Polak

37,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (17)
Pokaż
Taniej od 12,31 zł
Dostępne 4 opcje od 12,31 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2024-01-24
Liczba stron:
300
Autor:
Coetzee J. M.

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Mistrz J.M. Coetzee o miłości i namiętności

Spotykają się w Barcelonie – polski pianista i hiszpańska mecenaska sztuki. W pierwszej chwili nic nie zapowiada, że połączy ich coś więcej niż tylko jeden wspólny wieczór. Powoli rozkwitająca znajomość zmienia się w zderzenie żywiołów. I choć Beatriz nie rozumie, dlaczego ulega Witoldowi, nie potrafi oprzeć się zachwytowi, który dostrzega w jego oczach. Widzi i czuje, że dla kogoś jest najważniejsza na świecie.

Kameralna, subtelna opowieść o dwojgu samotnych ludzi wibruje i iskrzy od niedopowiedzeń. Prowokuje pytania o to, skąd bierze się fascynacja, kiedy rodzi się namiętność, i wreszcie: czym jest miłość.

Jasny ton, klarowny, wyrazisty język i umiejętnie budowane napięcie sprawiają, że powieść czyta się jednym tchem. Polak to absolutny literacki triumf jednego z najwybitniejszych współczesnych pisarzy.

 

„Pisarz, który wymyśla na nowo zasady gatunku, w którym pisze, jest wyjęty spod prawa… Coetzee jest powieściopisarzem wyjętym spod prawa od 1973 roku.” — Benjamin Ogden „New York Times Book Review”

„Wielki mistrz tego, co niewypowiedziane.” — „New York Review of Books”

J.M. Coetzee (1940) – powieściopisarz, eseista, tłumacz i krytyk literacki. Uhonorowany Literacką Nagrodą Nobla w 2003 roku i dwukrotnie – jako jedyny autor – Nagrodą Bookera (1983, 1999).

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1435387892
Tytuł:
Polak
Autor:
Tłumaczenie:
Zano Aga
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
Język oryginału:
angielski
Liczba stron:
300
Numer wydania:
I
Data premiery:
2024-01-24
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Irena
Zweryfikowany zakup
26.01.2024
Miniaturowa,refleksyjna powieść noblisty- perełka literacka.Nie jest to wybitna pozycja Coetzzego- przypominam wspaniala"Hańbę"- jednak jest to ciekawa lektura.Milosc polskiego pianisty/ mam skojarzenie z Witoldem Malcużynskum polskim chopinistą/- do młodszej sporo kobiety.Taka impresja,momencik przelotny.On się zakochał,ona pozostaje poruszona choc nie zakochana.Piękny język.Bede wracać do tej pozycji.Mnie nie pozostawiła obojętną.Podobalo mi się.
Michał
Zweryfikowany zakup
25.01.2024
Kameralna powieść o subtelnej relacji dojrzałych bohaterów. Czyta się przyjemnie i skłania do refleksji by nie marnować szansy.
Anonim
Zweryfikowany zakup
08.04.2024
Piękna książka! Do przeczytania w 1-2 wieczory, ale zostaje w głowie na dłużej.
anonymous
Zweryfikowany zakup
24.01.2024
Super
Aneta
Zweryfikowany zakup
03.02.2025
Cudowna literatura, czyta se jednym tchem
monika świstun
Zweryfikowany zakup
16.07.2024
Raczej słabe.
anonymous
Zweryfikowany zakup
29.04.2024
Super
Joanna
Zweryfikowany zakup
19.02.2024
Dobra
Lady Margot
29.01.2024
Przeczytałam ostatnio niezwykłą pozycję należącą do wspomnianego gatunku. Kameralną. Minimalistyczną. Z pozoru prostą. Jednak te, wydawać by się mogło, konkretne, nieskomplikowane, wręcz wypunktowane (spotkaliście się kiedyś z punktacją wątków w książce??) zdania, naładowane były tak niesłychaną emocjonalnością, że w końcu, w ostatnim rozdziale, który był listem głównej bohaterki do Witolda, tytułowego Polaka, popłakałam się jak dziecko. Po prostu nie mogłam dłużej. Nie wytrzymałam tego ogromu uczuć, smutku, które skumulowały się w moim sercu. Nie płaczę nad książkami. Nie dla mnie łzy wylewane nad porywami serca, rozbuchanymi romansami, nieszczęśliwą miłością, nie dla mnie wzruszenia przy szczęśliwych zakończeniach. Owszem, czuję to, jednak tak, wiecie, racjonalnie. Lubię mówić, że dojrzale. Kiedy jednak mam do czynienia z tym, co ulotne, co nieopisane, a jedynie sczytywane między wierszami, z miłością dojrzałą, nie wprost, a jedynie muśniętą czułym słowem, przypadkowym wręcz gestem, kiedy mam do czynienia z miłością niespełnioną, emocjami, które dopowiadam sobie, których się domyślam - rozsypuję się na kawałki. Wtedy żyję cała sobą historią bohaterów, angażuję się w ich relację niemal fizycznie. Oto dlaczego „Polak” złamał mi serce, a przy tym, o ironio, bezgranicznie zachwycił. I zasmucił bezbrzeżnie, owszem. Dawno bowiem nie przeczytałam nic równie smutnego. Nic równie wysysającego ze mnie energię. Tak mocno pozwoliłam wejść tej dwójce w swoją duszę. Wspaniała powieść jednego z moich literackich mistrzów. Skomplikowana w swojej prostocie. Gejzer emocji w swoim martwym chłodzie. Pierwsze tegoroczne 10/10. A teraz muszę odetchnąć…
Superman
15.02.2024
Proszę Państwa oto przykład jak można stworzyć coś wielkiego i wybitnego zaklętego w niewielkiej, doskonałej literacko miniaturze. Znacznie bardziej wolę takie kameralne historie niż wielkie rozdmuchane kilkutomowe epopeje. w ,,Polaku" zmieściło się wszystko co dla tej historii i dla czytelnika ważne. Za sprawą tej historii Coetzee pozostaje moim absolutnym mistrzem pióra.
agnesto
05.05.2025
„Moja Beatrycze la modesta Jej obraz pod powiekami, biedna maleńka wizja trzepocząca w komnatach pamięci Save me, my Beatrice”. Oto on, Polak, Witold Walczykiewicz, pianista znany na świecie, dla niej dopiero poznany. Pianista, którego koncert ona organizuje, lecz widzi go pierwszy raz. A widzi go starego, prężnego, acz nazbyt chudego, chudego starczo. Dla niej to zwykły mężczyzna, nieco odstręczający, ona jednak w jego oczach jest olśnieniem. „Pani daje mi ukojenie” – mówi do niej już na pierwszym spotkaniu. Nie kryje uczuć, jakie w nim wywołała. Prosto i szczerze wyznaje: „Pani jest moim symbolem spokoju”. I od tego momentu życie ani jej, ani jego już nie jest takie samo, jak przed tymi słowami, przed tym koncertem, przed tym wieczorem oklaskiwanym przez publiczność. Kim on jest – pyta ona siebie. - Jaką ma czelność mówić mi takie rzeczy. U niego uczucia i słowa, to jedno. Nie stawia barier, łapie momenty, uniesienia, lokuje marzenia w niej, tylko w niej, bo od tego wieczoru ona zamieszkuje w nim już do... śmierci. „Czy miłość to stan umysłu, stan istnienia, fenomen, kaprys, odpływający jeszcze na naszych oczach w przeszłość, w zakamarki historii? (...)”. On jest dla niej reliktem, męskim antykiem niemalże. Ona jest dumna, nieustępliwa. Ma rodzinę i dzieci i jest od niego dużo młodsza, acz... coś się w niej z czasem łamie. Coś zmienia niewinnie, a jednak samoistnie. Jej myśli krążą koło niego, choć bez niego obok. Stają się nachalne, ale samoistne i przeplatają się z kobiecą ciekawością. „Niektórzy z nas zachowują dobre wspomnienia. Inni złe. Sami wybierzemy, co chcemy zapamiętać. Niektóre wspomnienia idą do podziemi”. Aż Witold Walczykiewicz, ten Polak, pianista umiera. Warszawa, 19 lipiec 2019r. I list. Do niej. Porcelanowa urna, a w urnie popiół – w twoje ręce moja Beatrice, pisze... Czytasz i czekasz. Czekasz na dotyk ich dłoni. Na przytulenie. Na spojrzenie prosto w oczy. Na miłość. Czas mija cię, igra z tobą, a ty, zaczytany, szukasz tych ludzi na cyferblacie życia. Szukasz pomiędzy stronami powieści, bo coś musi być, coś się w niej musi rozpalić, coś obudzić. Irytuje cię jej sztywność i lodowatość nietypowa dla kobiety. Denerwuje cię wręcz. Jak tak można – pytasz stron książki, a pytanie ulatuje w chłodzie „Polaka”. Niebywała powieść. Powieść z gatunku tych, z którymi się jednoczysz i personalizujesz w dziwny, niewytłumaczalny sposób. Włazi w ciebie cała. Wracasz do niej, by ponownie ułożyć z rozsypanych fragmentów nową całość, może bardziej czułą? Bliższą? Starasz się coś dopisać, choć sam autor, Coetzee zrobił to w mistrzowski sposób. Czujesz emocje i namiętność maestra. Czujesz jego spokój duszy i ukojenie. Czujesz jego ciepło i miłość, której ona – właśnie... Której ona nie chce. Coetzee to mistrz. Czytasz i nic poza książką nie istnieje. #agaKUSIczyta Agnesto, ocena 10/6
agnesto
02.05.2025
„Moja Beatrycze la modesta Jej obraz pod powiekami, biedna maleńka wizja trzepocząca w komnatach pamięci Save me, my Beatrice”. Oto on, Polak, Witold Walczykiewicz, pianista znany na świecie, dla niej dopiero poznany. Pianista, którego koncert ona organizuje, lecz widzi go pierwszy raz. A widzi go starego, prężnego, acz nazbyt chudego, chudego starczo. Dla niej to zwykły mężczyzna, nieco odstręczający, ona jednak w jego oczach jest olśnieniem. „Pani daje mi ukojenie” – mówi do niej już na pierwszym spotkaniu. Nie kryje uczuć, jakie w nim wywołała. Prosto i szczerze wyznaje: „Pani jest moim symbolem spokoju”. I od tego momentu życie ani jej, ani jego już nie jest takie samo, jak przed tymi słowami, przed tym koncertem, przed tym wieczorem oklaskiwanym przez publiczność. Kim on jest – pyta ona siebie. - Jaką ma czelność mówić mi takie rzeczy. U niego uczucia i słowa, to jedno. Nie stawia barier, łapie momenty, uniesienia, lokuje marzenia w niej, tylko w niej, bo od tego wieczoru ona zamieszkuje w nim już do... śmierci. „Czy miłość to stan umysłu, stan istnienia, fenomen, kaprys, odpływający jeszcze na naszych oczach w przeszłość, w zakamarki historii? (...)”. On jest dla niej reliktem, męskim antykiem niemalże. Ona jest dumna, nieustępliwa. Ma rodzinę i dzieci i jest od niego dużo młodsza, acz... coś się w niej z czasem łamie. Coś zmienia niewinnie, a jednak samoistnie. Jej myśli krążą koło niego, choć bez niego obok. Stają się nachalne, ale samoistne i przeplatają się z kobiecą ciekawością. „Niektórzy z nas zachowują dobre wspomnienia. Inni złe. Sami wybierzemy, co chcemy zapamiętać. Niektóre wspomnienia idą do podziemi”. Aż Witold Walczykiewicz, ten Polak, pianista umiera. Warszawa, 19 lipiec 2019r. I list. Do niej. Porcelanowa urna, a w urnie popiół – w twoje ręce moja Beatrice, pisze... Czytasz i czekasz. Czekasz na dotyk ich dłoni. Na przytulenie. Na spojrzenie prosto w oczy. Na miłość. Czas mija cię, igra z tobą, a ty, zaczytany, szukasz tych ludzi na cyferblacie życia. Szukasz pomiędzy stronami powieści, bo coś musi być, coś się w niej musi rozpalić, coś obudzić. Irytuje cię jej sztywność i lodowatość nietypowa dla kobiety. Denerwuje cię wręcz. Jak tak można – pytasz stron książki, a pytanie ulatuje w chłodzie „Polaka”. Niebywała powieść. Powieść z gatunku tych, z którymi się jednoczysz i personalizujesz w dziwny, niewytłumaczalny sposób. Włazi w ciebie cała. Wracasz do niej, by ponownie ułożyć z rozsypanych fragmentów nową całość, może bardziej czułą? Bliższą? Starasz się coś dopisać, choć sam autor, Coetzee zrobił to w mistrzowski sposób. Czujesz emocje i namiętność maestra. Czujesz jego spokój duszy i ukojenie. Czujesz jego ciepło i miłość, której ona – właśnie... Której ona nie chce. Coetzee to mistrz. Czytasz i nic poza książką nie istnieje. #agaKUSIczyta
Tomasz Kosik
21.01.2024
John Maxwell Coetzee jest pisarzem, którego nie trzeba przedstawiać wytrawnym czytelnikom poszukującym wyjątkowych powieści w mistrzowskim wydaniu. Najnowsza książka autora, która trafia do rąk polskich czytelników, dotyka najczulszych strun naszych emocji. Jej przesłanie, historia mocno uderza pięknem i kolorytem, które przenoszą nas do cudownego świata. „Polak” to powieść, która zasługuje na najwyższe noty, a czyt-NIKowa recenzja jest tego wyrazem. Sięgając po najnowszą książkę laureata Literackiej Nagrody Nobla, znajdujemy się w Barcelonie. To właśnie tutaj spotyka się Witold, polski pianista i Beatriz, hiszpańska mecenaska sztuki. Wspólnie spędzony wieczór nie zapowiadał tak żywiołowej znajomości. Jednak z czasem Beatriz ulega wdziękowi Witolda. Różnica lat nie staje na przeszkodzie, aby ta znajomość przerodziła się w coś znacznie poważniejszego, głębszego. To uświadamia nam, że na miłość nigdy nie jest za późno, że miłość jest uczuciem, które nie pyta nas o metrykę, lecz otwiera nasze serca. Namiętność, jaka rodzi się między Witoldem i Beatriz jest nie tylko subtelna, lecz sprawia, że iskra ta przelewa się również na nasze czytelnicze serca. Bez wątpienia jest to zasługa pisarza w tworzeniu tak fascynującej historii bogatej barwami miłości, pożądania do… sztuki… . John Maxwell Coetzee z delikatnością, subtelnością kreśli historię pełną miłości, która nie zna granic, miłości, która zachwyca, pochłania, sprawiając, że świat wokół nas nabiera pięknych barw. „Polak” to bez wątpienia powieść, która chwyta za serce. A styl, w jakim dokonał tego pisarz, zachwyca, pozostawiając w naszej pamięci obrazy, których nie sposób wymazać z naszej pamięci, z naszej czytelniczej wrażliwości. Mógłby godzinami zachwycać się tą historią, mając również świadomość, że w tej recenzji nie zdołam oddać piękna tej historii, mojego zachwytu tą powieścią. Dodam tylko, że Coetzee jest pisarzem niemożliwym do skopiowania, jest autorem, którego pisarska wrażliwość jest darem. I tym właśnie darem autor dzieli się z nami na kartach swej najnowszej książki. „Polak” to również podróż po najczulszych zakamarkach naszej duszy, naszej wrażliwości. Autor czyni to z subtelnością, dając do myślenia, wskazując to, co w życiu najważniejsze, co oparte jest na miłości i namiętności skrywanej głęboko w naszych sercach. John Maxwell Coetzee z filozoficznym zacięciem dotyka naszej wrażliwości, uczulając nas na to, aby w życiu kierować się wartościami, które swe podłoże znajdują w miłości, pasji oraz namiętności. Z czystym sercem zachęcam Was do lektury tej powieści. Otwórzcie się na historię zapisaną na kartach książki „Polak”. Ta historia to wyjątkowa podróż, budząca nasze uśpione zmysły. Książka „Polak” ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak
Amaliowo _kolorowo
15.02.2024
„Polak” J. M. Coetzee to dość nietypowa i niezwykła powieść o miłości. Autor, laureat Nagrody Nobla, pięknie opisuje relację dwojga ludzi, która powoli w subtelny sposób się rozwija, niepostrzeżenie wciągając czytelnika tak, że nie można oderwać się od lektury. Tytułowy Polak, to pianista Witold, znany z nieoczywistych interpretacji utworów Chopina, który podczas koncertu granego w Barcelonie poznaje Beatriz, hiszpańską mecenaskę sztuki z Towarzystwa koncertowego. Po koncercie Bratriz jako organizator koncertu zaprasza pianistę na kolację, wraz ze starszym małżeństwem, którzy znają francuski na wypadek gdyby zaproszony gość nie znał angielskiego. Jednak okazuje się, że Witold zna w pewnym stopniu angielski, ona w nieco lepszym, więc mogą porozmawiać. Nic nie zapowiada, aby po tej kolacji znajomość miała przerodzić się w coś więcej. Witold jest już starszym mężczyzną po siedemdziesiątce, ona zaś jest 24 lata młodsza od niego. Do tego wygląd mężczyzny, ani jego gra na fortepianie nie zrobiły na Bratriz dobrego wrażenia. Jednak on się w niej szybko zakochuje. Najpierw wysyła jej płyty CD ze swoją muzyką, a potem proponuje kolejne spotkanie. Bratriz nie zamierza się zgodzić, jednak w końcu zmienia zdanie. Co powoduje kobietą, że się zgadza? Samotność w długoletnim związku małżeńskim, ciekawość Polaka czy może litość nad starcem? ,,Dlaczego tu z nim jest? (...) Czy cokolwiek w nim jej się podoba? Oto odpowiedź: to jak nieskrywanie on się nią rozkoszuje (...) to spojrzenie pełne podziwu i oszołomienia, jakby nie mógł uwierzyć we własne szczęście..." ,,Polak" to historia nieoczywista. Nie ma tutaj dzikiej namiętności, dynamicznej akcji, czy mocno rozwiniętej fabuły. Autor opisuje dziwną relację dwojga dojrzałych osób, w niezwykle kameralny i subtelny sposób. Powieść jest pełna sprzeczności, niedopowiedzeń i aluzji, które zmuszają czytelnika do refleksji. Autor nie unika też trudnych tematów, takich jak duża różnica wieku, samotność, starość i śmierć. Mamy tu też ciekawe i dość krytyczne spojrzenie na Polskę, które autor pokazuje od strony Polaka i obcokrajowca. Polecam gorąco!
anna
21.01.2024
Laureat Literackiej Nagrody Nobla i Nagrody Bookera przedstawia! „Polak” to bardzo niekonwencjonalna rozrywka! Absolutnie oryginalna, ciekawa i nietuzinkowa. Rozdziały w postaci kilkudziesięciu podpunktów to dla mnie strzał w dziesiątkę! Czytało mi się błyskawicznie i płynnie, a sama historia naprawdę dała mi do myślenia. Narracja jest raczej niespieszna, zupełnie tak jakby dojrzewała na naszych oczach, dała mi coś w rodzaju ukojenia, a samo zakończenie przywołało lawinę myśli. Bardzo podobały mi się nawiązania do Polski, chociaż w większości opisane w nich były nasze wady to sprawiły, że się nad nimi pochyliłam na dłużej i mogłam zrobić narodowy rachunek sumienia. W ogóle fajnie tak spojrzeć na nasz naród z innej perspektywy. To piękna i wartościowa opowieść o różnych rodzajach miłości i namiętności, o bratniej duszy i niespełnionych oczekiwaniach. Już od samego początku czujemy, że autor to człowiek wielkiego talentu i pióra najwyższych lotów. Serwuje nam historie dwójki ludzi, z których żadne nie odkrywa się tak naprawdę do końca, obie postaci są jakby tajemnicze, nieuchwytne, pełne niedopowiedzeń. Opowieść jest krótka, ale daje czytelnikowi niesamowicie szerokie pole do popisu. Zdecydowanie nie pozwala o sobie zapomnieć i skłania do głębszych refleksji. Dla miłości nie ma wieku, niewłaściwego miejsca czy różnicy charakterów. Miłość to uczucie które może pojawić się wszędzie, o każdej możliwej porze, tylko to czy dojrzeje jest tutaj istotne. Autor wnikliwie pochyla się nad duszami Beatriz i Witolda, próbuje zestawić emocje jakie nimi targają i odpowiedzieć sobie (i nam) na pytanie kim tak naprawdę stali się dla siebie. Absolutnie wyjątkowa. 8⭐️. Dwójka ludzi, których naprawdę wiele dzieli, spotykają się pewnego dnia w Barcelonie. On nie może o niej zapomnieć, ją ta relacja jednocześnie przyciąga i sprawia, że czuje się rozbita. Kto komu ulegnie? I jak zakończy się ich fascynacja?
Ficunio
29.01.2024
Rzec można proza nieco powściągliwa, subtelna i precyzyjna w wyrażaniu emocji. Sięgająca po wątki mocno wyeksploatowane, a jednak wnosząca ciągle coś nowego. Bo uczucie, romans, zauroczenie, jak rodzi się chemia? Mili państwo jak rodzi się miłość? Ona jest odrobinę znudzoną życiem kobietą w kwiecie wieku, ciut zmanierowaną, zblazowaną, taką, która wszystko ma poukładane i uważa, że nic jej nie zaskoczy. Mecenaską sztuki. Żoną . Matką. On podstarzałym mężczyzną, który lata świetności ma już dawno za sobą. Pianistą. Ona stoi wiernie u boku męża, raczej z wygody niż uczucia i ani myśli zmieniać swojej harmonijnej egzystencji. A jednak nieokreślony urok zauroczonego nią Witolda sączy się przez szpary i pory, może nie do jej serca, ale do głowy na pewno. U niej zaczęło się od myślenia o nim, u niego od chemii... Czy na miłość nigdy nie jest za późno? Podobała mi się ta zwykła niezwykła historia odziana w skrawki rzeczywistości, utkana z kradzionych chwil, trwająca dłużej w mentalnych obszarach umysłu i serca niż w rzeczywistości. Podobały mi się nawiązania do Chopina i kuluary pamięci bohaterów. Wiele wyłuskamy na temat obyczajowości, straty, samotności, kwintesencji życia i obecności drugiego człowieka. Docenimy kameralność języka i nawiązania do Dantego. Prosty, zdystansowany, a jednocześnie wciągający i angażujący język. Czy można być obojętnym na taką otwartą, pełną uczucia i namiętności postawę mężczyzny, który nie bał się wyznać uczucia kobiecie o dwie dekady młodszej ?
burgundowezycie
24.01.2024
„Paradoks miłości: kochamy śmiertelne ciało i nieśmiertelną duszę jednocześnie. Bez przyciągania ciała kochanek nie pokocha duszy. Dla kochanka to upragnione ciało staje się duszą" „Polak” autorstwa J. M. Coetzee to nietypowa, a zarazem niezwykła powieść o miłości, która od jednego spotkania przeradza się w obsesję. Autor, laureat Nagrody Nobla, zaskoczył mnie swoim piórem i umiejętnością kreowania postaci i sytuacji, które wywołują emocje i refleksje. Witold to polski pianista, który podczas koncertu granego w Barcelonie poznaje Beatriz. Ich relacja zaczyna się od kolacji po koncercie i przeradza się w coś nietypowego. Witold jest zafascynowany Beatriz i jej urodą, ona jednak tego nie odwzajemnia. Coetzee opisuje ich związek z niezwykłą wrażliwością i subtelnością, ukazując zarówno piękno, jak i dramat miłości. Nie unika też trudnych tematów, takich jak różnica wieku, samotność, zdrada i śmierć. Powieść pełna jest metafor, niuansów i aluzji, które nadają powieści głębi i znaczenia. „Polak” to książka, która porusza i zapada w pamięć. Historia choć na pozór prosta, miała w sobie to coś, co sprawiło, że pochłonęłam bardzo szybko. A klimat rodem z filmów Woodiego Allena pozostawił mnie po przeczytaniu z dużym niedosytem. Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od @wydawnictwoznakpl (współpraca reklamowa)🩷.
ilona_m2
04.02.2024
Polak to książka, którą trudno nam będzie wymazać z pamięci. Krótka i dosadna, kameralna, a przy tym nieoczywista - takie lubię najbardziej! Dla miłości nie ma odpowiedniego wieku, nie ogranicza jej bariera jezykowa, ani odległość, przekonamy się o tym czytając tę zachwycająca historię. Ona jest mecenaską sztuki z pięćdziesiątką na liczniku i ustabilizowanym życiem, on pianista po siedemdziesiątce. Dlaczego Beatriz zdecyduje by ponownie zobaczyć Witolda, pomimo, iż ani wygląd, ani koncert nie zachwycił jej do tego stopnia w jakim by oczekiwała? Jak rodzi się uczucie? W relacji tych dwojga nie ma tu subtelności, nie ma szalonych porywów namiętności, zbędnych podchodów. Trudno oderwać się od tej historii, pomimo topornej trzeciosobowej narracji. Autor wyzbywa się romantycznego obrazu, wszystko toczy się tu w ekspresowym tempie, nie zostawiając miejsca na oddech. Coetzee doskonale uchwycił istotę samotności, zamykając całość w pięknych niebanalnych frazach. Pokazał również Polskę widzianą oczami obcokrajowca. Nie spodziewałam się, że ta książka aż tak mnie zachwyci, pierwsze spotkanie z autorem i już zaostrzył mi się apetyt na kolejne książki tego autora.
Czarna czyta
12.02.2024
Człowiek o trudnym nazwisku Walczykiewicz jest w najnowszej powieści Coetzee tytułowym Polakiem. Opowieść o nim to historia jego miłości do Hiszpanki Beatriz, która nie do końca jest przekonana czy chce mieć do czynienia z ponad 70-letnim męzczyzną sama będąc lekko po pięćdziesiątce. Ich relacja jest więc wydawałoby się dojrzała, ale kobieta, której to myślom się tu przyglądamy zachowuje się jak typowa nastolatka. Niby chce się spotykać z Witoldem, ale ogarnia ją tyle wątpliwości, że aż sam czytelnik zaczyna wątpić czy to w ogóle ma sens. Pianista jest jednak niezłomny i za wszelką cenę stara się przekonać kobietę do spotkań i wspólnego spędzania czasu. Najbardziej urzekła mnie jednak końcówka tej historii i pozostawione Beatriz przez Witolda wiersze, w których poetycko opisuje jej swoją wielką miłość. To naprawdę urocza opowieść.
Róża
28.02.2024
Coetzee po raz kolejny udowadnia, że zakochanie się w drugiej osobie może przyjmować bardzo różne oblicza, a także może oczywiście przydarzyć się niespodziewanie w każdym wieku, nawet w tym bardzo już podeszłym. Nie znajdziemy jednak w tej książce historii udanego związku, jest za to zaledwie kilka chwil, kilka rozmów, które mają wystarczyć za całość. Pomiędzy tym wszystkim, co jest z zdecydowanie wartością w tym utworze, mamy do czynienia z psychologią, przede wszystkim dotyczącą kobiety, jako obiektu zauroczenia. Książkę czyta się wprost błyskawicznie. Ale co najważniejsze, nie pozostawia nas obojętnym, co oznacza, że myśli z pewnością będą krążyły wokół tej historii przez czas jakiś. Czy będą inspirujące, czy odkryją przed nami coś nowego, czego wcześniej nie dostrzegaliśmy – to może się przytrafić!
okulary_do_czytania
11.02.2024
Ona zdystansowana kobieta, pogodzona z życiem obok męża, nie chce przyjąć do wiadomości, że jest samotna. Stoi przy atrapie małżeństwa, odrzuca od siebie myśli o romansie czy jakiejkolwiek znajomości z innym mężczyzną pomimo, że mąż ją zdradza i ma tego świadomość. On, Polak uparcie i świadomie krok po kroku przełamuje chłód i dystans od niej płynący. "Polak" to historia dojrzałej miłości u schyłku życia, nieodwzajemniona, pełna chwil, które wyznaczyły tory tej relacji i przeszły w tryb wspomnień. Smutna, zbyt prawdziwa i realna. Krótka historia, którą dobrze się czyta jednak nie pozostaje na długo w pamięci. Poprawna i przewidywalna z miłym polskim akcentem. Ps. Na plus tłumaczenie Agi Zano, którą bardzo cenię.
Mozaika Literacka
06.02.2024
Niezwykle subtelna, kameralna i filigranowa, w treści natomiast przede wszystkim intymna, wieloznaczna i kontrastująca, ewidentnie domagająca się sugestywnych znaczeń. Polak w mojej perspektywie staje się opowieścią o uczuciu niedopowiedzianym, dopiero finalnie zamkniętym w potencjalnej definicji. To portret swoistej miłości, to niespodziewane przekroczenie barier, to doznania ledwie widoczne, z pewnością nienachalne, choć swoim enigmatycznym wzorem przeszywające emocje obu naruszonych życiorysów. John Maxwell Coetzee delikatnie buduje historię dwojga nieznajomych – eksponuje niewyraźne próby uwodzenia, myślami kobiety zagnieżdża się w potrzebach starszego mężczyzny.
anonymous
04.09.2024
SPOILERY! Doceniam surowość języka, formę zapisu, piękne, pachnące wydanie. Jednak nie mogę docenić fabuły. To nie jest powieść o miłości, wbrew temu, co sądzą czytelnicy i sam autor, który obsadził samego siebie w roli Polaka, zmuszając główną bohaterkę, by, pomimo obrzydzenia, nie raz oddała swoje ciało jemu, obleśnemu starcowi, który we własnych oczach jest wciąż atrakcyjnym, dojrzałym panem. By znosiła jego żałosną obsesję na punkcie młodszej o trzydzieści lat kobiety, czyli niej samej. Nie pisz więcej książek z perspektywy kobiet, autorze.
Piotrek
19.02.2024
Do teraz myśle nad symboliką pianisty i jego ukochanej Beatriz przedstawionych w książce. Ale to co mogę powiedzieć to to ze na pewno jest to o relacjach skomlikowanych, ludzkich których sami bohaterowie nie są w stanie objąć i zrozumieć. To o tym, że czasem życie się po prostu wydarza i warto oddać się w jego wir bez zbędnych rozkmin i wahań. A może to właśnie o tym, że wątpliwości zawładnęły umysłami i nawet mając ich mnóstwo można nadal robić co się chce... Niezliczona ilość interpretacji i znaczeń. Słowem, to świetna książka.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie