik133
Zweryfikowany zakup
27.10.2024
Całkiem zgrabna fabuła. Nie jest to rewelacja, ale można się przy niej zrelaksować.
czytanie.na.platanie
29.02.2024
Twórczość Amy McCulloch poznałam w ubiegłym roku pochłaniając mrożący krew w żyłach i naprzemiennie rozpalający thriller „Bez tchu”, którego burzliwa akcja rozgrywa się podczas wspinaczki na jeden z najwyższych szczytów świata. Tym razem ze „Słońcem o północy” Autorka zabiera nas w równie nieprzyjazne i surowe miejsce, bo na Antarktydę w czasie dnia polarnego. Jednak znając Autorkę, to nie nieprzewidywalne żywioły okażą się największym wrogiem człowieka, a inny człowiek skrywający swą mroczną naturę. W thrillerach uwielbiam zabieg, w którym czytelnik już od pierwszych stron jest świadomy zbliżającego się niebezpieczeństwa. Wiedza, że na pokładzie statku, gdzie w trakcie rejsu ma odbyć się aukcja prac malarza specjalizującego się w krajobrazach polarnej krainy pojawia się morderca budzi narastające uczucie niecierpliwego wyczekiwania na to, co przyniosą kolejne rozdziały. I oczywiste jest, że widzimy jedynie wierzchołek góry lodowej, podczas gdy jej prawdziwy ogrom skrywają lodowate wody oceanu. Dla głównej bohaterki, Oliwii, ta podróż miała być formą odskoczni od problemów i formą wsparcia jej chłopaka Aarona, który jest głównym organizatorem wystawy połączonej z licytacją. Nie spodziewa się, że samotnie przyjdzie jej się zmierzyć nie tylko z dramatycznymi wydarzeniami, których stanie się uczestniczką, ale i własnymi traumami z przeszłości. Fabuła powieści przewija się pomiędzy teraźniejszością a przeszłością, ukazując tragiczne momenty z życia Oliwii, które kładą się cieniem na jej obecnej sytuacji. Równie fascynujące, jak stopniowe odkrywanie kolejnych elementów układanki są klimatyczne opisy lodowych krajobrazów, nagłe zmiany nieprzyjaznej aury i poczucie izolacji od świata, które składają się na idealne tło mrocznych wydarzeń. Autorka nie ułatwia zadania rzucając podejrzenia na kolejne postaci, co utrzymuje czytelnika w stanie nieustającego napięcia i oczekiwania na kolejny zaskakujący zwrot akcji. Poczucie nieprzewidywalności zarówno ze strony natury, jak i człowieka nie pozwala oderwać się od lektury. I choć osobę sprawcy udało mi się odgadnąć tuż przed rozwiązaniem, to nie odebrało mi to w najmniejszym stopniu przyjemności z lektury, a wręcz przyniosło satysfakcję. Jeśli lubicie powieści pełne napięcia i emocji osadzone w warunkach wymagających od człowieka wytrwałości i odwagi w starciu z nieprzyjazną naturą, to „Słońce o północy” będzie strzałem w dziesiątkę. Wspomnę jeszcze, że opisując krajobraz Antarktydy Autorka opiera się na własnych doświadczeniach i uwierzcie mi, potrafi przelać swój zachwyt, ale i szacunek dla tej lodowej krainy.
z ksiazka w plecaku
28.02.2024
„Słońce o północy” to trzymający od początku do końca w napięciu thriller. Marzeniem Olivii było spędzić mroźną noc na Antarktydzie. Gdy dostała zaproszenie od swojego chłopaka, by spędzić z nim luksowy rejs i móc spełnić swoje morzenie była bardzo szczęśliwa. To co widziała tam zapierało dech w piersiach. Włącznie ze słońcem, które w ogóle nie zachodzi. Czar pryska gdy na statku zostają odkryte zwłoki, a później rozpoczyna się walka o przetrwanie. Olivia otoczona jest obcymi osobami i nie wie komu może, a komu nie zaufać. Amy McCulloch po raz drugi napisała świetny thriller. Akcja książki biegnie nieśpiesznie, ale nie jest pozbawiona zaskakujących zwrotów akcji. Bardzo lubię w thrillerach gęsty, mroczny klimat. I tutaj właśnie taki jest. Dzięki temu czuć niepowtarzalne napięcie. Z drugiej strony autorka zadbała o oddanie piękna przyrody poprzez ciekawe opisy. Bohaterowie są wyraziści. Amy Świetnie oddała ich rozterki i tramy. Wszystko to sprawia, że książkę wręcz pochłania się. Do końca czytelnik nie wie kim jest morderca, a zakończenie wciska w fotel. Jeśli lubicie thrillery, które wciągają od samego początku i posiadają ciekawy pomysł na fabułę, to bardzo polecam „Słońce o północy” jak i „Bez tchu”.
Rude Kadry
22.02.2024
Amy McCulloch w swoim najnowszym thrillerze "Słońce o północy" zaprasza czytelników na wyprawę pełną tajemnic i zagadek, która rozgrywa się na lodowatych wodach Antarktydy. Książka, w której zamknięte grono podejrzanych stanowi fascynujące połączenie z elementami psychologicznego thrillera oraz bardzo plastycznymi opisami lodowej krainy. McCulloch z wirtuozerią wykorzystuje luksusowy rejs statkiem, aby stworzyć gęstą, niepokojącą atmosferę, w której każdy z pasażerów może być podejrzany, a zawiła sieć intryg przyprawia o zawrót głowy. Amy McCulloch stworzyła fabułę, której akcja jest ograniczona do powierzchni statku - uwielbiam motyw "locked room", więc z pasją śledziłam dalsze losy Olivii w tej zamkniętej przestrzeni praktycznie odciętej od świata zewnętrzngo. Choć akcja nie pędzi spektakularnie, to nadrabia samą atmosferą oraz przepięknymi, bardzo plastycznymi opisami pokrytego lodem kontynentu. Majestatyczne, spokojne lodowce kontrastują z bardzo napiętą i podszytą niebezpieczeństwem atmosferą na statku. Gdy dochodzi do tajemniczych zgonów, ta jeszcze bardziej się zagęszcza, a Olivia znajdująca się w centrum wydarzeń musi zadbać o swoje bezpieczeństwo i odkryć prawdę. Czy jej się uda? Od samego początku ten rejs nie idzie zgodnie z planem, a paranoidalna pętla niedopowiedzeń zaczyna osaczać czytelnika. Na fabułę bardzo silnie oddziałowuje trauma oraz wypalenie zawodowe Olivii - utrudniały jej czerpanie pełnej przyjemności rejsu, a coraz częstsze niepokojące wydarzenia z pewnością tego nie ułatwiały. Autorka z niezwykłą empatią przedstawia jej lęki i dążenie do zrozumienia otaczającej jej rzeczywistości. Młoda kobieta, będąca pod silną presją, stanowi łatwy cel. Czy Olivia pokona swój lęk? Czy pogodzi się z przeszłością? Ekstremalne temperatury, odcięcie od świata oraz coraz więcej niepokojących wydarzeń na zamkniętej przestrzeni sprawiają, że to powieść, od której nie można się oderwać. Początkowe zawirowania doprowadzają do nawarstwiania się podejrzeń Olivii, że nic nie jest tu dziełem przypadku. Ciekawym zabiegiem jest umieszczenie akcji na statku na wodach Antarktydy, gdzie połączenie się z cywilizacją staje się wręcz niemożliwe. Prawie całkowite odcięcie bohaterów od internetu i możliwości skontaktowania się z bliskimi tylko podkręca atmosferę, wprowadzając coraz większe poczucie zagrożenia i braku możliwości wołania o pomoc. Ograniczona przestrzeń oraz brak sprawnej łączności stają się nie tylko tłem dla akcji, ale również metaforą wewnętrznych ograniczeń i lęków bohaterów. W tym odosobnieniu, relacje między postaciami nabierają szczególnego znaczenia, a tworzące się sojusze i nieufność dodają historii dodatkowej głębi. "Słońce o północy" to powieść, w której pozornie rządzą zbiegi okoliczności, ale czy na pewno wszystkie wydarzenia są dziełem przypadku? Od samego początku wszystko idzie nie tak... Kreacja bohaterów mile zaskakuje. Olivia w odróżnieniu od klasycznych bohaterek thrillerów nie jest bezwolną istotną zdaną na los. Drąży, szuka wyjaśnienia, próbuje zrozumieć, mimo demonów, które zalęgły się w jej duszy. Luksusowy rejs statkiem miał być jej lekiem na całe zło, cudownym czasem spędzonym u boku mężczyzny, którego kocha, ale od samego początku wszystko szło nie tak. "Słońce o północy" to bardzo kobiecy thriller, gdzie kobieta ze swoimi współlokatorkami z kajuty zawierają pakt, troszczą się o siebie nawzajem, a jednocześnie zachowują odrębność i nutę tajemniczości. Tylko czy główna bohaterka na pewno może zaufać swoim towarzyszkom?  "Słońcem o północy" to powieść, od której nie mogłam się oderwać, ale zauważyłam niedociągnięcie, jakim jest podejście Olivii do zawodowych zobowiązań, które musiała przejąć od swojego chłopaka. Choć może nie miało to wielkiego wpływu na fabułę, to jednak podkreślam, że nawet fascynująca powieść może mieć małe minusy, ale nie wpłynęło to na moją ocenę. Całokształt idei aukcji przeprowadzonej podczas podbiegunowej wyprawy jest ciekawym smaczkiem, z którym nie spotkałam się w żadnej innej książce, choć organizacja tego przedsięwzięcia została potraktowana lekko po macoszemu. "Słońce o północy" to thriller psychologiczny, który skłania do refleksji na temat traum i wyrzutów sumienia, z jakimi zmaga się społeczeństwo. Nieśpieszna, choć pasjonująca fabuła sprawia, że ciężko było mi się oderwać od lektury. Fantastyczna kreacja bohaterów, motyw "locked room" oraz bajkowe opisy Antarktydy upewniały mnie, że mam w dłoniach świetną powieść. Doskonała lektura dla miłośników thrillerów psychologicznych, gdzie aura niebezpieczeństwa silnie oddziałowuje na wyobraźnię. Bardzo polecam.
Dagmara Łagan, BooksCatTea
25.02.2024
Z realizmem odmalowujący iście dzikie scenerie Antarktydy. Osnuty nieustannie pęczniejącym napięciem, które mrozi krew w żyłach. Z dramatyzmem obrazujący strach, który paraliżuje, ale i dostarcza niezbędnej do przeżycia adrenaliny. „Słońce o północy” to kolejny thriller psychologiczny spod pióra Amy McCulloch, który przenika surowość nie tylko lodowych pejzaży, ale także ludzkiej natury. Z wyczuwalną pasją, esencjonalnością, a nawet zachwytem, autorka wizualizuje zachwycającą dla zmysłów spektakularność najdalej wysuniętego na południe kontynentu, na którym słońce nigdy nie okrywa się ciemnością, ale obnaża także jego mroczne oblicze – kapryśną i nieokiełznaną pogodę, izolację od cywilizacyjnych rozwiązań, niemożliwą drogę ucieczki. I w tej jakże barwnej, choć równie niebezpiecznej fabularnej przestrzeni osadza zanurzoną w tajemniczych ostrzeżeniach, enigmatycznych śmieciach i realnym niepokoju narrację. Kreuje rzeczywistość całkowicie nieprzeniknioną i zagadkową, niepojętą przed kulminacyjną sceną zaaranżowaną z dynamizmem i rozpisaną druzgocącymi emocjami. Mimowolnie szokującą nieprzewidywalną prawdą. Niespieszne poszukiwanie sprawcy bezwzględnego zła wśród obcych sobie pasażerów luksusowego rejsu statku, ale i negliżowanie bolesnych traum z przeszłości odzwierciedla wody Oceanu Antarktycznego – spokojna toń szybko i niespodziewanie może stać się śmiercionośną pułapką dla sugestywnie mącącego jej wody. Swoistą walą o przetrwanie nie tylko z nieokiełznanym żywiołem, ale też ludźmi, z którymi dzieli się pokład i doświadczenia. Zdzierane sukcesywnie i z wyraźną intencją intensyfikowania zaintrygowania, warstwy sekretów i kłamstw implikują podejrzenia wszystkich uczestników ekscytującej przygody. Chciwość, zazdrość, zemsta, nienawiść – żaden motyw nie okrywa się jaskrawością, każdy jawi się tak samo prawdopodobnie, wszystkie uosobiono w nakreślonej panoramie portretów psychologicznych. Natomiast wpleciona z lekkością w osnowę sztuka, która determinuje swoim kunsztem niebagatelne kwoty pieniężne, doskonale uzupełnia misterność skonstruowanej intrygi kryminalnej – kompiluje piękno i artyzm z podstępem i wyrachowaniem. To odsłona fascynująca żywo oddanymi krajobrazami zakątka świata niedostępnego dla większości ludzi, który Amy McCulloch autentycznie eksplorowała podczas podróży na statku ekspedycyjnym, a więc przy tym nieprzerysowana i rzeczywista. Błyskotliwie zestawiająca otumaniającą rozległość mroźnej krainy z hermetycznym ujęciem oderwanej od natychmiastowej pomocy jednostki pływającej, zarazem uzależniająca pomroczoną niedopowiedzeniami osnową. Powieść, w której mimo obecności przepastnych połaci lodu aż iskrzy od elektryzujących doznań ryzyka i zagrożenia, w końcu od palących duszę wyrzutów sumienia, uwierającej winy i zagubienia w otchłani życia. Wolność przybiera na jej kartach dwoistą definicję, której interpretacja dostarcza bezkresnych refleksji. To hipnotyzujący wiarygodną i przekonującą kreacją przedstawiciel swojego gatunku o przenikającym chłodem klimacie. Zatrważające ciarki na skórze nieustannie towarzyszą odbiorcy podczas jego lektury!
Beata
29.02.2024
Amy McCulloch po raz kolejny zabrała nas w objęcia lodowej krainy, tym razem wybór padł na Antarktydę.Zaintrygowani?to dobrze! Podobno gdy o czymś bardzo mocno marzysz to marzenie się spełni i przykładem tego jest Olivia, bohaterka książki Słońce o północy, która od zawsze chciała spędzić czas na Antarktydzie. Dlatego kiedy otrzymuje zaproszenie na rejs luksusowym statkiem od swojego chłopaka, jest przeszczęśliwa.Jednak wymarzona wyprawa nie zaczyna się i nie trwa i nie kończy się tak jak sobie to wymarzyła, bo oprócz przepięknych widoków lodowych klifów, pingwinów i krajobrazów odbijających się w lśniącej wodzie oraz słońca, które nie zachodzi, wszystko wypełnia strach i walka o przetrwanie. Jak to się dzieje, że Aaron w ogóle nie wsiada na statek, którym ma popłynąć razem z Olivią? Przecież tu ma się odbyć ekskluzywna aukcja dzieł artysty, który zginął w wypadku.Kiedy na pokładzie statku nagle zostają odkryte zwłoki to nikomu z uczestników rejsu nie są w głowie piękne widoki i zachwyty nad przyrodą mroźnej Antarktydy.Cel jest jeden:przeżyć! Jasnym staje się, że morderca musi znajdować się na statku i nie spocznie dopóki nie dokona zemsty. Słońce o północy to idealna historia dla fanów locket room czyli takich, które dzieją się w zamkniętych pomieszczeniach lub bardzo mocno okrojonych powierzchniach, gdzie po kolei giną bohaterowie. Czytając tę książkę mam nieodparte wrażenie kontrastu pomiędzy zimową przyrodą oraz pięknymi naturalnymi zjawiskami a dramatem rozgrywającym się podczas tego rejsu. Napięcie potęguje fakt odcięcia uczestników wyprawy od cywilizacji i świata zewnętrznego. Jest problem z połączeniem internetowym, nie działają telefony więc ma to ogromny wpływ na atmosferę tej kryminalnej historii. Wszyscy, którzy znajdują się na statku mają do wyboru dwie opcje: albo stworzyć ze sobą jakąś współpracę albo po prostu nikt nie ufa nikomu. Bardzo pozytywnie odbieram postać Olivii, która jaka młoda osoba pomimo wielu swoich słabości jest bardzo intrygująca, nie chce poddać się tym wydarzeniom i robi wszystko, aby poznać powód, dla którego ktoś dokonuje tych strasznych zbrodni. Autorka wprowadza nas również w świat sztuki i zdradza tajniki licytacji oraz aukcji ekskluzywnych dzieł, kiedy w grę wchodzą ogromne pieniądze. Bo tam gdzie padają milionowe kwoty, tam nie zawsze jest fair play. Słońce o północy to nieśpiesznie poprowadzony thriller psychologiczny, jednak mocno oddziałujący na wyobraźnię czytelnika. McCulloch skłania nas do przemyśleń jakim jesteśmy społeczeństwem, co w naszym życiu powinno być najważniejsze, a co powinniśmy odsunąć na dalszy plan. Jeżeli jesteście fanami oryginalnych miejsc ,w których osadzone są kryminały, z pewnością Słońce o północy przypadnie wam do gustu. Zachęcam również do sięgnięcia po wcześniejszą książkę autorki pod tytułem Bez tchu gdzie akcja rozgrywa się podczas wyprawy na jeden z najwyższych szczytów świata. Polecam!
Daria
25.02.2024
Główna bohaterka - Olivia podczas rejsu statkiem próbuje rozwikłać zagadkę. Jej partner Aaron znika ze statku tuż przed wypłynięciem z portu i nie daje żadnego znaku życia. Podczas rejsu mają miejsce coraz bardziej podejrzane sytuacje, a załoga i pasażerowie zdają się skrywać wiele tajemnic. Dodatkowo sprawy nie ułatwia fakt, iż wszechobecny jest brak zasięgu, zatem bohaterka nie ma możliwości by skontaktować się z bliskimi. Olivię prześladuje także trauma z dzieciństwa związana ze śmiercią jej ojca na morzu. Jestem doprawdy zachwycona tym, jak autorka potrafiła za pomocą słów opisać niezwykłe piękno Antarktydy i przenieść czytelnika w świat pełen pingwinów, wielorybów i gór lodowcowych. Czytałam ten thriller z wielką przyjemnością i do samego końca nie domyśliłam się zakończenia. Sama intryga kryminalna i fabuła zostały napisane bardzo dobrze. Odnoszę wrażenie, że akcja miała idealne tempo. Nie nudziłam się podczas czytania. Spodobał mi się także motyw związany ze sztuką, który został sprytnie wpleciony w fabułę. Jestem zachwycona tym thrillerem i szczerze polecam tę książkę. Dotąd nie miałam okazji czytać powieści, której akcja kryminalna rozgrywa się na statku. "Słońce o północy" było dla mnie ciekawą odmianą.
Natalia Kielar-Cybuchowska
08.03.2024
Kto z Was skusiłby się na rejs wycieczkowym statkiem po Antarktydzie🚢❄️🦭? Fabuła książki SŁOŃCE O PÓŁNOCY zabiera nas właśnie w taki luksusowy rejs. Bowiem miała to być piękna i fascynująca przygoda połączona z biznesową transakcją. Jednak los postanowił zupełnie inaczej i coś poszło po prostu nie tak. Chłopak naszej głównej bohaterki niespodziewanie znika w tajemniczych okolicznościach a Olivia, zostaje na statku zupełnie sama, otoczona wokół obcymi ludźmi. Dodatkowo wszystko raptownie się zmienia kiedy na pokładzie zostają odkryte.... zwłoki. Czy uda się jej rozwikłać tę mroczną zagadkę? Trwa niebezpieczny wyścig z czasem... 7/10 SŁOŃCE O PÓŁNOCY to ciekawie skonstruowany thriller zapewniający klaustrofobiczny klimat, a także sporo niewiadomych i niepewności. Akcja stopniowo posuwa się do przodu odkrywając przed nami coraz to nowsze karty. Intryga została tu dobrze przemyślana, a sam pomysł autorki na opisanie tej historii na statku również był dość interesujący i oryginalny. Myślę, że ta opowieść świetnie by się nadawała na scenariusz filmowy 😉 https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/
Aneta
05.03.2024
Zacznę od tego, że opis książki i sama treść to jakieś nieporozumienie. Nie wiem kto to pisał, ale chyba książki nie czytał... 😉 Zgodnie z opisem Olivia miała skakać z radości na myśl o rejsie na Antarktydę, tymczasem.... była przerażona i wcale z tej radości nie skakała 😃 Na szczęście książka sama w sobie była fajna, bardzo przyjemnie się ją czytało i nazwałabym ją raczej takim "lekkim thrillerem". Podobała mi się akcja tocząca się na statku, tutaj główna bohaterka nie mogła zbytnio nigdzie uciec, nie mogła wyjechać, wyjść. To właśnie nadawało całego smaku tej książce. Kiedy podczas rejsu znajdują zwłoki każdy z pasażerów jest podejrzany, a zwłaszcza jeden z członków załogi. Olivia nie czuje się bezpiecznie, nie wie czy może zaufać komukolwiek. Nie wie, kto ją zaatakował pierwszego dnia rejsu, nie wie dlaczego jej facet - Aron nie wsiadł na pokład i dlaczego w ostatniej chwili się z niego wymknął. Mroźna, surowa sceneria Antarktydy, morderstwa i tajemnice. To wszystko znajdziecie w "Słońce o północy". Polecam ❄️
Magdalena
24.02.2024
Olivia wraz ze swoim chłopakiem Aaronem wyrusza w luksusowy rejs na Antarktydę. Na statku ma się odbyć licytacja dzieł sztuki nieżyjącego już artysty Yennina, którym Aaron się opiekował. Statek wyrusza w rejs a Olivia nie może znaleźć swojego chłopaka. Nie ma go na statku i nie może się z nim skontaktować. Z dnia na dzień jest coraz bardziej przerażona. Najpierw próbowano ją udusić, kogoś próbowano otruć, aż w końcu znaleziono zwłoki... Olivia nie wie komu może zaufać. Jak się skończy ten rejs? Kim jest morderca? Ten thriller trzyma w napięciu przez cały czas. Ciekawa fabuła książki, Ciekawe opisy otoczenia, Ksiązka napisana w taki sposób że niemal do końca nie wiedziałam o co chodzi i co tam się dzieje. Ciężko było się oderwać ☺️ Dziękuję za możliwość przeczytania tej książki. Polecam gorąco.
malinka1405
04.03.2024
Nie da się ukryć, że to mój ulubiony schemat fabuły, czyli zamknięta przestrzeń, a w niej ludzie, którzy mogą okazać się kolejną ofiarą lub mordercą. Trzeba przyznać, że ucieczka z wycieczkowca na wodach Antarktydy wydaje się mało realna, a atmosfera gęstnieje z każdą chwilą. Nie zazdrościłam Olivii już od pierwszych stron, nie tylko dlatego, w jakiej sytuacji się znalazła, ale też podzielam jej dyskomfort pływania, chociaż z innych powodów. Tropienie mordercy poszło w dobrym kierunku, jednak dopiero przy zakończeniu domyśliłam się kto za tym stoi. Zaskoczeniem dla mnie był motyw mordercy i powiem wam, że trochę go rozumiałam i kto wie, jak człowiek postąpiłby w takiej sytuacji. Książka okazała się dobrym thrillerem z dawką kryminału otuloną luksusem wycieczkowca i surowością Antarktydy.
Kotoksiazka
25.02.2024
SŁOŃCE O PÓŁNOCY to thriller z akcją na mroźnej Antarktydzie. Jesteście gotowi na piękne widoki lodowych klifów i na mróz szczypiący w policzki? Choć nie przepadam za zimą, to uwielbiam gdy akcja książki dzieje się w zimowej scenerii. Tak było w tym przypadku, bo autorka Amy McCulloch zabrałam mnie na 14-dniowy rejs statkiem po kontynencie zimna, czyli Antarktydzie. Barwne opisy przyrody jeszcze bardziej oddają jej klimat, a akcja okraszona intrygą, nieziemsko wciąga. Autorka również wyśmienicie przedstawia bohaterów, skupiając się na ich traumach i demonach przeszłości. Mimo że z początku akcja pomału prze do przodu, to pod koniec mocno przyspiesza i zaskakuje swoim finałem i rozwiązaniem.
Pacia
25.05.2024
Marzycie czasami o podróży w odległe krainy wiecznych śniegów? Fascynuje Was fauna i flora takich miejsc jak Antarktyda? Chcielibyście wspiąć się na lodowiec, zobaczyć zorzę polarną czy odwiedzić kolonię pingwinów cesarskich? Marzeniem Olivii - bohaterki powieści Amy McCulloch "Słońce o północy" - jest spędzenie nocy na Antarktydzie. Pragnienie dziewczyny niespodziewanie ma szansę się spełnić, kiedy pewnego dnia dostaje od swojego chłopaka Aarona zaproszenie na ekskluzywny rejs statkiem na Antarktydę. Olivia, pomimo swoich lęków, decyduje się na wspólny wypad z chłopakiem. Rejs zapowiada się wspaniale, jednak szybko okazuje się, że nic nie jest tak, jak być powinno - chłopak Olivii w niewyjaśnionych okolicznościach znika, a jego telefon milczy... Dziewczyna jest zdezorientowana, zaczyna odczuwać niepokój, zwłaszcza, że podczas podróży dzieją się dziwne rzeczy.....Kiedy w końcu na pokładzie statku zostają znalezione zwłoki, a potem kolejne, Olivia pojmuje, że znalazła się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. W jednej chwili uświadamia sobie, że wymarzona wycieczka będzie dla niej walką o przetrwanie. Dziewczyna musi zrobić wszystko, by przeżyć, jednak to będzie wymagało od niej zmierzenia się z własnymi ograniczeniami, strachem, lękiem i demonami przeszłości... Kto jest kim naprawdę? Komu można zaufać, a od kogo lepiej trzymać się z daleka? Czy Olivii uda się pokonać własne lęki, słabości i wyjść cało ze śmiertelnego niebezpieczeństwa?I wreszcie, co stało się z Aaronem - jej chłopakiem? Miałam duże oczekiwania w stosunku do tej książki. Wizja umiejscowienia akcji thrillera w mroźnej i odległej Antarktydzie - kraju skutego lodem i mrozem bardzo mnie pociągała. Niestety, o ile sposób, w jaki autorka opisała Antarktydę mnie zachwycił (bajeczne opisy nurkujących w wodzie pingwinów, pływających humbaków, majestycznych gór lodowych czy obrazy nadchodzącego zmierzchu), to już sam przebieg wydarzeń, brak większych emocji, które czyniłyby tę książkę nieodkładalną, a także dłużąca się akcja - zdecydownie mniej. Zabrakło mi tu tego, czego najbardziej oczekuję od dobrych thrillerów: intrygującej fabuły, gwałtownych zwrotów akcji i sporego dreszczyku emocji (z wyjątkiem zakończenia). Do plusów tej powieści zdecydownie jednak mogę zaliczyć wspomniane już piękne opisy fauny i flory Antarktydy, jej surowego i mroźnego klimatu oraz kreację głównej bohaterki - Olivii. Niezłomność jej charakteru, determinacja i odwaga w trudnych momentach zaimponowały mi. Spodobało mi się również zakończenie, które dostarczyło mi oczekiwanej adrenaliny, i którego totalnie się nie spodziewałam. Dlaczego? Tego już Wam oczywiście nie powiem 🙊. Za to dodam, że dla takiego finału warto było przeczytać tę książkę 💪👍. Czytaliście?
Anonim
08.04.2024
“Ludzie są jak góry lodowe. Ukazują jedynie mały fragment swojej osobowości, swoich historii. Cała reszta jest niewidoczna, ukryta głęboko pod powierzchnią”. Olivia jest od jakiegoś czasu związana z Aronem. Niespodziewanie ten daje jej zaproszenie na luksusowy, czternastodniowy rejs, który obierze kierunek na Antarktydę. Aron ma jednak zadanie do wykonania, podczas rejsu ma być przeprowadzona aukcja malarza, którego on reprezentuje. W Olivii jest pewien niepokój, wywołany tragedią, jakiej doświadczyła przed laty właśnie na tych wodach. Już niebawem płynie ku dalekiej północy. Widoki, jakie ukazują się jej oczom, są piękne, lodowe, mroczne klify, pingwiny, słońce, które nie zachodzi, spokój i cisza. Niestety nie wszystko idzie tak, jak sobie wymarzyła, Aron znika, a na statku zostaje znalezione ciało mężczyzny. Rozpoczyna się desperacka walka o przetrwanie, zdezorientowana i przerażona Olivia nie wie, komu może zaufać. Akcja powieści rozkręca się stopniowo i intryguje. Fabuła zajmująco poprowadzona, stopniowo wzrasta napięcie, a barwne, naturalne opisy lodowej krainy — Antarktydy podnoszą walory powieści. Autorka ma lekkie, przyjemne pióro, wyraźnie czujemy emocje, strach, niepokój, jakie towarzyszą bohaterom. A ci ciekawie, nietuzinkowo ukazani, nie wszystkich polubiłam, nie dało się. Olivia jest młodą kobietą, która znalazła się pod presją, przeszłość daje o sobie znać i nie odpuszcza. Nie potrafi cieszyć się z rejsu, przytłacza ją samotność. Czy uda jej się pokonać własne lęki i słabości? Z całego serca jej kibicowałam. Wyprawa pełna tajemnic i zagadek, do klimatycznej, surowej, niepokojącej Antarktydy. Osamotniony na lodowatych wodach statek i jego pasażerowie. Z daleka od stałego lądu i braku internetowego połączenia z kimkolwiek. Odizolowani i skazani na siebie pasażerowie zmagają się z własnymi ograniczeniami, narasta wzajemna nieufność. Napięcie stopniowo wzrasta, w powietrzu wiruje gęsta, niepokojąca atmosfera. A w tle, jak okiem sięgnąć majestatyczne, pyszniące się góry lodowe. Każdy z pasażerów może być potencjalnym mordercą, każdy jest podejrzanym. Znalezione zostają kolejne ciała, to odkrycie wyraźnie zagęszcza i tak niebezpieczną już atmosferę. Nic nie jest takie, jak nam się początkowo wydaje. Ciekawa, nieprzewidywalna, wciągająca opowieść. Przygoda, w której dominują strach, adrenalina, niemoc, walka z czasem. Polecam, czytajcie! Tatiasza i jej książki :)
kamela21
15.04.2024
Książka jest skategoryzowana jako thriller i myślę, że w pełni oddaje charakter utworu. Czytaniu towarzyszy napięcie, które narasta w miarę pokonywania kolejnych stron. Jest klaustrofobicznie, gdyż akcja dzieje się na mocno ograniczonej przestrzeni statku wycieczkowego. Kajuty są małe, ciemne i pełne tajemnic. Skrywają niejeden sekret i interesy, które nie do końca mają kryształową formę. Główna bohaterka zmaga się z własnymi demonami z przeszłości, panicznie boi się tego rejsu na koniec świata, przeraża ją przebywanie na wodzie, a jednak znalazła się na pokładzie i musi zmierzyć się z lękiem, narastającą histerią i kimś, kto idzie po trupach do celu. I to dosłownie, bo w dziwnych okolicznościach ciągle ktoś ginie, każdemu zagraża niebezpieczeństwo, a morderca potrafi zaskoczyć. Kto nim jest i jaki ma cel? Co jeszcze musi się wydarzyć na najmroźniejszym krańcu świata, by wszyscy zrozumieli, że wartości człowieka nie mierzy się pieniędzmi i dziełami sztuki? Ta fascynująca historia odkryje dla Was dzikie i niezdobyte tereny Antarktydy, zmrozi krew w żyłach i nie pozwoli oderwać się aż do końca. Dla mnie, jako fascynatki tym zakątkiem świata, jego dzikością, niedostępnością i tajemniczoscią, była to niezwykła przygoda, którą odbyłam z wypiekami na twarzy. Poczułam każdy mroźny powiew wiatru, szczypanie mrozu, usłyszałam każdy dźwięk cielenia się lodowca, skrzypiącego śniegu i kruszącego się lodu wśród morskich fal. Wróciły wspomnienia z wyprawy promowej do Szwecji w temperaturze - 30 stopni, kiedy dziurki w nosie zamarzały, wiatr niemiłosiernie chłostał po twarzy, a klaustrofobia w kajucie przyprawiała o dreszcze. Z bohaterką książki zżyłam się dość mocno, współczułam i bałam się o nią. Ale to dzielna i świetna dziewczyna, która trochę się w życiu pogubiła. Teraz ma szansę na odkupienie tego, co ją dręczy i prześladuje od dzieciństwa. Jedyny minus ode mnie dla Autorki za "zbeszczeszczenie" dziewiczej natury Antarktydy, za pozostawienie niechlubnych śladów ludzkiego działania. I choć to tylko fikcja literacka, jak to mówią "to mną wstrząsło". Turysta turystą, morderca mordercą, ale dla mnie ta granica jest nie do przekroczenia. No i odrobinę za długi wstęp do całej historii, przez to trzeba długo czekać na rozwój wypadków. Mordercy nie udało mi się wytypować, co z kolei jest wielkim plusem. Oceniam na 7/10.
mommy_and_books
22.03.2024
" [...] Teraz, kiedy wiem, że na pewno jest w drodze, mam jeszcze kilka minut, żeby się przygotować do kolejnego etapu. [...]" Uwielbiam thrillery trzymające w napięciu do ostatnich stron, dlatego postanowiłam przeczytać najnowsze dzieło Amy McCulloch pod tytułem "Słońce o północy". I szczerze wam powiem, że nie żałuję, że go przeczytałam. Dzięki niemu przeżyłam niesamowite emocje. Byłam przerażona oraz zachwycona. Przerażona tym co się tam działo, a zachwycona cudownymi widokami. Jeżeli boicie się wody, to tutaj musicie być bardzo ostrożni. Autorka zabiera nas w bajeczną i dosłownie śmiertelną podróż na Antarktydę. Ktoś tutaj poluje na ludzi. Kto zginie, a kto przeżyje ten śmiertelny rejs? Czy główna bohaterka odkryje prawdę, nim morderca sam się ujawni? Główną bohaterką jest Olivia. Dzięki swojemu chłopakowi Aaronowi wypływa w luksusowy rejs. Tym sposobem spełnia się jej jedno z marzeń o Antarktydzie. Niesamowite widoki zapamięta na długo. Oprócz tych pięknych chwil przeżyje chwile grozy. Na pokładzie statku zaczną ginąć ludzie. Dlaczego? Komu może zaufać, a kogo powinna unikać jak ognia? Współczułam Olivii. Dziewczyna walczy ze swoimi demonami, a tu na statku doszły jej kolejne zmartwienia. Kto przeżyje ten fantastyczny rejs? Zazdrościłam Olivii tych pięknych widoków. Dzięki swojemu chłopakowi przeżyła naprawdę fantastyczne chwile. Cieszę się, że autorka umieściła swoją książkę w tak pięknym i bardzo niebezpiecznym miejscu. Idealny klimat dla dobrego thrillera. Jeżeli uwielbiacie książki z szokującymi zwrotami akcji, to koniecznie przeczytajcie "Słońce o północy". Powiem wam szczerze, że takiego zakończenia tej historii się nie spodziewałam. Amy McCulloch idealnie mnie zakręciła, a później totalnie zaszokowała. Dzięki temu muszę mieć oczy i uszy szeroko otwarte, ponieważ tak naprawdę nie wiadomo, komu mogę ufać. "Słońce o północy" uważam za udaną lekturę. Dodatkowym jej atutem są piękne i niezapomniane widoki widziane oczywiście oczyma wyobraźni. Nie wiem jak wy, ale ja jestem zachwycona okładką. Z czystym sercem polecam "Słońce o północy" Amy McCulloch. Miłośnicy thrillerów powinni być zachwyceni, tą powieścią. Uwaga! Ta historia wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć. Dla niej warto było zarwać nockę.
Książka.w.pigułce
07.03.2024
Po fenomenalnej w mojej opinii ubiegłorocznej "Bez tchu", której fabułę oraz towarzyszące mi podczas czytania emocje pamiętam do dziś, miałam spore oczekiwania względem nowej czytelniczej propozycji autorki. Niestety, nieco się rozczarowałam. I trudno mi jednoznacznie określić, czy to książka jest tak fatalna, czy może ja trafiłam na kryzys, w którym tak przedstawione, ujęte książki w ogóle do mnie nie przemawiają. Zacznijmy od tego, iż pomysł na fabułę przypomina coś, co czytaliśmy już u Ruth Ware, ale to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, gdyż dziś pobyt na jachcie czy na statku wycieczkowym staje się coraz popularniejszym sposobem spędzania wolnego czasu. A jednocześnie staje się nowym, wdzięcznym miejscem do realizacji planów o thrillerach. Zapewne też mniejsze możliwości ucieczki, hermetyczne środowisko innych pasażerów czy załogi oraz atmsfera wody, bujania, choroby morskiej mogą wróżyć sukces, jednak podstawą niekoniecznie jest tło, a pomysł. Bohaterka przedstawia Olivię, główną bohaterkę, której intencje przebywania na statku pokrywają się zarówno z planami zawodowymi, jak i prywatnymi, gdzie spędzając czas z narzeczonym, jednocześnie wesprze swoją osobą aukcję cennych dzieł sztuki. Jednak lawina niepokojących zdarzeń zamienia rejs w koszmar. Widać, że autorka mocno stara się przekonać do książki czytelnika przedstawiając swój pomysł na wyprawę na Antarktydę: cliffhangery po każdym rozdziale, dreszczyk emocji z nieprzewidzianych wydarzeń, gdzie pojawiają się niewinne ofiary, w końcu motywy przedstawionych przestępstw. Tylko niestety to nie wystarcza. A mam wrażenie, że im bardziej autorka się stara, tym słabiej to wychodzi. Jednocześnie pogrąża tę opowieść sama postać głównej bohaterki, bo sztuką jest przedstawić dobrego, mądrego bohatera, do którego czytelnik zapała sympatią, a nie zaburzoną, irytującą, niekonsekwentną kobietę, która nie wie, czego chce (i nie tłumaczą tego nawet traumy z życia Olivii). Podsumowując, po rewelacyjnym "Bez tchu" o wysokogórskim klimacie, niestety ta książka jest nietrafiona. Autorka fantastycznie celuje w nieco inną scenerię dla swoich książek (kiedyś góry, dziś arktyczne lodowce), ale jak widać, nie zawsze wychodzi to dobrze.
Coolturka
21.03.2024
Amy McCulloch powraca do nas z nowym thrillerem psychologicznym zatytułowanym "Słońce o północy". Muszę przyznać, że po jej genialnym debiucie, jakim w moim mniemaniu było "Bez tchu", nie mogłam się tej chwili doczekać. Aaron jest marszandem sztuki, który wpada na pomysł, by prace inspirowane pięknem rejonów podbiegunowych jednego z niszowych artystów, prezentować wyłącznie na pokładzie statku MS Vigil, który pływa właśnie w te obszary. Liczy, że ten nowatorski pomysł przysporzy mu rozgłosu i sławy. Na rejs zaprasza swą dziewczynę Olivię, która nie spodziewa się, że jej marzenie o antarktycznych nocach przeobrazi się w walkę na śmierć i życie. Z motywem morderstwa podczas rejsu spotkałam się już kilkukrotnie, najsławniejsza powieść wykorzystująca ten wątek to rzecz jasna "Śmierć na Nilu" Agathy Christie, ale nie mogę też nie wspomnieć o słynnej "Dziewczynie z kabiny dziesiątej" równie znanej Ruth Ware. Miejsce akcji, w tym przypadku ekskluzywny statek ekspedycyjny, jest niezwykle wdzięcznym tematem, do granic możliwości potęguje bowiem uczucie zamknięcia, osaczenia i klaustrofobii, a uciec zeń nie sposób. Już sama tego świadomość napawa nas zgrozą. Główna bohaterka jest bardzo ciekawą postacią, nie miała w życiu łatwo i o wszystko musiała zaciekle walczyć. Przepłaciła to utratą zdrowia i pracy, na szczęście ku jej zdumieniu, związek przetrwał tę ciężką próbę. Ten rejs ma być nie tylko spełnieniem marzeń jej i partnera, ma być też bramą ku nowej, lepszej przyszłości. Pomijając kilka nudnawych wstawek dotyczących świata inwestycji, czy wielkiej sztuki oraz ilości bohaterów, która przyprawia o zawrót głowy, było w miarę poprawnie. Napięcie narasta, gdy na pokładzie odkryte zostają zwłoki. Pojawia się adrenalina, strach i walka z czasem. Jeśli tożsamość mordercy nie zostanie szybko odkryta, to może być ostatnia podróż w ich życiu. *** "Ludzie są jak góry lodowe. Ukazują jedynie mały fragment swojej osobowości, swoich historii. Cała reszta jest niewidoczna, ukryta głęboko pod powierzchnią".
ank_1985_czyta
23.02.2024
Rok temu zachwycona czytałam książkę "Bez tchu" i wiedziałam, że jeśli pojawi się kolejna książka tej autorki to nie ma opcji, żebym jej nie przeczytała. Tam wspinaczka górska z oddechem mordercy za plecami, tutaj wyprawa statkiem na Antarktydę.. Olivia dostaje zaproszenie od swojego chłopaka na wyjątkowy rejs na Antarktydę. Spełnia się jej wielkie marzenie, ale kobieta jest pełna obaw w związku z tą wyprawą, bo to oznacza powrót myślami do bolesnej przeszłości. Na statku ma odbyć się wyjątkową aukcja, w którą zaangażowani są zawodowo Olivia i jej partner. Kiedy wypływają Olivia orientuje się, że nie może nigdzie znaleźć swojego chłopaka, a to dopiero początek piekła, którym okaże się ten rejs. Kochani, genialna książka podobnie jak poprzednia! Autorka po prostu świetnie buduje napięcie, tworzy taki klimat, że od książki ciężko się oderwać. Mamy tu ciekawą fabułę, której atrakcją jest niewątpliwie już sama wyprawa na Antarktydę. Oczywiste jest, że przyglądamy się oczami bohaterów samej wyprawie, podziwiamy krajobraz, ale też dostrzegamy jak ten bajeczny krajobraz jest niebezpieczny. Trudne warunki pogodowe, niespodzianki związane z samą wyprawą już dostarczają wiele emocji, a tu dochodzi jeszcze wątek mordercy... Autorka dużo uwagi też poświęciła samej pracy Olivii, działalności jej i jej partnera, i obrazom, które mają być przedmiotem tej wyjątkowej aukcji. Świetnie połączony klimat ekskluzywnego rejsu miłośników sztuki z czającym się zagrożeniem. Olivia nie ma pojęcia skąd pochodzi największe zagrożenie, komu może zaufać, u kogo szukać wsparcia. Autorka tak prowadzi fabułę, że do końca uwierzcie nikt nie wie o co tu chodzi i kto, i dlaczego jest zagrożeniem. Są ofiary, jest napięcie, a już ostatnie kilkadziesiąt stron to jest jazda bez trzymanki. Ja jestem zachwycona, zszokowana jak to się skończyło i będę polecać tą książkę komu się da. Ode mnie 10/10! Uwielbiam takie książki, czekam na kolejne autorki. To była uczta czytelnicza, wspaniała przygoda i rewelacyjny thriller!
Poczytaj ze mną
13.03.2024
Po przeczytaniu pierwszej książki tej autorki nie sposób było się nie skusić na jej drugą powieść. Z wielkich gór, wysokości i ekstremalnych warunków w tej książce przenosimy się na statek który płynie na Antarktydę, by pasażerowie przeżyli mroźną noc, kiedy słońce nie zachodzi. Główną bohaterką jest Olivia, która na zaproszenie swojego chłopaka, będzie spełniać swoje marzenie. Dostała od niego zaproszenie na rejs luksusowym statkiem. Autorka przeprawi nas na drugą stronę półkuli, gdzie wielkie lodowe klify, będą się wyłaniać z oceanu i pękać z wielkim grzmotem wpadając do wody. Pingwiny wylegiwać się będą na klifach lodowców lub nurkować w lśniącej wodzie, a nad tym wszystkim przedziwnie zmierzchające niebo i słońce, które w ogóle nie zachodzi. Książka to gatunek thriller, czyli zrobi się mroczno, a warunki panujące dookoła, będą ku temu sprzyjać. Na pokładzie statku zostają odnalezione zwłoki, a chłopak Olivii znika. Robi się napięta atmosfera i wymarzona wycieczka zamienia się w desperacką walkę o przetrwanie. Nasza bohaterka ma podejrzenia, że jej życie jest zagrożone, tylko nie zna tego przyczyny. Im głębiej sięga w powód, tym robi się mroczniej, bo na jaw wychodzą ukryte prawdy, a morderca jest gotów bezwzględnie ścigać swoje ofiary. Moja opinia to trochę niedostatek emocji, które można było rozmieścić w tak niesprzyjających warunkach. Jak dla mnie było trochę za spokojnie i zbyt mało tajemniczych sytuacji i zbierania odpowiedzi na nurtujące wszystkich pytania. Powód trochę dla mnie za słaby, by emocje sięgały zenitu. Niemniej jednak dobrze mi się ją czytało, ale spodziewałam się wielkiego wow, a zastałam ok. może być.
Potrafieczytac
05.03.2024
Olivia wyrusza na luksusowy rejs statkiem na Antarktydę, gdzie ma się odbyć licytacja dzieł sztuki nieżyjącego już artysty, którym chłopak dziewczyny się opiekował. Statek wyrusza, a Aarona nigdzie nie ma i nie daje żadnych znaków życia. Olivia z każdym dniem jest coraz bardziej przerażona, w szczególności, gdy na pokładzie odnalezione zostają zwłoki. "Słońce o północy" to drugi thriller jaki miałam okazję poznać, gdzie akcja rozgrywa się na statku, na zamkniętym morzu. Lubię motywy zamkniętych przestrzeni, jednak tu wszystko dzieje się powoli, do takiego stopnia, że połowa książki mnie wynudziła. Autorka skupiła się bardziej na opisywaniu krajobrazów zwiedzanych miejsc, co nie ukrywam, że były one pięknie przedstawione, ale trochę za dużo oraz na traumach i przeszłości głównej bohaterki Olivii. Dziewczyna marzyła, aby przeżyć taki rejs, jednak dawne przeżycia i obecna sytuacja sprawiły, że dziewczyna nie czuła się tam bezpiecznie. Martwiła się nie tylko o swojego chłopaka, ale również walczyła o przetrwanie. Sama wsród obcych ludzi, nie wiedziała komu tak naprawdę może ufać. Zbrodnie dokonane na statku, no cóż.. nie poruszyły mnie. Najbardziej zaintrygował mnie jednak Aaron i to co się z nim stało. Byłam ciekawa dlaczego zniknął w ostatniej chwili i się nie odzywa. W końcu to on był odpowiedzialny za licytację obrazów i zaprosił Olivię do wspólnej podróży. Miałam kilka swoich wyobrażeń i nawet niektóre były bliskie prawdy, więc finalnie nie byłam zaskoczona. Na koniec akcja przyśpieszyła, ale zrobiło się chaotycznie, co niezbyt mi się spodobało.
anna
03.03.2024
„Słońce o północy” to thriller, który niesamowicie intryguje. Jest bardzo, bardzo tajemniczo i złowieszczo. Mam wrażenie, że niemal z każdego zdania wypływa mrok… i ten klimat. Antarktyda, lodowce, przeraźliwy chłód, samotny statek i sekrety, które piętrzą się z każdym dniem. Ta aura i opisy przyrody zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Sprawiły, że czułam się jakbym tam była i muszę przyznać, że odrobinę bałam się czytać tę pozycję. Zresztą gdy w grę wchodzą jeszcze niedopowiedzenia i trupy to już w ogóle strach rozgaszcza się w moim sercu na dobre. Bohaterowie, którzy gdzieś głęboko skrywają całą górę lęków… To naprawdę ciekawy thriller. Przekonała mnie także warstwa psychologiczna. Ludzie, którzy czują nad sobą oddech śmierci i nie mają dokąd uciec zaczynają panikować. Postaci się nie znają, dlatego ustalenie potencjalnego zagrożenia jest jeszcze trudniejsze. Do tego wszystkiego tajemnice z przeszłości, które mają wpływ na teraźniejszość. Dowiadujemy się także jak mało ważne jest ludzkie życie i czym jest w obliczu wielkości natury. Komu można zaufać, a kogo trzeba się wystrzegać? Niesamowicie zaskoczyła mnie końcówka, ponieważ obstawiałam kogoś zupełnie innego. Polecam także poprzedni tytuł tej autorki - BEZ TCHU. Olivia marzyła o takiej podróży w nieznane, chociaż nie czuje się do końca bezpieczna na statku. Odzywają się jej dawne demony. Krajobrazy zachwycają, jednak już od początku podróży wszystko idzie nie tak jak sobie wymarzyła. Gdy znalezione zostają pierwsze zwłoki kobieta czuje na sobie oddech śmierci.
myszkakw
04.04.2024
Główną bohaterką najnowszej powieści Amy McCulloch jest Olivia. Kobieta od zawsze marzyła o podróży na daleką Antarktydę. Chciała przeżyć tamtejszą mroźną noc. Tak naprawdę nigdy nie myślała, że uda się jej spełnić to fajne, ale dość kosztowne marzenie. Jednak kiedy otrzymuje w prezencie od Aarona, swojego chłopaka zaproszenie na luksusowy rejs w tamte rejony nie posiada się ze szczęścia. Antarktyda okazuje się być jeszcze piękniejsza i bardziej spektakularna na żywo niż w jej najśmielszych wyobrażeniach. Lodowce, wysokie klify, obezwładniająca biel po horyzont. Olivia jest zachwycona. A na dodatek trafia w te okolice w trakcie dnia polarnego, czyli takiego mementu kiedy słońce nigdy nie zachodzi. Niestety ten piękny moment zostaje zaprzepaszczony praktycznie w jednej sekundzie. Oto na pokładzie odnalezione zostają zwłoki. Rozpoczyna się gorączkowe poszukiwanie sprawcy, a grupa zupełnie obcych sobie ludzi musi zdecydować komu może ufać a komu nie. Czy komukolwiek uda się wygrać z bezwzględnym mordercą? Niestety nie miałam okazji przeczytać jeszcze pierwszej powieści autorki Bez tchu, która zebrała tak wiele pochlebnych recenzji. Z ciekawością sięgnęłam po tę najnowszą. To naprawdę dobry kawałek thrillera. Z jednej strony dość lekki do czytania, z fajnie skrojonymi bohaterami i wartką akcją, z drugiej strony odrobinę mroczny tak jak to powinno być w tym gatunku. A zakończenie tak emocjonujące i nie dające niemal szans na szczęśliwe rozwiązanie okazało się mistrzostwem dla czytelnika 🙂 Polecam serdecznie!
kryminalnatalerzu
22.02.2024
Amy McCulloch to autorka thrillerów zabierających czytelników na dosyć ekstremalne wycieczki - w pierwszym z nich pt. “Bez tchu” udaliśmy się na ośmiotysięcznik, a w “Słońcu o północy” płyniemy statkiem wycieczkowym na Antarktydę! Obydwie książki są w sumie zbudowane podobnie - opisy samego doświadczenia wyprawy są równie ciekawe co intryga kryminalna. W „Słońcu o północy” napięcie budowane jest powoli, z początku nie jesteśmy pewni czy faktycznie obserwujemy pierwsze sygnały zbrodni, czy może to tylko zbiegi okoliczności. W tym czasie doświadczamy pierwszych zachwytów surowością natury, zetknięciem z antarktycznym krajobrazem, fauną i florą, jak i widocznymi gołym okiem sygnałami, że zmiany klimatyczne naprawdę szybko teraz zachodzą… Pomiędzy tym wprowadzony zostaje wątek klasyczny, a zatem potencjalnej zbrodni popełnionej w miejscu, z którego nie da się uciec, w miejscu zamknięcia od reszty świata. Jest też wątek sztuki, który dodaje historii smaczku, oraz tematy poważne - jest o załamaniu nerwowym i wypaleniu zawodowym. Sama intryga jest budowana spokojnie i skrupulatnie, na samym końcu dopiero zaczyna dominować nad historią i wtedy mocno akcja przyspiesza. “Słońce o północy” to historia osadzona w mocno niebanalnym miejscu, a przez to ciężka do zapomnienia. Przyznaję, że spędziłam z nią ciekawych kilka godzin i już teraz czekam na kolejne przygody, jakich mam nadzieję, że dostarczy nam ta autorka!
Life_substitute
04.03.2024
"W przypłynięciu do tej części świata, do której rzadko ktoś się zapuszcza, bez wątpienia było coś wzruszającego. Przebyli szmat drogi i rzeczywiście dotarli na koniec świata. Niemniej pomimo otaczających ją na pokładzie ciepła i radości Olivia złapała się na tym, że drży. Słońce tym razem nie zajdzie nad statkiem. Na pokładzie był ktoś, kto wziął ją na cel. A to znaczyło, że nigdzie się przed nim nie ukryje." ************ Luksusowy rejs statkiem miał być dla Olivii jednocześnie spełnieniem marzeń i nowym początkiem, nieoczekiwanie stał się walką o przetrwanie. Zapierająca dech Antarktyda, która jest tak samo urzekająca co niebezpieczna, słońce które nie zachodzi i morderca, który czai się w pobliżu. Naprawdę dobra i trzymająca w napięciu historia, oparta na znanym motywie "morderca jest wśród nas". Odizolowani od świata bohaterowie mogą liczyć tylko na siebie, przy czym każdy z nich wydaje się w równym stopniu podejrzany. Przyznaję, bawiłam świetnie podczas lektury, poza samą intrygą, bardzo podobały mi się niezwykle malownicze, działające na wyobraźnię opisy krajobrazu. Niby mamy wrażenie, że już czytaliśmy kiedyś, gdzieś coś podobnego, ale okazuje się, że jednak nie. Przesłanie jakie niesie ze sobą ta książka jest jednak stare jak świat: to wciąż człowiek jest najbardziej okrutnym i niebezpiecznym drapieżnikiem na ziemi i to właśnie jego powinniśmy obawiać się najbardziej.
Grażyna
20.02.2024
Antarktyda to było wielkie marzenie jej ojca a później jej i jej matki. Bo oni od zawsze żeglowali. Mieli piękne życie. Zwiedzili kawał świata i została im tylko Antarktyda. Wszystko się zmieniło gdy zginął jej ojciec - na morzu - z jej winy. W czasie nocnej wachty zasnęła i uderzyła w nich inna żaglówka . Oliwia miała wtedy 16 lat. Od tamtej pory ma uraz do wody i pływania. Od tamtej pory stara się żyć bardzo zwyczajnie. Ale przypadkowo dostaje zaproszenie do Galerii obrazów i tam poznaje Arona i traci dla niego głowę. Dzięki niemu zaczyna żyć pełnią życia. Buenos Aires, Paryż, Genewa, a teraz dostała od niego zaproszenie na luksusowy rejs na Antarktydę . Jest bardzo szczęśliwa bo spełni dziecięce marzenie swoje i ojca. Gdy są już na statku. Jest trochę nieswoją. Czuję jakby ją ktoś obserwował. Jest też w szoku bo niechcący podsłuchała rozmowę Arona z obcym jej mężczyzną. Wspominali coś o niej i czy wszystko załatwione. Coś przed nią ukrywa ? Do wypłynięcia zostało tylko poł godziny. Gdy odpływają zaczyna szukać Arona. Niestety nigdzie go nie ma. Została sama z obcymi ludźmi. Nie wie komu może zaufać i co ją czeka. A gdy dowiaduje się o otruciu dwóch osób jest przerażona. Wymarzoną wycieczka przeradza się w walkę o życie. Czytałam "Bez tchu" - była super. Słońce o północy - równie dobre - Oby tak dalej. Czekam na następną - z niecierpliwością. POLECAM
Sylwia
03.03.2024
Olivia wraz ze swoim chłopakiem Aaronem wybiera się w podróż luksusowym statkiem na Antarktydę. Jest to spełnienie jej marzeń. Kiedy statek wyrusza w rejs, Olivia orientuje się, że nigdzie nie ma jej chłopka, a na dodatek nie może się z nim skontaktować. Sytuacja staje się z każdą chwilą coraz bardziej niepokojąca, gdy na pokładzie zostają znalezione zwłoki, a Olivie, ktoś próbował zaatakować. Otoczona nieznajomymi nie wie, komu może zaufać i gdzie zaprowadzi ją ta podróż. To co, najbardziej podobało mi się w tej książce to klimat, ta niepewność, tajemnica, strach, że gdzieś na statku czai się morderca. Czytając, czuć to, z czym zmagają się bohaterowie: ich strach, ból, emocje, jakie towarzyszą podczas wyprawy. Łatwo sobie wyobrazić mroźny klimat panujący na statku. Osobiście uwielbiam thrillery, które rozgrywają się w zamkniętych przestrzeniach, miejscach odciętych od świata. Ale tutaj miałam wrażenie, że jest za dużo postaci i momentami było trochę zamieszania i chaosu, czego nie lubię. Autorka stworzyła dość prostą zagadkę kryminalną. Od początku podejrzewałam, kto stoi za tymi wszystkimi rzeczami, które się dzieją w tej książce. Były pewne zawirowania i wątpliwości, ale ostatecznie okazało się, że miałam rację. Podsumowując, dobrze się bawiłam, ale po poprzedniej książce autorki chyba liczyłam na trochę więcej.
Natalia Jankowska
29.03.2024
Główną bohaterką "Słońca o północy" jest Olivia. Dziewczyna wraz ze swoim chłopakiem, Aaronem, wybierają się na luksusowy rejs do wspomnianego miejsca. Na statku ma się odbyć licytacja dzieł pewnego artysty, już nieżyjącego. Aaron opuszcza statek, by załatwić jakąś sprawę, ale okazuje się, że już na niego nie wrócił. Statek rozpoczął już swoją zaplanowaną trasę, kiedy Olivia orientuje się, że jej partnera brakuje na podkładzie. Dziewczyna jest przerażona. Zostaje zupełnie sama, w nieznanym sobie miejscu, z obcymi ludźmi. Co więcej, jej strach sięga zenitu, gdy na statku znalezione zostają zwłoki. Piękny rejs do niesamowitego miejsca, okazuje się być najgorszym koszmarem. Z racji tego, że wydarzenia z książki odbywają się na statku, mamy do czynienia ze zdecydowanie klaustrofobicznym klimatem. Wówczas każda postać kryje jakąś zagadkę, tajemnicę i po prostu nie wiadomo komu można zaufać. Główna bohaterka jest irytująca, drażniła mnie przez całą lekturę. Fabuła jest raczej wolna, momentami staje się za bardzo chaotyczna. Plus są opisy Antarktydy, są bardzo obrazowe, autorka ciekawie namalowała je słowem. Natomiast jest to kolejna książka, która nie zostanie ze mną na dłużej. Ot, lekki thriller, który możecie sobie przeczytać w wolny wieczór lub z braku innych pozycji do czytania.
Anonim
27.03.2024
Chcielibyście kiedyś udać się w długą podróż statkiem? Ja uwielbiam patrzeć na to olbrzymie luksusowe wycieczkowce, ale po pierwsze nie stać mnie na taką podróż a po drugie nie umiem pływać, więc miałabym trochę stracha. Olivia wraz ze swoim chłopakiem Aaronem główni bohaterowie najnowszej książki Amy McCulloch pod tytułem "Słońce o północy" od wydawnictwa Luna, udają się na 14-dniowy rejs na Antarktydę. Na tym statku ma się odbyć licytacja dzieł sztuki nieżyjącego artysty, którym Aaron się opiekował. Statek wypływa a chłopaka nigdzie nie ma. Olivia próbuje się z nim skontaktować, ale niestety bezskutecznie. Jest sama, wśród obcych ludzi i w miejscu skąd nie może uciec. Swego rodzaju pułapka na wodzie. Do tego na pokładzie zostają znalezione zwłoki. Dziewczyna jest przerażona. Nie wie komu może ufać a kogo się strzec. Co się stało z Aaronem i kto jest zabójcą? Jest to ciekawy thriller, który czytamy ze świadomością zbliżającego się niebezpieczeństwa. Może ze zbyt dużą ilością bohaterów, którzy wprowadzają lekki chaos, ale za to opisy krajobrazów i wyjątkowych miejsc wynagradzają wszystko. Autorka uświadamia nam jakim jesteśmy społeczeństwem i co tak naprawdę powinno być najważniejsze w naszym życiu. Wciągająca, tajemnicza, mroźna, pełna napięcia historia.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie