Pielgrzym

2 za 60 zł
38,99 zł

52,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (15)
Pokaż
Taniej od 8,61 zł
Dostępnych 8 opcji od 8,61 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Wydawnictwo:
Data premiery:
2024-05-29
Liczba stron:
512
Autor:
Robert Baciocha

Powiązane z produktem hasła

druga szansapowieść historycznapowieść z czasów wojnyromans wojennystratatajemnice z przeszłości

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Korespondent Chicago Tribune Simon Equerry przybywa do Polski w przeddzień wizyty Jana Pawła II w ojczyźnie. Będzie relacjonował dla rodaków za oceanem pielgrzymkę. W Stanach, nie bez wyrzutów sumienia, pozostawia chorą śmiertelnie żonę i dwie córki. Prawdziwym celem podróży jest próba odnalezienia ukochanej, Żydówki z warszawskiego getta - Sary Tannebaum, poznanej zaraz po wojnie w na wpół niemieckim jeszcze Szczecinie. Dręczony tęsknotą za młodzieńczą miłością wyrusza na dwa dni do miasta. Kroczenie śladami ukochanej przeradza się w ucieczkę przed aparatem bezpieczeństwa PRL-u. Tropem Szymona podąża milicja oraz ścigający go w czterdziestym piątym roku emerytowany funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, kapitan Jurkowski. Czy Szymonowi, uda się uciec przed organami ścigania? Czy los dla rozłączonych przed laty kochanków będzie łaskawy?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1467502623
Tytuł:
Pielgrzym
Autor:
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
Język oryginału:
polski
Liczba stron:
512
Numer wydania:
I
Data premiery:
2024-05-29
Rok wydania:
2024
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Sylwia
Zweryfikowany zakup
09.08.2024
"Pielgrzym" Robert Baciocha - strona autorska Wydawnictwo FILIA Str.512 "Młodzieńcza miłość i strach w cieniu powojennej Polski. Czy konfrontacja z demonami przeszłości powoli przetrwać uczuciu?" "Pielgrzym "jest debiutem literackim autora,jak dla mnie... świetnym debiutem. Książkę czytało mi się bardzo dobrze i szybko, ponieważ styl pisania bardzo działał na moją wyobraźnię. Przenosiłam się wraz z bohaterami do roku 1945 i 1979, ponieważ powieść pisana jest dwutorowo. Korespondent Chicago Tribune, Simon Equerry przybywa do Polski,aby relacjonować pierwszą pielgrzymkę do ojczyzny Jana Pawła ll.Jest jeszcze jednak druga strona wizyty Simona,a mianowicie... pragnie on odnaleźć ukochaną Sarę, którą poznał tuż po wojne. Niestety poszukiwania ukochanej przeradzają się w ucieczkę przed milicją i funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa,niejakim Jurkowskim.Czy korespondent odnajdzie Sarę? Dlaczego służby ścigają Simona?Kim jest Jurkowski i czego chce od mężczyzny?
NIEnaczytana
02.06.2024
Czasami ludzie pojawiają się w naszym życiu, by pamięć o nich pozostała w nas na zawsze. Niezależnie od wydarzeń, jakie są naszym udziałem, bez wzglądu na to, czy nasze drogi się rozejdą, wciąż tkwią w naszym sercu, są namacalnym wspomnieniem tego, co kiedyś się w nim wydarzyło. Bywa, że tęsknota za nimi, nieświadomie rozpanoszy się w naszym umyśle, do tego stopnia, że postawimy zrobić wszystko, by rozdzielone kiedyś ścieżki, znów zbiegły się w jedną… Debiut i historia widziana męskimi oczami – nie mogłam przejść obojętnie obok tej powieści. Autor zabiera nas w literacką podróż, która rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych. Do powojennego Szczecina oraz Polski w 1979 roku, kiedy to rodacy oczekiwali wielkiego Pielgrzyma, czyli wizyty Papieża Jana Pawła II. Bohaterem jest korespondent Chicago Tribune Simon Equerry, który po latach przybywa do ojczyzny, by relacjonować to wzniosłe wydarzenie. A jednak nie tylko sprawy zawodowe zaprzątają jego głowę. Mężczyzna pragnie bowiem odnaleźć dawną miłość, Żydówkę Sarę, z którą los rozdzielił go w przeszłości. Czy zdoła wpaść na jej ślad? Mam wrażenie, że Robert Baciocha to prawdziwy gawędziarz, który tę cechę przeniósł niejako na bohatera powieści, bowiem w książce sporo jest dialogów i przemyśleń Szymona, które nieco dominują fabułę. W moim odczuciu są w niej fragmenty ciut przegadane, które można byłoby śmiało pominąć. Nie można jednak odebrać autorowi wprawnego pióra, dzięki któremu wracamy do czasów, których wielu z nas nie pamięta. Kiedy to Polska była pod wpływem komunistycznej władzy, a ta „zaciskała coraz mocnej pętlę na szyjach” obywateli. „Pielgrzym” to powieść, która, poza warstwą obyczajową, nosi znamiona historii przygodowej połączonej z sensacją, bowiem czytelnik ma okazję śledzić poczynania bohatera, zmierzające do odnalezienia Sary. Przez wzgląd na brawurowe akcje w jego wykonaniu oraz wzbudzającego od samego początku naszą sympatię taksówkarza, a także depczącym im po piętach funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa, książkę czyta się z emocjami zaciekawienia wymalowanymi na twarzy. W debiucie Roberta Baciochy nie brakuje także humoru, który początkowo zdaje się nie na miejscu, zważywszy na okoliczności, ale według mnie dodaje całej opowieści kolorytu i pokazuje ówczesne władze w krzywym zwierciadle. Podsumowując: Duży plus dla autora, że opisuje w swojej powieści ciekawe i rzadziej brane przez pisarzy na tapet fragmenty historii naszego kraju, które pokazane są niejako z dwóch perspektyw, ale wciąż widziane oczami tego samego mężczyzny. Z jednej strony, odmalowuje on obraz powojennej Polski, kiedy pozbawieni godności ludzie opuszczali ruiny miast. Z drugiej zaś, ten portret zestawiony jest niejako z czasami, w których królował komunizm. Dla głównego bohatera ojczyzna jawi się w ciemnych barwach, a mimo to postanawia zmierzyć się z przeszłością w imię wyższego dobra. „Pielgrzym” to opowieść o młodzieńczej tęsknocie, której efektem jest misja niemal niemożliwa, żeby nie powiedzieć karkołomna. I choć wiele w niej trudnych i bolesnych momentów, to autor wplótł między wierszami także humor, który stanowi równowagę dla tych pierwszych wątków. Historia o przewrotności losu, który czasami odbiera nam coś, co było dla nas najcenniejsze. Czy Szymon dostanie drugą szansę, by spotkać dawną ukochaną? Czy zdoła uciec przed ścigającymi go esbekami? Odpowiedź otrzymacie, sięgając po debiut Roberta Baciochy.
czytanie.na.platanie
06.06.2024
Koniec wojny nie wszystkim przyniósł wolność i poczucie bezpieczeństwa. Dla niektórych dopiero wtedy rozpoczął się prawdziwy koszmar. W okres powojenny, ale również specyficzny czas PRL-u przenosi nas znakomita i napisana z ogromnym znawstwem ówczesnych realiów powieść i jednocześnie debiut Roberta Baciochy „Pielgrzym”, ukazując losy dwojga młodych ludzi, których losy splotły się na krótko, by rozdzielić ich na wiele lat. Po ponad trzydziestu latach do Polski przyjeżdża Simon, korespondent chicagowskiej gazety, by towarzyszyć dopiero co wybranemu papieżowi podczas pielgrzymki i relacjonować jej przebieg. Jego przyjazdowi towarzyszy też drugi cel, jakim jest odnalezienie żydowskiej dziewczyny, Sary, poznanej w powojennym Szczecinie. Dlaczego mężczyzna jej szuka? Czy wiąże się z tym wątek romantyczny? Przecież w Chicago zostawił chorą żonę i córki, a i dla Sary czas nie stał w miejscu. Autorowi trzeba przyznać, że ma dar snucia opowieści i bardzo plastycznego oddawania realiów Szczecina, w którym rozgrywa się większość akcji, w obu liniach czasowych. Oczami człowieka spoza żelaznej kurtyny, dla którego zastana polska rzeczywistość często ociera się o absurd, ale również posiadającego własne wspomnienia związane z tym miastem obserwujemy zachowane podobieństwa i zaistniałe zmiany. To z pewnością wielka gratka dla wszystkich, których pasjonuje historia tego miasta, ale w powieści przede wszystkim porusza i urzeka jednocześnie historia młodych ludzi walczących o przetrwanie w trudnej powojennej rzeczywistości. Ale i to nie koniec emocji, bo wraz z Simonem i towarzyszącym mu zuchwałym i rezolutnym taksówkarzem podążając wątłymi śladami wspomnień przeżyjemy brawurowe, częstokroć niebezpieczne przygody, a przeszłość i służba bezpieczeństwa będą deptać im po piętach. Naprzemiennie przenosimy się w miejsca, z których może zniknęły już ruiny, głód i szabrownicy, ale nadal pozostali niebezpieczni ludzie nadużywający władzy wobec tych, którzy im podlegają. To powieść, która budzi wiele emocji. Potrafi wstrząsnąć do głębi, ale i wywołać uśmiech rozbawienia. Autor znakomicie zrównoważył trudny wątek obyczajowy, niewesołe wspomnienia i przemyślenia głównego bohatera z ukazanymi w nieco krzywym zwierciadle absurdami PRL-u, dynamiczną, zaskakującą i niepozbawioną momentów humorystycznych akcją. A jeśli jesteście ciekawi, jak skończą się poszukiwania Simona, to pozostaje wam tylko sięgnąć po ten zdumiewający i nieszablonowy debiut Roberta Baciochy.
goszaczyta
23.06.2024
Jak tylko zobaczyłam okładkę „Pielgrzyma” wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę! Robert Bacioch w swoim debiucie zachwyca piórem i pomysłem fabularnym. Jak tylko zaczęłam czytać, nie mogłam się oderwać. Zahipnotyzowała mnie ta historia! 🧡 Mamy tutaj dwie płaszczyzny czasowe. Autor zabiera nas w podróż po powojennym Szczecinie i przeplata to z rokiem 1979, kiedy to Polacy oczekiwali wizyty Jana Pawła II. Korespondent Chicago Tribune Simon Equerry przybywa do Polski w przeddzień wizyty Jana Pawła II w ojczyźnie. Będzie relacjonował to niesamowite wydarzenie. Jednak spomiędzy obowiązków zawodowych wysuwa się chęć odnalezienia dawnej miłości mężczyzny - Sary, która z pochodzenia jest Żydówką. Przewrotny los rozdzielił ukochanych i teraz Simon próbuje ją odzyskać. Kroczenie śladami ukochanej przeradza się w ucieczkę przed aparatem bezpieczeństwa PRL-u. Tropem Szymona podąża milicja oraz ścigający go w czterdziestym piątym roku emerytowany funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, kapitan Jurkowski. Czy Szymonowi, uda się uciec przed organami ścigania? Czy los dla rozłączonych przed laty kochanków będzie łaskawy?🧡 Polubiłam tę książkę przede wszystkim za jej duszną atmosferę , która nie pozwoliła mi odłożyć tej książki na półkę. W żadnym momencie nie miałam ochoty na odrobinę przerwy, na odłożenie tej lektury na inną chwilę, bowiem musiałam poznać zakończenie tej historii. Wartkość akcji sprawia, iż „Pielgrzyma” czyta się z zapartym tchem, tutaj nie ma miejsca na znużenie czy brak zaciekawienia dziejącymi się wydarzeniami, to po prostu trzeba poznać. Śledzimy całą ścieżkę głównego bohatera, kiedy próbuje odnalazł Sarę a i mamy okazje być świadkami jak funkcjonariusze Służb Bezpieczeństwa depczą mu po piętach. Jednak znalazłam mały minus tej powieści. Autor ogromną wagę kładzie na przemyśleniach głównego bohatera. Nawet najbardziej prozaicznej czynności poświęca zbyt dużo uwagi. Oczywiste aspekty, często przeciąga na kilka stron, a normalnie można by je zmieścić w kilku słowach i każdy będzie by wiedział o co chodzi. I przyznam się, że często mi to przeszkadzało w czytaniu. Jednak patrząc całościowo na tę historie można przymknąć na to oko. „Pielgrzym” to bardzo refleksyjna i dającą do myślenia opowieść o młodzieńczej tęsknocie, która zmusza głównego bohatera do podjęcia trudnej misji, jaką jest odnalezienie ukochanej Sary.
Claubooksbeautylife
11.06.2024
💬 Recenzja książki 👉🏻 Cześć i dzień dobry! Czy literatura o powojennej Polsce może jeszcze czymś zaskoczyć? Czy debiutanckie powieści w tymże gatunku literackim nie zginą w tłumie? Kiedy dowiedziałam się o zapowiedzi tej książki i przeczytałam opis wydawcy, wiedziałam, że będę chciała ją przeczytać. Nazwisko autora nie mówiło mi zupełnie nic, więc trafiłam na profil autora na Instagramie i moje przypuszczenia, że napisał tę książkę dojrzały człowiek się tylko potwierdziły. Już od pierwszych stron wiemy, że mamy doczynienia z bardzo przemyślaną fabułą, dopracowaną pod każdym kątem. Autor bardzo starannie rozbudował każdy wątek, każdy szczegół rozwinął tak, że miałam poczucie, jakbym maszerowała drogami powojennego Szczecina i wraz z głównym bohaterem powieści poszukiwała informacji sprzed lat. Historia Simona i Sary jest fikcją literacką, ale jest napisana tak, jakby słyszał o nich świat. Simon, z zawodu korespondent i dziennikarz zamieszkujący Stan, wyrusza w delegację do Polski, by relacjonować dla rodaków zza oceanu pielgrzymkę Jana Pawła II. Wyrusza tam wraz ze swoim towarzyszem Michaelem. Dotarłszy do Polski ma dwa luźniejsze dni, aby załatwić sprawę, która ciąży mu od lat, a ciekawość wzbiera na sile, gdy jest tak blisko. Z Warszawy udaje się do Szczecina, by odnaleźć dawną miłość. Choć posiada żonę i córki, wciąż myślami powraca do powojennej Polski, a serce nie pozwala mu zapomnieć o dziewczynie imieniem Sara. W trakcie pobytu w Szczecinie napotyka niespodziewane problemy i musi uciekać przed aparatem bezpieczeństwa PRL-u. Czy znajdując odpowiedzi na wszystkie swoje pytania jego serce ogarnie upragniony spokój? Czy rozliczenie z przeszłością będzie miało swoje konsekwencje? Podsumowując autor mnie pozytywnie zaskoczył, szczególnie odniesieniem do wątków, o historii Szczecina. Jak wspominał w posłowie momentami niektóre informacje spreparował, ale myślę, że nikomu nie powinno to robić problemów, szczególnie ludziom nie zamieszkałym to miasto. Książkę czytałam nieśpiesznie, bo tylko tak można było przez tę książkę przebrnąć i był to dobry zabieg autora, może nawet nieświadomy, aby nic nam czytelnikom nie umknęło. Uwielbiam debiuty, poraz kolejny się przekonałam, że warto po nie sięgać. Polecam poznać pióro autora. Czekam na więcej. Pozdrawiam.
Migaffka1
18.06.2024
Lubicie debiuty literackie? Mam nadzieję, że tak, bo chcę Wam zaproponować naprawdę dobrą lekturę, oczywiście z gatunku tych bardziej ambitnych. Simon Equerry, dziennikarz chicagowskiej gazety przyjeżdża do Polski w 1979 roku dokumentować wizytę w kraju Jana Pawła II. Ale Simon jest Polakiem. Kiedyś był po prostu Szymonem, mężczyzną, który w 1945 roku wyjechał za ocean, zostawiając tu kobietę bliską sercu tak bardzo, że nie zapomniał o niej przez kolejnie dekady. Korzystając z okazji i dosłownie dwóch dni postanawia pojechać do Szczecina i odnaleźć choćby ślad Sary. Będzie to nie lada wyczynem, bo nie zapominajmy, że mamy okres głębokiej komuny, kiedy to nawet najbardziej prawy obywatel obawia się bezpieki i własnego cienia, zgdnie z panującą regułą: dajcie mi człowieka, a paragraf się dopasuje. Bardzo dużo się dzieje, a w poszukiwaniach Sary towarzyszy ''jankesowi'' ciekwy człowiek- taksówkarz Stanisław, dużo bardziej obyty w realiach PRL. Natomiast śladem obydwu podąża plujący żądzą zemsty sprzed lat kapitan SB Jurkowski... Czy Szymon da się złapać i czy realne jest odnalezienie człowieka po latach w tak krótkim czasie? Dowie sie ten, kto przeczyta... ''Pielgrzym'' to ksiażka, która trafiła w moje ręce niespodziewanie, ale zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Tak jak wspomniałam, jest to interesujący debiut, z gatunku tych, które zmuszają do uwagi i myśklenia, oraz choćby szczątkowej wiedzy z historii najnowszej. Akcja toczy sie w dwóch płaszczyznach czasowych, tj. w roku 1945 i 1979. Duży rozstrzał, ale jak widać mijający czas nie zawsze leczy rany i nie daje zapomnieć o pewnych wydarzeniach, a miłość też nie zna metryki. Podsumowując wrażenia po lekturze mogę śmiało stwierdzić, że ''Pielgrzymem'' Robert Baciocha wszedł na rynek literacki z przytupem i sądzę, że na tym nie powinien poprzestać. Akcja książki trzyma w napięciu, a każdy rozdział aż kipi od kolejnych wydarzeń, do tego stopnia, że cieżko sobie wyobrazić, że to wszytko wydarzyło się w kilkadziesiąt godzin. Czytajcie, nie będziecie się nudzić.
Dorota
13.06.2024
#pielgrzym #recenzja @RobertBaciocha #współpracabarterowa z @wydawnictwofilia "Pielgrzym" to powieść z gatunku tych które lubię najbardziej,takich które mnie poruszają,dają do myślenia,ciekawią i przenoszą w czasie-tam gdzie fizycznie jest niemożliwe bym mogła"wtedy"być.Za sprawą autora i bohatera jego powieści odwiedzam"papierowo" Szczecin w 1979 i 1945 roku.Simon Equerry korespondent z Chicago przybywa do Polski by relacjonować pielgrzymkę Jana Pawła II do ojczyzny.Dawno tu nie był...Polska źle mu się kojarzy,doznał tu dużo złego,cierpiał a blizny pozostały do dziś.Jedynym"dobrem" była ONA,Sara-Żydówka którą poznał tuż po wojnie,która przeszła podobną drogę jak on.I właśnie teraz,gdy już"wdepnął" do Polski jakaś siła,tęsknota,nadzieja...skłania go do poszukiwań TEJ która przed wieloma laty,po wojnie stanęła na jego drodze i niepostrzeżenie i na zawsze wkradła się do jego serca.Postanawia odnaleźć dawną ukochaną choć wyrzuty sumienia względem pozostawionej w Stanach śmiertelnie chorej żony wciąż wybrzmiewają w jego głowie.Mimo to nie rezygnuje.Okazuje się jednak że nie będzie to łatwe a dodatkowym utrudnieniem stanie się milicja i funkcjonariusze urzędu bezpieczeństwa wszak w Polsce trwa właśnie "era" PRL-u.Czasu kiedy pewność jest wciąż niepewna.Simona pragnie dopaść kapitan Jurkowski"esbek" chcący wyrównać rachunki z 1945 roku.Zemścić się.W poszukiwaniach dawnej miłości i ucieczce przed służbami bezpieczeństwa"jankesowi"pomaga Stanisław,sympatyczny taksówkarz,który okazuje się naprawdę"spoko" gościem z którym"konie można kraść".Simon powoli dociera tam gdzie zmierzał a fakty które poznaje wprawiają go w niemały szok.Tu przeszłość dopomina się głosu,pamięci i odkurzenia z pyłu ubiegłych lat.Siegnijcie po tą powieść,stańcie się towarzyszami jego powrotu do Ojczyzny którą kiedyś opuścił z nadzieją na lepsze jutro.Bardzo udany debiut.Świetnie się czyta,niesamowicie wciąga.Polecam.❤
Ewa
13.06.2024
Zaintrygował mnie debiut literacki autora. Po przeczytaniu powieści uważam, że naprawdę warto było poświęcić czas książce. Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, które mogły mieć miejsce w przeszłości, lecz na potrzeby lektury zostały zmienione i bardzo ładnie dopracowane. Głównym bohaterem powieści jest Simon, korespondent z Chicago. W przededniu bardzo ważnego wydarzenia, które ma mieć miejsce w Warszawie w 1979 roku, mężczyzna przyjeżdża do Polski. To tu wiele lat wcześniej się urodził i przyszło mu żyć w czasie wojennej zawieruchy. Wówczas poznał dziewczynę, stała się ona dla niego kimś bardzo bliskim, lecz ich wspólna historia w pewnym momencie została przerwana... Teraz przyjazd do kraju w sprawach zawodowych jest również okazją do odnalezienia osoby, o której pamiętał przez całe życie. Nie jest łatwo trafić na ślad kogoś po wielu latach. Nadzieja nie opuszcza jednak Simona, już jest bliski poznania prawdy, lecz na jego trop wpada emerytowany kapitan SB. To przed nim w 1945 roku jako młody chłopak uciekł za granicę. Zachwyciła mnie klimatyczna okładka książki, która przyciągnęła moją uwagę. Biorąc ją do ręki nie sposób już jej odłożyć, a to dopiero pierwsze zetknięcie z powieścią... Niesamowicie wciągająca historia, opowiedziana z punktu widzenia głównego bohatera. Powieść toczy się w dwóch ramach czasowych. Młodość przypadła na okres drugiej wojny światowej, oraz lata siedemdziesiąte, które poprzez ustrój polityczny panujący w kraju, był bardzo trudnym czasem do życia. Trudna i niesprzyjająca rzeczywistość, oraz zachodzące zmiany spowodowały podziały między ludźmi. Książka wciąga w wir wydarzeń, dużo się dzieje, dlatego czyta się ją z ogromną ciekawością. Opowieść napisana w niezmiernie intrygujący i barwny sposób, pobudza wyobraźnię, przenosi w świat bohaterów powieści. Zdecydowanie zachęcam do przeczytania książki. Gorąco polecam
Sandra Smolińska
08.06.2024
Lubicie sięgać po debiuty? Ja uwielbiam! W tym roku z racji ograniczonego czasu, biorę raczej pewniaki, ale… no właśnie, ale musiałam poznać twórczość Pana Roberta Baciocha i jego debiut pt.: „Pielgrzym”. Pewnie zastanawiacie się czy mi się podobało? Tak! Autor powieści wykreował wciągającą historię i niesamowitych bohaterów, a akcje swojej książki prowadzi od samego początku w dwóch ramach czasowych, co osobiście bardzo lubię w książkach. Chociaż najczęściej jest to akcja toczona kiedyś i dzisiaj, a tutaj poznajmy historię, która toczy się w 1945 oraz 1979 roku, także kiedyś i kiedyś😉. Simon wraca do Polski po wielu latach, wysłany zostaje on do pracy do rodzinnego kraju w celu transmisji wizyty papieża Jana Pawła II. Po wylądowaniu w Warszawie ma dwa dni, które pragnie wykorzystać na odszukanie kogoś wyjątkowego, kogoś kogo przez lata nosi w sercu, mimo rodziny która ma. Wyrusza w podróż do Szczecina, które jest mu dobrze znane licząc na szczęście, że Sara gdzieś tam jest. Szukając jej, wzbudza zainteresowanie władz, a także emerytowanego kapitana SB, który już w 1945 roku miał ochotę na „rozmowę”. Szukanie wojennej miłości, przerodzi się w ucieczkę. Czy mimo wszystko trafi na trop kobiety? Czy nie da się złapać? Czy uda mu się wykonać pracę po którą przyjechał do Polski? I czy uda mu się bezpiecznie wrócić do domu? Tego wszystkiego dowiesz się sięgając po tą książkę! Ja Wam ją bardzo polecam, historia od początku do końca jest przemyślana, logiczna, dobrze napisana. Widać ogrom pracy i czasu jaki poświęcił autor tej powieści, a to zawsze czuć czytając książkę. Dużym plusem jest wspaniałe oddanie klimatu Szczecina tego powojennego i komunistycznego (kiedyś spędzałam w tym mieście sporo czasu i mam do niego ogromny sentyment.) Skuście się, bo może tak jak ja odkryjecie nowego autora na którego książki będziecie czekać😉.
naksiazkach
14.06.2024
Pod koniec maja premierę miała książka "Pielgrzym", będąca debiutem autora - Roberta Baciocha, wydana nakładem Wydawnictwa Filia. Co od razu rzuca się w oczy, to fakt, że wydarzenia opisane są z perspektywy mężczyzny, co w natłoku wielu czytanych książek, gdzie główną bohaterką staje się kobieta, było miłą odmianą.  Sprawnie operując linią czasową poznajemy Szymona, który przyjeżdża z Ameryki do komunistycznej Polski, po wielu latach nieobecności, jako korespondent mający relacjonować wizytę Jana Pawła II. Wcześniejszy przylot, wykorzystuje na podróż do Szczecina, by odnaleźć Sarę, z którą rozstał się przed laty. Możemy odnieść wrażenie, że Szczecin wręcz staje się bohaterem tej książki. Próbując znaleźć trop Sary, przenosimy się do powojennego miasta, pełnego band, rabunków i walki o przetrwanie. Krocząc śladami przeszłości, Szymon zarazem ucieka przed Służbami Bezpieczeństwa, które upominają się o rozliczenie wydarzeń z 1945 roku. Bardzo podoba mi się sposób w jaki wspomnienia sprzed lat wplecione są w obecną fabułę. Całą sobą zaangażowałam się w poszukiwania utraconej miłości, próbując dociec co rozłączyło ukochanych, trzymając kciuki za powodzenie śledztwa Szymona. Jednocześnie z napięciem obserwowałam jego ucieczkę przed przeszłością. Ciągłe trzymanie czytelnika w napięciu i tempo akcji przekładało się na czytanie lektury, przez co chcę powiedzieć, że ciężko było się od niej oderwać. Choć jest to literatura obyczajowa nie sposób nie dostrzec w niej elementów powieści sensacyjnych, które choć wyważone niestety momentami chyba za mocno się udzielały. Podsumowując, nie dziwią mnie pierwsze jakże pozytywne opinie odnośnie "Pielgrzyma" Roberta Baciocha, osobiście gratuluję jakże udanego debiutu. Książka zdecydowanie warta uwagi, poznania, którą bardzo polecam Waszej uwadze.
aannaa_czyta
09.06.2024
„Pielgrzym” to historia, która rozstrzyga się w dwóch płaszczyznach czasowych – z jednej strony mamy w powojenny Szczecin, z drugiej zaś Polskę w roku 1979, kiedy to swoją pielgrzymkę do ojczyzny odbywał Jan Paweł II. To powieść ukazująca realia powojenne, ale też trudne czasy PRL-u, gdzie znaczącą rolę w życiu obywateli ogrywał ówczesny aparat bezpieczeństwa. W końcu to książka, której lektura niesie czytelnikowi ogrom emocji, powracając do uczucia sprzed lat… Simon po trzydziestu latach przyjeżdża do Polski. Oficjalnie celem jego wizyty jest relacjonowanie pielgrzymki Jana Pawła II dla rodaków. Nieoficjalnie – próba odnalezienia Sary, żydowskiej kobiety, z którą przed laty łączyło go uczucie. I choć była to młodzieńcza miłość, postanawia kroczyć śladami wspomnień… Simon w swojej pamięci zachował Szczecin zupełnie różniący się od tego, co zastał po latach. Jego wspomnienia oscylują wokół walki o przetrwanie, wokół ruiny jaką stała się Polska po wojnie, a aktualnie to ucieczka przed PRL-owskimi Służbami Bezpieczeństwa. I choć „Pielgrzym” oscyluje wokół dość trudnej, czy wręcz bolesnej tematyki, nie zabraknie tutaj elementów humorystycznych. Autor wplótł je w fabułę równoważąc tym samym trudne momenty wspomnień. Dla młodszego czytelnika książka będzie świetną formą poznania czasów minionych, czasów funkcjonowania w epoce komunizmu, z kolei dla starszego – przypomnieniem ówczesnych przeżyć. Przyznam się, że autor w tym debiucie zachwycił mnie swoim piórem. Robert Baciocha posługuje się niezwykle plastycznym i mocno obrazowym piórem. Czekam na kolejne książki spod jego pióra! A Wy jeśli chcecie wiedzieć czy Simonowi udało się odnaleźć Sarę – koniecznie sięgnijcie po „Pielgrzyma”!
z ksiazka w plecaku
07.06.2024
„Pielgrzym” to powieść, która skradła moje serce od pierwszych stron. Posiada ona dwie linie czasowe. A tego typu książki wręcz kocham. Rok 1979 – Simon wraca po latach do Polski. Jest dziennikarzem i będzie relacjonował dla rodaków wizytę Jana Pawła II w naszym kraju. Jego prawdziwy cel podroży jest jednak inny. Pomimo, że ma żonę i dwie córki wrócił do ojczyzny by odnaleźć Sarę. Poznał ją tuż po wojnie. Aby ją odnaleźć wpada w kłopoty i musi uciekać przed aparatem bezpieczeństwa PRL-u. W pogoń za Szymonem udaje się również ktoś kogo znał w 45 roku. Czy uda mu się uciec? I czy odnajdzie Sarę? Rok 1945 – to opis tego co widział Szymon tuż przed opuszczeniem Polski. Ruina, bieda i ludzie uciekający jak on z kraju. Ale również opis uczucia jakie zrodziło się pomiędzy Szymonem i Sarą. Książka urzekła mnie pod każdym względem. Zarówno pod względem opisów Polski tuż po zakończeniu II Wojny Światowej i tego co wtedy się działo. Jak również opisów lat 70. Są to bardzo bogate opisy i tamtego świata i przeżyć głównego bohatera. Pan Robert wspaniale oddał w swojej książce to jak wyglądało życie po zakończeniu wojny. To jak niby Polska była wolna. Jak nazistów zastąpili Sowieci. W książce znajdziemy również dużo nazw ulic i miejsc w Szczecinie, które dzisiaj zmieniły nazwę. Dzięki temu, że autor pozostawił niemieckie nazwy czuć klimat tamtych lat. Dla mnie „Pielgrzym” to nie tylko powieść o poszukiwaniu młodzieńczej miłości, ale również lekcja historia. Mało jest książek, których akcja dzieje się tuż po zakończeniu II Wojny Światowej czy w latach 70. A szkoda, bo czasy te były również ciężkie i nie każdy z nas pamięta tamten okres.
Kaganaa
09.09.2024
Historie toczące się na dwóch płaszczyznach czasowych. Lubicie? Ja bardzo chętnie po nie sięgam. Tym razem w moje ręce trafił debiut i to opowiedziany z męskiej perspektywy, więc moja ciekawość była podwójna. Simon to korespondent chicagowskiej gazety. Po wielu latach przyjeżdża ponownie do Polski. Ma relacjonować pielgrzymkę Jana Pawła II do ojczyzny. Nie jest to jednak jedyny cel jego podróży. Chce odnaleźć Sarę, dawną miłość, z którą rozdzielił go los. Czy uda mu się dowiedzieć, jak potoczyły się jej losy? „Pielgrzym” to historia, która zabiera nas do czasów PRL-u oraz powojennego Szczecina. Autor ciekawie splótł ze sobą dwie linie czasowe, a tym samym stworzył wciągającą i angażująca książkę, która wywołała we mnie sporo wspomnień. Nie, nie pamietam powojennego Szczecina😉, ale pamietam dzień i nawet co robiłam tego dnia, kiedy Karol Wojtyła został wybrany Papieżem. Robert Baciocha posługuje się plastycznym językiem, ciekawie oddaje zarówno realia powojennej Polski, jak i czasy PRL-u. Umiejętnie prowadzi fabułę dostarczając sporo emocji, ale też wprowadza odrobinę humoru, co skutecznie łagodzi niełatwy wątek obyczajowy. „Pielgrzym” to też książka z ciekawie poprowadzonym wątkiem sensacyjnym i przygodowym. Główny bohater nie ma łatwo, bo musi lawirować, aby pozbyć się funkcjonariuszy SB i walczyć z piętrzącymi się trudnościami na drodze do odnalezienia Sary. W jego poczynaniach wspiera go przebojowy taksówkarz, którego postać wzbudza sympatię. „Pielgrzym” to zdecydowanie dobry debiut i jeżeli lubicie poznawać twórczość nowych pisarzy, to zachęcam Was do sięgnięcia po tę książkę.
Skazana_na_ksiazke
14.06.2024
Książka opowiada o Szymonie, który po wielu latach spędzonych w Ameryce powraca w 1979 roku do Polski jako dziennikarz, aby relacjonować wizytę papieską. Czas przed tym ważnym wydarzeniem poświęca na prywatną sprawę, czyli na poszukiwanie Sary, swojej dawnej miłości. W Szczecinie, gdzie się niegdyś poznali i gdzie pragnie ją odnaleźć, napotyka na wiele trudności, związanych także z komunistami i z podejrzeniami o szpiegostwo na rzecz służb wywiadowczych. Poszukiwania Sary są mozolne, ale Szymon nieustannie walczy z trudnościami, przekonany, że warto zrobić wszystko, aby ją odnaleźć. Akcja toczy się w dwóch liniach czasowych – w 1945 roku, tuż po wojnie, oraz w 1979 roku. Choć książka jest fikcją, opisy wydarzeń z 1945 roku pełne są dynamiki i zagrożeń, co oddaje niesprzyjający, realistyczny klimat tamtych czasów. Rok 1945 był dla bohatera momentem spotkania Sary, w którym pomógł jej w trudnej sytuacji i w którym zrodziła się ich miłość. Co zatem sprawiło, że musieli się rozstać na tak długi czas? Jest to debiutancka książka autora, i warto podkreślić, że jego styl jest bardzo ciekawy. Autor potrafi przelać na papier najgłębsze emocje, które poruszają czytelnika. Podobał mi się klimat powieści, choć jest surowy i nie zabrakło wstrząsających momentów, intryg, walki i niespodziewanych zdarzeń. Szczecin, miejsce akcji, został dokładnie opisany; wydarzenia mają swoje konkretne i prawdziwe miejsca, co sprawia, że łatwo można wyobrazić sobie scenerię i odnieść ją do rzeczywistości. To zdecydowanie udany debiut. Mam nadzieję, że autor szykuje kolejne powieści, które chętnie przeczytam.
Anonim
19.06.2024
Dobre debiuty, są cały czas na propsie ! To debiutancka książka Roberta Baciocha, która zachwyca nie tylko świeżym stylem, ale także niezwykłą umiejętnością przekazywania głębokich emocji. Autor w mistrzowski sposób oddaje na papierze najsubtelniejsze odcienie ludzkich uczuć, a jego słowa przenikają prosto do serca. Klimat powieści, ma w sobie coś magnetyzującego. Przepełniony wstrząsającymi momentami, intrygami, walką i niespodziewanymi zwrotami akcji, nie pozwala się oderwać od lektury. Miejscem akcji jest Szczecin, który został opisany z niezwykłą precyzją. Autor przedstawia nam prawdziwe miejsca, co sprawia, że czytelnik niemal czuje, jakby spacerował ulicami miasta, uczestnicząc w opisywanych wydarzeniach. Akcja powieści toczy się w dwóch liniach czasowych – w 1945 roku, tuż po wojnie, oraz w 1979 roku. Rok 1945 był dla bohatera czasem dramatycznych przełomów. To wtedy spotkał Sarę, a ich miłość zrodziła się w trudnych, wojennych realiach, kiedy każde spojrzenie i każde dotknięcie były na wagę złota, a ich uczucie stało się dla nich promykiem nadziei. Jednakże, co takiego wydarzyło się, że musieli się rozstać ? Rok 1979- Simon powraca do Polski, kraju, który kryje w sobie jego najskrytsze wspomnienia. Oficjalnie przybywa, by relacjonować pielgrzymkę Jana Pawła II dla swoich rodaków. Jednak w głębi serca skrywa inny, bardziej osobisty cel – odnalezienie Sary. Czy ją odnajdzie ? Tajemnica ich rozstania intryguje i sprawia, że czytelnik nie może oderwać się od lektury. Świetny debiut !
Anna
03.06.2024
Lubicie sięgać po debiuty? Lubicie literaturę obyczajową na najwyższym poziomie? Jeśli tak, to trafiliście idealnie. Zapraszam na recenzję debiutu Roberta Baciocha "Pielgrzym". "Pielgrzym" to powieść, która przenosi nas w czasie. Akcja powieści dzieje się w powojennym Szczecinie oraz w przeddzień pielgrzymki Jana Pawła II do ojczyzny w 1979 r. Do Polski przyjeżdża korespondent Chicago Tribune Simon Equerr, który po latach wraca do ojczyzny, aby relacjonować wizytę papieża. Jednak to nie pielgrzymka zaprząta głowę naszego bohatera, a historia sprzed lat. Mężczyzna, pragnie odnaleźć Sarę, dawną miłość. Los rozdzielił ich w przeszłości. Czy los pozwoli Simonowi odnaleźć ukochaną? Tego dowiecie się z książki. Robert Baciocha w swej debiutanckiej powieści przeniósł czytelnika w czasie. Dla młodszych czytelników, nieznających czy też nieinteresujących się historią, jest to pasjonująca opowieść, która pokazuje czasy powojenne i realia życia w PRL-u. Czyhająca na każdym kroku służba bezpieczeństwa utrudniała przykładnym obywatelom życie. Utrudniła również Simonowi, który wraz z przebojowym taksówkarze ucieka przed depczącym im po piętach funkcjonariuszem SB. Podsumowując. Niebanalna historia, ciekawa kreacja bohaterów, trzymająca w napięciu. Bardzo mi się podobała i z niecierpliwością czekam na dalsze powieści autora. Malutki minus, za zbyt dużo dialogów i przemyśleń naszego bohatera. Gorąco polecam.
kamilamielno
08.11.2024
"Pielgrzym" to historia o miłości między Simonem Equerry, a Żydówką z warszawskiego getta - Sarą Tannebaum. On po latach wciąż tęskni więc postanawia odnaleźć ja. Simon, a tak naprawdę Szymon, jako korespondent chicagowskiej gazety przyjeżdża do Polski, by relacjonować dla rodaków za oceanem pielgrzymkę Jana Pawła II do ojczyzny. W Stanach pozostawia śmiertelnie chorą żonę i dwie córki. Mężczyzna ma swój cel. Chce odnaleźć ukochaną poznaną po wojnie. Niestety upomina się o niego milicja i bezpieka. Czy Szymon ucieknie przed organami ścigania? Czy odnajdzie ukochaną? Czy dowie się jak potoczyły się jej losy? Uwielbiam czytać takie historie, których akcja rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych. Autor napisał wciągającą i przenoszącą w czasie książkę, która zachwyciła mnie od pierwszej strony i trzymała w napięciu do samego końca. Przewracałam kartkę za kartką z ogromną ciekawością. Z zapartym tchem obserwowałam losy głównego bohatera, który próbował odnaleźć ukochaną, a nie było to łatwe, bo musiał ukrywać się przed ścigającymi go służbami. Autor porusza temat ogromnego wydarzenia jakim była pielgrzymka papieża Jana Pawła II do Polski. Autorowi udało się oddać atmosferę i realia powojennej Polski oraz czasy PRL-U. Moim zdaniem jest to debiut, który warto przeczytać. Emocje gwarantowane. Czytajcie! Polecam! BRUNETTE BOOKS
Anna
21.06.2024
Serwus Po długim czasie skończyłam czytać kolejny literacki debiut. ,,Pielgrzym" Robert Baciocha była to kolejna bardzo przyjemna historia. Simon Euqerry dziennikarz w chicagowskiej gazety przylatuje do Polski, aby relacjonować wizytę Jana Pawła II. Simon to tak naprawdę Szymon, który jak wielu po zakończeniu II wojny światowej podjął decyzję o opuszczeniu naszego kraju. Zostawił tu miłość swojego życia, przez te wszystkie lata jednak nie mogł zapomnieć o Sarze. Korzystając z dwóch dni wolnego udaje się do Szczecina i liczy na cień nadzieji, ktory podpowiada mu, że odnajdzie dziewczynę. Czy intuicja go nie zawiedzie? Piękna, pełna emocji, świetnie napisana, zaskakująca to takie właśnie ksiażki lubię czytać. Autor świetnie opisał panujący klimat tamtych dni, emocje związane z pielgrzymką Papierza Polaka. Klimat głębokiej komuny, gdzie człowiek boi się własnego cienia. Akcja dzieje się na dwóch płaszczyznach czasowych w 1945 oraz 1979. Ta historia trzyma w napięciu do ostatniej strony. Jeśli szukacie ciekawej historii to musicie skusić się na tą książkę. Polecam serdecznie @Filia
Anonim
09.06.2024
Pan Robert Baciocha w swojej debiutanckiej powieści przedstawia czytelnikowi piękną historię miłości pomiędzy Polakiem a Żydówką. Miłości tak silnej, że nawet po latach, żal i tęsknota za ukochaną, gonią mężczyznę do odnalezienia jej. Simon, a właściwie Szymon, jako korespondent z Chicago przyjeżdża do pogrążonej przez komunizm ojczyzny. I choć przywiodła go tu praca to mężczyzna rozpoczyna prywatną misję. Szybko upomina się o niego bezpieka i Szymon zmuszony będzie lawirować tak by dowiedzieć się prawdy, ale nie dać się schwytać. W tle ważne dla Polaków i Polonii chwila, a mianowicie pielgrzymka papieża Jana Pawła II do Polski. W powietrzu czuć wzniosłość wydarzenia, dającego tak potrzebne w latach okupacji radzieckiej pokrzepienie i umocnienie w wierze. I choć na początku książka mnie nie powaliła, a ilość stron i drobny druk przeraziły, to muszę przyznać, że to dobry debiut. Z zaciekawieniem będę śledzić dalszą karierę Pana Roberta Baciochy i wypatrywać kolejnych jego książek.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie