billionaire romance/romans z milioneremdruga szansaenemies to loversforced proximitystrata
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Hailee Walker jest córką jednego z najbardziej znanych biznesmenów w Nowym Jorku. Niestety to oznacza, że jej bezpieczeństwo może być zagrożone. Ojciec, aby zapewnić jej właściwą ochronę, postanawia, że najlepszym wyjściem będzie, jeżeli dziewczyna wyjedzie z miasta.
Jednak nie opuści domu sama.
Jej towarzyszem zostanie osobisty ochroniarz. Ten mężczyzna nie jest jej jednak obcy, właściwie to ktoś bardzo jej bliski, a szczególnie jej sercu, które pięć lat temu okrutnie złamał. Alexander Moore wiele dla niej znaczył. Teraz dziewczyna już nie jest tą samą naiwną, zakochaną w nim panienką.
Złamane serce karmi się nienawiścią, a Hailee zawzięcie napełniała nią swoje każdego dnia przez minione lata. Zapomniała jednak, że łatwiej jest kogoś nienawidzić na odległość.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Spotkanie po latach. Zawiedzione zaufanie i próba odzyskania miłości 💔🩹🔥❤
Kinga
Zweryfikowany zakup
22.08.2024
Dla mnie super książka 😉
Patrycja
Zweryfikowany zakup
21.11.2024
Polecam fajnie się czyta
Złotowłosa i Książki
07.07.2024
[Reklama] Wydawnictwo NieZwykłe Patronat medialny Przed pięciu laty Hailee Walker i Alexandra Moore połączyło uczucie. Narodziło się zupełnie nieplanowo. On był jej ochroniarzem, ona córką szefa. Po powrocie do rzeczywistości bańka pękła zostawiając czystą rozpacz, która totalnie zmieniła osiemnastolatkę. Teraz jest pewniejsza siebie i odważniejsza. Przede wszystkim stroni i nie wchodzi w głębsze związki z mężczyznami. Lecz teraz ON powraca w tej samej roli co wcześniej - czyżby Deja Vu? W najnowszej powieści Sandy Ozolin mamy ogrom bólu i smutku. Przejmującego cierpienia. Złamane serce krwawi długo i wcale nie chce się zabliźnić co nasuwa zemstę. Odegranie się za wszelką wyrządzoną krzywdę. Ale nie tylko. Prawda jest głębsza i zaskakująca. Przez powieść się dosłownie płynie. Zasysa niczym ruchome piaski. Czytelnik wpada w sam środek wydarzeń i nie sposób jest się uwolnić od czytanej historii. Historii wymuszającej emocje z całej palety. Serwujący totalny rollercoaster emocjonalny. Mamy tutaj bowiem zderzenie przeszłości z teraźniejszością. Autorka umiejętnie przeplatała wydarzenia jeszcze głębiej pokazując poruszoną problematykę. Mimo powagi sytuacji znalazły się także momenty pełne ciepła i romantyczności. Humoru i beztroski. Uśmiechu i otulającego niczym ciepła kołderka dobra. A także pełne pasji, widocznej chemii oraz pożądania sceny uniesień, które doskonale dopełniły fabułę. WOW! Ta powieść to petarda. Pokazuje dobitnie co się dzieje, gdy sekrety są trzymane w tajemnicy. Ukazuje jak bolesna może być rzeczywistość po odejściu drugiej połówki. Gorąco zachęcam do lektury. Autorka pobudza wyobraźnię swoim lekkim stylem a sama powieść zachwyca na każdej płaszczyźnie. Polecam
Agata i Karolina
08.07.2024
"– Postanowiłaś się nie uśmiechać do końca życia? – Nie. Po prostu nie uśmiecham się do ciebie – mówię, nie unosząc wzroku. – Biorę to za wyzwanie. – Dzień, w którym uda ci się wymusić we mnie uśmiech, to dzień, w którym delfiny zaczną chodzić po ziemi. – W takim razie nie mogę się doczekać, aż zobaczę obie te rzeczy – odgryza się". ▪️Tytuł: Personal Bodyguard ▪️Autor: Sandra Ozolin ▪️Wydawnictwo: NieZwykłe ▪️Premiera: 10.07.2024 r. "Personal Bodyguard" to najnowsza książka Sandry Ozolin, której pióro miałyśmy przyjemność poznać już przy jej debiutanckiej powieści "My Best Friend's Big Brother" ❤️ Tym razem jednak autorka powraca z historią pewnej buntowniczki oraz jej ochroniarza, który... Kiedyś już złamał dziewczyny serce, na co ta więcej mu oczywiście nie pozwoli, prawda? 🤔 w końcu jej nienawiść pielęgnowana była dzień po dniu od pięciu lat... Hailee zapomniała tylko o jednym. Dużo łatwiej jest kogoś nienawidzić na odległość a stare uczucia nie rdzewieją... Sięgając po ten tytuł należy mieć na uwadze fakt, że powyższa historia prowadzona będzie w czasie przeszłym oraz teraźniejszym w związku z czym należy się przy niej nieco skupić. Momenty z przeszłości na bieżąco będą Wam wyjaśniać co połączyło parę bohaterów i jak gorące ich uczucie było, a te z teraźniejszości pokazywać jakim utrapieniem potrafi być Hailee...🤣 Dziewczyna poza byciem realistką oraz buntowniczką będzie też niezwykle złośliwym stworzeniem, które da się Alexandrowi dość mocno we znaki... 🫣 I wiecie co? Wcale a wcale jej się nie dziwiłyśmy, że miała ochotę się zemścić i w naszej opinii nie jedna kobieta zachowałaby się podobnie. Była głęboko zraniona, pozostawiona bez jakichkolwiek sensowniejszych wyjaśnień... A swoją drogą... Zapewniła nam naprawdę zacną rozrywkę 😁❤️ "Personal Bodyguard" to miłość, przyjaźń, złamane serca, chwile uniesień, chemia i momenty buzujące testosteronem. Są także przekomarzania i uszczypliwości, dzięki którym niejednokrotnie uśmiechnęłyśmy się same do siebie, zastanawiając ile ochroniarz dziewczyny będzie jeszcze w stanie znieść? 🤣 Jest to też książka pokazująca, że mimo wszystko nie należy przed drugim człowiekiem nic ukrywać gdyż konsekwencje tego mogą być opłakane. Jak to się mówi - lepsza jest gorsza prawda, niż słodsze kłamstwa ❤️
MałgorzataB.
13.07.2024
Historia przeplatana przez teraźniejszość i przeszłość dodaje historii wspaniałej głębi i zrozumienia, super romans, nie jest to książka wulgarna, bardzo wciąga :)
Anonim
13.07.2024
Super, pochłonęłam w jeden dzień, tak się wkręciłam w historię! Polecam mocno!
M.
26.07.2024
🌺 Przedpremierowa recenzja patronacka 🌺 Ojciec Hailee Walker jest jednym z najbardziej znanych biznesmenów w Nowym Jorku, przez co dziewczynie grozi niebezpieczeństwo. Chcąc zapewnić jej bezpieczeństwo, wysyła ją do innego miasta, gdzie ma zostać pod obserwacją osobistego ochroniarza. Zostaje nim Alexander Moore, z którym się dobrze zna, ponieważ pięć lat temu wiele dla siebie znaczyli, jednak przez ten czas dużo się zmieniło. „Personal bodyguard” to nowa jednotomowa powieść od Sandry Ozolin. Hailee kiedy przed laty poznała Alexa, nie wiedziała na co dokładnie się pisze. Żadne z nich nie wiedziało. Dziewczyna wtedy kończyła osiemnaście lat, była pogodna, wesoła, otwarta, ale przede wszystkim ciekawa Alexandra. Ten zaledwie siedem lat starszy mężczyzna już od samego początku zrobił na niej wrażenie. Był przystojny, towarzyszyła mu aura tajemniczości, potrafił się przed nią z czasem otworzyć i znaleźć wspólny język. Prawdopodobnie żadne z nich się tego nie spodziewało, bo byli nieznajomymi, a w dodatku Hailee nie podejrzewała, że jej ochroniarzem stanie się ktoś taki. Oboje potrafili siebie nawzajem pozytywnie zaskoczyć, chociaż to pasja Alexa wywołała w dziewczynie największe wrażenie, oprócz jego charakteru i innych zainteresowań. Moore sam o sobie mówił, że pakował się w problemy przez nieodpowiednie towarzystwo, ale kilka następnych wydarzeń w jego życiu, doprowadziło go do momentu, w którym teraz się znajduje. Wymuszona bliskość przez sytuację w jakiej się znaleźli, sprawiła, że spędzanie czasu razem przestało być obowiązkiem, pracą i przymusem, a stało się miłymi chwilami, spędzonymi na poznawaniu siebie nawzajem, ale też i między innymi własnych granic czy możliwości. Coś, co uważała za jedną z gorszych rzeczy, jakie mogły ją spotkać, stało się najlepszym. Z biegiem czasu ich relacja zaczynała wkraczać na zupełnie inne poziomy, a Hailee tak jakby znalazła się w swojej bańce szczęścia, która jednak nie trwała długo. Rzeczywistość i rozwój wydarzeń, skutecznie ją uświadomiły, że to było zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Od tego momentu minęło pięć lat, a historia właśnie zaczęła zataczać okrąg. Para spotyka się ponownie, ale już niewiele pozostało z tej samej dwójki ludzi, którą byli wcześniej. Do Hailee zaczynają wracać przeróżne emocje, na co nie była gotowa. Córka biznesmena bardzo się zmieniła. Już nie jest tą dziewczyną, której łatwo można było złamać serce. Nie jest też tą pogodną osobą, bo dorosła i nie da sobą pomiatać. Postanowiła, że w ramach zemsty zamieni życie Alexandra w piekło, by odpłacić mu się za to, co jej zrobił. Jednak musi wziąć pod uwagę, że mężczyzna również się zmienił. Nie jest już tak otwarty, jak był wcześniej, a z jego oczu zniknął ten blask i zastąpiła go powaga. Tak między nimi zaczyna się gra, w której z początku prowadzi Hailee, ale Alex długo nie pozostanie w tyle. Gra, która jest dość niebezpieczna, bo na szali są ich uczucia. Gra pełna przekomarzanek i testowania granic. Pierwsze co rzuca się w oczy, kiedy zaczyna się czytać tę historię, to fakt, że została ona poprowadzona w przeszłości i teraźniejszości. Akcja, która dzieje się teraz w świetny sposób łączy się z wydarzeniami sprzed pięciu lat. Autorka tym zagraniem jeszcze bardziej podkręciła fabułę i relację głównych bohaterów. Poznając sytuacje z teraźniejszości, czytelnik bardzo chce się dowiedzieć, co dokładnie kieruje bohaterami i ich poszczególnymi zachowaniami, co sprawiło, że nie potrafili znaleźć szczęścia w innej osobie, czemu przepełniają ich takie a nie inne emocje, a każdy kolejny rozdział osadzony w przeszłości, stopniowo daje odpowiedzi na te pytania. Mimo upływu czasu, oni nie zapomnieli o sobie czasami nawet tych najmniejszych szczegółów, ale przede wszystkim nie stali się sobie całkowicie obojętni, bo nawet jeśli teraz pojawia się w nich nienawiść, to jej bardzo blisko do zupełnie innej emocji. Przez to porywają się do różnych zagrań, choć na myśli mam tutaj głównie Hailee, która nie mogła się pozbyć z głowy pytania „Czemu?”, by zamknąć pewien rozdział i przez to przychodziły jej do głowy różne pomysły. Jej bliscy nie mogą narzekać z nią na nudę, a już na pewno Alexander, którego cierpliwość nie raz zostanie wystawiona na próbę. Jednak ich historia świadczy o tym, że czasami trzeba poczekać na odpowiedni czas i być szczerym, bo bez tego ciężko cokolwiek zbudować.
M.
26.07.2024
🌺 Przedpremierowa recenzja patronacka 🌺 Ojciec Hailee Walker jest jednym z najbardziej znanych biznesmenów w Nowym Jorku, przez co dziewczynie grozi niebezpieczeństwo. Chcąc zapewnić jej bezpieczeństwo, wysyła ją do innego miasta, gdzie ma zostać pod obserwacją osobistego ochroniarza. Zostaje nim Alexander Moore, z którym się dobrze zna, ponieważ pięć lat temu wiele dla siebie znaczyli, jednak przez ten czas dużo się zmieniło. „Personal bodyguard” to nowa jednotomowa powieść od Sandry Ozolin. Hailee kiedy przed laty poznała Alexa, nie wiedziała na co dokładnie się pisze. Żadne z nich nie wiedziało. Dziewczyna wtedy kończyła osiemnaście lat, była pogodna, wesoła, otwarta, ale przede wszystkim ciekawa Alexandra. Ten zaledwie siedem lat starszy mężczyzna już od samego początku zrobił na niej wrażenie. Był przystojny, towarzyszyła mu aura tajemniczości, potrafił się przed nią z czasem otworzyć i znaleźć wspólny język. Prawdopodobnie żadne z nich się tego nie spodziewało, bo byli nieznajomymi, a w dodatku Hailee nie podejrzewała, że jej ochroniarzem stanie się ktoś taki. Oboje potrafili siebie nawzajem pozytywnie zaskoczyć, chociaż to pasja Alexa wywołała w dziewczynie największe wrażenie, oprócz jego charakteru i innych zainteresowań. Moore sam o sobie mówił, że pakował się w problemy przez nieodpowiednie towarzystwo, ale kilka następnych wydarzeń w jego życiu, doprowadziło go do momentu, w którym teraz się znajduje. Wymuszona bliskość przez sytuację w jakiej się znaleźli, sprawiła, że spędzanie czasu razem przestało być obowiązkiem, pracą i przymusem, a stało się miłymi chwilami, spędzonymi na poznawaniu siebie nawzajem, ale też i między innymi własnych granic czy możliwości. Coś, co uważała za jedną z gorszych rzeczy, jakie mogły ją spotkać, stało się najlepszym. Z biegiem czasu ich relacja zaczynała wkraczać na zupełnie inne poziomy, a Hailee tak jakby znalazła się w swojej bańce szczęścia, która jednak nie trwała długo. Rzeczywistość i rozwój wydarzeń, skutecznie ją uświadomiły, że to było zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Od tego momentu minęło pięć lat, a historia właśnie zaczęła zataczać okrąg. Para spotyka się ponownie, ale już niewiele pozostało z tej samej dwójki ludzi, którą byli wcześniej. Do Hailee zaczynają wracać przeróżne emocje, na co nie była gotowa. Córka biznesmena bardzo się zmieniła. Już nie jest tą dziewczyną, której łatwo można było złamać serce. Nie jest też tą pogodną osobą, bo dorosła i nie da sobą pomiatać. Postanowiła, że w ramach zemsty zamieni życie Alexandra w piekło, by odpłacić mu się za to, co jej zrobił. Jednak musi wziąć pod uwagę, że mężczyzna również się zmienił. Nie jest już tak otwarty, jak był wcześniej, a z jego oczu zniknął ten blask i zastąpiła go powaga. Tak między nimi zaczyna się gra, w której z początku prowadzi Hailee, ale Alex długo nie pozostanie w tyle. Gra, która jest dość niebezpieczna, bo na szali są ich uczucia. Gra pełna przekomarzanek i testowania granic. Pierwsze co rzuca się w oczy, kiedy zaczyna się czytać tę historię, to fakt, że została ona poprowadzona w przeszłości i teraźniejszości. Akcja, która dzieje się teraz w świetny sposób łączy się z wydarzeniami sprzed pięciu lat. Autorka tym zagraniem jeszcze bardziej podkręciła fabułę i relację głównych bohaterów. Poznając sytuacje z teraźniejszości, czytelnik bardzo chce się dowiedzieć, co dokładnie kieruje bohaterami i ich poszczególnymi zachowaniami, co sprawiło, że nie potrafili znaleźć szczęścia w innej osobie, czemu przepełniają ich takie a nie inne emocje, a każdy kolejny rozdział osadzony w przeszłości, stopniowo daje odpowiedzi na te pytania. Mimo upływu czasu, oni nie zapomnieli o sobie czasami nawet tych najmniejszych szczegółów, ale przede wszystkim nie stali się sobie całkowicie obojętni, bo nawet jeśli teraz pojawia się w nich nienawiść, to jej bardzo blisko do zupełnie innej emocji. Przez to porywają się do różnych zagrań, choć na myśli mam tutaj głównie Hailee, która nie mogła się pozbyć z głowy pytania „Czemu?”, by zamknąć pewien rozdział i przez to przychodziły jej do głowy różne pomysły. Jej bliscy nie mogą narzekać z nią na nudę, a już na pewno Alexander, którego cierpliwość nie raz zostanie wystawiona na próbę. Jednak ich historia świadczy o tym, że czasami trzeba poczekać na odpowiedni czas i być szczerym, bo bez tego ciężko cokolwiek zbudować.
Książka w autobusie
17.07.2024
#Współpraca reklamowa Hejka Moliki! Dzisiaj dokładnie mija siedem dni od premiery mojego kolejnego patronatu. Bardzo dziękuję Sandrze oraz Wydawnictwu za szansę i dużą dawkę zaufania. Jest mi szalenie miło, że w tym miesiącu mój mały autobusik zawitał na kolejnej okładce i wiecie co? Za każdym razem towarzyszą mi takie same fajne uczucia. To dla mnie zawsze dużaaaa rzecz! Twórczość autorki miałam okazję poznać przy okazji „My Best Friend’s Big Brother”, książki, którą wygrałam w rozdaniu u @add_books_ jakieś dwa lata temu. Pamiętam, że spędziłam z nią bardzo miły i przyjemny czas, jednak czy w przypadku jej najnowszego „literackiego” dziecka było podobnie? O tym właśnie już za momencik. Tym razem poznajemy Hailee Walker — młodą kobietę, która jest córką jednego z najbogatszych biznesmenów w Nowym Yorku. Tam, gdzie oczywiście są wielkie pieniądze, tam również czyha wielkie niebezpieczeństwo. Aby zapewnić Hailee spokój i odpowiednią ochronę, ojciec każe jej opuścić miasto, które jest dla niej prawdziwym domem na pewien czas. Jednak dziewczyna nie wyjedzie z niego sama. Ma pozostać pod opieką prywatnego ochroniarza, który wcale nie jest jakimś tam obcym mężczyzną, którego widzi po raz pierwszy. Tak się składa, że to mężczyzna, którego kiedyś pokochała i nagle zostawił ją bez żadnych wyjaśnień i ze złamanym sercem. Choć od jego zniknięcia minęło pięć lat, Hailee przez cały ten czas pielęgnowała w swoim sercu nienawiść i żal do Alexandra i po raz drugi nie ma zamiaru dać mu się omamić. Lata, które upłynęły po jego zniknięciu, są zdecydowanie wystarczającym powodem, aby nigdy mu już nie zaufać. Jednak chyba łatwiej nienawidzić z daleka prawda? W końcu bliskość i konieczność współpracy może wymusić zmierzenie się z przeszłością i swoimi uczuciami. Już sam ten krótki zarys fabuły brzmi nieźle. Dodając do tego jeszcze to, że główna bohaterka wcale nie należy do miłych i grzecznych panienek, a wręcz jest pierwszorzędną buntowniczką, która z niesłychaną łatwością potrafi zaleźć porządnie za skórę, a przy tym każdy wie, że zranione kobiety mogą zrobić naprawdę wiele, to śmiało zgadniecie, że Alexander nie będzie miał łatwego zadania i być może odpokutuje swoje wcześniejsze wybory. Co by nie mówić, to uważam, że każda kobieta na jej miejscu postąpiłaby dokładnie tak samo i śmiało zaryzykuję, że między innymi właśnie to podbije serce niejednej czytelniczki. Jednak na dużą uwagę zasługuje fakt ciekawego pomysłu autorki na poprowadzenie fabuły. Poznajemy dwie równoległe historie tych samych bohaterów w czasie teraźniejszym i ich losy sprzed pięciu lat. A wszystko to tworzy spójną całość na samym końcu. Bardzo mi się to podobało i widać, że było to skrupulatnie przemyślane i dopracowane. Stopniowo odkrywamy tajemnice i motywy postępowania bohaterów. Wszystko to razem tworzy bardzo interesującą opowieść, która jest interesującym doświadczeniem. „Personal Bodyquard” to bardzo przyjemna lektura, która wymaga troszeczkę skupienia, aby w pełni ją zrozumieć. Alex i Hailee to intrygująca para bohaterów, od których bije prawdziwa chemia. Ich wzajemna znajomość na naszych oczach zmienia się wraz z biegiem kolejnych kartek. Polubiłam ich i co tu ukrywać kibicowałam im aby za drugim razem im się udało. Pasja i namiętność, przedstawione są w sposób subtelny i dodają pikantności, ale nie przekraczając dobrego smaku. Po raz kolejny nie zawiodłam się na twórczości autorki i ponownie moje czytelnicze serducho zostało podbite. Jak najbardziej polecam. Za możliwość poznania tej historii bardzo dziękuję autorce oraz Wydawnictwu NieZwykłemu.
zakochanawksiazkach1991
29.08.2024
Na wstępie chciałabym podziękować Autorce oraz Wydawnictwu za zaufanie i możliwość objęcia patronatem medialnym książki "Personal Bodyguard", w której znajdziemy takie motywy jak age gap, druga szansa, spotkanie po latach oraz hate love. To moje drugie spotkanie z twórczością autorki. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko. Mi zapoznanie się z losami Hailee i Alexandra zajęło jeden wieczór i muszę przyznać, że z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam to co działo się na kartach powieści. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona i dobrze poprowadzona. Mamy tutaj dwie przestrzenie czasowe: wtedy i teraz, które dzieli pięć lat, co pozwoliło mi lepiej zrozumieć wszelkie zależności oraz ciąg przyczynowo - skutkowy wszystkich wydarzeń, a także dostrzec zmiany jakie zachodziły w każdym z bohaterów na przestrzeni tego okresu. Bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w barwny i dość autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje tajemnice, a także wady i zalety, borykają się z różnymi problemami i demonami, tak jak my popełniają błędy czy postępują pod wpływem emocji, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach. Historia została przedstawiona z perspektywy głównej bohaterki, co pozwoliło mi lepiej ją poznać, dowiedzieć się co czuje, myśli, z czym się mierzy, mogłam dowiedzieć się jakie wydarzenia wpłynęły na jej obecne życie, co ja ukształtowało, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć jej postępowanie oraz decyzję. Nie ukrywam, że zachowanie Hailee w rozdziałach opatrzonych podtytułem "wtedy", kiedy była zaledwie nastolatką wielokrotnie działało mi na nerwy, jednak zrzuciłam to na karb jej młodego wieku. Natomiast bardzo podobała mi się przemiana jaka w niej zaszła, to jak pewną siebie stała się kobietą. Alexander natomiast od samego początku mocno mnie intrygował i byłam szalenie ciekawa jego historii i kiedy stopniowo zagłębiłam się w jego losy zrozumiałam dlatego zachowywał się tak, a nie inaczej, jakimi motywami się kierował i wszystko zostało mu wybaczone. Relacja bohaterów została w świetny sposób zaprezentowana, od samego początku dało się wyczuć między nimi wyraźną chemię, która z każdą kolejną czytaną stroną przybierała tylko na sile, natomiast potyczki słowne Hailee i Alexandra wielokrotnie sprawiały, że na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Niemniej jednak ich uczucie zostało wystawione na ciężką próbę, a w zasadzie zostało zdeptane przez mężczyznę i naprawdę byłam ogromnie ciekawa co wydarzy się kiedy bohaterowie ponownie się spotkają, będą musieli przebywać w swoim towarzystwie, zważywszy na fakt, że kobieta zaczęła darzyć Alexandra jawną niechęcią, wręcz nienawiścią.. To jak Sandra poprowadziła część "teraz" naprawdę mi się podobało, otrzymałam wyjaśnienie wszystkich nurtujących mnie pytań i autorce kilka razy udało się mnie zaskoczyć. Nie zabrakło oczywiście całej palety skrajnych emocji, które momentami dosłownie wylewały się z kart tej powieści. Autorka na przykładzie swoich bohaterów pokazuję, że nie zawsze wszystko jest takim jakim wydaje się na pierwszy rzut oka. "Personal Bodyguard" to ciekawie napisana historia, z nutką pikanterii, wprost idealna na wieczór. Miło spędziłam czas z tą książką i czekam już na kolejne powieści spod pióra autorki! Polecam!
glinka_54_czyta
25.07.2024
♥️Recenzja♥️ Premiera 10.07.2024 r. „Personal Bodyguard” – Sandra Ozolin Współpraca reklamowa z @wydawnictwoniezwykle Miłość i nienawiść łączy niewidzialna i cienka linia. W jednej chwili można miłość zmienić w nienawiść. Jeden punkt zapalany może sprawić, że niewinne serce zmieni się w kamień. Hailee kiedyś była zupełnie inna. Pełna życia, ciekawości i naiwności. Poznała słodki smak miłości, jej najpiękniejsze oblicze. Niestety w tym samym czasie los postanowił pokazać jej również to gorzkie oblicze. Od tamtej pory stała się buntowniczką, która nie pozwoli sobie na złamane serce i rozstawianie po kątach. Ma mocny charakter, który pokazuje na każdym kroku. Nie jest potulna jak owieczka, tylko jasno stawia granice, a nawet nie jest jej szkoda krzywdzić swoim zachowaniem i słowem. Ma wyrzuty sumienia, ale ból jaki został jej zadany jest na tyle silny, by wszystko zatuszować. Aleksander to bardzo dobry ochroniarz, który podczas jednego zadania przekroczył granice, których nie powinien. Czuł wtedy zrozumienie, ona stała się dla niego oazą spokoju i spontaniczności. Niestety pewne decyzje, które podejmie będą niosły za sobą poważne konsekwencje. Najbardziej udało mi się poznać Hailee, bo cała historia jest z jej perspektywy. To o niej najwięcej się dowiedziałam, poznałam jej charakter, przeszłość, teraźniejszości jakie plany ma na przyszłość. Trochę brakowało mi perspektywy Aleksandra, bo prawie wcale go nie poznałam, no oprócz tego co sam powiedział. Brakowało mi jego myśli i odczuć. Ciekawym pomysłem było poprowadzenie perspektywy, kiedyś i teraz. Dzięki temu mogłam zgłębić to co się wydarzyło kiedyś, a to co się dzieje teraz. Czułam się miejscami jakbym czytała dwie oddzielnie książki. Bardzo mi się to podobało. Patrząc na całokształt, to książka jest naprawdę ciekawie napisana. Bohaterka jest genialne stworzona, widziałam cały proces jej zmiany. Udało mi się poznać ją na wskroś. Zarówno tak jaka była kiedyś oraz to jaka stała się teraz. Brakowało mi większego zarysu postaci Aleksandra. Czułam niedosyt kiedy o nim czytałam. Styl autorki poznałam już wcześniej i polubiłam się z nim. Podoba mi się jej kreatywności i pomysł na wykreowanie fabuły i bohaterów. Jest to raczej lekki styl, który nie porusza zbyt mocnych tematów. Można się przy niej zrelaksować i odprężyć. 8/10
Karolina
10.07.2024
Moja ocena 3,5/5 ⭐️ 2/5🌶️ IG: kkaro_czyta Jest coś w motywie ona i jej ochroniarz co mnie przyciąga, dlatego od razu zwróciłam uwagę na tę pozycję. W książce mamy fajnie poprzeplatane rozdziałami dwie historie, teraźniejszość i to jak ta dwójka spotyka się po 5 latach oraz retrospekcja do ich pierwszego spotkania. Nie jestem fankom motywu drugiej szansy i wracania w tekście do przeszłości, ale kurde muszę przyznać, że tutaj mi to zupełnie nie przeszkadzało i na maxa było to fajnie poprowadzone. Jednocześnie czytamy dwie historie, ale jest to tak połączone, że zaczynamy powoli rozumieć co z czego wynika w historii tych dwojga. Główna bohaterka Hailee zauroczyła mnie swoją pozytywną energią, jaka biła od niej od pierwszych stron, jest też zadziorna za co dostaje ode mnie dodatkowy plus. Mimo dużej siły wewnętrznej, widzimy jak co jakiś czas upada, i podnosi się gdy musi powrócić do rozdziału jaki miała już nadzieje jest za nią, i do którego nie chciała wracać. Bardzo fajnie opisane emocje głównej bohaterki, to co przeżywała, jako młoda dziewczyna, która została bardzo zraniona. Wszyscy którzy kiedykolwiek przeżyli zawód miłosny, zdecydowanie się będą utożsamiać z tym co ukazane jest w tej książce. Przez całą książkę jest budowane napięcie związane z tajemnicą, którą skrywa Alex, balonik z napięciem jest pompowany przez całą historię, i na koniec miałam odczucie, że to jak została fabuła poprowadzona nie przebiła do końca tego balonika, i poczułam niedosyt, że niewyjaśnione sprawy zostały tak a nie inaczej rozwinięte. Zakończenie nie przyniosło efektu WOW na jaki liczyłam, mimo to książka napisana w stylu który mi odpowiadał i spędziłam z nią przyjemne posiedzenie, jednak powiedziałabym, że okazała się takim średniaczkiem , mimo, że pomysł na fabułę miał duży potencjał.
Agnieszka
12.08.2024
Opinia "Personal Bodyguard" Autorka @xblvckbevryx Wydawnictwo @wydawnictwoniezwykle Współpraca (@wydawnictwoniezwykle ) "Personal Bodyguard" to historia którą poznajemy oczami głównej bohaterki Hailee Walker .Jest córką jednego z najbardziej znanych biznesmenów w Nowym Jorku. Książka jest napisana w czasie przeszłym i teraźniejszym . Hailee tak jak pięć lat temu potrzebuje znowu ochrony a tym ochroniarzem okazuje się Alexander Moore który znaczył dla niej wiele bo się w nim zakochała ale teraz nie jest już tą samą naiwną dziewczyną ,dojrzała kobieta a złamane serce karmi się nienawiścią, a Hailee zawzięcie napełniała nią swoje każdego dnia przez minione lata. Zapomniała jednak, że łatwiej jest kogoś nienawidzić na odległość. Świetnie mi się ją czytało poznałam przemyślenia Hailee i jak przeżywała moment z przeszłości i teraźniejszości.Bardzo żałuję że nie miałam okazji poznać myśli Alexandra . Znajdziemy dużo emocji i uczuć, namiętności i gorących uniesień . Spodobał mi się motyw ochroniarz i dziewczyna którą ochrania .Sprzeczki po między nimi które nigdy się nie kończyły i mocny charakter Hailee dają super rollercoaster . Książkę bardzo polecam 😘 Dziękuję wydawnictwu @wydawnictwoniezwykle za możliwość zrecenzowania książki #personalbodyguard#sandraozolin#wydawnictwoniezwykłe#ochroniarz#
kinix.booksss
11.08.2024
🤍”𝐏𝐞𝐫𝐬𝐨𝐧𝐚𝐥 𝐁𝐨𝐝𝐲𝐠𝐮𝐚𝐫𝐝” 𝐒𝐚𝐧𝐝𝐫𝐚 𝐎𝐳𝐨𝐥𝐢𝐧 [współpraca reklamowa] Recenzja: Z twórczością tej autorki spotykam się po raz pierwszy i jestem pozytywnie zaskoczona, gdyż ta książka przypadła mi do gustu. Czyta się ją lekko i tak się wciągnęłam, że potrzebowałam tylko kilku godzin, aby ją przeczytać. W książce jest podział na przeszłość i teraźniejszość, dzięki czemu możemy lepiej zrozumieć zachowania bohaterów. Kiedy bezpieczeństwo głównej bohaterki zostaje zagrożone, jej ochroniarzem zostaje mężczyzna, który kiedyś okrutnie złamał jej serce. Dziewczyna teraz robi wszystko, aby utrudnić mu pracę. Dzięki rozdziałom z przeszłości, możemy zobaczyć jak wyglądała ich relacja kiedyś, która była pełna namiętności i jak to wpłynęło na główną bohaterkę, po tym jak mężczyzna ją porzucił bez słowa wyjaśnienia. Cały czas zastanawiałam się jaki jest w tym wszystkim cel, że bohater znów pojawił się w jej życiu i kiedy się dowiedziałam, byłam trochę zaskoczona. Ciekawiło mnie to, czy główna bohaterka mu wybaczy i czy dostaną od losu drugą szansę. Lekki i przyjemny romans dla dorosłych czytelników, w sam raz na jeden wieczór.